Ta strona używa plików cookie. Jeżeli pozostajesz na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie.

Najnowsze tweety:

https://twitter.com/nettgpl


reklama

Klęska amatorów geotermii

Kategorie: Wokół faktów
Utworzone: sobota, 24 stycznia 2009 Autor: Adam Maksymowicz
Okazuje się, że wraz z rozwojem i poziomem nauczania coraz więcej jest dziedzin, na których znają się wszyscy. Kiedyś była to tylko medycyna, a dziś ekspertów, którzy znają się na ociepleniu klimatu, energetyce, surowcach i budowie kosmosu można tylko w naszym kraju naliczyć w milionach.

Dwóch profesorów

Ostatnio dwóch krakowskich profesorów od maszyn i urządzeń technicznych oraz metalurgii postanowiło spróbować swoich sił w projektowaniu głębokich otworów geotermalnych wierconych w okolicy Torunia. Od dawna przygotowywali się do tej roli. Prowadzili na dużą skalę kampanie medialne, które spowodowały, że obaj uzyskali akceptację społeczną, jako eksperci i najwybitniejsi przedstawiciele nauk z zakresu geologii, hydrogeologii, a szczególnie geotermii. W tej ostatniej zaczęli nawet publikować swoje przemyślenia „naukowe”. W prasie codziennej - nie w żadnych specjalistycznych periodykach - drukowano całe szpalty ich ustaleń i pomysłów, które miały rozwiązać wszystkie polskie problemy energetyczne.

Zasoby geotermalne Polski według tych materiałów miały 150-krotnie przekraczać nasze roczne zapotrzebowanie na energię. Jedynym zawodowym elementem tych niezwykłych propozycji było powoływanie się na znajomość i poparcie jednego z nieżyjących już profesorów geologii poszukiwawczej. Czytelnicy tych „rewelacji” byli zachwyceni. Niektórzy politycy chcąc zagospodarować ruch społeczny powstający na bazie geotermicznego entuzjazmu bezkrytycznie wsparli go swoim autorytetem.

Mniemanologia geotermalna

Pod koniec zeszłego roku, dwaj profesorowie „mniemanologii geotermalnej” osiągnęli szczyty powodzenia, poparcia i uznania postanowili przystąpić do kolejnego etapu. Wbrew wszelkim materiałom, dowodom i opracowaniom doszli do wniosku, że w okolicy Torunia na głębokości ok. 3 km znajdują się prawie nieograniczone zasoby gorących wód termalnych. Nie brano pod uwagę, że w pobliskim Ciechocinku tego rodzaju wody podziemne mają temperaturę tylko ok. 36 st. C, że mapy hydrogeologiczne nie wykazują tam żadnych zasobów wód podziemnych.

Mimo tego uznano, że ich wydobycie na powierzchnię wymaga odwiercenia tylko dwóch takich samych otworów położonych w odległości ok. 2 km od siebie. Jednym z nich miała być tłoczona woda chłodna, która po przepływie przez warstwę wodonośną miała na tej głębokości się ogrzewać do temperatury ok. 100 st. C i po wypompowaniu na powierzchnię drugim otworem miała być wykorzystana do ogrzewania pomieszczeń, basenów i zasilania lokalnej elektrowni o mocy ok. 20 MW.
Tego rodzaju pomysły i projekty spotkały się z krytycznymi uwagami zawodowych specjalistów dowodzących swoich racji na podstawie między innymi obszernych materiałów zgromadzonych w Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie. Dwaj profesorowie wszystko ignorowali sugerując osobistą do nich niechęć zawodowych konkurentów.

Prywatny inwestor

Co najdziwniejsze, znalazł się prywatny inwestor, który całkowicie zaufał obu bardzo popularnym profesorom. Postanowił zrealizować ich dotąd abstrakcyjne zamiary. Przeszkodą były jednak stosunkowo wysokie koszty pierwszego otworu w granicach ok. 30 milionów złotych. Wobec niezbitej pewności sukcesu postanowiono, że koszty częściowo zostaną spłacone przez uzyskane efekty.

Kłopotami organizacyjnymi jakie napotkał inwestor ze strony rządu, który odmówił dofinansowania badań z Funduszu Ochrony Środowiska oraz zabronił organizowania publicznej składki na ten cel wiele się nie przejmowano. Efekty planowanego wiercenia miały wszystko zwrócić z nawiązką. Mając takie przekonanie przystąpiono dzieła.

Otwór TG-1

W odległości ok. 10 km od Torunia, nad brzegiem Wisły, w pobliżu obiektów inwestora usytuowano pierwszy otwór o sygnaturze TG-1. Na początku września 2008 roku znana podkarpacka firma naftowa rozpoczęła intensywne prace wiertnicze. Już w listopadzie osiągnięto pierwsze efekty zapowiadające pełne powodzenie prowadzonych robót wiertniczych. Na głębokości ok. 2350 metrów w szczelinowatych piaskowcach osiągnięto wydajność wody rzędu kilkuset metrów sześciennych na godzinę o temperaturze ok. 50 - 60 st. C. Miała to być zapowiedź dojścia do kilkaset metrów niżej zalegających poziomów wodonośnych, z których miano uzyskać podobne wydajności, jednakże o znacznie wyższej temperaturze.

Od tego czasu w mediach, na stronach internetowych inwestora i wykonawcy brak informacji na ten temat. Przypuszcza się, że otwór osiągnął już planowaną głębokość, na której temperatura wody była ok. 100ºC, lecz jej dopływ do otworu okazał się minimalny. Jedną z podstawowych przyczyn tego stanu rzeczy były niskie właściwości filtracyjne skał wapiennych, z których projektowano uzyskać wszystkie zapowiadane wcześniej efekty. Po prostu - skały wapienne przewodzą znaczne ilości wody wtedy, kiedy wcześniej zalegały blisko powierzchni ziemi i były poddane procesom skrasowienia. W wyniku tego procesu w miękkich wapiennych skałach powstają liczne kanały, kominy, jaskinie i korytarze prowadząc znaczne ilości wody. Te akurat skały od milionów lat zalegają na dużych głębokościach i prawdopodobnie nie rozwinęły się w nich zjawiska krasowe, konieczne dla przepływu wód podziemnych. Natomiast w zbitych i masywnych skałach wapiennych można natrafić tylko na niemające praktycznego znaczenia silnie zasolone reliktowe i łatwo zczerpywalne wody podziemne. W tej sytuacji dalsze zabiegi techniczne zwiększenia dopływu nie mogą przynieść pozytywnego rezultatu.

Klęska

Wszystko wskazuje, że dwaj profesorowie z dziedziny mechaniki i metalurgii a jednocześnie amatorzy geotermii, ponieśli klęskę. Przede wszystkim nie osiągnęli oni wystarczającej wydajności wody o temperaturze ok. 100ºC, co uniemożliwia realizację podstawowego celu, dla którego projektowane było wiercenie otworu o nazwie TG-1. Wyżej położony wydajny poziom wodonośny nie spełnia wymaganych założeń, gdyż na zasadzie odwrotności zasobny jest w wodę, lecz o stosunkowo niewysokiej temperaturze. Oczywiście i ta temperatura daje szerokie możliwości dla wykorzystania nawierconych wód do ogrzewania pobliskich obiektów, budowania basenów balneologicznych itp. Wszystko to jednak ma tę wadę, że zwrot zainwestowanych funduszy w wiercenie następuje dopiero po dziesiątkach lat funkcjonowania całej aparatury. Jeżeli chodzi o klęskę profesorów, to być może jest ona tylko medialna i prestiżowa, gdyż koszty nieudanego wiercenia poniesie nieostrożny inwestor.

W całej tej historii na niewątpliwe uznanie zasługuje talent obu profesorów, którzy będąc amatorami nauk geologicznych potrafili pozyskać nie tylko znanego inwestora, ale przekonać do swoich racji także wytrawnych specjalistów z przedsiębiorstwa naftowego, które wierciło ten otwór. Czy firma ta dostanie za te prace pieniądze, czas pokaże.

Zobacz wszystkie z: Wokół faktów

Komentarze

Liczba komentarzy: 1062
gość: Trzeci Profesor
Dodano: piątek, 12 sierpnia 2011
Z przebiegu dyskusji rozumiem, że nie ma nowych wieści o toruńskiej geotermii.
1062
gość: EpchEAMzejGFjSWJr
Dodano: wtorek, 3 maja 2011
Thanks for the insight. It brngis light into the dark!
1061
gość: Trzeci profesor
Dodano: piątek, 5 listopada 2010
A wracając do tematu, czy cokolwiek w kwestii toruńskiej geotermii zmieniło się przez ostatnie parę miesięcy?

Pytam bo nie chce mi się przekopywać przez sterty komentarzy o Smoleńsku.
1060
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 15 września 2010
JAROSLAW KACZYNSKI TYLKO POTARL ZAPALKE...

Sluchajcie mili dyskutanci ! W katastrofach lotniczych NIE MA I NIE MOZE BYC POLITYKI !!! Ten samolot byl sprawny do samego konca, silniki pracowaly pelne para tuz przed katastrofa, piloci ZA POZNO rozpoczeli manewr podnoszenia maszyny...Tam byly dwa zderzenia czolowe, pierwsze sciecie skrzydla przez drzewo , drugie zderzenie czolowe slabszego wierzchu samolotu z ziemia...Gdyby Tusk nie polecial 7 kwietnia, 10 kwietnia byloby to samo...Kto ponosi wine za obecny rozlam spoleczenstwa...? W kazdym normalnym panstwie wypowiadaja sie fachowcy, czeka sie na raport, ktorego nikt nie kwestionuje...Jakie znaczenie ma, kto prowadzi sledztwo...? Co to jest sledztwo ?
Czy ktos sie z Panstwa zastanawial, na czym polega sledztwo ? To jest analiza dokumentow i przesluchanie swiadkow. Jesli strona Polska zakwestionuje zbior i analize tych dokumentow, czy tez niedostateczne przesluchanie swiadkow , to ma prawo zlozyc do rosyjskiego raportu ( ktorego jeszcze nie ma ) zastrzezenia, wnioski o dodatkowe dokumenty, dopytanie swiadkow...Kazdy adwokat moglby przesluchiwac kontrolerow lotniska w Smolensku w nieskonczonosc, chodzi o to, by wylapac istotne luki, jesli takowe sa , w postepowaniach rosyjskich i te luki uzupelnic. Ale tylko te luki,ktore mialy wplyw na katastrofe...Tutaj nie ma znaczenia, czy sledztwo prowadza Rosjanie, Amerykanie, Marsjanie czy inni...Znaczenie ma, co ewentualnie istotnego nie zostalo w sledztwie uwzglednione ...Dlaczego ci, co tak bardzo pragna wyjasnienia katastrofy smolenskiej, nic nie mowia o tolerancji urzadzen naziemnych w tym radaru, o tolerancji odczytu urzadzen pokladowych, glownie wysokosciomierzy barycznego i radiowego, o bezwladnosci samolotu w chwili przechodzenia od opadania do wznoszenia...Dlaczego tyle mowi sie o prymitywnych warunkach lotniska smolenskiego a nie mowi sie o wiedzy, jaka strona polska na temat tego lotniska posiadala...Wydaje sie, ze strategia PiS-u i, niestety, Kosciola ( nazwijmy to po imieniu ) polega na rozgrzewaniu nastrojow i przygotowywaniu spoleczenstwa do tego, ze raport koncowy bedzie sfalszowany...To jest przedluzona propaganda osmieszania i uragania polskiej inteligencji, glownie technicznej...To nie Lech Kaczynski byl osmieszany, to polski ekspert i fachowiec byl wyzywany od WYKSZTALCIUCHA , to polskich inzynierow przez kilkanascie miesiecy , za prezydentury Lecha Kaczynskiego, oskarzano o zdrade narodowa i celowe blokowanie przeogromnych zrodel energii geotermalnej, jakie rzekomo mialy zalegac Polske, wiercenia w Toruniu mialy to potwierdzic, okazaly sie wielka klapa, inzynierow nikt nie przeprosil, malo tego, do starych oskarzen doszly nowe, o spowodowanie katastrofy smolenskiej oraz ukrywanie prawdziwych przyczyn tragedii... Stanowisko Kosciola jest tu jasne : zepchnac inteligencje do dalszej kategorii, promowac po cichu macierewiczowskich radykalow, im gorzej ( dla panstwa ) tym lepiej ( dla kosciola ). Nawet Radio Maryja w pierwszych kilkunastu godzinach katastrofy siegnelo po fachowcow – o. Tadeusz Rydzyk przeprowadzil wywiad z wydawca SKRZYDLATEJ POLSKI Tomaszem Hypki, i mimo naciagajacych pytan o. Dyrektora, z wywiadu niezbicie wynikalo, ze wina pilotow byla oczywista...Potem o. Dyrektor zawolal swoich „ fachowcow” czyli A. Macierewicza i sp-ke...A kardynal Dziwisz ? 10 kwietnia wykonal kilka telefonow i mial na biurku fachowe ekspertyzy...To byla JEGO decyzja o pochowku pary prezydenckiej na Wawelu, on ZNAL rzeczywiste przyczyny tragedii i doskonale ORIENTOWAL sie o naciskach przezydenta Lecha Kaczynskiego na pilotow...Nasuwala sie swietna okazja , po pierwsze , odsuniecie na dalszy plan roli kardynala Dziwisza w tuszowaniu skandali pedofilskich w Watykanie, udzial arcbpa Juliusza Paetza w pogrzebie byl bardzo wymowny...Po drugie zrobienie z Lecha Kaczynskiego „ krolom rownego ” bylo swiadomym rozlaniem benzyny na polskiej ziemi...Jaroslaw Kaczynski tylko potarl zapalke...
1059
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 1 czerwca 2010
PRZYCZYNY KATASTROFY....

Naciski byly….A generala Blasika kto wyslal do kokpitu…? Prosze pamietac, ze nawet, gdyby piloci szczesliwie wyladowali, groziloby im odebranie licencji, gen. Blasik byl takim gwarantem, ze brawura ujdzie bezkarnie i to byl najwiekszy, namacalny, wymierny i bezdyskusyjny nacisk…Predkosc opadania za duza, miedzy wys. 100 m a ostrzezeniem Kontrolera “Horizont” uplynelo 7 sekund, niewiele….
1058
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 25 maja 2010
DLACZEGO POLONIA NIE POMAGA ?

Te fundusze , konkretnie na regulacje Wisly w tym 50% na Podkarpacie, byly przyznane przez UE w 1998, co sie z nimi stalo, nie wiemy...Zainteresowalem sie, dlaczego Polonia Kanadyjska, Kongres Polonii Kanadyjskiej i polonijne organizacje charytatywne nie oglaszaja, tak jak w 1997 roku, zbiorek, wtedy zebralismy dziesiatki milionow dolarow, dolozyl sie rzad kanadyjski finansujac odbudowe mostu w Klodzku....Dostalem odpowiedz, ktora cytuje na poczatku tego wpisu....
1057
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 21 maja 2010
Przeciez ogloszenie stanu wyjatkowego to latwiejszy dostep do funduszy , tak wewnetrznych ( banki, firmy ubezpieczeniowe ) jak i miedzynarodowych.... Polonia amerykanska zawsze w takich przypadkach jest szczodra jak i rzady USA i Kanady, ale jak nikt nie prosi.... Tusk i Komorowski trzesa gacmi o sondaze, a ludzie potrzebuja pomocy....Tusk honorowo i publicznie zrzeka sie pomocy unijnej, tak, lepiej niech przejadaja Grecy, po co chlopu polskiemu ma przewrocic sie w glowie, wazne , ze pan Komorowski gora w sondazach....
1056
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 21 maja 2010
Przeciez ogloszenie stanu wyjatkowego to latwiejszy dostep do funduszy , tak wewnetrznych ( banki, firmy ubezpieczeniowe ) jak i miedzynarodowych.... Polonia amerykanska zawsze w takich przypadkach jest hojna jak i rzady USA i Kanady, ale jak nikt nie prosi.... Tusk i Komorowski trzesa gacmi o sondaze, a ludzie potrzebuja pomocy....Tusk honorowo i publicznie zrzeka sie pomocy unijnej, tak, lepiej niech przejadaja Grecy, po co chlopu polskiemu ma przewrocic sie w glowie, wazne , ze pan Komorowski gora w sondazach....
1055
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 20 maja 2010
To nie jest powtórka z 1997 roku. Na Pokarpaciu w Krakowie, Małopolsce i na Śląsku rzecz wygląda dużo groźniej. Poziom Wisły o ok. 1 m przekroczył ten z 1997. Tutaj tak samo, jak w projektowniu i wykonawstwie toruńskiej geotermii kłania się zarozumialstwo, pycha i lekceważenie problemów powodziowych w pierwszym rzędzie przez rząd, a potem coraz niżej. Woda zalewa opolszczyznę. Skala powodzi południowej Polski znacznie przekracza tę z 1997 roku przede wszystkim pod względem strat materialnych. Poprzednio jej centrum było na Dolnym Ślasku, który najlepiej jest przygotowany ze względu na funkcjonujące jeszce poniemieckie inwestycje. Dlatego skala strat materialnych była wielka, a teraz jest potworna. Oczywiscie premier ze wzgledów politycznych nie chce wprowadzić stanu wyjątkowego, tak samo jak i p.o.prezydent. Wszystko to jest tragiczne, smutne i nieodpowiedzialne.
1054
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 18 maja 2010
Czy to bedzie powtorka 1997 ? Jeszcze tego brakowalo !
1053
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 14 maja 2010
Prosze Panstwa, zwroccie uwage na publikacje NDz...Najpierw dobijanie rannych, dzisiaj pisze, ze Borowcy otworzyli ogien, by chronic cialo prezydenta...
Od prawie dwoch lat usiluje dowiesc, ze bydlo koloratkowe jest po prostu bydlem koloratkowym... Nie tylko bydlo piszace ale bydlo pozwalajace i inspirujace , a wiec Dziwisz, Glemp i wielu innych, Zycinski protestuje, ale co z tego, tu trzeba wkroczyc i wypieerdolic tego Rydzyka na zbity pysk....
Odglosy, przypominajace strzaly, mogly byc z trzech powodow:

1. Zlecialy sie przeciez szumowiny z calego Smolenska na szaber, tak jak po wypadku w Lasach Kabackich, tez rabowano, nie oszukujmy sie...Policja rosyjska mogla oddac strzaly ostrzegawcze w powietrze....

3. Wybuch amunicji borowskiej...

3. Wybuch dezodorantow lub podobnych pojemnikow....
1052
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 14 maja 2010
Nie jestem fachowcem od fal radiowych i przekaznikow, ale z tego, co wiem, komorki maja limit i nie obejmuja wszystkich obszarow, telefony satelitarne moga dzialac z wiekszych obszarow...Wiem jedno, ze np. w szpitalach obowiazuje bezwzgledny zakaz uzywania jakichkolwiek polaczen komunikacyjnych bezprzewodowych, incl. SMS, wiaze sie to z mozliwoacia zaklocen elektronicznych instrumentow w salach operacyjnych....Nie sadze, zeby takie rozmowy mialy wplyw na katastrofe w Smolensku, tam
byla komunikacja z wieza, samolot zostal naprowadzony na os lotniska prawidlowo ( wybil sie z niej dopiero po uderzeniu w drzewa...). Ustawienie wysokosci to odczyt cisnienia barometrycznego, to jest niezalezne od jakiejkolwiek komunikacji bezprzewodowej...
1051
gość: Marek
Dodano: czwartek, 13 maja 2010
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Czy zakaz dotyczy również telefonów satelitarnych ?
1050
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 13 maja 2010
Panie Marku, w sprawie teorii spiskowych wypowiadaja sie ludzie, ktorzy w zyciu nigdy nie lecieli samolotem, nie wolno w samolocie uzywac komorek ani internetu, bo to zakloca dzialanie urzadzen pokladowych, Jaroslaw Kaczynski swiadomie zlamal prawo rozmawiajac z bratem...
Przyjrzyjmy sie wstepnym komunikatom, ktore same z siebie sa nonsensowne, gdyby ich autorzy czytali wpisy " KLESKA AMATOROW GEOTERMII " nie wypisywaliby takich glupot....
..........................................................

Oskarżyciele wyjaśniają także rolę dyrektora protokołu dyplomatycznego MSZ Mariusza Kazany, który - jak ujawniła "Gazeta Wyborcza" - przebywał w kabinie pilotów. Nie wykluczają, że mógł on tłumaczyć pilotom, iż z innych lotnisk niż Siewiernyj pod Smoleńskiem nie będzie można się dostać do Katynia.

Drugi, główny wątek śledztwa zakłada błąd obsługi rosyjskiego lotniska. Jednym z parametrów, jakimi kierowali się piloci przy lądowaniu, były odczyty z wysokościomierza barycznego. Przy podchodzeniu do lądowania obsługa lotniska powinna podać, ile wynosi ciśnienie na ziemi. Dopiero po wprowadzeniu tych danych załoga ustawia prawidłowo odczyt wysokości w wysokościomierzu barycznym.
..........................................................

Zacznijmy od drugiego, co wyjasnia calkowicie przyczyne katastrofy....Wysokosciomierz barometryczny ( nie baryczny, cisnienie moze, ale nie musi byc okreslane w jednostkach "bar" ) jest podstawowym i bardzo prostym urzadzeniem w kazdym samolocie, wysokosc okresla sie na podstawie prostej formuly i stosunku cisnienia barometrycznego mierzone w samolocie i cisnienia barometrycznego na lotnisku podanego przez wieze kontrolna , tak jest w Rosji, o czym piloci wiedzieli...
( W zachodnich, nowoczesnych lotniskach, przy zaawansowanej elektronice, podaje sie wysokosc npm)
Wystarczy sprawdzic, jakie parametry otrzymali piloci Jak-a 40, jakie parametry otrzymali piloci rosyjskiego Ila-76 i jakie parametry otrzymali piloci Tu-154M, to cisnienie powinno byc takie same...I to zrobiono pierwszego dnia i juz pierwszego dnia rekiny polskiej sceny z premierem, marszalkiem sejmu, kardynalem Dziwiszem, Jaroslawem Kaczynskim , doskonale znaly prawde....A brzmi ona nastepujaco, chcac wypatrzec lotnisko, piloci CELOWO przesuneli wskaznik wysokosciomierza ( galke kalibracyjna ) o roznice wysokosci do skrajnie ryzykownej wysokosci, ONI WIEDZIELI, ZE ZEJSCIE DO TEJ WYSOKOSCI , NAWET PRZY UDANYM LADOWANIU, POCIAGNELOBY URUCHOMIENIE SANKCJI PROKURATORSKICH I UTRATE LICENCJI, dlatego musieli sie jakos zabezpieczyc, w tym wypadku bledna kalibracja instrumentu wysokosci z "przyczyn obiektywnych..." Dowodem sa ujawnione, szczatkowe okrzyki w kabinie pilotow , nap " ZAWRACAJ " to znaczy zawroc galke kalibracji wysokosciomierza na prawidlowa pozycje...

Pierwszy watek tj. brak transportu z Witebska lub Minska, swiadczy o nieuctwie, glupocie i niekompetencji tkzw. fachowcow ( ktorzy biora za te "fachowosc" olbrzymie pieniadze....) Przeciez mgla, to nic innego, jak woda w aerozolu, komunikaty metorologiczne Smolenska byly dostepne, ja sam wygrzbalem smolenski komunikat w necie juz 10 kwietnia, w tym czsie RH bylo 100%, temperatura termometru mokrego zrownala sie z temperatura termometru suchego...Jest zrozumiale, ze w poludnie temperatura rosnie, kropelki wody paruja, RH maleje, a tym samym mgla sie przerzedza, wystarczyla roznica ok. 1.5 st. C roznicy miedzy teperaturami teermometru suchego i mokrego i mozna bylo ladowac, to mozna bylo odczekac albo w powietrzu, albo z powrotem przyleciec z Witebska, opozniajc rozpozcecie uroczystosci o ok. 1.5 - 3 godziny...., gdyby to byly uroczystosci...ale to byl planowany wiec wyborczy, prymitywna wojna polsko-polska o krzesla, wojna, w ktorej jencow sie nie bierze, dlatego zakonczyla sie tragedia....
1049
gość: Marek
Dodano: środa, 12 maja 2010
Do Atech_Ontario
Chodzi mi o wpływ działania fal telefonów komórkowych na sprzęt samolotu. Czy to ma znaczenie ? Pytam się, dlatego,że wg prokuratury to może być przyczyną katastrofy.
1048
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 10 maja 2010
LIST DO KANDYDATA NA PREZYDENTA, PANA JANUSZA KORWINA - MIKKE.
.............................................................
ACH, CO TO BEDZIE ZA SLUB !

Oczywiscie, ze to byl wypadek, ale spowodowany brawura kapitana....Tak , jak zatoniecie TITANIC bylo spowodowane brawura kapitana....Kosciol to juz wiedzial od 10 kwietnia w poludnie, natychmiast "zaklajstrowal" i sprytnie wykorzystal do swoich wplywow....
Panie Januszu, ide z Panem o zaklad o kazda sume, ze Jaroslaw Kaczynski wygra te wybory....Kardynal Dziwisz Was zalatwil i nie macie (reszta kandydatow ) jak z Jaroslawem walczyc....Pan w swojej kampanii powoluje sie na amerykanizacje, daje dwa przyklady z USA, ktore proponowalem Kancelarii Premiera, niestety, Donald Tusk ma kiepskich doradcow, a sam, historyk, ma doswiadczenie w czyszczeniu kominow, czego rowniez nie wykorzystal, bo tam, na szczycie komina, musial byc ubezpieczony, samolot nie byl....To jest glowna przyczyna, dlaczego nie podaje sie zawartosci czarnych skrzynek, po wyjsciu na jaw bledow pilota i naciskow, rodziny zabitych beda sie domagaly odszkodowan wielokrotnie wiekszych, niz proponuje rzad Tuska, i beda mialy racje, Pan sie w tym orientuje, bo pisal profesjonalne teksty w Agorze np. na temat emerytur gorniczych....Oto przyklady amerykanskie :

WYBORY PREZYDENCKIE - NALEZALO POCZEKAC !
1. Jeszcze 10 kwietnia proponowalem premierowi wniesienie natychmiastowych poprawek do Konstytucji, chodzilo o "amerykanizacje bezkrolewia " jesli mozna to tak nazwac i umozliwienie marszalkowi Sejmu pelnienie funkcji p/o prezydenta do czasu konca kadencji s.p. Lecha Kaczynskiego....Nawet , gdyby zgoda PiS-u byla okupiona zmiana marszalka Sejmu na PiS-owego, to i tak wyelimibowalo by to wplyw emocji w pazdziernikowych wyborach prezydenckich, Jaroslaw Kaczynsk musialby sie zgodzic i mowic....Teraz mowi malo, wyselekcjonowane slowa PR-owcow, w mysl zadady : im mniej sie powie, tym mniej jest sie do czego przyczepic....a jego buldogi, w tym o. Rydzyk, dobija halastre-konkurencje, na bazie emocji...Na cholere Komorowski spieszyl sie z tym IPN, co mu te kilka miesiecy dalo....?

ZABEZPIECZENIE TERENU KATASTROFY
2. Podsunalem premierowi Tuskowi przyklad amerykanski, tam, na Florydzie, rozbil sie pasazerski samolot American Airlines, wpadl w bagna, krokodyle zjadaly ciala ofiar....Rodziny ofiar i czesc opinii publicznej zadaly od prezydenta, by "zabezpieczyl teren " i wyslal Gwardie Narodowa , wybil krokodyle i osuszyl bagna....Podalem premierowi inny y przyklad , wypadek AIR France w Toronto, blad pilota w trudnch warunkach atmosfrycznych ( wieza zalecala ladowanie w Ottawie ) w 2008, podalem referencje you tube...Nie rozumiem, dlaczego w Polsce sie o tym nie mowi !!!??? I co, premier spi, patrzac spokojnie, jak Bronislaw traci w sondazach, a Jaroslaw zyskuje...No tak, darmowe ekspertyzy wrzuca sie do kosza, tuz przed 20 czerwca premier bedzie zamawial za dziesiatki milionow zl "okolowypadkowe" ekspertyzy, wtedy bedzie za pozno....No ale co moze Pan wymagac od kogos, kto ma doswiadczenie w czyszczeniu kominow, z pelnym szacunkiem....

SLUB JAROSLAWA KACZYNSKIEGO PRZED 20 CZERWCA....
Gdybym ja byl PR-owcem J. Kaczynskiego, radzilbym mu nie tylko to samo, ale takze zmusilbym go do oswiadczyn i zawarcia zwiazku malzenskiego z poslanka Jolanta Szczypinska, ona go chce, zaopiekuje sie tez kotem , poza tym babka niczego sobie.....Gdy tak sie stanie, to Jaroslaw was , cala reszte kandydatow, zmiazdzy w wyborach...O ile wiem, Jaroslaw Kaczynski jest kawalerem, a pani Szczypinska , jesli nie ma uregulowanych spraw z Koscilolem, to kardynal Dziwisz stanie na swoich duzych uszach i zalatwi wszystko przed 20 czerwca.....Nawet wiem. gdzie bedzie slub, nie wymieniajac zadnego Krakowa z nazwy....To bedzie robione w wielkiej tajemnicy, slub bedzie w sobote, 5 czerwca, premier Tusk spadnie ze swojego komina, ale nie musi, zostal jeszcze czas, by kontratakowac....Polityka to szachy, wygrywa ten, co przewiduje ruchy przeciwnika....
1047
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 10 maja 2010
LIST DO KANDYDATA NA PREZYDENTA, PANA JANUSZA KORWINA - MIKKE.
.............................................................
ACH, CO TO BEDZIE ZA SLUB !

Oczywiscie, ze to byl wypadek, ale spowodowany brawura kapitana....Tak , jak zatoniecie TITANIC bylo spowodowane brawura kapitana....Kosciol to juz wiedzial od 10 kwietnia w poludnie, natychmiast "zaklajstrowal" i sprytnie wykorzystal do swoich wplywow....
Panie Januszu, ide z Panem o zaklad o kazda sume, ze Jaroslaw Kaczynski wygra te wybory....Kardynal Dziwisz Was zalatwil i nie macie (reszta kandydatow ) jak z Jaroslawem walczyc....Pan w swojej kampanii powoluje sie na amerykanizacje, daje dwa przyklady z USA, ktore proponowalem Kancelarii Premiera, niestety, Donald Tusk ma kiepskich doradcow, a sam, historyk, ma doswiadczenie w czyszczeniu kominow, czego rowniez nie wykorzystal, bo tam, na szczycie komina, musial byc ubezpieczony, samolot nie byl....To jest glowna przyczyna, dlaczego nie podaje sie zawartosci czarnych skrzynek, po wyjsciu na jaw bledow pilota i naciskow, rodziny zabitych beda sie domagaly odszkodowan wielokrotnie wiekszych, niz proponuje rzad Tuska, i beda mialy racje, Pan sie w tym orientuje, bo pisal profesjonalne teksty w Agorze np. na temat emerytur gorniczych....Oto przyklady amerykanskie :

WYBORY PREZYDENCKIE - NALEZALO POCZEKAC !
1. Jeszcze 10 kwietnia proponowalem premierowi wniesienie natychmiastowych poprawek do Konstytucji, chodzilo o "amerykanizacje bezkrolewia " jesli mozna to tak nazwac i umozliwienie marszalkowi Sejmu pelnienie funkcji p/o prezydenta do czasu konca kadencji s.p. Lecha Kaczynskiego....Nawet , gdyby zgoda PiS-u byla okupiona zmiana marszalka Sejmu na PiS-owego, to i tak wyelimibowalo by to wplyw emocji w pazdziernikowych wyborach prezydenckich, Jaroslaw Kaczynsk musialby sie zgodzic i mowic....Teraz mowi malo, wyselekcjonowane slowa PR-owcow, w mysl zadady : im mniej sie powie, tym mniej jest sie do czego przyczepic....a jego buldogi, w tym o. Rydzyk, dobija halastre-konkurencje, na bazie emocji...Na cholere Komorowski spieszyl sie z tym IPN, co mu te kilka miesiecy dalo....?

ZABEZPIECZENIE TERENU KATASTROFY
2. Podsunalem premierowi Tuskowi przyklad amerykanski, tam, na Florydzie, rozbil sie pasazerski samolot American Airlines, wpadl w bagna, krokodyle zjadaly ciala ofiar....Rodziny ofiar i czesc opinii publicznej zadaly od prezydenta, by "zabezpieczyl teren " i wyslal Gwardie Narodowa , wybil krokodyle i osuszyl bagna....Podalem premierowi inny y przyklad , wypadek AIR France w Toronto, blad pilota w trudnch warunkach atmosfrycznych ( wieza zalecala ladowanie w Ottawie ) w 2008, podalem referencje you tube...Nie rozumiem, dlaczego w Polsce sie o tym nie mowi !!!??? I co, premier spi, patrzac spokojnie, jak Bronislaw traci w sondazach, a Jaroslaw zyskuje...No tak, darmowe ekspertyzy wrzuca sie do kosza, tuz przed 20 czerwca premier bedzie zamawial za dziesiatki milionow zl "okolowypadkowe" ekspertyzy, wtedy bedzie za pozno....No ale co moze Pan wymagac od kogos, kto ma doswiadczenie w czyszczeniu kominow, z pelnym szacunkiem....

SLUB JAROSLAWA KACZYNSKIEGO PRZED 20 CZERWCA....
Gdybym ja byl PR-owcem J. Kaczynskiego, radzilbym mu nie tylko to samo, ale takze zmusilbym go do oswiadczyn i zawarcia zwiazku malzenskiego z poslanka Jolanta Szczypinska, ona go chce, zaopiekuje sie tez kotem , poza tym babka niczego sobie.....Gdy tak sie stanie, to Jaroslaw was , cala reszte kandydatow, zmiazdzy w wyborach...O ile wiem, Jaroslaw Kaczynski jest kawalerem, a pani Szczypinska , jesli nie ma uregulowanych spraw z Koscilolem, to kardynal Dziwisz stanie na swoich duzych uszach i zalatwi wszystko przed 20 czerwca.....Nawet wiem. gdzie bedzie slub, nie wymieniajac zadnego Krakowa z nazwy....To bedzie robione w wielkiej tajemnicy, slub bedzie w sobote, 5 czerwca, premier Tusk spadnie ze swojego komina, ale nie musi, zostal jeszcze czas, by kontratakowac....Polityka to szachy, wygrywa ten, co przewiduje ruchy przeciwnika....
1046
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 6 maja 2010
FATALNE BLEDY DONALDA TUSKA....

Piec lat temu Tuska zgubilo dzentelmenstwo, na zarzut dziadka z Whermachtu niepotrzebnie sie zawahal, na piec minut tylko, ale to go zgubilo....Dzisial policzmy, milion szescset tysiecy podpisow dla PiS-u, z tych ludzi kazdy ma 3 osoby w rodzinie o tych samych pogladach, ktore sie nie wpisaly, i dwoje wahajacych znajomych, ktorych latwo mozna przekabacic....To daje Jaroslawowi Kaczynskiemu ponad 9½ miliona wyborcow, a wiec na fali emocji on jest nie do pokonania....Donald Tusk, majacy doswiadczenie przy czyszczeniu kominow, robi blad za bledem....Oddal inicjatywe konkurencji w czasie zaloby, to jest juz nie do odrobienia, od razu, ostro nalezalo skrytykowac polityczno-wyborczy charakter wyprawy Lecha Kaczynskiego do Katynia i brawure naciskanego pilota, naciskanego dlatego, by nie skompromitowac tej calej hucpy z 10 kwietnia.....Dalszy blad Donalda Tuska to argument, ze nie wolno od Rosjan zadac przejecia sledztwa, bo to nic nie da a zaszkodzi dobrym relacjom polso-rosyjskim....Nic bardziej glupszego nie mozna bylo powiedziec, opozycja juz zmyla premierowi leb....Wyjasnienie bylo proste: Mamy swoich obserwatorow z szerokimi uprawnieniami, nie ma zadnych przeslanek, by Rosjanie cos ukrywali lub przekrecali, normalnie sledztwo w takich wypadkach prowadzi zawsze kraj-gospodarz katastrofy, w innych, podobnych katastrofach, takie sledztwo trwa ok. pol roku.... Tylko skad Donald Tusk, ktory czyscil kominy i drzy tylkiem o sondaze, ma o tym wiedziec....? A Rosja ?
Tu zgadzam sie z opozycja, tak jak 250 lat temu, Rosja chce slabej Polski, i robi to po mistrzowsku....Rosjanie juz wiedza, ze to brawura pilota i naciski prezydenta Kaczynskiego....Ale po co Rosji silny rzad premiera Tuska z reforma prezydentury, silna pozycja w Unii...? Rosjanie swietnie to rozgrywaja , to mozna porownac do przedluzania w nieskonczonosc gwizka sedziego konczacego mecz, niech prezydentem zostanie Jaroslaw Kaczynski, oni wtedy opublikuja raport i osmiesza Polakow przed calym swiatem...no i Unia czy chce czy nie chce, bedzie musiala rozmawiac z Rosja ponad naszymi glowami....
1045
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 6 maja 2010
DLACZEGO DONALD TUSK NIE POSLUCHAL...?
..........................................................

Pół godziny po wyznaczonym czasie, o godzinie 13.30, do mównicy w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej podszedł Jarosław Kaczyński, zaanonsowany przez nowego rzecznika sztabu wyborczego, Pawła Poncyljusza.

"Ja chciałem serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy zbierali podpisy, którzy wykazali poparcie i życzliwość. Jestem przekonany, że coś nas łączy, że łączy nas przekonanie, że Polska ma prawo do marzeń, że będzie silna, licząca się w świecie, że będzie dumna i sprawiedliwa" - powiedział kandydat PiS na prezydenta. "Joanno, serdecznie dziękuję" - zwrócił się do szefowej sztabu wyborczego. I na tym zakończył swoje wystąpienie, chowając się za plecy Joanny Kluzik-Rostkowskiej.

Szefowa sztabu dumnie wtedy ogłosiła, że Prawu i Sprawiedliwość udało się zebrać 1 650 000 podpisów pod kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego. "Chciałam podziękować wszystkim, którzy w całej Polsce rzetelnie i z wielkim zaangażowaniem te podpisy zbierali i tym, którzy je złożyli. Zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego jest w zasięgu ręki, głęboko w to wierzę" - zakończyła Kluzik-Rostkowska.
..........................................................

Niestety, fatalny blad Donalda Tuska zbiera owoce....W kilkanascie godzin po katastrofie , tak jak radzilismy, nalezalo wniesc poprawki do Konstytucji, nawet zmienic marszalka Sejmu na PiS-owego...Ustawa IPN by poczekala, pare innych rzeczy by poczekalo, a Jaroslaw Kaczynski nie moglby takich poprawek zakwestionowac....Dzisiaj wiemy, ze wybory prezydenckie beda oparte na emocjach, Jaroslaw Kaczynski bedzie zbieral poparcie, jak tylko bedzie siedzial cicho, TVP z Janem Pospieszalskim to PiS-owa bron masowego razenia w obecnych warunkach plus glosy czesci biskupow, dodajmy aitacje w zachrystii, opinie plebanii, Radio Maryja czeka obecnie, kto da wiecej, ale uderzy dla PiS-u, to pewne...Donald Tusk, ktorego jedynym doswiadczeniem jest czyszczenie kominow, zapomnial, ze licza sie nie dzisiejsze sondaze, a te 20 czerwca...i dwa tygodnie pozniej....Dzien Dobry Polsko Kartoflana 2010-2015....
1044
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 6 maja 2010
OTO SLOWO ODPOWIEDZI.....

Dzisiejszy Nasz Dziennik, jedynie polskie, katolickie i patriotyczne pismo, chcac zablysnac profesjonalizmem, zawiera nastepujace pytania:
.............................................................
26. doba po katastrofie Tu-154M.
Pytania, na które nadal nie znamy odpowiedzi:

1. Jaka jest treść rozmów pilota z wieżą?
2. Czy i kiedy sygnalizował on kłopoty z maszyną?
3. Jakie były koordynaty podawane z wieży?
4. Jaki był dokładny czas zderzenia samolotu z ziemią?
5. Kiedy poznamy personalia osoby naprowadzającej samolot prezydencki na lotnisku Siewiernyj?
6. Na którym pasie (na lotnisku są dwa) miała lądować maszyna?
7. Jakie były koordynaty smoleńskiej stacji meteorologicznej podawane dla wieży kontroli lotów?
8. Kto i czy zabezpieczył pełną dokumentację miejsca uderzenia Tu-154M?
.............................................................

Odpowiadamy : Kochane pismaki z NDz, zajmijcie sie ewangelia i jej nauczaniem, usilujecie na sile pokazac swoja "fachowosc", ktora to "fachowosc" pokazaliscie juz w sprawie geotermii....Na te pytanie fachowcy znali odpowiedz juz w dniu katastrofy, a wiec 10 kwietnia, OTO SLOWO ODPOWIEDZI, one by one...
.............................................................

1. Wieza ostrzegala dwukrotnie pilota o zlych warunkach atmosferycznych, zalecala udanie sie na lotnisko zapasowe...W standardach rosyjskich o zamknieciu lotniska decyduje wieza, w standardach zachodnich decyzje o ladowaniu w trudnych warunkach atmosferycznych podejmuje pilot...To jest jedyny punkt sporny wypadku, dlaczego lotnisko Siewiernyj nie zostalo w tym czasie zamkniete ? Nie zmienia to faktu, ze piloci o fatalnych warunkach ladowania doskonale wiedzieli....

2. TU-154M nie sygnalizowal klopotu z maszyna, takich rzeczy nie da sie ukryc....

3. Wieza w Smolensku naprowadza na os lotniska i to bylo zrobione prawidlowo, samolot zboczyl z kursu po uderzeniu w drzewa....Rowniez wieza podala wartosc cisnienia barometrycznego ( tak jak i wczesniej Jak-owi 40 ) do kalibracji instrumentow wysokosci, nawigator TU-154M nie potwierdzil wysokosci ( nie "kwitowal" w slownictwie rosyjskim , " oni kwitancju nie padawali....").

4. 8:41 a.m. czasu warszawskiego.

5. Personalia kontrolera sa znane opinii publicznej, polscy prokuratorzy maja prawo go przesluchiwac...."To ja radziłem, by lądowali na zapasowym lotnisku. Mówili, że spróbują raz i jeśli się nie uda, skierują się na zapasowe lotnisko" - relacjonuje Paweł Plusnin, kontroler lotów z lotniska w Smoleńsku"

6. Co to znaczy: " Na ktorym pasie....? " W Smolensku, na Siewiernyj, jest tylko jeden pas startowy : 2500 m dlugi i 59 m szeroki....Nasz Dziennik musial pomylic pas startowy z systemem radiolatarni, sa dwa takie systemy, od zachodu i od wschodu, kazdy w roznej odleglosci od pasa startowego, samolot zawsze laduje i startuje pod wiatr....

7. To juz bylo wiadomo 10 kwietnia, wartosc cisnienia barometrycznego, potrzebnego do kalibracji instrumentu wysokosci, zaloga otrzymala i mogla porownac z radiowysokosciomierzem jak i z pomiarami wiezy, czego nie zrobila...Ostrzezenia wiezy zignorowala....Stacja metorologiczna w Smolensku informowala o silnej mgle, jak i temperaturze i wilgotnosci....Nizej podpisany zapisal te dane z internetu juz 10 kwietnia :
Weather forecasts for the airport Siewiernyj day as the disaster:
10:00Z (1pm) Temp 3°C Dew 2°C Humidity 94% QNH 1025 hPa Visibility 4 kilometers Winds east 14.4 km/h / Mist
07:00Z (10am) Temp 1°C Dew 1°C Humidity 98% QNH 1026 hPa Visibility 0.5 kilometers Winds SE 10.8 km/h / Heavy Fog
04:00Z (7am) Temp 0°C Dew -1°C Humidity 89% QNH 1025 hPa Visibility 4 kilometers Winds ESE 7.2 km/h / Mist
01:00Z (4am) Temp 3°C Dew -0°C Humidity 72% QNH 1025 hPa Visibility 10 kilometers Winds SE 7.2 km/h /
22:00Z (1am) Temp 6°C Dew -0°C Humidity 52% QNH 1025 hPa Visibility 10 kilometers Winds SE 7.2 km/h

8. Pierwsi na miejscu katastrofy byli zolnierze sasiedniej jednostki wojskowej, potem strazacy...Teren jest duzy, bagnisty...Na pewno zlecialy sie szumowiny z calego Smolenska, by poszabrowac....W dniu tragedii polscy dziennikarze mieli pretensje, ze ich nie wpuszczono, dzisiaj ci sami ludzie maja pretensje odwrotne....No dobrze, co sie ostalo w tym blocie i bagnie: jeden paszport, banknot 20 zl, pare osobistich rzeczy i fragmentow ubran...? Przypomnijmy katastrofe American Airlines na Florydzie sprzed kilku laty, tam samolot pasazerski wpadl w bagno, krokodyle skonsumowaly wszystko, opinia publiczna zadala od prezydenta, by wyslal Gwardie Narodowa, wybil krokodyle i wysuszyl bagna....Nistety, tu gra sie niepotrzbnie emocjami....
1043
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 4 maja 2010
Sprawa Lecha Kaczyńskiego na Wawelu jest już zamknięta raz na zawsze niezależnie od wszelkich komentarzy, życzeń i późniejszych ustaleń. Jest tak dlatego, że póki Kościół zarządza wawelską katedrą, póty nie zmienia on raz podjętych w tej sprawie decyzji. Ustalono, że Marszałek Józef Piłsudski odpowiada za znacznie więcej zabitych ludzi niż tylko 96, biorąc pod uwagę ofiary jego majowego zamachu stanu. I co? I nic! I tak samo wszystkie ustalenia na temat Lecha Kaczyńskiego w żaden sposób już nie mogą wpłynąć na jego miejsce na Wawelu i to niezależnie od tego, czy się to nam podoba, czy też nie. Dlatego proponuję zamknąć dyskusję na ten temat, bo poza biciem piany, niczego innego nie może ona osiągnąć.
1042
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 30 kwietnia 2010
Czy Panstwo widzieliscie ten przedpokoj na Wawelu ? Wyglada fatalnie ! A co bedzie, jak pan prezydent Kaczynski, bedzie posmiertnie oskarzony o posrednie spowodowanie smierci 96 ludzi ?
1041
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 28 kwietnia 2010
Panie Marku, Pospieszalski moze mowic, co chce....Bez totalnego poparcia teorii spiskowej przez Ambone PiS nie ma szans w wyborach prezydenckich, a Kosciol nie bedzie ryzykowal wystawiania sie na posmiewisko...Ludzie okazali hold Glowie Panstwa ( nie mialo znaczenia ktorej opcji ) i wyrazili troske o struktury tego Panstwa....Nie jest prawda, ze dziennikarze przedstawiali prezydenta w zlym swietle, oni cytowali jego wypowiedzi, Lech Kaczynski osmieszyl sie totalnie juz w pierwszej sekundzie prezydentury: MELDUJE PANIE PREZESIE ZADANIE WYKONANE....
Nikt z dziennikarzy nie zwrocil uwagi, ze nie ma czegos takiego, jak polityka historyczna, polityka to ustepstwa, kompromisy, koalicje a historia to fakty, Lech Kaczynski powinien wykladac historie na Uniwersytecie.......Po prostu Lech Kaczynski osiagnal umyslowy limit i zabraklo mu wizji Panstwa, stad rozpetanie nerwowej i osmieszajacej Polske wojny z premierem o krzesla, ktora zakonczyla sie tragedia....
1040
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 27 kwietnia 2010
CISZA KRZYCZY !


No dobrze, Panie Lewy Prosty, przypuscmy, ze mamy doradzic
premierowi Tuskowi, co i ile, jesli w ogole, ma jutro oglosic, bo to, ze premier zna cala prawde, nie ma watpliwosci....Ja bym ten wypadek przyrownal do wypadku samochodowego, gdzie pijany mlodzieniec sciga sie z kolegami i przy predkosci 200 km/h wpada na chodnik i zabija wiele ludzi....Rodzice tego mlodzienca nigdy nie uwierza w wine syna, to koledzy zmusili, policja za szybko gonila, chodnik za waski....patrz expertyzy zamowione przez niejakiego Macierewicza Antoniego....Wracajmy do jutrzejszej konferencji premiera Tuska , jakie premier ma opcje:

1. Premier powie cala prawde, tj. o brawurze pilotow i obietnicy awansow danych przez Lecha Kaczynskiego : Premier tym osmieszy Polakow i Polske, bedzie mial wrogow
w kraju, na emigracji, opozycja i Kosciol przystapia do ataku na rzad ( Kosciol znal od poczatku dokladna przyczyne wypadku, dlatego zagral Wawelem, by potem czerpac profity od PiS-u, gdy ten bedzie u wladzy...). Zgodny chor przeciwnikow PO zawyje : Za szybko, trzeba dalej prowadzic sledztwo, nie ma stuprocentowych dowodow....

2. Premier powie prawde czesciowa : brawura pilotow bez naciskow....Bedzie to samo j/w, z tym ze dojda glosy niektorych fachowcow, zwolennikow PiS-u : to niemozliwe, piloci to nie samobojcy, musialy byc inne defekty techniczne, za wczesnie na wysuwanie takich tez....

3. Premier wypowie sie ogolnikowo sugerujac wine pilotow ale nie przesadzajac wynikow sledztwa, ktore musi jeszcze czas jakis potrwac....Opozycja wykrzyczy : Co sie tak grzebiecie, niedolestwo, balagan, falszuja wyniki, zdrada, zdrada, zdrada, po trzykroc zdrada ! Skrzyknac NATO-wskich sojusznikow i na Moskwe !

4. Premier nic konkretnego nie powie zaslaniajac sie dobrami sledztwa, bedzie jak wyzej, oczywiscie opozycja zarzuci rzadowi, ze od razu nie przejal sledztwa....

..........................................................

KTO POWINIEN PROWADZIC SLEDZTWO ?

Nie ma wsrod silnych, demokratycznych krajow podobnych precedensow, najblizsze dwa przypadki sa tragiczne...

5. Zabojstwo prezydenta Johna F. Kennedy'ego w Dallas, listopad 1963....Tam sledztwo prowadzil rzad amerykanski i to bylo zle, to bylo zlamanie prawa....Zabojstwa sa w kompetencji wladz stanowych i to Texas powinien prowadzic sledztwo od pierwszych sekund, zreszta tak bylo w ciagu pierwszych 10 minut po zabojstwie, posiadam wyrazne zdjecia, na ktorych widac , jak policjanci stanowi rzucili sie biegiem do pagorka, z ktorego padly strzaly, z kierunku przeciwnego do okna Oswalda...Zostali przepedzeni przez agentow federalnych...To nie byl zamach na prezydenta Kennedy'ego , to byl zamach na prezydenta i na gubernatora Texasu, gdyby gubernator nie byl postrzelony, sledztwo wygladaloby zupelnie inaczej...Konkluzja : Sledztwo powinno byc prowadzone przez gospodarza terenu, czyli wladze Texasu....

5. Lipiec 1943, Gibraltae....Ginie premier rzadu RzP na uchodzctwie, Wladyslaw Sikorski, sledztwo prowadzi gospodarz Gibraltaru, czyli rzad brytyjski....Niadawna sekcja zwlok s.p. Generala ( znowu paluszki swoje wsadzil niejaki acbp Dziwisz....) nic nie wykazala, znaleziono kawalek drewna w czaszce Generala....Dlaczego Anglicy nie odslaniaja akt ? Motywy ? Pozycja Generala Sikorskiego byla silna na Zachodzie do grudnia 1941, po przystapieniu USA do wojny, ta pozycja zmalala do nieistotnej roli...W tym czasie w Anglii byla prohibicja, samoloty dyplomatyczne, w tym samolot Jozefa Kennedy'ego, ambasadora USA w Londynie i ojca Johna, wozil hektolitrami alkohol do Anglii, przebicie bylo znakomite , na tym zreszta i na wspolpracy z Al Capone wyrosla fortuna Kennedy'ch....Czy Pan, Panie Lewy Prosty, uwaza, ze nasi dyplomaci nie sprowadzali wodki do Anglii w czasie wojny...? Czy ten ladunek przeciazonego samolotu przesunal sie w czasie startu i mogl miec wplyw na zablokowanie sterow to inna sprawa...Ale udowodnic mozna bardzo prosto, wyslac pletwonurkow w miejsce tragedii i wydobyc szklo....Konkluzja : Moze i lepiej, ze sledztwo prowadzili gospodarze....
1039
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 27 kwietnia 2010
W Polsce panuje jakaś mania polityczna na autorytety z tytułami profesorskimi. Tymczasem okazuje się, że w sprawach politycznych są one prymitywne, a więc bardzo szkodliwe i nie powinne być przez ludzi odpowiedzialnych dopuszczane w ogóle do publicznego zabierania głosu. Nie chodzi tu o ograniczenie wolności słowa, ale o ograniczenie robienia ludziom wody z mózgu. Tak właśnie od początku wygląda sprawa dwóch autorytetów pseudonaukowych z Krakowa, którzy projektują toruńską geotermię. Najdziwniejsze w tym wszystkim to, że głupota polityczna profesorów jest uniwersalna i nie tylko dotyczy prawej strony. Ostatnie np. wypowiedzi prof. Jerzego Buzka na temat ocieplenia klimatu, to stek bzdur popartych jego niekwestionowanym autorytetem politycznym. Profesorów trzeba pytać o konkretne techniczne, informacyjne i podstawowe wiadomości z zakresu wiedzy, a nie o stanowiska i opinie polityczne, bo to wszystko wtedy skończy sie jeszcze większą tragedią. Jeszcze tylko brakuje, aby prof. Jaroszyński wypowiedział Rosjii wojnę. Tylko na co? Na widelce, czy noże? Bo innej nowoczesnej broni jakoś nie widać? Nawet amerykańską tarczę spaprano, popierając na oślep to, co jak się później okazało było nie do zaakceptownia przez nowego prezydenta USA. Teraz chcą wojny z Rosją. Wszystko to byłoby śmieszne, gdyby nie tragiczne skutki tej polityki, której resztki runęły wraz z samolotem pod Smoleńskiem.
1038
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 26 kwietnia 2010
KARTOFLANY JEZYK Z TORUNIA....

No i mamy kampanie wyborow prezydenckich....Red. Tomasz Hypki powiedzial w Radio maryja za duzo, za madrze, za prawdziwie, niekartoflanym jezykiem stanowczo stwierdzil : To byla brawura pilota....To bylo za duzo dla koscielnego Urzedu przy ul Mysiej i nastapila kontr-opinia prof. Jaroszynskiego, ktory wyklada gdzie ? Zgadli Panstwo, na WSNSiM w Toruniu....No i prof. Jaroszynski wypalil na falach Radia Maryja : TO BYL ZAMACH, TO ROSJANIE ZESTRZELILI SAMOLOT ! Tak wspanialy uczony, tak wspaniala uczelnia, tak wspanialy kartoflany jezyk....Ojcze Tadeuszu, w tym rzucie na tasme , by wybrac swojakow, a wiec po kase na geotermie ,obijesz sobie tak ryja, ze minister Kopacz nawet nie pomoze....
1037
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 26 kwietnia 2010
O. Dyrektor zostal zmuszony po 18 laty oddac mikrofon fachowcowi, w tym przypadku red. Tomaszowi Hypki, wydawcy "Skrzydlatej Polski"....Byl to pierwszy, niekartoflany jezyk w RADIO MARYJA....Red. Hybki nie idzie tak gleboko jak my, on uwaza, ze radiowysokosciomierz mogl zmylic pilotow na przelotwm nad rowem ( jarem, drogi red. Hypki, nalezalo skorygowac kartoflany jezyk o. Dyrektora...). Tu redaktor Hypki pomija zasadniczy point, albowiem piloci dostali z wiezy wartosc cisnienia barometrycznego i CELOWO tego nie potwierdzili, brawurowe ladowanie zostalo ZAPLANOWANE I WYKONANE za obietnice awansow od prezydenta Lecha Kaczynskiego.... To mozna latwo potwierdzic, przesluchujac pilota-nawigatora Jaka-40, o jaka wartosc musial skorygowac odczyt wysokosciomierza barometrycznego, czy byla korekta, i co bardzo wazne, jesli byla, to czy w gore, czy w dol....? Jak bedziemy mieli te odpowiedz, a to mozna zrobic bez zgody rosyjskich prokuratorow, to jestesmy w domu....Slusznie red. Hypki zauwazyl, ze kazdy pilot cywilny ladujacy w takich warunkach, mialby odebrana licencje....A tu byla obietnica awansu....O. Dyrektor stwierdzil, ze " zginela glowa odradzajacej sie prawicy..." Gdyby miala mozg, bylaby zyla....Drogi Panie Lewy prosty, my tu, w Kanadzie i USA, ok. 200 fachowcow, sledzimy katastrofe i sledztwo od poczatku, wymieniamy opinie...Chcemy, oprocz pochylenia glowy i wyrazenia bolu i smutku rodzinom tragicznie Zmarlym, oddac rowniez hold politykowi-fachowcowi, w ktorym polityka nie zabila ludzkich odruchow, tym politykiem jest pani Ewa Kopacz....
1036
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 25 kwietnia 2010
Panie atech-Ontario. Dziękuję bardzo za wyczerpujące wyjaśnienia. W sprawie gazu łupkowego w środę minionego tygodnia miałem okazję spotkać się z prof. Markiem Nieciem, który jest niekwestionowanym autorytetem w zakresie dokumentowania złóz. Przynajmniej przez blisko ostatnie dwadzieścia lat pełnił on funkcję szefa komisji Ministerstwa Środowiska d/s zatwierdzania dokumentacji tych złóz. Na moje wątpliwości, ze Amerykanie ogłosili już zasoby polskiego gazu łupkowego jeszcze przed jego odkryciem, co nie jest profesjonalną praktyką, odpowiedział on jednym słowem; propaganda.Potem potwierdził moje on moje dalsze w tej sprawie zastrzeżenia, ze Ameryka to nie Polska. Dużo bardziej oględnie swoje w tej sprawie uwagi wyraził Główny Geolog Kraju dr Jacek Henryk Jezierski, ze najpierw trzeba poczekać na wyniki badań, a potem o nich mówić. Ewentualne możliwości eksploatacji gazu łupkowego ocenił on jako realne dopiero za co najmniej 10 lat! Cała ta sprawa z tym gazem łupkowym przypomina trochę wszystkie te wydarzenia związane z toruńską geotermią. Z tą różnicą, że tam pewni sukcesu byli nieukami, a tu jakby odwrotnie najwyższej klasy specjaliści ze względów prawdopodobnie politycznych twierdzą na wyrost niestworzone rzeczy. Mimo wszystko życzę im sukcesów.
1035
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 25 kwietnia 2010
DLACZEGO PREMIER TUSK POWINIEN W SRODE POWIEDZIEC PRAWDE?

Piloci znali rzeczywista wysokosc samolotu, oni chcieli ladowac pod extremalnie niskim katem w stosunku do ziemi, by na wysokosci kilku metrow wypatrzec ziemie i lotnisko...TU-154M jest ciezkim, malo zwrotnym samolotem i mimo dokonywanych prob poderwania samolotu ( zwiekszenie obrotow wirnika w silniku, stad nienaturalny
dzwiek, ktory zanotowali swiadkowie...) , bylo juz za pozno, ten samolot ma duza bezwladnosc....Piloci odczytali prawidlowa wysokosc samolotu...Polskie media zaciemniaja i rozwodniaja informacje, ze niby rosyjscy kontrolerzy podali cisnienie barometryczne w innych jednostkach i tego typu nonsensy....Panie Lewy Prosty, ja moge pomylic natke pietruszki od natki rzodkiewki, co mi sie zreszta zdarzalo, moja zona juz nie, bo ona codziennie zupe gotuje...Natomiast ja ( jak i piloci ) jednostkami cisnienia zajmuje sie na codzien, i czy poda mi Pan wartosc w Pascalach, czy w metrach, czy w centymetrach, czy w stopach ( slupa wody), czy w mmmm Hg, to nie ma zadnego znaczenia, ja wiem, w jakim przedziale to jest i blyskawicznie koryguje instrument, jesli w ogole trzeba bylo instrument korygowac....Powtarzam jeszcze raz, w TU-154M nie bylo wady urzadzen kontrolnych, bo to wykazalyby czarne skrzynki....Oprocz wskaznikow barometrycznych wyskokosci sa inne , niezalezne systemy okreslania wysokosci, wieza zaobserwowala smiertelnie niska wysokosc, nakazala wyrownanie poziomu i odlot na zapasowe lotnisko, po raz drugi zreszta...Byla natomiast odmowa wspolpracy zalogi samolotu z wieza kontrolna w potwierdzeniu prawidlowosci tej wysokosci, po prostu piloci zlamali celowo prawo i zasady podchodzenia do ladowania majac nadzieje, ze uda sie wyladowac a potem znajdowali by jakakolwiek przyczyne, by ze zlamania tej zasady sie wytlumaczyc, typu : nie wiedzieli, nie doslyszeli, nie zauwazyli.... Wyladowac sie , niestety, nie udalo...Jesli chodzi o zamach elektroniczny na supernowoczesne satelitarne urządzenie TAWS (Terrain Awareness and Warning System), to jest to zwykla fantazja...Producent tego systemu nie wypowiedzial sie, czy zaprojektowal go takze dla Smolenska i okolicy...Panie Lewy Prosty, the main point jest w tym, ze smolenskie lotnisko jest goowniane, nasze samoloty rzadowe ladowaly tam raz na rok, wieza naprowadzala tylko na os lotniska, sama plyta musiala byc wypatrzona z bezpiecznej odleglosci i piloci o tym WIEDZIELI !
Niebezpieczenstwo polega na tym, ze, wobec milczenia rzadu, ludzie zaczynaja szumiec, nasz przyjaciel, o. Tadeusz Rydzyk juz twierdzi, ze skrzynki zostana sfalszowane, a Polska kartoflana, a niestety taka mamy jeszcze Polske, slucha opini w zachrystii a nie fachowcow...
Jesli Donald Tusk nie powie w srode brutalnej prawdy to PO zostanie zdruzgotana przez kartoflana opozycje w nastepujacy sposob, wymieniam tylko zasadnicze sprawy nie wdajac sie w szczegoly:

1. Milczenie na temat przyczyn katastrofy to oczywiste wspoldzialanie z Rosja w celu ukrycia wspolnej akcji ....
Jakiej akcji....O. Dyrektor lubi nie dopowiadac......

2. Wizyta marszalka Komorowskiego w Moskwie, 9 maja/2010
to podziekowanie Rosji , tak bedzie glosil osrodek torunski....Nie jest prawda, ze Zachod dowiedzial sie, dzieki tragedii, o Katyniu, Zachod o Katyniu doskonale wiedzial od 1943 roku, tak jak wie o ludobojstwie Ormian przez Turkow ...Prosze mi powiedziec , co za korzysc dla Polski, ze byla nie przez 5 minut, ale przez 5 sekund na oczach swiata ? Premier Tusk zdawal sobie sprawe, ze najwazniejsza sprawa jest destalinizacja spoleczenstwa rosyjskiego, stad jego polityka malych ale skutecznych krokow....Teraz komunistyczna opozycja rosyjska i wladze Moskwy zapowiadaja wywieszenie na telebimach 9 maja portretow Stalina, Miedwiediew i Putin maja na to niewielki wplyw....Jak Pan uwaza, jak to bedzie w Polsce odebrane, marszalek Komoroski na tle portretow Stalina...
Kandydat PO juz moze sie pozegnac z kancelaria
prezydencka...

3. Kontrakt gazowy, podpisany z Rosja przez premiera Pawlaka ale nie ratyfikowany przez nasz Sejm....Pan tu ma wieksza wiedze, panie Lewy prosty, o ile wiem, prosze skorygowac, tam byl zapis , w ktorym Polska zrzekala sie re-eksportu gazu...Owszem, takie umowy stosuje sie miedzy korporacjami, to sie nazywa terytorialnosc biznesu... Rozumiem, ze Rosja, poprzez dlugoterminowa, tansza sprzedaz gazu Polsce, zrekompensowalaby, poprzez tansze dostawy, zaniechanie przez nasz kraj nie tyle poszukiwan lupkowych tego surowca o ile potencjalny eksport polskiego gazu na Zachod...Fakt, ze gazu lupkowego nie wydobywamy jeszcze, a technologia jego wydobycia jest skomplikowana, dlugotrwala i kosztowna...Zostawiajac na boku sluszne lub niesluszne kalkulacje premiera Pawlaka, spadek PSL w sondazach o czyms swiadczy, Jaroslaw Kaczynski i jego doradcy nie sa glupi, wystrzela z armat gazowych 4 tygodnie przed wyborami prezydenckimi, z radia torunskiego, ktore szybko przestawi sie z geotermii na gaz lupkowy, padnie slowo TARGOWICA ! Zanim premier Tusk i wice-premier Pawlak zdaza otworzyc gebe, bedzie po 20 czerwca i "po ptokach" .... Dlatego w ineresie panstwa jest powiedzenie prawdy w srode przez premiera Tuska, ludzie nie manifestowali swojej zaloby wobec Lecha Kaczynskiego i jego partyjnych pogladow, ludzie manifestowali swoj bol wobec utraty Glowy Panstwa i chyba wiekszy bol wobec utraty Pierwszej Damy , wyrazali takze troske nie o partyjnosc i poglady liderow, tylko troske o Panstwo i jego struktury...
1034
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 25 kwietnia 2010
Panie atech- Ontario! Wszystko wskazuje na to, że ma Pan rację. Jest to racja smutna, ale też ostrzegawcza dla polityków i dla wszystkich innych, którzy muszą znać granice swoich możliwości. Nie będąc fachowcem w tej dziedzinie, proszę o wyjaśnienie, jak to się stało, ze piloci nie odczytali na wysokościomierzach rzeczywistej wysokości? Czy zdawało im się, że są już nad lotniskiem i dlatego obniżyli lot samolotu do ok. 4 m nad ziemią? Są sugestie, że nastąpiły zakłócenia w aparaturze kontrolujacej lot samolotu. Mogły być one sterowane z ziemi lub nawet z satelity. Czy ktoś mógł być zainteresowany zamachem? Są też podejrzenia, że stoją za tym Rosjanie (Putin et consortes), co wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby na swoim terenie chcieli wykonać coś takiego, co wskazuje na nich samych, jako winowajców. Wszak mogli to zrobić na każdym innym terytorium. Co Pan na to?
1033
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 24 kwietnia 2010
OTO SLOWO PRAWDY - Final

Piloci doskonale wiedzieli o extremalnie trudnych warunkach pogodowych, tak z wiezy kontrolnej w Smolensku jak i od swoich kolegow z wczesniej ladujacego rzadowego Jak-40 , w tym przypadku piloci Jak-40 ostrzegali, ze pogoda, w tym widocznosc, radykalnie sie pogarsza...Zeby zrozumiec nastepne wypadki, trzeba zrozumiec, czym byla ta wizyta :

1. Byla to zwykla kontynuacja prymitywnej i chamskiej polityki Lecha Kaczynskiego. tkzw. wojny o krzesla, polityka kartofla Lecha Kaczynskiego : Ja ci pokaze, smierdzacy Tusku, kto tutaj jest number 1....

2. Bylo to rozpoczecie kampani wyborczej w prezydenckich wyborach Lecha Kaczynskiego....Cala swita, oprocz Rodzin Katynskich, nie miala nic wspolnego z upamietnieniem Mordu Katynskiego...Oprocz wspomnianych Rodzin Katynskich, Andrzeja Przewoznika, Anny Walentynowicz, ludzi wolnych zawodow i ksiezy, zalogi , stwardewss i borowcow, cala reszta politykow i oficerow pojechala badz promowac siebie badz podlizac sie Lechowi Kaczynskiemu, by zbierac potem nagrody...Gdyby bylo inaczej, samolot swobodnie ladowalby w Witebsku, Minsku lub Moskwie, a kilkugodzinne spoznienie wybaczyliby wszyscy...

3. Kontroler rosyjski mowil w pierwszym, a wiec wiarygodnym odruchu, o braku tkzw. "kwitowania wysokosci" ze strony polskiej zalogi...To kwitowanie na starych lotniskach, to nic innego, jak wspomniana w poprzenim wpisie kalibracja instrumentu wysokosci....Piloci przekazali informacje o trudnych warunkach ladowania swojemu dowodcy, ten prezydentowi, Lech Kaczynski nie naciskal, bo nie mogl fizycznie nic zrobic...Ten czlowiek nie mogl zniesc hanby proszenia Lukaszenki badz Putina o pomoc, ten czlowiek nie mogl zniesc osmieszenia, dodajmy, osmieszenia, ktore sam wykreowal....Ale obiecal wszystkim , generalom i pilotom, awanse i inne gratyfikacje...Piloci wiedzieli, ze moga podchodzic do ladowania tylko raz, dlatego, po zatoczeniu czterech kol nad Smolenskiem, kiedy wiedzieli, ze nic nie wypatrza, zdecydowali sie na dlugi manewr ladowania "brzuchem po trawie" by tylko wypatrzec ziemie, ONI WIEDZIELI o smiertelnym, celowym obnizeniu wysokosci samolotu, ci piloci ( nie ma pewnosci, czy dowodca wojsk lotniczych nie usiadl za sterami...) zdecydowali sie na brawurowe ladowanie typu kamikadze z 1% szansami przezycia...Coz, zawsze brawura mozna osiagnac szybkie awanse....
1032
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 24 kwietnia 2010
OTO SLOWO PRAWDY - Final

Piloci doskonale wiedzieli o extremalnie trudnych warunkach pogodowych, tak z wiezy kontrolnej w Smolensku jak i od swoich kolegow z wczesniej ladujacego rzadowego Jak-40 , w tym przypadku piloci Jak-40 ostrzegali, ze pogoda, w tym widocznosc, radykalnie sie pogarsza...Zeby zrozumiec nastepne wypadki, trzeba zrozumiec, czym byla ta wizyta :

1. Byla to zwykla kontynuacja prymitywnej i chamskiej polityki Lecha Kaczynskiego. tkzw. wojny o krzesla, polityka kartofla Lecha Kaczynskiego : Ja ci pokaze, smierdzacy Tusku, kto tutaj jest number 1....

2. Bylo to rozpoczecie kampani wyborczej w prezydenckich wyborach Lecha Kaczynskiego....Cala swita, oprocz Rodzin Katynskich, nie miala nic wspolnego z upamietnieniem Mordu Katynskiego...Oprocz wspomnianych Rodzin Katynskich, Andrzeja Przewoznika, Anny Walentynowicz, ludzi wolnych zawodow i ksiezy, zalogi , stwardewss i borowcow, cala reszta politykow i oficerow pojechala badz promowac siebie badz podlizac sie Lechowi Kaczynskiemu, by zbierac potem nagrody...Gdyby bylo inaczej, samolot swobodnie ladowalby w Witebsku, Minsku lub Moskwie, a kilkugodzinne spoznienie wybaczyliby wszyscy...

3. Kontroler rosyjski mowil w pierwszym, a wiec wiarygodnym odruchu, o braku tkzw. "kwitowania wysokosci" ze strony polskiej zalogi...To kwitowanie na starych lotniskach, to nic innego, jak wspomniana w poprzenim wpisie kalibracja instrumentu wysokosci....Piloci przekazali informacje o trudnych warunkach ladowania swojemu dowodcy, ten prezydentowi, Lech Kaczynski nie naciskal, bo nie mogl fizycznie nic zrobic...Ten czlowiek nie mogl zniesc hanby proszenia Lukaszenki badz Putina o pomoc, ten czlowiek nie mogl zniesc osmieszenia, dodajmy, osmieszenia, ktore sam wykreowal....Ale obiecal wszystkim , generalom i pilotom, awanse i inne gratyfikacje...Piloci wiedzieli, ze moga podchodzic do ladowania tylko raz, dlatego, po zatoczeniu czterech kol nad Smolenskiem, kiedy wiedzieli, ze nic nie wypatrza, zdecydowali sie na dlugi manewr ladowania "brzuchem po trawie" by tylko wypatrzec ziemie, ONI WIEDZIELI o smiertelnym, celowym obnizeniu wysokosci samolotu, ci piloci ( nie ma pewnosci, czy dowodca wojsk lotniczych nie usiadl za sterami...) zdecydowali sie na brawurowe ladowanie typu kamikadze z 1% szansami przezycia...Coz, zawsze brawura mozna osiagnac szybkie awanse....
1031
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 24 kwietnia 2010
RZECZYWISTE PRZYCZYNY WYPADKU TU-154M....

Kazdy samolot ma, oprocz innych,mniej lub bardziej zaawansowanej elektroniki, trzy podstawowe instrumenty:

1. Predkosciomierz : mierzy roznice cisnienia statycznego i totalnego, tkzw. cisnienie dynamiczne przeliczane na predkosc, to nie zalezy od informacji z wiezy i dzialalo sprawnie...

2. Predkosc opadania ( wznoszenia ) mierzy roznice cisnienia statycznego, odczyt nie zalezy od informacji z wiezy, to dzialalo sprawnie....

3. I najwazniejszy instrument w omawianym przypadku: WYSKOKOSCIOMIERZ....Wbrew pozorom, jest to oparte na wzglednie prymitywnej, aczkolwiek niezawodnej metodzie pomiaru cisnienia barometrycznego na wysokosci lotu, odniesieniu tego do cisnienia barometrycznego mierzonego na ziemi ,czujnik przelicza te roznice na wyskokosc....W przypadku TU-154M nie ma mowy o awarii wysokosciomierza, natomiast jest pytanie odnosnie kalibracj, czyli wyzerowania, bo to praktycznie to samo...
Podaje sie zaciemnione informacje, a to niezrozumienie rosyjskiego, a to nieznajomosc liczb rosyjskich, szkoda ze nie hebrajskich,( aczkolwiek pilot nie tylko wladal biegle rosyjskim ale i hebrajskim tez...) i tym podobne nonsensy.....Przeciez to bardzo latwo sprawdzic, nikt z tkzw. polskich specjalistow, bioracych grube miliony w premiach i bonusach nie potrafi udowodnic prostej tezy, a tu trzeba porownac :

1. Cisnienie barometryczne na Okeciu w chwili odlotu maszyny, co jest informacja publiczna,

2. Cisnienie barometryczne na lotnisku w Smolenskun w chwili przejecia samolotu przez tamtejszego kontrolera , co rowniez jest informacja publiczna...

3. Roznica poziomow npm : lotniska na Okeciu i Smolenska nie jest az tak olbrzymia, ale dane trzeba zweryfikowac i mamy prosta odpowiedz : CZY KALIBRACJA WYSOKOSCIOMIERZA W OGOLE BYLA POTRZEBNA..? Do tego nie trzeba ani zgody wladz rosyjskich, ani zgody prokuratorow w obu krajach, ani zgody Michnika, ani zgody USA nor Izraela....W nastepnym wpisie o tym, co zrobili piloci....
1030
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 24 kwietnia 2010
KNEBEL NA USTACH PREMIERA TUSKA....

Kazde doswiadczenie, nawet te w czyszczeniu kominow, mozna wykorzystac....Przeciez Donald Tusk, jak czyscil kominy w Gdansku, musial byc ubezoieczony, dlaczego rzadowe samoloty wiozace tylu ludzi, nie byly ubezpieczone, na to nie ma wytlumaczenia...Wczoraj Gazeta Wyborcza oglosila ( czytaj premier Tusk pod naciskiem opini publicznej przekazal Michnikowi info) ze rzad liczy sie z cywilnymi roszczeniami ofiar katastrofy i przeznaczyl na ten cel 100 mln zl, poza tym rzad liczy na zawarcie ugody z wszystkimi rodzinami....Nikt z rodzin ofiar katastrofy nie wystapil z powodztwem cywilnym jeszcze....Tyle Michnik.... Przepraszam, Tusk piorem Michnika....Co radza adwokaci rodzinom ofiar : Czekajcie na raport w/s katastrofy, niczego sie nie wyrzekajcie, nie udzielajcie zadnych wywiadow mediom, w przypadku celowego bledu ludzkiego, wasze odszkodowanie beda 3x wyzsze, a w przypadku ksiezy - 20xkrotnie wyzsze....Raport bedzie za ok. pol roku, to jest standardowy czas w podobnych przypadkach , czego w raporcie nie bedzie, a wiec rzeczywiste przyczyny katastrofy, przedstawie w nastepnym wpisie....
1029
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 24 kwietnia 2010
Panie Marku,dziekujemy za link ! To jest to ! Zero tolerancji, brawo Ameryko ! Mnie gowno obchodzi, czy to kardynal, czy papiez, wiedziales skoorwielu o molestowaniu dzieciakow i nic nie robiles : won do pierdla, bo tam jest twoje miejsce! I to bedzie pracowac wstecz, nie wazne czy papiez zyjacy czy nie, pod sad pedofilnych skoorwieli ! Teraz widzimy, od czego cyrk na Wawelu mial odwrocic zainteresowanie opinii publicznej, swiat sie nie dal nabrac na tluste, pedofilne oczka !
1028
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 23 kwietnia 2010
MARSZALEK KOMOROWSKI : ZA STALINU, ZA RODINU !

Do tego dojdzie wizyta marszalka Komorowskiego 9 maja / 2010 w Moskwie, na uroczystosciach 65 rocznicy zakonczenia II Wojny Swiatowej.... Ostrzegalem Kancelarie Premiera przed zawarciem deal'u z Miedwiediewem w Krakowie , nie posluchali....Z Moskwy dochodza wiarygodne informacje, ze wladze Moskwy rozmieszcza setki olbrzymich plakatow Jozwy Dzugaszwilego , na co ani Miedwiediew ani Putin nie maja wplywu..... 10 mln kombatantow Armii Czerwonej, dwoje dzieci, czworo wnukow i szesnascioro prawnukow daje ogromna liczbe 120 milionow ludzi, ktorzy, jesli nie uwielbiaja Stalina, to maja pozytywne do krwawego dyktatora nastawienie...Miedwiediew i Putin zapoczatkowali trudny proces destalinizacji spoleczenstwa rosyjskiego, ktory to proces madrze podchwycil premier Tusk, ale nie umial byc stanowczy wobec opozycji i mamy, to co mamy...No i co widzimi dalej...P/O Prezydenta Najjasniejszej, wnuk wolzanskiego pirata, marszalek Sejmu
Bronislaw Komorowski, stoi obok Wojciecha, Jaruzelskiego generala i macha reka w Moskwie, niewiadomo, do kogo, czy do kompani honorowej WP, czy do portretow Stalina.... Opozycja zostawi sucha nitke na Platformie Obywatelskiej ? Nie, nie zostawi, zadnej ! Premier Tusk wiedzial o pulapce moskiewskiej ? Wiedzial ! Mial sie kogo poradzic ? Mial ! Beda nacjonalisci skrajnej prawicy rzadzic przez nastepnych 20 lat Polska ! Beda ! A Rosja tylko na to czeka, by kartofle PiS-owskie osmieszaly Polske w Unii i w Ameryce, by o. Rydzyk mial jak najwiekszy posluch w Polsce...Ruscy szachisci swietnie te tragedie rozgrywaja....
1027
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 23 kwietnia 2010
PREMIERZE TUSK - WRACAJ DO CZYSZCZENIA KOMINOW.....
..........................................................
41 proc. Polaków oddałby swój głos na Platformę Obywatelską, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę. Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na poparcie 35 proc. wyborców - wynika z sondażu MillwardBrown SMG/KRC dla "Faktów" TVN.

Oznacza to, że - w porównaniu z poprzednim badaniem tej pracowni dla "Faktów" TVN przeprowadzonym w drugiej połowie marca - Platforma straciła 6 pkt proc. poparcia, a PiS zyskał 14 pkt proc.
......................................................

Radzilem w kilka godzin po wypadku premierowi Tuskowi, zainicjowac szybkie poprawki do konstytuty, w/g ktorych wybory prezydenckie odbylyby sie w normalnym terminie....Jaroslaw musialby je poprzec, w przeciwnym razie on bylby oskarzony o wykorzystanie tragedii do zdobycia wladzy....Teraz ludzie z PO z eunuchem Komorowskim na czele, beda oskarzani o chec szybkiego zawlaszczenia pelni wladzy....Tusk nie moze opublikowac czarnych skrzynek, w tym naciski prezydenta na pilota ( wcale nie musialyby byc naciski, mogly byc obietnice awansu i najprawdopodobniej tak bylo...) bo to totalnie osmieszy Polske, uruchomi spirale roszczen cywilnych i automatycznie pociagnie szereg zadan finansowych ze strony firm ubezpieczeniowych, przeciez wiekszosc zabitych w wypadku posiadala niemale polisy ubezpieczeniowe na zycie, w przypadku udowodnionych naciskow na pilota, wszystkie ogromne roszczenia finansowe bedzie musial pokrys Skarb Panstwa, bynajmniej nie jakies zasrane PLN 40,000.00.......Tusk musi trzymac morde w kuble, a to prowadzi wprost do zatopienia Platformy....
1026
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 20 kwietnia 2010
MINUTY KRZYCZA.....

........................................................
Mgła - jest to zawiesina bardzo małych kropelek wody lub kryształków lodu w przyziemnej warstwie powietrza powodująca zmniejszenie widzialności. Według meteorologów o wystąpieniu mgły możemy mówić wtedy, gdy widzialność nie przekracza 1 km. O uciążliwości mgły decyduje czas oraz intensywność jej trwania. Mgły tworzą się na skutek napływu wilgotnych mas powietrza, wypromieniowania ciepła z podłoża lub spływu powietrza po stokach górskich do dolin i kotlin. Zanieczyszczenia powietrza potęgują mgłę.
..........................................................

Jak wynika z rejestrowanych zapisow warunkow atmosferycznych w Smolensku, temperatura wynosila, 10 kwietnia 2010 ok. 0 st. C., co nie jest specjalnie istotne...Co jest istotne,to to, ze tuz przed godzina 9:00 a.m. temperatura termometru suchego zrownala sie z temperatura termometru mokrego, czyli zostal osiagniety punkt rosy, czyli wilgotnosc ( Relative Humidity ) osiagnela 100%....Jeszcze godzine wczesniej ta roznina miedzy termometrem suchym i mokrym wynosila ponad 1 st.C. , co dawalo , max. 95% wilgotnosci i ponad dwukrotnie lepsza widocznosc...Wszyscy pasazerowie byli na czas w samolocie na Okeciu, spoznila sie tylko para prezydencka, ponad pol godziny.....
1025
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 20 kwietnia 2010
Ktoś może powiedzieć, co ma wspólnego katastrofa w Smoleńsku z dyskusją na temat geotermii? Okazuje się, że jest bardzo duże podobieństwo w obu tych wypadkach. Przede wszystkim tu i tam partactwo techniczne, organizacyjne i wszelkie inne z bardzo tragicznymi skutkami w Smoleńsku, a toruńska geotermia pogrzebie tylko kilkadziesiąt milionów złotych. Za każde partactwo trzeba płacić, za lotnicze, tak jak w tym wypadku zyciem, a za geotermalne tylko utratą kasy i prestiżu. Nie mniej w jednym i drugim wypadku jest ten sam styl, ta sama ignorancja, niekompetencja itp. itd. Ważne jest jednak, aby właśnie chociaż o tym mówić, kiedy nic nie możemy zrobić.
1024
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 19 kwietnia 2010
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88723,7787242,Najnowsza_symulacja_katastrofy.html
..........................................................

Cytowany przez "USA Today" ekspert od spraw bezpieczeństwa lotów twierdzi, że musiało się coś stać, skoro piloci zignorowali ostrzeżenia systemu. - Żaden pilot tego by nie zrobił, niezależnie od pogody i bez względu na presję, pod jaką był - mówi.

Inny z cytowanych ekspertów przypuszcza z kolei, że w bazie danych systemu TAWS mogło nie być kompletnych cyfrowych map okolic Smoleńska.
..........................................................

Niezaleznie od naciskow na pilota, ktore byly na 100%, ostatnie pytanie, to system TAWS, dlaczego nie zadzialal...? Tu powinni sie wypowiedziec experci, polscy piloci, czyzby embargo rzadowe, czyli koscielne, siegalo tak gleboka...?
1023
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Chyba nie tylko Kosciół zażąda odszkodowań. Rodziny poległych też mają takie same prawa do odszkodowań. I co wtedy? Trzeba płacić. Jak się oszczędzało na drobiazgach (ubezpieczenie) to teraz trzeba ponosić wszystkie związane z tym konsekwencje.
1022
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Chyba nie tylko Kosciół zażąda odszkodowań. Rodziny poległych też mają takie same prawa do odszkodowań. I co wtedy? Trzeba płacić. Jak się oszczędzało na drobiazgach (ubezpieczenie) to teraz trzeba ponosić wszystkie związane z tym konsekwencje.
1021
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 19 kwietnia 2010

SPIESZMY SIE ODCZYTAC CZARNE SKRZYNKI TAK SZYBKO ZOSTANA ZMANIPULOWANE......Cz. II : TUSK POD IMPASEM....
..........................................................
W czwartek wieczorem prok. Krzysztof Parulski zastrzegł, że tylko on jest uprawniony do informowania, a będzie to robił w formie oświadczeń. - Mamy embargo - słyszymy od piątku w prokuraturze wojskowej.

Wcześniej w czwartek prok. Seremet zapowiedział ujawnienie treści rozmów z kabiny pilotów. Mówił, że ujawniona zostanie cała "prawda o przyczynach i przebiegu tej katastrofy", nawet taka, "która może dotykać bliskich ofiar".

Informacje miał przedstawić dziś. Ale jego rzecznik nie potrafił nam w sobotę odpowiedzieć, czy, kiedy i jakie informacje otrzymamy.

W tym śledztwie nie można sobie pozwolić na brak jawności. "Jeżeli nie pokażemy wszystkiego, mogą się pojawić głosy: co wykasowaliście" - mówił nam prok. Seremet.
..........................................................

Tusk ujawnic tego nie moze....Rzad jest dysponentem samolotu... Kosciol ma rzad pod impasem, jesli Tusk wyjdzie krolem, czyli ujawni zapis skrzynek, a co jest oczywiste, opublikuje naciski prezydenta na pilotow, to Kosciol uderzy asem, czyli wytoczy proces cywilny, w ktorym zarzada od rzadu miliardowych odszkodowan za smierc swojego biskupa i kaplanow....Jesli Tusk wyjdzie waletem, czyli nie opublikuje zapisow czarnych skrzynek, lub opublikuje zmanipulowane nagrania, to Kosciol wyjdzie dama ugruntowujac bohaterstwo i meczennictwo Lecha, Jaroslaw bedzie mial wybory prezydenckie wygrane bez trzymanki....


1020
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 19 kwietnia 2010
W tej wersji wydaje się, ze nie musi to byc wcale tajny protokół. Powiedzmy, ze będzie to niepublikowana umowa. Generalnie zgadzam sie z wszystkimi jej konsekwencjami o jakich pisze atech-ontario. Tak, czy inaczej stosunki z Rosja muszą sie poprawić, ale najwazniejsze w nich jest to, aby porozumienie było pod kazdym wzgledem dla nas korzystne. byc zasadnicza. Rosjanie mają okazje pozbyć sie swoich stalinowskich tradycji i moim zdaniem powinni skorzystać z nadarzających się okoliczności, bo później nie będzie juz drugi raz takiej dla nich szansy. Wszystko wskazuje na to, ze tak bedzie. Jednakże ostroznośc nakazuje poczekac na rosyjskie decyzje w tej sprawie.
1019
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 18 kwietnia 2010
TAJNY PROTOKOL - NIECH BEDZIE, ALE....

Kilka godzin temu pisalismy o pokoju polsko-rosyjskim , ktory bedzie zawarty 18 kwietnia 2010 r. w Krakowie...Tajnym protokolem tego pokoju mialoby byc utajnienie Czarnych Skrzynek w zamian za hold zlozony zolnierzom Armii Czerwonej 9 maja b.r. w Moskwie i wszedzie potem, gdzie bedzie sie tego typu uroczystosci organizowac....Przeciez w cockpit
MUSIALA BYC DYSKUSJA po otrzymaniu pierwszych informacji o zlej pogodzie nad Smolenskiem i TO NAS GLOWNIE INTERESUJE.....Tymczasem gmatwa sie, mataczy, rozmywa, mowi sie o mowieniu, czyli trzeba zbadac, porownac, okreslic, nie mozna wyciagac pochopnych wnioskow i inne nonsensy....czytaj, opublikujemy zapis Czarnej Skrzynki, jak pousuwamy niewygodne zapisy....To wynika z potencjalnych roszczen cywilnych, gdyby udowodniono naciski na pilota, to Skarb Panstwa moglby tego nie wytrzymac, a Kosciol pierwszy bedzie sie domagal horendalnych odszkodowan za biskupa i ksiezy....Ale, skoro, zgodnie z naszymi przewidywaniami, doszlo do zawarcia dzisiaj w Krakowie polsko-rosyjskiego pokoju i dolaczenia do niego tajnego protokolu, to my radzimy marszalkowi Komorowskiemu, co nastepuje...:

1. Gwarancie od strony rosyjskiej, ze na uroczystosciach w Moskwie, 9 maja 2010 r. nigdzie nie bedzie portretow Stalina....Inni dowodcy tak: Zukow, Czujkow, Koniew, tak, Rokossowskiego wolelibysmy nie widziec, ale promocja Stalina bylaby policzkiem dla Polakow....

2. Kompania Honorowa Wojska Polskiego powinna wystapic w strojach historycznych : ¼
mundury WP z kampanii wrzesniowej, ¼ mundury Korpusu Andersa , marynarzy i lotnikow PSZ na Zachodzie, ¼ mundury berlingowcow ( nie lubie tej nazwy, ale dla satysfakcji ultra-prawicowcow, niech bedzie...) i ¼ mundury AK z Powstania Warszawskiego, w tym polowa dzieci i harcerzy....

3. Co zrobic z gen. Jaruzelskim...? Niczego, absolutnie niczego Rosjanom nie obiecywac, jego (generala ) rozliczenie z historia, w tym rozliczenie sadowe, musi nastapic bez zadnych naciskow z zewnatrz...General walczyl na pierwszej linii frontu w czasie II Wojny Swiatowej, ma prawo zasiasc na trybunie w Moskwie, ale nie wolno niczego, absolutnie niczego obiecywac....

4. Nalezy przypomniec, naglosnic i promowac przyklad Wilna, tamtejszy oddzial Armii Krajowej, zanim zostal rozbrojony i uwieziony przez NKWD, wspolnie walczyl z Armia Czerwona o wyzwolenie Wilna, dowodcy Armii Krajowej otrzymali odznaczenia od liniowych oficerow Armii Czerwonej, tych oficerow radzieckich nalezy odnalezc, sprawdzic, czy w swoich zyciorysach nie splamili sie represjami wobec Polakow a takze i wobec Rosjan i w zalleznosci od wynikow, odpowiednio wyroznic....Andrzej Wajda pokazuje w "Katyniu"
pozytywny obraz oficera Armii Czerwonej, jest to przyklad autentyczny...Takich ludzi nalezy odnajdywac, sprawdzic na represje i odpowiednio uhonorowac....

5. 1940, remainig items....Bialoruska lista jest, Rosjanie ja maja, czekali do uroczystosci majowych, by zrobic "machniom..."...Strasbourg Court, tutaj Rosjanie musza sie dogadac z Rodzinami Katynskimi....Jest to procedura sadowa, a w sadzie kazdy oskarzony sie nie przyznaje, czesto po to, by w ostatniej chwili zawrzec korzystny deal z prokuratorem...
To jest sprawa Rodzin Katynskich i rzadu Rosji i nalezy to zostawic obu stronom, nie rozdmuchiwac przed zakonczeniem sprawy( ugody)...

6. Tylko przy zachowaniu powyzszych procedur tajny protokol da sie przekuc w rzeczywiste, pozytywne i szczere stosunki polsko-rosyjskie, a ofiara 96 zabitych Rodakow w katastrofie, mniejsza o indywidualna wine i naciski, bedzie miala sens i przyniesie owoce....
1018
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 18 kwietnia 2010
Tajne protokoły być może, że zostaną zawarte. Być może, że będą one dotyczyć czarnych skrzynek? Tylko dlaczego? Dlatego aby ukryć, kto spowodował katastrofę? Jestem przekonany, że jeżeli zwali się winę na pilotów to będzie pierwsze fałszerstwo. Drugie, będzie usprawiedliwieniem Rosjan, że tam w Smoleńsku wszystko było w porządku. Trzecim fałszem będzie pogoda, bo przecież nie w taką pogodę nowoczesne samoloty potrafią lądować. Po prostu mogą to robić całkowicie po ciemku, gdyż pozwala na to nowoczesna technika naprowadzania. Nie jestem z tej branży fachowcem, ale przecież wystarczy obejrzeć kilka amerykańskich filmów na ten temat. Wszystkie te tajne protokoły wydają mi się wątpliwe, bo zaraz za grube pieniądze zostaną one sprzedane, przede wszystkim przez naszych rządowych "milusińskich", którzy takiej okazji po prostu nie mogą przepuścić. Takie są teraz prawa demokracji. Mimo zbrodniczego terroru wiele spraw nawet Stalinowi nie udawało się zachować w tajemnicy. Od tego są wywiady, pieniądze i polityczne interesy. Dlatego nie sądzę, aby coś tajnego Rosjanie odważyli się zaproponować. Chyba, że zrobi to "Donaldino", ale bym mu to odradzał, bo jego najbliżsi koledzy sprzedadzą go zaraz za dwa grosze i będzie raz na zasze skończony. Proponowałbym w sprawie śledztwa smoleńskiej tragedii jednak trochę jeszcze poczekać i obserwować przebieg wypadków, które będą w związku z tym szybko po sobie następować.
1017
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 18 kwietnia 2010

SPIESZMY SIE ODCZYTAC CZARNE SKRZYNKI TAK SZYBKO ZOSTANA ZMANIPULOWANE......

Bedzie pojednanie i to szybko....Dokladnie, jak w roku 1668, zakonczyla sie wtedy wojna polsko-rosyjska o Ukraine....Sama Ukraina zostala podzielona miedzy Polske i Rosje wzloz Dniepru, Kijow przypadl Rosji....ale, no wlasnie, tam bylo slowo "ale"....Pakty Grzymultowskiego. dolaczone do pokoju andruszowskiego w 1668 pozwalaly Rosji wprowadzic swe wojska na tereny wschodnie Rzplitej w celu ochrony prawoslawnych przed watykanskim katabasem....Tak bylo i temu nie moze zaprzeczyc zaden historyk....
..........................................................
Podczas pokoju polsko-rosyjskiego 18 kwietnia 2010 w Krakowie, ktory bedzie zawarty za chwile, uczestnicy zalobni dopiero wychodza z Kosciola Mariackiego w chwili, kiedy pisze te slowa, strony ( polska i rosyjska ) dojda do porozumienia, ze trzeba ujawnic cala prawde o stalinowskiej zbrodni katynskiej ze wszystkimi konsekwencjami.....I to bedzie zrobione....
Ale...jest ale...Oto slowo "ale"....Otoz do pokoju krakowskiego dolaczony zostanie tajny protokol, w ktorym strony zobowiazuja sie nie ujawniac dramatu Czarnych Skrzynek....Strona polska w zamian zobowiaze sie do godnego uczczenia, podczas kazdej przypadajacej rocznicy, udzialu Rosji i innych bylych republik ZSRR w rozgromieniu Niemiec hitlerowskich....To juz okaze sie 9 maja tego roku w Moskwie....Jaroslaw Kaczynski ma dwie mozliwosci, albo stanac grzecznie obok gen. Jaruzelskiego w Moskwie na paradzie zwyciestwa....albo balon jego zmarlego braciszka, tak cynicznie nadmuchany przez hierarchie koscielna, zostanie brutalnie przekluty.... Im wiecej nadmuchany, tym przeklucie bedzie bolesniejsze...Mozna bylo uczcic uroczystosci 9 maja w Moskwie z wlasnej, nieprzymuszonej woli, do tego dazyla pragmatyczna polityka Tuska....W 1668 i w 2010 polityka katabasa sprawila , ze musimy....Tak, pochylamy w milczeniu glowy, ale to nic nie zmienia....
1016
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 17 kwietnia 2010
TYCH POSLOW NALEZY WSADZIC DO BEREZY....

Ja sie zgadzam z Panem, Panie Lewy Prosty w 100 %... Przeciez ci nasi politycy za kilkanascie godzin zaczna sie napieprzac wiekami od trumien....Ja jednego nie rozumiem, tej sztucznej sztywnosci, bo konstytucja nakazuje... Nie prawda, swiezy precedens z sierpnia 1990, tam na spotkaniu u prymasa Glempa ustalono poprawki do konstytucji i wprowadzono je w tree miga, chyba w 2 lub 3 tygodnie, chodzilo o sluszne wypieprzenie Jaruzelskiego...Dzisiaj nalezy szybko dokonac dwoch, szalenie prostych poprawek do konstytucji :

1. "Amerykanizacja" wyjatkowej sytuacji, czyli pelnienie przez marszalka Sejmu p/o urzedu prezydenta do czasu normalnych, kalendarzowych wyborow prezydenckich... Powod ? Nie ma zadnych, absolutnie zadnych szans, by wybory 20 czerwca byly wyborami reprezentatywnymi....

2. Odejscie od partyjnosci i wprowadzenie ordynacji JOW-ow do Sejmu , wczoraj chcial tego Tusk, a przynajmniej tak twierdzil, Jaroslaw wczoraj oponowal, bo on, wodz, ustalal kolejnosc na listach wyborczych...Dzisiaj JOW jest jak najbardziej korzystny dla PiS-u, Jaroslaw bylby naprawde slepy i gluchy, gdyby nie popieral JOW-ow, a Tusk...No wlasnie Tusk, ma piekna szanse udowodnic swoja szczerosc, z wiekszoscia 2/3 nie bedzie mial zadnego problemu....Ludzie maja absolutnie dosc tego partyjniactwa, enough is enough, przeciez 90% obecnych poslow nalezaloby wsadzic do Berezy....
1015
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 16 kwietnia 2010
Szanowni i Drodzy Czytelnicy tej witryny! Smoleńska tragedia ma tak wiele aspektów, że nie można ich wyczerpać na tych skromnych stronach. Nie mniej jednak ze względu choćby na żałobę proponowałbym, aby dać spokój wszelkim dywagacjom związanym z decyzjami i działaniem Jarosłwa Kaczyńskiego. Nie jest to mój pupil, ale na miłość Boską uszanujcie jego tragedię i cierpienie. Dajcie spokój tym wszystkim dywagacjom związanym z jego osobą. Panie Marku! Tekst, który Pan wkleił w dobrej wierze nosi wszelkie znamiona prowokacji politycznej, której celem jest nadal skupienie negatywnej opinii na Kaczyńskich. Proszę zauważyć, dlaczego nic się nie mówi o poselskim błaźnie i pokoleniu jego naśladowców z pod znaku JP obrzucającym błotem Prezydenta RP? Dlaczego nie mówi się o drwinach i ubliżających pod jego adresenm sformułowaniach, aby nie powiedzieć wręcz chamskich wypowiedziach kandydata na prezydenta, obecnego Marszałka Sejmu i jego kontrkandydata równie prymitywnego ministra spraw zagranicznych? Dlaczego nie mówi się o dziennikarzach i stacjach radiwych i telewizyjnych, które te wszystkie kłamstwa na wszelkie sposoby upowszechniały. Nie chodzi tu tylko o osoby braci Kaczyńskich, ale o pewną obrzydliwą metodę walki politycznej, która z nikim i z niczym się nie liczy. Dlaczego negatywne rozważania mają dotyczyć tylko Jarosława K., a jego przeciwnicy to lesze towarzystwo? Wszak nawet w tym tekście jest napisane, że to złodzieje, antypatriotycznie nastawieni chochsztaplerzy itp. Czy nimi nie warto się bardziej zająć niż osobą teraz tak cięzko doświadczoną jak J.K. Po prostu wstyd mi za tych, którzy nadal kopią swoje i tak już przez życie i los sponiewierane ofiary smoleńskiej tragedii.
1014
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 16 kwietnia 2010
INNEGO WYJSCIA NIE MA....


Panie Marku, proroczy tekst, zaraz po pogrzebie zaczna sie okladac ciosami po mordzie....Nie bedzie zgody....To wy zabiliscie mi brata, nie koorwa, to wy sami....A prawda jest prozaiczna....

1. Wszyscy jestesmy Polakami i patriotami, nie rozumiem , dlaczego Lech Kaczynski jakos sie specjalnie zasluzyl...Muzeum Powstania Warszawskiego jest jedynym jego sukcesem, ale jako....prezydenta Warszawy, a nie prezydenta Polski...On osiagnal pewien mentalny limit i nie byl w stanie godnie pelnic funkcji Glowy Panstwa duzegomi dumnego kraju...

2. Ostatnia wizyta w Katyniu to byla zwykla rozroba, kolejna, chamska wojna o krzesla....Tam, w tym nieszczesnym samolocie, oprocz Rodzin Katynskich, ludzi wolnych zawodow , moze ksiezy, to wszyscy inni pojechali dla wlasnych interesow, promowac siebie lub podlizac sie prezydentowi...w...ROZPOCZETEJ WLASNIE KAMPANII PREZYDENCKIEJ....Taka jest prawda i nie oszukujmy siebie...

3. Niezastapione elity....Gowno prawda...Panie Marku i inni Czytelnicy, zadam Wam pytanie : Jak prowadzicie nieubezpieczony samochod, do tego jeszcze zaladowany ludzmi, to co to jest ? To jest PRZESTEPSTWO, za to nalezy sie mandat, grzywna a nawet pierdel....To jesli ten prezydent i ci poslowie, ktorzy stanowia prawo, lamia to prawo, wsiadajac do takiego samolotu, by leciec promowac siebie, jesli to sa elity, to jak do doopy musi byc reszta, zyjacych poslow, tych nie najlepszych....

4. Wszyscy, drogi Panie Marku, poslowie, senatorowie i kancelaria prezydenta, sa do wymiany, prosze byc spokojnym, emocje Polakow wcale nie przekladaja sie na glosy wyborcze, Polska przedwojenna kochala Pilsudskiego, mial wspanialy pogrzeb, zegnaly go tlumy, ale....BBWR nigdy nie zdobyl wiekszosci z wyjatkiem jednej kadencji, gdy Dziadek ukradl po prostu kase rzadowa na cele kampanii wyborczej swego ugrupowania...Teraz wprowadzenie ordynacji JOW-ow do wyborow wszystkich szczebli jest samonarzucajaca sie koniecznoscia i ta wymiana elit oczysci sytuacje....Innego wyjscia nie ma....
1013
gość: Marek
Dodano: czwartek, 15 kwietnia 2010
Wklejam ciekawy tekst z portalu kontrowersje:
Wyobrażam sobie człowieka, który w jednym dniu traci nie tylko brata i bratową, przyjaciół i współpracowników, ale wszystkie plany życiowe i zawodowe, dodatkowo w powietrzu wisi kolejna osobista katastrofa jaką jest śmierć matki. W takim stanie ten człowiek i to niemal od ręki musi podejmować rozmaite decyzje, decyzje osobiste i służbowe, decyzje tak zwanej wagi państwowej, a już na pewno partyjnej. Znam tego człowieka, długo się nim zajmowałem, bo on próbował zajmować się mną, to jest człowiek, który nie miał nic oprócz brata i matki, a brak osobistego życia zastępowała mu polityka. Stracił brata, traci matkę, umiera jego polityczny projekt, wiem co on czuje, on się przede wszystkim czuje jeszcze bardziej samotny i jeszcze bardziej rozwścieczony na los, Boga i swoim tradycyjnym prostym wytłumaczeniem szuka przyczyn nieszczęścia w działaniach wrogów. On myśli, że znów Rosjanie zamordowali Polaków, jeden z jego posłów powiedział to oficjalnie, że nie szanowano jego brata, choć jego brat to był wielki Polak, wielki patriota i samotny wojownik walczący z wrogami Polski. On myśli, że gdyby nie małość przeciwników politycznych, wrogich mediów, zakłamanych elit, jego brat zostałby potraktowany jak głowa państwa, a nie drugorzędny polityk, który musi walczyć o samoloty i ginie w tej walce.

On pamięta jak mu jego największy wróg sponiewierał brata, zabierając mu krzesło i samolot europejski, on musi łączyć tamto wydarzenie, z tą tragedią. On widzi, że jego wrogowie mają niemal pewną wygraną, że wygrywa ta Polska, która jest Polską fałszywą, zakłamaną historycznie, skorumpowaną i rozdrapywaną przez kombinatorów i cwaniaków. Tym żył ostatnie 20 lat, tak myślał, wokół tego budował wszystkie polityczne plany i barykady, ale teraz jest utopiony w bólu, jest zdezorientowany, ma w głowie 1000 myśli, musi pilnować, aby matka nie dowiedziała się o tragedii, musi ratować resztki swojego projektu politycznego i musi przyjąć rolę głowy rodziny, zająć się opłakującym dzieckiem i wnuczką, a nie ma o tym za dużo pojęcia, nigdy nie potrafił tego robić. Przy tym człowieku, w takim stanie, znajdują się ludzie i w większości nie są to już ludzie na poziomie Ludwika Dorna, inteligentni i odważni w sądach, ale posła Suskiego, posła Karskiego, posłanki Szczypińskiej. Są też, a może przede wszystkim walczący ze sobą o schedę i wpływy, partyjni propagandziści Bielan i Kurski, Kamiński i Brudziński, pewnie trochę z boku Ziobro. Oni nie stracili tak wiele, oni nie są w tak podłej emocjonalnej i życiowej sytuacji, oni przede wszystkim mają mało skomplikowane osobowości i proste umysły.

Kto w tak skrojonym scenariuszu może wpaść na podobny pomysł jak pogrzeb na Wawelu? Oni, nie on, on może i by wpadł gdyby nie miał w głowie innych rzeczy. Oni, którzy biegają wokół prezesa i jak to zawsze było w tej partii okazują jak bardzo są wierni, jak bardzo oddani i jak genialni w projektach politycznych. Panie prezesie wiem, że to nieodpowiedni moment i naprawdę nie wiem jak to powiedzieć, ale muszę to powiedzieć. Panie prezesie wielki Polak Lech Kaczyński za niewyobrażalne zasługi dla Polski powinien spocząć na Wawelu…. I temu człowiekowi zapala się lampka, zaczyna myśleć, że cała ofiara i wszystkie triumfy wrogów można jednym ruchem zmienić w wielkie zwycięstwo i to zwycięstwo wieczne. Ten człowiek już przepadł, on już nie myśli o niczym innym, tym bardziej, że kolejny Bielan podpowiada, żeby obok Marszałka Piłsudskiego, a następny Suski, że bezwzględnie z Panią Marią Kaczyńską. Dalej jest już tak jak było zawsze, ten człowiek nie myśli o konsekwencjach politycznych, o konsekwencjach społecznych o tym, że znów sam sobie zakłada pętle na szyję, ale robi na oślep rzeczy, które nie przysporzą mu nowych zwolenników i przyjaciół. Dzwoni i targuje z gospodarzem katedry samo miejsce, potem targuje liczbę miejsc i robi to w głębokim poczuciu, że znów musi stanąć na wysokości zdania w tym najpodlejszym czasie, że znów musi ratować Polskę, pisać prawdziwą historię.

Jego działania są siermiężne, ocierające się o groteskę, nawet o farsę, ale on tego nie widzi, ponieważ wokół niego są groteskowi ludzie popychający go w tym odwiecznym kierunku, który zawsze kończył się błądzeniem. Czy można mieć pretensje do tego człowieka, w jego stanie emocjonalnym i jego sytuacji, która jeszcze nie znalazła finału? Nawet najgłupszy psycholog odpowie, że jest to sytuacja takiego klinczu emocjonalnego, w którym człowiek ma niewielkie szanse na odrobinę racjonalizmu i działa instynktownie, wręcz odruchowo, po prostu szuka wytłumaczenia i rekompensaty emocjonalnej. Tak widzę tę niedawną historię, ale piszę o niej w konkretnym kontekście, w przeciwnym razie nie bawiłbym się tym. Na Wawelu niech spoczywają w spokoju, nie ma żadnego oburzenia, żadnej profanacji, żadnej tragedii, może nawet jest zasługa. Wawel ma jednak drugie dużo ważniejsze dla losów Polski dno, tej Polski co w niej będę żył i po to te domysły, w moim odczuciu graniczące z bardzo dużym prawdopodobieństwem. Tych domysłów potrzebuję do innej odpowiedzi. Czy Jarosław Kaczyński zdecyduje się kandydować? Odpowiedź zawiera bardzo podobne kroki jak w przypadku Wawelu, to samo otocznie walczące o schedę będzie podpowiadać, że partia i Polska nie ma lepszego kandydata, że musimy z szacunku dla naszych zmarłych podjąć to wyzwanie, że jesteśmy im to winni.

To będzie drugie wytłumaczenie nieszczęścia i druga rekompensata osobistego bólu i znów bez względu na polityczne i racjonalne koszty Jarosław Kaczyński sięgnie po to paliwo i będzie pędził na oślep. Zanim się tak stanie jego partia musi zrobić kilka rzeczy. Przede wszystkim da na mszę za powodzenie przedsięwzięcia, a jak msza to i ofiara, na ołtarzu intencji trzeba zarżnąć ofiarnego koziołka. Musi partia PiS poświęcić jednego koziołka, który weźmie na siebie Wawel i to nie może być byle kto, to musi być ktoś ważny i najlepiej, żeby nie był całkiem głupi. Nie wiem kto to będzie, jak dla mnie PR-owsko idealne byłoby następujące powiedzenie: „Bielan się kolejny raz sponiewierał, Kowala na ołtarzu partyjnym powiesili, czy jak kto lubi zarżnęli”. Po tym jak już kozioł stanie się ofiarą, można pokazać obraz umęczonego brata, syna, lidera partii i zasługującego jak żaden inny na przejęcie prezydentury po wielkim Polaku, bo kto inny jeśli nie brat bliźniak wielkiego Polaka, może go zastąpić? Brutalne co napiszę, ale dopóki trwają uroczystości żałobne, dopóki widać trumnę, jest lżej, najgorszy moment jest wtedy gdy żałobnicy wychodzą z cmentarza, jeszcze gorszy następny dzień rano. Wtedy jest pustka i trzeba się czymś zająć. W takich warunkach Jarosław Kaczyński będzie podejmował ostateczną decyzję i odruchowo będzie szukał wypełnienia tej pustki, a po takich silnych doznaniach emocjonalnych, będzie też potrzebował równie silnego antidotum.

Psychicznie jest w dołku, jednak jeśli znów brutalnie patrzeć na okoliczności polityczne, to nie mógł nawet marzyć, i nie podejrzewam go, że marzył o takich idealnych warunkach. Ma w tej chwili wszystko, naturalny mandat, partia mu nie będzie się rozjeżdżać, bo nikt się nie odważy w tych realiach robić za „kreta”, nawet jeśli przegra i tak będzie mógł wrócić na fotel prezesa. Ma społeczne współczucie i dzięki Lechowi Kaczyńskiemu inaczej na Kaczyńskich wielu zaczęło patrzeć. W zasadzie ma czas, nie musi już teraz wyznaczać swoich zastępców, wystarczy, że tym najwierniejszym, co się kolejny raz przysłużyli odda partyjne funkcje, reszta będzie siedzieć cicho. Nie wyobrażam sobie, aby w tej kampanii ktoś się odważył na jakąś debatę z Jarosławem Kaczyńskim, zresztą uważam, że to będzie w ogóle dziwna i oddzielna kampania, oni sobie, my sobie, kto pójdzie na ostro ten przegra…. i tu jest klucz. Staram się precyzyjnie wyrażać, gdy usiłuję analizować możliwe polityczne scenariusze. Polityczny scenariusz, który uznałbym za idealny to Jarosław Kaczyński prezydent, Donald Tusk premier, ALE koalicja rządząca POPiSPSL. Jedni piszą, że to naiwność inni, że to polityczna fikcja, ja twierdzę, że to jest polityczna i naturalna konsekwencja, tak stałoby się w każdej ugruntowanej demokracji. Cały ten projekt jest dla Polski idealny, przynajmniej w teorii i potencjale, ale wystarczy zmienić jedno i staje się tragedią, jakiej ja już przechodzić nie chce.

Wystarczy wyrzucić ze skrótu POPiSPSL, trzy litery PiS i mamy najgorszy możliwy scenariusz, który widzę tak. Pogubiony emocjonalnie Jarosław Kaczyński, napakowany przez swoich prostych i fałszywych doradców wizjami wielkiej Polski, rewanżem na wrogach i budowaniem VRP staje do boju o prezydenturę. Motywacją jest dla niego zemsta, odkucie się, bo wcześniej łże elity rozkradały Polskę, Ruskie mordowały przodków, teraz zabiły mu brata i partyjnych liderów. On nie ma szans na inne wiano w tych wyborach sam będzie szukał prostych wytłumaczeń i prymitywne otoczenie dostarczy mu tego czego szukać będzie. Stawiam, że nie wytrzyma w kampanii, palnie nie jedno głupstwo, ale za kulisami lub ustami swoich przybocznych i szybko wyborca zapomni o tragedii. Dlaczego na zapleczu? Ponieważ okrutny los dał Jarosławowi jeszcze jedno narzędzie, w tej kampanii bez trudu można zrobić to co się dotąd nie udawało. Można wystawić Jarosława jako kandydata i schować go jednocześnie medialnie, tłumacząc, że Jarosław w poczuciu obowiązku staruje, ale z powodu żałoby w kampanii nie będzie brał udziału. Absurdalne? Nie! Genialne, bo proste i w tych okolicznościach naturalne. Przeczyta, albo powie ze dwa wystąpienia z apelem do Polaków i to w tej kampanii wybitnie działałoby na jego korzyść, to w tej kampanii wystarczy. Jarosław pokazujący się jako zesłany przez niebiosa od szczególnych okazji, gotowa kampania, genialna kampania bez tych wszystkich rzeczy, które zawsze Jarosława Kaczyńskiego ośmieszały i burzyły krew widzom.

Pada też główne pytanie, czy Jarosław jest w stanie prowadzić politykę? Jak to czy jest w stanie? Przebóg, on już to udowodnił, przecież rozmowy z Dziwiszem to były klasyczne i na niewyobrażalnie wysokim szczeblu działania polityczne. Mnie irytowały komentarze, które mówiły o minach i gestach, w dniu tragedii, bo to są rzeczy naturalne w każdym człowieku, spontaniczne. Też chciałbym być sam w takiej chwili, to nie polityka, to emocje, ludzkie emocje. Ale negocjacje z Dziwiszem to już nie emocje, to polityka pełną gębą, polityka emocjonalna, ale taką Kaczyński zawsze uprawiał. Kaczyński jest politycznie przygotowany, niczego poza polityką już nie ma. Jarosława trudno będzie złapać na tym co myśli, trzeba będzie słuchać posłów i halabardników, którzy na pewno powtórzą tu i tam co słyszeli i dlatego to będzie niebezpieczna kampania Jarosława i sam Jarosław Groźny. Jego brat to był ktoś inny, zawsze to powtarzałem, przynajmniej mógł się przytulić do żony, pobawić z wnukami, Jarosław nie miał nikogo i teraz jeszcze stracił wszystko, on jest niebezpieczny jak nigdy dotąd. On nie zaopiekował się bratanicą, on ją potraktował tak jak umiał – politycznie. Gdyby tragedia zmieniła Jarosława w człowieka, który rozumie, że wobec ostateczności marne są nasze durne spory, gdyby się przełamał w stronę budowania Polski w inny sposób niż robił to dotychczas, byłoby świetnie. Ale on już wie, że Tusk ściskał się z Putinem i Wałęsa nie podszedł do niego przy trumnie brata, nie podał mu ręki. Wie, że znienawidzony Bartoszewski wykpił Lecha nazywając go prezydentem Warszawy. Wie, że Michnik już zaprzągł Wajdę i całe łże elity do pisania „listów intelektualistów” w sprawie Wawelu, teraz to do niego dociera, pierwszy szok minął, teraz szuka się przyczyn i profanatorów śmierci brata. Jemu to wystarczy, dla niego to stanowczo za dużo.

Niech mi język sparszywieje jeśli gadam od rzeczy i rzucam słowa jak kamienie, ale ja już jestem niemal pewien, że Jarosław Kaczyński miał do wyboru dwa impulsy po tej tragedii: stać się lepszym lub gorszym. Stanie się gorszy, pomoże mu w tym głupota jego otoczenia i jego samotność, stanie się gorszy nie lepszy i ja takiego prezydenta Jarosława Kaczyńskiego nie poprę, ledwie mi się udawało z Jarosławem takim jakim jest, z takim jakim się stanie nie mogę się upierać przy pomyśle, który w ciągu kilku dni stracił na aktualności. Mało, że nie poprę, zrobię wszystko, aby Jarosław Kaczyński prezydentem nie został. Wystarczyło mi kilka dni, aby pozbyć się złudzeń co do możliwości powstania szerokiej koalicji, wystarczyło mi dokopanie się do drugiego dna Wawelu. Zapowiada się na kolejną krwawą wojnę polsko polską i taniec na grobach, na martyrologię, która zahamuje wszelkie działania na palcach budów. Tego nie chcę. Modliłem się ateistycznie, żeby Jarosław dostał emocjonalny impuls w przeciwnym kierunku, żeby miał koło siebie Kowala i Poncyliusza, ale tam stali i stać będą Bielan z Kamińskim, czai się tam Ziobro, po rękach całuje Suski i zaczęło się od Wawelu, a skończyć się może Bóg wie na czym. Jeszcze jest cień szansy, jeszcze nie przesądzam, może wystawią kogoś spoza, kogoś ze środka, jednak jeśli kandydatem będzie Jarosław i przy nim Bielan z Kamińskim w sztabie, do pomocy Brudziński i gdy usłyszę pierwszy wypowiedziany między wierszami slogan: „Jeszcze NASZA PRAWDZIWA Polska nie umarła”, wrócę do stylu „prawdziwej” Matki Kurki i będę się starał zapobiec następnej narodowej tragedii.

Tak się w Polsce zmieniają polityczne scenariusze, z dnia na dzień i tu naprawdę trzeba uważać nie na to co się myślało wczoraj, ale o czym trzeba myśleć dziś, które do wczoraj nijak niepodobne. Jeśli się mylę i PiS oddeleguje kogoś „łagodnego” trzeba będzie pomyśleć jeszcze raz i znów inaczej, póki co stawiam na kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego i to niestety stawiam na najgorszą formułę tej kandydatury, stawiam bez żadnej satysfakcji, dużo bym dał, aby mój pierwszy pomysł się udał, ale to już staje się mało realne i z każdym dniem będzie coraz bardziej nierealne. Nierealne również dlatego, że Tusk i Komorowski nawet jakby chcieli coś zaproponować, to po sygnale wawelskim zabetonowali się na amen. Tusk prawdopodobnie bardziej się boi Jarosława po katastrofie niż sprzed katastrofy i słusznie się boi. Pozostaje nieśmiertelne mniejsze zło, wolę już, żeby nic nie było robione, niż żeby zmartwychwstały demony rozpieprzania wszystkiego. Śmiertelnie zraniony Jarosław Kaczyński, to nie Lech Kaczyński, któremu udałoby się utrzymać kadencję, to zupełnie inni ludzie i inni prezydenci, a przede wszystkim zupełnie inne warunki i realia. Niech się pomylę i skuj baba dziada, z prawdziwą przyjemnością odszczekam wszystko.
1012
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 15 kwietnia 2010
Mam nadzieje, ze ten tragiczny wypadek to ostatni akt romantyzmu w Polsce….Zeby nie wiem, ile milionow ludzi plakalo i okazywalo swoje szczere emocje na ulicach, zeby nie wiem ilu moznych z calego swiata zjechalo do Warszawy i Krakowa, to sa ludzie wladzy, oni zawsze beda sie solidaryzowac, udawac mniej lub bardziej rozpacz, lzy….Czy Panstwo zastanawiaja sie, co mysli przecietny mieszkaniec za granica, zwlaszcza w Ameryce Pln..? W tej Ameryce, gdzie samolot jest podstawowym srodkiem lokomocji, gdzie , niemalze codziennie odwoluje sie loty, ze wzgledu na zla pogode… Mieszkam tam 27 lat, nie raz przesuwalem lot ze wzgledu na zla pogode , to wam powiem….Ludzie roznych ras, roznych pogladow….pukaja sie w czolo patrza sie na glupich Polakow, niektorzy tlumia smiech, inni pytaja sie : To co, wy tam w Polsce macie tylko jeden samolot…? Zanim powstana tysiace nowych polskich jokes, Polska powinna wymienic swoja glowna klase polityczna, wprowadzic doswiadczonych inzynierow do Sejmu, Senatu i Kancelarii Prezydenta….Najlepsza metoda zapomnienia o tej tragicznej glupocie beda szybkie sukcesy gospodarcze….Podobnie jak Niemcy po wojnie, zostawiajac na boku ich zbrodnie i agresje, nie oplakiwali swojej glupoty tylko zakasali rekawy…..
1011
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 15 kwietnia 2010
ZAPLACI CHRYSTUS NARODOW.....

..........................................................
Kard. Dziwisz mógł to powstrzymać

Decyzja o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu "powinna nas łączyć, nie dzielić" - powiedział kard. Stanisław Dziwisz. Jednak wbrew intencjom kardynała - już podzieliła.....
.........................................................
W Krakowie juz wielu sie kloci, kto byl inicjatorem tak "wspanialego" pomyslu , pomijajac blaha sprawe techniczna, ze takie zatloczenie samolotow w nie stolecznym lotnisku Balice moze spowodowac nastepna tragedie....Tymczasem sprawa jest oczywista, to Kosciol chce zbic na tragedii kapital dla siebie, przeciez sprawa pedofilii ksiezy katolickich tylko odsunie sie w czasie, ona wroci ze zdwojona sila, juz wysmarowano antypedofilskimi haslami dom papieza w Niemczech, o czym dowiedzialem sie z prasy.... australijskiej! Jaroslaw Kaczynski popelnil ogromny blad, ale nie ma sie co dziwic, nikt w Polsce nie potrafi rzadzic....On, Jaroslaw, ponosi glowna odpowiedzialnosc za nadgorliwosc prezydenta....On, Jaroslaw, byl premierem 2 lata i mogl uporzadkowac sprawy ubezpieczenia rzadowych samolotow, to nie rozgrzesza oczywiscie Donalda Tuska....Ale co Jaroslaw teraz powinien byl zrobic....? Zarzadac od Episkopatu zrzeczenia sie roszczen cywilnych za smierc biskupa polowego i ksiezy....Tego nie zrobil, czyli, dzieki tragedii, Kosciol odsunie, przynajmniej na jakis czas, zainteresowanie swiatowej opinii publicznej sprawa pedofilii w Kosciele Katolickim, glowy panstw przyjada przeciez na Wawel, beda rozmawiac z przedstawicielem papieza i kardynalem Dziwiszem na koscielnym terenie, nie mam watpliwosci, ze obaj hierarhowie beda prosic moznych tego swiata o wyciszenie informacji o skandalach pedofilnych....A potem, po pogrzebie, Kosciol przylozy rzadowi cywilna sprawe sadowa na miliardy zlotych, tak, stracilismy biskupa i ksiezy w wypadku, to byla wina Prezydenta, ktory naciskal na pilotow, bulic ! Kto bedzie bulic ! Chrystus Narodow, czyli Polska, a konkretnie polski podatnik czyli Ty, drogi Czytelniku, Twoi i moi najblizsi i znajomi...Ustrzelenie dwoch kaczek za jednym razem : odsuniecie w czasie swiatowego skandalu pedofilskiego i zdobycie olbrzymiej kasy...Niewyobrazalne, niepojete, cyniczne, odrazajace, bandyckie....Tak, dla kogos, kto zna ksiezy tylko z rozmowy w kosciele tak...Dla kogos, jak ja, ktory przebywal z ksiezmi przez kilka lat non stop w czasie wolnym od pracy i snu, a moje male dzieci zmuszane byly przebywac z ksiezmi przez czas, kiedy rodzice byli w pracy...To dlatego powyzsze dzialania nie sa dla mnie zaskoczeniem ani tajemnica....Wybieglem w czasie publikujac na tej witrynie material : BRUTALNA PRAWDA - SANTO SUBITO!. J. E. Arcb Stanislaw Kardynal Dziwisz zastosowal sie tylko do proroctwa tych publikacji...


1010
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 14 kwietnia 2010
To się w głowie nie mieści. Lot był nieubezpieczony!! Tak samo jak wypadki w kopalniach. Te ostatnie to się w ten sposób załatwia, jak te marne 40 tys. zł. dyrektor kopalni ofiaruje wdowie i tak do niej mówi: "Tu jest dla pani te 40 tys. złotych. Dostanie je pani jak podpisze, że nie będzie zgłaszać żadnych roszczeń w stosunku do kopalni za śmierć męża. Może pani tego nie podpisać, ale wtedy nic pani nie dostanie. Mamy najlepszych adwokatów i oni tak poprowadzą sprawę, że my na pewno ją wygramy". Nie słyszałem jeszcze, aby jakaś wdowa odmówiła podpisania takiego oświadczenia. Kopalni się nie ubezpiecza, bo u nas jest jeszcze stalinowski "szacunek" do ludzi. "U nas ludiej mnogo", więc po co? Tylko koszta z tego wynikają. Tę samą zasadę usiłuje się zastosować do ofiar smoleńskiej katastrofy. To symbolizuje, czym jest nasze państwo i czm my sami w nim jesteśmy?!!! Otóż jesteśmy niewolnikami, z którymi nikt się nie liczy i nie chce się liczyć. Najwyższa pora to wszystko zmienić i stać się normalnym cywilizowanym krajem z zasad i praktyki, a nie tylko z deklaracji.
1009
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 14 kwietnia 2010
Panie Lewy Prosty, zostawiajac sprawy emocjonalne na boku, wynikla nowa sprawa z tragedia, lot byl nie ubezpieczony...Przeciez mysmy o tym dyskutowali wczesniej tu, na tej witrynie, wprawdzie nie w kontekscie lotow, ale to bylo w kontekscie wylaczania pradu w kopalniach w przypadku zwiekszonego stezenia metanu....I kancelaria premiera Tuska otrzymywala wnioski z tych naszych dyskusji oraz "kwitowala" otrzymywanie tych wnioskow....Coz, premier Tusk posiada doswiadczenie w czysczeniu kominow, inne jego doswiadczenie, to nie dopuszczanie fachowcow...Teraz do moze sobie te swoje sondaze rozbic o kant doopy...Przeciez Skarb Panstwa moze beknac na ponad miliard zl, swobodnie....A jak sie okaze, ze byly naciski na pilotow, a byly na 100%, to jest to w prawie tkzw. punitive damage, czyli celowe i zlosliwe wyrzadzenie szkody, wtedy odszkodowanie jest wielokrotnie wyzsze...Noz sie otwiera w kieszeni, drogi Panie Lewy Prosty....Jestem wlascicielem malej korporacji, mam ubezpieczenie na 2 mln $, to jest minimum, zeby wejsc do budynku i otworzyc kurek z zimna woda...A jak probuje cos wtloczyc do glowy polskim dziennikarzom, to oni sa najmadrzejsi, ja , w/g nich, nie jestem realista, nie rozumiem polskich warunkow...i inne bzdety...Co oni zrobili, dali 40 tys. zl. rodzinie...Tym mozna sobie doope podetrzec.....
1008
gość: Marek
Dodano: poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Z ciekawości odwiedziłem sobie stronę WWW ZUT. I co się okazuje. Po pierwsze to uniwersytet a nie politechnika. Po drugie autor teorii pracuje w Zespole Konstrukcji Metalowych nie zajmuje się lotnictwem ( NIE MA tam takiego wydziału), ani Pan dr Drozdowicz nie zajmuje się lotnictwem (oto tematy prac magisterskich pod jego kierunkiem w ostatnim roku:
Prowadzący: dr inŜ. Ryszard Drozdowicz
a) jednolite studia magisterskie
1) Dwuwariantowy projekt kładki dla pieszych o rozpiętości 50 m opartej na dwukrzywiznowej strukturze
2) Projekt przekrycia strukturą prętową widowni Teatru Letniego w Szczecinie - 2 osoby.
3) Badania stanów krytycznych kominów stalowych obciąŜonych wiatrem.
4) Analiza numeryczna stanu bezpieczeństwa wysokiego budynku biurowego o według normy:
wiatrem.
5) Projekt przekrycia widowni amfiteatru w Świnoujściu.
6) Analiza numeryczna zjawisk zmęczeniowych wybranych połączeń aluminiowych.
7) Ocena stanu bezpieczeństwa przekrycia Amfiteatru w Parku Kasprowicza w Szczecinie – 2 osoby.
8) Projekt wiaty magazynowej o konstrukcji stalowej według norm Eurokodu.
9) Dwuwariantowy projekt stalowej wieŜy siłowni wiatrowej o mocy 50 kW.
10) Projekt przekrycia kopułą podwieszoną Dworca Morskiego w Szczecinie.
11) Ocena stanów krytycznych przekrycia paraboliczną powłoką walcową.
12) Projekt hali wystawowej o średnicy 50 m z dachem zawieszonym na linach.
13) Projekt hangaru o konstrukcji ramownicowej i rozpiętości 85 m.
14) Projekt hali sportowej o konstrukcji łukowej i rozpiętości 80 m.
15) Badania przyczyn awarii dźwigu portalowego.
16) Projekt stalowego wieŜowego zbiornika wodnego o pojemności 650 m3 i wysokości 20 m.
b) studia stacjonarne i niestacjonarne I stopnia
1. Dwuwariantowy projekt masztu telefonii komórkowej umieszczonego
2. Projekt masztu radiowego o wysokości 200 m.
3. Projekt masztu radiowego o wysokości 50 m na dachu budynku.
4. Projekt zbiornika kulistego ciśnieniowego o pojemności 4000 m3.
5. Projekt komina z odciągami o wysokości 200 m.
6. Dwuwariantowy projekt przekrycia naziemnego zbiornika na paliwa
7. Projekt dwunawowej hali z elementów cienkościennych.

Chciał Pan doktor po prostu zaistnieć.
1007
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Wolnego, wolnego, panie gosciu ! Teorie spiskowe wprowadzil, posrednio, na tej witrynie, pan Ryszard Drozdowicz z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT) i do niego prosze kierowac pretensje... Ja nie jestem pilotem, ale pracuje w tunelach aerodynamicznych prawie 30 lat, mieszkam w kraju, gdzie podstawowym srodkiem lokomocji, biorac pod uwage cale terytorium kraju, jest samolot i nim czesto podrozuje do pracy, a co wazniejsze, nie raz , ze wzgledu na warunki atmosferyczne, zmuszony jestem rezygnowac z odwolywanych lotow.... Calkiem niedawno przeprowadzalem i kierowalem testami aerodynamicznymi w slynnej firmie Bombardier Inc/de Havilland, ktorej to produkcji samoloty juz w 1920 zatrzymaly ofensywe bolszewicka pod Lwowem...
Znalem pplk Janusza Zurakowskiego, bohatera kampanii wrzesniowej, Bitwy o Anglie i najslynniejszego oblatywacza wczesnych odrzutowcow na swiecie, kolegi pierwszych zdobywcow Ksiezyca... Przeprowadzalem testy w schronach przeciwatomowych jak i testy na eksplozje w elektrowniach atomowych....Nikt mi nie bedzie zarzucal fantazji, zwlaszcza, ze moja natychmiastowa diagnoza wypadku Air France 340 ( prosze zejsc do wpisow z czerwca 2009 na tej witrynie) potwierdzila sie calkowicie z komunikatem agencji francuskich wydanym pol roku pozniej, dodajmy, kosztem setek milionow euro.... Jesli chodzi o robienie idiotow z pilotow, to taka wlasnie sytuacja miala miejsce w Gruzji dwa lata temu, takze prosze mi nie zarzucac fantazji....Wlasnie przed chwila opublikowano w TVPolonia komunikat, ze "udalo sie otworzyc niektore fragmenty czarnych skrzynek..." A ja sie pytam pana, panie gosciu, do jasnej koorwy, czy Czarna Skrzynka to magnetofon Grunding, ze mozna odworzyc tylko fragmenty tasmy...Nie, panie gosciu, tam odtworzono CALOSC ZAPISU, ale odwolano sie tylko do fragmentu...Matematyka zna pojecie dowodu nie wprost i tu jest panski zasrany dowod....
1006
gość: gość
Dodano: poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Panie atech-Ontario! Zbastuj Pan i nie fantazjuj o rzekomym zmuszaniu pilotów do lądowania przez polityków (domyślnie Lecha Kaczyńskiego!) na pokładzie TU-154M. Nie ma kompletnie przesłanek do takich oskarżeń pod adresem ludzi, którzy już nie żyją i wydaje mi się to szczególnie obrzydliwe.
Możemy dyskutować, na ile piloci byli pod presją psychiczną z powodu rangi uroczystości, ale nie róbmy z nich idiotów nie potrafiących oceniać realnych warunków i kontrolować stresu. Starasz się Pan stwarzać wrażenie racjonalnie myślącego człowieka, a produkujesz fikcję pozbawioną oparcia w jakichkolwiek faktach.
1005
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 12 kwietnia 2010
BRUTALNA PRAWDA cz. IV - SANTO SUBITO !

Panie jgdjfhj , z cytatu pilota Drozdowicza wynika pierwsza teoria spiskowa, pan Drozdowicz chce zaistniec w mediach i stworzyl teorie Drugiego Gibraltaru....Dobrze, panie Drozdowicz, ma pan racje, blokade ukladu sterowania
( Gibraltar!) przeprowadzili agenci OPUS DEI, by odwrocic uwage swiatowej opinii publicznej od skandali pedofilii w Kosciele Rzymsko-Katolickim !

9. Pilot Drozdowicz twierdzi bzdury, na podejsciu do ladowania wykonuje sie manewry przechylenia, kwestia tylko, jak rozumiec podejscie do ladowania...Jesli pilot Drozdowicz definiuje to podejscie przez pozycje samolotu tuz przed pasem startowym, to ma racje, ale takiej definicji uzywac nie mozna...Samolot to nie zabawka, tylko potezne cielsko o powolnej sterownosci i zwrotnosci...Juz na kilkadziesiat kilometrow od lotniska
samolot MUSI zaczynac obnizac wysokosc lotu i od tego momentu zaczyna sie podejscie do ladowania....Bedac juz nad miastem i ciagle obnizajac lot, pilot musi ustawic sie pod wiatr, o czym pilot Drozdowicz doskonale wie, czyli zatoczyc luk, a to tego musi wykonac przechyl, bo takie sa zasady aerodynamiki i mechaniki plynow....Pilot wypuszcza podwozie tuz przed ladowaniem, kiedy widzi pas startowy....Skad pilot Drozdowicz wie, jak silna byla mgla i jakie byly przeswity ???? Przeciez jego tam nie bylo!!!! Ja moge powiedziec wiecej, bo klimat kanadyjski jest zblizony do rosyjskiego, zwlaszcza jesli chodzi o czestotliwosc zmian....Prosze zwrocic uwage, ze najwiecej stluczek samochodowych jest nie na sliskich drogach podczas zimy, tylko podczas naglej zmiany pogody i naglego oblodzenia jezdni...w Smolensku bylo podobnie, tam zmiany byly nagle i ograniczone do waskiego mikroklimatu, bardzo podobne do szybko zmieniajacych sie mikroklimatow kanadyjskich....

10. Co to znaczy "pilot wykonal dodatkowe kregi nadlotniskowe..." ? To jakies nowe slownictwo...? Standardy swiatowe mowia o maksymalnie dwoch podejsciach do ladowania, po nieudanej drugiej probie nastepuje odlot na inne lotnisko...Tu byly cztery proby, choc niektore media juz "redukuja" te proby do dwoch...

11. Obie czarne skrzynki zostaly przeanalizowane jeszcze wczoraj przez Tuska i Putina , opublikowano "rosyjski" zapis, czyli dowody, ze nie bylo problemow technicznych samolotu i ze zaloga zignorowala polecenie wiezy...Natomiast w czesci "polskiej" zapisu, czyli naciskow na pilota, decyzja zapadla w Warszawie, w rzadzie polskim czyli Episkopacie, ta decyzja brzmi : MILCZEC ! Nie kompromitowac s.p. Prezydenta Kaczynskiego, a tym samym i Narodu Polskiego, dorobic ideologie..... Okrzyknac s.p.Lecha Kaczynskiego : SANTO SUBITO.

12. Glowna czescia dorabiania ideologii SANTO SUBITO jest tkzw. uszkodzenie tasm Czarnej Skrzynki, takie informacje podaje sie tluszczy, tak przygotowuje sie tluszcze, ze zadnych istotnych zapisow sie nie opublikuje....To sie zreszta zmienia, bo Rosjanie chca sie oczyscic jako gospodarz terenu katastrofy i producent samolotu Tu-154M, oni juz czesc zapisow opublikowali...Pan Ryszard Drozdowicz doskonale wie, ze takie skrzynki testuje sie na eksplozje , tzn. na cisnienie i temperature, tam nic nie moglo sie popsuc, PRASA KLAMIE, chcialoby sie krzyknac wzorem studentow Marca '68....

13. Pilot dostal polecenie z wiezy udania sie na inne lotnisko...? Dostal ! Byla zla widocznosc ? Byla !
Pilot wiedzial o ulomnosciach lotniska i braku automatycznego wspomagania pozycji samolotu ? Wiedzial !
Kapitan ryzykowal zyciem pasazerow i zalogi ? Ryzykowal !
Byly naciski na kapitana ? Ta odpowiedz jest w Czarnej Skrzynce ! Bedzie to ujawnione ? Nie bedzie ! SANTO SUBITO !

14. Pozytywy:
14.1. Promocja historii zbrodni katynskiej na calym
swiecie.
14.2. Uswiadomienie narodu rosyjskiego o zbrodniach
stalinowskich.
14.3. Zmianna stanowiska rzadu
rosyjskiego wzgledem stalinowskiej zbrodni
katynskiej z formalno-urzedowej do emocjonalno-
przyjacielskiej.
14.4. Poprawianie standardow kultury politycznej i
dyskusji w Polsce, zapomnijmy o jednosci, tej
nie bedzie, bedzie wyzsza kultura sporow...
1004
gość: jgdjfhj
Dodano: niedziela, 11 kwietnia 2010
Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT)

Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h.
1003
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 10 kwietnia 2010
BRUTALNA PRAWDA cz.III

7. Trwa dyskusja w kokpicie, piloci doskonale znaja ciezkie warunki pogodowe, ograniczone mozliwosci Tu-154M, ograniczone mozliwosci pomocy wiezy kontrolnej, limitowana dlugosc pasa startowego w Smolensku...PILOCI O TYM WIEDZA, trwa zazarta dyskusja zarejestrowana w czarnych skrzynkach, ktore zostaly juz odnalezione i sa analizowane w Moskwie....Ryzyko bezpiecznego ladowania jest 50/50 a nawet wieksze....Piloci podejmuja decyzje : zmieniamy miejsce ladowania, politycy kalkuluja : spoznimy sie na uroczystosci, zostaniemy osmieszeni wobec politycznych konkurentow, pilotom zostaje wydany rozkaz pod grozba wydalenia z roboty, sa obiecane awanse za ladowanie w Smolensku... ( pamietajmy, kto zatwierdza nominacje generalskie...) : ladujemy w Smolensku!

8. Dokladnie 10 miesiecy temu, w kilkanascie godzin po wypadku Air France A-340 u wybrzezy Brazylii wydalem w mediach, m.in. na tej witrynie, werdykt : zawinila zanieczyszczona i oblodzona rurka Pitot'a, czyli predkosciomierz, powtorzylem to tez w radio...Rzadowi francuskiemu zajelo ponad pol roku i wydanie kilkuset milionow euro, by dojsc do dokladnie tego samego....
1002
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 10 kwietnia 2010
BRUTALNA PRAWDA , cz. II

4. Kazdy, kto podrozuje czesto samolotem, wie i widzi, ze samolot podchodzac da ladowania i zmieniajac jednoczesnie kierunek, musi zmienic polozenie wzgledem wlasnej osi, nieraz do 90º, silnik pracuje w tym czasie na podwyzszonych obrotach, czestotliowosc dzwieku jest nizsza, poziom dzwieku, mierzony w decybelach jest wyzszy...To zaobserwowal swiadek tragedii, polski reporter, ktory widzial tragedie...Ustalmy, przechylenie samolotu i pozornie, nienaturalny glos silnika, to sa rzeczy normalne w czasie kazdego ladowania polaczonego ze zmiana kierunku....Nienormalny byl zbyt niski pulap samolotu i tu jest wyjasnienie zagadki...
5. Czy Tu-154 posiada mozliwosc ladowania manual/auto ? Tego nie wiemy, slucham od wielu godzin relacji, tego dzisiaj sie nie mowi, bedzie sie mowic jutro i pojutrze...Chodzi o precyzyjne okreslenie wysokosci lotu przez zaloge niezaleznie od otrzymywanych lub nieotrzymywanych informacji z wiezy kontrolnej...
6. Wieza kontrolna w Smolensku, wobec fatalnej pogody w tym czasie, zaleca ladowanie w Minsku lub w Moskwie...Tu-154M ma wysoka predkosc ladowania, lotnisko w Smolensku nie posiada instrumentow do precyzyjnego naprowadzania samolotu, sam pas startowy nie jest zbyt dlugi, o czym wiedza piloci....Wieza kontrolna w czasie zlych warunkow pogodowych, zaleca zmiane miejsca ladowania, decyzje podejmuje kapitan...Lotnisko w Smolensku moglo odmowic polskiemu T-154M prawa ladowania, ale podobne praktyki na swiecie wykazuja, ze zaleca sie zmiane miejsca ladowania i decyzje podejmuje kapitan....
1001
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 10 kwietnia 2010
BRUTALNA PRAWDA, cz. I

Panie Lewy Prosty, naszym, fachowcow, obowiazkiem, jest powiedzenie prawdy, a jak jej do konca nie znamy, to zadawanie pytan, brutalnych...Wiem, ze to co napiszemy nie bedzie sie podobac, ale coz...Moja opinia jest nastepujaca: TRAGEDIA W SMOLENSKU 10 kwietnia 2010
NASTAPILA NA WLASNE ZYCZENIE POLITYKOW....Jest to brutalny wniosek, oto jego uzasadnienie :

1. Komentuje tragedie na biezaco, slucham mszy sw. z kadedry wawelskiej w Krakowie....Kosciol juz chce zbic kapital dla siebie, w slowie wprowadzajacym ksiadz powiedzial, ze tragedia nastapila w Katyniu....Wypadek, bo nie ma obecnie przeslanek, ze nie byl to wypadek, nastapil w Smolensku, podczas ladowania...Pasazerowie samolotu mieli udac sie na uroczystosci do Katynia...To nie zmienia obrazu, ze wypadek zdarzyl sie w Smolensku, a nie w Katyniu...
2. Pod zadnym pozorem nie powinno dojsc da takiego zageszczenia VIP-ow, tak cywilnych jak i wojskowych, w jednym samolocie, to jest wbrew swiatowym procedurom, tu nie ma zadnego tlumaczenia...Powiedzmy wprost, tragedii latwo mozna bylo uniknac, a jesli juz nie, to na pewno ograniczyc liczbe ofiar...
3. Dlaczego z floty powietrznej specjalnego pulku lotnictwa transportowego odchodzili wczesniej oficerowie i czy ich postulaty byly wprowadzane w zycie...?
1000
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 10 kwietnia 2010
Tragedia w Smoleńsku kładzie się głębokim cieniem na polską politykę i całą przyszłość naszego kraju. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną wypadku. Zahaczenie samolotu o drzewo we mgle jest moim zdaniem tylko wersją roboczą wypadku. Od dawna już mówiono o tym, aby nie oszczędzać na środkach transportu dla głowy państwa i najważniejszych polskich polityków, bo to są grosze. Dlatego postulowano już nie jeden raz, aby politycy i najważniejsze osoby w państwie nie latały jednym samolotem na raz. Postulaty swoje, zycie swoje. Być może, ze był to nieszczęśliwy wypadek, ale doprawdy przy całej żałobie z tego powodu, trudno w to uwierzyć, aby komuś nie załeżało na wyginięciu całej elity polskich polityków. Ze względu na wypadek w Smoleńsku wydaje się, ze akurat Rosjanie mogą być w tej spraie najmniej podejrzani. Resztę zostawiam specjalistom, choć dzisiaj wszytko to jest przedwczesne. Nie mniej wspólny lot ekipy prezydenckiej obciąża doktrynę bezpieczeństwa państwa polskiego, która umożliwia likwidację za jednym zamachem wszystkich najważniejszych polityków. To skandal wołający o pomstę do nieba, ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Wszystko to przypomina katastrofę samolotu Sikorskiego w Gibraltarze.Polska też wtedy podnosiła się powtórnie do niepodległego bytu. To może tyle tylko na początek. Nie mniej ból, żałoba, strata i powaga chwili nie mogą wstrzymać prowadzonego śledztwa oraz wynikających z niego wniosków i wskazania odpowiedzialnych za to, co się stało.
999
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 10 kwietnia 2010
Zgadzam sie, najpierw wydobycie, a potem mowa o sukcesach...Ja tez moge codow dokonac w USA jesli Barack Obama da mi kase....Poza tym dochodzi czas, to sa wszystko przewidywania, sukcesy nie musza byc, moga a jesli , to za kilkanascie lat....Prosze zwrocic uwage Panie Lewy Prosty, ze wlasnie teraz rusza budowa Nord Stream, ktory to projekt gospodarczy blazen Sikorski przyrownal do paktu Ribentrop-Molotow....Nalezalo w imieniu Polski i panstw baltyckich zlozyc silna kontr-oferte budowy rurociagu droga ladowa i nalezalo to zrobic juz 5 lat temu....A kto to mial zrobic...? Miller ? J. Kaczynski ? D. Tusk ? Nie ma kim robic wlasciwych rzeczy i tyle....
998
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 9 kwietnia 2010
Nie podoba mi się to nagłaśnianie przyszłych odkryć "amerykańskiego" gazu łupkowego w Polsce. Przywykłem do tego, że o odkryciach złóż mówi się po ich dokonaniu, a nie przed tym. Dzisiejsza konferencja w MSZ z ambasadoerm USA zapowiadającym "złote góry" w Polsce moim zdaniem źle świadczy o całej tej sprawie. Wszystko to czuć propagandą polityczną z presją cenowo - unowową na Rosję. Dzielenie przysłowiowej skóry na niedźwiedziu, najpierw zanim się go złapie przynosi na ogół pecha. Przekonano sie o tym też w Toruniu. Zapowiadano tam elektrownię, parę i wodę 100 stopni C itp. Z elektrowni został basen i to dobrze, bo mogło być jescze gorzej. Tym bardziej, jest to wszystko podejrzane, że poszukiwania gazu łupkowego są przynajmniej 10 krotnie droższe niż geotermia, ale o gazie wszyscy sa rzekonani, że będzie sukces. Byc może, że będzie, ale trzeba brać też pod uwagę negatywny wynik wyrzucania kolosalnych pieniędzy na robotę dla firm wiertniczych, które kryzys dotknął szczególnie boleśnie. Wszyscy powiedzą, że w USA był sukces to, będzie i u nas. Może będzie, może nie, bo Polska to nie USA i u nas jest całkiem inna budowa geologiczna kraju. W podsumowaniu chodzi mi o więcej ostrożności, skromności i pokory, a nie szumnie zapowiadanych sukcesów, z których może nic nie wyjść, a wydanych na ten cel pieniędzy nikt nam nie zwróci. To USA ma wiercić za własne pieniądze i oni ponoszą całe ryzyko. Tak wszyscy twierdzą. Dlatego nie bardzo rozumiem dlaczego PGNiG ma wydać na ten cel 50 miliardów złotych, a to przecież polska firma.
997
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 9 kwietnia 2010
DONALD TUSK WIEDZIAL......

Od czasu gdy w konsekwencji ujawnienia afery z dopłatami do gier losowych rząd rozpoczął ekspresowe prace nad radykalną nowelizacją ustawy hazardowej, jego przedstawiciele konsekwentnie zapewniali, że obowiązek notyfikacji nie został zaniedbany. I że ta wersja projektu nie wymaga opinii Komisji Europejskiej.

Innego zdania była Izba Gospodarcza Operatorów i Producentów Urządzeń Rozrywkowych, która poskarżyła się w tej sprawie do ówczesnego wiceszefa Komisji Europejskiej Guentera Verheugena. Po zapoznaniu się ze skargą i zawartością projektu ustawy o grach hazardowych Bruksela wszczęła procedurę sprawdzającą i zażądała wyjaśnień od polskiego rządu. W odpowiedzi wysłanej w połowie marca resort finansów napisał, że „ustawa o grach hazardowych nie zawiera przepisów technicznych, w związku z tym nie było potrzeby jej notyfikowania”.

W opinii Vassilisa Akritidisa, szefa biura antydumpingowego w międzynarodowej kancelarii prawnej Hammonds, który reprezentuje izbę przed KE, Polska w ewidentny sposób naruszyła prawo unijne, nie poddając projektu ustawy notyfikacji. Jeśli Komisja Europejska podzieli ten pogląd, sprawa trafi przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu. Tam Polskę może czekać orzeczenie o wielomilionowej karze za zaniedbanie, a także nakaz zmiany ustawy o grach hazardowych bądź przywrócenia poprzednich przepisów.

Akritidis w analogicznej sprawie reprezentował grecką branżę hazardową. I wygrał przed ETS. Grecki rząd zapłacił kilkadziesiąt milionów euro kary oraz dodatkowo 32 tys. euro za każdy dzień obowiązywania nienotyfikowanych przepisów.
..................................................

Ja nie rozumiem calej afery, przeciez pisalem do kancelarii premiera zaraz po wybuchu afery o tym , ze nie ma zadnej afery, tylko nalezy zalegalizowac lobbing, najlepiej wprowadzajac natychmiast JOW-y do Sejmu, wprowadzic Kodeks Etyczny posla i obowiazek Disclosure....Podawalem m.in. w " Dzienniku" a takze pisalem do Kancelarii Premiera, pisalem w "Rzeczypospolitej " , i w wielu innych fachowych czasopismach , takze na tej witrynie, przyklady Las Vegas i co, nikt z decydentow sie nie zajaknal...? Darmowe opinie nikogo nie interesuja, jak ekspertyza, nawet glupia, kosztuje miliony dolarow, to tak, wtedy sie te glupie bzdety sie naglasnia, bo zaplacone... Donald Tusk nie ma zadnego doswiadczenia biznesowego, on czyscil kominy w Gdansku..., jego interesuja tylko sondaze i glos tluszczy... Usilowalem wtloczyc do tuskowego lba, ze Sobiesiak reprezentuje podmiot gospodarczy w biznesie hazardowym tak samo, jak Donald Tusk reprezentuje podmiot rzadowy w biznesie hazardowym jako wlasciciel Totalizatora....A jak jeden podmiot gospodarczy forsuje przywileje dla siebie kosztem drugiego podmiotu, to to jest dumping, za co groza setki milionow euro kar, trzeba bedzie sprzedawac jeziora na Kaszubach niczym wyspy greckie....Zapraszam do Kanady, premierze Tusk, na nauke kapitalizmu.....
..........................................................

Jako fachowcy, mamy obowiazek wypowiadac sie na temat kazdej nieprawidlowosci.....
996
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 6 kwietnia 2010
Prawdziwie zmartwychwstal !
995
gość: Marek
Dodano: poniedziałek, 5 kwietnia 2010
Wesołych Świąt Panowie !
994
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 31 marca 2010
Zawinił człowiek, nie natura. Po pierwsze to żadne odkrycie. Po drugie te wszystkie niedociągnięcia i przekroczenia przepisów o których mówi raport WUG to zwykła codzienność na wszystkich kpodziemnych kopalniach w Polsce. Po trzecie, jak WUG to wszystko kontroluje , że dochodzi do tak drastycznych wydarzeń? A no, jest on w spółce z "baronami węglowymi" dla których życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia, liczy się tylko wydajność, tony i zysk. WUG jeżeli podskoczy to zostanie zmieniony, o czym wszyscy doskonale w tej instytucji wiedzą. Pozoruje więc swoją aktywność. Dowodem jest podobny wypadek z przed dwóch lat w "Halembie". A jak się wtedy zarzekano, ze się to więcej nie powtórzy itp. I co? A no, zaraz o tym zapomniano i wrócono do starej praktyki, a że ginął ludzie, to trudno. Węglowych spekulantów stać tylko na pokrycie kosztów pogrzebu. I wszystko znów wraca do "normy", aż do następnych kilkudziesięciu zabitych w kolejnej kopalni. To towarzystwo wzajemnej adoracji po prostu jest tam zasiedziałe, co do stylu i metod pracy do czasów zakończenia drugiej wojny światowej po dzień dzisiejszy. Zmieniła sie tylko retoryka i formalna struktura, co nie ma żadnego związku z bezpieczeństwem pracy w górnictwie. Piszę o tym dlatego, że w toruńskiej geotermii jakby ta sama metoda, zawinił człowiek, który nadal brnie w obłędne projekty i wyrzucanie pieniędzy w geotermalne błoto.
993
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 31 marca 2010

Zawinił człowiek, a nie natura - mówi Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, o ustaleniach specjalnej komisji. Bada ona przyczyny wybuchu metanu w kopalni Wujek-Śląsk, w której we wrześniu 2009 r. zginęło 20 górników.

Tragedia w kopalni ''Wujek-Śląsk''
Do tragedii doprowadziła zła wentylacja i zwarcie w przewodzie zasilającym jeden z klimatyzatorów. Doszło do niej podczas fedrowania węgla w ścianie nr 5 na głębokości 1050 m. Kilku elektromonterów w tym samym czasie naprawiało przewód zasilający klimatyzatora. Gdy włączyli prąd, doszło do zwarcia. Zapalił się, a potem wybuchł metan oraz pył węglowy zgromadzony w chodniku. Płomień o temperaturze 1000 st. Celsjusza i potężna fala uderzeniowa w ułamku sekundy zabiła 12 górników, ośmiu kolejnych zmarło w szpitalach. 34 osoby zostały ranne, większość ciężko.
..........................................................

To, ze zawinila wadliwa wentylacja, pisalismy od poczatku na tej witrynie....Reszte trzeba sprostowac:

1. Gornicy nie zgineli od fali uderzeniowej, tylko od uduszenia tlenkiem wegla i pylem weglowym, czyli od zaczadzenia....Metan tlil sie na wyrobisku kilka dni przed katastrofa....Sciana miala byc wkrotce zlikwidowana i nikt sie nie przejmowal bezpieczenstwem....

2. Doplyw powietrza zostal drastycznie zmniejszony, by nie dopuscic do zwiekszania plomienia spalanego metanu...
Spalanie niezupelne kazdego weglowodoru nasyconego wydziela spore ilosci zabojczego CO....

3. To musialo spowodowac warunki wilgotnosciowe nie do zniesienia, gornicy sami zamkneli zawor wody zasilajacej dysze, co spowodowalo zwiekszenie stezenia pylu, ludzie zaczeli sie dusic pylem i czadem, gdy przybyli ratownicy, nastapila eksplozja, suchego juz pylu i to ratownicy natkneli sie na smiertelna fale uderzeniowa, czesc z nich zmarla w szpitalach....Prosze zwrocic uwage, Drodzy Panstwo, ze pierwszy oficjalny komunikat, tuz po wypadku, wykluczyl mozliwosc wybuchu pylu weglowego, dzisiejszy komunikat juz mowi o wybuchu metanu I PYLU WEGLOWEGO...

4. Awaria przewodu zasilajacego klimatyzatora jest niejasna, nie bylo o tym mowy w komunikatach powypadkowych, to cos nowego....Przewodu zasilajacego sie nie naprawia tylko wymienia....Tam sie laczy trzy kable i uziemienie ( zakladam, ze mamy do czynienia z pradem trojfazowym ), mamy uwierzyc, ze kilku zawodowych, licencjonowanych elektromonterow odstawilo fuszerke, polaczyli przewody byle jak i doszlo do zwarcia...?
A moze szuka sie kozlow ofiarnych, a na niezyjacych mozna zwalic wszystko....

5. Przyznano sie do bledow ludzkich, beda kary dyscyplinarne i prawdopodobnie prokurator wysunie oskarzenia...My, dyskutanci tej witryny, nigdy nie zgodzilismy sie z poczatkowa wersja " nieprzewidywalnego wybuchu metanu" . Jak trzeba bedzie to wyprostujemy kazdy komunikat z tego tragicznego wypadku...
992
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 28 marca 2010
Drogi Panie atech - Ontario, nadal pozostaję jednak przy swoim zdaniu, że te wszystkie, takie czy inne, kryminalne oraz zwyczajne, sądowe i rządowe, kościelne i zakonne, legalne i nielegalne, przestępcze i uczciwe działania, nie miały żadnego wpływu na wynik wierceń otworów geotermalnych. Po prostu warunki przyrodnicze, a ściślej geologiczne i hydrogeologiczne przepływu wód podziemnych kompletnie się z tym nie liczą. Taka jest ich natura. Mnie najbardziej one własnie interesują. Ich prawidłowe rozpoznanie daje szansę powodzenia. Jeżeli nie ma odpowiednich fachowców od poszukiwań wód podziemnych to, nawet najuczciwasza transakcja i pomoc NFOŚ nic tu nie pomoże. Oczywiście, ze wszystkie szwindle należy tępić, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Sprawę tę jednak bardziej pozostawiam prokuratorom, gdyż mniej się na tym znam. Natomiast przyroda, która jest niezalezna od ludzkiej złości i przewrotności bardziej mnie pociąga i interesuje, czemu starałem się dać też wyraz w zamieszczanych tu komentarzach. Nie oznacza to jednak, że wszyscy winni podzielać mój punkt widzenia. Sprawa jest szeroka i szerokie są jej echa, również te finansowe, zwyczajowe, polityczne, a nawet międzynarodowe. Nie mniej toruńskie fiasko geotermalne wynika przede wszystkim ze słabego rozeznania zawodowego, a nie z przekrętów finasowych. Te ostatnie tworzą nieciekawą atmosferę wokół tego przedsięwzięcia, ale nie są w stanie nawet o jeden stopień Celzjusza podnieść, lub obniżyc temperaturę wypływające wody z toruńskich otworów geotermalnych. Ta temperatura, ilość i jakość tej wody oraz jej warunki podziemnego przepływu decydują o powodzeniu lub niepowodzeniu całej imprezy. Ponieważ zostały one zlekceważone, to jest, jak jest i lepiej już być nie może i nie będzie. Reszta z punktu widzenia kryminalnego jest bardzo ciekawa, ale nie dla mnie, stąd moje uwagi aby raczej skupiać się na przyrodzie i technice, bo są to dziedziny niezależne od wszelkich kryminalistów, polityków itp. krętaczy i oszustów, o których zresztą Pan z pasją i znajomością rzeczy pisze w swoich komentarzach.
991
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 27 marca 2010
No dobrze, gdyby ze strony Lux Veritatis byla chocby odrobina uczciwosci i dobrej woli to dzisiaj dostarczaja weksel in blanco, niezbedna dokumentacje i prosze bardzo, sad moglby dac jakas kare za opoznienia, ale oryginalna sume 12 mln zlotych musialby katabasom przyznac.... Reszta, 15 mln, byla by sprawa sporna i wobec fiaska technicznego, nie zostalaby, z oczywistych wzgledow , przyznana....Zastanowcie sie Panstwo, dlaczegi nigdy nie dostarczono weksla in blanco....? A poprzez kombinacje z zadluzona wczesniej hipoteke, umoczeni sa redemptorysci, a wiec caly Kosciol polski, biskupi jak i Watykan, bo formalnie zakon redemptorystow podlega Watykanowi, jakiemus tam ichniemu generalowi...
990
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 27 marca 2010
Tu nie chodzi o termin....To sa przekrety polskich ksiezy rzymsko-kataolickich, wiele z nich jest publikowane w NK, zainteresowanym moge podac info....Nikt sie nie zastanawia, dlaczego PiS-owski zarzad NFOSiGW po prostu nie wyplacil zadanej kasy...Nie mogl, bo nie bylo weksla in blanco....Za to sie idzie do pierdla niezaleznie od barw partyjnych, to nie bylo niedotrzymanie terminu, tylko kryminalny przekret, drogi Panie Lewy Prosty...Kujda wzial sporo w lape, by zmienic aneks na ....hipoteke, ktorej zabezpieczenie nie istnialo, albowiem katabasi-redemptorysci wpisali swoja pozyczke dla katabasa Rydzyka, wlasnie na ta hipoteke...To jest typowo katabasowskie dzialanie, dosc szeroko udokumentowane na Naszej Klasie, wy, skoorwysyny placcie, a cala kasa dla nas, Rydzyk i jego swita powinni gnic w wiezieniu....
989
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 26 marca 2010
Panie Marku. Podane przez Pana namiary mówią o pieniądzach na toruńską geotermię pochodzące z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Byc moze, że to, co tam napisano jest prawdą. Jednakże w tej akurat dyskusji nie ma to moim zdaniem żadnego znaczenia. Nasze rozważania skupiają się na warunkach technicznych funkcjonowania całej imprezy, czego niestety nikt z rządowych decydentów (dawniej PiS, a teraz PO) nie bierze pod uwagę. Mówiąc o pieniądzach, trzeba zadać sobie pytanie: po co je wydawać na projekty, które ze względów technicznych nie mogą być zrealizowane. Moim zdaniem ten własnie problem jest tu podstawowym dla podejmowania decyzji o finansowniu. Natomiast, to czy ktoś złożył jakieś papiery w terminie, czy nie to czysta biurokracja nie mająca wpływu na techniczne możliwości tego ujęcia.
988
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 25 marca 2010

KASTROWAC TRZEBA PREMIERZE, ALE GDZIE INDZIEJ.....

PO przygotowała projekt zmiany ordynacji wyborczej wprowadzający jednomandatowe okręgi w wyborach do Senatu. Projekt jest już gotowy, a Platforma zbiera pod nim podpisy. W najbliższym czasie ma on trafić do laski marszałkowskiej. Platforma chce wprowadzenia okręgów jednomandatowych począwszy od najbliższych, przyszłorocznych wyborów do Senatu. Zmiana ordynacji to zmiana ustawy odbywająca się na zwykłych zasadach.
........................................................

Ten cytat pochodzi z dzisiejszego NDz, tam nie sa do konca zaslepieni i potrafia od czasu do czasu opublikowac informacje pozytywna....Prosze zauwazyc, ze ordynacja najpopularniejszych wyborow prezydenckich, o czym sie nie mowi, jest rowniez jednomandatowa, tam nie ma drugiego miejsca, caly kraj jest jednym okregiem wyborczym...Tusk chce Polakow przechytrzyc,w zamian za odebranie prerogatyw prezydentowi w nowym projekcie konstytucji chce rzucic ochlap w postaci zdemokratyzowania ordynacji wyborczej do Senatu....Cwane, w przypadku ordynacji do Senatu pozadane, ale poslowie do wazniejszego Sejmu dalej beda wyznaczani przez partyjnych liderow... "Wykastrowanie" urzedu prezydenta nie przejdzie, Panie Premierze, kastrowac trzeba, zgadzamy sie, ale nie tutaj, nie tutaj.....




987
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 25 marca 2010
NORWID DOCENIONY BYL PO SMIERCI....

Ja nie rozumiem dziennikarzy, przeciez to wydaje sie bardzo proste, nalezy oglosic konkurs dla fachowcow tak w kraju jak i za granica....Propozycje rozwoju w Polsce zarowno geotermii glebokiej jak i plytkiej....W konkursie mogliby rowniez uczestniczyc prof. Kozlowski i PiS-owska sp-ka...Dlaczego czegos takiego sie nie promuje...? W czerwcu 2009, w kilkanascie godzin po katastrofie francuskiego Airbusa u wybrzezy Brazylii , opublikowalem zdecydowana i stanowcza ekspertyze, ze przyczyna wypadku byla wada predkosciomierza, oprocz mediow polonijnych i polskich a takze tej witryny, publikowalem w fachowych elektronicznych mediach francuskich....I co ? Agencjom francuskim zajelo pol roku, musieli wydatkowac setki milionow euro, by stwierdzic to samo....Panie Lewy Prosty, gdyby dostep do tej fachowej witryny kosztowal miliony zlotych, to wtedy tak, wtedy dziennikarze oblizywaliby sie lakomie naszymi informacjami, tak, to kosztuje krocie, w tym cos jest....Darmowe uwagi i porady
po prostu sa darmowe....Ale nie marwmy sie , Norwid tez doceniony byl po latach....
986
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 25 marca 2010
Niestety geotermia zamiast być problemem fachowym i zawodowym staje się coraz bardzie politycznym. Cegiełkę w tym kierunku dorzuciła red. Wiesława Mazur z "Naszej Polski" (21.03.2010), która popiera działania dwóch opisanych tutaj profesorów z Krakowa. Uważa ona, że rząd ich dyskryminuje nie chcąc z nimi rozmawiać, ani zawierać jakichkolwiek porozumień. Pani red. ignoruje nasze pisanie i stanowisko w tej sprawie, co nie świadczy o niej i jej gazecie najlepiej. Dziwi się ona, że rząd nie chce rozmawiać z amatorami geotermii, a chce z zawodowymi fachowcami. Zamiast pochwalić za to nielubiany rząd, krytykuje go za brak demokracji i temu podobne bzdury. Powiązanie polityczne gazety z PiS nie powinno jej jednak odbierać rozumu. No właśnie, polityka z ludzi robi bezmyślne roboty, czego niestety Pani redaktor z "Naszej Polski" jest tego przykrym dowodem.
985
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 25 marca 2010
Juz dzisiaj wiadomo, ze zaden z czterech wymienianych kandydatow nie przejdzie....Pamieta Pan , Panie Lewy Prosty, jak dyskutowalismy JOW-y na tej witrynie i Pan powolal sie na swoja znajomosc z Jerzym Przystawa....Otoz wlasnie ten dzialacz, pan Jerzy Przystawa, powinien uderzyc, wlasnie teraz, z totalna ofensywa...Bo w Polsce nie trzeba wprowadzac Jednomandatowych Okregow Wyborczych, ta ordynacja juz istnieje, trzeba ja tylko rozwinac na Sejm i Senat....Przeciez ordynacja wyborow prezydenckich, najpopularniejszych i cieszacych sie najwieksza frekwencja wyborow, to nic innego jak JOW, tylko w Polsce sie o tym w ogole nie mowi, jest totalna blokada informacji na ten temat....Andrzej Olechowski ma racje co do wizji prezydentury, niestety, z pelnym szacunkiem, z powolnoscia i flegma Mazowieckiego oraz z tym wielkim nosem nie przejdzie, ludzie patrza na wyglad....Zaraz po wybuchu afery hazardowej radzilem premierowi Tuskowi wprowadzic natychmiast JOW-y w wyborach do Parlamentu, cos tam musialo dotrzec do Kancelarii Premiera, skoro przedstawiaja projekt, polowiczne wprawdzie, ale zawsze to krok do JOW-wow....Natamiast odbieranie prerogatyw prezydentowi ( czego absolutnie nie doradzalem ) nie przejdzie i ludzie po prostu odrzuca kandydata PO, PiS-owskiego zreszta takze....
984
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 21 marca 2010
No tak, Lech Kaczynski sadzi, ze wystarczy pojechac na Slask i odznaczyc ratownikow bioracych udzial w ostatnim wypadku i sprawa zalatwiona, glosy zdobyte do re-elekcji....To tak nie pracuje, a Pan przeciez wypowiada sie na temat gornictwa naprawde kompetentnie....To jest to, ze sztab kazdego kandydata preferuje lizusow albo z koniecznosci musi dobrac tych, co maja na nich haki....Samo zycie !
983
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 21 marca 2010
Niestety, od jakiegoś czasu nie jestem już zapraszany do Torunia. O. Tadeusz rozmawiał ze mną przed rozpoczęciem inwestycji geotermalnej. Była to jednak rozmowa w jedną stronę. To znaczy słuchałem zamierzeń w tym kierunku, które wyrażone były w trybie bezwzględnego przekonania o niewątpliwym sukcesie. To przekonanie było wręcz niepodważalne i brak było zapytania o moje zdanie w tej sprawie. Nie proszony nie odzywałem się. I tak to zostało do dnia dzisiejszego. W środowisku tym jestem na ogół dobrze przyjmowany i zawsze do Torunia mogę przyjechac i prosić o rozmowę. Jest to jednak z góry skazane na porażkę. Po prostu moje opinie są nic nie warte w stosunku do czołowki PiS. Wolę w tej sprawie nie narażać dalszej swojej reputacji, która w związku z geotermią interpretowana jest też jako "wroga". W sprawach politycznych, a kandydat na prezydenta do nich się zalicza, wolę uchylic się od własnej inicjatywy, która jak to wspomniałem nic nie da. Sprawy polityczne są w Toruniu zbyt mało dla mnie znane, abym mógł z jakąś choćby minimalną pewnością na uzyskanie pozytywnego efektu podjąć własną inicjatywę. Wolę w tej sytuacji komentować, doradzać niż bezpośrednio występować na pierwszej linii politycznego ognia. W związku z moimi komentarzami dotyczącymi ostatniej wizyty Prezydenta RP w Katowicach, jego kancelaria zwróciła się do mnie o współpracę. Po wyrażeniu zgody, natychmiast została ona zerwana, ze względu na brak dalszego zainteresowania się kancelarii moimi propozycjami, tekstami i opracowaniami. To samo dotyczy wrocławskiego kandydata na prezydenta RP - Kornela Morawieckiego, którego znam od 30 lat i jestem z nim zaprzyjaźniony. Z własnej inicjatywy napisałem kiedyś o nim przedwyborczy dość popularny tekst. Jednak nie chce on nawet słyszeć o jakichkolwiek moich radach, w jakichkolwiek sprawach. Słyszę tylko nie przeszkadzaj. Krótko mówiąc - spadaj. Mając tego rodzaju doświadczenia wśród "przyjaciół", wolę nie ryzykować z ludźmi mniej mi znanymi.
982
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 21 marca 2010
Panie Lewy Prosty, slyszalem , ze Radio Maryja szuka kandydata na prezydenta, ktoremu Radio mogloby udzielic poparcia....Sama akcja jest jak najbardziej pozytywna, bo ani Kaczor, ani Komorowski a juz tym bardziej Sikorski , na piastowanie tej funkcji nie nadaja sie....Czy moglby Pan doradzic o. Dyrektorowi, ze tylko kandydat kalibru sw. Pawla bylby dobry tak dla Polski jak i dla Kosciola....Tylko nie wiadomo, czy taka sugestia, nawet przekazana osobiscie, trafi na podatny grunt....?
981
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 17 marca 2010
Tu chodzi o cos innego, Kosciol po wyludzeniu od panstwa Polskiego miliardowych majatkow zaczyna sie tym dusic, Rydzyk jest takim podstawionym pionkiem....Dowod ? Wlasnie ta cala geotermia, ktora walkujemy juz 1 1/2 roku, przeciez caly majdan WSMiNS zostal zadluzony na hipotece u redemptorystow....Panie Marku, jakiz z tego nieszczesnika biznesmen.....Kazdy, nawet najwiekszy niedojda, z 20 milionow zlotych, zrobilby w 3 lata 40 milionow.....A Rydzyk traci, traci i traci....Plany Kosciola, Aquapark, itd....Przeciez Kosciol wuludzil 120 miliardow od Panstwa, majatki, ktore kosciolowi sie nigdy nie nalezaly....Zamiast dac forse swoim katolikom to nie....Katabas ciagnie do siebie, on umie grabic tylko pod siebie....Co to za biznes, to sa same straty, ktore po cichu pokrywaja biskupi i tyle....
980
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 17 marca 2010
Panie Marku! Napisano, że nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie. Proszę zauwazyć, że nigdzie na kartach Biblii nie wspomniano o jakichkolwiek "inwestycjach", "interesach" itp. działaniach Pana Jezusa. Jego przykład jest przeciez fundamentem wiary katolickiej. Nie oznacza to, że katolicy tylko mają sie modlić. Owszem, jak św. Paweł maja też ciężko pracować na swoje utrzymanie. Co innego jednak świeccy katolicy, a co innego księża, dla których bezposrednie naśladownictwo Pana Jezusa jest obowiązkiem.
979
gość: Marek
Dodano: środa, 17 marca 2010
o. Rydzyk jest dobrym biznesmenem. Najgorsze jest to, że wplątuje do tego wiarę w Boga. Według mnie jego działania nie mają nic wspólnego z wiarą katolicką.
978
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 16 marca 2010
Czy ktos z Panstwa moglby podac szczegoly oszustwa finansowego, przepraszam, domniemanego oszustwa finansowego wobec Radia Maryja. Bylem w Polsce wiele razy w ostatnich latach, polski system bankowy jest sprzezony ze swiatowym systemem to i musza byc zabezpieczenia....Z tego, co mowi o.Rydzyk, to kazdy z nas moglby otworzyc sobie konto pod nazwa np. Archidiecezji Warszawskiej lub Caritasu, naklaniac wiernych w imieniu Kosciola do dotacji, zwinac kase, i zgodnie z zaleceniem prezydenta , balowac w Egipcie....Cos mi tu nie gra....Przede wszystkim sluchacze Radia Maryja az tak glupi nie sa....Tam musial byc zaangazowany Kosciol i ksieza, nie, nie przeciwko o. Dyrektorowi tylko za zgoda o.Dyrektora....Ja bym to nazwal okradanie zlodzieja nr 1 przez zlodzieja nr 2 za zgoda i z inspiracji zlodzieja nr 1.....Teraz o.Dyrektor moze zrobic wszystko, np. bankructwo Lux Veritatis odtrabic jako zwyciestwo, patrzcie, masoni i SB-ecy okradli mnie.....A dluznicy...? Nie ma majatku, zero na koncie, okradli nas.....To jest dokladnie to samo, co podpalenie zadluzonego i nierentownego budynku, by wyludzic ubezpieczenie....Polonijni ksieza diecezjalni w Toronto dorobili sie fortuny w ten sposob, na tkzw. bankructwach planowanych, polega to na tym, ze rodzina ksiedza pozycza gdzie sie da, no bo przeciez my uczciwi, mamy ksiedza w rodzinie....Nie tylko pieniadze, ale roznego rodzaju gwarancje finansowe, etc....Potem za dolara majatek przejmuje bezczelny ksiezulo, rodzina po kilku miesiacach oglasza bankructwo a wierzyciele zostaja na lodzie, z platnosciami....Oczywiscie, mozna dochodzic swoich praw sadownie, ale gra nie warta swieczki....Takie numery odstawiaja polscy ksieza w Toronto, kancelaria mecenasa Evansa jest zawalona takimi przypadkami, o. Dyrektor wizytowal poludniowe Toronto wiele razy, to i w koncu nauczyl sie.....
977
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 15 marca 2010
OK. Jestem tego samego zdania.
976
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 15 marca 2010
Ja nie mialem na mysli nas, internautow tej witryny i innych, my bedziemy ciagnac temat, nawet, uwazam, mamy taki obowiazek.....Ale nie mozna dyskutowac w Sejmie, nie moga zabierac glosu eksperci rzadowi, NFOSiGW jest podmiotem rzadowym i jednoczesnie strona sporu sadowego a wiec i rzad jest strona tegoz sporu....To i tylko to mialem na mysli....
975
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 15 marca 2010
Moim zdaniem komentarze na tematy techniczne, owszem mogą byc jakiemuś adwokatowi nie na rekę, ale są to przecież najbardziej obiektywne analizy. Obiektywne, to znaczy najbardziej zblizone do prawdziwych, realnych i mozliwych warunków realizacji projektów geotermalnych. Uważam, że kazdej ze stron w sporze majątkowym winno zależeć na prawdziwych relacjach technicznych, a nie na sterowanych opiniach po to aby tylko wygrac proces. Dla mnie cała procedura finansowo - administracyjna, jest całkowiciw wtórna i nie mająca znaczenia dla technicznego, umiejętnego i efektywnego projektowania tego rodzaju inwestycji. Oczywiście, ze porażka techniczna toruńskiej geotermii kładzie się cieniem na całą tego rodzaju działalność. Nakazując przyszłym inwestorom duzo wiekszą w tym zakresie ostrożność. To własnie techniczne, a przede wszystkim geologiczne, a sciślej hydrogeologiczne warunki decydują o powodzeniu inwestycji, a nie posiadanie nawet najwiekszej fortune, który w spoób głupi i bezmyslny można wydać. Owszem bez pieniedzy nic nie mozna zrobic, ale wiedza i pieniądze muszą iść w parze, a nie każdy sobie. Trzeba też bracćpod uwagę fakt, ze toruński proces może ciągnąć sie latami, czy przez ten czas mamy milczeć, bo komus to niewygodne?
974
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 14 marca 2010
Panie Marku, dziekujemy za link, analizowalem to juz poprzednio....Wszystko zalezy, jak podejdzie do tego sad....Antydatowane, reczne dopiski w aneksie to jeden problem, jak podejdzie do tego sad ? Nie wiemy....Zmiana w ostatniej chwili weksla in blanco na hipoteke jest tez szyta grubymi nicmi....Bo co to naprawde znaczy....Gdyby dalej rzadzil PiS, to o. Dyrektor zwinalby 27 milionow, a niedoplaceni lub niezaplaceni podwykonawcy, producenci, skarza zleceniodawce, czyli NFOSiGW o niezaplacony szmal, NFOSiGW probuje spieniezyc ziemie i budynki WSMiNS w Toruniu i co sie okazuje...? Nie moze, bo caly majdan jest zadluzony na ponad 20 mln u ojcow redemptorystow....
Sprawia trafia do sadu, a Kosciol podstawia takie wyceny, jak w przejmowaniu majatkow, czyli wynikaloby, ze z gwarancji hipotecznych nic nie mozna wydusic....Czyli Rydzyk chcial wydusic kase z rzadu i jeszcze zmusic rzad do dodatkowego pokrycia nieudanej inwestycji, czyli w sumie polski podatnik zaplacilby ponad 55 milionow zlotych...Ja spedzilem wsrod ksiezy 24 h/ dobe ponad 5 lat, prosze sie zapytac ojca Krzysztofa Pastuszaka, sedziego pilkarskiego IX ligi, kombinatora w Belgii i na Florydzie, bylego ideologa Radia Maryja, on zna wiecej szczegolow....
..........................................................

A wracajac do najnowszego felietonu red. Adama Maksymowicza, dyskusji na temat geotermi torunskiej nie moze byc rowniez z tego prozaicznego powodu, iz sprawa o jej finansowanie jest w sadzie. W tej chwili jest wysoce niewlasciwie komentowanie projektu w mediach, co musi przyznac kazdy praktykujacy adwokat....
973
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 14 marca 2010
Panie Lewy Prosty, nie badzmy naiwni....Autor twierzi, ze nauka nie znosi kompromisow, co jest samo przez sie zrozumiale....Jeli jest Pan w stanie sprawic, ze ksieza polscy pochyla glowe przed nauka i doswiadczeniem technicznym, to ja postawie ojcu Tadeuszowi pomnik w Toronto....Oto kopia mojej odpowiedzi na najnowszy felieton Autora:
..........................................................
No wlasnie, tu jest, drogi Panie Autorze, wielki konflikt interesow. Juz raz uslyszelismy, bodajze z Petersburga, slynne zdanie " ZADNYCH ZLUDZEN ,PANOWIE "....Dzisiaj jest to samo, zadnej dyskusji, panowie....Nie z tymi ksiezmi, nie z tymi biskupami, nie z tym papiezem....Basta ! Calowac w pierscien, chwalic, czolgac sie na kolanach, tak....Ale watpic w nieomylnosc ksiezy...? Co to znaczy, ze projekt torunski " nie byl calkowita porazka" . Tam moga byc tylko piorunujace sukcesy, sukcesy i jeszcze raz sukcesy ! Toz to herezja drogi Panie Maksymowicz....Gdybym ja mial takie mozliwosci, jakie mial o. Tadeusz Rydzyk, gwarantuje zbudowanie w ciagu 2 lat na Dolnym Slasku, lub Wielkopolsce lub na Ziemi Lubuskiej, dochodowej elektrowni geotermalnej i cieplowni....Celowo uzywam takiego porzadku, chodzi o elektrownie, to jest warunek oplacalnosci, ogrzewanie jest , owszem, korzystne, ale drugorzedne....I Pan doskonale o tym wie....Ale ani Pan, ani ja, nie nosimy koloratek, takze mozemy sobie mowic, do sciany.....
972
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 14 marca 2010
Panie Marku! Dziekuję za wpis. Niestety "Wprost" nie zajmuje sie tym, co moim zdaniem jest sensem i najważniejszym elementem tej dyskusji. To znaczy, że nie zabiera głosu na temat technicznych mozliwości realizacji tej inwestycji. "Wprost" zajmuje się natomiast grą interesów polityczno - finasowych wokół geotermii, co uważam za drugorzędne, a nawet nieprzyjemne zajęcie od strony wspierania sensownych inwestycji. "Wprost" podważa różne formalne decyzje w tej sprawie. Być może, że to wszystko prawda. Jednakze po co te wszystkie żałosne formalnosci, kiedy sam projekt jest do kitu. Czy rząd może rozważać sprawę finansownia np. wieżowca w stolicy, tylko od strony formalno - finansowej, kiedy wszyscy doskonale wiedzą, że sie on zawali. To zawalenie sie winno byc pierwszoplanowym dylematem, a nie wtórna i drugorzedna sprawa formalnosci finansowych. Uważam, ze gdyby toruński projekt uzyskał zakładany efekt, to należałoby tak pokierowac finansami, aby jego realizacja doszła do skutku z pożytkiem dla redemptoystów, Torunia i dla całego kraju. Po prostu "Wprost" nie mając zadnego pojecia o geotermii chwyta sie tematów drugorzędnych, jednakże nośnych społecznie (przestępcy). No cóż, jak Redakcja nie ma pojecia o technice, to pisze o finansach i przekrętach na których trochę lepiej się zna.
971
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 14 marca 2010
Proszę o zwrócenie uwagi, że na stronach nettg.pl ukazał sie nowy tekst tego samego autora pt. Geotermia w sejmie, nauce i w Toruniu. Stawia on zarzut nauce polskiej, która ignoruje uzyskane wyniki wierceń w Toruniu. Chodzi tu o to, ze tylko w tym właśnie miejscu, fachowcy od geotermii i towarzyszących jej dyscyplinach prowadzą dyskusje zawodowe na ten temat. Czy inne gremia nie są do tego bardziej zobowiazane? Kolejne kongresy geotermalne i konferencje naukowe udają, że nie ma w Toruniu inwestycji geotermalnej. Nie moze tu byc wystarczającym usprawiedliwieniem, ze nie mają oni dostępu do wyników. Dokumentację wynikową posiada Główny Geolog Kraju, który za to odpowiada z urzędu i może ją udostępnić dla celów edukacyjnych, gdyż nie są to materiały tajne. Nie chcę tu streszczać całego artykułu, ale warto się z nim zapoznać.
970
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 10 marca 2010
W nocy z czwartku na piątek opady śniegu przesuną się właśnie nad okolice Szczecina, a także nad południowy wschód. Wszędzie będzie mroźno - najzimniej na północnym wschodzie, gdzie termometry pokażą -10 stopni.
..........................................................
Panie inzynierze Dlugosz, to, co pan w najlepszym razie dostanie w Toruniu z wymiennika ciepla, to to, 11 marca / 2010 jest dla Polski bezuzyteczne....
969
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 9 marca 2010
Nie rozumiem, jak na konferencji naukowej mozna twierdzic, ze zasoby geotermalne moga ogrzac iles milionow miast....Wielokrotnie przelatywalem nad Islandia, niech mi panowie z Torunia wyjasnia, ile milionow miast moga ogrzac tamtejsze gejzery ? Myslalem, ze pan Piotr Dlugosz ma troche oleju w glowie, mylilem sie.....
968
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 9 marca 2010
O polaczeniu dwoch otworow pisalismy chyba pol roku temu, coz, w Toruniu nas czytaja, moze sie czegos naucza....Cokolwiek zamierzaja z tym fantem zrobic, polaczenie dwoch otworow to jest podstawa, to jest ten circuit. Dopiero taki obieg pokaze, czy woda w ogole cyrkuluje, jak zasolenie i zanieczyszczenie dziala na armature, jakie sa straty ciepla na wymienniku...Ma Pan 100% racji, to nalezalo zrobic duzo wczesniej, w warunkach laboratoryjnych, przeciez Panstwowy Instytut Geologiczny dysponowal parametrami wody pod Toruniem....
Jesli chodzi o zatrudnienie Piotra Dlugosza to jest dobrze i zle... Tu o. Dyrektor musi wytlumaczyc sluchaczom, ze geotermia podhalanska to juz ponad dwadziescia lat, nikt nie betonowal, nie blokowal, nie przeszkadzal....Jendak roznice sa kolosalne, chocby w poziomie zasolenia wody....Panie Lewy Prosty, ci ludzie bredza o zasobach geotermalnych, zadne zasoby wodne na Nizu Polskim nie sa w stanie dzisiaj w nocy, zaledwie na dwa tygodnie przed kalendarzowa wiosna, tzn. 9 marca, ogrzac jakiegokolwiek miejsca w Polsce, w Toruniu dzisiaj w nocy bedzie -12 st C....
967
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 8 marca 2010
Dzisiejszy "Nasz Dziennik" (8.03.2010)zamieszcza obszerne sprawozdanie z konferencji w Toruniu na temat nowego prawa geologicznego. Jest rzeczą charzakterystyczną, że występujący tam były gówny geolog kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek nie zabrał głosu na temat toruńskiej geotermii. Choc to on osobiście pod względem formalnym zatwierdzał jego projekt i był w tym gronie jedynym zawodowym specjalistą mogącym wypowiedzieć się w miarę kompetentnie na ten temat. Wyraźnie odstąpiono tam od dalszej współpracy z obydwoma profesorami z Krakowa,którzy projektowali te otwory. Ich miejsce zajął dr inz. Piotr Długosz były prezes Geotermii Podhalańskiej. Nie podano jaką reprezentuje on specjalność zawodową i naukową, ale wszystko wskazuje na to, że jego styl i metody niewiele się różnią od odsuniętych na boczny tor dwóch profesorów z Krakowa. Otóż podaje on tam wielce sensacyjną wiadomośc, że zasoby geotermalne w Polsce mogą ogrzać 77 milionów takich miast jak Toruń, co jest wierutna bzdurą i dawno by po to sięgnięto, gdyby to była prawda. Licząc, że Toruń ma ok 200 000 ludzi wychodzi na to, że mozna ogrzać cały świat i to jeszcze kilkakrotnie dodajac mu energii która on obecnie zużywa. No cóz, byc moze, że jest to po prostu błąd drukarski,lecz jednak znamienny. Dr Długosz podał tez harmonogram dalszych prac geotermalnych w Toruniu. Na wiosnę tego roku zostaną połączone otwory TG-1 i TG-2 oraz rozpocznie się długotrwałe zatłacznie wody, które da odpowieź na wszystkie pytania techniczne w tej sprawie. Z tego widać, ze nasi "milusińscy" z Torunia pod wzgledem teoretycznym są niezwykle słabi, bo powinni to wszystko mieć wyliczone przed wierceniem, a teraz tylko to sprawdzić. Po prostu czysta ignorancja. Wiosna blisko, poczekamy i zobaczymy, czy kolejne szumne zapowiedzi tym razem ogrzania całego swiata dadzą jakikolwiek rezultat, poza rozgrzanymi głowami swoich zwoleniików.
966
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 8 marca 2010
Bałagan organizacyjny, a za nim bałagan naukowy. Dlatego lekceważac sobie wszystkie zasady zawierzono szarlatanom z Krakowa. Posiadają oni tytuły profesorskie,ale w całkiem innej dziedzinie niż wymagaja tego projekty geotermalne.Ten myslowy, naukowy bałagan daje fatalne skutki. Nie tylko finansowe straty zwiazane z nietrafionymi otworami wiertniczymi, ale też podrywają zaufanie do stworzonych przez nich nieformalnych organizacji, które prowadzą formalna działaność. Jak wgeotermii poplatanie z pomieszaniem.
965
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 8 marca 2010
O szczegółach dwudniowego spotkania poinformował dziennikarzy rzecznik Episkopatu, ks. dr Józef Kloch. Jednym z głównym tematów będzie dialog z Kościołem prawosławnym oraz głos biskupów w sprawie mediów publicznych.

Pytany o statuty dla Rodziny Radia Maryja, ks. Kloch zaznaczył, że jest to ruch "oddolny, spontaniczny", więc do tej pory nie miał statutu, czyli określonych zasad działania. - Trudno, by w Kościele działało pewne "ciało", jakim jest Rodzina Radia Maryja bez określonych zasad - podkreślił. Stąd prace prowadzone od "szeregu lat" nad opracowaniem statutu. Biskupi przyjrzą się projektowi tych statutów.
..........................................................

Ja uwazam, ze jest to wielki skandal, co to znaczy" do tej pory nie mial statutu" ? I biskupi to stwierdzaja po 18 latach ? Brawo za szybki refleks! A kto lgal i klamal jak z nut, drodzy ojcowie Cydzik, Rydzyk i Chmurzynski z Oakville, Ontario, ze Rodzina Radia Maryja inkorporowala sie w Kanadzie i legalnie zbiera tam pieniadze ? Nie mogla tego zrobic bez Statutu organizacji , nad ktorym czlonkowie Episkopatu dopiero pracuja....
964
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 6 marca 2010
Dodam jeszcze, ze Banska Nizna nie potrzebuje wymiennika ciepla, a wiec nie ma tam strat temperaturowych w samym zrodle, a w Toruniu, jesli do czegokolwiek dojdzie, te straty beda i musza byc znaczne...Zabawne jest to, ze Banska Nizna zagospodarowala stary odwiert z lat szescdziesiatych po poszukiwaniach ropy naftowej, to nastapilo w 1979 roku, a wiec za poznego Gierka...Nikt nie przeszkadzal, nikt nie betonowal, kazdy pensjonat w Zakopanem posiada taka skrzynke, dwie rurki podlaczone do zrodla i drugie dwie do sieci zasilania i powrotu grzejnikow....Innymi slowy tamtejsi gazdowie i juhasy sa oblatani z ogrzewaniem geotermalnym od 30 lat....O. Dyrektor ma szczescie, ze w Zakopanem zyja religijni gorale, bo gdyby tam byly inne cepry jakowes, to by tegoz ojca Dyrektora zrugaly jak psa za opowiadanie glupot o geotermii....
963
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 28 lutego 2010
To nie przez Berlin, drogi Panie Marku, ale przez Santiago de Chile...Torunscy "naukowcy" wyszli z zalozenia, ze im glebiej, tym cieplej, co jest tez prawda, bo reakcje jadrowe powstaja w centrum ziemi...I o. Dyrektor dokopal sie do temperatury 100 st. C, czyli do poziomu wapienia muszlowego....Tylko taka temperatura lub wyzsza zapewnia oplacalnosc inwestycji, segregator odziela pare, uzywana do turbiny generatora pradotworczego i wode, uzywana do ogrzewnictwa...Musial Pan zwrocic uwage, jak omawiamy na forum elektrocieplownie geotermalne w Niemczech, szczegolowo, jedna za druga....Niestety w Toruniu jak i na calym Nizu Polskim na tej glebokosci, gdzie jest 100 st. C, wystepuje lita skala nieprzepuszczajaca wody, pisze o tym fachowo i zwiezle red. Adam Maksymowicz, rowniez pracownicy Panstwowego Instytutu Geologicznego ( rok zalozenia 1918 ) z dr. Janem Szewczykiem na czele , alarmowali i ostrzegali "naukowcow" torunsko-krakowskich, niestety, bezskutecznie...W takim ukladzie, dla zachowania twarzy, wrocono do poziomu piaskowca gdzie jest woda o temp. 60 st. C, zasolona, nie wiemy, czy i jakie jest cisnienie i jakie natezenie przeplywu, parametrow szczegolowych sie nie podaje, a jak sie ich nie podaje, to nie mozna wyjsc z tym na rynek i sprzedac inwestycji....W Polsce jest kilka zakladow grzewczych mieszanych : geotermalnych z polaczeniem kotlow dobrzewajacych w czasie mrozow na biomase lub gaz. Najbardziej efektywny i najstarszy jest ten w Banska Nizna serwujacy Zakopane i okolice ale i tam sa problemy finansowe, mimo ze nie bylo kosztow zwiazanych z odwiertami: wykorzystano gomulkowski odwiert z czasow poszukiwania ropy naftowej, a tloczenie jest niepotrzebne, poniewaz woda jest czysta, nie stanowi zagrozenia ekologicznego i splywa w sposob naturalny do ziemi....
962
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 27 lutego 2010
Panie Marku! Zasadniczo liczy się tylko punkt c. Wody jest dosyć, niestety ma ona zbyt niską temperaturę i zbyt wysokie, choć nie katastrofalne zasolenie. Są jeszcze dwa zasadnicze punkty, na które nie zwrócił Pan uwagi. Otóż, toruński projekt geotermalny wykonany jest profesojonalnie tylko pod względem formalnym (tzn. złożone są pod nim podpisy osób mających odpowiednie uprawnienia i napisane rozdziały oraz załączone rysunki wymagane przepisami), natomiast pod względem merytorycznym jest to niczym nie uzasadniony koncert pobożnych życzeń. Wiadomo, że przyroda nasze wszystkie formalnosci ma gdzieś, a prawidłowe rozpoznanie warunków naturalnych jest gwarancją powodzenia. Z tego jednak w Toruniu zrezygnowano. Jak ładnie to ujął jeden z jego autorów, po co my mamy studiować, badać, analizować, porównywać, wyciągać z tego wnioski, głowić się, dyskutować, kiedy my bez tego wszystkiego wiemy, że tam jest gorąca woda. W rezultacie okazało się, że owszem była gorąca, ale głowa tego projektanta. Trzeba przyznać, że za tzw, komuny takie rzeczy byłyby nie do pomyślenia. Strona formalna nie decydowała o wdrożeniu do realizacji projektu, jak to ma teraz miejsce. Teraz minister jednak zatwierdza formalnie projekt i o stronę merytoryczną się nie martwi, bo to inwestycja prywatna, a straty poniesie inwestor, a nie minister. Za komuny było odwrotnie. Wszystko ona finansowała i straty mógł ponieśc minister. Dlatego głównym zawsze tematem dyskusji nad projektem była jego strona merytoryczna omawiana przez fachowców z tej branzy, którzy dopuszczając do realizacji projekt brali częściową odpowiedzialność za jego powodzenie. Stronę formalną sprawdzała sekretarka (podpis, uprawnienia, pieczątki, pisma przewodnie itp). Dlatego dawniej takich wpadek nie było mimo, że komunistyczny reżym w Polsce był straszny i to bez ironii. Jednakże szanował on wiedzę fachową i zawodową, w przeciwieństwie do obecnego stanu spod znaku "róbta co chceta". To i w Toruniu zrobili, co chcieli. Jak im wyszło każdy widzi.Jest jeszcze ważny punkt drugi to lokalizacja. Gdzie te otwory sie znajdują? Ano ok. 10 km od Torunia, nad Wisłą w dziewiczym terenie nieużytków bez elementarnego uzbrojenia terenu. Otóż, żeby ten teren w minimalnym tylko stopniu jakoś przygotowac do zagospodarownia to trzeba 10 razy tyle pieniędzy niz wydano na te otwory. Aby uzyskac coś juz znaczącego to trzeba dalszych 10 razy więcej nakładów. Czyli dotad wydano tylko 1% tego co jest niezbędne. W tej sytuacji ze względów lokalizacyjnych w PRL nie zatwierdziłby tego projektu. Teraz, jak już otwory są gotowe, to można poczekać jakieś ze 100 lat na ich zagospodarownie i efekty ogrzewania, baseny, balneologie itp. bajery o których na okrągło mówi sie w tych sprawach. Tak rozwijały sie wszystkie polskie i swiatowe uzdrowiska. Gdyby panowie z Torunia o tym wiedzieli, moze by się nie porywali z motyką na Księżyc. Co to jednak za inwestycja, która dopiero za 100 lat zaczyna się zwracać?!!
961
gość: Marek
Dodano: sobota, 27 lutego 2010
Przeczytalem dwukrotnie wszystkie komentarze, nie jestem fachowcem w branzy geologicznej. Ot, mlody nauczyciel ze szkoly sredniej. Nie zaluje tych kilku godzin spedzonych przed komputerem (dodatkowo googlowalem niektore pojecia i postacie przewijajace sie w dyskusji). Uwazam, ze jest to chyba najrzetelniejsza wymiana argumentow, jaka mialem przyjemnosc w Internecie czytac. To budujace, ze istnieja jeszcze tacy ludzie jak wy. Kompetentni i potrafiacy oddzielic prawdziwych kaplanow od biznesmenki szpagatowej. Wracajac do dyskusji, okiem laika sprawa torunskich odwiertow wyglada tak:
a.Odwiert jest za gleboki-problemy techniczne,
b.wody jest za malo,
c.woda jest niedostatecznie ciepla i mocno zanieczyszczona
d.Teoretycznie inwestycja do przeprowadzenia, ale na zasadzie jechania z Mazur do Warszawy przez Berlin - czyli da się, ale po co ? (koszty, czas)
e.spory balagan w dokumentach w dzielach ojca Dyrektora (np. przekazywanie datkow "na gebe")
f. skrajna niekompetencja tworcow

Czy moja diagnoza jest dobra ?
Pozdrawiam.
960
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 27 lutego 2010
Dziekuje Panie Marku za komentarz, nie liczylem komentarzy w dyskusji, no to trzeba przygotowac tort i lampke wina na jubileusz 1000-cznego komentarza....Pan Lewy Prosty slusznie zauwazyl i podkresli geneze zrodla obecnego swiatowego kryzysu - niefrasobliwe obracanie kredytami, a tak naprawde byly to naciski niektorych politykow amerykanskich z obu partii, bardziej tych z lewej strony, na bankierow, zeby masowo udzielac kredytow pod zastaw kupowanych domow, gawiedz sie cieszyla, politycy liczyli glosy otrzymywane od gawiedzi....no i cena rynkowa domow gwaltownie spadla...Dalej wiemy....Mniej wiecej rok temu przezywalismy szczyt goraczki geotermalnej, fachowcy zostali " rozstrzelani " pod torunska sciana za blokowanie wiedzy o bogactwach energetycznych, juz, juz, juz bylismy Arabia Saudyjska, energia w Polsce byla za darmo.....i......mamy, to, co mamy....Musze Panu zdradzic, ze jestem krytyczny nie tylko w sprawie torunskiej geotermii ( chwala autorowi, red. Adamowi Maksymowiczowi za tak szybkie i arcyprofesjonalne ujecie tematu !), wypowiadam sie rowniez, pod tym samym pseudonimem, w sprawie tkzw. afery hazardowej, glownie w "Rzeczypospolitej", takze w "Dzienniku"... tfu...wlasciwa nazwa radiomaryjna to "Der
Dziennik"...no niech juz chociaz raz wyjdzie na ojca Dyrektora....
959
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 27 lutego 2010
Z tą toruńską geotermią jest trochę tak, jak z tym ociepleniem klimatu. Bierzemy na krzyk. Nasi wybitni specjaliści są nimi, bo my tak uważamy. Jeżeli prawda jest inna, to tym dla niej gorzej. Mamy sukcesy, choć ich nie widać, ale wszyscy wiemy, że mamy. Niech nam nikt nie mówi, że nie znamy się na geotrmii, bo my się chcemy znać! Chcieć, to móć. Po prostu my się na wszystkim najlepiej znamy. To toruńskie przekonanie zaczyna byc heretyckie, bo dotąd uważano, że Pan Bóg się na wszystkim zna najlepiej. Wygląda jednak na to, że w sprawach geotermii swoje boskie możliwości Pan Bóg przekazał do Torunia. W średniowieczu takich pyszałków spalono by na stosie. Teraz wiadomo, mamy demokrację, jest równość, więc w Toruniu uważają, że są juz równi Panu Bogu. Jako, że Pan Bóg takich pyszałków karze, więc z tej geotermii, nie tylko ze względów technicznych, ale również i teologicznych żadnego pożytku być nie może.
958
gość: Marek
Dodano: sobota, 27 lutego 2010
Jestem po lekturze 970 komentarzy. Czytalem z zapartym tchem i dotad nie moge wyjsc z podziwu dla glownych duskutantow - atech-Ontario i Lewego Prostego. Szukalem informacji o cudzie geotermalnym Rydzyka widzianym okiem specjalistow. Dziekuje panowie i panie. Rozesle artykul znajomym.

Pozdrowienia z Mazur :)
957
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 24 lutego 2010
Tu zgadzam się, że pewien niesympatyczny klimat wokół spraw finansowych wśród zarządzających nim biskupów i przełożonych zakonów dopuścił do tego rodzaju nadużyć jak toruńska geotermia. Co ciekawe, ten sam styl wydawania ogromnych pieniędzy z kredytów na, co nam się tylko spodoba, a w tym wypadku na nietrafioną geotermię, stał się w skali światowej przyczyną od dwóch lat trwającego już największego kryzysu ekonomiczno - finansowego współczesnego świata. To, że przyłożyli do tego rękę ludzie Koscioła z Torunia jest niestety smutną prawdą. Po wyznaniu winy i żalu za grzechy, pokuta, jaka za tego rodzaju przewinienia zostanie nałożona na cały naród będzie cieżka, dotkliwa, ale też powinna wielu wyleczyć z naiwności, łatwowierności i bierności oraz w ślepym posłuszeństwie, które częściej prowadzi do złego, niz do dobrego. Im pózniej to wyznanie i żal nastąpi tym pokuta bedzie bardziej ciężka i dotkliwa. Pan Bóg jest nierychliwy, ale jednak sprawiedliwy jak głosi stare ludowe porzekadło. Tak i zapewne będzie również i tym razem.
956
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 23 lutego 2010
Wlasnie obejrzalem kolejny odcinek filmu "PLEBANIA" i
ciagle przecieram oczy ze zdumienia....Scena, jak glowny bohater, proboszcz, odwiedza swojego biskupa, jest z nim na ty, i biskup szuka porady u proboszcza....Powariowali w tej polskiej kinematografii, znam kilku czlonkow polskiego Episkopatu i kilku czlonkow kanadyjskiego Episkopatu, musze polskim telewidzom te scene wyprostowac, ktora wyglada nastepujaco:

1. Proboszcz musi zrobic tkzw. appointment, srednio musi czekac ok. dwoch tygodni....Niektorzy ksieza maja numer telefonu 24/h do sekretarza biskupa, ale tu doopy byle czym zawracac nie wolno....

2. Proboszcz wchodzi i jeb, na kolana, caluje pierscien...

3. Potem proboszcz wysluchuje biskupi opieerdol, ze taca za mala ( bo 30% kazdy proboszczunio do swojej kieszeni wklada), a tak naprawde nalezy odczytac pretensje , ze nie dzieli sie z biskupem....

4. Dopiero wtedy , jesli w ogole, moze proboszcz wyluszczyc swoja sprawe....
955
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 21 lutego 2010
Sprawa z FOSiGW zostala oryginalnie odroczona na 8 lutego, czy ktos z panstwa cos slyszal ? Adwokaci obu stron mogli wspolnie przesunac na dalszy termin, ugody raczej bym sie nie spodziewal, chociaz wykluczyc nie mozna...
954
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 20 lutego 2010
Panie Lewy Prosty, zaden z kandydadow, ani z PO ani z PiS-u, nie nadaje sie na prezydenta....Dowod: Chociazby tkzw. komisje sledcze,sluzace do promowania politykow .... skoorwysyny musieliby wydac miliony na wlasna promocje w mediach, a tak maja to za frico....
Np. sprawa hazardu : kara etyczna, politycy sa winni nie za lobbowanie, tylko za ukrywanie powiazan z hazardowym biznesem, won z rzadu, end of the story...Pan Sobiesiak ?
Prowadzi legalny biznes ? Placi podatki ? End of the story!
953
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 18 lutego 2010
Wobec miałkich kandydatów PO na prezydenta wszystko wskazuje, ze Kaczor przejdzie, co moim zdaniem jednak niczego nie zmieni w toruńskiej geotermii. Gdyby Kaczor miał jej jako prezydent pomóc, to już dawno by to uczynił. Jezeli dotąd tego wsparcia finansowego nie było, to już i dalej go nie będzie i to niezależnie od wyniku wyborów przynajmniej tych prezydenckich. Taki handel bardziej mozliwy jest w wyborach samorządowych i kto wie czy do niego nie dojdzie w Toruniu i w innych miastach.
952
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 18 lutego 2010
Zasolenie wody jest okreslone ze wzgledu na oplacalnosc odwiertu , na stronach Panstwowego Instututu Geologicznego jest to podane i mozna to w ciagu kilku sekund znalezc... O ile wiem w Toruniu to przekracza ponad 10 razy dopuszczalna norme, sa tam inne skladniki chemiczne ( slynna prawie cala tablica Mendelejewa o. Rydzyka...) Wcale sie nie dziwie, ze wkroczyl granatowy policjant, czyli Tony Macierewicz, na falach Radia Maryja, zabiegajac o poparcie dla Lecha Kaczynskiego.... Sluchacze Radia Maryja zglupieli...oni nie rozumieja taktyki, ich przez 18 lat nie uczono, ze Radio moze pojsc na kompromis, oni wierza, ze ich jest wiele milionow i moga wybrac, kogo chca.... Podpisanie traktatu lizbonskiego, aborcja, isakowiczowa a nie macierewiczowa, lustracja biskupow, ....przeciez to byla zdrada, wyprzedaz i rozbior Polski, atak na Kosciol, a teraz granatowy policjant mowi im, macie za tym glosowac....To jest desperacki rzut na tasme ludzi zwiazanych z Radiem a takze i samego o.Dyrektora, ta desperacja dowodzi, jak gwaltownie topnieje wplyw Radia Maryja i liczba jego zwolennikow... Jak Kaczor nie przejdzie, to koniec z PiS-em, koniec z dotacjami, koniec z naciaganiem na geotermie....
951
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 18 lutego 2010
Oczywiście , że mozna pompować z otworu do otworu. Tylko to perpetum mobile równiez kosztuje i jednak nie chroni otworów, a moze nawet przyczynic sie do jeszcze szybszej ich degradacji. Wszak woda geotermalna w Toruniu jest zasolona. Na trasie ok. 2 km z jednego do drugiego otworu schładza się, wytracając sól, ta sól zayka otwór zatłaczany. Na dodatek schłodzona woda w samym otworze tez powoduje wytrącanie sie soli juz w samym otworze i w otaczjącym go górotworze. Krótko mówiąc i tak nie dobrze, a tak jeszcze gorzej.
950
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 18 lutego 2010
W sprawie przeplywu wody nie ma problemu, tu wystarczylo pdlaczyc pompe i cyrkulowac wode od TG-1 do TG-2, na razie bez oddawania ciepla....To jest oczywiste, dlaczego tego nie zrobiono, nie wiem...To, ze TG-1 zostal wywiercony, wiemy, czy TG-2 istnieje..? Ja mam watpliwosci....
Zgadzam sie z Panem, Panie Lewy Prosty, skladowanie CO2 to kwestia szczelnosci...Ja moge sie wypowiedziec w mikroskali, o ile wodne instalacje nie dopuszczaja zadnej tolerancji, tam rury sa spawane, lutowane badz skrecane na kolnierz z uszczelka, to w instalacjach powietrznych taka tolerancja musi byc i jest dopuszczalna, mniejsza lub wieksza, w zalecnosci od jakosci, kszaltu kanalow i cisnienia roboczego....A kanaly powietrzne generalnie nie sa laczone na spawanie, tylko na tkzw, zakladke i uszczelniane roznymi kleistymi substancjami....Powiem krotko, jest absolutnie niemozliwe uzyskanie 100% szczelnosci w naturalnym zbiorniku w ziemi, im wieksze cisnienie napompowywanego CO2, tym wieksza nieszczelnosc....
949
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 18 lutego 2010
Wczoraj w "Naszym Dzienniku" na pierwszej stronie ukazał się tekst pt. "Rząd gorączkuje się z tłoczeniem", w którym słusznie zakwestionowano pomysły podziemnego składownia CO2 w rejonie łódzkim. Jako jeden z pdstawowych argumentów podano niemozliwość korzystania z otworów geotermalnych. Wypowiedział sie w tej sprawie prof. H. Kozłowski niefortunny autor amator toruńskich projektów. Tu mozna jednak przyznać dalsze racje profesorowi, gdyz składowanie, to nie tylko straty jak w geotermii toruńskiej. Można to jeszcze jakoś przeboleć. Składowanie to niebezpieczne siedzenie na nieszczelnej beczce prochu. Idealnie szczelnych zbiorników po prostu w przyrodzie nie ma. Uchodzacy dwutlenek wegla będzie zabijał ludzi w ich własnych domach wypierajac z nich zyciodajny tlen. Byc może, ze własnie o to tu chodzi.
948
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 17 lutego 2010
Cisza nad geotermalną trumną jest elementem celebracji pogrzebowej, która trzeba uszanować. Jednakże, celebracja, celebracją a fakty są coraz bardziej ponure, równiez te techniczne. Zastoswanie nierdzewnych i odpornych na korozję filtrów i rur osłonowych to pokonanie tylko jednego problemu technicznego. Tym drugim problemem jest powstająca naturalna strefa blokady przepływu wód podziemnych do odwierconych otworów. spowodowane jest to ich postojem, porzuceniem i brakiem aktywnego wykorzystania, czyli pompowanie wody. Natura nie lubi zadnych ingerencji. Dlatego każdy studzienny otwór wiertniczy, a tym bardziej geotermalny powinien byc jak najszybciej włączony do eksploatacji. Przecietnie uważa się, ze bez szkody jego właczenie powinno nastąpić po trzech miesiącach od wykonania. Tu od pierwszego otworu mija już półtora roku, a od drugiego trzy czwarte roku. Nie chodzi tu wcale o odporność techniczną otworu, tylko o przepływ wody w górotworze, który raz uruchomiony, potem natychmiast się samoogranicza poprzez wytracanie wszelkiehgo rodzaju soli i innych roztworów zawartych w pompowanej wodzie. W wyniku tego nastepuje zarastanie szczelin, którymi przepływa woda do otworu. Po kilku latach postoju otwór taki może miec juz tylko 10% początkowej wydajnosci ze stałą tendencją dalszego jego spadku. Potem otwory takie trzeba wiercić od nowa. I to jest kolejna klęska toruńskich amatorów geotermii.
947
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 15 lutego 2010
Panie i Panowie! Bójcie się Boga, zostawcie obyczaje księzy, biskupów i papieży w spokoju na tych łamach. To nie jest miejsce, ani temat na tego rodzaju dyskusje. Niczemu nie zaprzeczam, ale też niczego nie potwierdzam. Tu zaś mamy mówić i pisać o geotermii. Rozumiem, że jak nic nie można już powiedzieć na ten temat, to pedofilia też jest dobra. Na bezrybiu i rak ryba.
946
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 14 lutego 2010
Skandal wybuchł pod koniec lat 90. Gdy po serii programów telewizyjnych wyszło na jaw, że przez kilkadziesiąt lat księża w Irlandii bezkarnie molestowali nieletnich, katolickie społeczeństwo nie mogło otrząsnąć się z szoku. Utworzone w późniejszym czasie komisje Ryana i Murphy'ego w swoich raportach ukazały ogrom procederu: kilkanaście tysięcy przypadków znęcania się fizycznego i psychicznego oraz około dwóch tysięcy przypadków seksualnego wykorzystywania dzieci i młodzieży.

Kara: przeniesienie

Wstrząs był jeszcze większy, gdy okazało się, że biskupi o karygodnych praktykach wiedzieli, a jedynym stosowanym przez nich środkiem zaradczym było przenoszenie podejrzanych księży do innych parafii.

Każda osoba, która zgłasza fakt molestowania przez duchownych, spotyka się najpierw z psychologiem. Potem sprawa trafia do sądu. Po procesie ofiary dostają zadośćuczynienie. Średnio 35 tysięcy euro.
.........................................................................................

To nie tylko Irlandia, USA, Kanada - to samo....A Polska, spowiednik Prymasa Tysiaclecia,
ks. Skorodecki, gwalcil ministrantow swojej parafii na oczach biskupow, na oczach Prymasa Tysiaclecia, przez dziesiatki lat...Arc Juliusz Paetz, po skandalach w Watykanie, przeniesiony przez JP II do Poznania, w Watykanie skandal, a w Polsce nikt Kosciolowi nie podskoczy, to niech tam sobie pedofiluje....Problem nie jest w samej pedofilii ksiezy, tylko w dzialaniach przelozonych i hiererchii, ktorzy wiedzieli i nic nie robili...Tych ludzi, ksiezy, biskupow i papiezy nalezaloby po prostu wykastrowac....
945
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 10 lutego 2010
Niestety, te brednie radiomaryjne nadawane w eterze sa z cichym poparciem Kosciola, patrz dzialalnosc tkzw, Komisji Majatkowej, ktora rozszabrowala pol Polski, rodziny, glownie rodzenstwo biskupow i co wazniejszych ksiezy, staly sie milionerami, gniew spoleczenstwa rozbija sie o zderzaki radiomaryjne, gdy tymczasem trzeba zajrzec glebiej, o. Dyrektor jest tylko szczekajacym psem....Przeciez rodziny biskupow i co wazniejszych ksiezy nie zyja w prozni ani na Marsie, dostep do ksieg wieczystych ma kazdy smiertelnik i szalenie latwo wykazac, co i kiedy biskupek jeden z drugim przepisali na braciszka ( siostrzyczke...) A tak, pisac i mowic o glupotach torunskich koloratek mozna w nieskonczonosc, to tak, jak by zlapac plotke z mala iloscia narkotykow, policja sie cieszy, ze zlapala przestepce, tymczasem tony narkotykow ida bokiem, za parawanem podstawionej plotki....Taka plotka w tych przekretach finansowych jest Tadeusz Rydzyk...
944
gość: kogut
Dodano: wtorek, 9 lutego 2010
W Radio Maryja ciągle ten sam repertuar,sprzedał,rozkradają,media polskojęzyczne.Jest tak źle że tylko ojciec dyrektor może nas uratować.
943
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 8 lutego 2010
Jest to geotermalna woda na młyn antypolskiej propagandy.
942
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 8 lutego 2010
W/g najnowszych informacji dochodzacych z Polski, redemptorysci tlumacza sie tym, ze na statku Wilhelm Gustloff byli Polacy, mieszkancy Wolnego Miasta Gdanska....Czysta bzdura, Polakow w calej enklawie Ligi Narodow bylo od 3 do 10%, biorac pod uwage ponad piecioletnie represje wojenne, z 10 tysiecy uciekinierow upchanych na statku a pochodzacych z calych Prus Wschodnich , ilu moglo byc polskich Kaszubow ? Pieciu, dziesieciu, dwudziestu...? My tutaj w Ameryce Pln walczymy jak w ukropie, z propaganda "polskich obozow koncentracyjnych", nie jest to latwe, ale , przy zaangazowaniu calej Polonii i placowek dyplomatycznych Rzeczypospolitej, sa efekty, moze nie takie , jak bysmy sobie zyczyli, ale sa....A tutaj, dzieki glupocie i chciwosci redemptorystow, dostarcza sie wode na mlyn antypolskiej propagandzie.....
941
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 7 lutego 2010
GOTT MIT UNS !

Dobrze, ze Pan to poruszyl, Panie Lewy Prosty, ja widzialem w TV Polonia wywiady z oburzonymi mieszkancami Gdanska, oburzonymi na redemptorystow, za to, o czym Pan pisze...Trzeba sobie uswiadomic, kim byli uciekinierzy na MS Wilhelm Gustloff ?
To byli wysocy urzednicy Prus Wschodnich, rodziny SS-manow, wyzszych wojskowych, wysokiej rangi dzialacze NSDAP....Rosjanie mieli doskonaly wywiad i wiedzieli dokladnie co, kto i kiedy...Sowiecka lodz podwodna wyplynela ze swiezo przejetej od Finlandii bazy Hanko, byly dwie glowne ku temu przyczyny :

1. W styczniu 1945 Stalin doskonale wiedzial, iz powstana dwa panstwa niemieckie, sojusz z przebrzydlymi kapitalistami traktowal jako tymczasowa koniecznosc, ale Niemcow sie bal jak i administracji Prus Wschodnich, ktora, bez watpienia, zasililaby urzedy Niemiec Zachodnich....

2. Uciekinierzy z MS Wilhelm Gustloff zabrali ze soba caly, zrabowany w czasie wojny majatek, glownie zloto...
Polscy nurkowie, jak dotarli do wraku, ten juz byl zszabrowany, a lokalizacje znali Rosjanie...Kapitan sowieckiej lodzi podwodnej najpierw dostal order Bohatera Zwiazku Sowieckiego a potem trafil do lagru...Jesli mialbym szukac Bursztynowej Komnaty, to tylko w Rosji....

3. Urodzilem sie na Ziemiach Odzyskanych i bynajmniej nie jestem przeciwnikiem stawiania skromnych tablic pamiatkowych Niemcom...Jesli juz, to mozna postawic tablice setkom zolniezy Whermaht-u powieszonym przy glownej aleji we Wrzeszczu przez SS za odmowe wykonania rozkazu...Albo mozna postawic tablice na rynku wroclawskim wice-burmistrzowi Wroclawia, ktory w lutym 1945 chcial poddac miasto Rosjanom, a tym samym uchowac je od zniszczenia i zostal rozstrzelany na rynku przez SS....Ale uciekinierom z Wilhelm Gustloff ? A moze przewielebni redemptorysci postawia tablice dla SS – Brigadeführer'a Franz'a Kutchera , dra Hans'a Michael'a Frank'a, a takze SS-Brigadeführera Kaminskiego...Radio Maryja to kopia zdelegalizowanego w Niemczech nacjonalistycznego, skrajnie prawicowego Radia Maria, i widac, swoj ciagnie do swego..

4. Male wyjasnienie dla Internautow, tu nie ma zadnej roznicy pomiedzy redemptorystami z Gdanska czy Torunia, zobowiazania finansowe rozkladaja sie na caly zakon w Polsce, tak ze Pan Lewy prosty ma 100% racji, klapa geotermalna pozera ogromny majatek, a ze redemptorysci rozgrzeszaja wysokiej rangi funkcjonariuszy NSDAP ? No to co z tego, Gott mit uns !

940
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 6 lutego 2010
Tonący chwyta się brzytwy. Redemptoryści z Gdańska zafundowali tablice pamiątkowe uciekającym z miasta hitlerowcom, których na morzu storpedowała sowiecka łódź podwodna. Niemcy musieli zapewne wyłożyć na to jakąś kasę, dzięki której chociaż częściowo będzie można spłacić dług za nieudane wiercenia geotermalne, który wisi na redemptorystach.
939
gość: kogut
Dodano: piątek, 5 lutego 2010
No i co dalej z tym ogrzewaniem, no i jak tam sprawa sądowa o fundusze.Czy ktoś coś słyszał?
938
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 31 stycznia 2010
Brawo Panie ontario - Atech! To się nazywa mieć rozeznanie w tym interesie. Jeszcze raz brawo!
937
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 31 stycznia 2010
Tkzw. polityka Globalnego Ocieplenia jest najwiekszym przekretem wszechczasow....Codzienna temperature zaczeto mierzyc w Niederlandach, tych prawdziwych, niezaglobowych, ok. 300 lat temu i juz wtedy, przed wynalezieniem maszyny parowej, zanotowano skoki, np. Baltyk zamarzal a potem rozmarzal....A czynne wulkany, co, zaczopowac...? Gdybym nie byl specjalista od pomiaru
CO2 na codzien, moze dalbym sie otumanic propaganda Globalnego Ocieplenia. Sprawa wyglada nastepujaco:

1. Stezenie dwutlenku w normalnej, otwartej przestrzeni, wynosi ok. 550 - 600 ppm i ono sie niewiele zmienia w tej przestrzeni, np. przy zatloczonej autostradzie jest dokladnie to samo, chyba , ze sensor instrumentu znajduje sie blisko rury wydechowej ciezarowki nagle dodajacej gazu, wtedy skacze stezenie i CO i CO2 ale tylko na kilka sekund....

2. Podobnie jest w okolicach roznych zakladow produkcyjnych i ich dymiacych kominow....Przeciez bardzo latwo przeprowadzic test na roznych wysokosciach w reprezentatywnych punktach ziemi, tego sie nie publikuje, dlaczego....

3. Czlowiek w jednym wydechu wydziela min. 3,000 ppm CO2, dopuszczalne stezenie CO2 wewnatrz pomieszczenia, w zasadzie nie ma w Ameryce scislych standardow, ale przyjmuje sie 1,000 ppm....I zdarza sie podwyzszony powyzej 1,000 ppm wewnatrz pomieszczenia, co wywoluje bole glowy i mdlosci, ale to z przyczyn zageszczenia ludzi w budynku i niewlasciwej wentylacji...Ten problem wystepuje rowniez w centrach wielkich nowoczesnych miast, gdzie drapacze chmur "blokuja" przeplyw swiezego powietrza, dostarczyciela tlenu, a zatrzymuja , powsajacy glownie ze spalin samochodowych, dwutlenek wegla i pyly....Poniewaz najdrozsze , wplywowe firmy adwokackie posiadaja biura w centrach wielkich miast amerykanskich , a wewnatrz tych biur, jak w calych downtowns, jest podwyzszony poziom dwutlenku wegla i pylow, kolnierzyki koszuli biurokratow po calym dniu pracy sa czarne... no to jak Panstwo mysla, co ta banda adwokacko-biurokratyczno wymyslila...? Zrobmy na tym kase, promujmy temat ocieplenia.....
Taka szczatkowa pochodna tego cwaniactwa byl projekt torunski, mamy zasoby geotermalne wielokrotnie przekraczajace zapotrzebowanie Polski....itd ,itp a wiec dalsze nonsensy, i tak jak "specjalisci globalnego ocieplenia" tak i "specjalisci geotermii torunskiej" wolaja " DAJCIE NAM KASE, KASE I JESZCZE RAZ KASE !
936
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 31 stycznia 2010
Rząd nadal głosi wszem i wobec, że następuje ocieplenie klimatu. Nowy minister środowiska proponuje nam politykę klimatyczną. Za kolosalne pieniądze (nasze pieniądze) będą badać i wdrażać w życie zmianę toru biegu Ziemi wokół Słońca. Czy nie można będzie zmienić tej drogi, aby trochę ją wydłużyć, aby było zimniej. Być może, że Polska przystąpi do programu schładzania Słońca. Wystrzelenie milionów rakiet atomowych rozsadzających tę najblizszą nam gwiazdę, może być programem niezwykle ambitnym. Domyślam się, że są to programy opatrzone napisem "TOP SECRET" i ABW zacznie dochodzić, kto dokonuje tego rodzaju "zdrady" i ujawnia tajemnice państwowe. To, że zima i tak ściska, wbrew temu wszystkiemu co te półgłowki głoszą nie robi na nich żadnego wrażenia. Tu można zauważyć, że polityka toruńska i rządowa są identyczne, co do metody lekceważenia fachowców i specjalistów. W tej sytuacji dziwię się niezmiernie, że rząd nie popiera Torunia. Domyslam się, że jest to tylko zagrywka pod publiczkę. Nie będziemy popierać "oszołomów" toruńskich, bo zamiast nich zafundujemy wam taki sam program, a być może, że w skutkach i kosztach milion razy gorszy. Wychodzi na to, że rząd przy pomocy Torunia testuje, jaką skalę głupoty i idiotyzmów da się ludziom wmówić.
935
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 31 stycznia 2010
Dopiero co odkopaliśmy się spod zwałów śniegu i przestaliśmy drżeć z zimna, a tu meteorolodzy mają dla nas kolejne złe wiadomości. Zima zrobiła sobie przerwę tylko na chwilę. W połowie tygodnia sypnie w całej Polsce. Potem temperatura znów może spaść nawet poniżej -20 stopni.
..........................................................
Przy tej temperaturze - 20 C, temperatura wody grzewczej w sieci cieplowniczej musi byc ok. 120 st. C., w Toruniu jest 60 st. C zasolonej, pozbawionej cisnienia i zanieczyszczonej cieczy....No coz, wredna pogoda, prady powietrzne znad wrazego Murmanska, to jest walka z Kosciolem.....
934
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 30 stycznia 2010
Panie atech _Ontario! Wydaje mi się, że się nie rozumiemy, lub może dokładniej, nie jestem zrozumiany. To, co Pan pisze to wszystko prawda i ja też jestem tego samego zdania. Wydaje mi się, ze moje opinie Pan przekłada na wszystkich Polaków, a tak nie jest. Piszę tylko o tych, którzy sprawują rządy. Ani Daniel Olbrychski, ani Zapasiewicz nie mają tam wiele do powiedzenia, aby nie powiedzieć, że nic. Proszę lepiej się przyjrzeć elitom politycznym, biznesowym (tu przyglądamy się naszym milusińskimm z Torunia), ekonomicznym, bo one decydują o tym, co się w Polsce dzieje. O nich jest mowa, a nie o wszystkich Polakach, którzy nie są już pod okupacją polityczną, ale gospodarczą, ekonomiczną, a nawet cywilizacyjną. Jednym się to nawet podoba, a inni niezależnie od posiadanych kwalifikacji są na przymusowym bezrobociu. Szkoda, że nie odniósł się Pan do zaproponowanej lektury. Proszę się nie obrażać, gdyż nie mam zamiaru kogokolwiek pouczać, ale chciałem w dobrej wierze przedstwić tylko informację. Trudno tu w wielkim skrócie wszystko wyłożyc. Chciałem jednak Pana zapytać, czy zna Pan prof. Wiktora Kieżuna, który przez wiele lat był wykładowcą organizacji pracy na uniwersytetach w USA. Jeszcze na początku lat siedemdziesiątych wykładał on w Polsce i uczyłem się z jego publikacji naukowych. Proszę posłuchać, co mówi na ten sam temat uczony, któremu chyba nie można zarzucić ani nieznajomości rzeczy, ani żadnej innej agenturalnej, czy też interesownej przypadłości. To w sprawach ogólnych. Ta zazdrość o której Pan pisze, jest oczywiście bardzo popularna. Była ona za czasów komunistycznych rozwijana i wspomagana na wszystkie sposoby, aby zatomizować społeczeństwo i uniemozliwić jego samoorganizację, która była śmiertelnym zagrożeniem dla dawnej władzy komunistycznej , a teraz jest nim dla postkomunistycznej władzy. Zazdrość jest wszędzie i nadal na wszystkich szczeblach drabiny rządowej, samorządowej i każdej innej wysoko nagradzana, promowana, rozwijana i na wszystkie sposoby wspomagana. Ktoś, kto nie jest czynnie zazdrosny i nie podkłada przysłowiowej "świni" swoim kolegom jest dziwakiem, nieudacznikiem uznawanym za "samoluba", którego wszyscy starają się wykończyć, bo nie wiadomo komu donosi i z kim trzyma. Atmosfera ta jest tym gęstsza im wyższa władza. Pracując na róznych jej szczeblach już po roku 1989 miałem okazję widzieć te pałacowe rozgrywki. Proszę się zatem nie dziwić, że jest jak jest. Oskarżam o to władze III RP, które pod tym względem siermięzne donosicielstwo z czasów PRL doprowadziło do nobilitacji, zasługi i jedynego kryterium wysokiego awansu politycznego i państwowego.
933
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 30 stycznia 2010
PO MOIM RADIOMARYJNYM TRUPIE !

Czy Jozef Pilsudski nie byl namiestnikiem ( niemieckim ) to sprawa dyskusyjna, Panie Lewy Prosty....W 1930 zamknal w Berezie cala opozycje, dzisiaj nikt nikogo we Wronkach nie zamyka, choc moze niejeden mialby ochote....W kwietniu 1920 Rydz "zlozyl wizyte" w Kijowie, ktory przed rozbiorami do Polski nie nalezal....Ukraincy, poza petlurowskimi dwoma dywizjami, pobierali mundur, buty i nastepnego dnia dezerterowali z armii, taki to byl sojusznik...Gdyby Tuchaczewski byl 20 lat starszy, zaden cud czy zryw spoleczenstwa by nie pomogl, cudem byla glupota i pewnosc siebie Tuchaczewskiego i Stalina i chwala Bogu za to, ale doktryna wyzszosci jazdy, jaka panowala w calym dwudziestoleniu miedzywojennym, okazala sie smiertelna....Prezydenci : Walesa i Kwasniewski tez zlozyli wizyte na Majdanie Kijowskim podczas pomaranczowej rewolucji no i mamy wdziecznosc : Bandera, zbrodniarz, ktory kazal mordowac polskie dzieci , kobiety, starcow i mezczyzn widlami i siekierami, stal sie bohaterem narodowym Ukrainy....Nie , Panie Lewy Prosty, Polska, ktora wielokrotnie ostatnio odwiedzalem, to nie bialo-czarny obraz, to cala siatka dyfrakcyjna, owszem, sa postkomunistyczne wplywy ale marazm siega duzo glebiej.....Przyklad : afera hazardowa, traci sie setki milionow zl na wojne Pawlaka z Kargulem...Lobbingowanie jest legalne na calym swiecie, hazard jest biznesem jak kazdy inny, Las Vegas i cala Nevada zyje z tego....Skad w glowach Polakow bierze sie mysl, ze hazard to jakis przekret..? Blad niektorych poslow PO polega nie na tym, ze zglaszali takie czy inne opinie w ustawie hazardowej, tylko ze nie zrobili w odpowiednim czasie disclosure, czyli ujawnienia wszystkich kontaktow bezposrednich i posrednich z branza hazardowa....

Inny przyklad : Daniel Olbryski, jeden z najlepszych aktorow na swiecie i jedyny aktor polski, ktory umie grac w filmach....Na blogach internetowych oskarzany o komunistyczne powiazania, tak jak by kinematografia polska w tym czasie byla finansowana z budzetu stanu Floryda....Cala plejada polskich aktorow wydziera sie w filmach, gestykuluje, pokazuje i promuje siebie...Mam programy TV polskiej, ogladam to na codzien, przeciez to sa puppets, na pewno doskonali aktorzy teatralni, ale w filmach to sa smieszni pajace....Jedynie Daniel potrafi grac role, wlozyl ogromny wysilek ( jazda konna i szermierka) przez cale zycie, podczas, gdy np.Zbigniew Zapasiewicz nie robil absolutnie nic ( z pelnym szacunkiem ) i zaprezentowal swoja kukle w " Ogniem i Mieczem " probujac grac Wolodyjowskiego....

Nie Panie Lewy Prosty, to zasciankowa mentalnosc, zazdrosc
- Polska nie cierpi na brak zdolnych ludzi, problemem Polski jest to, ze ci ludzie nie moga sie przebic...Jaka przyczyna byla w tym, ze Radio Maryja nie skorzystalo z ekspertyz i nie promowalo Autora i pracownikow Panstwowego Instytutu Geologicznego z olbrzymia korzyscia dla siebie ? Zwykla zasciankowa zawisc, sobie zaszkodze, poniose dziesiatki milionow strat, ale ktos madrzejszy ode mnie..? Po moim, radiomaryjnym trupie!!!!
932
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 30 stycznia 2010
Druga Rzeczpospolita to całkiem inna bajka. Powstała ona wysiłkiem całego narodu. Takie, czy inne błędy jej elit były jednak mniej lub bardziej podporządkowane utrzymaniu niepodległosci nawet przy pomocy lanc i dzid. To jest może nawet śmieszne, ale przynajmniej było autentyczne. Natomiast III RP jest lepszą, czy gorszą kontynuatorką PRL. Przecież pierwszym niekomunistycznym jej prezydentem był Wojciech Jaruzelski a do połowy lat dzieiwięćdziesiątych obowiązywała w III RP jeszcze konstytucja z 22 lipca 1952 roku! PRL przeszła do III RP z całym swoim bagażem organizacyjnem. Co by nie powiedzieć o II RP, to Józef Piłsudzki nie był namiestnikiem ani carskim, ani generał - gubernator niemiecki. A tak stało się z III RP. Jaruzelski to właśnie namiestnik itp itd. Panie atch - Ontario. Poszczególne kraje nie opanowuje się tylko dla celów politycznych, ale przede wszystkim gospodarczych, ekonomicznych i okupacyjnych. Obecna Polska jest wolnym krajem pod względem politycznym, ale z gospodarką bardzo daleko do wszelkiej suwerenności, nie tylko ze względów geograficznych i braku własnych zasobów, ale przede wszystkim rządowe ekipy są zdemoralizowane wspomnianym przejściem z zachowaniem wszystkich przywilejów z PRL do III RP. Dawnymi powiązaniami z naszymi "przyjaciómi" ze wschodu nik się nie chlubi, a może nawet wręcz przeciwnie, ci którzy najbarzdiej na Sowietów plują, najchetniej po cichu, relanie i skutecznie im służą. To nie są czasy w żaden sposób porównywalene do II RP. Być może, ze propaganda skutecznie ten obraz przedstawia szczególnie poza granicami kraju, gdzie naszym rodakom trudno w szczegółach sprawdzić jak sprawy się mają rzeczywiście w kraju. Dlatego nie zmieniam swego zdania w tej sprawie. Oczywiście, że technika rozwija się na ogół niezaleznie od polityki, lecz w krajach totalitarnych, lub tak jak Polska postotalitarnych polityka pilnuje, aby technika i gospodarka służyły tym , którzy mają siłę i władzę, niezależnie od tego skąd one pochodzą. Polska władza pochodzi o okrągłego stołu, czyli porozumienia ortodoksyjnych sowieckich komunistów z ich komunistycznymi przeciwnikami, co do komunistycznych metod sprawowania władzy. Jest to oczywiście pogląd bardzo uproszczony, bo rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Nie mniej oddaje głowne motywy i kierunki działania obecnych elit w kraju. Proszę zauważyć, że każdą rocznicę okrągłego stołu obchodzi się w Polsce prawie identycznie jak kiedyś 22 lipca.
931
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 30 stycznia 2010
Ja bym techniki za bardzo nie upolitycznial, Panie Lewy Prosty....To tak, jakby w II Rzeczypospolitej elity rzadowe, ktore przeciez zdobywaly szlify u zaborcow, zmowily sie i zadecydowaly: Mamy kolej wiedensko-warszawska no to nam niepotrzebna Gdynia ani COP.... Prosze zwrocic uwage, ze najwieksze osiagniecia gospodarcze II Rzeczypospolitej, a wiec wspomniana Gdynia, reforma walutowa, COP, konstrukcja samolotu "Los" - to wszystko powstalo badz przed zamachem majowym badz po smierci Pilsudskiego...Nie ma zadnych dowodow, ze rzady przedmajowe prowadzily do katastrofy...Dziadek dostal dom w Sulejowku od swoich legionistow, a potem ci sami legionisci plakali przed komendantem : nie mamy stanowisk ! No i Dziadek "zorganizowal" dla swoich te stanowiska.... (Profesor Szyszko tez probowal rozdawac stanowiska, ale coz...zamach geotermalny nie wypalil, a Tusk to nie Wojciechowski....) Cale pozniejsze 9-lecie to PR Marszalka, defilady, defilady... W czasie, kiedy sasiedzi z lewej i prawej konstruowali czolg sredni ( 1934 ), my " mielismy najlepsza jazde na swiecie" z lancami czyli dzidami...
To sie nazywa mentalnosc, Panie Lewy Prosty, czynniki polityczne sa tutaj drugorzedne....
930
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 28 stycznia 2010
Panie atech-Ontario! Proszę wybaczyć, ze odeślę Pana do kolejnrej lektury, tym razem książkowej. Otóż, jeden z opozycjonistów partyjnych, jedecześnie wybitny polski ekonomista prof. Tadeusz Kowalik (był razem z Tadeuszem Mazowieckim doradcą Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r)napisał książkę,która obecnie ukazała się w kraju, ale jest bardzo trudno dostępna pt. "www. transformacja". Jeżeli Pana zainteresuje myślę, że łatwiej będzie zamówić ją przez internet. Otóż, krótko mówiąc, Pan profesor był świadkiem, jak cała elita partyjno rządowa powiązana na śmierć i życie z naszym wschodnim sąsiadem po stanie wojennym gremialnie przeszła do "S" opanowując jej struktury, a teraz w jej iminiu sprawując rządy. Profesor był niezwykle zdziwiony kiedy, przebywał na wykładach w NY w 1989 roku i brał udział w czerwcowych wyborach. Otóż, 80% pracowników konsulatu polskiego delegowanych do tej pracy przez wiadome służby opowiedziało się za "S". Nawet sam Jezry Urban nie mógł się nadziwić, że Biuro Polityczne nie chciało debaty nad swoją "porażką" w tych wyborach, która w rzeczywistoci była ich pełnym sukcesem. I tak trwa to po dzień dzisiejszy. Owszem Zachód trzeba kokietować, obiecywać, ale polityka stawiania Panu Bogu świeczki, a diabłu ogarka jest nadal bardzo popularna.
929
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 28 stycznia 2010
Ja czytalem wczesniej Autora na temat zasobow gazu w lupkach skalnych , przeczytalem jeszcze raz....Autor jest bardzo obiektywny i neutralny, owszem dywersyfikacja zrodel gazu jest potrzebna, Rosja bedzie wykorzystywac swoj monopol gazowy takze w polityce, PGNiG
nie posiada tak zaawansowanego sprzetu i technologii jak Amerykanie, spoleczenstwo i niektore kregi rzadowe negatywnie sa nastawione do zagranicznych korporacji, " ktore zarobia" - ale jednoczesnie zainwestuja i poniosa ryzyko.....Bardzo trafnie ujal Autor postawe polskich "gazownikow" : Po co sie meczyc z wydobywaniem wlasnego gazu, lepiej kupowac trzy razy drozszy gaz rosyjski i jest swiety spokoj....To jest fatalne podejscie, pomijajac osiagniecie pewnej niezaleznosci gospodarczej a i politycznej, takie inwestycje to dziesiatki tysiecy dobrze platnych miejsc pracy dla Polakow, tu mozna transferowac, po pewnym przeszkoleniu, gornikow z zamykanych kopalni, a wiec jednoczesnie mozna rozwiazac problem spoleczny....Prosze mi wytlumaczyc, Panie Lewy Prosty, skad wstret u rodakow w kraju ( nie u wszystkich) przed inwestorami wielkich korporacji, bo ci zarabiaja ? Maja zarabiac i kropka , end of the story ! Przeciez amerykanskie korporacje, w razie nieudanych odwiertow w poszukiwaniu gazu metoda niekonwencjonalna, nie kaza placic za to polskim emerytom ani nie wezma rzadu polskiego do sadu, w przeciwienstwie do ojca Dyrektora....
928
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 28 stycznia 2010
Proszę przeczytać na stronach nettg tekst tego samego autora pt. "Amerykański interes gazowy w Polsce".
927
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 28 stycznia 2010
Podobny przypadek byl w prowincji Alberta w 1981, ceny ropy naftowej na swiecie byly tak niskie, ze nie oplacalo sie wydobywac tamtejszej ropy z piaskow, potem poszly w gore i dzisiaj Alberta jest potega w wydobyciu ropy....Podobnie jest w Polsce, Rosja przesadzila tak z cenami jak i z NORD STREAM, a Niemcy moga sie obudzic z reka w nocniku, bo nie bedzie gdzie re-eksportowac gazu...
Obaj dawni sojusznicy z 1939 r. moga sie udusic, jeden swoim gazem, a drugi importowanym, na ktory nie bedzie liczacych sie kupcow w Europie i inwestycja Nord Stream nie zwroci sie tak szybko...
Najlepsza funkcje rzad sprawuje wtedy, gdy sie jak najmniej wtraca do biznesu, wtedy rozwoj kraju bedzie najwiekszy....Oczywiscie Radio Maryja juz wypadnie argument, ze zaleznosc od Rosji ale i tak bedzie judzic, ze rzad sprzedaje licencie na wydobycie gazu niekonwencjonalnego obcym, ze sprzedaja, rozkradaja, nie mamy nic wlasnego...
926
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 27 stycznia 2010
Gaz ziemny o którym pisze atech- Ontario jest poszukiwany przez najwyższej klasy światowych specjalistów. Stąd ich sukcesy, również w Polsce. Natomiast geotermia toruńska była całkowitym zaprzeczeniem fachowości i specjalizacji. Ktoś, kto dobry jest w teologii i mechanice kotłów energetycznych nie oznacza wcale, ze zna się już na wszystkim, a tak twierdzili dwaj profesorowie z Krakowa. Teraz mmuszą wypić piwo, które sami nawarzyli. Zasłanianie swojej niekompetencji i braku elementarnej wiedzy na temat geotermii ich zwolennicy usiłują usprawiedliwić walką z religią. Jest to poważne nadużycie przez nich religii do własnych małych interesów o których na dodatek nie mają zielonego pojęcia.
925
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 27 stycznia 2010
O to, co dzisiaj mozna wyczytac w tfu....germanskim pomiocie " Der Dziennik ", jak i rowniez o bogatych zlozach ropy naftowej w Bieszczadach....Jak polscy geolodzy w ogole smia mowic i myslec o takich rzeczach, przeciez O. Dyrektor powiedzial, ze tylko wody geotermalne
sa przyszloscia Polski.....

..........................................................
Ruszają poszukiwania nowych złóż gazu. Za kilka miesięcy rozpoczną się w Polsce pierwsze próbne odwierty. Jeżeli zakończą się sukcesem, mamy szansę uniezależnić się od dostaw z Rosji. Badania mogą potwierdzić przypuszczenia geologów, według których mamy aż 1,4 bln m sześc. gazu. To 100 razy więcej niż nasze roczne zużycie. Gdyby optymistyczne szacunki okazały się prawdą, problemy z niedoborem paliwa przeszłyby do historii.

Gaz, na który mają ochotę geolodzy, jest ukryty głęboko, w trudno dostępnych miejscach. Jest to tzw. gaz niekonwencjonalny, znajdujący się w łupkach skalnych. Gaz z łupków robi furorę w Stanach Zjednoczonych. Eksperci twierdzą, że jest to gorączka złota XXI wieku.

Wyjątkowo bogata w gazonośne łupki jest Polska. Dlatego światowi potentaci – Chevron, Exxon Mobil, ConocoPhillips i Marathon – wykupili u nas koncesje poszukiwawcze. "Zainteresowanie koncesjami jest nieprawdopodobnie duże. W tej chwili już praktycznie nie mamy wolnych obszarów" - przyznaje Henryk Jacek Jezierski, wiceminister środowiska. Do poszukiwań w Polsce z kilkumiesięcznym opóźnieniem dołączyło PGNiG.
924
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 27 stycznia 2010
Panie Abstynent! Zgadzam się z Panem, ze na wojnie z Kościołem nikt nie wygrał i nikt z nas nie zamierza nawet walczyć, a co mówić wygrywać. Jest to stwierdzenie retoryczne i nie wiadomo do kogo się odnosi. Jeżeli do tej dyskusji, to jest to strzał kulą w płot. Wiele razy udowadniałem już Panu, że w Kościele liczy się prawda, a nie nawet najsłodsze kłamstwo. To Pan Jezus powiedział, że prawda was wyzwoli i to, ze Ja jestem prawdą, drogą i zyciem... Pan Jezus nie jeden raz wyrażał się krytycznie o Apostołach, czy On też walczył z Kościołem , który sam założył? Nie można, każdej najmniejszej krytyki, która akurat w tym wypadku dotyczy czysto technicznych zagadnień, a nie moralności i wiary podciągać pod walkę...itp. Proszę to wziąć pod uwagę i nie wmawiać w zdrowego choroby. Myślę, że jest wręcz przeciwnie Kościół powinien nam byc wdzięczny za to, że przestrzegamy jego sługi przed marnowaniem darów Bożych, w sytuacji, kiedy bieda i nędza królują w naszym otoczeniu.
923
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 27 stycznia 2010
Nie przyjdzie drugi Neron, nie spali Rzymu, nie bedzie przesladowan chrzescijan, panie Abstynencie.....Dzisiaj z Kosciolem nikt nie walczy, a juz na pewno na tej witrynie, choc zderzenie wiedzy i kompetecji z torunskim bublem geotermalnym niektorzy by chcieli postrzegac jako walke z Kosciolem.....
922
gość: Abstynent
Dodano: wtorek, 26 stycznia 2010
Na wojnie z kościołem nikt nie wygrał!
921
gość: Abstynent
Dodano: wtorek, 26 stycznia 2010
Na wojnie z kościołem nikt nie wygrał!
920
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 26 stycznia 2010
Pan Abstynent zacytowal glowny i jedyny argument ojca Dyrektora : banki sprzedane, stocznie sprzedame, media polskojezyczne....na tym mozna jechac, jak na lysej kobyle.....I o.Dyrektor galopuje od 18 lat, tylko kobyla stara i juz nie taka zwinna.....

1. Luksemburg : wszystkie banki w rekach zagranicznych.
Czy Luksemburczycy sa pariasami we wlasnym panstwie...?

2. Sprzedaz banku to nie sprzedaz worka kartofli....Tam kupuje sie w zasadzie nie bank tylko licencje....Trzeba wejsc z ogromnym kapitalem, zeby wyjac, trzeba wlozyc....Smaczku dodaje fakt, ze np. taki Dan Denske Bank w Warszawie, kupiony od poprzednich wlascicieli, z ktorych jednym byl Caritas Polska kontrolowany przez Archidiecezje Waeszawska....Caritas byl takze wspolzalozycielem tego banku, to bylo za czasow Balcerowicza, Kosciol, za odstapienie swego prawa pierwokupu, co przyznam, jest w Polsce legalne, wzial spora kase....Dzisiaj biskupi po cichu zacieraja rece....My...? O zadnym banku sprzedanym przez Kosciol polski nie mamy zielonego pojecia....Tadek podjudza gawiedz, owszem, my jestesmy zatroskani, ale nie mamy z nim nic wspolnego.....

2. Stocznie i inne zaklkady przemyslowe....To jest problem calego swiata, nie Polski, Chinczyk produkuje dziesiatki razy taniej no i co...? Kupic zaklad to znowu: Przejac dlugi a byc moze i sprawy sadowe, zmodernizowac technologie, a wiec inwestycje, zapewnic ludziom jakies place i opylic towar....Przeciez o. Dyrektor mogl to wszystko zrobic, na ratowanie Stoczni Gdanskiej ludzie dawali niemale pieniadze na calym swiecie...Ojcowie z Torunia mogli pokazac, nie geba, tylko czynem, jak sprzedaje sie polska produkcie na swiecie....No i pokazali, np. zdanie o czarnoskorym zakonniku, co to sie nie myje, albo o glupich Polakach przystepujacych do Komunii sw.,....Widocznie nic innego nie potrafia....

3. Wszystkie media na swiecie manipuluja, w tym Radio Maryja, Nasz Dziennik i Telewizja Trwam..., trzeba zbierac informacje z wielu zrodel i wyciagac opinie samemu....
919
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 26 stycznia 2010
Gorąca woda, a nawet zimna nie może zamarznąć w studniach i otworach wiertniczych. Dostaje ona nieprzerwanie ciepło z reaktora atomowego, którym jest jądro Ziemi. To jest główną przesłanką dla poszukiwań wód geotermalnych. Występują one jednak w specyficznych warunkach, które w Toruniu zaistniały tylko częsciowo, co uniemozliwia ich gospodarcze wykowrzystanie.
918
gość: Komunistyczny murarz
Dodano: poniedziałek, 25 stycznia 2010
Oby tylko od tych mrozów ta gorąca woda w odwiertach Ojca Dyrektora nie zamarzła, bo jeszcze rozsadzi rury.

Może jednak zamurować?
917
gość: :ewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 25 stycznia 2010
Stocznie sprzedane, banki sprzedane. Jesteśmy parobkami we własnym kraju. Tylko w Toruniu mają odwagę o tym mówić. Święte słowa. Tylko, że dalej tylko słowa, słowa i słowa, a gdzie toruńskie czyny. Mało tego czyny, jakby nawet trochę przeczyły tym słowom. Miliony, miliony i miliony zmarnowanych i wyrzuconych na geotermię pieniędzy w błoto, a banki sprzedane, stocznie sprzedane itp, itd. Ta toruńska odwaga jest bardzo tania, bo nic nie kosztuje, a jeszcze się na niej zarabia wmawiając wszystkim geotermalne "cuda", których nie ma i nigdy tutaj nie będzie.
916
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 25 stycznia 2010
Z tą toruńską geotermią to trochę tak, jak z tym ociepleniem klimatu. Im więcej krzyczą, że gorąco tym większy ściska wszystkich mróz. Niby rzecz prosta, ale jakie się na tym zarabia kolosalne pieniądze. Dalej więc krzyczą ocieplenie, choć każdy naocznie widzi, ze jest dokładnie odwrotnie. Tak i w Toruniu, im głośniej krzyczą, że ogrzeją całą Polskę, tym mniej cośkolwiek w tym celu robią. Po prostu specjaliści od pijaru, czyli medialnej reklamy wychodzą na tym najlepiej. To, że szarego człowieka się oszukuje w żywe oczy, byle na nim zarobić stało się już regułą w III RP. Toruń jest tylko kolejnym przykładem tego rodzaju bezwzględnej, agresywnej, długotrwałej i wytrwałej działalności.
915
gość: Abstynent
Dodano: poniedziałek, 25 stycznia 2010
Dajecie się manipulować polskojęzycznym mediom,stocznie sprzedane,banki sprzedane,Polacy są parobkami we własnym państwie i tylko ojciec Dyrektor ma odwagę głośno o tym mówić!
914
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 24 stycznia 2010
Nawet do minus 28 st. C spadnie w nocy temperatura w niektórych rejonach kraju. Tak duży mróz zagraża życiu. Dlatego policja apeluje o zwracanie uwagi na osoby bezdomne, starsze czy pijane, które nie mają się gdzie schronić. Spada liczba osób pozbawionych prądu, ale wciąż jest ich dużo - blisko 14 tys.
..........................................................
Tyle prasa krajowa, mamy zaledwie trzecia dekade stycznia, a wiec minal tylko miesiac kalendarzowej zimy....No i co, projektanci torunskiej geotermii zamilkli, prosze bardzo, ogrzejcie wyziebionych rodakow, tak zescie darli mordy i dalej je drzecie....Albo sprobojcie pokazan jakikolwiek inny, istniejacy zaklad grzewczy w Polsce, oparty na zrodlach geotermalnych, ktory zaspokoi obecne zapotrzebowanie na cieplo...Bez spalania biopaliwa lub innych paliw o ogrzewaniu trzeba zapomniec !
913
gość: Rabbi.t
Dodano: sobota, 23 stycznia 2010
Panie @Abstynent, fanatyzm zawsze był szkodliwy. Bo pewnie dałbyś się posiekać za "kochanego" ojca dyrektora.
912
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 21 stycznia 2010
Zgadzam sie z pierwszym czlonem Abstynenta....Alleluja ! To tak...Ale do tylu, panie Abstynencie, 600 lat do tylu ! Juz taka Rodzina Maryjna byla, bracia Jan Kazimierz i jego przyrodni braciszek Karol Gustaw, pierwszemu zachcialo sie tronu szwedzkiego i zamierzal z rekatolicyzowac Szwecje, ktora w tym czasie miala najlepsza armie na swiecie...A ojczulko Zygmunt ? Chcial katolicyzowac panstwo moskiewskie....A pokoj Grzymultowskiego ? Rzeczpospolita zezwalala na obecnosc wojsk rosyjskim na swoim terytorium, by chronily prawoslawnych od roznych Rydzykow....Potop, totalne zniszczenie kraju, Ukraina w ciaglym ogniu, utrata Prus Ksiazecych, utrata Inflantow, upadek potegi a potem niepodleglosci, bo bandzie owczesnych Rydzykow zachcialo sie na chama katolicyzowac.....
911
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 21 stycznia 2010
Panie Abstynent! Nie zauważyłem tu żadnej ukrytej kamery! Nikt tu nikogo nie szpieguje, ale interesujemy się tym, co kto publicznie robi i co mówi. W geotermii same nieopowodzenia, a były przecież tak szumne prasowo - radiowe zapowiedzi. Miała być elektrownia, z geotermii miała korzystać cała Polska. Jak się składa takie deklaracje, to nic dziwnego, że wszyscy się tym interesują. Czy nam coś to da? Nam wszystkim daje to naukę. Jak mawiał Brzechwa: "Stąd dla żuka jest nauka..."
W jednym zgadzam się z Abstynentem. Alleluja i do przodu!
Z tymi wykształciuchami to by nie przesadzał, ale polecam Panu wiersze Marii Konopnickiej, w których pisała: "Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę..."
910
gość: Abstynent
Dodano: czwartek, 21 stycznia 2010
Zostawcie wykształciuchy księży w spokoju!Potraficie tylko ukrytymi kamerami szpiegować naszego kochanego ojca Dyrektora!Nic wam to nie da!Alleluja i do przodu!
909
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 20 stycznia 2010
Koścół oficjalnie nie popiera o.T. Rydzyka, nie ma na to żadnych dokumentów Episkopatu. Popiera go natomiast wielu hierarchów tego Kościoła, biskupów i arcybiskupów. Dlatego Kościół oficjalnie nie da żadnych gwarancji finansowych. Takich gwarancji nie udziela się nikomu. Natomist mogą je udzielić wspomniani hierachowie z własnych swoich majątków, lecz nie z majątków kościelnych. Nie sądzę jednak aby to zrobili, bo co innego poparcie ustne, medialne, a co innego z własnej kieszeni. Jest to tak ryzykowne, że moim zdaniem nieprawdopodobne. Z tymi dotacjami to cześciowo już przysłowiowa musztarda po obiedzie. Po co dawać dotacje na projekt, któryn okazał się niewypałem. Chyba,że rząd przed wyborami chce pozyskać Radio M i taką dotację mimo wszystkich zastrzeżeń chce udzielić. Jest to jednak już tylko zagrywka czysto polityczna nie mająca, żadnego merytorycznego uzasadnienia.
908
gość: Oficer
Dodano: środa, 20 stycznia 2010
Tę ciekawą witrynę znalazłem w blogu"Głos Rydzyka"jest pozytywnie przedstawiana,a nawet są tam cytaty niektórych wpisów z "Klęski toruńskiej geotermii".Orientuje się doskonale w "Rydzykowym"temacie,następny etap to dalszy ciąg sprawy sądowej w lutym.Moja opinia jest podobna,jak niektórych tu wpisujących,Kościół popiera po cichu T.Rydzyka i moralnie i finansowo.Działalność Radia Maryja to świetna zasłona dymna dla gromadzenia majątków przez Kościół,cel uświęca środki.Żadne zbiórki nie byłyby w stanie pokryć tych ogromnych projektów,których większość przecież splajtowała.Spór sądowy toczy się nie o geotermię,tylko o gwarancje finansowe dotacji,jeśli Kościół ze swoich olbrzymich majątków zagwarantuje finansowo dotacje,to co wtedy?
907
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 18 stycznia 2010
Stanisław Staszic był wybitnym geologiem, naukowcem i badaczem, który pozostawił po sobie kolosalną wiedzę na temat bogactw naturalnych Polski. Inicjował też budowę kopalń i hut, które bogactwa te miały wykorzystać. Jego imieniem nazwana jest najstarsza polska wyższa uczelnia górnicza Akademia Górniczo - Hutnicza w Krakowie. Niestety o. Rydzyk, ani żaden z jego braci nie jest geologiem i nie posiada na ten temat nawet elementarnej wiedzy. Wypowiedzi toruńskich specjalistów od geotermii są na poziomie szkoły średniej przed maturalnej, bo student wyższej uczelni musi już mieć na ten temat przynajmnij jakieś sensowne wyobrażenie. Tego wszystkiego brakuje w Toruniu. Jeżeli już mamy porównywać to raczej do Nikodema Dyzmy, który też przecież zrobił zawrotną karierę, a w powieści Dołęgi Mostowicza był nawet premierem rządu RP. Dziś Dyzma jest niezwykle popularny, bardzo chętnie naśladowany, a nawet twórczo jego koncepcje są rozwijane w polskiej polityce. Nic dziwnego, ze w Toruniu też postanowiono pójść jego śladem. Medialny sukces geotermia toruńska odniosła wspaniały i niebywały. Tyle tylko, ze jest on odwrotnie proporcjonalny do rzeczywistości. Im w mediach głośniej o toruńskiej geotermii, tym na budowie większa klapa. To zresztą klasyka działania Nikodema Dyzmy.
906
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 18 stycznia 2010
Pani Iwono, Stanislaw Stasic to w grobie sie przewraca, ze ktos w ogole, nawet posrednio, porownuje Go z o. Rydzykiem....Ten wybitny ksiadz, filozof, naukowiec , organizator spoldzielczosci i sponsor wielu talentow podzielil swoj niemaly majatek w testamencie na cele charytatywne i ubogich.....
..........................................................

Ostatnia wizyta o. Dyrektora w Ameryce Pln dowodzi nastepujacej tezy:

1. Totalna roznica w podejsciu ksiezy i biskupow do Radio Maryja w Polsce i za oceanem.

2. W Ameryce generalnie ksieza we wszystkich diecezjiach, gdzie pojawil sie o. Dyrektor , powiedzieli sekcie torunskiej NIE. Zaden biskup-ordynariusz tak w USA jak i w Kanadzie nie zezwolil na zbiorki pieniedzy na Radio Maryja w swoich parafiach.....

3. Zadziwiajaco, wielu biskupow polskich zgodzilo sie nadac swoje zyczenia swiateczne w Radio Maryja w tym balgochwalcze dla sekty torunskiej przekazal nowy prymas Polski. W tym jest bardzo przemyslana taktyka.

4. Ojciec Tadeusz Rydzyk od samego poczatku byl przeznaczony przez biskupow na odstrzal, ale w odpowiednim czasie, teraz jeszcze jest biskupom potrzebny....

5. Dotychczas koscielno-rzadowa komisja majatkowa przekazala Kosciolowi 3,000 majatkow, wiele z nich bylo wlasnoscia Kosciola setki lat temu, Kosciol zanizal wartosci gruntow do 20% ceny rynkowej.....To daje niebotyczna sume 150 miliardow zlotych uzyskana przez Kosciol w ostatnich 20 latach....Jest to rownowartosc budzetu malego panstwa europejskiego lub sredniego azjatyckiego....A wiec mamay panstwo w panstwie.....

6. Biskupi smiertelnie boja sie wywlekania tych spraw na swiatlo dzienne, dlatego Radio Maryja i kontrowersyjna dzialalnosc o. Dyrektora jest im na reke....To jest porozumienie Okraglego Stolu, dygnitarze komunistyczni dostaja to i to, tkzw. konstrukcyjna opozycja dostaje to i to a biskupi dostaja swoje oryginalne teczki ( ktore Kiszczak skopiowal i dzisiaj chichocze....) no i Kosciol dostaje olbrzymie majatki, niby zwrot kiedys posiadanych, 500% niegdysiejszej wartosci.....

7. Tadeusz Rydzyk jest tylko ksiedzem, zobowiazanym do bezwzglednego i bezwarunkowego posluszenstwa wobec swoich przelozonych....I przelozeni go podburzaja : Ty, Tadzik, krzycz, ze rozkradaja Polske, sprzedaja majatek obcym....Czyli ZLODZIEJ KRZYCZY : LAPAC ZLODZIEJA.....Cala energia i zlosc zwyklych ludzi jest skierowana przeciwko Tadeuszowi Rydzykowi....To, ze sekta torunska szkodzi Kosciolowi, to pestka, za tym parawanem rosna latyfundia koscielne....I O TO CHODZI, MILUSINSCY, O TO CHODZI!!!
905
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 17 stycznia 2010
Drogi Abstynencie! Nikt nie gnębi tutaj nikogo. Po prostu o geotermii mówimy tak jak się mówi o murarce. Wiadomo, że do zaprawy daje się piasku i wody oraz cementu i wapna w odpowiednich proporcjach. Jak ktoś tych proprcji nie sznuje to zwracamy mu uwagę i nie ma to nic wspólnego z religią i wyznaniem. Jeżeli już nawet to włąsnie Kościół i Pismo Św. wymaga od nas aby mówić prawdę, a błądzących upominać. To właśnie robimy. Jeżeli ktoś jest doskonałym księdzem nie oznacza wcale, że na wszystkim się zna. Niestety, o geotermii nasi zakonnicy mają pojecie zielone, a usiłują uchodzić za najlepszych pod tym względem ekspertów w kraju. To właśnie ujawniamy i chcemy aby się uczyli tego, tak jak każdego innego zawodu. Jak plotą głupoty na ten temat, to protestujemy. Żadnych prawd wiary nie poważamy, o co tutaj nas się bezpodstawnie oskarża.
904
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 17 stycznia 2010
Dziekuje Panie Lewy Prosty za "cynk" . No to wyprostujmy ten wywiadz, ktory ukazal sie w NDz, w dziale Wiara Ojcow:
..........................................................
O. Dyr : " A później odbywają się uroczyste obiady, w czasie których dzielimy się opłatkiem. W zależności od wielkości sali, którą wynajęły osoby zapraszające nas na spotkanie, bierze w nich udział od stu do nawet kilkuset osób."

To mowi o.Dyrektor, sugerujac, ze chetnych byloby wiecej, tylko, wicie, rozumicie, sala za ciasna....Goowno prawda, ojczulku....Na spotkanie z Ojcem Swietym Janem Pawlem II z Polonai w 1984 w Toronto , Polonia wynajela stadion na okolo 40,000 osob, wielkich lokali ci u nas pod dostatkiem....Przede wszystkim Rodzina Radia Maryja zostala wypieprzona z Toronto a o. Dyrektor nie ma wstepu do polonijnych lokali, z ktorych np. Centrum Kultury im. Jana Pawla II w Mississauga k. Toronto czy tez hala reprezentacyjna Zwiazkow Polakow w Kanadzie w Toronto moga pomiescic do tysiaca osob....
..........................................................

O. Dyr. "Muszę podkreślić, że także księża są bardzo zaangażowani i bardzo życzliwi. W Kanadzie muszę wymienić ks. Czesława Chmurzyńskiego, w Chicago ks. Józefa Wąsika, u którego mieszkaliśmy, ale także inni, i zakonni, i diecezjalni"

Wolnego, wolnego ojczulku, nie rozpedzaj sie za bardzo...
W Toronto ojczulek spotkal sie tylko z jednym ksiedzem zakonnym, Chrystusowcem, ponad stu dwudziestu ksiezy zakonnych w poludniowym Ontario odwrocilo sie od ojczulka plecami jak i cala 150 osobowa Konferencja Polskich Ksiezy Rzymsko-Katolickich na Wschodnia Kanade....Ksiadz Jozef Wasik wyjechal z Polski przeszlo czterdziesci lat temu, wyemigrowal do Kanady bez pozwolenia swojego macierzystego biskupa, po kilku latach to uregulowal, ale zawsze pracowal w archidiecezji torontonskiej, nigdy nie poslugiwal, jak podaje o. Dyrektor, w Chicago....
..........................................................

O. Dyr: Już przed Bożym Narodzeniem pojechał do Stanów Zjednoczonych o. Jan Król. Prowadził tam rekolekcje"

Nic nie wiemy o zadnych rekolekcjach o.Janeczki, Floryda to nie zageszczone dzielnice wielkich miast, Polacy sa totalnie rozproszeni, w jaki sposob dzien w dzien by sie zjezdzali...? O. Janeczka spedzil szampanski czas u rodziny ks. Krzysztofa Pastuszaka na Florydzie.....Rodziny, ktora z dna na dzien stala sie milionerami, po tym, jak ks. Krzysztof Pastuszak, ( archidiecezja lubelska i jeden z bylych ideologow Radia Maryja ) i notabene sedzia pilkarki, zbieral olbrzymie pieniadze na kosciol w Belgii, ktorego nigdy nie wybudowal....

..........................................................
o. Dyr.: " Ci ludzie to często emigracja solidarnościowa, oni zostali wyrzuceni z kraju, opowiadają nam, jakie dramaty przeżywali. Zwracają uwagę, że nikt nie został rozliczony z tych krzywd, jakie zostały im wyrządzone, a ci, którzy krzywdzili, są często przedstawiani w mediach jako autorytety. Często też skarżą się, że rząd w Polsce o nich nie myśli, że ambasady, konsulaty często nie jednoczą Polonii, a wręcz przeciwnie - dzielą na lepszych i gorszych, a część Polaków nawet jest odpychana, trafia na czarną listę, jeżeli sami się organizują poza tą poprawnością polityczną. Tak jest w przypadku tych, którzy kontaktują się z Unią Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej. Za to trafiają na czarną listę. To są bardzo przykre sprawy, którymi Polacy na tych naszych opłatkach się z nami dzielą.
Ale poruszają też sprawy Polski, ubolewają nad rozkradaniem naszej Ojczyzny, są rozczarowani brakiem dobrego gospodarzenia Polską, podpisaniem traktatu lizbońskiego tak bezkrytycznie i bez zastrzeżeń."

Bzdura, wszystkich bodajze pieciu czy szesciu konsuli RzP w Toronto od 1989 mialo z Polonia wiele otwartch spotkan, ambasada czy konsulat nic nie ma do jednoczenia Polonii, to sa obywatele kanadyjscy polskiego pochodzenia i od ich jednoczenia jest Kongres Polonii Kanadyjskiej. Zarowno KPK jak i KPA ( Kongres Polonii Amerykanskiej ) kompletnie zignorowaly wizyte ojcow redemptorystow z Torunia....Rzad w Polsce musi myslec o Polakach w kraju, w Kanadzie mamy swoj rzad federalny, prowincyjne i miejskie i one o nas mysla....Rozliczac za krzywdy trzeba,
to sprawa IPN, polskich prokuratorow i polskich sadow....
W Toronto nie ma "tych" co trafili na czarna liste za kontakty z USOPAL, dzialacze tutejszego Zwiazku Narodowego Polski reguralnie jezdza na zjazdy swoich odpowiednikow-organizacji w Ameryce Poludniowej i nikt nie trafil na zadna czarna liste..., tu chodzi o jednego dzialacza KPK z Montrealu, to jedna osoba w calej Kanadzie....Mozna nad tym dyskutowac, ale Polonii w Toronto to na pewno nie dotyczy....W sprawie rozkradania Polski tez mozna dyskutowac, np. zbiorki olbrzymich pieniedzy na ratowanie Stoczni Gdanskiej, a potem pokazanie stoczniowcom srodkowego palca reki skierowanego do gory....W Toronto jeden dzialacz prawicowy zmarl, a drugi dostal zawalu serca, obaj bardzo uczciwi, sprzedawali cegielki, gdzies w 1998, na ratowanie stoczni, i bardzo sie stresowali od ludzkich docinkow...A zwrot majatkow wartosci 150 miliardow zlotych Kosciolowi, z ktorych komisja koscielna wiele zanizyla, to tez rozkradanie Polski...? Traktakt lizbonski negocjowal i podpisal prezydent promowany przez Radio Maryja....
..........................................................
..........................................................

903
gość: Iwona
Dodano: niedziela, 17 stycznia 2010
A Stanisław Staszic,czy nie był księdzem i wybitnym geologiem?
902
gość: kogut
Dodano: niedziela, 17 stycznia 2010
Czy to możliwe,że trzeci otwór jest potrzebny,bo zatkał się pierwszy?
901
gość: Abstynent
Dodano: niedziela, 17 stycznia 2010
A czego się profesor czepia?Wy wykształciuchy chwytacie za słówka,a co to,nie można w czasie święcenia jajka iść do kościoła?Polska ginie a wy tutaj gnębicie jej Rejtana ojca Rydzyka!
900
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 17 stycznia 2010
W sobotnio - niedzielnym wywiadzie jakiego udzielił o. Tadeusz Rydzyk "Naszemu Dziennikowi" (16-17.01.10) nie ma ani słowa o geotermii. Wskazuje to na pewne zrozumienie krytki pod tym adresem. Myślę, ze te wszystkie jego wypowiedzi o trzecim otworze itp. to pusta retoryka użyta tylko dla odparcia ataków. Na użytek krajowy obowiązuje całkowite milczenie, a najlepiej zapomnienie o całej tej nieudanej imprezie. Dobre i to. Jak zwykle mądry Polak po szkodzie.
899
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 16 stycznia 2010
Najgłupsze jest jak ktoś przy czymś sie uprze. Tak upierają się przy geotermii toruńscy zakonnicy. Ich przeor twierdzi, że Polska leży w 80% na wodach geotermalnych. Skąd on to wie? Kto mu to powiedział? Gdzie on się tego nauczył? Czyste wymysły, pobożne życzenia, ignorancja połączona z butą, pychą i zarozumialstwem. Cała polska nauka geologii twierdzi inaczej i ignoruje wypowiedzi profanów tej specjalności. Skąd to się bierze? Na dodatek u osób duchownych, które powinne sprawdzać, czy mówią prawdę, czy nie. Na usprawiedliwienie można tylko przyjąć, że nie wiedzą, co mówią. Po prostu jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to wystarczy, że odbierze mu rozum, a on już sam się ukarze. W sprawie toruńskiej geotermii jest to klasyczny przypadek tego rodzaju postępowania.
898
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 16 stycznia 2010
A teraz na chwile odejdzmy od tematu i przyjrzyjmy sie, co dzisiaj publikuje pismo, pieszczotliwie nazywane przez Radio Maryja " Der Dziennik" :
..........................................................

Rewolucyjny wynalazek polskich inżynierów
» Rewolucyjny wynalazek polskich inżynierów Zamknij X fot. Brembo
Po naszych drogach jeździ 20 milionów aut. Co roku emitują do powietrza 10 milionów kilogramów pyłów wytwarzanych w trakcie hamowania. Ty wciągasz to do płuc. Polscy inżynierowie jako pierwsi w świecie opracowali rozwiązanie tego trującego problemu. Za chwilę znajdziesz je w swoim aucie.

.........................................................

Der Dziennik publikuje takze zdjecie wynalazku, jest to dokladnie takie rozwiazanie, jakie proponowalismy na tej witrynie w kopalniach wegla kamiennego do odciagania pylu weglowego i metanu po ostatnim wypadku na Slasku, czyli air extractor, wentylator, dust collector/filter , ten uklad wyciaga pyly w czasie hamowania i je wychwytuje.....Dawno pisalem, ze polscy inzynierowie sa jednymi z najzdolniejszych na swiecie , co na emigracji widac golym okiem na codzien...
Ale o tym nie przeczytacie Pamstwo ani w patriotycznym, katolickim i jedynie polskim Naszym Dzienniku, ani nie uslyszycie Panstwo w jedynie polskim, patriotycznym i katolickim Radio Maryja....Tam sie inteligencje gnoi, ze betonuje, sprzedaje interesy polskie, zdradza Polske...No i co widzimy...? Ten przebrzydly, obcy Der Dziennik osmiela sie pisac o sukcesie inzynierow polskich....? Czyz ta pruska swolocz nie wie, ze sukces, obojetnie w jakiej dziedzinie, jest wylacznie zarezerwowany dla ksiezy z Radia Maryja....?
897
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 16 stycznia 2010
Nie wiem, czy nawet w trumnie, droga Pani Iwono, bo z taka postawa kto mnie pochowa ? Moze o.Dyrektor , zeby miec w koncu spokoj....?
896
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 16 stycznia 2010
Fragmenty wywiadu, jakiego ontaryjskiemu tygodnikowi GONIEC ( 15-21 Jam/2009) udzielil o. Dyrektor:

..........................................................

Chciałem zapytać o dzieła Radia Maryja, w tym o geotermię, jak to wygląda?

- To nie Radio Maryja, ale Fundacja Lux Veritatis. Radio Maryja to coś innego. Naszym zadaniem było pokazać Polsce, Polakom, że Polska jest bogata, że Polska ma fantastyczne zasoby; ma rudy, ma węgiel - węgla jest w Polsce 90 proc. wszystkiego węgla z całej Unii Europejskiej. 90 procent! Mamy wody geotermalne - 80 procent Polski na tym leży.
Mimo że ten rząd chciał to zniszczyć, zrobiliśmy już dwa odwierty, teraz będziemy robić następny. Będzie to nadal robione. Chcemy pokazać po to, by inni się brali do tego.
i dalej:

Jak uczelnia?

- Rozwija się i bardzo się cieszę. Oczywiście uczelnia to jest - powiedziałbym - taka praca benedyktyńska, długofalowa, ale widzimy rezultaty. Jest to radosne. Poza tym, ci ludzie, którzy z naszej szkoły wychodzą, natychmiast znajdują pracę.

i dalej:

- Fundacja wchodzi ostatnio w nowe przedsięwzięcia - jest telefonia komórkowa. Skąd pomysł? (...)

Mamy też z tego środki, to nie są duże pieniądze, bo ta oferta jest bardzo tania, najtańsza ze wszystkich telefonii. Oczywiście wachlarz ofert się poszerza. A my zarabiamy w ten sposób również na uczelnię i na telewizję, na inne dzieła, na geotermię. Trzeba na to znaleźć pieniądze.

.........................................................

No to Panie III Profesorze, ma Pan odpowiedz : Bedzie trzeci odwiert ! Do trzech razy sztuka, a nuz cos z tego trzeciego otworu wypelznie ? Sa inne kwiatuszki w tym wywiadzie, moze Panstwo z Polski uswiadomia mnie, gdzie absolwenci WSMiNS znajduja prace ?

Ostatnia czesc cytowanego wywiadu to bardzo ciekawe wynurzenia, o. Dyrektor, ktory ciezko mysli i nie blyszczy intelektem, nieswiadomie przyznaje wprost, ze:

1. Telewizja splajtowala
2. Uczelnia jest deficytowa
3. Projekt geotermalny idzie do nikad ( a moze dziesiec nastepnych otworow...) i praktycznie tez splajtowal....
Niech mi nikt nie wciska kitu o zdolnosciach biznesowych
o. Dyrektora....Wszyscy wiedza, ze telefonia komorkowa, w ktora sie wdala Lux Veritatis, lezy takze.....Po beznadziejnych zbiorkach w Ameryce Pln i w perspektywie, przegranego procesu z NFOSiGW , widmo bankructwa Lux Veritatis szykuje sie coraz wyrazniej.....
895
gość: Iwona
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
Kiedy pan spocznie,panie atech?
894
gość: Trzeci profesor
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
Dodam tylko, że przejrzałem trochę poprzednich wpisów Abstynenta. On chyba nawet nie jest katolikiem. Napisał "miliony ludzi w czasie pasterki poszło do kościoła". Czy on nie wie co to jest pasterka? Hint dla Abstynenta: pasterka to nie jest Wigilia.
893
gość: Trzeci profesor
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
Abstynent chyba nas podpuszcza. Będzie głosował jak my Ojciec Dyrektor każe? Nie możliwe żeby ktoś się publicznie przyznawał do braku mózgu...

Dawno mnie tu nie było. A co z geotermią. Są jakieś nowe wieści?
892
gość: kogut
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
Wygląda na to,że w Radio Maryja jest propaganda sukcesu.Same sukcesy,miliony zwolenników.
891
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
To bardzo latwo odroznic, Panie Kogucie....Otoz do Kanady przybyli ponad 100 lat temu misjonarze, ojcowie oblaci, i oni zajmuja sie ewangelizacja emigrantow, a takze Indian i Eskimosow na Dalekiej Polnocy, oni budowali koscioly, klasztory, oni posluguja Polonii we wszystkich prowincjach z wyjatkiem Quebec. Ci ksieza, ktorych skaptowal o. Rydzyk ( 10 na 250 w Ontario ) przekupstwem, a taze szantazem teczkowym, to zbiedzy, oni uciekli w latach glownie 80 tych ze swoich diecezji w Polsce i tu sponsorowani przez rodziny lub znajomych,jakos zalapali sie....Potem tulali sie przez kilka lat, za nim tutejszy biskup nie zlitowal sie i nie przyjal ich do archidiecezji torontonskiej, oczywiscie musiala byc zgoda macierzystego biskupa z Polski, a ten, ze wzgledow humanitarnych, taka zgode wyrazal....9 stycznia b.tr., trojka takich ksiezy w transmisji radiowej z Brampton, Ontario, bezczelnie i klamliwie twierdzila, ze buduja kosciol w Brampton....Oczywiscie o. Tadeusz Rydzyk doskonale wie, ze kosciol, a wlasciwie Bazylika sw. Egeniusza w Brampton, Ontario, jest budowana przez misjonarzy ojcow oblatow, tak jak dziesiatki innych kosciolow i obiektow sakralnych w Kanadzie.... To sa metody esbeckie, rozdawanie ciosow na lewo i na prawo... Cios w Bogu ducha winnego Jurka Owsiaka, ktory w tym samym czasie takze w Ontario , zbieral fundusze dla swojej Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy i w tym samym momencie, wyslugujac sie pedofilsko-esbeckim materialem ludzkim w koloratkach, o. Dyrektor ponizyl misjonarzy poslugujacych Polonii w Kanadzie od 100 lat, o.o. oblatow....CEL ( KASA ) USWIECA SRODKI !
890
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
Nie, Pani Iwono ,nie znam o. Dyrektora osobiscie, aczkolwiek osoby spotykajace sie z o. Dyrektorem nastepnego dnia bywaja w moim domu...To o. Tadeusz Rydzyk zabiegal intensywnie o spotkanie z atech-Ontario, ale szybko sie przekonal, ze za wysoki poziom dla niego , tam sa wymagania intelektualne, ktorym on nie moze sprostac....Nie zrobil mi zadnej krzywdy bezposrednio i nie dysponuje zadnymi informacjami, by mogl wyrzadzic taka krzywde posrednio...
889
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 15 stycznia 2010
Wierni opuszczają Bazylikę, za chwilę następna msza. Część udaje się do lokalu Lone Tree Manor w miejscowości Niles, niedaleko Chicago. Tu w kameralnym gronie spotyka się Rodzina Radia Maryja. Na sali jest niewiele ponad 400 osób. W ubiegłym roku na spotkanie z ojcem dyrektorem przybyło ponad 500.
..........................................................
W/g naszych informacji i obliczen Dream Team zebral w Ameryce Pln ok $40,000. To wynika z ilosci osob ( dwa spotkania w Chicago , total 700 osob, jedno w Toronto), i przecietnych dotacjach w takich wypadkach...Polowe pieniazkow ojcowie rozpuscili na libacje, tam za kolniez sie nie wylewa....Dodac do tego koszty biletow lotniczych i samodzielna zabawe o. Janeczki na Florydzie, wroca do Polski praktycznie z niczym....To nie to, co Jan Kobylanski, ktoremu juz skonczyla sie kasa....Tak jak poprzednio pisalem, spotkania odbywaja sie w lokalach prywatnych, zbiorki sa nielegalne, niezarejestrowane u wladz stanowych, nie opodatkowane, bedacy na wizie turystycznej o. Dyrektor bezposrednio agitowal do zbiorki, w tym na geotermie, czego bezposrednim swiadkiem byl korespondent Gazety Wyborczej w Chicago....Nie sadze, by ktokolwiek z nas, Polakow, probowal denuncjowac
o. Dyrektora u wladz immigracyjnych USA ( no moze p. Kobylanski, on to ma doswiadczenie.....), ale teraz Michnik ma wystarczajacy material i to z bezposredniej reki, wcale nie zdziwilbym sie, gdyby jutro GW przeprowadzila wywiad z ambasadorem USA w Warszawie i zapytala o legalnosc takich zbiorek za oceanem.....
888
gość: kogut
Dodano: czwartek, 14 stycznia 2010
Nie zaskoczyłem,jak to się dzieje w Kanadzie,że jedni księża popierają Radio Maryja a drudzy nie?
887
gość: Iwona
Dodano: czwartek, 14 stycznia 2010
Panie atech śledzę witrynę "klęska amatorów geotermii"od samego początku,proszę mi powiedzieć czy zna pan osobiście o.T.Rydzyka i czy o.Rydzyk zrobił panu jakąś krzywdę?
886
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 14 stycznia 2010
Odebrac roboty to o. Tadeusz Rydzyk nie moze nikomu, ani w Chicago, ani gdzie indziej, aczkolwiek uwagi Pana Magnesa sa jak najbardziej sluszne....Ojciec Dyrektor swym natrectwem i nachalstwem osmiesza polonijnych kaplanow a takze biskupow amerykanskich diecezji, patrzcie, wasza posluga jest do doopy, dopiero ja musze przyjezdac z Torunia, by ludzie mnie sluchali....Gdyby jeszcze torunscy kaplani reprezentowali poziom amerkanskich pastorow, ktorzy potrafia chwytac za serce miliony Amerykanow, to jeszcze by mozna zrozumiec....A co reprezentuja nasi torunscy kaplani, uzywam okreslenia nasi, bo to przeciez Polacy, egzotyczni, ale, niestety, Polacy :

1. O. Tadeusz Rydzyk : Nieskladny jezyk, wrodzone wady wymowy, wyswiechtane slogany typu: robimy to dla Polski...
Kompletne nieprzygotowanie do wystepowania przed , bylo nie bylo, wymagajaca Polonia tak w Kanadzie jak i w USA,
brak elementarnej wiedzy z historii ewangelizacji terenow
Ontario, czyli Gornej Kanady, jak i Illinois, skrajny prymitywizm i brak oglady. Zadufanie w sobie, bezczelnosc i tupet. Wpychanie sie kogokolwiek do polonijnego srodowiska bez akceptacji Kongresu Polonii Kanadyjskiej i misjonarzy polskich w Kanadzie poslugujacym Polonii od ponad stu lat jest po prostu brakiem obycia i okrzesania, takie rzeczy wynosi sie z domu, tak jak i poslugiwanie sie nozem i widelcem, czego o. Dyrektor nie otrzymal.....

2. O. Jacek Cydzik : j/w, chociaz lepsza dykcja i wymowa, niestety calkowicie zaprzepaszczone wojowniczym jezykiem, brakiem przygotowania i brakiem ogolnej wiedzy o prowincji/stanie a takze brakiem elementarej wiedzy o historycznej dzialalnosci misjonarzy rzymsko-katolickich, w tym polonijnych, na kontynencie....

3. O. Janeczka....Ten ustawil sie najlepiej, pobawil i poopalal sie na Florydzie, teraz dolaczyl do DREAM TEAM w Chicago....Chaotyczny jezyk, wystepujac samodzielnie na Florydzie powinien przygotowac sie z historii tego stanu, jego anglo/hiszpanskiego dualizmu, historii ewangelizacji, dzialalnosci misjonarzy.....Co calkowicie olal, bo i po co ? Polonia w USA to bydlo, tu chodzi o kase i tylko kase, po co sie wysilac...?

W sumie w poludniowym Ontario spotkalo sie z DREAM TEAM
ok. 250 osob ( 2.5 promila Polakow mieszkajacych w Wielkim Toronto) i ok. 10 kontrowersyjnych polskich ksiezy, glownie zbieglych ze swoich macierzystych diecezji w Polsce, czyli ok. 4% polskich kaplanow poslugujacych w srodowisku....Wyglada na to, ze w Chicago jest podobnie, aczkolwiek tam Polonia jest 10 x wieksza...
No i nalezy podkreslic brak zwolennikow RM w Montrealu, w tamtejszej 40-tysiecznej Polonii prym wiedzie inteligencja, ta dzisiejsza jak i potomkowie konfederatow barskich, tam o. Dyrektor nie ma czego szukac....
885
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 14 stycznia 2010
Na panska matematyke Abstynencie odpowiem swoja: Czterdziesci milionow Polakow w kraju, dziesiec milionow na emigracji minus te naciagane pol miliona daje czterdziesci dziewiec milionow piecset nie akceptujacych badz obojetnych wobec dzialan Radia Maryja....Z tym glosowaniem to zobaczymy....Biskupi popieraja ewangelizacje, nie komercjalizacje....Jozef Pilsudski nie byl katolikiem.....w/g pana nie byl Polakiem ?
884
gość: Abstynent
Dodano: środa, 13 stycznia 2010
W lecie,w Częstochowie było nas pół miliona,zagłosujemy tak,jak o.Dyrektor wskaże,będziemy mieć swojego premiera i prezydenta.Radio Maryja to siła,wszystkie dzieła przy nim powstałe są sukcesem.Księża i biskupi popierają to patriotyczne radio,kto nie popiera Radia Maryja nie jest Polakiem!
883
gość: Magnes
Dodano: środa, 13 stycznia 2010
Byłem w Chicago rok temu.Polskich kościołów i polskich księży jest tam zatrzęsienie.Tadeusz Rydzyk odbiera robotę innym,legalnie tam pracującym,czyż nie tak?
882
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 13 stycznia 2010
Nie mogę się wprost nadziwić, jak taka zwyczajna geotermalna wpadka techniczna nabrała prawie, że światowego rozgłosu. Jest to jednak rozgłos coraz bardziej negatywny dla jego animatorów. Trzeba było im słuchać fachowców w kraju, to teraz nie świeciliby oczami za granicami kraju, jak ostatni żebracy. Te żebry źle się muszą skończyć nie dlatego, że tak sobie ktoś tego życzy. Tylko dltego, że temat geotermalny w wydaniu toruńskim jest coraz bardziej skompromitowany. Kiedyś były tak wielkie plany, a teraz milczenie absolutne. Tak to Pan Bóg karze wszystkich zarozumialców, a że nie zważa On na osoby, to i też dostaje się Jego niegodnym sługom. Gdyby w pokorze przyznali się do błędów i prosili o wybaczenie, być może, że coś jeszcze dałoby się z tego uratować. Jeżeli jednak nadal tkwią w swoich błędnych kalkulacjach to pogarszają tylko swoją i tak juz nie do pozazdroszczenia złą sytuację.
881
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 13 stycznia 2010
8 zdjec z mszy sw. w kosciele Chrystusa Krola Toronto z udzialem o.Dyrektora zamieszczono na witrynie RM, przybylo 2 ( slownie dwoje ) wiernych. Nalezy zauwazyc, ze proboszcz ks.Jozef Wasik wybudowal od podstaw plebanie a takze wymalowal kosciol, kompletnie zeszpecony przez poprzedniego proboszcza, najgoretszego zwolennika Radia Maryja, wypieprzonego z probostwa za zlodziejswo....

P O D S U M O W A N I E

1. Na spotkaniu oplatkowym rodziny Radia Maryja bylo 200 osob w hali litewskiej, zadna z polskich organizacji ani parafii nie udostepnila swej hali oszustom z Torunia.

2. Wizyte ojcow oszustow z Torunia w Ontaio zignorowaly:

3. Liczaca 250 czlonkow KONFERENCJA POLSKICH KSIEZY RZYMWSKO - KATOLICKICH NA WSCHODNIA KANADE z jej prezesem
ks.Januszem Blazejakiem, OMI na czele.

3. KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ, Zarzad Glowny, Zarzad Kola Toronto, Zarzad Kola Mississauga.

3. STOWARZYSZENIE POLSKICH KOMBATANTOW, ZG i torontonskie Kolo nr 20.

4. STOWARZYSZENIE WETERANOW ARMII POLSKIEJ, torontonska Placowka nr 114.

5. ZWIAZEK POLAKOW W KANADZIE , najliczniejsza i najstarsza p[olonijna organizacja w Kanadzie.

6. ZWIAZEK NAUCZYCIELSTWA POLSKIEGO

7. ZWIAZEK HARCERSTWA POLSKIEGO

8. ZWIAZEK INZYNIEROW I TECHNIKOW POLSKICH

9. ZARZAD I DYREKCJA KASY KREDYTOWEJ : SW. KAZIMIERZA-
SW. STANISLAWA : najwieksza na swiecie parafialna po-
lonijna kasa kredytowa.


10. Pieciu polinijnych poslow badz reprezentujacych po-
lonijne interesy, w Parlamencie Federalnym.....

11. Kilkadziesiat innych polonijnych organizacji, polonij-
nych adwokatow, biznesmenow, inzynierow....


Te wszystkie organizacje pokazaly ocu Dyrektorowi SRODKOWY PALEC PRAWEJ REKI SKIEROWANY DO GORY.....
.........................................................

Wiemy, ze oszusci z Torunia stracili finansowo na wizycie w Ontario, to pewne....Kombinuja dalej....To taki rzut na tasme przed kompletnym bankructwem : moralnym i finansowym...
880
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 12 stycznia 2010
Dyskretnie zwrocili sie do nas, w Ontario, dzialacze Kongresu Polonii Amerykanskiej w Chicago. Sami sie nie chca mieszac do "rydzykowego blota" ale nieoficjalnie prosza o podkreslenie zasadniczych roznic w statusie Polonii Kanadyjskiej i Amerykanskiej. O ile w Kanadzie Polonusy generalnie posiadaja kanadyjskie obywatelstwo, to w Chicago/ Nowym Yorku/Detroit jest inaczej, tam bez zielonych kart ludzie siedza latami....Przy nalocie oficerow immigracyjnych na sale 300 osobowa i slusznym aresztowaniu i deportowaniu ojcow z Torunia za dzialania niezgodne z deklaracja na formularzu wizy wjazdowej i wizy pobytowej do USA, oficerowie immigracyjni zwykle legitymuja wszystkich zebranych, w takim przypadku, zakladajac, ze corki, zieciowie a nawet wnukowie tych nieszczesnych ludzi moga tez miec nie uregulowany status w USA, moze dojsc do jednorazowego aresztowania i deportacji ok. 1000 Polakow z USA.
879
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 12 stycznia 2010
No i mamy nastepny kwiatuszek, 9 stycznia/10 RM zamiescilo wywiad z ks. Czeslawem Chmurzynskim ( 52 lat kaplanstwa czyli ok 77 lat + , sama kaplanska mlodziez , ktora w Ameryce podpiera sie o. Dyrektor...), proboszczem kosciolka sw. Antoniego w Oakville, czyli tam, gdzie znalazla przystan Rodzina Radia Maryja w Ontariu po wypieprzeniu jej z hukiem i trzaskiem z Toronto.....( To tak, jakby Rodzina Radia Maryja byla wypieprzona z Krakowa do Nowej Huty...) Ks. Chmurzynski twierdzi, ze datkami na Radio Maryja zajmuje sie organizacja charytatywna, a jego dwie sekretarki wkrotce zaczna wypisywac zaswiadczenia do odpisow podatkowych.....Srali muszki bedzie wiosna ! Sekretarki ks. Chmurzynskiego, tak jak wszystkie sekretarki w parafiach archidiecezji torontonskiej, beda wydawac zaswiadczenia do odpisow podatkowych z dotacji NA KOSCOL, czyli pieniazki, ktore poszly do kurii torontonskiej.... Radio Maryja w Ontario nie jest korporacja niedochodowa, nie ma numeru charity....Nie ma swojego statutu, a statut jest niezbedny do zarajestrowania takiej organizacji.... Nie ma Rady Dyrektorow, w tym skarbnika.....A nawet , gdyby to bylo, to nie mozna, tak jak mowi o. Jacek Cydzik, przesylac pieniedzy na geotermie....To jest kryminal, i za to sie siedzi.....Ani nie wolno organizacji charytatywnej w Ontario finansowac Telewizji Trwam, to rowniez jest kryminal....Przeciez o. Cydzik ma pod reka ksiezy diecezjalnych w Toronto, dwa dni temu prtzeprowadzal z nimi wywiad w Brampton, oni na probostwach dorobili sie olbrzymich majatkow, ci ksieza maja swoich adwokatow, np. firme mec. Evansa przy Lakeshore Blv W.... ( to kolo parafii Chrystusa Krola w Toronto...)Rozumiem, ze o. Cydzik wstal wlasnie ze slawojki, co uwaza za super komfort i chce tu swoje brednie nam sprzedawac....ale nie tedy droga....Organizacja niedochodowa, czyli tkzw. Charity, o ktorej mowi ksw. Cmurzynski, musi okreslic w statucie konkretny cel charytatywny i tylko na ten cel moze zbierac pieniazki i skrupulatnie sie z tego rozliczac....Ani Geotermia, ani lacza Telewizji Trwam nie sa celami charytatywnymi, i jesli obie sekretarki ks. Chmurzynskiego robia to, co ksiadz mowi, to bede siedziec w pierdlu, jak amen w pacierzu....Albo ks. Chmurzynski i ks. Cydzik opowiadaja glupoty....
878
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 11 stycznia 2010
Polska Misja Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chicago
Parafia św. Joanny Franciszki de Chantal w Chicago
Parafia św. Anny w Chicago
Parafia św. Barbary w Chicago
Parafia św. Brunona w Chicago
Parafia św. Daniela Proroka w Chicago
Parafia św. Ferdynanda w Chicago
Parafia św. Floriana w Chicago
Parafia św. Heleny w Chicago
Parafia św. Jacka w Chicago
Parafia św. Jakuba Apostoła w Chicago
Parafia św. Józefa w Chicago
Parafia św. Kamila w Chicago
Parafia św. Konstancji w Chicago
Parafia Matki Bożej Anielskiej w Chicago
Parafia św. Moniki w Chicago
Parafia Świętych Młodzianków w Chicago
Parafia św. Pankracego w Chicago
Parafia Pięciu Braci Męczenników w Chicago
Parafia św. Pryscylli w Chicago
Parafia św. Romana w Chicago
Parafia św. Ryszarda w Chicago
Parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Chicago
Parafia św. Stanisława Kostki w Chicago
Parafia św. Tekli w Chicago
Polska Misja Duszpasterska Trójcy Świętej w Chicago
Parafia św. Turybiusza w Chicago
Parafia św. Wacława w Chicago
Parafia św. Wojciecha w Chicago
Parafia św. Władysława w Chicago
..........................................................

To sa niektore parafie polonijne rzymsko-katolickie w najwiekszym polskim miescie, czyli w Chicago, w rzeczywistosci, lacznie z przedmiesciami, jest ich w Chicago 3 x wiecej. Bedziemy uwaznie sledzic i komentowac, pod kogo podpinaja sie o. Dyrektor, o. Jacek i o. Janeczka....
877
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 11 stycznia 2010
Nacisk platnosci geotermalnych musi byc tak olbrzymi, ze o.Dyrektor zupelnie stracil kontrole nad swoimi poczynaniami....Wczorajsze spotkanie z trzema 70 letnimi polskimi ksiezmi w parafii NOSSA SENHORA DE FATIMA ( OUR LADY OF FATIMA ) w Brampton, kolo Toronto ( odpowiednik Sobotki kolo Wroclawia) to objaw buty, zaklamania, obludy a takze onanistycznego samouwielbienia. Przede wszystkim ci ksieza pracuja na parafiach portugalskich, to sa wikarzy, bo zaden nie zna portugalskiego, takze nie moze byc proboszczem, niech nie pieprza glupot. Zostali wypieprzeni wczesniej z polskich/francuskich parafii za przekrety finansowe i dzisiaj o. Dyrektor uwiarygodnia sie ta zbieranina...." Pozdrawiam mamusie, siostrzyczki, ksiezy kuzynow, kota, psa Pimpusia...." a dlaczego nie 90-letniego szwagra, ani dwoje siostrzencow ani dwoje siostrzenic....? Jak to nie sa ksieza i zakonnice, to to juz nie ludzie...? Onanizuja sie ci banici w koloratkach na falach Radia Maryja i w internecie a najwieksza bezczelnoscia jest informacja , ze niby ks. Jan Gogolewski buduje kosciol w Brampton....Taki Jan bez Ziemi....To jest celowy prztyczek w ciezka prace tutejszych misjonarzy, ktorzy to nasi misjonarze wlasnie zawiesili wieche w obecnosci polonijnego biskupa Ustrzyckiego na dachu wspanialej i pieknej bazyliki sw. Eugeniusza w Brampton ( docelowo min. 30,000 rodzin ) ktora to bazylike zaprojektowal znany polski i polonijny architekt: mgr inz. Stanislaw Szaflarski a kamien wegielny poswiecil Ojciec Sw. Jan Pawel II, a ktore to miejsce odwiedzil niedawno JE Abp Stanislaw Kardynal Dziwisz.....Pomijanie tego przez Radio Maryja to celowa prowokacja i niespotykana bezczelnosc prymitywistow z Torunia...A tutaj jeden z drugim sie wyrywa, ze buduja kosciol w Brampton...???? Potem wyjasnia , ze chodzi o wspolnote ( portugalska....) O. Dyrektor twierdzi : Najlepszymi ambasadorami Polski sa ksieza, wiez ksiezy jest potrzebna, trzymajmy sie ( ksieza) razem - apeluje przewielebny o. Dyr. Nasi misjonarze i duszpasterze trzymaja sie razem, a goscie o. Dyrektora to sobie moga walic......A od reprezentacji Polonii czy od reprezantacji kaplanow polonijnych to wara, nieudacznicy, banici afrykanscy/brazylijscy, finansowi defraudatorzy.....
876
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 10 stycznia 2010
Kto by pomyslał, że zwykły geotermalny toruński projekt i jego nieudana realizacja będą miały tak szerokie echo międzynarodowe, o jakim pisze atech -Ontario. Nieudana techniczna realizacja tego projektu, jak widać ma swój odpowiednik równiez w nieudanych akcjach finansowych. To żebractwo jest godne pożałowania. Na początku były zapowiedzi ponad wszelką miarę. Teraz nikt nie ma odwagi wziąć za to odpowiedzialności równiez finansowej. Wykonawca, któremu chyba nie zapłacono jest sam sobie winien, bo on też był przekomnany, ze uczestniczy w projekcie, który odmieni całą energetykę w Polsce, a tymczasem pod tym względem okazał się on być naiwnym i prymitywnym partnerem. W tej sprawie milczy jak zaklety, bo tak znana firma dała się wykołować jak pierwsi lepsi nowicjusze.Teraz razem świecą przed ludzmi oczami, ale rachunki na kilkadziesiąt milionów złotych ktoś musi zapłacić. Kto to jednak zrobi? Za Hamletem można powtórzyć: oto jest pytanie?
875
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 9 stycznia 2010
Ludzie w Polsce sa w tych niuansach nie zorientowani....To samo w Detroit, ojcowie z Torunia ciagle jezdza do kosciola w Hamtramck i z duma onanizuja sie tym na falach radiowych....Hamtrack byl polonijnym skupiskiem, ale w czasie wojny i to tej rosyjsko-japonskiej.... Jeszcze za czasow s.p. Al Capone, tak bliskiemu o. Dyrektorowi, troche Polakow tam bylo... Dzisiaj to jest najgorsza dzielnica Detroit, opuszczone, zabite deskami domy, podejrzane typy na ulicach, czesto na czerwonym swietle przebijaja opony i rabuja....Sprawe probuje sie ratowac posrednio, poprzez wpompowanie pieniedzy w tamtejszy zaklad GM produkujacy Malibu... Polacy juz dawno wyniesli sie na [przedmiescia, sa tam piekne i nowoczesne katolickie koscioly, tam banda torunska wstepu nie ma....
874
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 9 stycznia 2010
Zapomnialem dodac, ze kosciol w Oakville, gdzie znalazla przystan Rodzina Radia Maryja po wywaleniu jej z wielkim hukiem z Toronto, to mikroskopijny kosciolek, bylem tam kilka razy, przypomina polski wiejski kosciolek, wiecej jak 100 osob nie wejdzie....
873
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 9 stycznia 2010
W Toruniu czytaja pilnie nasza witryne, czego dowodem sa ostatnie 24 godziny, do sprawozdan radiowych i internetowych Radia Maryja naleza sie male sprostowania:

1. Z pelnym szacunkiem dla ks. Rakieja, proboszcza niewielkiego kosciola w Scarbotough, to ta dzielnica jest najgorszym rejonem Toronto, tam jest najwiecej morderstw jako efekt porachunkow gangow narkotykowych. Generalnie Polonia sie tam nie osiedla, to raczej miejsce dla prostytutek, alfonsow, pedalow...etc. Do liczacych sie skupisk polonijnych w Wielkim Toronto, takich jak: parafie sw. Kazimierza ( 10,000 rodzin ) w Toronto, parafia p.w. sw. Maksymiliana Kolbe ( 15,000 rodzin ) w Mississauga, nowo powstala parafia sw. Eugeniusz w Brampton ( 10,000 rodzin, docelowo 30,000 rodzin.... Do tych reprezentacyjnych parafii polonijnych ojczulkowie z Torunia nie maja wstepu.....

2. Rodzina Radia Maryja wcale nie powstala w Oakville ( to mniej wiecej tak sie ma do Toronto, jak Zyrardow do Warszawy....), tylko zostala wypieprzona z Toronto, i w Oakville przygarnal ja, bedacy w wieku emerytalnym, ks. Chmurzynski....Oczywiscie to pracuje w ten sposob, proboszcz-staruszek pozwala uszczknac cos Toruniowi w swojej parafii, w zamian dostaje od Torunia jakas dole, znajac chciwosc torunskich cwaniakow, jest to dola niewielka....

3. Nasze uwagi o legalnosci zbiorek RM w Ameryce zrobily piorunujace wrazenie, teraz pani Iwona Zawadowska, to taka Roza Luksemburg Radia Maryja w Ontario, no wiec pani Iwona twierdzi, ze zbiorki w Kanadzie na kosciol w Toruniu ( ?????) sa legalne (!!!!???) a nawet moga byc odliczane od podatku....Taka mozliwosc prawna istnieje, ale z wypowiedzi pani Iwony wynika, ze Rodzina Radia Maryja w Oakville jest dopiero w poczatkowym procesie zalatwiania procedury, nie podanao, czy organizacja zostala zarejestrowana w odpowiednim ministerstwie prowincyjnym, nie podano rowniez tkzw, charity number korporacji niedochodowej, ani nie podano, ze taki numer istnieje w posiadaniu korporacji, jaka rzekomo mialaby byc RRM w Oakville, otrzymanie tego numeru moze zajac lata, jesli w ogole sie go otrzyma....Takze wolnego, pani Iwono, rozumiem ze trzeba kryc oszustow z Torunia, ale jak pani nie ma nic w reku, prosze sie nie wyrywac.....
872
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 8 stycznia 2010
Zakonnicy chcieliby robić biznes i interesy. Zapomnieli oni o tym, że Pan Jezus powiedział, że nie można służyć Bogu i mamonie. Jeżeli, któś ze sług bożych wybiera mamonę, to skutki tego są akurat takie, jak w wierceniach geotermalnych w Toruniu i w zbiórkach pieniędzy na ten cel w Kanadzie. Tym bardziej jest to odrażające, że nachalność, szantaż moralny i wszystkie podobne chwyty są tu dozwolone i popularne.
871
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 8 stycznia 2010
Nie tylko na emigracji ale w ogole....Obecna wizyta ekipy
Radia Maryja w Ameryce PLn. przyjela po raz pierwszy metode dywersyfikacji, czyli jedno Radio Maryja w trzech osobach : o. Dyrektora, o. Jacka Cydzika i o. Janeczki wystepujacych jednoczesnie w roznych miejscach....Odzew Polonii jest jednoznaczny : dziekujemy, mamy swoje spotkania oplatkowe w naszych organizacjach, na ktore to spotkania zapraszamy naszych, polonijnych ksiezy, ktozy to polonijni ksieza maja legalny status w USA /Kanadzie i pozwolenie na prace duszpasterska w swoich diecezjach....
Jak dotychczas, RM z Kanady nadalo trzy wywiady z ksiezmi : w Woodstock, St. Thomas i Oshawie, dwie pierwsze parafie sa czysto anglo-jezyczne, Polak jest proboszczem, to wszystko, parafia sw. Jadwigi w Oshawie jest parafia peryferyjna dla skupisk polonijnych w wielkim Toronto....To tak, jak by ktos pojechal do Wolomina, Pruszkowa i Rawy Ruskiej i trabil na chama, ze spotkal sie z cala Polska.....7 stycznia w czwartek, o godz. ok. godz 8:15 p.m. ( 8 stycznia 2:15 a.m. w Polsce ) nastapila wpadka w Radio Maryja: po tkzw. przegladzie polskiej prasy , czyli odczytaniu pismactwa Naszego Dziennika, spiker zapowiedzial relacje na zywo z Kanady...i nastapila...15 minutowa cisza w eterze, od czasu do czasu przerywana koledami....Wyraznie spiker byl zaskoczony i wzywal co chwile Kanade....Przy dzisiejszej technologii, z Polska kontaktujemy sie w ciagu kilku sekund, tam zaszlo cos innego, RM potrzebuje w swej nielegalnej dzialalnosci w Ameryce, poparcia polonijnych ksiezy jak kania ddzu, wylapuje od czasu do czasu duszpasterzy w wieku emerytalnym, ktorym biskup juz nic nie moze zrobic, ot , cala tajemnica....Wczorajsza rozmowa z pochodzacym ze Slaska, ks. Adamem Gabrielem, proboszczem anglojezycznej parafii Holy Angel w St. Thomas, jest tego przykladem, to byla lapanka na ksiedza, proboszcz byl kompletnie nie przygotowany do rozmowy aczkolwiek udawal milego.....Ks. Adam Gabriel, jak i cytowany dzien wczesniej, ks. Jozef Wasik, sa w wieku emerytalnym....Na ponad dwustu polonijnych ksiezy zakonnych i diecezjalnych poslugujacych Polonii w poludniowym Ontario wychwycenie w lapance 3-4 emerytow to zalosny wynik......

A prawda jest inna....Dowiedzielismy sie od studentki York
Yniversity, ktora , przez powiazania rodzinne, spotyka sie zawsze z o. Dyrektorem w Ontario i sluzy jako przewodnik, ze....nasi wizytorzy z Torunia rozpuszczaja nastepujace informacje...: Ludzie, dawajcie nam pieniadze, my ratujemy Polske i budujemy wielkie dziela, jak bedziecie skladac dotacje tutaj, to pojdzie to i tak na odszkodowania za seksualne molestowanie nieletnich....
Good morning America, wake up !!!
870
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 2 stycznia 2010
No cóż! Trzeba będzie zwijać geotermalny interes na emigracji. Jest to bardzo przykre, że dojdzie do tego przy pomocy kajdanek, policji, wyroków itp. Geotermalna zarozumiałość pchnęła fanów do złamania amerykańskiego prawa. W Polsce jakby wszystko OK, ale darowane przez "moherowe berety" miliony złotych wyrzucono w dosłowne błoto. Nikt nie zamierza z tego powodu powiedzieć "mea culpa". Cała toruńska geotermia, jest ostrzeżeniem przed wątpliwymi interesami prowadzonymi pod firmą Kościoła, zakonu i parafii. Instytucje te nie zostały powołane do tego celu i od biznesu powinne trzymać się z daleka. Nie mówiąc już o tak specyficznym, bardzo mało znanym przedsięwzięciu, jak geotermia. Nikt z tych decydentów nie zajmował sie nią serio od strony technicznej, naukowej i organizacyjnej. Natomiast w Toruniu postawiono na propagandę sukcesu. Pozazdroszczono efektów Edwardowi Gierkowi. Teraz cała ta propaganda kończy się tak samo. Wódz, a za wodzem nic, a za wodzem pic.
869
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 2 stycznia 2010

W Ameryce zbiorki ojca Rydzyka sa przeprowadzane nielegalnie, wystarczy jeden telefon do biura immigracyjnego a szanowny ojczulek laduje w pierdlu , potem zakuty w kajdanki odstawiony na lotnisko....To powinno wygladac tak:


1. Ojczulko wystepuje do wladz immigracyjnych USA i Kanady o pozwolenie dla siebie i ( lub) fundacji na zbieranie funduszy w okreslonym celu, i , po jego otrzymaniu:

2. Ojczulko powinien otrzymac zgode od ordynariuszy wszystkich diecezji, gdzie zbiera pieniazki. USA i Kanada to nie poganska dzicz, tam sa diecezjie ustanowione przez paiezy i tylko te diecezje moga wydac zgode na zbieranie pieniedzy w imieniu Kosciola Rzymsko-Katolickiego, i :

3. Po spelnieniu wymagan 1,2, ojczulko powinien przeslac sprawozdanie finasowe do wladz amerykanskich i odpowiednio kanadyjskich, oplacic podatki, e.t.c. W rozliczeniu powinno byc wyraznie wyszczegolnione: komisyjne zbieranie pieniazkow, odpowiednie podpisy i informacje, dokladne wyszczegolnienie celow zbiorki zgodnie ze statutem fundacji ale i przede wszystkim z prawem korporacyjnym USA i Kanady. Takiego czegos ojczulko Rydzunio nie zrobil i dlatego nalezy mu sie pierdel....

4. Zadna z Rodzin Radia Maryja w Ameryce badz w Kanadzie nie jest korporacyjna organizacja, owszem, sluchacze za oceanem moga wysylac pieniazki bezposrednio do Torunia, ale zbiorek w Ameryce Pln, ojczulko Rydzunio, majacy za oceanem status li tylko wizytora, przeprowadzac nie moze, za to nalezy sie pierdel....Zadnych z powyzszych niezbednych formalnosci ojczulko Rydzunio nie dopelnil, a wiec jego miejsce jest w pierdlu..... i tak dla niego za komfortowo! Prosze zwrocic uwage, ze od tych zbiorek od samego poczatku zdystansowali sie polonijni ksieza.....
....................................................................................................

Ze 40 milionow Polakow nie moze sobie poradzic z terrorysta z Torunia ? Al Capone tez umykal kilkadziesiat lat, w koncu za podatki poszedl do pierdla.....Biura IMMIGRATION w USA i Kanadzie , ich telefony, faxy, e-maile, to bardzo latwo znalezc w internecie, program w USA i Kanadzie podaje samo Radio Maryja, prosze zwrocic uwage, ze ojczulko odprawia msze sw. w jakims peryferyjnym kosciele w USA/Kanadzie, ale szmal zbiera w prywatnych restauracjach, ktore to nazwy, miejsca, adresy i czas trzeba podac odpowiednio oficerom biur immigracyjnych, to mozna swobodnie zrobic tak z Polski , jak i z kazdego punktu kuli ziemskiej.....Zamiast gardlowac o szkodliwosci tego torunskiego gada , udusmy go skutecznie i raz na zawsze.....Zobaczycie Panstwo, jak szybko przeflancuja sie polscy biskupi, oni beda twierdzic, ze pierwszy raz slysza nazwe Radia Maryja , tak samo jak i o ojcu Rydzyku, beda mowic, ze nigdy nie slyszeli....
868
gość: atech-Ontario
Dodano: czwartek, 31 grudnia 2009
Autorowi, wlascicielom witryny, i wszystkim dyskutantom zycze Szczesliwego, Nowego 2010 Roku !!!! A tym, co sie wybieraja za ocean zbierac pieniadze, zyczliwie przypominam, ze bedac oficjalnie z wizyta w USA i Kanadzie , takich rzeczy robic nie wolno....Nigdy to nie bylo legalne, za takie cos oficerowie immigracyjni zakuwaja w kajdanki i wsadzaja do paki w oczekiwaniu na kare sadowa i deportacje.....Taka drobna formalnosc, wobec roznych zbiorek na cele terrorystyczne, te przepisy sa obecnie skrupulatnie przestrzegane.....A terroryzm slowny tez jest terroryzmem.....
867
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 31 grudnia 2009
Dla prof. Szyszki i dla jemu podobnych naukowców zabierających autorytatywnie głos w sprawach na, których sie nie znają będzie to dość bolesna nauczka, że trzeba pilnować swoich, a nie cudzych spraw. Polityka musi też być prowadzona sensownie, a nie tylko na krzyk, kto głośniej ten ma rację. Nie jeden nuaukowiec i polityk już sie na tym poparzył. Teraz po klęsce geotermii toruńskiej czas, aby odbudować naukowy atorytet tej dziedziny tak fatalnie strywializowany toruńskimi banałami.
866
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 30 grudnia 2009
Nie wiadomo, czy sad zakonczyl przesluchiwanie prof. Szyszko, jesli to zostalo odroczone, moga byc komplikacje...Profesorowi w tym wypadku nie wolno wypowiadac sie publicznie ani kontaktowac sie z adwokatami Fundacji ( Lux Veritatis).....
865
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 30 grudnia 2009
Scenariusz spotkań za oceanem jest stały: najpierw msza, później impreza opłatkowa w przyparafialnej sali lub restauracji. Na tą drugą goście muszą wykupić bilet wstępu.

- Specjalnie przyjeżdżamy z Polski, z Torunia, żeby spotkać się z wami - tak o. Rydzyk zachęcał Polonusów z Toronto w noc Bożego Narodzenia. - Gdzie karty wstępu? Spieszmy się, nie odkładajmy tego na potem, to przeszkadza organizatorom, są w napięciu. Zróbmy, żeby wszyscy cieszyli się, byli w spokoju. Mówcie państwo jedni drugim o tym spotkaniu opłatkowym. Karty wstępu w księgarni Altus i Cepelii - zachęcał. ( Prawidlowa nazwa ksiegarni: Artus, przyp. atech-Ontario)

Podczas spotkania w Toronto szefowi Radia Maryja będzie towarzyszył o. Jacek Cydzik, jeden z prowadzących audycje w toruńskiej rozgłośni. Po mszy w kościele św. Stanisława uczestnicy przejadą do restauracji, gdzie wystąpi zespół Biały Orzeł i odbędzie się aukcja obrazów. O. Rydzyk nie mówi na antenie, ile kosztują bilety wstępu na spotkanie w restauracji.
..........................................................

O wilku mowa, a wilk tuz, tuz.....Oczywiscie w programie torontonskim uderza brak ksiedza Janeczki, czyzby ks. Janeczka za bardzo sie rozgladala za innymi ksiezmi podczas samodzielnego wyskoku w sierpniu 2009 do Toronto ? A fe...,tak bez pytania, za to musi byc kara... My wiemy, gdzie i z kim spala, to sa sprawy obyczajowe i nie publikujemy, jak o. Dyrektor zazdrosny, to wie, gdzie sie pytac...
864
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 30 grudnia 2009
Panu atech-Ontario dziękuję za informacje z Chicago. Prof. Jana Szyszko, podobnie jak innych geotermalnych amatorów miałem okazję poznać osobiście. Otóż, prof. jan Szyszko jest niewątpliwym autorytetem w sprawach gospodarki leśnej i w tej sprawie jego wypowiedzi są sensowne, logiczne i uzasadnione jego głęboką wiedzą na ten temat. Zgadzam się z profesorem, ze np. ocieplenie klimatu to fikcja, a najwięcej dwutlenku węgla pochłaniają lasy, które stale trzeba sadzić na nieużytkach, bo jeszcze dodatkowo dają nam tak potrzebny tlen. Niestety, w sprawach geotermii jest to czysty amator, który bezmyślnie powtarza tezy dwóch profesorów z Krakowa, opisanych w powyższym artykule. Myslę też, że profesor, jako były ministr środowiska w rządzie PiS jest po prostu zainteresowany poparciem swojej osoby przez toruńskie radio, co może umożliwić mu powrót na utracone stanowisko przy ewentualnej zmianie ekipy politycznej w Polsce. To, ze robi to głupio i bezmyślnie, bez jakiejkolwiek własnej analizy zagadnień geotermalnych kompromituje go w sposób nieodwracalny. Krótko mówiąć wmawianie przez byłego ministra ludziom geotermalnych głupot ma cel polityczny. Wszystko to świadczy o tym, ze tak naprawdę obecna ekipa rządowa niczym nie różni się od opozycji. To jest tragedia. Geotermia tylko to w sposób bezwzględny wszystkim ludziom myślącym ukazuje kim, kto jest naprawdę. Polskim dziennikarzom z CHicago też polecam sięgniecie do książek naukowych zanim zaczną przeprowadzać rozmowy i je drukować. Ty bardziej, że trochę większy od nich autorytet, jakim była Maria Konopnicka powiedziała: "Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę". Tę myśl w sprawach geotermii jeszcze raz polecam Panom redaktorom z Chicago, a przede wszystkim Panu profesorowi Janowi Szyszko.
863
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 30 grudnia 2009
Niezupelnie o geotermii zapomniano....W miescie, gdzie mieszka najwiecej Polakow na swiecie, czyli w Chicago, wychodzi dwutygodnik spoleczno kulturalny PANORAMA, w numerze nr 24/2009 na stronie 14 i 15, w sekcji GORACY TEMAT czytamy : JESTESMY BOGATYM NARODEM i dalej " Z prof. Janem Szyszko, bylym ministrem srodowiska, kierownikiem Samodzielnej Pracowni Oceny i Wyceny Zasobow Przyrodniczych SGGW, rozmawia Mariusz Bober z Naszego Dziennika." Prosze zwrocic uwage, ze nie jest to przedruk z Naszego Dziennika... Bzdety , ktore opowiada Jan Szyszko mozna strescic ponizej:

1. "Przy dzisiejszych mozliwosciach technicznych do produkcji energii elektrycznej mozna uzywac wody ok. 70 st. C." Nie mozna, Jan Szyszko opowiada glupoty, dlatego jego wywiad nie ukazal sie ani w kraju, ani, w coraz wiekszym stopniu inteligenckim Toronto tylko w czeresniakowym Chicago.

2. Dlaczego do tej pory w Polsce nie ma elektrowni geotermalnej....? Czeresniak Szyszko odpowiada: " Sa dwa powody, stare technologie, ktory to problem w Toruniu zostal rozwiazany przez zastosowanie fibre-glass. Drugi powod, to lobby paliw kopalnianych, ktore blokuje rozwoj geotermi...."
A wlasciwy powod, to glupota Czeresniakow, takich jak Szyszko i inni....Ten czlowiek ani sie nie zajaknal o dzialalnosci Panstwowego Instytutu Geologicznego, ze trzeba zrobic fachowe analizy i badania, a potem selekcje miejsca,gdzie szukac wody o minimalnej temp.90 stopni C...

3. Czeresniak Szyszko mowi: "...przy wykorzystaniu goracych wod tylko do celow grzewczych trzeba miec blisko odbiorcow i to w odpowiedniej liczbie." No tu Czeresniak Szyszko odkryl Ameryke, my o tym walkujemy ponad rok.....Ale w Polsce cwaniak tego nie mowil...A jak dr. Jan Szewczyk ostrzegal Torun przed klapa, to co robil Czeresniak Szyszko ? Lizal doope ojcu Dyrektorowi, taka jest prawda...

4. Jak przygotowac sie do takiej inwestycji ? Tu Czeresniak Szyszko odpowiada : " POMOCA SA BADANIA I INWENTARYZACJE, KTORE JUZ BYLY WYKONANE W POLSCE W WIELU MIEJSCACH. DZIEKI TEMU MOZNA PODEJMOWAC STOSUNKOWO NISKIE RYZYKO, DECYDUJAC SIE NA INWESTYCJE W GEOTERMIE. WEDLUG MNIE, WLASNIE W TORUNIU WYKORZYSTANO TAKIE NISKIE RYZYKO. TAKZE Z TEGO POWODU RADIO MARYJA I FUNDACJA ' LUX VERITATIS ' BYLY TAK ATAKOWANE Z WIELU STRON . "

Ty razem Czeresniak Szyszko po prostu szczeka i klamie, klamie i szczeka... jak mu kaza...Jesli Torun byl atakowany, to nie za sama inwestycje, tylko za ignorowanie wlasnie badan naukowych. To jest celowe odwracanie kota ogonem, albowiem niepismienna masa chicagowskiej Polonii to najwazniejsze zrodlo kasy dla ojca Dyrektora....Wkrotce beda spotkania oplatkowe w Chicago, ino patrzec, jak o. Dyrektor ruszy z Torunia swoj ciezki tylek, by za oceanem wyludzac dolary.....

5. O sprawie sadawej " Fundusz ( NFOSiGW - przyp. atech-Ontario) popelnil dwa bledy. Po pierwsze stracil mozliwosc uzyskania danych badawczych, a po drugie, narazil sie - z tego co wiem - na prawie stuprocentowa przegrana w sadzie i zwrot kosztow poniesionych przez fundacje 'Lux Veritatis'."

Czyli: belkot Czeresniaka Szyszko do chicagowskich Czerasniakow....Szkoda, ze Czeresniak Szyszko zapomnial
jak darl jape w styczniu, na radiomaryjnej konferencji prasowej poswieconej geotermii : " Ten rzad nie utrzyma sie dluzej jak pol roku, stanowiska czekaja ! " Niestety, wicepremier Pawlak, chociaz tez chlop, drzewa na chalupe nie potrzebuje, a jak potrzebuje , to nie kosztem rozbicia koalicji.....A sad bedzie analizowal dokumenty i przesluchiwal swiadkow, w tym Czeresniaka Szyszko....

6. Na koncu Czeresniak Szyszko opowiada znane androny o potencjale wod geotermalnych 150 razy wiekszym od naszych potrzeb.....Mariusz Bober sie pyta : " Wiec potencjalnie jestesmy bardzo bogaci ?" Czeresniak Szyszko odpowiada :
" My w ogole jestesmy bardzo bogatym Narodem. Wazne jest jednak, bysmy o tym wiedzieli."


A w ogole, czy ktos z Panstwa zwrocil uwage na ogromne podobienstwo profesora Czeresniaka do dra Paula Josepha Goebbelsa ? Podobienstwo nie tylko fizyczne....



862
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 29 grudnia 2009
Po geotermalnej ciszy świątecznej w mediach toruńskich należy się spodziewać, że sprawa ta będzie dalej wyciszana. Stąd moim zdaniem, również w komentarzach zamieszczanych na tych stronach coraz mniej, jakichkolwiek wiadomości. A no, bo w Toruniu z geotermi już zrezygnowano. Im więcej cicho czasu upłynie, tym szybciej ludzie zapomną o całej sprawie. A tak naprawdę to i tak tylko nieliczna grupa fachowców orientuje się o co tu chodzi. Reszta wierzy we wszystko, co usłyszy z toruńskiego radia nie zwracając uwagę na sens, rzeczowość i techniczne wymagania. Po prostu wpadka, z której teraz trzeba wyjść z twarzą. Dlatego lepiej jest pisać o pedofilach, złodziejach, ateuszach itp. przygłupach, byleby tylko ludzie zapomnieli o tych kilkudziesięciu milionach złotych wyrzuconych tym razem nie w przysłowiowe, ale w rzeczywiste błoto. Tyle tylko, że błoto to jest geotermalne. Ze zmarnowanych na ten cel pieniędzy nawet nikt nie zamierza się rozliczać. Wszak dostaliśmy je na dobry uczynek, a że wyszło odwrotnie, no cóż i koń się potknie, a co dopiero pewny siebie zakonnik.
861
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 29 grudnia 2009
Media na calym swiecie odnotowaly piata rocznice tsunami
w Azji pld-wschodniej, my odnotujemy, w zwiazku z tragedia tsunami, komentarz Radia Maryja z tego okresu, w/g lektorow torunskich, tsunami bylo Kara Boza za , uzywam dokladnego okreslenia, " przebydlecenie czlowieka ", poniewaz wielu turystow - pedofilow wykorzystywalo seksualnie tamtejsze dzieci....Cholera, prorocy jacys w tym Toruniu, czy co ? W Ameryce Pln zamykaja i sprzedaja setki kosciolow, tsunami, czy co..... Arcybiskupa Paetz'a zmiotlo tsunami w Poznaniu, czyli szantaz Dusi, ze opublikuje listy albo tsunami, bylo to drugie....A przewielebny ks. Skorodecki, spowiednik Prymasa Tysiaclecia....To ze tragicznie zakonczyl zycie, nie zmienia faktu, ze i obaj prymasi WIEDZIELI, BISKUPI WIEDZIELI, PAPIEZ WIEDZIAL....i co....? No i wobec kogo nalezy uzywac zwrot, dzieki Ci przewielebne RADIO MARYJA za zwrot : PRZEBYDLECENIE CZLOWIEKA... Ze wysoko, ze szarganie swietosci i najwiekszych naszych autorytetow...? Hej, hej, drodzy patrioci-katolicy z wlasnego nadania, samiscie dokonali przebydlecenia waszych przewielebnych autorytetow, albowiem TSUNAMI nie oszczedza nikogo....
860
gość: Rabbi.t
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
Aha, przepraszam wszystkich za ten przydługi wpis, i w dodatku nie związany z tematem geotermii.
 Ale jakoś tak nie mogłem się powstrzymać, by nie skomentować @Abstynenta
859
gość: Rabbi.t
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
Widzę że @Abstynent przedawkował media Rydzykowe :)
Więc tak, po pierwsze jeśli pan @Abstynent uważa się za katolika, to czemu napisał "kościół" z małej litery ? Czy to nie jest brak jakiegoś szacunku ?
I używając terminologii militarnej (dywizje ojca Tadeusza), trafnie charakteryzuje on wyznawców Rydzyka. Jako karną armię gotową na każde jego skinienie. Rydzyk mówi "ten to wróg", i już oni to powtarzają. Mówi "geotermia to sukces" i już wszyscy to samo.
No i pan @absolwent przedstawia też charakterystyczny typ tzw. myślenia paranoidalnego. Ludzie dzielą się  na "MY" i "WY"
MY jesteśmy jedynymi posiadaczami prawdy, prawdziwymi Polakami i katolikami.
A WY to cala reszta, błądzących, których trzeba koniecznie przeciągnąć na naszą stronę.
Przykre, że to pisze (i tak myśli) @Abstynent, który (jak mniemam) należy do Kościoła POWSZECHNEGO. I idąc co niedziela do mszy św. modli się o doprowadzenie Kościoła do pełnej jedności.
858
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
To pięknie, że ludzie za coś dają się porąbać. Tak naprawdę, to ci ludzie na wsi mają rację. Ogrzewanie geotermalne w Toruniu już działa, tyle tylko, ze nie grzeje. Pod względem technicznym jeden z jego elementów został wykonany w całości. Są to dwa otwory geotermalne G-1 i G-2.Otwory sa sprawne, a więc działają. Pokazano, jak pompują gorącą wodę z otworów. To wystarczy. To działa! Można ogrzać choćby nawet wiertnię, ale można!
TYlko nic więcej, ale na początek, to i rak ryba.
857
gość: kogut
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
Byłem na wigilii u rodziny na wsi,tam są przekonani,że ogrzewanie geotermalne w Toruniu już działa i dadzą się za to porąbać..
856
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
Dywizje, które chodzą do Kościoła nie należą do o. Tadeusza, jak podał to Abstynent, lecz do Dzieciątka Jezus, którego znaczenie w zaden sposób nie może być z nim porównywalne. Panie Abstynent to herezja i to akurat w Boże Narodzenie. Prostuję w tym miejscu nieporozumienia, aby wykazać, że dyskusja o geotermii nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek krytyką Kościoła. Wręcz przeciwnie, wiernie mu służy ukazując techniczną prawdę o geotermii. Ktoś przecież musi powiedzieć prawdę, niezależnie czy się ona komuś podoba, czy nie. Księża i dostojnicy Kościoła nie muszą się znać na geotermii, ale wymaga się aby znali się na ludziach i umieli odróżnić prawdę od fałszu, a to niestety w sprawach geotermii w Toruniu akurat zawiodło.
855
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
Panie Abstynent! Zlituj się Pan i nie pisz więcej tego rodzaju banialuków. Sam byłem na pasterce, a o.Tadeusza znam osobiście i bardzo go cenię, ale akurat nie za geotermię, która jest ewidentnym technicznym niewypałem. Trzymaj się Pan tematu technicznego, a nie antykatolickich prowokacji, bo doprawdy nie jest tu na to miejsce. Bóg się rodzi moc truchleje..., wszelka moc, ziemska, tyrańska, doktrynerska, ignorancka - truchleje. My na tych stronach piszemy jak wygląda geotermalna prawda, w jej klasycznym katolickim wydaniu, to znaczy w zgodności opisu z rzeczywistym wydarzeniem. Wszak Zbawiciel powiedział "Ja jestem prawdą..." i dlatego w tym właśnie zrozumieniu staramy sie tę prawdę pokazać. To, że pojawiają się tu również próby ideologizacji i uogólnień błędów geotermalnych na cały Kościół, zwalczam je tak samo bezwzględnie, jak i Pana próby wzniecenia kolejnych i nikomu niepotrzebnych sporów pozamerytorycznych. Powiedz Pan lepiej coś mądrego o tej geotermii. Sięgnij Pan do książek, literatury, chętnie to posłuchamy, a do Kościoła chodzę w każdą niedzielę, niezależnie od tego jakie sukcesy i porażki zbiera o. Tadeusz, bo wierzę, nie w niego, ale w Kogoś znacznie większego, Kto właśnie narodził się w betlejemskiej stajence.
854
gość: Abstynent
Dodano: niedziela, 27 grudnia 2009
No i co panowie,miliony ludzi w czasie pasterki poszło do kościoła,to są dywizje ojca Tadeusza a wy co macie?
853
gość: Adam M.
Dodano: poniedziałek, 21 grudnia 2009
Jestem zaskoczony tak żywą i ciagłą reakcją na mój tekst, który był ostrzeżeniem przed coraz bardziej panoszącą się w Polsce ignorancją zawodową. Uważam, że był on konieczny ze względu na to, że ignorancję i zwykłe nieuctwo zaczęto uznawać za cnotę godną naśladowania. Wszystkim uczestnikom dyskusji, sporów i wyjaśnień składam najserdeczniejsze podziękowania za ich zaangażowanie, pasję i kompetencję z jaką pisali swoje komentarze. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkim Czytelnikom składam życzenia, aby Boże Dziecię błogosławiło im w każdym przedsięwzięciu przez cały nadchodzący 2010 rok.
852
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 21 grudnia 2009
Wlascicielom witryny, Autorowi, dyskutantom wszystkich orientacji ( technicznych ) zycze Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku!
851
gość: atech-Ontario
Dodano: poniedziałek, 21 grudnia 2009
Oficjalna prognoza pogody dla Torunia, poniedzialek, 21 grudnia 2009.
..........................................................
temp. max: -4 °C
temp. min: -20 °C Wiatr poł-zach.
14.4 km/h Czynnik chłodzący wiatru:
-11.35°C Faza księżyca: Wsch. słońca: 07:57
Zach. słońca: 15:30
..........................................................

Czyli to jest takze zewnetrzna temperatura obliczeniowa,
jesli inzynier, projektujacy ogrzewanie dla danego regionu celowo ja zanizy, ponosi odpowiadzialnosc etyczna i karna za spowodowanie strat finansowych a takze zagrozenie zdrowia ludzkiego.....
W Toruniu wydaje sie pieniadze glupio, ale bynajmniej nie swoje:

1. Wszyscy lozylismy na cegielki Stoczni Gdanskiej, forsa zostala ukradziona, chociaz nawet dzisiaj o. Dyrektor moglby kupic jakas rozczlonkowana czesc majatku stoczni, przeciez na ten cel ludzie dawali kase w tym nizej podpisany.....Nie sa to wiec "ich" pieniadze, tylko nasze....

2. Nasze babcie i ciotki potrzebuja od nas pomocy, poniewaz ich emerytury sa drenowane przez oszustow z Torunia.....Nie sa to wiec "ich" pieniadze, tylko nasze...

3. Oskarzanie nas, inzynierow, o blokowanie i betonowanie wiedzy na temat wielkich bogactw energetycznych Polski.....Dzisiaj, gdy w Toruniu jest -20 st. C., o. Dyrektor moze co najwyzej, umyc przewielebna doope swoja ciepla solanka... to wszystko.....A nas oskarzono o betonowanie wiedzy, by podburzyc Radio-Maryjna tluszcze przeciwko technicznym autorytetom....To proba ponizenia inzynierow, by wyludzic kase od pospolstwa, a wiec, mozna powiedziec, pieniadze to naleza sie nam, jako odszkodowanie, za chamskie i prymitywne oskarzenia....A ze nie zadamy tych odszkodowan, a moglibysmy....To jest nasza dotacja dla bydla torunskiego i niech to bydlo zrozumie, kto naprawde daje mu kase....

4. Straty w innych diecezjach w Polsce i polonijnych za granica, oszusci torunscy, dzialaja w imieniu Kosciola i dziurawia, bylo nie bylo, budzet innych diecezji, my, normalni katolicy, musimy te budzety latac a nawet ratowac....

Dowod : Torun nie wydaje "swoich" pieniedzy, tylko nasze....

850
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 20 grudnia 2009
Księża na inną parafię. Tak, są przenoszeni. Znam jednak również inżynierów, lekarzy i innych fachowców, którzy mając dobre układy, po błędach zawodowych byli przenoszeni do innej pracy. W czym róznica? Znam księży, którzy za przestępstwa gospodarcze zostali przeniesieni na kilka lat do najzwyklejszego więzienia. W czym różnica? Czy to ma jakiś związek z geotermią, o której tu piszemy? Czy księży, którzy wydali swoje pieniądze, a tak naprawdę otrzymaną darowiznę, można za to sądzić? Owszem trzeba krytykować każdą głupotę, nawet wydawania własnych pieniedzy, bo uważam, ze trzeba uczyć się przezde wszystkim na cudzych błędach, aby ustrzec się własnych. Nie oznacza to wcale, że kto wyda głupio swoje pieniądze winien mieć zaraz wyrok. Żyjemy chyba jeszcze w wolnym państwie? Chyba, że się mylę?
849
gość: a
Dodano: sobota, 19 grudnia 2009
Kazdy przypadek jest osobny.

1. Lekarze : w przypadku korupcji podlegaja prawu karnemu, jak kazdy inny, w przypadku bledu zawodowego : musi to orzec specjalna komisja zlozona z lekarzy. Kary
za zlamanie prawa kryminalnego : pierdel, za zlamanie etyki lekarskiej : zawieszenie lub pozbawienie licencji....

2. Prawnicy : j/w , z tym ze nie ma czegos takiego, jak kara za przegrany proces....Moze byc niedbale prowadzona sprawa, tutaj musi byc negatywny komentarz sedziego w stosunku do zachowania adwokata, z tym trzeba isc do forum wydajacym licencje adwokacka...

3. Inzynierowie : korupcja : pierdel, blad zawodowy: co najmniej utrata licencji i dotkliwe kary finansowe....
Wypadki w kopalniach to osobna sprawa, prosze zejsc kilka miesiecy nizej, dyskutowalismy to na tej witrynie....

4. Ksieza : przeniesienie na inna parafie....
848
gość: a
Dodano: sobota, 19 grudnia 2009
Kazdy przypadek jest osobny.

1. Lekarze : w przypadku korupcji podlegaja prawu karnemu, jak kazdy inny, w przypadku bledu zawodowego : musi to orzec specjalna komisja zlozona z lekarzy. Kary
za zlamanie prawa kryminalnego : pierdel, za zlamanie etyki lekarskiej : zawieszenie lub pozbawienie licencji....

2. Prawnicy : j/w , z tym ze nie ma czegos takiego, jak kara za przegrany proces....Moze byc niedbale prowadzona sprawa, tutaj musi byc negatywny komentarz sedziego w stosunku do zachowania adwokata, z tym trzeba isc do forum wydajacym licencje adwokacka...

3. Inzynierowie : korupcja : pierdel, blad zawodowy: co najmniej utrata licencji i dotkliwe kary finansowe....
Wypadki w kopalniach to osobna sprawa, prosze zejsc kilka miesiecy nizej, dyskutowalismy to na tej witrynie....

4. Ksieza : przeniesienie na inna parafie....
847
gość: a
Dodano: sobota, 19 grudnia 2009
Kazdy przypadek jest osobny.

1. Lekarze : w przypadku korupcji podlegaja prawu karnemu, jak kazdy inny, w przypadku bledu zawodowego : musi to orzec specjalna komisja zlozona z lekarzy. Kary
za zlamanie prawa kryminalnego : pierdel, za zlamanie etyki lekarskiej : zawieszenie lub pozbawienie licencji....

2. Prawnicy : j/w , z tym ze nie ma czegos takiego, jak kara za przegrany proces....Moze byc niedbale prowadzona sprawa, tutaj musi byc negatywny komentarz sedziego w stosunku do zachowania adwokata, z tym trzeba isc do forum wydajacym licencje adwokacka...

3. Inzynierowie : korupcja : pierdel, blad zawodowy: co najmniej utrata licencji i dotkliwe kary finansowe....
Wypadki w kopalniach to osobna sprawa, prosze zejsc kilka miesiecy nizej, dyskutowalismy to na tej witrynie....

4. Ksieza : przeniesienie na inna parafie....
846
gość: Jagoda
Dodano: piątek, 18 grudnia 2009
Jaką karę ponoszą lekarze za złe operacje,adwokaci za przegrane procesy,inżynierowie za wypadki w kopalniach?Dlaczego za wszystko zło winić księży?
845
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 16 grudnia 2009
Drodzy komentatorzy! Panie atech-Ontario i kobieto biznesu! Proszę zwrócić uwagę, że księża to też ludzie. Kto z nas jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. Proponuję to, co zawsze. Trzymać się konkretu, a nie wszystkich księży. Znam inżynierów przestępców, co nie oznacza, że co trzci z nich ma pójść za kratki, to samo dotyczy wszystkich innych zawodów. Dajmy temu spokój. Pani kobieto biznesu, po co Pani zabiera głos na tych łamach, kiedy jak sama stwierdza nie zna się na biznesie. Znam przestępców biznesmenów, czy to oznacza, że kobiety zajmujące się biznesem też trzeba zamykać, co trzecią. To wszystko ma charakter nagonki na księży, którzy nie mają nic wspólnego z geotermią. Zostawmy to komu innemu. Proszę o trochę umiaru w niechęci do kogokolwiek i bez uogólnień, bo są zbyt łatwe i nie zawsze sprawiedliwe, co wykazałem na powyższych przykładach. Oczywiście, ze księża, są ludźmi, a jako tacy są ułomni i nie są ideałami, ale co to ma wspólnego z geotermią. To, że toruński kapłan się myli, jest zarozumiały i traci pieniądze to w jakiś sposób już sto razy tutaj wykazaliśmy. Nie oznacza to jednak, że wszyscy inni kapłani są tacy sami. Tak, jak inżynierowie przestępcy, biznesmeni przestępcy i wszyscy inni przestępcy wcale nie świadczą, że inni ludzie tej profesji zawodowej to przestępcy. Bardzo proszę o umiar, rosądek i rozwagę w sprawach generalizowania czyichś potknięć, niekompetencji i marnotrawstwa.
844
gość: atech-Ontario
Dodano: środa, 16 grudnia 2009
z pania od biznesu mozna sie zgodzic w jednym , ok. 30 % polskich ksiezy powinno siedziec za rozne przestepstwa, to wynika z prostej statystyki.....24000 koloratkowych powinno byc w pierdlu i jeszcze skoorwiele wdzieczni powinni byc za tak lagodne traktowanie....W archidiecezji gadanskiej nie bylo zlamania prawa karnego, tam arcybiskup gwarantowal za biznes, ktora prowadzil....no wlasnie.... ksiadz, i musial arcybiskup wlasne gacie oddac.....Ta nauczka nie zrobila na torunskich trutniach zadnego wrazenia, dalej brzecza o swojej biznesowej doskonalosci a forse traca milionami, przepraszam, dziesiatki milionow....Natomiast prawo karne zostalo zlamane przez tysiace polskich ksiezy w tkzw. oszustwach bankowych, wielu z koloratkowych bydlat dobrowolnie zglosilo sie do pierdla, a wiec tam, gdzie ich naturalne miejsce, by odbyc tam kare....Prosze rowniez rowniez zwrocic uwage, droga pani biznesmenko, ze praktycznie wszyscy koloratkowi poslugujacy za tak zwana zagranica przeszli przez pierdel, bo praca w Afryce czy tez u Eskimosow w Kanadzie, do czego te skoorwysyny dorabiaja sobie ideologie, to nic innego jak zeslanie czyli pierdel, przewaznie, choc nie tylko, za pedofilie....
843
gość: kobieta biznesu
Dodano: środa, 16 grudnia 2009
Nie znam się na tej geotermii,ale proszę mi powiedzieć,czy można tych w Toruniu zapuszkować?Przecież jak księża w archidiecezji gdańskiej brali się do biznesu,to potem poszli siedzieć,w innych częściach kraju księża dobrowolnie zgłaszali się do odsiadki,a przecież ci,co siedzą,spowodowali mniejsze straty niż ci w Toruniu?
842
gość: kogut
Dodano: środa, 16 grudnia 2009
Dlaczego w sprawie toruńskiej geotermii nic się nie mówi?Skoro na wiosnę przyszłego roku zapowiedziano budowę nowego kościoła,to chyba nie brak funduszy zatrzymuje zakończenie projektu?
841
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 15 grudnia 2009
Z Panem Abstynentem zgadzam się w całej rozciągłości. Ksiądz potrafi udzielać sakramentów, a ja nie. Ksiądz potrafi odprawić Mszę św., a ja nie. Ksiądz potrafi lepiej poprowadzić karekolekcje itp. O tym wszystkim jestem głęboko przekonany i Abstynent nie musi tego nikomu wypominać, ani przypominać. Nie zazdoszczę tegio żadnemu księdzu. jednakże geotermia to chyba nie jest zawodowa specjalność księdza. Oczywiście, że księża są też zawodowymi specjalistami. Znałem księży architektów, matematyków, mechaników, ale o geologicznym i geotermalnym wykształceniu toruńskich decydentów nic nie słyszałem. Z podejmowanych przez nich działań wynika jednak, że poza ogromną wiarą w swoje przedsięwzięcie znają się na nim raczej mało, a może nawet i wcale. Wirzyć owszem trzeba ale w Pana Boga, a nie w geotermię, bo ta jest bardzo zawodna. To nie jest kwestia wiary. To jest sprawa wykształcenia, doświadczenia i praktyki, której oni nie mają za grosz. Tego akurat najmniej im zazdoszczę. Owszem Panie Rabbi.t przypominać o geotermii trzeba, ale moim zdaniem nie po to, aby komukolwiek dokuczać, wypominać itp., lecz po to aby na przyszłość, jak pisał Adam Mickiewicz "nasz lis takich głupst nie robił".
840
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 13 grudnia 2009
Caly problem , drogi panie Abstynencie jest w tym, ze wy, przydoopasy koscielne, nie znacie Ewangelii, przykleiliscie sie do Kosciola tylko dla wlasnych korzysci....Wszyscy czterej Ewangelisci o tym pisza, a jeden wyraznie wymienia imie sw. Piotra, przyszlego papieza, ktory dobyl miecza i ucial sludze ucho, jakby sie uczestniczylo w wiekanocnych mszach sw. toby sie wiedzialo.....Jezus Chrystus to potepil, tak jak dzisiaj
odrzucilby haslo : " Mysl jest bronia....."
839
gość: Abstynent
Dodano: niedziela, 13 grudnia 2009
Panie atech,to niby który z kardynałów posługiwał się bronią?
838
gość: atech-Ontario
Dodano: niedziela, 13 grudnia 2009
Panie Abstynencie, inzynierowie nie uzywaja broni, nawet cudownej, tylko mozgow....Budynki, drogi, mosty, rurociagi, a jakze, parki, linie metra i wiele innych obiektow, do tego sluzy nasza MYSL , KTORA NIE JEST BRONIA..."Wundrwaffe" sluzylo do zabijania ludzi i niszczeniu miast wczoraj, dzisiaj medialne wunderwaffe jest uzywane do sklocania ludzi i podsycania najgorszych instynktow....Znany Kardynal Kosciola Rzymsko-Katolickiego posiadal bron i jej uzyl, chyba to jest inspiracja dla Torunia......
837
gość: Rabbi.t
Dodano: sobota, 12 grudnia 2009
Ktoś coś mówił o jakimś "wunderwaffe" ?
Eeeee, nie, to tylko mi się tak zdawało. Nikt tu nic takiego nie mówił. :)
Przecież to forum jest poświęcone geotermii.
836
gość: Abstynent
Dodano: sobota, 12 grudnia 2009
Geotermia w Toruniu to wunderwaffe na wszystkich niedowiarków,maluczkich i tych,co szkodzą kościołowi.Boli was,że ksiądz potrafi a wy nie!
835
gość: atech-Ontario
Dodano: piątek, 11 grudnia 2009
Panie Kogucie, nie doprecyzowal Pan pytania, powinno chyba byc " Ile lat swietlnych uplynie......"
834
gość: kogut
Dodano: piątek, 11 grudnia 2009
To ile lat upłynie,zanim w Toruniu z tych odwiertów popłynie ciepło?
833
gość: Rabbi.t
Dodano: czwartek, 10 grudnia 2009
Panie @Lewy Prosty, zrozumiałem i bez obrazy.
A z tym panem na A.. nie zamierzam wdawać się w dyskusję, szkoda czasu. Bo pewnie odpowiedziałby mi, że te 100 000 to powiedział mu ks. Rydzyk, a ksiądz to ma zawsze rację. I tyle by było.
A co do geotermii, to wydaje mi się, że trzeba nie dać zapomnieć o tym przedsięwzięciu. Nękać pytaniami w stylu "i co z geotermią". Bo wydaje mi się, że nie zostanie ona uruchomiona. Choć dla niektórych, to co już zrobiono, to jest wieeeeelki sukces.
832
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 10 grudnia 2009
Czy w Toruniu zaczną grzać? Już grzeją. Jesień jest jeszcze łągodna, ale bez grzania nikt nie wytrzyma. Zresztą chyba w całej Polsce grzeją, a nie tylko w Toruniu. Jeżeli jednak chodzi o geotermię, to oczywiście, że ino patrzeć jak zaczną grzać. To "ino patrzeć" będzie kosztować jednak dalsze miliony złotych. Po pierwsze projekty. Potem inwestycje w rurociągi, wymienniki ciepła, linie energetyczne. Jak to wszystko już będzie, to jeszcze trzeba dodatkową kotłownię na węgiel, aby tę wodę o temperaturze 65 stopni podgrzać do przynajmniej 100 stopni, a dopiero potem ją rozprowadzać. Jeżeli są na to wszystko pieniądze (tych kilkanście marnych milionów złotych), projekty, uzgodnienia i pozwolenia, to nie ma sprawy. Ino patrzeć, jak za kilka, a może nawet kilkanaście lat w Toruniu zaczną grzać.
831
gość: kogut
Dodano: czwartek, 10 grudnia 2009
No i co dalej po tych ochach i achach,buchnęła para,ino patrzeć jak zaczną w Toruniu grzać.
830
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 10 grudnia 2009
Panie Rabbi.t. Wiadomość o 100 tysiącach powtórzyłem w nawiązaniu do kilka pozycji niżej wcześniejszego od mojego komentarza Abstynenta (8.12. 2009 godz.11;58), do którego treści się ustosunkowałem. Proszę jego o to pytać, skąd taka wiadomość? Oczywiście, ze Toruń to skrót myślowy inicjatorów tej geotermii. Jej problematyka, uzasadnienie, powodzenie i efekty mnie bardzo interesują, bo wydaje mi się, że się na tym trochę znam. Projekt kościoła mnie nie interesuje. Nie jestem ani architektem, ani pracownikiem budownictwa. Nie zabieram głosu na temat, na którym się nie znam.
829
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
Ja bym powiedzial, drogi panie Abstynencie, to kobieta ma zawsze racje.....Np. w sprawie arcba Paetza : mylili sie ksieza, mylilo sie Radio Maryja, mylili sie biskupi, mylil sie papiez, racje miala....Dusia......
828
gość: atech-Ontario
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
Chyba jedynie mozna mowic, i to, co ludzie chwalili podczas uroczystosci, to wyglad i funkcjonalnosc budynkow WSMiNS, ale to zasluga absolutnie nie ojca Dyrektora.....tylko architekta i inzynierow, a wiec tutaj, w jedynej perelce radiomaryjnych dziel, my, inzynierowie, jestesmy gora , to wylacznie nasza zasluga i wara od tego roznym oszustom i pedofilom...Trzeba byc naprawde niezgula i niedojda, zeby, zwinawszy z przed nosa setki milionow zlotych stoczniowcam z Gdanska ( dzialacze Solidarnosci ze Soczni Gdanskiej, gdy upomnieli sie o forse, zostali zamordowani..., to tylko kilkanascie tysiecy zlotych dla fachowcow od mokrej roboty zza wschodniej granicy, powstale dziela nie zbiednieja od tak malej kwoty...) )i drazyc babcie moherowki, zeby obecnie Radio Maryja stalo na krawedzi bankructwa, a tak jest....Dzisiaj Fundacja Lux Veritatis nie jest wlascicielem niczego, moze troche sprzetu drukarskiego i radiowego, ale to jest drogie, gdy sie kupuje, gdy sie licytuje, jest goowno warte.....Szkola i ziemia sa wlasnoscia ( wieczne uzytkowanie ) o.o. redemptorystow....I wcale szkola nie jest lepsza od podobnych , swieckich instytucji.... Chyba 1 lub 1.5 roku temu, przyjechala polonijna pani profesor z USA do Torunia i na falach Radia Maryja oglosila objawienie, z wypiekami na twarzy, jak to polski ruch oporu, czyli Armia Krajowa, przyczynila sie do zbombardowania w 1943 przez RAF fabryki V-1 i V-2 na wyspie Uznam....Swieta prawda, tylko nie trzeba dla takich wiadomosci przyjezdzac az z Ameryki, to zostalo m.in. komprehensywnie pokazane w Polsce, w Teatrze Telewizji jeszcze w latach 70-tych....Zaden ze wspolpracownikow Radia Maryja i wykladowcow WSMiNS, pochodzacych z USA i Kanady lub czesto tu przyjezdzajacych, nigdy nie zajal publicznie stanowiska wobec antypolskich wystapien roznych srodowisk, oni sa mocni w gebie tylko w Toruniu, bredza swoje nacjonalistyczne formulki... a tutaj, w Ameryce Pln. sa goowno warci dla Polski, ci ludzie chca medialnie zaistniec i zagrabic, co sie da i ile sie da, pod siebie....
827
gość: Rabbi.t
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
panie @Lewy Prosty mam pytanie skąd takie dane że teraz było 100 000 ludzi ? Geotermia odchodzi w niepamięć to fakt, teraz na topie będzie projekt budowy kościoła.
"Cicho i z twarzą Toruń chce się z tego wycofać" Chyba Torun nie musi się z niczego wycofywać, przecież Toruń nie budował geotermii. Chyba, że jak rozumiem to taki skrót myślowy.
826
gość: Rabbi.t
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
Mam radę dla pana @abstynenta, może niech pan się napije jednak, od razu będzie pan rozsądniej gadał.
825
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
Proszę nie mylić pojęć i działań. Sto tysięcy ludu wali do Torunia wcale nie ze względu na sukcesy geotermii, tylko ze względu na popularność radia i telewizji, której raczej nikt nie kwestionuje(tej popularności). Proszę też zauważyć, że o geotermii coraz ciszej i coraz mniej się mówi, aż przestanie się w ogóle o niej wspominać. Na wszelkie pytania będzie odpowiedź: nie pamiętam, to tak dawno już temu było! To historia, zamknieta karta itp. Cicho i z twarzą Toruń chce się z tego wycofać. Kochani! Pozwólmy mu na to! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale. Żadnych przeprosin też nie będzie i nawet się tego nie domagajmy. Natomiast Toruń, który sparzył się na "zimnej" geotermii, teraz do tego rodzaju fantastycznych pomysłów będzie podchodził z należną ostrożnością. I o to własnie chodzi, aby nikt nie dawał się oszukiwać przez naukowych cwaniaków.
824
gość: Abstynent
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
No i co?Nie mówiłem?Ponad sto tysięcy luda zwaliło do Torunia na rocznice powstania Radia Maryja,wpłacili datki za siebie i innych,zobaczyło dzieła radiomaryjne na własne oczy,wielu biskupów poparło ojca Dyrektora.W Polsce ksiądz ma zawsze rację i tego nic i nikt nie zmieni!
823
gość: kogut
Dodano: wtorek, 8 grudnia 2009
No i gdzie jesteśmy,z ostatniego zdjęcia wynika,że w Toruniu mamy ogrzewanie parowe.
822
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 7 grudnia 2009
Nie zabrakło także rozrachunków. Szefujący rozgłośni ojciec Tadeusz Rydzyk dziękował za to, że "ludzie go znoszą". "I dlatego każdego przepraszam za wszystko, za każde może jakieś słowo, może minę ... ale każdy ma swoje zmęczenie. I że nie pamiętam o wszystkich, i że może dokuczyłem. Taki jestem, niedoskonały" - mówił
..........................................................
Drogi ojcze Dyrektorze, nie za jakies slowo, tylko konkretne slowo.....za oskarzenia o blokowanie i betonowanie wiedzy o rzekomych bogactwach geotermalnych zalegajacych cala Polske.....


..........................................................

Inny byly bohater swiecki nr 1 tematu, odsuniety juz od torunskiego projektu, nic nie zrozumial, albowiem jego poglad jest taki.....

..........................................................

Proszę o dokładne sprecyzowanie pytania.
Za co mam przepraszać?
Za to, że projekt prof. Juliana Sokołowskiego ukazał Polakom nasze olbrzymie bogactwa energii cieplnej zawartej w wodach geotermalnych.
Czy za to, że ukazaliśmy wartośc tej energii na poziomie 625 tys. PJ (czyli trzykrotnie więcej niż mają Niemcy a 154 razy więcej niż wynosi roczne zapotrzebowanie Polski na energię).
Czy mam przepraszac za rząd premiera Tuska, który wstrzymał dotację geotermalną, forsując bezmyślnie energetykę jądrową, w sytuacji, kiedy Niemcy, którzy uprzednio zainwestowali w energetykę jądrową 6 bilionów marek i w chwili obecnej wychodzą z tego przemysłu, bo zasoby światowe uranu są na wyczerpaniu i intensywnie rozwijają energetykę geotermalną?!!!!!!
(--------------)

----------------------------------------------------------

Hmmmm............Stara spiewka, projekty niemieckie sa dosc dobrze omawiane na tej witrynie, wystarczy sie cofnac
i przeczytac zapisy sprzed kilku miesiecy.....Nie przypominam sobie, by projekt torunski byl uzyteczny dla energetyki....Dotacja wstrzymana przez rzad Tuska....gdyby bylo inaczej, roztrwoniono by wiecej pieniedzy, tym razem publicznych....Co forsuje rzad Tuska, to zobaczymy, mowi sie o dywersyfikacji zrodel energii....
Prosze zwrocic uwage na zdanie...." Projekt prof. Juliana Sokolowskiego ukazal...." Klasyczne zrzucanie odpowiedzialnosci i to na niezyjacego od szesciu lat uczonego....Myslalem, ze w Krakowie maja wiecej ambicji, mylilem sie!
821
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 6 grudnia 2009
Dziekuje Panie Rabbi.t za kolejny link....No coz, na 35 zdjec, jedno, z dalekiej perspektywy wiezy wiertniczej i zbiornika, nawiazuje do geotermii....Oczywiscie nie ma pary, mgiel i dymu, bo byc nie moze, to nie huta....Byly jakies przeprosiny z ust o. Dyrektora, to trzeba zauwazyc i bedziemy to dalej analizowac....Niewatpliwie jezyk radiomaryjnej propagandy spokornial i zlagodnial, ale tylko w dziedzinie nas interesujacej : geotermii, w innych dziedzinach nie .... Pomijajac poziom, wybiorczosc i brak obiektywizmu glownych radiomaryjnych ideologow, to z jednym nie mozna sie zgodzic : Polska to nie bialo-czarna masa, rozkradajacy i bogaci z jednej strony, biedne, rozkradane i zagubione spoleczenstwo z drugiej, tak to przedstawiaja RM ideolodzy, oczywiscie ratunkiem jest.....tak, tak, zgadli Panstwo, ratunkiem jest Radio Maryja, zjednoczeni wokol niego ludzie ( sypiacy groszem oczywiscie...) Gdybym nie zwiedzal Polski w ostatnich czasach, w roznych interwalach czasowych, moglbym uwierzyc...Ale tak nie jest, zmiany w Polsce sa imponujace, nie tylko w miastach, na wsi rowniez.... Ludzie narzekaja ( i beda narzekac, bo taka jest natura....), ale....generalnie spoleczenstwo polskie zamoznieje i to widac....Domy, mieszkania wlasnosciowe, wiele kupionych za bezcen, a dzisiaj, odremontowane, warte setki tysiecy zl., o samochodach juz nie wspomne, bo sa rozne marki, ladne i drogie lub starocie, ale dzisiaj w miastach Polski trudno parkowac nawet na chodnikach....wycieczki zagraniczne i to do wielu egzotycznych krajow, sa dla rodakow w kraju codziennoscia....Wczesniejsze emerytury, owszem, niezbyt wysokie, ale sa....Ludzie psiacza i narzekaja...a o. Dyrektor czesto bywa w Ameryce i doskonale wie, ze o takich warunkach to mozna tutaj tylko marzyc. Pisze to nie to, by narzekac na tutejsze warunki, bo ciezka praca mozna dojsc w Ameryce wysoko, ale trzeba, na mily Bog, byc obiektywnym i nie widziec ani w Polsce ani w Polakach tylko Dziada, bo tak nie tylko nie jest, a wiecej, i Polska i Polacy maja wiele powodow do dumy.....
820
gość: Rabbi.t
Dodano: niedziela, 6 grudnia 2009
Panie @atech, fajnie że jest ktoś, kto potrafi przedstawić spokojną i rzeczową analizę. ;)
Gejzery są pewnie po to, aby odwołać się do skojarzeń z Islandią. A tak w ogóle, to na tym zdjęciu pokazują, że właśnie skonstruowali ogrzewanie parowe :)))
819
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 6 grudnia 2009
Wie Pan co, Panie Rabbi.t ? Namowmy Pana Abstynenta, by pojechal do Szwajcarii, wyswiecil Romana Polanskiego i klopoty slynnego rezysera skoncza sie jak reka ujal, wszystko bedzie wiadomo, a nam zaoszczedzi czasu na dyskusje....
818
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 6 grudnia 2009
Dziekuje Panie Rabbi.t , zdjecie obejrzalem, widocznie w Naszym Dzienniku lubia pracowac noca....Zbiornik, jesli to jest ten sam, jak na poprzednim zdjeciu , jest podniesiony o ok. 1.5 metra do poprzedniej wysokosci.... Wyglada ma to, ze zbiornik tym razem jest zamnkniety ( dlaczego ?) Sa tam twa kominy, ktore wyrzucaja , kazdy osobno, struge pary, mgly lub dymu, teraz swiatlo jest skierowane na wyloty z kominow....tak, jakby celowo te strugi pokazac....Jest jedno ale, w zbiorniku przelewowym panuje cisnienie grawitacyjne, a wiec takie strugi gazu wylotowego, jak na zdjeciu, sa niemozliwe do powstania.... Tam, w kominach , musi byc minimum + 300 Pa cisnienia, a wiec w zbiorniku sa zamontowane dwa wentylatory, ktore maja wypychac, niby pare z wody geotetmalnej, lub, a chyba tak jest, sa tam dwie maszyny do wytwarzania mgly , pary i nietoksycznego dymu ( maszyny te stosuje sie w dyskotekach i teatrach i mozna je latwo wynajac w firmie z akcesoriami teatralnymi...) Zbornik powinien miec wodowskaz ( pionowa szklana rurka ) czego nie ma, zamiast tego sa przewody elektryczne polaczone do wewnatrz zbiornika, po co ???? Bo maszyny do wytwarzania mgly potrzebuja energii... Jest rowniez pokazany wziernik blisko podstawy zbiornika, tam powinien byc kolor brudno-brazowo-zolty, taki, jak solanka z piaskowca....jest natomiast kolor czysto bialy.
Jest niemozliwe, by 60-stopniowa solanka, w stanie cieklym, wydzielala taka pare i pod takim cisnieniem....
A przepraszam : kawa, herbata, zupa, to tez 60- cio i wiecej stopniowa ciecz, gdzie tam wydziela sie taka para pod takim cisnieniem..., jakby to wziac do pyska...?????
To jest zwykla zabawa do przekonania radio-maryjnej czerni o sukcesach torunskiej geotermii, tak samo kaplani
w Egipcie wstawili ciemnocie kit o zacmieniu slonca jako karze bogow, tu od 20 tys. lat nic sie nie zmienilo....
W tej chwili, jest to prywatna zabawa o.Dyrektora, by wyludzic kase od czerni radiomaryjnej, juz nie ma zarzutow
o blokowaniu i betonowaniu wiedzy, a wiec, my, inzynierowie, powinnismy traktowac to jak bzyk komara....
Ataki na profesjonalistow, przynajmniej na razie, ustaly, zmienia sie jezyk w mediach Radio Maryja, poczekajmy do konca uroczystosci 18 rocznicy powstania rozglosni, by wystapic z pelnym komentarzem....Cos drgnelo, cos sie zaczyna zmieniac i to jest istotne, a zabawa w Indian przesylajacych znaki za pomoca dymu to juz trzeciorzedna sprawa....Nie my za to placimy....
817
gość: Rabbi.t
Dodano: sobota, 5 grudnia 2009
Panie @abstynent,
napisał pan "Ksiądz zawsze czyni dobrze,żeby nie wiem,jak robił źle,to to jest dobre"
Czyli jak ksiądz np. dopuścił się molestowania seksualnego (przykład - ostatnio, księża w Irlandii) to to jest dobre, tak ?????
Przepraszam, ale przy takiej logice, proponuję gabinet z kozetką i pytaniem "czy chce pan o tym pogadać ?"
816
gość: Abstynent
Dodano: sobota, 5 grudnia 2009
Panowie,czy wy chcecie wywrócić porządek w Polsce,który panuje od ponad tysiąca lat?Ksiądz zawsze czyni dobrze,żeby nie wiem,jak robił źle,to to jest dobre.Kto na wsi,czy w małych miasteczkach,zrozumie wyniki badań naukowych?za te wasze naukowe wywody możecie na wsi zarobić tylko sztachetą od płotu.Ksiądz,jest wyrocznią i basta!
815
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 4 grudnia 2009
Panie atech ontario. Proszę sobie dać spokój z tymi przeprosinami z następujących powodów. Po pierwsze powinne być one szczere i w związku z tym należałoby oczekiwać przyznania się do winy, a to marzenie ściętej głowy. Po drugie, przy tym wymagac trzeba obietnicy poprawy i naprawienia wszystkich szkód. To wszystko wymaga sie od maluczkich. Wielcy tego swiata z Torunia są ponad to wszystko. Dlatego nawet ich zdawkowe i wymuszone przeprosiny są nic nie warte. Po trzecie i lepiej już niech nadal trwają w tej pysze i zarozumiałości, bo sami spowodują swój upadek. Zgodnie z polskim przysłowiem, które pasuje do tej sytuacji Pan Bóg, jak kogoś chce ukarać, to odbiera mu rozum, a on już sam się ukarze. Myslę, ze ten włąsnie przypadek zaistniał w Toruniu. Kontynuacja geotermii tamtejszej to kompromitacji ciąg dalszy. Jak chcą się kompromitować, nie trzeba im w tym przeszkadzać.Nas niech nie przepraszają, bo w tej sytuacji, moim zdaniem były by to dla nas poniżające ceremonie, ze względu na ich fałsz i zakłamanie.
814
gość: Rabbi.t
Dodano: piątek, 4 grudnia 2009
A na stronie Radia linka o geotermii brak ...
Z (Nie) Naszym Dziennikiem to jest jeden szkopuł - to nie jest żadną miarą prasa katolicka.
Wydaje toto świecka sp. z o. o. SPES, nie ma żadnego formalnego powiązania z Kościołem (tzw. asystent kościelny) i zresztą konsekwentnie w tej gazecie unikają podania np. podtytułu "gazeta katolicka" - bo nie mają do tego prawa. A że funkcjonuje to jako prasa katolicka, to tylko efekt manipulacji Rydzyka.
A z przeprosinami inżynierów, nie liczyłbym na to. Przecież Rydzyk (dokładniej jego tv - TV Trwam) ma wyrok sądu nakazujący przeprosić Fundację Owsiaka, i nic z tego nie wynika.
813
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 4 grudnia 2009

WWW.RADIOMARYJA.PL > AUDYCJE > Homilia
ZOBACZ PODOBNE
Homilia wygłoszona podczas spotkania Rodziny Radia Maryja w Parafii pw. Św. Jadwigi Królowej w Tomaszowie Mazowieckim (archidiecezja łódzka)
o. Tadeusz Rydzyk CSsR - dyrektor Radia Maryja (2009-11-23)
..........................................................
Tu trzeba zauwazyc nastepujacy postep:

1. O. Dyrektor spuscil przynajmniej piec tonow nizej....

2. Nie ma bzdetow o geotermii i "bogactwach" energetycznych ani oskarzen o ich betonowanie ( ale nie ma jeszcze przeprosin)

3. Z pogladami w sprawie zapotrzebowania na prase katolicka mozna dyskutowac ( nikt nie zabrania Polakom kupowania tylko Naszego Dziennika, a tym samym zwiekszenia nakladu do 2 miliardow na miesiac...). O tym, co polskie a co nie polskie tez mozna dyskutowac, nikt nie ma na to monopolu. W sumie homilia utrzymana w duchu ewangelicznym, a o to przeciez chodzi, by glosic Slowo Boze przez tych, co zostali do tego powolani....




812
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 3 grudnia 2009
Doradzam zapytanie prof. Kozlowskiego osobiscie: rhk@pk.edu.pl , co tez uczynilem. Kiedy zamierza przeprosic za Torun...? Nie przeprosi...? Demonstracja przed oknami jego gabinetu, niech studenci Politechniki Krakowskiej zobacza, jaki to wielki "uczony"....
811
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 3 grudnia 2009
Bedac na drugiej pulkuli zajmuje mi kilkadzesiat sekund wejscie na strony Panstwowego Instytutu Geologicznego i wylapanie , sposrod wielu cennych informacji, takich jak te:

1. Jan Szewczyk : cytuje : " Zmniejszenie porowatosci efektywnej. Na Nizu Polskim do glebokosci 3-3.5 km gdzie skaly wodonosne praktycznie traca zdolnosc przewodzenia wody."

2. Mapka opublikowana przez Jana Szewczyka i Danute Gientka : Mapa Strumienia Cieplnego dla obszaru Polski w 2008 : jak byk pokazuje Torun, max.: 60-65 stopni, w 2009 mapka zostala zmodyfikowana, nic sie nie zmienilo : Torun polnocny 60 stopni C, Torun poludniowy: 65 stopni C.

3. Wojciech Gorecki na stronach PIG analizuje oplacalnosc odwiertu, na pierwszych miejscach wymienia:

3.1. Wydajnosc eksploatacyjna wod geotermalnych
3.2. Temperatura wod geotermalnych
3.3. Glebokosc zalegania warstw wodonosnych
3.4. Sklad chemiczny/mineralizacja warsw wodonosnych
..........................................................

To tylko maly wycinek z publikacji Panstwowego Instytutu
Geologicznego pod haslem : ENERGIA GEOTERMALNA , ktore to publikacje sa prawdziwymi skarbnicami wiedzy lub odnosnikami, gdzie tej wiedzy trzeba szukac dalej...Gdyby to uwzgledniono w Toruniu, nigdy by nie dokonano tak fatalnej selekcji miejsca....Dodajmy do tego super etyczna
postawe dr. Jana Szewczyka, ktory, nie majac takiego obowiazku, zdarl niejedne buty, nadwyrezyl struny glosowe, by ostrzec Torun przed fiaskiem projektu....a jako zaplate zostal wysmiany, pomowiony i oskarzony razem z innymi pracownikami PIG o Bog wie o co.....Dzisiaj oskarzyciele schowali, niczym strus, glowe w piasek.....
No, profesorze Ryszardzie Henryku Kozlowski, niech pan chociaz raz okaze sie mezczyzna, wczoraj ( w Kaliszu ) uswiadamial pan nas, jak zadowalac panie ( wyrobami ze skory krokodyli ), panie jakos nie odczuly zadowolenia, moze dzisiaj zdobedzie sie pan na przeprosiny, zapewniam pana, panie to lubia....
810
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 3 grudnia 2009
Panie Abstynent. Dobry projekt geotermalny nie powstaje podczas luźnej debaty na ten temat. Krytykujemy zły projekt, bo takim okazał się toruński pomysł. Dobry projekt był w Cieplicach Śl Zdroju, o czym tu wielokrotnie pisano. Inny projekt wymaga dokładnych studiów i analiz. Chociażby szczegółowego przeglądu literatury zawodowej na ten temat we wstepnie wyznaczonym miejscu. Jak Pan to sobie wyobraża, ze ktoś, kto pisze na tym miejscu luźne, choć trafne uwagi, teraz za darmo ma siadać do stosu literatury i przegladać, go wyciągając stosowne wnioski, tylko dlatego, ze jeden z komentatorów to proponuje? Kto za to zapłaci? Przecież trzeba jeździć po zawodowych bibliotekach. Trzeba przeprowadzić kilka dyskusji z fachowcami. Kto da na to pieniądze? Chciałem wykazać jakie kosza potrzebne są aby spełnić jeden tylko z wielu elementów przyszłego projektu geotermalnego, lepszego niz ten w Toruniu. Sam byłem jego doradcą. Niestety, w tej sprawie studium literatury wszystkie moje uwagi uznano za niepotrzebne komlikowanie prostego przecież projektu. Skutki tego teraz się zbiera, a przedtem była chełpliwa pewność siebie i posiadanie boskiej wiedzy na ten temat. Tymczasem okazało się, że jak zwykle za wszystkimi pyszałkami stoi diabeł i on najbardziej oszukał tak pewnych siebie projektantów z Torunia. Piszę to wszystko, aby ukazć, że dobry projekt, tak jak w kazdej innej dziedzinie wymaga nie tylko kwalifikacji i doświadczenia, lecz także ogromnej pracy. W Toruniu to wszystko zlekceważono, pracą, doświadczeniem i kwalifikacjami wzgardzono. Skutki tego są opłakane. Około 50 milionów złotych wyrzucono w błoto. Odnośnie jeszcze dobrego projektu, musi być jego inwestor, a takiego narazie nie widzę, więc dajmy sobie spokój z toruńską powtórką z bardzo drogiej, a pod względem społecznym i moralnym przestępczej rozrywki.
809
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 2 grudnia 2009
Ja bym powiedzial inaczej....Wiekszosc biskupow jest neutralna lub chowa glowe w piasek...Jest pewne, ze bez kolejnego zastrzyku finansowego badz ze strony Zakonu, badz Diecezji, tam juz dawno bylaby plajta....Jesli chodzi o pomysly, to mysmy tu palce polamali na klawiaturze komputera , wskazujac na bledy, pomylki czy wrecz glupote torunskich medrkow, co sprowadzalo sie do:

1. Wiercenia przeprowadzono w absolutnie zlym miejscu.

2. Zignorowanie dorobku Panstwowego Instytutu Geologicznego , dodajmy instytucji z 90 - letnia tradycja,
przyczynilo sie do tego, ze reka torunska wyladowala w nocniku...

3. Oskarzanie "ich" czyli inteligencji technicznej o betonowanie wiedzy na temat olbrzymich( nieistniejacych lub nienadajacych sie do efektywnej geotermii, tak jest prawie w calym kraju...) zloz geotermalnych w calej Polsce mialo na celu , no wlasnie co ? Ze chlopstwo radiomaryjne pod dowodztwem jakiegos nowego Jakuba Szeli wyrznie szlachte, czyli glownie inzynierow, a zaborca austriacki - osrodek torunski - bedzie temu blogoslawil i zgarnie jeszcze kase....

4. O. Dyrektor, tylko z tej przyczyny, by nie stac sie posmiewiskiem calej Europy, powinien w te pedy przeprosic,
" przepraszanie Boga za zmarnowane natchnienie" niewiele daje, bo: po pierwsze, o. Dyrektor, w swym " natchnieniu"
geotermalnym Boga nigdy nie obrazil, chyba ze ma inne, ciezkie grzechy na sumieniu, ktorych Pan Bog nie akceptuje....Tu doradzamy pokute i zadoscuczynienie przekazane w plastikowych reklamowkach pokrzywdzonym.... Natomiast my, inzynierowie, nie ponieslismy strat monetarnych, ani prestizowych, ani moralnych, ani zdrowotnych, za nami stoi nasza wiedza, doswiadczenie a przede wszystkim niezaleznosc, dla ktorych to cnot zadna koloratka, nawet torunska, zagrozeniem nie jest i nigdy nie bedzie, moze sie tylko osmieszyc....Mimo wszystko, dla uzdrowienia sytuacji, uwazam, ze o. Dyrektor powinien przeprosic polska inteligencje techniczna za oskarzenia o betonowanie.... rocznica powstania Radia Maryja jest ku temu swietna okazja... Na pewno niejeden z nas chetniej by poszedl do Kosciola i sie pomodlil, niz uzywal na roznych witrynach, jak to ladnie ujal Pan Abstynent, jezyka ambiwalencji....Ale nie mozemy, poki buta torunska nie okaze chociazby minimalnej skruchy....
808
gość: Rabbi.t
Dodano: środa, 2 grudnia 2009
@Abstynent

"Radio Maryja ma poparcie większości biskupów" - czyżby ? Potrafisz wymienić ilu biskupów (ale tak z ręką na sercu) popiera to Radio ?
"wszelka krytyka to walka z wiatrakami" - to nie wolno krytykować ? CENZURA ?
",przedstawili panowie swój pomysł na dobry projekt geotermalny?" - aha, panowie przedstawią swój pomysł, a Rydzyk za darmo skorzysta ? :)
A w sumie to co tu przedstawiać, skoro kraju geotermia działa w 8 miejscach. Można poszukać w internecie, podpatrzeć.
807
gość: Abstynent
Dodano: środa, 2 grudnia 2009
Radio Maryja ma poparcie większości biskupów,wszelka krytyka to walka z wiatrakami.Czy nie byłoby lepiej,gdyby,zamiast,tej krytyki,przedstawili panowie swój pomysł na dobry projekt geotermalny?
806
gość: Rabbi.t
Dodano: poniedziałek, 30 listopada 2009
Panie atech, sorry że dopiero teraz, ale dopiero podpiąłem się do internetu.
Więc niestety, ale muszę pana rozczarować. Nie jestem tym, o kim pan myślał.
Podany link z wiadomościami o Rydzykowej geotermii, to tylko efekt troszkę bardziej żmudnych (swego czasu) poszukiwań. Przykro mi.
805
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 30 listopada 2009
Panie Kogucie, strasznie Pan to splaszcyl i uproscil, to tak nie pracuje....U nas w Ontario po zlozeniu wszystkich dokumentow , pisemnych zeznan swiadkow i zamknieciu listy swiadkow w kazdym postepowaniu cywilnym nastepuja obowiazkowe mediacje, strony ze swoimi adwokatami spotykaja sie w obecnosci mediatora, ktorym jest najczesciej byly sedzia...To w zasadzie jest zachecanie do, zawarcia preferowanej przez naszych ( w Ontario) sedziow , ugody, gdyz na tym etapie postepowania wyrok mozna juz przewidziec i chodzi o zaoszczedzenie stronom kosztow procesu....Poniewaz w procesie cywilnym wytoczonym
przez Fundacje Lux Veritatis NFOSiGW nastapilo juz przesluchanie pierwszych swiadkow na wokandzie sadowej, to albo mediacje zakonczyly sie fiaskiem, albo w prawie polskim nie ma obowiazku tych mediacji....Koszty takiego postepowania sa olbrzymie....Jeden dzien w sadzie ( w Ontario), za tylko sam pobyt adwokata, kosztuje ok. 3.5 tys. -4.5 tys. dolarow, dochodzi do tego przygotowanie dokumentacji i wiele innych kosztow, caly proces moze sie zamknac latwo suma ok. pol miliona dolarow, w zaleznosci od ilosci swiadkow, oczywiscie strona przegrana musi zaplacic koszty strony wygranej....Nie sadze, by adwokaci polscy cenili sie mniej niz ontaryjscy....
804
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 30 listopada 2009
W Ontario uwaznie sledzimy uroczystosci z okazji XVIII rocznicy powstania Radia Maryja. M.in. w czasie Mszy Sw.
na Jasnej Gorze " dziekowano takze za inne instytucje stworzone i prowadzone przez redemptorystow-gazete NASZ DZIENNIK, Telewizje TRWAM, WSKSiM, a takze sluchaczy i srodowisko RODZINY RADIA MARYJA". Prosze zwrocic uwage o pominiecie, do niedawna natretnie wymienianej, geotermii.

Inny fragment komunikatu:
" ZA TO WSZYSTKO CO NIE BYLO DOBRE, ZA JAKIEKOLWIEK BRAKI PRZEZ TE LATA, ZA JAKIES ZMARNOWANE NATCHNIENIE - ZA TO PRZEPRASZAL BOGA OJCIEC TADEUSZ RYDZYK."

Hm.....Chcialoby sie powiedziec : Krok w dobrym kierunku...Tylko zmarnowanie natchnienie to nie to samo co przeproszenie polskiej kadry inzynierskiej za oskarzenia o celowe blokowanie wiedzy o ogromnych bogactwach energetycznych rzekomo zalegajacych Polske
, faktyczne oskarzenie o zdrade narodowa....
Za to , drogi Panie Abstynencie, ojciec Dyrektor MUSI PRZEPROSICn polskich inzynierow lub ( i) Panstwowy Instytut Geologiczny... tu MUSZA byc zlozone przeprosiny pod adresem konkretnych fachowcow....Jak tego nie bedzie, ja zastrzegam sobie prawo do swojej ambiwalencji.... Zgadzam sie z Panem calkowicie, ze ta witryna, zalozona przez ludzi o najwyzszych standardach profesjonalnych, etycznych i moralnych, powinna zawierac wpisy wlasnie na takim wysokim poziomie....Niestety, jezyk kulturalny, fachowy, cala ta dyplomacja grzecznosci, splywa w Toruniu jak goowno po szybie, stad, tylko i tylko stad, wyplywa moja ambiwalencja.....
803
gość: Abstynent
Dodano: poniedziałek, 30 listopada 2009
Panie atech,skąd u pana tyle ambiwalencji?.Często pisze pan od rzeczy w sprawach technicznych,ostatnio także prawnych a również wpisuje pan teksty nie nadające się do tej fachowej witryny.Dlaczego tak jest?
802
gość: kogut
Dodano: poniedziałek, 30 listopada 2009
W tej sprawie sądowej to żadne mediacje już nie pomogą,jak się nie dogadali tyle czasu to już się nie dogadają.
Ciekawe kto i ile za te sądy płaci?
801
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 29 listopada 2009
Panie Rabbi.t, czy mozna gdzies przeczytac pelny tekst umowy i pozniejsze aneksy ? Adwokat pozwanego powoluje sie na konkretny paragraf kodeksu cywilnego, dobrze to by bylo zanalizowac....Na podstawie tych pobieznych informacji wynika, ze powod przyjal taktyke, ktora sprowadza sie do : niewazne, kto daje zabezbieczenie, wazne, ze ono jest ( w/g powoda, w/g pozwanego, tych gwarancji nie ma...). Inna sprawa, to pytanie, czy sad bedzie rozpatrywal li tylko suchy zapis umowy oraz warunki jej spelnienia badz nie spelnienia, czy tez sad bedzie bral pod uwage inne okolicznosci. U nas, w prawodawstwie brytyjskim, w takiej sytuacji, sad bralby pod uwage poprzednie doswiadczenie powoda w podobnych projektach ( ktorego powod nie ma), dokumentacje techniczna sporzadzona i zatwierdzona przez licencjonowanych profesjonalistow ( czego w Toruniu nie ma ), porzadek w ksiegowosci, w tym komisyjne protokoly ze wszystkich zbiorek Fundacji, tak w kraju jak i za granica, tutaj panuje kompletny burdel, gdyz pieniadze w Toruniu transferuje sie w torbach plastikowych, u nas ( w Ontario) takich ludzi sedzia by wyrzucil na zbity pysk ze swojego Court Room.....Chodzi o to, jak do tego podchodzi prawo polskie i polscy sedziowie....Czy w polskim prawie cywilnym jest obowiazkowa mediacja, u nas ( w Ontario) wprowadzono to chyba 4-5 lat temu....Widze, ze jest Pan w tym temacie doskonale zorientowany, domyslam sie, ze jest Pan rzadowym urzednikiem wysokiego szczebla, czy moglbym prosic o powyzsze informacje a i rowniez Panskie opinie, bede wdzieczny za wpis.....I jeszcze jedna sprawa, sad wyznaczyl nestepnie posiedzenie w lutym, musialy byc jakies zalecenia dla obu stron....Rozumiem, ze skoro rozpoczeto przesluchiwanie swiadkow, to proces ruszyl z kopyta, wszystkie dokumenty i zeznania swiadkow stron musialy byc wczesniej zlozone w sadzie....Dla niezorientowanych osob to moze trwac dlugo, ale w rzeczywistosci to jest bardzo dobra szybkosc.....
800
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 28 listopada 2009
Panie Rabbi.t , dziekuje za link, przejrzalem wnikliwie publikacje NFOSiGW, tam pisze o braku dokumentacji, mi.in. Fundacja ( Lux Veritatis ) przyznaje sie, ze nie jest wlascicielem kompleksu akademickiego, a prowinjal zakonu redemptorystow ustanawia hipoteke na teren.....Tu dochodzimy do sedna sprawy : o.o. Dyrektor i Janeczka przez caly okres dzialalnosci Fundacji operowali gotowka i wydawalo im sie, ze sa wielkimi biznesmenami, tymczasem
to tak nie pracuje, moze w swiecie handlarzy narkotykow , specjalistow od mokrej roboty ( np. mordowania prostytutek z Torunia czy dzialaczy Solidarnosci z Gdanska....). Jesli sie zabiega o powazne kontrakty budowlane o dotacjach rzadowych nie mowiac, tutaj trzeba posiadac wlasnosc, tkzw. value, to moze byc ziemia, budynki, oszczednosci w banku, weksle, akcje....Okazuje sie, ze nasi torunscy bohaterowie zebrana gotowke roztrwonili na rozne maybachy i inne coorewstwa i teraz zostali bez gaci zebrzac w eterze o wieksze dotacje....
Nie ma sprawy, na pewno beda mieli gacie, ktore to swoje czerwone majtki chetnie im udostepni arcbp. Paetz.....
799
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 27 listopada 2009
Jak wynika z podanych informacji na poniższych stronach NFOŚ to Toruń ma sprawę przegraną. Jest to w jakiś sensie przegrana podwójna, bo otówór TG-1 nie dał tego co zakładano, a na dodatek próba podwyższenia dotacji się nie powiodła, co zaskutkowało zerwaniem umowy. Obok tych formalnych spraw, trudno jest sądzić się z kimś, kto z własnej woli chce być sponsorem. To brzmi troche, jak próba wymuszenia dotacji, a to nie powinno mieć miejsca. Przegrana w sądzie może być motywowana politycznie, ale jakby nie była motywowana to przegrana jest prawie pewna. Po co zatem wszczyna się sprawy sądowe, których wynik z góry jest przesądzony na niekorzyść skarżącego się? Wszystko to wskazuje na niejasne motywy i ukryte cele. Nie mniej niezaleznie od tego, jaka jest prawda, całość kosztów będą musieli ponieść inicjatorzy tej nieudanej geotermalnej inwestycji.
798
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 27 listopada 2009
A Panska robota Panie Kucharzu ! Mysli Pan, ze nie potrzebuje zabezpieczenia finansowego ? A wlasciciel restauracji, czy hotelu, gdzie Pan pracuje, musi firme ubezpieczyc, na wypadek, gdyby ludziom poskrecalo kiszki..Do zakonczenia projektu torunskiego i technicznie a co wazniejsze, ksiegowo, droga daleka....NFOSiGW , nawet jak przyzna dotacje, to nie daje pieniedzy ani czekow, w tym wypadku dla Lux Veritatis, tylko placi za wystawione faktury....Tu widac wyraznie, jak zakon i prowincjal odsuneli sie od ojca Dyrektora, udzielili pozyczki 20 mln zl pod zastaw ziemi i budynkow wartych ponad 40 mln zl....Te pozyczke o. Dyrektor wraz z o. Janeczka po prostu przezarli ( to okreslenie, jakim wyzwal o. Dyrektor stoczniowcow z Solidarnosci Stoczni Gdanskiej, gdy upominali sie o pieniadze ze zbiorki na stocznie, stoczniowcy ci potem zostali zamordowani, czyli oficjalnie zgineli w wypadku samochodowym....) Dzisiaj Zakon i prowincjal mmowi o. Dyrektorowi....Cos zgromadzil, to nasze, a ze swoimi dlugami. zobowiazaniami finansowymi i sprawami sadowymi( w razie przegrania, co oczywiste, trzeba bulic koszta sadowe ! ) to ty , bracie, spie......j !!! Widac to wyraznie w zachowaniu ks, Janeczki, ktoremu stary pieerdola, zadluzony po uszy, stetryczaly , upieerdliwy i umoczony w beznadziejne sprawy sadowe , nie jest do niczego potrzebny....Ks. Janeczka byla w sierpniu, o dziwo, sama z Toronto, rowniez zerkala zalotnie na innych,mlodszych, przystojnych ksiezy, to samo bylo niedawno.....widac to wyraznie na zdjeciach.....
797
gość: kucharz
Dodano: piątek, 27 listopada 2009
Po co mówić o zabezpieczeniu finansowym,jak robota już skończona.To jest polityczna złośliwość i tyle!
796
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 27 listopada 2009
Ruszył proces cywilny, jaki Fundacja Lux Veritatis wytoczyła Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, żądając 27 mln zł odszkodowania za wypowiedzenie przez Fundusz umowy o wypłatę 27 mln zł dotacji na wykonanie odwiertu geotermalnego w Toruniu.
.........................................................

I dalej :

..........................................................
świadek powołany na wniosek Fundacji.

Mec. Kosińska powiedziała, że kwestie związane z zabezpieczeniem na nieruchomości oraz z harmonogramem prac były tylko "pozaprawnym pretekstem do wypowiedzenia umowy". Dodała, że zabezpieczeniem miała być cała nieruchomość w Toruniu wraz z budynkami i w styczniu 2008 r. Fundacja dostarczyła Funduszowi odpowiedni wypis z księgi wieczystej.

Wiceprezes Funduszu Małgorzata Skucha powiedziała zaś, że do Funduszu nigdy nie wpłynęły takie dokumenty związane z zabezpieczeniem, o które chodziło Funduszowi, który dostał tylko dokumenty o użytkowaniu wieczystym.

..........................................................

Ile w tym bezczelnosci i tupetu....Co to, do jasnej coorwy, znaczy " Fundacja dostarczyla Funduszowi odpowiedni wypis z ksiegi wieczystej." Droga Pani Kosinska, w ten sposob to Pani zarznie sprawe na 100%, a moze Pani lubi moczyc tylek ? Przeciez Pani dobrze wie, ze tutaj nowy wlasciciel, czyli zakon redemptorystow, w osobie swego prowincjala, powinien podpisac w kancelarii adwokackiej lub notarialnej, odpowiednie listy zastawne, czy inne dokumenty wynagane prawem, tak jest w Polsce i tak jest w kazdym demokratycznym panstwie....Sam wypis z ksiegi wieczystej wart jest mniej, niz papier toaletowy, nic z nim nie mozna zrobic w sensie egzekucyjnym, bo prowincjal zawsze odwroci kota ogonem i powie " Ani ja ani zakon nie mamy z tym szalenstwem geotermalnym nic wspolnego, to sprawa Fundacji..."
795
gość: ab55
Dodano: środa, 25 listopada 2009
Zgadza się przepraszam za pochopne stwierdzenia jeszcze raz obejrzałem zdjęcie nie Geotermia Toruń lecz Pan ma kombinezon z napisem Geofizyka Toruń
794
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 25 listopada 2009
Wydaje mi się, że nie ma firmy "Geotermia Toruń", a wszystkie prace wiertnicze, badawcze itp. na zlecenie prowadzi firma wiertnicza z Jasła. Firma jest doskonała i zrobi wszystko, co jej zlecą i weźmie za to pieniądze. Jednak nie odpowiada ona za wynik wiercenia, za co odpowiedzialność bierze projekt. To tak jak firma budowlana nie bierze odpowiedzialności za rozmieszczenie według projektu drzwi, okien i ścian w budowanym domu. Ona bierze odpowiedzialność, za roboty wykonane zgodnie z projektem. Chodzi tu o formalności. Umownie oczywiście, że istnieje całe to towarzystwo wzajemnej adoracji "Geotermia Toruń", które najlepiej wychodzi na propagandzie, ale ostatnio i tu nawet są rażące potknięcia.
793
gość: ab55
Dodano: środa, 25 listopada 2009
czyli tym wyjasnieniem upewnił mnie Pan że w Toruni jest tylko bicie piany , gdyz wywiercenie dwóch otworów to tzw. "pikus odbyło się na wydzielonym terenie po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń a teraz dochodzimy do sedna sprawy , po to aby wybudować stacje wymienników + kotłownia gazowa (biomasa ;olej opałowy czy nawet węgiel) oraz całą sieć rurociągów i wszelkiego rodzaju kabli , najpierw potrzebny wypis z planu miejscowego jeżeli jest lub decyzja lokalizacyjna opracowanie dokumentacji i jej uzgodnienie (bardzo ważne uzyskanie uzgodnień z właścicielem terenu przy braku planu gehenna nikt nie zgadza się na położenie czegoś w ziemi w wersji docelowej jeżeli nie ma planu zagaspodarowania swojego terenu , ewentualne późniejsze usuwanie kolizji z planowana zabudową) następnie uzyskanie pozwolenia na budowę i rozpoczęcie budowy i tyle ale na to potrzebny jest czas i jeszcze raz czas , a otwór jeden czy drugi na ten czas tak jak jak Pan napisał "kołnierz ze śrubami i zawór " i czekamy kiedy zostanie zrealizowany wymieniony przez Pana czy opisany przezemnie zakres inwestycji i to co pokazywano na zdjęciu że przy odwiercie prowadzi sie jakieś jeszcze prace działają jakieś pompy to jest bez sensu (chyba), a najleosze że prowadza to pracownicy firmy "Getermia Toruń"
792
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 25 listopada 2009
O.K., to wyglada tak :
..........................................................

OBIEG PIERWOTNY:

Wystaje otwor TG-1 z kolniezem i otworami na sruby.
Dajemy taka sama rure, z takim samym kolnierzem, w srodku dajemy podkladke uszczelniajaca i skrecamy srubami. Ta rura powinna byc nie tylko preizolowana ( koszty ! ) ale takze, tworzac ciaglosc z oboma otworami, powinna to byc rura fibre-glass, odleglosc miedzy otworami 1 km, czyli wiecej rur fibre-glass trzeba uzyc na powierzchni niz dla obu otworow ! Tu extra koszty beda astronomiczne! Wracajac do rury, to dochodzi ona do ssania pompy ( ja nie slyszalem o wirnikach fibre-glass i nie wiem, jak w Toruniu to rozwiazali...) poprzez filter pompy. Polaczenie jak poprzednio. Od tloczenia pompy (polaczenie jak wyzej ) ciagniemy dalej rure do wymiennika ciepla ( nastepny problem, wymiennik ciepla fibre-glass ????, nonsens!!!!) ktory ma cztery koncowki : wejscie i wyjscie wody pierwotnej oraz wejscie i wyjscie wody wtornej. Nasza rure laczymy z wejsciem wody pierwotnej wymiennika ciepla, nastepnie wyjscie wody pierwotnej laczymy z otworem TG-2.


OBIEG WTORNY:

Druga pompa zasysa czysta wode ( z niewielkimi dodatkami chemicznymi przeciwko kamieniom kotlowym), to zasysanie z wyjscia grzejnikow w kampusie WSNSiM, otwor tloczny tej pompy laczymy z wejsciem wody wtornej wymiennika ciepla. Wyjscie wody wtornej wymiennika ciepla laczymy z wejciem wszystkich grzejnikow.


TRZECI OBIEG:

Trzecia pompa odbiera wode z bojlera gazowego, lub olejowego, i w czasie mrozow dogrzewa obieg wody wtornej, czyli otwor tloczny trzeciej pompy laczymy z obiegiem wody wtornej, nie ma znaczenia w ktorym miejscu, cisnienie
pompy dogrzewajacej musi byc wieksze od cisnienia w sieci wody wtornej. W niewielkiej odleglosci od tego polaczenia, robimy drugie polaczenie z obiegiem wtornym i kierujemy trzeci obieg wody dogrzewajacej z powrotem na wejscie do bojlera, a wyjcie z bojlera laczymy z otworem
ssawnym trzeciej pompy dogrzewajacej.

..........................................................

Tak to jest w skrocie, i tak musi byc, mysle ze Pan ab55
jest usatysfakcjonowany. Celem pierwszego obiegu jest wtloczenie wody pierwotnej do zrodla po odebraniu ciepla, celem drugiego obiegu jest cyrkulacja cieplej wody przez grzejniki a celem trzeciego obiegu jest zrobienie z tej cieplej wody - goracej.... Oczywiscie dochodzi cala armatura pomiarowo-kontrolna, termometry, czujniki cisnienia, zawory automatyczne i reczne, panele elektryczne do zasilania pomp, takze w takich systemach jest zawsze pompa tkzw. rownolegla, czyli awaryjna, w razie awarii pierwszej, uruchomiamy druga, czyli mowimy o szesciu pompach w tym systemie... ale schemat podstawowy jest jak powyzej i tu nikt nic innego nie wymysli. Oczywiscie sprawnosc i oplacalnosc tego projektu to zupelnie inna broszka, ale jak w Toruniu chca budowac kopalnie soli dla posolenia jajka, to musza to robic jak powyzej.

Wlascicieli witryny zachecam do wystawienia rachunku Toruniowi za te informacje, mnie wystarczy przeproszenie polskiej kadry inzynierskiej.....Niech to bedzie moj prezent z okazji 18 rocznicy Radia Maryja dls ojca Dyrektora i ojca Janeczki.....

791
gość: ab55
Dodano: wtorek, 24 listopada 2009
w informacji ND było zawarte stwierdzenie o połaczeniu dwóch otworów co to znaczy , jak to sie odbywa i jaki cel
790
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 23 listopada 2009
Krótko mówiąc nawet zdjęcie jest ustawione, czyli sfingowane i sztuczne, jak cała ta toruńska geotermia. Jej promotorzy i projektanci, a nawet wykonawcy tak się zapędzili w kozi róg, że zniknęli całkowicie z pola widzenia. Tak się kończy wszystko, co oparte jest na zarozumiałości, braku elementarnych kwalifikacji, pyszałkowatości i pogardzie dla tych, którzy posiadają jakąś wiedzę na ten temat. Atech Ontario pytał, czy polska kadra inżynierska zostanie za to przeproszona przez toruńską propagandę. Otóż nie, nie zostanie. Nie jest to jednak najważniejsze. Dobrze by było gdyby chociaż zamiast fałszować fotografie, sięgnęli oni wreszcie do fachowców z prawdziwego zdarzenia, to może jeszcze coś dałoby się uratować i naprawić. I w tym jest nadal sedno rzeczy, a nie w przeprosinach, z których i tak nic nie wynika.
789
gość: Rabbi.t
Dodano: poniedziałek, 23 listopada 2009
Na stronie Radia, linka o geotermii znów nie ma. Zupełnie jak w piosence "Pojawia się i znika ..." :)
Ale i tak 5 grudnia (rocznica powstania Radia) w Toruniu ogłoszą sukces, bo ukończono drugi otwór. A co potem ?
788
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 23 listopada 2009
Pan Fotograf zwrocil uwage na wiele szczegolow ktore tutaj pominelismy....Teraz przyjrzalem sie zdjeciu blizej
i widac dwoch laborantow, jeden wyzszy, drugi nizszy, obaj maja glowy ponad zbiornikiem a wiec zbirnik jest nizszy od niewysokiego czlowieka. Idac dalej to fotoreporter Naszego Dziennika musial sie schylic, by zaslonic przeciwlegla krawedz zbiornika. Wydaje mi sie, ze w tym calym fotograficznym obrazie chodzilo o to, by pokazac buchajaca pare, a nie ciecz w zbiorniku. Maszyna do wytwarzania mgly i pary, taka, jakie stosuje sie na dyskotekach i w teatrach, mogla byc ukryta za, celowo niewidoczna, przeciwlegla krawedzia zbiornika, wyglada, ze byla usytuowana tuz kolo podstawy reflektora, naprzeciw ktorego, pod swiatlo, ustawil sie fotoreporter Naszego Dziennika. Takie ujecie splaszcza zupelnie geometrie obrazu ale chyba o to chodzilo. Gdybysmy sie mylili, to przeciesz Nasz Dziennik moze opublikowac zdjecie dzienne, para ladnie wyjdzie na tle drzew czy tez na tle urzadzen technicznych.....Widac, ze w Toruniu lubia bajki, w tym " Lokomotywe " Tuwima....
787
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 23 listopada 2009
Jak wynika z poniższego wpisu jest to zdjęcie, które było publikowane w Naszym Dzienniku z dnia 10-11.11. br i opisane w komentarzach z dnia 10.11. godz.21.22. Nawet ich nie stać na inne ujęcie. Z tego wynika, że Forograf pod każdym względem ma tutaj rację. Po prostu Toruń znalazł sie między młotem, a kowadłem. Młotem jest to, że klapa przedsięwzięcia jest dla wszystkich oczywista. Kowadłem zaś długi, które trzeba spłacić i zebrać na to pieniądze. Ogłoszenie klapy uniemożliwia zebranie pieniędzy. Dlatego kluczy się i ukrywa, no niby jest sukces, ale ze względu na naszych wrogów nie podajemy szczegółów. To ukrywanie prawdy, moim zdaniem na niewiele się przyda, bo ona raczej prędzej niż później, jak przysłowiowa oliwa wypłynie na wierzch.
786
gość: Fotograf
Dodano: niedziela, 22 listopada 2009
Na stronie internetowej Radia Maryja wrócił link"Geotermia".
Krótki komunikat o zakończeniu drugiego otworu jest opatrzony zdjęciem.Fotografia jest niewyraźna i technicznie i ujęciowo,jakby ta fatalna jakość była celowa.Zdjęcie jest zrobione nocą,pod światło.Chmury pary unoszą się obok zbiornika.Kolor pary jest wyraźnie inny niż wody upustowej.Z kształtu chmur wynika,że wiatr nie był silny a więc pracownik stojący na platformie musiałby być zasłonięty oparami.Każdy zawodowy fotograf podniósłby aparat kilka centymetrów wyżej,by pokazać przeciwległą krawędź zbiornika.Wiele zdjęć robiłem w dyskotekach,tam stosuje się specjalne efekty w maszynach do wytwarzania mgły.Czy w Toruniu taką maszynę ukryto za zbiornikiem,by pokazać buchającą parę?Nie wiem ale skoro nie pokazują wyraźnego ujęcia zbiornika przy świetle dziennym,to znaczy ,że mają coś do ukrycia.
785
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 22 listopada 2009
Sobotnio - niedzielny Nasz Dziennik pisze o zeszłorocznej chwalebnej historii geotermii. Natomiast o stanie aktualnym nic. Otóż to, bo nic z niej nie ma i nie będzie.
784
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 21 listopada 2009
Zostawiając tych biednych księży w spokoju, zastanówmy się dlaczego po kolejnym sukcesie z zakończeniem otworu TG-2 jest taka cisza. Nic się nie dzieje, żadnych planów się nie publikuje. Rok temu kiedy sprawa była w połowie drogi sukces był non stop omawiany na falach i w Naszym Dzienniku na całych stronach. Teraz kiedy sukces jest dwa razy większy (ukończono dwa otwory, a przedtem jeden) to cisza. Wszyscy milczą jak zaklęci zamiast się chwalić pod niebiosa. Coś mi się widzi, że to co tu piszemy powoli zaczyna docierać do decydentów w Toruniu. Można powiedzieć, że lepiej późno niż wcale, choć nie jestem tez tego taki pewien.
783
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 21 listopada 2009
Tak, tak....tyle kosztuje wojna z inzynierami, ktora ksieza-agenci rozpetali blisko 20 lat temu w Toronto a potem zmutowali te wojne w Toruniu....Niestety, te zakute lby nie zrozumieja niczego, beda gardlowac o zagrozeniu Kosciola, czyli zamiast przyznac sie do wlasnej glupoty beda gebe wycierac Wiara.....Smutne...ale prawdziwe.
Chcialoby sie powiedziec : WYZEJ SRAJA NIZ DOOPY MAJA !
Jak komus sie nie podoba to okreslenie, to zapewniam pod przysiega, ze jego autorem jest polski ksiadz rzymsko-katolicki, byla archidiecezja wroclawska, obecnie torontonska.....Takie okreslenie, jaki autor, mysle, ze nie trzeba tego " koscielnego " jezyka tlumaczyc na polski, a z polskiego na nasze......
782
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 20 listopada 2009
c.d.aparat wiertniczy, pompy itp. urządzenia dla potrzeb wiertniczych. Jest to bardzo drogie, ale ze wględów technicznych, na krótki czas niezbędne. Co dalej? Linia wysokiego napięcia 2 km, to koszta. Nowa droga asfaltowa tej samej długości, albo i więcej, dalsze koszta. Jakiś mały domek na początek tylko dla obsługi i bezpieczeństwa nowe koszta itp. itd. Krótko mówiąc wiercenia to w tym wypadku dopiero ok. 10 procent kosztów. W tej sytuacji zwykłe uzdrowiska są wyposażane w kolejne urządzenia przez setki lat. Proszę przeczytać ich historię, Choćby najbliższego Ciechocinka. Ile lat tam to wszystko budowano? A tu chcieliby wszysko mieć przy pomocy cudu. Tego cudu nie będzie, bo nie ma tu takiej potrzeby. Po prostu zamiast niego każdy musi brać odpowiedzialność za to co robi, co obiecuje itp. Ogrzewanie już mówiono tu setki razy. W tym stanie woda musi byś dogrzewana gazem. Kolejne koszta. Za te pieniądze wydane na geotermię, można by było ogrzać cały kompleks budynków szkoły i radia i TV na ok. 100 lat. Taka jest wątpliwa opłacalność tej imprezy, która już kosztuje szacunkowo ok.50 - 60 milionów złotych.
781
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 20 listopada 2009
Nigdy nie mów nigdy, ale coś w tym stylu jest na rzeczy. Otwory wiertnicze, pozostawiając już ich zasolenie wody, które je dyskwalifikuje są wykonane w terenie dziewiczym. Tam jest tylko polna droga i agregat prądotwórczy na ropę, który zasila a
780
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 20 listopada 2009
Juz w zeszlym roku wielu moich znajomych, nie zorientowanych w temacie, bylo przekonanych, ze ogrzewanie w Toruniu juz pracuje...Ci ludzie, a jest ich miliony, nie sluchaja Radia Maryja, bo tamtejsi spikerzy az tak daleko sie jeszcze nie posuneli..., tam, ze steku propagandy, mozna wylowic aktualny status projektu....
Skoro informacje, jak podaje p. Bronislaw, wyplywaja z parafii, to moze proboszczowie daja sygnal swoim parafianom : hej, hej, ludzie, tam w Toruniu juz wszystko zrobione, nie ma po co tam slac pieniedzy, tylko tutaj, do naszej parafii, my mamy wielkie potrzeby....Tak ja to rozumiem, tak z mego doswiadczenia wygladaja wojny miedzy ksiezmi, miedzy soba to wyzywaja sie od skoorwysynow i zlodzieji, na zewnatrz panuje pozorna solidarnosc, taka prymitywna dyplomacja i bolesne kopniaki w gore.....
779
gość: Bronisław
Dodano: piątek, 20 listopada 2009
No to kiedy będzie to ogrzewanie,u nas w parafii mówią,że to już działa.
778
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 19 listopada 2009
Pozostawiając na uboczu osobisty los prominentnych decydentów w sprawie toruńskiej geotermii, trzeba, i czas ku temu najwyższy sięgnąć po radę specjalistów. Osobiście polecam przede wszystkim Zakład Geologii i Hydrogeologii na Uniwesytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. To specjaliści najważniejsi, bo na miejscu. Potem współpracę z Państwowym Instytutem Geologicznym w Warszawie i Zakładem Hydrogeologii AGH w Krakowie. Co oni wymyślą, jako program ratunkowy, trudno mi powiedzieć. Jestem jednak przekonany o jak najlepszych radach jakie uzyskają toruńscy redemptorysci od tego środowiska.
777
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 18 listopada 2009
Prosze nie zapominac, ze o. Rydzyk jest przede wszystkim ksiedzem, a tam trzeba sluchac, jak pies na lancuchu....Najlepszy przyklad z zartem n/t mycia czarnoskorego redemptorysty, tlumaczac z jez. koscielnego na polski a z polskiego na nasze,to wygladalo to tak : General redemtorystow w Rzymie zadzwonil do prowincjala w Toruniu i krotko powiedzial: albo o. Rydzyk przeprosi za zart, albo ty wy.....dalaj do domu emerytow.
Prowincjal, nie majac innego wyjscia, wezwal o. Dyrektora, mowiac : Albo przeprosisz za zart albo wy....dalaj w Bieszczady....Dzisiaj jest juz za pozno, by cokolwiek robic, o. Dyrektor, poprzez chciwosc i machinacje podatkowe z VAT-em, ujawnil "umoczenie" zakonu, a takze ujawnil,iz zakon posiada niemala kase, i to podal nie jakis atech, Lewy Prosty, Lejdis czy inni, ale o tym trabi wielonakladowa prasa....Biskupi patrza przez palce na pederastie, pedofilstwo, niemoralne prowaszenia ksiezy ( dlaczego ? no wlasnie, dlaczego ? ), natomiast dziury finansowej nie daruja nikomu, dni o. Dyrektora sa policzone....Takze tu nie mozna nic zalatac, jak w Pani zawodzie, zalepic i zaklajstrowac zmarszczki, tutaj sie wylatuje na zbity pysk....a to tylko kwestia czasu....
776
gość: Kosmetyczka
Dodano: środa, 18 listopada 2009
Gdybyście byli panowie dzisiaj na miejscu o.Rydzyka co byście zrobili?
775
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 18 listopada 2009
Dziś od jednego z przedsiębiorów budowlanych słyszałem, że brał udział w przetargu na budowę Aquaparku w Cieplicach. Warunki w Cieplicach dla geotermii są doskonałe, nie tak jednak jak pisze atech Ontario, gdyż skrasowienie skał występuje tylko w skałach wapiennych. Tu zamiast krasu istnieje intensywna szczelinowatość granitowego Bloku Karkonoszy. To tymi szczelinami woda wsiąka na Śnieżce i schodzi na głębokość około 3 tys. m, gdzie ogrzewa się do tej temperatury. Woda w przeciwieństwie do toruńskiej jest tu czysta jak kryształ.
774
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 17 listopada 2009
Pisal o tym Autor:
..........................................................

W ciągu ostatnich dziesięciu lat postanowiono wrócić do poprzedniego sukcesu i uzyskać jeszcze wyższą temperaturę wód ujętych tymi głębokimi otworami wiertniczymi. W 1998 roku jeden z otworów pogłębiono do 2002,5 m uzyskując temperaturę wody w granicach 84-87 st. przy wydajności ok. 45 m sześc. wody na godzinę.

Stary otwór C-2 od dawna jest już wykorzystywany i podłączony rurociągami do zakładu balneologicznego. Aktualnie projektanci pracują nad zagospodarowaniem bardziej gorącej wody z głębszego otworu C-1. Planuje się w ciągu najbliższych kilku lat na bazie tych zasobów wybudować kompleks basenów termalnych, a część wody z tego obfitego źródła ciepła, przeznaczyć na cele geotermalne do ogrzewania pomieszczeń uzdrowiskowych i miejskich.
..........................................................

Wiem rowniez od kolegi ze sudiow, ktory rowniez pracowal przy cieplickim odwiercie, ze planowano Aquapark, sprawa rozbila sie o fundusze...Moze tez na zastoj, mam nadzieje, tymczasowy, wplywa nasycenie balneologicznymi osrodkami w rejonie, a nikt nie chce konkurencji...Mysle, ze wczesniej czy pozniej cos sie z tym zrobi, zwlaszcza , ze zasolenie tam jest bardzo niskie, podobne do zakopianskiego... Szkoda ,ze to nie we Wroclawiu, bo juz prezydent Dutkiewicz wiedzialby, co z tym zrobic...W kazdym razie w Cieplicach jest skrasowienie skal, a wiec super warunki w porownaniu z Toruniem , gdzie decyzje byly podejmowane przez blaznow i szamanow....Tam ( w Cieplicach ) byli fachowcy i fachowe ekspertyzy geologiczne, wykorzystanie tego i zagospodarowanie to juz inna broszka....
773
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 17 listopada 2009
Pisal o ty autor:
..........................................................

W ciągu ostatnich dziesięciu lat postanowiono wrócić do poprzedniego sukcesu i uzyskać jeszcze wyższą temperaturę wód ujętych tymi głębokimi otworami wiertniczymi. W 1998 roku jeden z otworów pogłębiono do 2002,5 m uzyskując temperaturę wody w granicach 84-87 st. przy wydajności ok. 45 m sześc. wody na godzinę.

Stary otwór C-2 od dawna jest już wykorzystywany i podłączony rurociągami do zakładu balneologicznego. Aktualnie projektanci pracują nad zagospodarowaniem bardziej gorącej wody z głębszego otworu C-1. Planuje się w ciągu najbliższych kilku lat na bazie tych zasobów wybudować kompleks basenów termalnych, a część wody z tego obfitego źródła ciepła, przeznaczyć na cele geotermalne do ogrzewania pomieszczeń uzdrowiskowych i miejskich.
..........................................................

Wiem rowniez od kolegi ze sudiow, ktory rowniez pracowal przy cieplickim odwiercie, ze planowano Aquapark, sprawa rozbila sie o fundusze...Moze tez na zastoj, mam nadzieje, tymczasowy, wplywa nasycenie balneologicznymi osrodkami w rejonie, a nikt nie chce konkurencji...Mysle, ze wczesniej czy pozniej cos sie z tym zrobi, zwlaszcza , ze zasolenie tam jest bardzo niskie, podobne do zakopianskiego... Szkoda ,ze to nie we Wroclawiu, bo juz prezydent Dutkiewicz wiedzialby, co z tym zrobic...W kazdym razie w Cieplicach jest skrasowienie skal, a wiec super warunki w porownaniu z Toruniem , gdzie decyzje byly podejmowane przez blaznow i szamanow....Tam ( w Cieplicach ) byli fachowcy i fachowe ekspertyzy geologiczne, wykorzystanie tego i zagospodarowanie to juz inna broszka....
772
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 16 listopada 2009
Znalazłem. Jest to tekst o geotermii w Cieplicach Śl.pt. "Sukces polskiej geotermii".
771
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 16 listopada 2009
Wydaje mi się,że geotermia w Cieplicach Zdroju ma szansę na samodzielność. Tam temperatura wody pobieranej z granitowego masywu Karkonoszy wynosi ok. 90 stopni Celzjusza. Chyba ktoś pisał już o tym na stronach nettg.
770
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 16 listopada 2009
Nie ma, dlatego ze w Polsce, generalnie, nie ma goracych wod. Wszystkie polskie instalacje geotermalne, a jest ich 6 czy 7, sa dogrzewane gazem, olejem badz biopaliwem, takze nie sa to zaklady geotermalne tylko gazowo ( olejowo, biopaliwowo) - geotermalne, a to wielka roznica... Nawet w Banskiej Nizna, zasilajacym Zakopane,
gdzie sa najlepsze warunki, woda jest czysta, nie trzeba wymiennika ciepla ani otworu tlocznego, temp. tez ok. 60 st.C, to nawet tam trzeba dogrzewac i nawet tam sa finansowo pod kreska....A otwor zagospodarowano, chyba w latach 80 -tych, byla to stara rura z odwiertow gomulkowskich w poszukiwaniu ropy naftowej...Troche to dziwne, ze w czasach tego satrapy,ktory w wielogodzinnych przemowieniach chwalil ZSRR, zrobiono najwiecej odwiertow w celach poszukiwania ropy, widocznie owczesni inzynierowie nie przejmowali sie rurociagiem " Przyjazn "
i robili swoje... Zaglebie Lubinskie to tez ukrywanie...Dzisiaj za to zbieraja baty z fal Radia Maryja, ze to oni celowo ukrywali bogactwa narodowe....
Bogactw narodowych, oprocz wegla i miedzi niet, a i tak ta sztandarowa geotermia w Zakopanem i okolicy pochodzi z rury wydrazonej dziesiatki lat temu....
769
gość: Myśliwy
Dodano: poniedziałek, 16 listopada 2009
Czy jest w Polsce zakład geotermalny samodzielny,który zaspokaja potrzeby regionu w ciepło bez dodatkowego zasilania z lokalnej kotłowni?
768
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 15 listopada 2009
Tak, w Pyrzycach są cztery otwory geotermalne. Dwa eksploatacyjne i dwa chłonne, każdy z nich o głebokosci 1620 m. O trzech przeczytałem w jednym z referatów i bez sprawdzenia powtórzyłem. Przepraszam za błąd. Wracając do Torunia, to trzeba sie zastanowić czy i tu nie trzeba bedzie czterech otworów. Pracują one na zmianę.Jeden w eksploatacji i dwa chłonne. Drugi eksploatacyjny w remoncie. Czy Toruń to uniesie pod względem kosztów? Proszę sobie wyobrazić, ze w Toruniu na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika jest Zakład Geologii i Hydrogeologii, a więc sa tam specjaliści równiez od geotermii. To bardzo dziwne, ze nie skorzystano z fachowców, którzy są dosłownie pod ręką, a sprowadzono do tego celu amatorów aż z Krakowa. Można się jedynie domyślać, że hydrogeolodzy z UMK w Toruniu mieli prawdopodobnie to samo zadnie na temat tej inwestycji, jakie wyrażamy na tych łamach. Postanowiono im zrobić "na złość", bo to takie bardzo polskie. Co tam fachowcy? My wiemy lepiej, co to za sztuka zebrać dziesiątki milionów złotych i zapłacic firmie, która wykona doskonałe otwory wiertnicze, jednakże nikomu, do niczego niepotrzebne. Łazuka śpiewał, że Bogdan ma ten gest. Teraz mozna dodac, że Tadek ma jeszcze większy gest.
767
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 14 listopada 2009
Chyba w Pyrzycach sa cztery otwory, ale to nie jest najwazniejsze. Przyjrzyjmy sie blizej projektowi pyrzyckiemu :

1. Nie jest to cieplownia geotermalna tylko geotermalno-gazowa o szczytowej mocy 48MW. Byl pewien sens ekologiczny, albowiem zlikwidowano wiele kotlow weglowych.

2. Koszt projektu pyrzyckiego: 60.6 mln zl., glownie siec preizolowanych rur, automatyka, stacje pomp, etc.
System geotermalny wyniosl 28%, czyli , jak w morde strzelil, wychodzi 4.24 mln zl ( cztery i cwierc miliona zlotych) na jeden odwiert.....Coz, w Pyrzycach trzeba odliczyc koszt maybachow oraz koszty kosztownej kochanki -Janeczki....

3. Wymiennik ciepla w Pyrzycach schladza ciecz geotermalna z 61-63ºC do 26ºC, to dlatego, ze tam wode wtorna sie jeszcze uzdatnia i poddaje innym procesom.
Nas interesuje temperatura wody w ostatnim grzejniku instalacji podczas pracy tylko geotermii, bez zasilania kotlowego, tej najwazniejszej danej nie mozna nigdzie znalezc na pyrzycich stronach internetowych....

4. Klimat w Zachodniopomorskiem ( od -16ºC do 36ºC ) jest cieplejszy od klimatu na Kujawach...

5. Wspolwlascicielami cieplowni, wlasciwie powinno sie mowic : gazowo-geotermalnej w Pyrzycach sa : Gmina Pyrzyce i inne instytucje rzadowe, tu nie ma, tak jak w Toruniu, miejsca na widzimisie jednego satrapy....
766
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 14 listopada 2009
Wszystko wskazuje na to, że w Toruniu zechcą powtórzyć rozwiązanie z Pyrzyc. Tam jest to geotermia dużo płytsza, bo trzy otwory odwiercono do głębokości ok. 1600 m (jeden otwór eksploatacyjny i dwa otwory chłonne). Całośc kosztów zamknęła się sumą ok. 60 mln zł. Podobieństwo z Toruniem polega na podobnym zasoleniu wody w granicach ok. 120 g soli na litr. Wywołuje to kolmatację otworów i instalacji w Pyrzycach i stwarza spore kłopoty z jej oczyszczaniem. To samo czeka Toruń. Oprócz tego woda w Pyrzycach dogrzewana jest gazem. Cena wytworzenia 1 GJ ciepła wynosi tam 59 zł, podczas, gdy tradycyjne ogrzewanie kosztuje 44 zł/1GJ energii. Tak to wygląda ekonomia geotermalna przy tej skali temperatur wykorzystywanej do ogrzewania. W Toruniu moze być jeszcze gorzej, bo otwory są głebsze i bardziej kosztowne.
765
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 12 listopada 2009
Droga Pani Aaaneto, mieszka Pani za granica, wnioskujac po czcionkach....A za granica poziom szkolnictwa jest przynajmniej 3 stopnie nizej za Polska, nigdy nie uwierze, by nauczyciel ( musowo fizyki, o czym Pani nie pisze) zadawal takie pytanie, na ktore jest odpowiedz poprzez skomplikowane rownania matematyczne, o ktorych studenci w krajach anglosaskich nie maja pojecia...Generalnie odpowiedz jest taka : duze podcisnienie powoduje zmiane stanu skupienia wody, teoretyczsnie max. to 10.33 m., praktycznie 7 metrow. Mysle , ze Pani, a raczej tym w koloratkach,, co Pania namowili na wpis, chodzi raczej o zmiane tematu, jezyk tu uzywany nie wszystkim sie podoba.....Musze Pania rozczarowac, poki torunska tluszcza nie przeprosi za kloaczny jezyk w swoich mediach, ja nie zamierzam rezygnowac z jezyka barwnej coorwszczyzny, by przylozyc , tam ,gdzie trzeba i komu trzeba....Dostaje za to kuksance z roznych stron, ale to raczej dla zachowania Wersalu, po cichu mam duze poparcie, szczegolnie od fachowcow....To na razie tyle, prosze sie nie przemeczac na lekcji fizyki....
764
gość: aaaneta
Dodano: środa, 11 listopada 2009
serdecznie dziekuje , bylo to jak najbardziej na powaznie, pozdrawiam i zycze milego wieczorku:)
763
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 11 listopada 2009
Pani aaaneto! Czy to żart, czy serio? Bo jeżeli serio to wiadomo, że ciśnienie atmosferyczne wynosi 1 atmosferę i odpowiada ciśnieniu słupa wody o wysokości 10 m. Pompa wywołuje ssanie i to ciśnienie atmosferyczne wtłacza w to miejsce wodę. Dlatego teoretycznie pompa taka może pobierać wodę tylko do głebokości 10 m, bo na to pozwala ciśnienie atmosferyczne. W praktyce, ze względu na niedoskonałośc sprzętu, jest to 9 m, a nawet 8 lub jeszcze mniej.
762
gość: aaaneta
Dodano: środa, 11 listopada 2009
przepraszam za zmiane tematu ale na jutrzejsza lekcje potrzebuje odpowiedzi na pytanie " dlaczego nie mozna wypompowac wody z wiekszej glebokosci niz 10 m za pomoca pompy ssacej" ?? z gory serdeczne dzieki
761
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 11 listopada 2009
A ze w Rodzinie Torunskiej brakuje pieniedzy...? No to co sie robi w kazdej rpdzinie w takim przypadku ? Ano Glowa rodziny idzie do pracy, np. do rozwozenia pizzy, maybachem to szybko pojdzie...A jak dalej brakuje pieniedzy, to druga polowka, w tym przypadku ks. Janeczka, tez idzie do pracy....Tak radza sobie wszystkie rodziny, dlaczego ta ma byc wyjatkiem....?
760
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 11 listopada 2009
Komunikat jest lapidarny i nic z niego nie wynika....
Natomiast zdjecie zrobiono w nocy(????), pod swiatlo reflektora, czego nie robi zaden amator-fotograf, nie mowiac o zawodowym fotoreporterze Naszego Dziennika, gdzie na sprzet specjalistyczny wydaje sie miliony, nad czym ubolewa sam o. Dyrektor. Poza tym zdjecie pokazuje:

1. Wyplyw brudno-zolto-brazowej cieczy do zbiornika, ciecz ta przypomina scieki z fabryki chemicznej nielegalnie spuszczane do rzeki....Takiego skladu " prawie calej tablicy Mendelejewa" nie wytrzyma zaden wymiennik ciepla, a ten jest niezbedny i niezastapiony, jesli toto ma sluzyc do ogrzewania....

2. Mechanika Plynow ma swoje prawa....Zdjecie pokazuje, chyba pare i mgly, tylko ze zrodlo tych par i mgiel jest... w podstawie reflektora , a wiec poza zbiornikiem....60 stopniowa gnojowka moze, w specyficznych warunkach temperaturowych i wilgotnosciowych, wydzielac pare i mgly, ale one powinny powstawac w zbiorniku, a konkretnie w miejscu uderzenia cieczy o tafle plynu w zbiorniku, a nie poza nim...Tu specjalisci torunscy od PR troche przesadzili....No ale jest wirtualny sukces na rocznice powstania Radia Maryja...Para Buch! Ach, jak goraco!!!
759
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 10 listopada 2009
Dzisiejszy "Nasz Dziennik" (10 - 11.11.br) dopiero na czwartej stronie w narożniku podaje krótką notatkę o zakończenniu wiercenia otworu TG-2 na głębokości 2350 m. Nastąpiło to w nocy z 8 na 9.11 br. Przeprowadzono pompowanie oczyszczające i pomiarowe. Poza tym żadnych cyfr, żadnych danych. Na zrobionym w nocy zdjęciu widoczna jest skrzynia przelewowa z prostokątnym otworem i przepływem brudnej wody w ilości ok. 60 - 100 metrów sześciennych na godzinę. O żadnej temperaturze i pomiarach ani słowa. Z tego wszystkiego można domyślać się, ze w Toruniu juz pogodzono się z porażką geotermalną. Poza połączeniem obu otworów, ani słowem nic nie wspomniano o dalszej przyszłości. Rok temu urywały sie na ten temat całe szpalty tej gazety. Dziś już jest ciszej nad tą trumną.
758
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 10 listopada 2009
Tu aż się prosi zawiesić cały projekt geotermalny, który i bez tej trudnej sytuacji jest wyrzucaniem pieniędzy, może nie w błoto, ale w nikomu nie potrzebne wiercenia.
757
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 10 listopada 2009
Nigdy dotąd nie mieliśmy tak trudnej sytuacji materialnej jak obecnie - alarmował wczoraj na antenie o. Tadeusz Rydzyk. I wzywał słuchaczy Radia Maryja z całego świata do comiesięcznych wpłat na stację.
Apel zakonnika zbiegł się z doniesieniami mediów o ponownej kontroli Urzędu Skarbowego Warszawa-Wola w Fundacji Lux Veritatis (FLV) o. Rydzyka. Jak twierdzi "Rzeczpospolita" urzędnicy fiskusa uznali, że istnieją nowe okoliczności, które mają wykazać, czy FLV powinna zwrócić państwu 4,3 mln zł. Skąd się wzięła ta należność? Cztery lata temu zakon redemptorystów pożyczył FLV 20 mln zł na budowę kampusu Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej (WSKSiM) w Toruniu. Fundacja pożyczki nie zwróciła, a po zakończeniu inwestycji oddała szkolne budynki zakonowi jako darowiznę. Odliczyła sobie jednak 4,3 mln zł VAT-u od inwestycji. Urząd kontroli skarbowej uznał, że fundacja nie miała prawa do odliczenia i powinna zapłacić podatek. Dramatyczny komunikat szefa toruńskiej rozgłośni zabrzmiał na antenie w poniedziałek rano. O. Rydzyk twierdzi, że Radio Maryja ma kłopoty przez kryzys i pogarszającą się sytuację materialną słuchaczy, którzy finansują stację: - Prosimy was bardzo o pomoc Radiu Maryja, Telewizji Trwam, i dziełom przy nim powstałym. W ojczyźnie coraz więcej ludzi biednych, bezrobotnych. Odczuwamy to bardzo w Radiu Maryja. Jeszcze nigdy nie było u nas tak źle - mówił redemptorysta. I wyjaśniał: - By radio i te dzieła się utrzymały, trzeba unieść wielkie opłaty. Radio nasze i Telewizja Trwam idzie na cały świat. Wyobraźcie sobie, ile może kosztować sprzęt specjalistyczny, wszystkie opłaty, łącza, wszystkie transmisje. Prosimy o poważne potraktowanie tej prośby. O pilną pomoc teraz, a potem systematyczne wspieranie tych dzieł, najlepiej każdego miesiąca. Jeszcze raz wypowiadam to, co nie jest łatwe: nigdy dotąd nie mieliśmy tak trudnej sytuacji materialnej jak obecnie. Prosimy o modlitwę, o konkretną pomoc materialną wszystkich rodaków, także słuchaczy i widzów Telewizji Trwam na całym świecie.
..........................................................

Komentarza z Ontario nie bedzie........
756
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 7 listopada 2009
Oszustwo, jak każde oszustwo ma krótkie nogi. Może i na rocznicę się powiedzie, ale co potem? Z tzw. dobrze poinformowanych źródeł dochodzą głosy, że w Toruniu już pogodzono się z klapą w sprawie ogrzewania. Teraz stawia się na balneologię. Komleksy basenów, solankowych kąpieli, natryski itp. To wszystko moim zdaniem jest nawet realne. Wymaga to jednak kolosalnych nakładów na podstawową infrastukturę, której tam w polu nie ma żadnej. Energia do maszyn wiertniczych pochodzi z elektrowni spalinowej, która podwieziona jest tam na czas wierceń. A co potem? Wyposażenie tego terenu w sieć energetyczną, wodociągową i kanalizacyjną , to koszta kilkakrotnie większe niż te wiercenia. A gdzie sanatoria, baseny itp.? Kto da na to setki milionów złotych. Argumentem za jest opłacalność tej inwestycji. Zgoda jest ona opłacalna, ale w wymiarze setek lat, gdyż balneologia zwraca się niezwykle powoli. Kto przez te setki lat będzie pokrywał straty? Na to pytanie wszyscy w Toruniu dyplomatycznie milczą.
755
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 7 listopada 2009
Przelomowym momentem bedzie 8 grudnia br, tj. 18 rocznina
powstania Radia Maryja. O. Dyrektor ma dwie opcje : przemilczec sprawe i dalej sypac ogolnikami , co jednak zaczyna irytowac i denerwowac donatorow. Druga, bardziej prawdopodobna opcja, jest dzialanie z zaskoczenia, czyli,poprzez proste by-passy, wtloczenie solanki z TG-1 do istniejacej instalacji w WSNSiM i tloczenie jej z powrotem TG-2, jesli to bedzie trwalo tylko kilkanascie godzin, to nie uszkodzi instalacji pod warunkiem natychmiastowego drenazu po uroczystosciach i kilkudniowego przeplukania....Pisalem o tym " Drugim Cudzie nad Wisla" poprzednio, kilka osob prywatnie pytalo mnie, czy to jest legalne....Techniczne, tymczasowe oszustwo, ktore nie zagraza zyciu i zdrowiu czlowieka, nie jest prawnie zakazane, zwlaszcza w obiektach prywatnych.....Bedzie zlamaniem prawa zatajenie tego w sadzie podczas przesluchan w sprawie dotacji dla projektu...W kazdym badz razie ludzie w Toruniu potrzebuja sukcesu za wszelka cene, maja czas, bo nie musza pracowac, i konsultuja sie na co dzien z roznej masci adwokatami i inzynierami, a ci podpowiadaja przekret, etycznie i moralnie zgnily i cuchnacy ale prawnie dozwolony, to jest przyczyna zaniemowienia w Toruniu, bo tam sie boja, ze ktos to wykryje....Juz wykryl, drodzy ojczulkowie....Sekretarki waszych adwokatow tez sa podatne na roznych "Tomkow" a i wsrod inzynierow na calym swiecie jest solidarnosc, wcale nie mniejsza, niz wsrod ksiezy....
754
gość: fryzjer
Dodano: piątek, 6 listopada 2009
Czyżby tam w Toruniu poparzyli się tym ogrzewaniem geotermalnym i dlatego zaniemówili?
753
gość: Śpiewak operowy
Dodano: czwartek, 5 listopada 2009
Niedawno wróciłem z koncertu w Toronto i tam w prasie polonijnej dowiedziałem się,że policja kanadyjska aresztowała biskupa,który przewoził w swoim komputerze przez granicę pornografię dziecięcą.Biskup ten wcześniej wypłacił wielomilionowe odszkodowania dzieciom molestowanym seksualnie w swojej diecezji przez innych księży.Wydaje mnie się ,że na tej witrynie nie ma pyskówek ani zaniżania poziomu dyskusji,przeciwnie,poziom jest wysoki a zagadnienia dyskutowane są bardzo istotne,powiedziałbym pionierskie,tu nie chodzi o wywlekanie brudów tylko ukazanie absolutnej bezkarności niektórych środowisk.Ja widzę w tym kontekście cały geotermalny projekt w Toruniu,nie znam się na tym,ale koledzy inżynierowie w Warszawie już rok temu mówili, że to bezsensowne wyrzucanie pieniędzy w błoto.Jeśli w Toruniu nikt nie poniesie odpowiedzialności za straty wielu dziesiątków milionów złotych,to ta dyskusja, czyli pokazywanie całego tła tej bezkarności ,moim zdaniem ma sens.
752
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 4 listopada 2009
Co z geotermią mają wspólnego te wszystkie wpisy o fatalnych księżach, siostrach i gwałtach? Kochany Historyku pisz to do NIE. Tu nie jest ich witryna, tylko geotermalna debata. Panie i Panowie - ad rem. Do rzeczy, a nie od rzeczy.
751
gość: Historyk
Dodano: środa, 4 listopada 2009
To nie są żadne odkrycia.Chyba kilka lat temu tygodnik NIE pisał o księdzu,który gwałcił własną siostrę na oczach męża,podano nawet miejscowość,żadnej reakcji nie było.No cóż,żyjemy w średniowieczu,kiedy chłopa można było zabić,a jego żonę i córkę zgwałcić bez żadnej odpowiedzialności.
750
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 4 listopada 2009
Uff!! Przyjmuję z należna mi lewicową pokorą wszystkie zarzuty skierowane przeciwko niegodnym sługom koscioła. Jednakże, na miłość Boską skupcie się na tej geotermii, a nie na wrednych przykładach brudnych gaci. Czy to ma coś wspólnego z geotermią? Oczywięcie, że nie oczekuję, żadnych profitów nawet uznaniowym, czy tylko moralnych. Nie po to to piszę. Oczekuję jednak, co przez jakiś czas sie działo na tych stronach rzetelnej i fachowej dyskusji geotermalnej. O tym jakby tu zapomniano, pod wpływem nieprzyjemnych typó w sutannach. Panie i Panowie! Nikogo z nich nie mamm zamiaru bronić. Jednkże kieruję naszą uwagę na wydarzenia techniczne, na wiedzę i doswiadczenie, bo po to tu piszemy. Wszystko inne może i moim zdaniem powinno być pisane, gdzie indziej. Te skarpety i gacie wszak nie mają nic wspólnego z naszym zainteresowaniem zawodowym. Zostawcie to komu innemu, lub piszcie to w innym miejscu, ale błagam nie tutaj, bo technika i wiedza naukowa choćby nawet pogardzana, nie powinna odpłacać się tym samym, bo schodzimy na poziom przekupek, pyskówek i ideologicznego zacietrzewienia, co w tym miejscu nie jest nikomu potrzebne. Oto mi tu chodzi i o nic więcej.
749
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 3 listopada 2009
I jeszcze jedna uwaga: mowi sie dwoch beneficjantach Okraglego Stolu, zapominajac o Trzecim: Kosciele....
W Polsce jest ok. 80,ooo ksiezy katolickich, przewaznie z wielodzietnych rodzin, kazdy ma co najmniej troje rodzenstwa i odpowiednio troje szwagrow, mowimy tylko o najblizszych, bo dalsi kuzyni to juz inna sprawa, tam moze byc niezaleznosc....To daje armie ok. pol miliona, przewaznie zdolnych, wyksztalconych ludzi....Prosze mi pokazac, Panie Lewy Prosty, ilu z tych pol-milionowej masy ludzi, zajmuje odpowiedzialne stanowiska w spolkach skarbu panstwa, partiach politycznych, organizacjach kulturalnych, sportowych, etc....Po prostu takich ludzi nie ma, bo .... ksieza, jako jeden z beneficjantow okraglego stolu, zagarneli wszystko pod siebie i nie dopuszcza , nawet swoich najblizszych, do robienia jakiejkolwiek kariery....Tutaj Pierwsze Przykazanie Boze jest egzekwowane z cala surowoscia....
748
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 3 listopada 2009
I jeszcze jedna uwaga: mowi sie dwoch beneficjantach Okraglego Stolu, zapominajac o Trzecim: Kosciele....
W polsce jest ok. 80,ooo ksiezy katolickich, przewaznie z wielodzietnych rodzin, kazdy ma co najmniej troje rodzenstwa i odpowiednio troje szwagrow, mowimy tylko o najblizszych, bo dalsi kuzyni to juz inna sprawa, tam moze byc niezaleznosc....To daje armie ok. pol miliona, przewaznie zdolnych, wyksztalconych ludzi....Prosze mi pokazac, Panie Lewy Prosty, ilu z tych pol-milionowej masy ludzi, zajmuje odpowiedzialne stanowiska w spolkach skarbu panstwa, partiach politycznych, organizacjach kulturalnych, sportowych, etc....Po prostu takich ludzi nie ma, bo .... ksieza, jako jeden z beneficjantow okraglego stolu, zagarneli wszystko pod siebie i nie dopuszcza , nawet swoich najblizszych, do robienia jakiejkolwiek kariery....Tutaj Pierwsze Przykazanie Boze jest egzekwowane z cala surowoscia....
747
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 3 listopada 2009
Pani Monika trafila w "dziesiatke", tu nie chodzi o ocene ksiedza z pozycji lewicowosci, prawicowosci, endecji, pilsudczykostwa, pogladow chlopskich czy centrowych. Tu jest obraz przecietnego, polskiego ksiedza, i tego w Toruniu i tego w Legnicy, ktory w imie swoich rozdetych ambicji rozpieprza wszystkich i wszystko....O sprawie ks. Roberta dowiedzialem sie kilka lat temu w Nowym Yorku, tam wyemigrowal we wczesnych latach siedemdziesiatych wdowiec, ktory mial dwie corki i syna, wlasnie ks. Roberta...Obie corki wyszly za maz i mieszkaly w ciasnych blokach gomulkowskich we Wroclawiu, w tamtejszych mikroskopijnych lazienkach pranie ksiezowe sie po prostu nie miescilo, nie mozna bylo kapac dzieci.....A ten bydlak
wozil co tydzien 60 km (???!!!) swoje gacie i skarpety, godzina jazdy samochodem autostrada, druga godzina jazdy w zatloczonym Wroclawiu, i....jeb!!!!! gacie i skarpety na stol, gdzie zmeczony robota maz bawi sie z dzieckiem lub jadl zupe....Przeslanie ks. Roberta, jednego z najwiekszych bydlakow koloratkowych, bylo bardzo proste :
Wy, skoorwysyny szwagrowie, powinniscie na kolanach dziekowac, ze weszliscie do rodziny gdzie jest ksiadz, macie bliskosc sutanny, waszym zadaniem jest pokora i podziekowanie, tylko!!!! Szwagrowie zagryzali wargi przez pare lat, ale w koncu sie wkurzyli i ...jeb!!! przewielebna bielizna i skarpety wylecialy przez okno!
Reszte znamy od. pani Moniki, ja troche znam sprawe od kolegow ojca ks. Roberta ( ojciec juz nie zyje) z Nowego Jorku.....I tu uwaga do Pana Lewego Prostego : Jesli Pan liczy na to, ze po kompromitacji dwoch profesorow w Toruniu, Panska wiedza i doswiadczenie beda w jakims stopniu przez tamtejsze czynniki zauwazone, to jest Pan w bledzie....Ci ludzie, a wlasciwie to sa zwierzeta w koloratkach, toleruja tylko czolgajacych sie na kolanach, ktorzy jeszcze dziekuja za dostawane w twarz, kopniaki z glana.....
746
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 3 listopada 2009
Niczemu z tych podanych faktów nie zaprzeczam, ale apeluję aby skupić się na geotermii, jej szansach i możliwościach, a nie na błędach i niedoskonałości Sług Bożych. A nawet jeżeli tak, to w sprawach geotermii. Proszę nie zapominac, ze to jest nasz główny temat, a nie taka, czy inna kondycja kościóła katolickiego. Proszę o fachowe uwagi do tematu, a nie ucieczkę w polityczne i ideowe dywagacje. To, ze ktoś inny ucieka i tym się zajmuje to nie jest żaden argument, bo nie trzeba naśladowąć tych którzy błądzą.
745
gość: Monika
Dodano: wtorek, 3 listopada 2009
Czy ktoś pamięta głośną sprawę ks.Roberta,woził z Legnicy co tydzień swoje brudne gacie i skarpety do Wrocławia
tam miał dwie siostry i kazał im te gacie i skarpety prać.
Mężowie nie zgadzali się z tym,wyrzucili w końcu te gacie i skarpety przez okno i doszło do dwóch rozwodów.
744
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 3 listopada 2009
Ludzie z Torunia wywolali wojne, a teraz zaslaniaja sie sutanna....Takie okreslenie jak " PRZEBYDLECENIE CZLOWIEKA" to cytat zaczerpniety zywcem z Radia Maryja...
Mlodzi ludzie maja prawo do protestu , bo takie sa prawa demokracji, przeciez nie palili opon ani nie rzucali koktajlami Molotowa, to byla spokojna i pokojowa manifestacja....Im predzej Kosciol pozbedzie sie bagazu torunskiego, tym lepiej....
743
gość: polityk
Dodano: poniedziałek, 2 listopada 2009
Grzeczność i układność można sobie położyć pod poduszkę,kto wchodzi w biznes i politykę,musi się liczyć nie tylko z deszczem ale z solidnym gradobiciem...
742
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 31 października 2009
c.d. nie przynosi chluby nikomu z tego środowiska. Nie mniej naciąganie młodzieżowych polityków do potepiania wszystkiego, co kościelne i katolickie budzi mój lewicowy wstręt, bo jest to metoda zakłamana i fałszywa. Szuka i znajduje ludzi kościoła zdeprawowanych i nieuczciwych, których przecież, gdzie indziej też nie brakuje. Nie zauważa jednak tego, co dobre rzucając na wszystkich bezpodstawne oskarżenia.Dlaczego ta młodzież nie zajmie sie geotermią, o której tu piszemy? Ano, dlatego, że trzeba sie na tym troche znać. Trzeba studiować, obliczać i mysleć, a to wymaga pracy żmudnej, wytrwałej i długoletniej. A tu sie łatwo i bez wysiłku krzyknie, plunie i po sprawie. Do prawdy podziwiam tych, którzy techniczne dyskusje tu prowadzone usiłują zamienić na atak przeciwko Kosiołowi, klerowi i związanym z nimi ludziom. Tego rodzaju metody uprawiane na tych stronach budzą moje lewicowe obrzydzenie.
741
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 31 października 2009
Jako zawodowy lewicowiec, ze zdiwieniem przyjmuję demonstracje przeciw pazerności kleru i polityków ich wspierających. Kto dziś nie jest pazerny? Przeciw pazernym politykom partii rządzącej uwikłanych w aferę hazardową, jakoś ta młodziez nie pamieta? No, cóz amnezja jest dzis chorbą wszystkich stanów i niezalezną od wieku. Hasło; "dość obłudy kleru" jest zabawne, a nawet smieszne, jak gdyby wszyscy inni poza klerem to anioły o czystych intencjach, działaniach i w ogóle. Tym młodym ludziom warto przypomniec lewicową sentencję, że kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. Oczywiście w Toruniu nie są sami święci, geotermalna wpadka
740
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 31 października 2009
Warto by zadbac o sub-manifastacje, organizowane w tym samym dniu za granica , w glownych osrodkach polonijnych....Nie mozna dopuscic, by dwoch oszustow - pederastow trzeslo Polska.....
739
gość: Lejdis
Dodano: piątek, 30 października 2009
24 X 2009 odbyła się Manifestacja partii Racja w Toruniu,data manifestacji nie jest przypadkowa gdyż zbiegała się ze zbliżającymi imieninami o.Rydzyka w tym celu dla solenizanta był tort w kształcie tel.komórkowego lecz niestety solenizant nie zaszczycił swoją obecnością manifestujących.Protestowano przeciw łamaniu prawa konstytucyjnego przez polityków pozostających na usługach kościoła ze szkodą dla obywateli.Manifestację ubarwił happening"Dość obłudy kleru"aktorzy przebrani za księży i zakonnice ilustrowali pazerność kościoła,pedofilię panującą wsród księży i okrucieństwo zakonnic w stosunku do kalekich dzieci.Happening cieszył się dużym zainteresowaniem publiczności i mediów.Manifestacja przebiegła bez wrogich incydentów,przeciwnie,publiczność okazała zrozumienie,życzliwość oraz poparcie dla manifestujących,brało w niej udział wiele organizacji młodzieżowych również zagranicznych.Na zakończenie przemarszu pod pomnikiem Kopernika wznoszono okoliczne okrzyki i zakończono manifestację.
738
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 29 października 2009
Splywaja z Polski dane temperaturowe, o ktore prosilem poprzednio....Dane przedstawie wkrotce.....Tu nie ma zadnego zaskoczenia, jedynie to, ze ludzie na noc podkrecaja termostaty na nizsza, niz 22 st C temperarure,
wyniki, a takze dane zalecane przez producentow, sa dla Torunskich "projektantow " druzgocace....
737
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 29 października 2009
Splywaja z Polski dane temperaturowe, o ktore prosilem poprzednio....Dane przedstawie wkrotce.....Tu nie ma zadnego zaskoczenia, jedynie to, ze ludzie na noc podkrecaja termostaty na nizsza, niz 22 st C temperarure,
wyniki, a takze dane zalecane przez producentow, sa dla Torunskich "projektantow " druzgocace....
736
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 27 października 2009
Czy mogę prosić o więcej istotnych informacji na temat tej demonstracji? Nie bardzo rozumiem dlaczego młodzi ludzie demonstrowali przeciwko o. Dyrektorowi? Czy im coś zaszkodził? Czy się źle o nich wyrażał? Czy też nie dał się im uczyć? Czy ograaniczył im dostęp do pracy i stanowisk? Na nowego MAYBACHA zbiera wielu dyrektorów i jakoś nikt z młodzieży przeciwko nim nie protestuje! Proszę mi napisać o co chodzi tym młodym ludziom? No, bo jeszcze rozumiałbym, gdyby protestowali np. darczyńcy, których pieniądze poszły na geotermalne szaleństwo? Domyślam się, że może o. Dyrektor nie przyjął ich do swojej szkoły? To, byłby poważny powód do protestu, wszak wszyscy powinni mieć równy dostęp do nauki.
735
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 27 października 2009
Do poludniowego Ontario dotarly opisy i zdjecia od kilkudziesieciu osob z torunskiej demonstracji przeciwko o. Dyrektorowi....Dziekujemy wszystkim autorom opisow i zdjec, chcemy zwrocic uwage na kilka szczegolow :

1. Demonstrantami byli w przytlaczajacej liczbie ludzie mlodzi, a wiec nie ma mowy o komunistycznym skazeniu, itd.
Nie bylo antyreligijnych hasel, transparenty zawieraly hasla np. " ZBIERAM NA NOWEGO MAYBACHA"...

2. Byla spora grupa mlodych ludzi z napisem TORONTO....Kochani, trafiliscie w 10-tke, w Toronto myslimy to samo, tylko ( na razie) nikt nie odwazyl sie zainicjowac demonstracji, moze pojda Waszym sladem...

3. Na zdjeciach nie widac zadnych kontrreakcji, groznych gestow obroncow Radia Maryja, czyzby mieszkancy Torunia przejrzeli na oczy ?

To tyle swiezych komentarzy....
734
gość: Rabbi.t
Dodano: poniedziałek, 26 października 2009
"pomóc Toruniowi" - w jaki sposób ?
Skoro o. Rydzyk nie zamierza przeprosić specjalistów (tych prawdziwych) od geotermii. A myślę też, że będzie "brnął" dalej w tą geotermię toruńską. Za parę tygodni w mediach Rydzykowych zostanie ogłoszony kolejny wielki sukces - zakończenie odwiertu TG-2. I pieniążki znów popłyną wartko.
A co do tych utytułowanych naukowców, to tak to jest, gdy ktoś działa w służbie propagandy.
733
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 25 października 2009
Proszę Pana Raabi.t, pozwolę sobie mieć nieco inne zdanie w tej sprawie. Jasne, że do porażki nikt nie chce się przyznać, bo wiadomo, że będzie to rzutować na wszystkie finansowe sprawy związane z dobrowolnymi opłatami, przekazami itp. Wydaje mi się jednak, ze do Torunia coraz bardziej dociera świadomość geotermalnej porażki. Istotą zagadnienia jest jednak jak z całej tej imprezy wyść z twarzą. Proszę o zwrócenie uwagi na to, że od dłuższego już czasu nie ma żadnych informacji pisemnych o toruńskiej geotermii. Są tylko ustne zapewnienia, z których jak wiadomo łatwo mozna się zawsze wycofać. Kiedyś czołowa tuba geotermalna "Nasz Dziennik" od kilku miesięcy milczy na ten temat, jak zaklęta. Pozbyvcie się dwóch profesorów, którzy nagrali całą tę niefortunną imprezę jest też wskazówką, że trzeba jakoś z tej sprawy w Toruniu wybrnąć. W tej akurat sprawie uważam, że trzeba pomóc Toruniowi, nie dobijając leżącego. Oczywiście, są to jeszcze przedwczesne prognozy, ale moim zdaniem wszystko wskazuje na to, że sprawa idzie w tym właśnie kierunku. Pomóc, nie oznacza wcale, że trzeba tuszować wszystkie popełnione w tej sprawie błędy. O tym nie można zapomnieć, aby podobne sprawy były dla innych ostrzeżeniem przed urojonymi koncepcjami utytułowanych naukowców, którzy nigdy, nic nie zrobili w praktyce, a najgłosniej krzyczą , ze są fachowcami, podczas gdy w rzeczywistości są to zwykli psychopaci i mitomani. Moim zdaniem, jeżeli w Toruniu, również dzieki naszej tutaj prowadzonej dyskusji zaczyna dostrzegać się własne błędy, trzeba pomóc w ich przezwycięzeniu i powrocie na zdrowe łono nauki, techniki i praktyki polskiej kadry zawodowej, która nie odbiega przecież od światowego poziomu w tym zakresie. Niestety, nie da sie tego uniknąc, ze dwa toruńskie otwory geotermalne pozostaną pomnikiem głupoty, zarozumiałości, pychy i nieuctwa.
732
gość: Rabbi.t
Dodano: sobota, 24 października 2009
Panie Lewy Prosty, sadzę że w Toruniu o tym wiedzą. Natomiast utrzymują w niewiedzy słuchaczy, którzy gdyby się o tym dowiedzieli, to przecież przestali by płacić, prawda ?
Także od połowy listopada w mediach Rydzykowych, będziemy mieli znowu wysyp artykułów zachwalających torunską geotermię. By na Spotkaniu w Toruniu (05.12) z okazji rocznicy Radia, ogłosić kolejny wielki sukces w wierceniach. Tylko pytanie co dalej ? Czym Rydzyk będzie dalej "karmił" swych słuchaczy ?
731
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 24 października 2009
To bardzo latwo sprawdzic, chocby wykorzystujac efekt Dopplera:
.........................................................
Efekt Dopplera – zjawisko obserwowane dla fal, polegające na powstawaniu różnicy częstotliwości wysyłanej przez źródło fali oraz zarejestrowanej przez obserwatora, który porusza się względem źródła fali.
..........................................................
Innymi slowy, kiedy solanka bedzie juz cyrkulowac, wystarczy przylozyc do rury taki instrument wysylajacy dzwieki, to pokaze predkosc wody, a wtedy, znajac srednice rury, bardzo latwo obliczyc wydatek....Sa jeszcze inne metody, normalnie w takich instalacjach montuje sie kalibrowane kryzy pomiarowe lub zawory roznicowe....To sa standardy, o ktorych jednak w Toruniu sie nie mowi....Mowi sie natomist o sukcesach, a nie o wynikach testow....
730
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 23 października 2009
W połowie listopada wszystko będzie wiadome. Otwór TG-2 winien być zakończony. W sprawie eksperymentu trzeba jeszcze do tego dodać solankę, którą w układzie zwrotnym trzeba z powrotem zatłącząc do bojlera, który na skutek takiej operacji zatka się i będzie w ogóle niewydolny i do wyrzucenia.Czy w Toruniu tego nie wiedzą, czy jak mawia Janusz korwin Mikke "rżną głupa"? Oto jest pytanie?
729
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 23 października 2009
Wyselekcjonowalem obiekt zblizony kubatura i funkcjonalnoscia do WSMiNS, bardzo dobrze zaprojektowany, z super automatyka, wykonalem kilka testow przy temperaturze plus 5 st. C na zewnatrz i.......niestety, wyniki sa fatalne dla "fachowcow" z Torunia, duzo gorsze, niz nasze obliczenia i rozwazania teoretyczne.....Wyniki testow przedstawie po uzupelnieniu testami z Polski, zeby nie bylo szczekania, ze to Ontario, nie te warunki i tym podobne nonsensy....Zreszta kazdy z Panstwa, kto posiada automatyczny bojler gazowy, a te sa importowane z Niemiec do Polski, moze taki test wykonac sam....Prosze, przy temperaturze na zewnatrz 0 st. C., nastawic thermostat na 22 st.C, i zanotowac temperature wody na wyjsciu z bojlera ( digitalny ekran to pokazuje ) w chwili wylaczenia sie bojlera, czyli w chwili osiagniecia wymaganej 22 st. C w pomieszczeniu....Prosze powtorzyc test przy zewnetrznej temperaturze -5 st C, a takze -10 st C.... Prosze przedstawic wyniki na witrynie, moga to zrobic zarowno zwolennicy jak i przeciwnicy o.o. Dyrektora i Janeczki a wtedy bedziemy dyskutowac.....
728
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 20 października 2009
Prawo geologiczne i górnicze w sprawach koncesji mówi, że moż być ona udzielona jeżeli teren na którym jest wykonywana stanowi własność inwestora, lub jest przez niego dzierżawiony. Jeden ztych dwóch przypadków zachodzi w sprawach Portu Drzewnego w Toruniu. Być może, że dla potrzeb koncesji cały ten teren został prawdopodobnie wykupiony.
727
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 20 października 2009
Wczoraj w RM dowiedzielismy sie z ust samego o. dyrektora, ze osiagnieto glebokosc 2,200 metrow i ze juz za kilka miesiecy w Porcie Drzewnym ruszy budowa nowego kosciola....Hmmmm.....robienie wszystkiego, to jest nic nie robienie....Teren portu drzewnego jest wlasnoscia gminy, czyzby nowy kosciol mialby byc dzierzawiony...?
Pani Jagno odpowiem nie wprost : pani specjalistami sa stary i mlody Boryna, gdyby nie to zamieszanie w rodzinie, nie musialaby pani uciekac ze wsi....W Toruniu tez jest rodzina.....
726
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 19 października 2009
Osiągnięcie głębokości do 3 tys. metrów dla nowoczesnego aparatu wiertniczego to żaden problem.Otwór ma mieć przeznaczenie chłonne i o to tu chodzi, a nie o głębokość, którą można znacznie nawet przekroczyc, tylko po co? Jak wielokrotnie to pisałem, ani TG-1, ani TG-2 nie mają szans na spełnienie swego zadania. Po prostu w tej sprawie została złamana podstawowa zasada dotycząca geotermii, że nie mogą to być wody zasolone, a takie są właśnie w Toruniu? Jest to wymóg podręcznikowy i elementarny dla wszelkich prac geotermalnych. Oczywiście, że temperatura wody ma też swoje znaczenie, ale warunki te muszą byc spełnione jednocześnie. Pisze o tym na swoich stronach internetowych Panśtwowy Instytut Geeologiczny w Warszawie.
725
gość: Rabbi.t
Dodano: poniedziałek, 19 października 2009
Z tym odwiertem TG-2
Dzisiaj właśnie o. Rydzyk ogłosił w Radiu, że osiągnęli już głębokość 2200 m
724
gość: Jagna
Dodano: poniedziałek, 19 października 2009
Panie-atech. Specjalistą od księży jest tylko Pan Bóg..
723
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 19 października 2009
Wiele osob prywatnie pyta sie mnie, czy temat nie jest na wyczerpaniu i dlaczego sa utrudnienia w czytaniu witryny...Utrudnien nie ma, tylko przy bezposrednim wejsciu zapisy sa w kolejnosci chronologicznej drukowane mala czcionka, przyznam ze niewygodne do szybkiego sledzenia ale wszystko jest....Natomiast doradzam wchodzenie na witryne posrednio: poprzez Felietony Adama Maksymowicza ( doradzam rowniez czytanie innych materialow tego wybitnego specjalisty i dziennikarza ), wchodzimy na Kleske....ktora jest obecnie przedostatnim tytulem i mamy duza czcionke i tam kazdy ostatni wpis jest pierwszy.....
Temat nie jest na wyczerpaniu, tylko wstydliwie wycofywany jest z mediow....To nie moze i nie skonczy sie zamieceniem po dywan, za duzo naszczekano, za duzo sklocono, za duzo naobrazano....W tej calej sytuacji, a takze innych, poprzednich stratach, trzeba blizej przyjzec sie ks. Janeczkowi i jego roli w biznesie( biznesach ) torunskim.....Dzisiaj wiadomo, ze to on bywal inicjatorem, prowodyrem, naganiaczem, czy jakkolwiek chcemy to ujac, wielomilionowe straty finansowe zawsze uchodzily mu na sucho.....W tym cos musi byc i jako specjalista od ksiezy zamierzam sie tym tematem komprehensywnie zajac.....
722
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 16 października 2009
25.09.br zakończył się II Kongres Geotermalny w Bukowinie Tatrzańskiej. Wzięli w nim udział czołowi naukowcy i praktycy krajowi oraz zagraniczni. Na Kongresie tym zprawy toruńskie uznano za tak marginalne i bez znaczenia, że nikt nawet nie zabrał głosu na ten temat. Obu naszych milusińskich profesorów z Torunia nawet nie zaproszono na obrady Kongresu, mimo że ich macierzyste uczelnie były organizatorami Kongresu. Po prostu spór o Toruń, to spór o pietruszkę.
721
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 15 października 2009
Niestety, panie spawaczu, najwiecej katastrof i wypadkow jest w dziedzinie, o ktorej mowimy, albowiem ogrzewnictwo jest scisle powiazane z wentylacja i klimatyzacja, te trzy kierunki sie wzajemnie przenikaja i sa nierozerwalne....Najwieksza katastrofa budowlana na swiecie to wlasnie HVAC, w obiekcie, odpukac, kultu religijnego...Ponad tysiac ludzi-pielgrzymow, udusilo sie w tunelu do Mekki, chyba kilkanascie lat temu, wysiadla wentylacja i klimatyzacja....Najbogatszy kraj na swiecie, Arabie Saudyjska, nie stac bylo na niezalezny generator...?
A wybuchy w halach produkcyjnych, kopalniach, w tym ostatnia katastrofa w kopalni Wujek-Slask...? A wybuchy zatluszczonych wylotow butli tlenowych, co pan powinien wiedziec ? A straty na zdrowiu wskutek zanieczyszczen, podwyzszonegp ppm CO2 ?
720
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 15 października 2009
Krakać wolno. W każdej sprawie, z której chce się wyciągnąć, jak najwięcej rzetelnej wiedzy i nauki trzeba rozpatrywać, podobnie jak w szachach wszystkie możliwe kombinacje. Wszak mistrz szachowy to ten, który potrafi znaleźć najlepsze rozwiązanie w każdej sytuacji. Jeżeli Pan mu powie, dość tego szachowego krakania i rozpatrywania kolejnych wariantów, to Pana wyśmieje. To po pierwsze. Po drugie, w ogrzewnictwie oczywiście nie będzie katastrofy z rannymi i zabitymi, ale katastrofa finansowa i klapa techniczna też ma swoją cenę. Piszę to wszystko, nie po to, aby komuś dokuczyć i zaszkodzić, lecz po to, aby uczyć się na cudzych będach, a nie na swoich własnych, co jest na ogół polską specjalnością.
719
gość: spawacz
Dodano: czwartek, 15 października 2009
Czy nie za dużo krakania,gdybania?Katastrofy budowlane to zawalanie się mostów,budynków ale w ogrzewnictwie?
Kto o tym słyszał?
718
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 14 października 2009
Kwas solny panie Zydel to juz byl uzyty w wapieniu i co ?
Nic.....Nie jest lamaniem prawa do czasu, jak nie zagraza to zyciu i zdrowiu mieszkancow budynku....
717
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 14 października 2009
Panie Zydel! W Polsce na razie nie jest karalne interesowanie się życiem publicznym i inwestycjami mającymi istotne znaczenie dla polskiej gospodarki. Oczywiście, że każdy może do swoich instalacji grzewczych wlewać płyn jaki zechce. Co nie oznacza wcale, że nikomu nie wolno na ten temat zabrać głosu. Wszak nie są to operacje związane z bezpieczeństwem państwa i póki, co nie są objęte tajemnicą państwową. Po prostu nie można ludziom zamykać ust, gdy chcą porozmawiać na jakis wspólnie interesujący ich temat.
716
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 14 października 2009
Zastrzezenia pana Hydraulika sa sluszne....W czasie drenazu systemu cieplowniczego, czyli kaloryferow, w bydynku sa przeciez instalacje wody pitnej, syfony kanalizacyjne, system przeciwpozarowy, czyli zraszacze...
To sa zupelne odrebne obiegi, tam woda jest....W przypadku naglych mrozow w czasie takiego drenowania i plukania moze dojsc do zamarzania wody i nieodwracalnych uszkodzen w instalacji....Pan Hydraulik musi orientowac sie w probach szczelnosci....Otoz my w Ontario, tez mamy takich profesorow Kozlowskich, ktorzy wpadli na genialny pomysl napelniania woda systemow glycolowych ( po polsku glikol) woda nic nie kosztuje, a glycol jest drogi , a i tak trzeba go usunac po probie w celu plukania i czyszczenia...W razie naglych mrozow dochodzi do nieodwracalnych uszkodzen i zalania calego budynku, a odpowiednik naszego PZU nie chce w takim przypadku pokrywac strat, no bo niedbalosc.....
715
gość: Zydel
Dodano: środa, 14 października 2009
Co tobie fachowcu z Ontario do tego,co oni tam wleją
do grzejników,a może i kozie mleko?Przecież sam twierdzisz,że to nie jest łamanie prawa.Jak będzie działać to i może być kwas solny!
714
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 14 października 2009
Wodociągi nie mogą zamarznąć, bo przeciez nie ma w nich wody! Wtedy, kiedy jest solanka, nawet słabo grzejąca też nie moga zamarznąć, bo po pierwsze jest to woda ciepła przepływowa, której temperatura powrotu nie może spaść poniżej zera, a po drugie jest to solanka, która zamarza dopiero kilka stopni poniżej zera. Prawdopodobny scenariusz "przekretu" nie będzie zapewne prezentowany w trzaskające mrozy, tylko dopiero podczas wiosennych przymrozków.
713
gość: Hydraulik
Dodano: środa, 14 października 2009
Panie atech,jak to jest z tym przekrętem?W zimie spuszczać wodę z centralnego ogrzewania?A jak pozamarzają wodociągi?
712
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 12 października 2009
Tak, to prawda, że zarozumiałość połączona z absolutną pewnością siebie nie są mocnymi stronami o. Tadeusza. Jakie to wywołuje skutki globalne świetnie opisuje Zofia Kossak w swojej Trylogii o wyprawach krzyżowych. Nie wdając się w szczegóły dowódca ostaniej z nich (kardynał), najbardziej udanej militarnie, wszystko zaprzepaścił ponieważ miał podobny charakter do o. Tadeusza. Jedynym zwycięzcą okazał się pełen pokory i szacunku dla innych św. Franciszek dla którego muzułumanie do dziś mają szacunek i dzięki temu od tysiąca już lat opiekują się oni miejscami świętymi w Jerozolimie.Wydaje się, ze własnie tego szacunku dla polskiej kadry technicznej zabrakło w Toruniu i z tym się zgadzam. Geotermalna klapa będzie wynagrodzeniem za takie traktowanie kompetencji. Po prostu, to samo się powtarza jak na wspomnianych wyprawach krzyżowych, tylko tysiąc lat później. Niestety, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a powodzenie wbija w pychę, a pycha w lekceważenie innych, a to wprost prowadzi do geotermalnej klęski, której nikomu nie życzę, ale jako realista zdaję sobie sprawę z tego, że jest ona nieuchronna. I im później nastąpi tym bardziej będzie dotkliwa i bolesna. Po to piszemy, aby tego bólu innym zaoszczędzić, ale jak mówi znane przysłowie, jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to odbiera mu rozum, a on już sam się ukarze. Myślę, że ta sentencja ma również zastosowanie do Torunia.
711
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 12 października 2009
Mysle ze sie dobrze rozumiemy, panie Lewy Prosty....Ludzie nie rozumieja, co to jest etyka zawodowa...Podam przyklad, kilka dni po zawaleniu hali w Katowicach, gdzie byly pokazy golebi, zauwazylem przypadkowo w srodkowym Ontario zwaly nie uprzatanego sniegu na dachu jakiejs areny hokejowej, a u nas na punkcie hokeja ludzie maja bzika....Niby nie moj interes, ale natychmiast wzialem ciecia za doope, dalem mu 20 minut na uprzatniecie sniegu, w przeciwnym razie zagrozilem ministerstwem pracy....Ciec zbaranial, ale po chwili wzial lopate i uprzatnal snieg....
.........................................................
Chyba daje Pan za duzy kredyt o. Tadeuszowi, to on trzyma lejce, to on oskarzyl nas ( polska inteligencje techniczna ) o zdrade narodowa....Nigdy za to nie przeprosil....
710
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 12 października 2009
Brawo Panie atech Ontario! Kościoła nie wolno atakować, gdyż sprzyja to wszystkim antypolskim atakom naszych wrogów. Moim zdaniem, trzeba również w spokoju zostawić o. Tadeusza Rydzyka, bo w wielu sprawach ma on wielkie osiągnięcia, do których należy zarówno radio, telewizja, jaki ogromny kompleks budynków Wyższej Szkoły w Toruniu. Trzeba atakować bezmyśny, prymitywny i na odległość widoczny bezsens całego toruńskiehgo projektu geotermalnego. Wielu ludzi zwraca mi uwagę, ze nie powinno mnie to obchodzic, bo to nie za moje pieniądze. To prawda, tylko częściowa. Po pierwsze jest to przedsięwzięcie publiczne i jako takie podlega wszelkiej publicznej ocenie, co niniejszym czynimy na tych stronach. Po drugie jego brak fachowości jest ostrzeżeniem dla wszystkich temu podobnych inwestycji, za które jako fachowcy w tej branży czujemy się odpowiedzialni. Stąd proszę zauważyc, ze również w powyższym tekście "Klęska amatorów geotermii atak skierowany jest na profesorów = oszustów, a nie na Kościół i o. T. Rydzyka, którego obciąża jednak wina nierozpoznania tego faktu. Tu nie pomogą żadne tłumaczenia, bo w sprawach geotermii akurat Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie ma stuletnie doświadczenia, które stosownie do zlecenia, byłyby do dyspozycji o. Tadeusza. Jeżeli jednak nimi wzgardzono na rzecz dwóch cwaniaków z tytułami profesorskimi całkowicie innej specjalności to teraz diabeł się cieszy i trzeba wypić to piwo, które się wcześniej nawarzyło. Wszelkie przekręty, jakie są możliwe w tej sprawie odradzałbym. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest przyznanie się do popełnienia głupstwa i natychmiastowe zarzucenie projektu geotermalnego w Toruniu. Trudno, są straty i koszta, a tak bedą jeszcze większe. Wszystko to nie oznacza wcale, że nie trzeba szukać geotermalnych rozwiązań w Polsce. Są one możliwe i bardzo efektowne, tylko trzeba wiedzieć, lub wcześniej zbadać, gdzie jest to mozliwe, a Toruń akurat do tego celu najmniej się nadawał i skutki tego są takie jakie są.
709
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 12 października 2009
W czerwcu 1997 odbyla sie najwieksza polinijna demonstracja w Toronto przed siedziba "Toronto Star", kilkanascie tysiecy Polakow protestowalo przeciwko publikowaniu okreslen " polskie obozy koncentracyjne " i innych okreslen uwlaczajacych naszej, narodowej godnosci....Sam wyrzucilem poza zgromadzenie kilku prowokatorow, ktorzy mieli na transparentach m.in. gwiazdy Davida zawieszone na szubienicy czy inne glupie, skrajnie antysemickie hasla...Nie tedy droga...Jest to uwaga do organizatorow demonstracji, ktora jest jek najbardziej potrzebna i pozadana, ale wszelkie hasla antykoscielne beda w interesie a byc moze i z inspiracji obozu torunskiego....
708
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 12 października 2009
Ja bym radzil demonstrantom, zeby sie pokazali w jak najwiekszej liczbie....Ale hasla antyklerykalne nie beda odbierane pozytywnie, tu trzeba zaatakowac przekrety torunskie, natomiast Kosciola nie wolno atakowac pod zadnym pozorem, ani w Polsce, ani w zadnym innym kraju...
Atakowanie Kosciola tylko wmocni pozycje o. Rydzyka w Kosciele , a wiec demonstranci tylko zrobia dobra przysluge o. Dyrektorowi a sobie niedzwiedzia....Nalezy zadac , by caly projekt geotermalny w Toruniu zostal przeanalizowany i przetestowany przez niezalezna, profesjonalna firme....Spoleczenstwo ma pelne prawo wysuwac takie zadania, skoro o. Dyrektor zada dla swoich utopijnych pomyslow olbrzymich dotacji , a wiec takze pieniedzy z podatkow demonstantow...Nie tylko zada, ale nawet sie o te ciezko wypracowane podatki sadzi....
707
gość: Lejdis
Dodano: niedziela, 11 października 2009
24X w Toruniu odbędzie się manifestacja antyklerykalna przeciwko o.Rydzykowi i jego imperium i wpływowi na to co dzieje się w naszym kraju.Data nie jest przypadkowa(imieniny o.Rydzyka)może być duzo niespodzianek..
706
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 11 października 2009
Walka o dotacje, umowy i inne dojścia do publicznej kasy musi przecież kiedyś się skończyć. Nie sądzę, aby nasi milusińscy z Torunia byli lepsi w tej materii od swoich kolegów z rządu, którym ostatnio powinęła się noga w tej materii. Każdy przekręt prędzej czy później pokazuje się w całej swojej "krasie". Tym razem dzięki doskonałej znajomości tego rodzaju technicznych sztuczek, o których pisze atech-Ontario mamy już wcześniej, niż później pełny obraz wydarzeń, godnych Gogola, Dostojewskiego a nawet samego Szekspira. U Gogola były to "Martwe dusze", u Dostojewskiego "Bracia Karamazow", a u Szekspira "Hamlet", gdzie wszyscy niegodziwcy marnie giną. Tego obejść się nie da. Każda nawet najlepiej przygotowana intryga związana z techniką szwykle sromotnie zawodzi w najmniej oczekiwanej chwili. Jak to sie stanie tego nie można już zgadnąc, ale co na pewno nastąpi ośmieszając i pogrążając wszystkich manipulantów. Na co cierpliwie czekam już od półtora roku.
705
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 11 października 2009
JAK WYCHWYCIC PRZEKRET ?

Do przekretu, ktory przeciez nie jest zlamaniem prawa, wystarczy wspawac dwie 6 calowe ( 150Ø mm ) rury, kazda z zaworem normalnie zamknietym, obie laczace odpowiednio : sekcje tloczna wody geotermalnej i sekcje zasilania istniejacych grzejnikow uczelni, oraz sekcje powrotu wody geotermalnej ( miedzy TG-1 i pompa) i obieg powrotny wody z istniejacych grzejnikow w uczelni...Proste ? Proste !!!! W przeddzien uroczystosci rozruchu otwieramy oba zawory i jest ciepelko.....Po wyjsciu ostatniego goscia, zamykamy oba zawory, spuszczamy drenazem solanke, pompujemy czysta wode, i tak ze trzy dni przemywamy instalacje, ktorej nic sie nie stanie....

Jest to uwaga do ludzi o porzadnych nazwiskach, zeby nie dali sie wpuscic Toruniowi w maliny....A jesli juz przyjda na bankiet, to mozna dokonac bardzo latwej weryfikacji: lekko otworzyc zawor drenazowy, ktory musi byc przy kazdym grzejniku lub nacisnac np. koncem dlugopisu, kulke zaworu odpowietrzajacego....lekko trysnie woda....Taka woda, mimo chemicznych dodatkow przeciwko kamieniom kotlowym, powinna miec neutralny smak, smialo mozna poprobowac jezykiem, lub wziac probke do butelki....Zapewniam Panstwa, to bedzie solanka....
704
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 11 października 2009
NA CZYM POLEGA PRZEKRET ?

Taki scenariusz szykuje sie w Toruniu...Nawet fachowcy nie sa w stanie zorientowac sie w labiryncie rur cieplowniczych, zaworow, pomp, urzadzen kontrolnych i sterowniczych.w kazdej, pierwszy raz widzianej instalacji c.o., nawet, jak maja w reku rysunki, podejrzewam,ze tych w Toruniu nie ma, albo nie beda dostepne....Otoz w Banskiej Niznej, najwiekszym sukcesie polskiej geotermii( ale i deficytowym) temperatura wytrysku jest zblizona do torunskiej i tam to dziala do ok -5ºC temp. zewnetrznej, tylko tam nie ma zasolenia i tloczenia, tam sie wode wylewa po prostu do lasu i na pastwiska...W/g inz. Biernata z "Jaslo z o.o. " TG-1 ma komore pomp na gleb. 400 metrow, te pompy musza caly czas pracowac na jalowym biegu ( grozba zakleszczenia sola wirnikow ), takze problem wydatku i cisnienia zostal w Toruniu, oczywiscie tymczasowo, na pokaz, rozwiazany....Pozostaje sprawa temperatury, mozna tylko stosowac niskorezystancyjny ( ze wzgledu na nieodwracalne zapychania soli )wymiennik ciepla przy ΔT=20ºC, co daje temp. wody w grzejniku : 37-39ºC, a tuz powyzej scianki grzejnika temperature ponizej temperatury ciala ludzkiego....Na czym polega przekret ?
Otoz wpuszcza sie 60 stopniowa solanke do istniejacych grzejnikow tylko na jeden dzien...nikt sie nie zorientuje...rury wszedzie beda gorace z wyjatkiem tradycyjnego kotla, ktory bedzie zimny.... Jest sukces ? No jest....No to dawac kase !!!!!
703
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 11 października 2009
JAK BEDZIE POKAZANY SUKCES GEOTERMALNY W TORUNIU....

Bedzie pokazany i to szybko, w kilka tygodni po zakonczeniu TG-2...Doktorat o. dyrektora mogl byc zrobiony lata temu, dlaczego teraz...? Tu chodzi o to, by objac funkcje rektora WSNSiM oraz posiasc calkowita wladze na uczelni....Po prostu na taki przekret, jaki sie szykuje, nie zgodzilby sie zaden normalny rektor ani zaden normalny ksiadz....W Toruniu wiedza dokladnie, co my piszemy i jakie mamy watpliwosci, my nie wiemy, co knuja w Toruniu...W zasadzie publikowaniem swoich fachowych uwag pomoglismy zaplanowac przekret.... A bedzie to wygladalo nastepujaco...:

1. O. Dyrektor zaprosi na uroczysty rozruch instalacji geotermalnej swojej uczelni nie tylko smietanke koscielno-swiecka, ale takze niezaleznych fachowcow, a takze wrogow : dziennikarzy z ( tfu ! ) Gazety Wyborczej i pisma, pieszczotliwie nazywanego w mediach RM : Der Dziennik. O. Dyrektor nie tylko musi pokazac pelny sukces ale takze musi podeprzec sie niezaleznymi nazwiskami, im wiecej wrogow tym lepiej....

2. Zaproszenia beda wyslane max. z 5 - dniowym wyprzedzeniem, tu wazne sa prognozy pogody a te sa max.a 5 dni....O. dyrektor wyselekcjonuje dzien, w ktorym temperatura bedzie ok. -2º C do -5ºC, moze to juz byc w trzeciej dekadzie listopada....

3. W czasie tego bankietu polaczonego z uroczystym rozruchem instalacji geotermalnej o. dyrektor otworzy cala uczelnie na osciez, w tym lokalna kotlow2nie i wszystkie pomieszczenia gospodarcze....Ogrzewanie tradycyjne bedzie caly dzien wylaczone, kotly beda zimne jak lod, co kazdy bedzie mogl stale weryfikowac....

4. O.O. Tadeusz i Janek beda triumfowac, patrzcie dotykajcie, na zewnatrz zimno, przecietna temperatura w zimie dla calej Polski, a u nas, w uczelni, kaloryfery gorace, temperatura w kazdym pomieszczeniu komfortowa....
Kotly tradycyjnego ogrzewania zimne jak lod, dziala tylko geotermia....Prosze bardzo, jak tu nie rzucac kasy na takie cudo, jak sad bedzie sie mogl nie ugiac, zwlaszcza ze swiatkami tego cudu, drugiego nad Wisla, beda niezalezni fachowcy i dziennikarze....
702
gość: a
Dodano: niedziela, 11 października 2009
CO SZYKUJE SIE W TORUNIU.

Mozna wszystko zarzucic o.o. Tadeuszowi i Jankowi ale jedno jest pewne: to nie sa ludzie glupi....Oni walcza o swoje "byc albo nie byc"...., walcza o wielka kase, w tym olbrzymie dotacje rzadowe....Oni maja do dyspozycji rzesze spolegliwych adwokatow, inzynierow...Torun probowal uciszyc nas na tej witrynie roznymi sposobami, grozono sadami, ujawnieniem domniemanych skandali sexualnych, straszono wlascicieli witryny....nie udalo sie....Adwokaci o.Dyrektora doradzili mu jedno : musisz pokazac w przekonywujacy sposob sukces geotermii, to musi dzialac.....I o.o. Tadeusz i Janek pokaza sukces, to bedzie dzialac....Beda trabic na caly swiat o sukcesie a dla nas, krytykujacych projekt na tej witrynie, beda zadac co najmniej zastrugania palika....
701
gość: Lewyn Prosty
Dodano: sobota, 10 października 2009
Nie twierdzę, ze ktoś kłamie, ani też tego nie sugeruję. Wydawało mi się, ze być może są i na tym blogu zwolennicy RM, ale nie jest to jednak blog RM.
Być może, że wiadomość o głębokości 1930 m jest prawdziwa, co zostało potwierdzone i teraz nie mam, co do tego wątpliwości. Tak, czy inaczej otwór powinien być zakończony w tym miesiącu. To już nie wiele dni, cierpliwie trzeba poczekać. Znając się jednak na rzeczy, jego zakończenie nic nie wnosi do sprawy, bo ona upada z trzech powodów zasadniczych:
1. Zbyt niskiej temperatury wody,
2. Braku możliwości odprowadzenia jej przez otwór TG-2, co mozliwe jest tylko teoretycznie,
3 Zasolenia wody, z której będzie wytrącać się sól zatykając wszystko co się tylko da.
W tej sytacji całą sprawę może uratować tylko wspomniany wielki przekręt.
700
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 10 października 2009
Nie, drodzy koledzy internauci, sprawa szybkosci wiercenia
i obecnej glebokosci TG-2 to naprawde trzeciorzedna wiadomosc, jakie to ma znaczenie....? Tu co innego jest istotne, otoz szykuje sie w Toruniu wielki przekret......
Wkrotce, w kilku wpisach, podam wiecej szczegolow.....
699
gość: Lejdis
Dodano: sobota, 10 października 2009
Panie Lewy Prosty potwierdzam wiadomość o odwiercie przeczytałam www.głosrydzyka wiele zawartych tam info było potwierdzonych w RM a także w prasie uważam że są to wiarygodne informacje.
698
gość: Rabbi.t
Dodano: sobota, 10 października 2009
Panie @Lewy Prosty
Na blogu tym są zwolennicy jak i przeciwnicy, ale prowadzi go Jacek Hołub dziennikarz Wyborczej. Czyżby sugerował Pan że on kłamie ? Podał na blogu, że 05.10 o g. 13.07 ukazał się ten komunikat w Radiu Maryja, i jest zamieszczona mp3, gdzie o. Rydzyk osobiście mówi o głębokości 1930 m. Raczej nie sądzę aby tu była jakaś celowa manipulacja ze strony autora bloga.
A jak Pan skomentuje to wcześniejsze doniesienie z Nie Naszego Dziennika z 23.09 o głębokości 1730 m ?
Czy to nie jest celowe żonglowanie wynikami prac ?
697
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 9 października 2009
www.glosrydzyka.blox.pl jest niewiarygodny, co do podawania wszelkich informacji na ten temat, bo jest on wbrew swojej nazwie, głosem jego przeciwników, a może nawet i wrogów. Stąd są różnice w podawanych wiadomościach, bo autor tego blogu i o. Tadeusz Rydzyk, to dwie całkiem inne osoby. W sprawie meritum sprawy, to otwór TG-2 powinien być juz na ukończeniu. Średnia wiercenia dziennie tego typu aparatem wynosi ok. 50 m. W szczegółach może być jednak różnie, bo są postoje na badania, rurowanie, zamykanie horyzontów wodnych, zmiana średnicy rur itp. Nie mniej TG-1. który wiercony jako pierwszy był trudniejszy, w tym samym czasie wiercenia (rozpoczęty o miesiąc wcześniej), czyli wtedy w połowie listopada osiągnął już obecnie planowaną głębokość dla TG-2 -2750 m. Być może, że jeszcze kilka dni trzeba poczekać na jego koniec. Wszystko jednak wskazuje na to, że ukrywa się złe wiadomości na ten temat, bo jak rok temu zapowiadał się sukces to trąbiono o nim bez ustanku i bez przerwy na wszystkie cztery strony świata.
696
gość: Rabbi.t
Dodano: piątek, 9 października 2009
Upsss, sorry.
Powinno być : wiad. o głębokości 1930 m podana została na www.glosrydzyka.blox.pl
695
gość: Rabbi.t
Dodano: piątek, 9 października 2009
Witam
Z zainteresowaniem czytałem Państwa rzeczową dyskusję o geotermii toruńskiej. Najpierw może odpowiem niejako w imieniu @Lejdis : Komunikat o osiągnięciu głebokości 1930 m pojawił się 5.10.09 w Radiu (za www.blogrydzyka.blox.pl). Natomiast jest ciekawsza sprawa. Otóż 13 dni wcześniej, 23.09.09 w Nie Naszym Dzienniku o. Rydzyk ogłosił że osiągnięto głębokość 1730 m Czyli wychodzi 200 m w ciągu 13 dni. A to daje średnią dzienną 15 m. Zabawiłem się i wyliczyłem że jeśli o. Rydzyk zaczął wiercić (jak mówił) 12.08.09, to 05.10.09 powienien być dopiero na głębokości 825 m. W związku z tym mam pytanie Czy przy takiej wiertnicy można przyjąć że dzienna głebokość wiercenia jest mniej więcej stała ?
A o geotermii jest w tej chwili względnie cicho, głośno zacznie się w drugiej połowie listopada, gdy media Rydzyka zaczną bombardować słuchaczy doniesieniami z frontu robót. A to z prostej przyczyny - należy przygotować słuchaczy do obwieszczenia w Toruniu (08.12.09 podczas obchodów rocznicy Radia), że wiercenia zakończyły się wielkim sukcesem. Wszystko po to aby słuchacze mieli motywację do dalszego łożenia pieniędzy na ten cel.
Pozdrawiam
694
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 9 października 2009
Z tą toruńską inspiracją to lekka przesada. Wiadomo, ze jak konia kują to i żaba pdstawia nogę. Ujawnienie afery korupcyjnej jest moim zdaniem wynikiem porachunków niemiecko- rosyjskich z ich anglossaskimi przeciwnikami. Proszę zauważyć, że znakomita część wybitnych osobistości rządowych pochodzi z Dolnego Śląska, gdzie jak wiadomo są najsilniejsze, wręcz historyczne tradycje Abwehry i dzisiejszego BND oraz sowieckiego GRU. Skompromitowanie tego układu zawdzięczmy oczywiście bardzo dyskretnej działalności takich instytucji, jak CIA. Tu wystarczy tylko zręcznie udostepnić materiały CBA i po sprawie. Tak tez sie stało. Nasi niemiecko - rosyjscy milusińscy musieli odejść, a jak Tusku nie będzie grzeczny, to i jego może spotkac coś w tym stylu. Toruń wspiera PiS to oczywiste, że czeka na pieniądze z rządowej kasy. Jest to jednak bardzo daleki i marginalny odprysk światowej polityki, w której ostatnio o władzę w Polsce toczy się walka między mocarzami tego świata. Panie Lejdis, gdzie Pan przeczytał te informacje o wierceniach w Toruniu? Codziennie uważnie przeglądam "Nasz Dziennik", a tam głuche milczenie.
693
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 8 października 2009
No i znowu komisjie sledcze.....strata czasu i pieniedzy, i tak niczego nie wyjasni.....Smiesza mnie wolania o ustawe lobby'ingowa, ci ludzie, niestety poslowie, nie wiedza, o czym mowia....Otoz nalezy jak najszybciej zainicjowac wprowadzenie JOW-ow, w tym temacie najlepszym ekspertem jest pan Jerzy Przystawa, ktorego nazwisko i dzialania sa dobrze znane, przynajmniej tu, w Kanadzie....
W takiej ordynacji, posel nie reprezentuje swojej partii tylko wyborcow i w imieniu tych swoich wyborcow moze zglaszac poprawki do kazdej ustawy....Poza tym na etapach wczesnych czytan, kazdy obywatel ma prawo przyjsc do parlamentu i zglosic sensowne uwagi.....Nawet o. Tadeusz Rydzyk moglby lobbowac w sejmie za swoimi dotacjami ( oczywiscie musialby wycofac wczesniej sprawe z sadu) lub
wlasciciele kasyn mogliby lobbowac za swoimi interesami....W obecnym, wybieranym proporcjonalnie parlamencie, taka antylobbingowa ustawa jest nie mozliwa....Poslowie nie wiedza, o czym mowia....Korupcji nie mozna wykorzenic za pomoca nakazow i zakazow, korupcje lobbingowa mozna tylko wykorzenic za pomoca....
wlasnie pozwolenia poslowi na lobbowanie i pozwolenia lobbystom na zabieranie glosu w sejmie, jesli motywacje lobbysty sa nieuczciwe, wyjdzie to od razu.....I nikt nie bedzie korumpowal polityka bo i po co, to samo bedzie mogl zrobic za darmo....Ale to mozna zrobic tylko w JOW-ach....
692
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 8 października 2009
Caly problem w projekcie torunskim polega na tym, ze tam nie bylo, nie ma i nie bedzie projektanta z prawdziwego zdarzenia.....Powolywanie sie na sw. pamieci prof. Sokolowskiego, ktory nie zyje od pieciu lat, jest wielka nieuczciwoscia, nietaktem .....Nigdy nie zabrala na ten temat glosu rodzina profesora.....A teraz odwiert : Otoz s-ka Jaslo...z.o.o. miala wpadke przy odwiercie w Stargardzie Szczecinskim, tam rury zaczely korodowac....
No i wytlumaczono o. Dyrektorowi, ze jedyna przeszkoda w celu utylizacji energii z wod geotermalnych jest wlasnie korozja czemu mozna zapobiec przez stosowanie drogich rur
fibreglass sprowadzanych z USA...Czyli zawazyla opinia wykonawcy, ktory wykonuje i zna sie na waskim odcinku projektu, czyli odwiercie....Cala reszta, czyli : temperatura, wydatek, zasolenie na powierzhni, dobor pomp i wymiennika ciepla i inne wymagania, zostaly zignorowane,
poniewaz kazdy inzynier-fachowiec musialby w tym przypadku powiedziec o. Dyrektorowi: " NIE ", a takich slow w Toruniu sie nie trawi.....Po finanse o. Dyrektor przyjezdza pod koniec tego miesiaca do Toronto, gdzie w postepie geometrycznym topnieje grupa jego zwolennikow....
Moze uzbiera na bilet lotniczy, moze mniej....
Sprawa sadowa nie mogla sie zakonczyc, bo sie nie rozpoczela.....O. Dyrektor to stary lis, chce upchnac PiS-owskich lizusow na stolki rzadowe i wyludzic dotacje....
Cala awantura na gorze jest przeciez inspirowana przez Torun.....
691
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 8 października 2009
Dowiercono się na głębokość 1930m oświadczył o.Rydzyk,w tej chwili są prowadzone prace tzw.rurowanie,po rurowaniu wkładamy rury z fiberglasu następnie po ich włożeniu nastąpi dalsze wiercenie.Mamy ogromne problemy finansowe skarży się o.Rydzyk nawołując do wiernych o wsparcie finansowe,z żalem stwierdza że odmówiono dotacji.
No,no a jeszcze nie tak dawno podobno fundacja była niezależna finansowo i mieli dać sobie radę i bez dotacji..
A swoją drogą...jak zakończyła się sprawa sądowa coś brak jakichkolwiek wiadomości.
690
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 6 października 2009
Odnośnie strat Skarbu Państwa, to nie dodaje się, że są to straty wirtualne, czyli takie które mogłyby być, gdyby wprowadzono proponowane zapisy podatkowe. Straty, które nie wystąpiły faktycznie nie mogą byc dowodem w żadnej sprawie. Korupcja o której wspominałem polega na kryminalnych rozmowach z właścicielami kasyn gry, którzy w sposób bezceremonialny nalegali na polityków w sprawie odpowiednich działań legislacyjnych. To tez z punktu formalnego i prawa karnego nie może byc karalne, bo to były tylko rozmowy o tym co miało nastąpić, lecz jeszcze nie nastąpiło. Bardziej chodzi tu o skandal polityczny polegający na tym, ze najwazniejsi politycy państwa konsultują się na poziomie kryminalnego żargonu z podejrzanymi osobami, co nie powinno miec miejsca. Krótko mówiąc sprawa jest bardziej obyczajowa niż faktycznego przestępstwa wzgledem prawa. Obyczaje to nasi milusińscy mają niezwykle oryginalne, stąd zskoczenie opinii publicznej. I na tym polega cały ten skandal.
689
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 6 października 2009
Wiadomo, ze górnictwo polskie, a szczególnie podziemne węgla kamiennego przezarte jest korupcją. Z dostepnych materiałów wynika np., ze osoby które nadzorowały i ustalały warunki pracy na feralnym chodniku w Halembie, po wypadku prowadziły dochodzenia i staneły na czele komisji majacej wyjaśnic kto był za to odpowiedzialny. Oczywiscie wszystko za peniadze. Nikt z tych osób nie został pociagniety do odpowiedzialnosci, a byc moze, ze ten sam mechanizm dochodzenia zastosowano i tutatj. Nic więc dziwnego, ze są to sprzeczne ustalenia, wyjasnienia itp., bo jak sie kryje własne siedzenie to tak trzeba mącić soprawę, aby nikt z tego nic nie mógł zrozumiec. I o to tu chodzi. Górnictwu potrzeba radykalnych zmian. Tylko prywatyzacja moze je wprowadzic, bo wtedy własciciel nie będzie wchodził w żadne układy, bo w yniku ewentualnego wypadku moze sie to dla niego skończyc dozywociem, a la obecnej komisji, co najwyzej nowym zleceniem na opracowanie przyczyn kolejnej katastrofy. W tej sytuacji panuje całkowita bezkarność w tej branzy.
688
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 6 października 2009
Moze ktos mi wytlumaczy, jak obliczono straty skarbu panstwa na 500 mld zl w aferze hazardowej ? Biznes hazardowy jest taki sam, jak kazdy inny biznes, nalezy zainwestowac w automaty, oprogramowanie, serwis techniczny, oplacic sowicie lokale instalacji maszyn, oplacic obsluge....O ile wiem, w hotelu Mariott w Warszawie sa takie maszyny, duzo gosci zatrzymuje sie w hotelu, by wlasnie pograc....Jest praca dla sprzataczek, kelnerow, kucharzy, obslugi....Kto da tym ludziom robote, jesli hazard nie bedzie zarabial...? A czy korporacje zajmujace sie hazardem placa podatek korporacyjny, VAT a ich wlasciciele PIT ? Czy jest to innymi slowy biznes legalny ? Jesli tak, to jego wlasciciele maja prawo lobbowac za korzystnymi ustawami tak jak o. Dyrektor lobbuje za funduszami dla swojej geotermii....Jesli ministrowie uzyskali przez to korzysci personalne, powinni odejsc, ale to nie ma nic wspolnego z lobby'ngiem, ktory wszedzie na swiecie jest legalny....Tu nalezy szybko zainicjiwac zmiane ordynacji wyborczej na JOW-y, innego wyjscia nie ma....
687
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 6 października 2009
Zakończyło się drugie posiedzenie 20-osobowej komisji eksperckiej powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego (WUG). Kolejne - na początku listopada. Przyczyny katastrofy nie są do końca ustalone, ale sporo udało się już wyjaśnić.

– Wiemy, że był to zapłon i wybuch metanu, wykluczyliśmy wybuch pyłu węglowego – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Król, rzecznik WUG. – Potwierdzono również nieprawidłowości przy likwidacji chodników przyścianowych, choć nie ma pewności, że to tam gromadził się metan. Wiemy też na pewno, że w rejonie ściany pracowało zbyt wiele osób – wylicza. Komisja nie wie jednak, o ile liczba ta została przekroczona. Pewne jest jeszcze jedno: ostatecznie wykluczono fałszowanie odczytów metanomierzy, a takie hipotezy pojawiały się tuż po tragedii.
.........................................................

Rozwadnianie, zaciemnianie, nmowienie o mowieniu....

Przeciez 11 gornikow zginelo od uduszenia pylem weglowym i zatruciu tlenkiem wegla....Ten trujacy i zabojczy gaz powstaje przy niecalkowitym spalaniu weglowodorow nasyconych, a metan w tragicznym wyrobisku tlil sie 3 dni przed katastrofa.....Reszta gornikow zginela od oparzen, ale juz na powierzchni, w szpitalach....Na jakiej podstawie "experci" wykluczaja explozje pylu....? To co, pyl mial grzecznie lezec i nie unosic sie...? Explozja pylu jest duzo grozniejsza od explozji metanu i tak sie stalo w Slasku-Wujek....
686
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 5 października 2009
Wszystko wskazuje na to, że afera korupcyjna była faktem, niezależnie od wszystkich mniej, czy bardziej uzasadnionych koncepcji obniżania podatków. O zaistniałej korupcji mówi przestępczy żargon prowadzony z bossami gier hazardowych. Po co szanujący sie poseł, minister, szef najważniejszego klubu politycznego miałby uprawiać tego rodzaju pogaduszki na poziomie kryminalnych mentów. Sam fakt utrzymywania towarzyskich kontaktów z takim środowiskiem nie jest zabroniony, ani tez nie jest karalny, lecz jest kompromitujący. Tacy ludzie nie mogą wpływać na kształt ustaw państwowych niezależnie od tego, czy ich intencje idą w złym, czy w dobrym kierunku. Tu przypomina się afera geotermalna, oczywiście na dużo wyższym poziomie konwersacji, lecz z podobnymi celami, za wszelką cenę zrobić karierę, oszukać, wmówić i jeszcze wziąć za to kasę. Ci właściciele kasyn nie wiele się różnią, co do skutków swoich działań od wspomnianych dwóch profesorów geotermalnych. To też jest kompromitujące dla środowisk reprezentujących Toruń.
685
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 5 października 2009
Takim lobbysta forsujacym ustawe w Kongresie USA byla m.in. Polska i organizacje polonijne....Prezydent Clinton, forsujac odpowiednia ustawe, ktora zezwalala Polsce, Czechom i Wegrom wstapienie do NATO, obiecywal wielu gubernatorom cuda, by tylko kongresmeni i senatorowie z tych miast poparli ustawe....Pamietam przypadek, jak Clinton obiecal jakiemus gubernatorowi, w zamian za poparcie tego stanu, duzo pieniedzy z kasy federalnej na most w stolicy tego stanu, dziennikarze wylapali, ze w miescie tym nie ma zadnej rzeki.....
684
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 5 października 2009
Co ma afera hazardowa wspolnego z torunska geotermia ? Bardzo duzo, by przypomniec slowa prof. Szyszko wykrzykniete w styczniu tego roku, na spotrkaniu zorganizowanym przez Radio Maryja : "Ten rzad nie utrzyma sie dluzej jak pol roku, stanowiska czekaja!" Oczywiscie na tych, co sypna dotacjami rzadowymi na bezsensowne odwierty torunskie....I to jest czysta, udowodniona korupcja, ktora powinna sie zajmowac ABW.....
Teraz....czy ministrowie premiera Tuska wzieli kase od wlascicieli kasyn za promowanie korzystnej dla nich ustawy...Jesli tak, powinni odejsc....Jesli nie, to nie ma w tym nic zlego....W systemie jednomandatowym posel nie tylko moze, ale ma obowiazek promowania takiej legislacji, ktora jest korzystna dla wyborcow w jego okregu.... ( Np. 3/4 mieszkancow Las Vegas zyje z hazardu, hotele, restauracje, wynajecie samochodu sa najtanszymi uslugami na swiecie , jednoczesnie zapewniajac prace setkom tysiecy ludzi...) Podwyzszanie podatkow wcale nie musi prowadzic do zasilania budzetu.....Moze byc tak, ze wlasciciele kasyn, po wprowadzeniu wyzszych podatkow i oplat , beda musieli zlikwidowac czesc biznesu, wiecej ludzi bedzie bezrobotnych i budzet straci poprzez wyplaty zasilkow....Taka polityke prowadzil Ronald Reagan, poprzez zmniejszanie podatkow postawil gospodarke USA , a potem swiatowa, na nogi....Ja na miejscu premiera Tuska zainicjowalbym zmiane ordynacji wyborczej na jednomandatowa, przezydent chce zdecydowanej akcji, prosze bardzo....Wtedy kazdy posel bedzie mogl legalnie, w interesie wyborcow w swoim okregu, lobbowac taka lub inna ustawe, w swietle jupiterow....PO wygra kazde wybory w ordynacji jednomandatowej, bo posiada tkzw. human resources, inne partie wypadaja tutaj slabo...Oczywiscie taka jednomandatowa ordynacja uderzy w partie wodzowska jaka jest PiS, ale....panie prezydencie, sam Pan chcial legislacji, by zapobiec podobnym sprawom, jak afera hazardowa, wiec prosze bardzo....
683
gość: Lwey Prosty
Dodano: piątek, 2 października 2009
Może tej soli będzie trochę więcej niż na posolenie jajka, ale na jaja starczy. To w ogóle są jedne wielkie jaja. Tak, to się na tym wychodzi, jak się uprawia politykę bezmyślnych, upartych i zarozumiałych nieuków, to takie sa tego skutki. Tym bardziej kompromituje to toruńskie środowisko, że nie umiało odróżnić elementarnej wiedzy na ten temat od chochsztaplerskich dywagacji profesorów od całkiem czego innego. To nie tylko dotkliwa porażka finansowa, ale tez prestiżowa, polityczna i medialna.
682
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 2 października 2009
Poradzimy sobie bez "patriotycznych" mediow z Torunia, na szczescie jest internet...
Oczywiscie " Nasz Dziennik" zadnych fachowych i niezaleznych publikacji w sprawie wypadku na Slasku nie drukuje, bo i po co? Narazac sie mafii weglowej....? Domagac sie
zwiekszenia nakladow na bezpieczenstwo w kopalniach....? Nie, "patriotyczny" oboz torunski tego nie zrobi, no bo jak ? Oni sami uwiklali sie w bensensowna geotermie, sami potrzebuja panstwowej kasy, by wyjsc z tego goowna....Jak ktos slusznie zauwazyl, projekt torunski to budowa kopalni soli, po to, by posolic jajko.....
681
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 2 października 2009
Jest to bardzo przykre, o czym pisze atech Ontario, gdyż okazuje się, ze ci, co na ogół najgłośniej walczą z komunistyczną tradycją, sami ją twórczo rozwijają, pod utopijnymi, abstrakcyjnymi hasłami takimi właśnie jak geotermia, na której być może, ze kilka tysięcy ludzi w Polsce trochę się zna, więc każda bajka, byle by głosno i z hukiem nadana we własnej gazecie, radiu i telewizji, jest przyjmowana z nabożeństwem Boskiego Objawienia. W tym wypadku trzeba przypomnieć pierwszych ojców Koscioła, którzy twierdzili, że diabeł ma niezwykłe możliwości przekonywania ludzi, że jest reprezentantem Najwyższego. Potem, kiedy okazuje się, ze jest dokładnie odwrotnie i kiedy miliony oraz miliardy poszły już w błoto, na ratowanie oczywistych strat jest już za późno, a on się z tego tylko cieszy. Ot i cała teologia geotermalnego przedsięwzięcia w Toruniu.
680
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 1 października 2009
Co to bedzie....Nic nie bedzie, sprawa pojdzie pod dywan....Czego mozna sie spodziewac po ludziach, ktorzy , zeby sie zabawic , pojesc, popic i popedofilic, wlasne matki i corki zmuszaja do bankructwa i prostytucji ? Problem z Romanem Polanskim ? Jaki ?
To Polska powinna wystapic o jego extradycje, bo to w Polsce jest najwyzszy wymiar kary za przestepstwo, jakiego dopuscil sie rezyser w 1977.... Jaka to surowa kara : Ano przeniesienie na inna parafie.....
679
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 1 października 2009
cd. Ciszę w sprawie toruńskiej geotermii można skomentować parafrazując naszego wieszcza narodowego słowami z "Dziadów" - "Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie..."
678
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 1 października 2009
Ciszę w sprawie toruńskiej geotermii mozna skomentować parafrazują naszego wieszca na
677
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 30 września 2009
Ta niezależność mediów w znacznej mierze jest pozorna. Istniejąca w nich krytyka władz jest też sterowana. Tak np. każde głupstwo i idiotyzm PiS są olbo przemilczane, albo chwalone pod niebiosa. Toruń nie ma innego wyjścia, jak trzymanie się jedynej realnej alternatywy dojścia do władzy PiS, który pokryje z państwowych funduszów wszystkie wydatki geotermalne liczone już w dziesiątkach milionów złotych. Poniewż w wielu sprawach PiS niczym nie różni się od PO, może poza pustą retoryką, to trwa w tej sprawie zamieszanie, w którym uczestniczą wszystkie opozycyjne media w jakiś sposób też uwieszone u rządowej lub opozycyjno - rządowej (na przyszłość) klamki. Zaczarowane koło pozornej demokracji, wolności itp. zamyka się. Odnoszę wrażenie, że jest to doskonalsza forma istniejącej demokracji socjalistycznej z czasów PRL. Podam przykład odmowy wszystkich tzw. niezależnych mediów zrelacjonowania zjazdu niemieckiej mniejszości we Wrocłwaiu w dawnej Hali Ludowej obecnie w Hali Stulecia, czyli Jarhunderthalle (12.09.br.) gdzie pod patronatem min. Schetyny wrocławianie wraz z Niemcami odśpiewali znaną niemiecką pieśń biesiadną, a jednocześnie ulubioną przez Waffen SS i Werhmacht:"Heili, heilu, heila..." I tu koło wzajemnych zależnoiści zamyka się po raz drugi.
676
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 29 września 2009
No dobrze Panie Lewy Prosty, ale przeciez mamy niezalezne, prawdziwie polskie media, jak Radio Maryja, Nasz Dziennik, Telewizje Trwam, o.Dyrektor zna sprawe, bo w przerwach w pisaniu pracy doktorskiej uwaznie czyta te witryne, na co i Pan i ja, mamy bezposrednie i niezbite dowody.....Gdzie jest problem wypromowania wlasnie w tych mediach, idei zainstalowania wentylacji ruchomej w kopalniach.....Moze, w interesie zdrowia i zycia slaskich gornikow, nalezaloby zagrac w jednej druzynie i razem strzelac gole do mafijno-ubeckiej bramki....?
675
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 29 września 2009
Jak się okazje sprawy najprostsze są najtrudniejsze do pojęcia przez decydentów, polityków, wysokich i niskich urzędników itp. Ano dzieje sie tak Panie atech Ontario dlatego, że wszyscy przywykli do takiego, a nie innego sposobu postepowania, tłumaczenia i reagowania na tego rodzaju tragedie. Tu winna jest mityczna "przyroda", która jak wiadomo w żaden sensowny sposób ukarac sie nie da. Tu im wyższy urzednik tym jego racja bardziej "przekonująca", kto jej nie rozumie to juz jest za bramą kopalni. W teorii demokracja, szacunek, troska, a w rzeczywistości ślepy terror, totalitarna polityka podporzadkowania sobie wszystkiego i wszystkich. Jednym z elementów tej dyktatury jest opanowanie mediów, które równiez służą tej postsalinowsko ubeckiej mafii węglowej,sądów, prokuratur,policji itp. którymi dyryguje siedem urzędów bezpieczeństwa państwa z dawnymi nawykami i zwyczajami rozprawiania sie z opornymi i upartymi trzymaczami sie takich dyrdymałów, jak wiedza, prawda, rzetelność. To wszystko wyznacza ta mafia. Mówienie do niej sensownym językiem, tak jak to robimy w tym miejscu, to przysłowiowe rzucanie grochem o ścianę.
674
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 28 września 2009
Zabieraja glos tkzw. "autorytety" w sprawie tragedii w " Slasku-Wujku"...Udowadnaja nam, ze wysokie zagrozenie metanowe, ze nic nie mozna bylo zrobic.....Idac tym sladem rozumowania, to wiele np. lakierni czesci samochodowych powinno wylatywac w powietrze, bo tam stezenie srodkow latwopalnych jest wieksze niz 8%, a malarze musza zakladac maski....Jakos szybko przestalo mowic sie o wstepnej autopsji i jej wynikach, a mianowicie, ze wiekszosc gornikow w "Slasku_Wujku" zginela od uduszenia pylem weglowym....Poza tym metan nie moze sie najpierw zapalic a potem wybuchnac, metan albo sie pali albo wybucha od razu....Oczywiscie oficjalnie
nie mozna powiedziec, ze to byla explozja pylu weglowego, bo tu blad ludzki jest ewidentny ( slaba lub (i) niewlasciwa wentylacja, brak lub niewlasciwe zraszanie....). Jesli zrzuca sie wine na metan, to pod ten metan mozna podpisac wszystko, a ze nieprzewidywalne, wysokie ryzyko i tym podobne nonsensy....A tunele, schrony przeciwatomowe, stacje i linie metra, podziemne shoppingi na plazach, studzienki kanalizacyjne , podziemne czesci zakladow produkcji wody i oczyszczalni sciekow.... przeciez toto wszystko powinno wylatywac w powietrze, no bo metan..... Nie mowiac o dziesiatkach tysiecy kopaln wegla kamiennego na calym swiecie, a slyszymy glownie o explozjach w Chinach i na Ukrainie, dlaczego...? Dzisiaj p. Kazimierz Kutz ostrzega wladze przed niezadowoleniem Slazakow, ktore moze przybrac niebezpieczny i nieprzewidywalny obrot a tkzw. czynniki mysla o swoich premiach i odprawach....tylko....
673
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 27 września 2009
Proste pomysły sa bardzo trudne do przeprowadzenia, bo nikt na nich nie zarabia. Kiedy pracowałem w KGHM na początku lat 90 - tych proponowałem wymienić wszędzie, gdzie to mozliwe rury stalowe, które korozja zżerała i co dwa lata trzeba je było wymieniać, na plastikowe, co spotkało się z powszechnym oporem. Po prostu huty produkujące te rury miały swoich ludzi w KGHM, którzy nie mogli dopuścić do utraty przez nie tak intrantnego rynku zbytu. Teraz wprowadza sie te rury bo firmy produkujace je z tworzyw sztucznych po prostu przebiły finansowo prowizje płacone dostawcom z KGHM. Tu decyduje nie sens, bezpieczeństwo i koszta, ale kasa płacona decydentom do kieszeni. Oczywiściem ze nie ma to nic wspólnego z tak powszechnie potępianą korupcją w tej branży. Ot są za to interesy, których nijak nie można przeskoczyć, bo opieraja sie na tzw piramidzie finasowej funkcjonujacej od góry, aż do samego dołu. Stąd i bardzo racjonalny, ciekawy i tani pomysł atech Ontario spotka prawdopodbnie ten sam los, co wszystkie inne, kiedy decydeci nie sa zainteresowani nim finansowo. Czyli do kosza, aśmierć bedzie zbierac na Sląsku coraz obfitsze żniwo.
672
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 27 września 2009
Nigdy nie proponuje drogich i nieracjonalnych rozwiazan technicznych a efektywne i skuteczne....Kopalnia to miejsce pracy dla dziesiatkow tysiecy ludzi, zrodlo utrzymania setek tysiecy Polakow....To nie metan wybuchl w "Wujku-Slasku" ten gaz sie tylko zapalil a wybuchl pyl weglowy.....Metody zmniejszania stezenia pylu weglowego w KHW a przypuszczam, ze i na calym Slasku sa z czasow Mieszka I i Boleslawa Chrobrego, tam po prostu zrasza sie chodnik woda i mikroskopijne czastki pylu, koagulujac z ciecza, grawitacyjnie opadaja.... Prawdopodobnie sami gornicy zamkneli zawor wodny bo praca pod ziemia w ukropie musi byc nie do zniesienia...Moja propozycja wentylacji ruchomej nie jest ani czyms nowym, ani drogim, przeciwnie, to bardzo tanie i prymitywne rozwiazanie, a wskutek obnizenia wilgotnosci w chodniku przyniesie holdingom zyski w efektywnosci pracy....Wentylacja ruchoma istnieje np. w Operze Wroclawskiej, gdzie , wraz z platforma orkiestry zmieniaja takze poziom wyloty klimatyzacji i to dzieki nie jakims gigantycznym pieniadzom, tylko mozgom naukowcow tamtejszej Politechniki...Podobne rozwiazanie trzeba zastosowac w kopalniach, chodzi o flexible air extractor, potocznie zwany sloniem ( elephant ), ze wzgledu na podobienstwo do sloniowej traby....Te prymitywne i tanie urzadzenia nalezy podlaczyc do wysoko-cisnieniowych kanalow wentylacji wyciagowej, postawic jednego czlowieka z takim sloniem jak najblizej noza z lewej strony kombajnu, drugiego z drugim sloniem z prawej strony noza kombajnu i wyrzucamy grozny pyl a takze metan z samego zrodla powstawania badz przenikania - na zewnatrz kopalni.....To mozna porownac do pracy odkurzacza, ktory jest przeciez zwyklym wentylatorem recyrkulacji powietrza....Czy Panstwo, podczas np. cyklinowania podlogi, zawiesicie pracujacy odkurzacz na suficie....Jesli tak, to spowoduje to zbedne zawirowania pylu drzewnego ktory, dochodzac do pewnego stezenia przy byle iskrze spowoduje explozje...Nie, zasada jest taka, ze sama maszyna do cyklinowania posiada recyrkulacyjny wyciag, czyli to jest ten sasiadujacy z bebnem slon, ktory od razu filtruje pyl....Czyli zastosowanie sloni w kopalniach jest szalanie proste, tanie, funkcjonalne, radykalnie poprawia bezpieczenstwo w chodniku i poprzez obnizenie wilgotnosci ( Relative Humidity % ) przynosi posrednie , pokazne zyski finansowe.....Sa natomiast dwie wady tego pomyslu....

1. Pomysl nic nie kosztuje, tu nie mozna dostac milionow zl ani od Rzadu ani od Unii, a wiec Rady Nadzorcze nie moga wyplacic sobie extra premii, a jak tak, te Rady Nadzorcze nie beda sobie tym doopy zawracac...

2. Autorem pomyslu jest niezalezny inzynier a nie o. Tadeusz Rydzyk z Torunia, a do takiego zarozumialstwa, bezczelnosci i swietokradztwa dopuscic nie mozna....Jesli inteligencja techniczna odnosi sukcesy, a na dodatek, o zgrozo, sa one naglasniane, to automarycznie spadaja notowania ksiezy - biznesmenow, a to juz jest walka z Koscolem....Reszte znamy....
671
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 26 września 2009
Trudno wziąć do serca artykuł, który z jednej strony podaje wiadomości z przed pół roku, a z drugiej strony na temat wierconego aktualnie otworu TG-2 jest głucha cisza. Sądzę jednak, że ta cisza jest przed przysłowiową burzą. Otwór TG-2 rozpoczęto wiercić w pierwszych dniach sierpnia br. Postęp wiercenia oceniany jest dla tego typu aparatury przeciętnie na 50 m na dobę. Będąc przy końcu września byłoby to juz planowane 2750 m. Coś musi się jednak dziać nie zabardzo pozytywnego w tej sprawie, kiedy tak skłonni do chwalenia się byle czym torunianie, milczą jednak jak zaklęci.
670
gość: ab55
Dodano: sobota, 26 września 2009
Panowie a nie sądzicie że znowu należy wrócić do wstępu artykułu Pana Adama przeczytać i wziąść go do serca
669
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 25 września 2009
W Polsce nie ma niezależnych fachowców, z których mogłby skorzystać prokurator. On na tych sprawach zna się jak pies na gwiazdach. W sprawie fachowców zasięga opinii, no własnie czyjej, a no najpewniej instytucji najbardziej uznawanej za niezależną, a więc Wyższego Urzędu Górniczego i koło się zamyka. Instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo górników, jako zainteresowana w najlepszym dla siebie samej wynikiem tego rodzaju ekspertyz wskaże na pewno takich ekspertów, którzy jej nigdy żadnej "krzywdy" nie uczynią. Po drugie inni fachowcy nie są dopuszczani do szczegółowych informacji, stąd nie mogą wyrażać w sposób kompetentny swojego zdania. Cała sprawa sprowadza się nomen omen do Torunia. Proszę zauważyć, że technika ukrywania prawdy, jej przeinaczania i komentowania została doprowadzona do perfekcji w systemie stalinowskiego NKWD. Tę doskonałość zaczęli wszyscy naśladować czynnie, potępiając ją jednak werbalnie. Proszę zauważyć, ze my jako zawodowi fachowcy, co możemy konkretnego i ścisłego powiedzieć o wierceniach w Toruniu, kiedy wszystkie szczegóły tego jawnego przedsięwzięcia sa ściśle tajne. Tak jest również w polskim górnictwie. Wszystkie pomysły, które Pan proponuje to dalsze koszta, a polski węgiel i tak należy do najdroższych na świecie. W ten spoób być może, że będzie on wydobywany bezoiecznie, ale ze względu na cenę nikt go nie kupi, czyli że cała jego eksploatacją będzie nikomu nie potrzebna. Dziś w TVP 1 w Dzienniku Wieczornym wypowiadał się sensownie wiceminister środowiska dr Jacek Jezierski proponująć stały monitoring wyrobisk górniczych, taki jaki jest np. na drogach w miejscach krytycznych, na skrzyżowaniach, w bankach itp. Chodzi o to, aby rejestrować oszustwa, o których mówi się powszechnie, ale nie ma na to dowodów. Tak byłaby to taka górnicza "czarna skrzynka" jak w samolotach. Kopalnia może się ubezpieczyć od czego tylko zapragnie, tylko koszt ubezpieczenia tak podnosi cenę węgla itd. ze skutkiem patrz jak wyżej.
668
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 24 września 2009
Oczywiscie w wentylacji wyciagowej panuje negatywne cisnienie, jest to wiec -2" ( -500 Pa ).
667
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 24 września 2009
Panie Lewy Prosty, czy kopalnia moze sie ubezpieczyc na wypadek przerw w produkcji spowodowanych np. zwiekszonym stezeniem metanu ? Inne rozwiazanie to zwiekszenie obrotow wentylatorow do maksymalnie dopuszczalnych obrotow, moze to wiazac sie z wymiana silnikow na wieksze, ale chyba by sie oplacalo.....Mozna takze stosowac przedluzone, ruchome kanaly wentylacyjne ( wyciag i nawiew swiezego powietrza.....) Rozumiem, ze zraszanie woda wyrobiska powoduje niezmiernie trudne warunki w chodniku z powodu duzej wilgotnosci, a takze wysokiej temperatury....Takie portable ( ruchome ramie) kanalu wentylacji wyciagowej skierowane bezposrednio na zrodlo powstawania pylow zredukowaloby radykalnie poziom tych pylow....Takie ruchome ramiona wentylacji wyciagowej stosuje sie m.in. na stolach spawalniczych, one sa podlaczane do glownego kanaly wyciagowego, gdzie jest ok. 2" ( 500 pascal) cisnienia statycznego, to daje predkosc powietrza z 15 centymetrowych otworow ok. ponad 10 m/s, oblozenie taka pajeczyna zrodla pylow stworzyloby komfort wyrobiska, jesli moge uzyc takiego okreslenia.... Wracajac do wypadku,a w zasadzie katastrofy, to serwis wentylatorow, filtry powinny byc zmieniane dosc czesto, manometr polaczony z automatyka powinien sygnalizowac przekroczenie oporow dopuszczalnych, paski klinowe okresowo sprawdzane i wymieniane, by zapobiec "slizganiu' walu wentylatora, mysle, ze na takim tanim serwisie na Slasku nie robi sie oszczednosci....Nie rozumiem, dlaczego prokurator nie nakazal niezaleznym fachowcom natychmiastowej inpekcji urzadzen wentylacyjnych, w tym stan filtrow i naciag paskow klinowych .....?
666
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 24 września 2009
Wszystko wskazuje na to, że żadne głowy nie polecą. Tak, jak to przewidywałem mówi się o niemożliwym do przewidzenia wypływie metanu (co to znaczy niemozliwy? to znaczy niekompetentni zawodowo fachowcy), braku dotąd tego rodzaju oznak itp. itd. Z tego co obserwuję w mediach, to na Śląsku przyjęto zasadę, że wszyscy są świetni, tylko metan jest wstrętny i najlepiej by ten gaz jakoś ukarać, bo to on spowodował wybuch. Sprawa ratowników tez nie jest do końca wyjasniona, bo nie wiadomo, czy byli to ratownicy zawodowi, którzy stale są w pogotowiu (oczywiście na zmianę), czy zatrudnieni górnicy mający uprawnienia ratowników i z tego tytułu powoływni do różnych akcji. Im głosniej premier i wicepremier domagają się głów tym większy jest przeciwko temu opór śląskiej kadry górniczej, która jeszcze od czasów Gierka tworzy tu zwarty i jednolity klan a może i nawet mafię. Pani rzecznik jest jej młodszym przedstawicielem.
665
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 24 września 2009
Może nie tyle..co skradziono ale po prostu będąc pod wpływem alkoholu( 3 promile) to sporo..najzwyczajniej w świecie..zgubiła...Korupcja,pijaństwo,brak kompetencji i rozsądnych decyzji...oto tacy ludzie zajmują w naszym kraju wysokie stanowiska..ciekawe czy polecą za śmierć 17 górników czyjeś głowy??odpowiedzialne za tą tragedię.
664
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 24 września 2009
Oj, to niedobrze, wyglada na to ze caly WUG potrzebuje gruntownej reformy w tym wymiany ludzi....Wsrod zmarlych gornikow bylo pieciu kopalnianych ratownikow, a wiec, zgodnie z naszymi obliczeniami problem zaczal sie wczesniej i mozna bylo uniknac tragedii zarzadzajac natychmiastowa ewakuacje....Wyglada na to, ze nie tylko falszowano odczyty czujnikow stezenia metanu ale celowo ograniczano wodne zraszanie, bo zapalil sie metan ale eksplozja nastapila wskutek wybuchu pylu , ktorego ponadnormatywne stezenie jest grozniejsze od metanu....
663
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 24 września 2009
Z tą "bohaterką" to chyba żarty. Tam sie pije non stop. Ona była na tyle pewna siebie, że nikt nie odważy się podać tego do publicznej wiadomości, że mając 3 promile we krwi sama zgłosiła się na policję, zgłaszając kradzież służbowej komórki i laptopa.
662
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 24 września 2009
A dzieje sie niedobrze.... Wyjdzmy od poczatkowego komunikatu WUG : ".....gornicy mogli wpasc w metanowa pulapke...." Do jasnej koorwy, co to znaczy ???!!!! Ze tysiace innych polskich gornikow w kazdej chwili moze wpasc w " metanowa pulapke ", a ich zony zamiast obiadu, maja szykowac worki na zwloki ? Przeciez obecnosc metanu
w wyrobisku to normalna rzecz, zadaniem wentylacji jest utrzymac jego niskie, niezagrazajace zyciu i zdrowiu gornikow, stezenie ! To co, tam byla jakas powietrzna sluza, ktora gwaltownie uwolnila metan i to pod duzym cisnieniem ? Pani Ewa Tomaszewska jest bohaterka, ladnie skoorwiele ja zalatwili.....
661
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 23 września 2009
O tym co się dzieje w górnictwie, najlepiej świadczy dzisiaj podana wiadomość, że Pani Ewa Tomaszewska- rzecznik prasowy Wyższgo Urzędu Górniczego odpowiedzialnego za bezpieczeństwo pracy w polskim górnictwie utraciła stanowisko, gdyż wykonując czynności służbowe była pod wpływem alkoholu, o czym zawiadomiła prezesa tej instytucji policja, która ją przesłuchiwała w związku z napadem jaki na nią został dokonany wczoraj wieczorem.
660
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 22 września 2009
Dziś wreszcie padła sensowna propozycja ze strony b. wiceministra gospodarki odpowiedzialnego za górnictwo Jerzego Markowskiego ze Śląska aby WUG wyłączyć z ministerstwa gospodarki, bo tam ma on najsłabszą pozycję i podporządkować go bezpośrednio premierowi, co byłoby najlepszym rozwiązaniem dającym pełną niezależnośc i skutecznośc działania lub ministerstwu spraw wewnętrznych i administarcji, które jako policyjne też by odpowiadało charakterowi prowadzonych kontroli przez WUG. A tak jest on podporządkowany wiceministrowi środowiska, który o jego pracy ma wyobrażenie raczej zielone.
659
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 22 września 2009
Dodam jeszcze, ze w kazdym wyrobisku jest wentylacja wyciagowa i nawiew swiezego powietrza, co daje neutralne lub zblizone do neutralnych tkzw. pressure pattern, czyli po polsku cisnienie obiektu wzgledem nastepnego pomieszczenia i wzgledem powierzchni....Ta neutralnosc cisnienia stwarza jeszcze trudniejsze warunki do gwaltownego skoku stezenia metanu.....Oczywiscie te uwagi to extrapolacja moich badan i testow w obiektach na powierzchni, miedzy innymi mam duze doswiadczenie w tkzw. SMOKE TEST, to jest wpuszczanie nietoxycznych dymow do systemow HVAC, by obserwowac wlasnie dyfuzje powietrza, taka calkowita dyfuzja w roznej wielkosci kubaturach i roznym cisnieniu statycznym zrodla dyfundujacego, nigdy nie trwa krocej, niz 1 minute... Zastrzegam sie , ze nie pracowalem w kopalni i dobrze by bylo, gdyby wypowiedzieli sie rowniez NIEZALEZNI fachowcy od gornictwa....
658
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 22 września 2009
W poniedziałek Wyższy Urząd Górniczy podał pierwsze hipotezy przyczyn katastrofy. Zdaniem specjalistów górnicy mogli wpaść w tzw. metanową pułapkę. To nasilające się ostatnio w górnictwie zjawisko, gdy do chodnika dosłownie w jednej sekundzie przedostają się ogromne ilości metanu. Hipotezę potwierdzają odczyty czujników metanu, które znajdowały się w chodniku, w którym doszło do wybuchu. Tuż przed katastrofą wskazywały bezpieczne (poniżej 2 proc.) stężenie metanu i nagle poziom wzrósł do ponad 8 proc. Wtedy prawdopodobnie doszło do eksplozji.
..........................................................I dalej:
..........................................................

Media wciąż podają sensacyjne informacje w sprawie katastrofy. Według Radia RMF praca prokuratorów, którzy przyjechali w piątek na kopalnię, aby zabezpieczyć odczyty z czujników metanu, miała być sabotowana. Ktoś miał pod ziemią odkręcić jeden z czujników. RMF FM podawał, że policja zatrzymała sprawcę - górnika, który twierdzi że działał na zlecenie Wyższego Urzędu Górniczego. Radio podało, że te informacje potwierdziła Edyta Tomaszewska, rzeczniczka WUG. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Tomaszewska zaprzeczyła, jakoby w ogóle z RMF FM rozmawiała. Z kolei TVN 24 informował, że ma dowody na fałszowanie odczytów z czujników. WUG wykazał jednak, że nie dość, że chodziło o inną kopalnię, to jeszcze kontrola nie wykazała wówczas żadnego fałszowania.
..........................................................
Komentarz z Ontario:
Nawet, gdyby przyjac wstepna wersje WUG o metanowej pulapce to moje watpliwosci budzi sprawa lokalizacji sensorow ( czujnilow ), ile ich bylo i jak byly rozmieszczone w miejscu tragedii ? Metan jest takze plynem i podlega prawom Mechaniki Plynow, stezenie metanu nie moglo "skoczyc" z pozizej 2% do 8% "nagle" , musialo byc 2.1%, 2.5%, 3%, 3.5%, 4%...az do 8%, nigdy nie uwierze, ze to skoczylo w przeciagu jednej sekundy! Mechanika Plynow zna pojecie Gradacji, sa to skomplikowane rownania rozniczkowe za pomoca ktorych taka dyfuzje mozna obliczyc....Innymi slowy przy stezeniu metanu 2.1% powinien wlaczyc sie alarm i syreny, nakaz calkowitego wylaczenia sprzetu mechanicznego i nakaz calkowitej ewakuacji....Troche odbieglismy od tematu, ale uwazam, ze , jesli chodzi o bezpieczenstwo ludzi, to takiej dyskusji nigdy nie bedzie za duzo, zwlaszcza, ze wszyscy piszemy na portalu Trybuny Gorniczej....
657
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 21 września 2009
Niestety Polska to nie jest Kanada. Tutaj trzymający władzę jak za czasó PRL mają ją w całóści. To znaczy tak jak w zakładach, kopalniach iśadach nadal jest ta sama władza, która czeka na wytyczne z góry. Tą górą nawet nie zawsze jest rząd, ale najpewniej tajne słuzby rodzime i zagraniczne, które tutaj zyja w idealnej symbizie. Chyba, ze one, czego sie nie spodziewam, postanowią dać popis prawdziwej sprawiedliwości w duchu klasycznego dochodzenia i własciwego wyroku.
656
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 21 września 2009
Wybuch nie moze nastapic sam z siebie....W Nowej Funlandii tez probowano sprawie ukrecic leb, sprawa trafila do sadu i znaleziono winnych.....Kopalnia to nie piaskownica, tam sa standardy, dzienne raporty, nadzor naziemny, zanim wysle ludzi pod ziemie, musi sprawdzac okreslone informacje....Korupcja jest na calym swiecie, ale nie sadze, by rzad premiera Tuska probowal to "zaklajstrowac ", z pewnoscia sprawa znajdzie final w sadzie, a tam trzeba bedzie przedstawic dokumenty albo odpowiadac za ich brak....
655
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 21 września 2009
Mam nadzieję, ze o tym wszystkim, co Pan pisze, dowiemy się z ustaleń odpowiednich komisji, choć mam jednak poważne w tej sprawie wątpliwości. Korupcja która na bardzo wysokich szczeblach zżera polskie górnictwo wykaże zapewne, ze wszystko było w porządku, a wybuch nastąpił tak, sam z siebie, i tak naprawdę nie wiadomo z jakiego powodu. Na uzasadnienie poda się, ze siły przyrody są niezbadane, nikt tego nie może przewidzieć itp. dyrdymały. To jest ta sama taktyka jaką ci sami ludzie (co do sposobu postępowania) uprawiają w Toruniu. Na czarne mówić białe, i odwrotnie, byleby sto razy powtórzyć klamstwo, a większość w nie uwierzy.
654
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 20 września 2009
Dziekuje Panie Lewy Prosty, panskie wpisy sa bardzo fachowe i rzetelne, podobaja sie nie tylko mnie ale i mojemu otoczeniu.....Kazda katastrofa budowlana jest tragedia....Inwestygacja w kopalni "Slask" musi odpowiedziec na nastepujace pytania :

1. Jakie bylo dopuszczalne stezenie metanu i jakie bylo rzeczywiste stezenie metanu tuz przed wypadkiem ?
Jakie bylo stezenie pylow w miejscu eksplozji tuz przed wypadkiem ?

2. Czy dzialaly prawidlowo wszystkie czujniki wykrywania metanu ?

3. Jaki sprzet produkcyjny byl uzywany tuz przed wypadkiem ?

4. Czy dzialala prawidlowo wentylacja wyciagowa ?

5. Czy dzialal prawidlowo naplyw swiezego powietrza ?
.........................................................

Jak Pan widzi Panie Lewy Prosty, nie trzeba pracowac kopalni, by okreslic techniczne przyczyny eksplozji. W Ontario jest zakaz uzywania sprzetu elektrycznego w kazdej hali , gdzie moze wystapic potencjalna eksplozja ( malowanie, klejenie...) Uzywa sie sprzetu pneumatycznego... Aczkolwiek musze stwierdzic, ze gdzies 20-15 lat temu, byl podobny wypadek w Nowej Funlandii, zginelo duzo ludzi, kilka glow polecialo....To samo bedzie na Slasku, nie mam watpliwosci, ze to blad ludzki i kilka glow poleci....
653
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 19 września 2009
Gloryfikacja kapłana w tym miejscu i analiza tekstu wiersza wydaje mi sie, że nie powinna byc dokonywana w tym miejscu. Panie atech- Ontario przy całym szacunku do Pana wiedzy fachowej, po co te wycieczki personalne, nie mające zadnego zwązku z porouszaną tu sprawą? Wszystko jest w zyciu ze soba powiązane, jednak te akurat związki są bardzo odlegle od naszeg tematu. Napisz Pan coś nowego, ciekawego, technicznego, wszak trwają wiercenia otworu chłonnego, o których jakoś głucho, a przecież już jest drugi miesiąc wiercenia TG-2 i zbliza się on już do końca. Czy nie sadzi Pan, ze nawet w Toruniu zdano juz sobie sprawę z tego, że jest to niewypał? Czy nie sądzi Pan, że wczorajsza tragedia w kopani "Śląsk" nie ma przypadkiem tych samych podstaw niekompetencji, zarozumiałosci i pychy? Wszyscy potem za to płacimy, a wielu przepłaca to życiem i zdrowiem. Co Pan na to?
652
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 18 września 2009
Ziarnem zasianych modlitew zorzy,

z wiarą że Bóg w radio i telewizji, telefon nam rozmnożył,

Kapłanie mój, oddałem Ci się w ręce,

By słodzić znój przepisem* (?) życia męce.

Na rany twe kłaść przecudne leki,

Tyś kapłan mój po wszystkie wieki wieków.



Kapłanie mój, jam Twój niegodny sługa,

Choć wrogów, choć droga cierpień długa.

Nie iść wstecz, spójrz na mnie, łask Twych rzeki.

Tyś kapłan po wszystkich wieków wieki.



A Twe życie drogi księże niech najdłuższe będzie,

Bo Ty siejesz ziarno zdrowe, chwasty niszczysz wszędzie.

Żyj i pracuj, żyj i kochaj każdego jak brata,

Żyj nam ojcze Tadeuszu Rydzyku jak najdłuższe lata.




(RM, czwartek 27.08.09, godz. 15.36)



* niektóre fragmenty mogą być nieprecyzyjnie przepisane ze względu na niewyraźną recytację

PS: A może ktoś z Czytelników pokusiłby się o analizę wiersza poznanianki?

*

Tekst pochodzi z bloga autora: glosrydzyka.blox.pl

----------------------------------------------------------

I NAWET SAM TOWARZYSZ STALIN USTA CZERWIENSZE MA OD MALIN!!!

651
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 13 września 2009
No to mamy teraz odpowiedz, dlaczego biskupi cackaja sie tak z T.R. a nawet przymykaja oczy na rozbicie Kosciola...
Dodam, niektorzy biskupi, bo sa rownierz madrzy hierarhowie w naszym polskim kosciele, tylko nie maja sily przebicia....Marzenia o pluskaniu sie w torunskiej solance sa silniejsze niz dobro Kosciola......A co powiedza na to przecietni Czeresniakowie, ktorzy tyraja w pocie czola i odejmuja sobie od ust, by dotowac swoja parafie, a tutaj zamiast z posluga, beda jezdzic moczyc tylki do Torunia.....
650
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 12 września 2009
Trzeba uzupełnić tę informację stwierdzeniem, ze sól wytrąca się nie tylko na filtrze, który można ewentualnie wymienić, ale też w górotworze otaczającym studnię chłonną, którego wymienić nie można.
Sól zatyka wszystkie pory, szczeliny, kawerny itp. i studnia staje się bezużteczna. Ot i kłopot.
649
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 12 września 2009
Zgadzam się z atech-Ontario, co do wszystkich wymogów na powierzchni, ale zwracam uwagę, ze w tak głębokich otworach wiertniczych, w których ujmuje się dopływ wody z warstw liczących sobie setki metrów miąższości (grubości)filtr jest wyprowadzany na powierzchnię.Jego zarastanie wytrącającą się solą na skutek róznicy temeratur wody zatłaczanej i tej w otworze (górotworze) powoduje konieczność jego wymiany. Oczywiście, że dziś technika nie takie rzeczy potrafi. Tyle tylko, ze to wszystko kosztuje. Na ogół wymiana w takim otworze filtra jest równoznaczna ze zniszczeniem otworu i lepiej od razu wiercić nowy bo to będą niższe koszta.
648
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 12 września 2009
Widze, ze znowu musi zabrac glos spec od ogrzewnictwa....Temperatura wody w obiekcie tloczacym nie ma absolutnie zadnego znaczenia w odzysku, uzyjmy fachowego slowa : utylizacji ciepla....Woda z TG1 musi przejsc przez wymiennik ciepla ( Heat Exchanger ) i od wymiennika ciepla, drugim, niezaleznym obiegiem, jest pompowana do uzytkownika, czyli po polsku do kaloryferow, chociaz nie jestem pewien, czy slowo kaloryfer jest czysto polskie....Dopiero ta roznica temperatur, mierzona na wejsciu i wyjsciu do i z kaloryfera ( grzejnika ) pomnozona przez ilosc przeplywajacej wody i odpowiednie wspolczynniki, daje ilosc odzyskanej energii cieplnej...
Nie chce zasmiecac tej witryny brytyjskimi jednostkami, ktore stosuje na co dzien, a ktore czytelnikowi polskiemu nic nie wyjasnia, ale sadze, ze ogolne wyjasnienie jest zrozumiale....Jesli chodzi o osady i wytracanie sie soli
w odwiertach: TG-1 i TG-2 to sa to sprawy trzeciorzedne, wyjscie z klozetu ma mniejsza srednice i jest bardziej skomplikowane niz prosty 7"Ø fibreglass....Schody zaczynaja sie na powierzchni, filtry mozna wymienic, ale juz z wymiennikiem ciepla nie pojdzie latwo, zobaczmy, co sie bedzie dzialo :
.........................................................
Następnym problemem powodowanym osadami jest tzw. ?zarastanie wymienników? i jest obojętne, jakiej konstrukcji one są płaszczowo-rurowe, pojemnościowe, płytowe, ?)
W każdym przypadku dochodzi do sukcesywnego osadzania się osadów w wymiennikach (?zarastania wymienników?), co powoduje zmniejszenie efektywności pracy . Koszty podgrzewania ciepłej wody wzrastają.
W przypadkach ekstremalnych z powodu osadów może dojść nawet do zniszczenia wymiennika. Na przykład w wymiennikach płytowych dochodzi do straty mocy do około 30% i w czasie szczytu pod wpływem błędów w regulacji, z obiegu wysokiego parametru jest przesyłana woda o maksymalnej temperaturze, co znów powoduje wzrost powstawania osadów. Podczas chemicznego czyszczenia płyt wymiennika dochodzi do uszkodzenia powierzchni płyt wymiennika co powoduje wyraźne obniżenie żywotności całego urządzenia.
..........................................................

Caly ten torunski projekt jest robiony na wariackich papierach, przeciez jak nie wykonano testow na sprawnosc i odpornosc na zasolenie wyselekcjonowanego wymiennika ciepla, to to wszystko mozna rozbic o kant koncowki jelita grubego.....
..........................................................

A teraz komentarz do zapisu Pani Lejdis....Tutaj o. Dyrektor, cytujac przyjaciol niemieckich, nieswiadomie puscil pare i odslonil przylbice....Jesli na "taki obiekt wystarczy 45º C " , TO PO PRZEJSCIU PRZEZ WYMIENNIK CIEPLA, DOSTAJEMY TEMPERATURE CIALA LUDZKIEGO,
czyli "taki obiekt" w Toruniu to wylacznie balneologia...
Oczywiscie ksieza nie moga powiedziec " chcemy nasze koncowki jelita grubego moczyc w solance ", do czego maja pelne prawo, ale nie byloby przyczyny do darcia dzioba o dotacje....bo to przeciez, w/g o. Dyrektora, robi sie nie dla ksiezy, tylko dla Polski....Poza tym, co by powiedzieli chlopy, baby i dzieciaki, gdyby znaly prawdziwe intencje projektu torunskiego ?????

647
gość: ab55
Dodano: piątek, 11 września 2009
Ale w dalszym ciągu nurtuje mnie ten problem jeżeli woda w odwiercie wydobywczym ma temperaturę 75 stopni ,a oczekiwana w odwiercie zatłaczającym jest oczekiwana 70 stopni to odzysk ciepła ma wynosić 5 stopni (oczywiście w modelowym uproszczeniu) to to jest nielogiczne
646
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 11 września 2009
Dwóch profesorów już nie ma, bo w wyborach do Parlamentu UE nie poparli tej orientacji, jaką od nich oczekiwano. To nic, ze ich nie ma, ale ich projekt jest nadal z uporem realizowany. Temperatura wody w otworze zatłaczającym (TG-2) im będzie niższa tym lepiej, bo wprowadzona do niego schłodzona już i zużyta woda z otworu ekspolatacyjnego (TG-1), nie będzie wytrącać soli. Każda róznica temperatur wzmaga tego rodzaju proces w otworze. Przy różnicy temperatur, obie solanki( ta naturalna w otworze i górotworze oraz ta zatłaczana solanka) im bardziej są temperaturowo zbliżone do siebie tym mniej soli się wytrąci w otworze chłonnym, co zapewnia jego dłuższą żywotność.
645
gość: ab55
Dodano: piątek, 11 września 2009
Przepraszam za pytanie ale dlaczego jest tak wazna temperatura w otworze zatłaczającym
644
gość: Lejdis
Dodano: piątek, 11 września 2009
O.Rydzyk podpatruje baseny w Mszczonowie,podobne obiekty marzą mu się w Toruniu.Kilka dni temu oświadczył że dowiercono się na głębokość ponad 540m planowanego odwiertu zatłaczającego oczekuje uzyskać wodę o temp.70 st.C jest zadowolony z postępu prac tym bardziej po rozmowach z przyjaciółmi z Niemiec że wystarczy nawet na taki obiekt 45 st.C wydobytej wody zmineralizowanej.
Nie zraził się w swoich dążeniach geotermalnych nawet po rozmowie z z-cą burmistrza Mszczonowa...że baseny przynoszą straty..już w tym roku na minusie 360 tyś.zł.
643
gość: ab55
Dodano: piątek, 11 września 2009
Fajnie ale kto odpowiada za obwodnicę Augustowa , co do ojców "geotermi toruńskiej" to od wyborów do parlamentu UE nigdzie nie widziałem dwóch pierwsych oni juz nie istnieją
642
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 10 września 2009
Profesor Szyszko moim zdaniem był dobrym ministrem środowiska. Od tego rodzaju spraw jak toruńska miał swojego zastępcę profesora geologii Mariusza Oriona - Jędryska. Ten ostatni popierał toruński projekt, jako urzednik werbalnie ciesząc się, że jest ktoś kto rządowi robi konkurencję w wydawaniu pieniędzy budżetowych na badania. Teraz profesor MOJ nie jest już wiceministrem i jako ostrożny fachowiec milczy jak zaklęty. Natomiast prof. Szyszko jako profesor leśnictwa, zachwala geologiczne projekty toruńskie, dołączając się jako trzeci profesor do dwóch szarlatanów zawodowych. To wszystko nadal potwierdza dotychczasowe nasze stanowisko, że toruńska geotermia wyjdzie na tej inwestycji, jak przysłowiowy Zabłocki na mydle.
641
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 10 września 2009
Wyjasniam, ze nie jestem zwolennikiem "sharp" slownictwa, okreslenie " przebydlecenie czlowieka " padlo na antenie Radia Maryja w kontekscie tsunami w Indonezji kilka lat temu....
640
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 10 września 2009
Prosze Panstwa, to jest bardzo prymitywny trick adwokacki, ci ksieza, ktorych ja znam w Toronto, caly swoj czas spedzaja u adwokatow....To jest tkzw. adjourn, na pewno prawodawstwo polskie ma swoj odpowiednik, chodzi o przesuniecie sprawy pod byle pretekstem, np. zbierania materialow.... Fundacja kupuje czas, a nuz rzad sie zmieni, wroci prof. Szyszko i sypnie groszem, przeciez stanowiska czekaja, to bedzie trzeba sie odwdzieczyc....
A jak ludziska pytaja: ojcze Dyrektorze, a gdzie to cieplo ? Zawsze jest argument: sprawa jest w sadzie, adwokaci zabronili publicznych wypowiedzi.....I tu jest to bydleckie cwaniactwo, ktore ja podpatrzylem u torononskich niektorych ksiezy diecezjalnych , przyjaciol o. Dyrektora i ktore to bydlectwo staram sie przedstawic Dyskutantom witryny.....
639
gość: Lejdis
Dodano: wtorek, 8 września 2009
Właśnie ostatnio..nic nie słychać..natomiast..wczoraj miała rozpocząć się sprawa.sądowa..odnośnie..uzyskania dotacji na pierwszy..odwiert..i też jest cisza..nic nie wiadomo..prasa milczy..koloratki..Toruńskie też ucichły..
638
gość: Trzeci profesor
Dodano: wtorek, 8 września 2009
Czy coś słychać w temacie drugiego odwiertu? Czy też klęska amatorów geotermii stała się już faktem i nie będzie dalszych działań na tym polu w Toruniu?
637
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 26 sierpnia 2009
Co innego urzednicze weryfikowanie dokumentow, a co innego sadowe, w prawodawstwie brytyjskim nazywa sie to Discovery, w polskim musi byc podobnie....To MUSI byc przedstawione Wysokiemu Sadowi......Coz, chcialoby sie zaspiewac...: IM SLONECZKO WYZEJ TYM ODSLONIECIE BAJEK TORUNSKICH BLIZEJ....
636
gość: Lejdis
Dodano: środa, 26 sierpnia 2009
Analizy dokumentów Fundacji???czegoś takiego nie ma!!!
Wystarczy przyjrzeć się Caritas-czy jest ktokolwiek w stanie rozliczyć jakąkolwiek z tych Fundacji-zbiórki dla powodzian-dostali resztki które spadły ze stołu.
635
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 26 sierpnia 2009
W/g prawa cywilnego w Ontario, a w polskim prawie musi byc podobnie, sedzia ma trzy opcje :

1. Odrzucic wniosek Fundacji,

2. Przyjac calkowicie lub czesciowo wniosek Fundacji,

3. Skierowac sprawe do procesu sadowego.

#1 : mozliwe, ale nie podczas pierwszego posiedzenia, beda odroczenia ze wzgledow formalnych.

#2 : nie wydaje sie prawdopodobne, za duzo niescislosci, matactwa, kretactwa, konflikty interesow, czy tez zwykle przekupstwo i polityczna korupcja. O technicznym balaganie, niekompetencji czy wrecz glupocie szkoda mowic.

#3 : Najbardziej prawdopodobny scenariusz, tylko.....zadna instytucja koscielna nigdy na to nie poszla i nie pojdzie....Analiza dokumentow, na ktorych z oczywistych korupcyjnych pobudek ktos w ostatniej chwili na kolanie cos zmienil i dopisal, przeswietlanie majatkow koscielnych, przesluchiwania swiadkow, ktorych, w razie ich odmowy zeznan, mozna doprowadzic do sali sadowej w kajdankach ( oj, niektorym przydaly by sie kajdanki, przydaly by sie....). Nie, Drodzy Dyskutanci-Internauci, na opcie #3, czyli wywlekanie brudow Kosciol nie pozwoli i nie dopusci....Stanie sie "COS".....a co to "COS" oznacza, przekonamy sie bardzo szybko.....
634
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Tym sposobem dyskusja o geotermii stała się dyskusja o redemptorystach, zakonach ich gospodarce, która jaka każda inna musi przynosić dochody za wszelką cenę. Ta cena to też spory, dyskusje, kompetencje i niekompetencje, oskarżenia i sprostowania, po prostu czysta polityka gospodarcza, tyle, że realizowana przez zakon. Czy zakon zna sie na geotermii i ile się zna to się okaże jeszcze na końcu. Dziś jednak już wiadomo, że znać się nie może, choć twierdzi całkiem odwrotnie. Ot zwykła pycha i zarozumiałość, a to nie są cechy miłe Panu Bogu, dlatego juz z tych tylko doktrynalnych rozważań nalezy spodziewać sie jak najgorszego wyniku toruńskiej geotermii.
633
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 23 sierpnia 2009
Szef Radia Maryja na antenie: - Boże, jeżeli komukolwiek robię przykrość, temu ojcu Michałowi czy komukolwiek, to przepraszam bardzo. Pomyłka. To nie tak. Ja sobie żartowałem!
Skrucha Tadeusza Rydzyka dotyczy jego słów z 12 lipca w czasie pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Na widok czarnoskórego zakonnika wołał do mikrofonu przy 200-tysięcznym tłumie:
- Kochani, jeszcze Murzyn! Boże, gdzieś ty się nie mył? Chodź tutaj, bracie! On się nie mył wcale, zobaczcie!
Duchownym okazał się pochodzący z Togo franciszkanin brat Michał Kossi Egah, który ma polskie obywatelstwo i mieszka w Polsce od 15 lat.
Szefa Radia Maryja skrytykowali jednak współbracia. \"Odrzucamy z największą siłą ignorancję i rasizm okazany przez brata Tadeusza. Jesteśmy tym zawstydzeni, silnie dotknięci i - jako cząstka ludu Bożego - przepraszamy nasze siostry i braci oraz prosimy ich o wybaczenie\" - napisał Brian Holmes, przełożony podprowincji redemptorystów w Fortaleza z północno-wschodniej Brazylii w liście opublikowanym przez brytyjski tygodnik katolicki \\\"The Tablet\\\".
..........................................................

Komentarz z Ontario :
Z naszych doswiadczen z wielotniego przebywania wsrod ksiezy - przyjaciol o. Dyrektora tu w Ontario wynika, ze te [...] w koloratkach, w jedynie dwoch przypadkach sa [...] tchorzami....
Nie, mylicie sie Drodzy Internauci, wcale nie chodzi o Bojazn Boza, ci kolortatkowi, ktorych ja znam, maja te Bojazn gleboko w [...] ..... [...] boi sie dwoch rzeczy : wlasnych przelozonych i sadow.... Poniewaz zakon redemptorystow podlega Watykanowi a nie polskiemu ordynariuszowi, tylko dlatego o. Dyrektor musial wejsc pod stol i odszczekac......A jak ten [...] tchorz boi sie sadow, przekonamy sie juz 7 wrzesnia....
______________________________________
@~atech - Ontario: Obraźliwe epitety zostały usunięte. Proszę ograniczać wypowiedzi odbiegające od tematu.
wig - nettg.pl
632
gość: Lwey Prosty
Dodano: piątek, 21 sierpnia 2009
W odpowiednim czasie. To dyplomatycznie inaczej wykłada sie jako nigdy. Uchylanie się od merytorycznej dyskusji zawodowej osób mających o tym tzw. zielone pojęcie jest charakterystyczne dla duchowego biznesu, który potem okazuje się wielką klapą. Wszystkim osobom duchownym zaangażowanym w jakikolwiek biznes polecam wspaniałą ksiązkę najwybitniejszej współczesnej pisarki katolickiej Zofii Kossak pt. "Bez oręża". To ta pycha i zarozumiałość prowadzą wszystkich do zguby. Autorka, choć o geotermii nie wspomina ani słowem, to jednakże dzieje księstwa Jerozolimskiego, jako żywo przypominają to wszystko, co widzimy w Toruniu. Fachowców się lekceważy, bo Bóg jest z nami i on za nas wszystko zrobi. Powstaje pytanie, czy Pan Bóg jest na usługach Torunia, czy aby nie powinno być odwrotnie? Pan Bóg nie lubi pyszałków i to niezależnie od tego, czy opowiadają się oni po Jego stronie, czy też nie. Oto całą prawda, którą tak trudno przyjąć wszystkim jego wyznawcom po uszy i po łokcie pogrążonych w poszukiwaniu niegodziwej mamony i ziemskich splendorów.
631
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 21 sierpnia 2009
Co to znaczy w odpowiednim czasie.....? Przeciez te energie, jesli ona rzeczywiscie jest, trzeba sprzedac, a do tego nalezy znalezc kupcow-uzytkownikow, ktorzy maja kupic......no wlasnie co ? O to wszystko sie rozbija, drogi ksieze Edi, co, o jakich wlasciwosciach fizycznych i chemicznych, za pomoca czego i w jakich ilosciach ma byc przesylane ? Przeciez o konkretnych wynikach nalezalo trabic juz w listopadzie,dodam, wyniki musza byc autoryzowane przez niezalezna firme konsultingowa, tylko tak mozna szukac odbiorcow......Jesli takiej niezaleznej firmy nie ma w kraju, lub krajowe firmy boja sie raportowac prawdziwe wyniki testow, doradzam poszukanie takiej firmy za granica, np. w Ontario.....
630
gość: Edi
Dodano: czwartek, 20 sierpnia 2009
Wyniki testów w odpowiednim czasie.
Panie atech-Ontario pana dowcip i zgryźliwy ton
jest ciężki jak ołów.
629
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 20 sierpnia 2009
Kazdy, kto ma mature, od razu wychwyci, ze okreslenie " zatrzesly sie ze smiechu brzuchy i pasy na brzuchach..."
to Sienkiewicz, ktore Zagloba podsunal panu Zamoyskiemu w odpowiedzi na zadania Szwedow....Widac, ze w Toruniu nie tylko wiedzy ale i dowcipu brakuje.....Doradzam, drogi ksieze Edi, siemie konopne zapijac ciezkim winem.....
628
gość: Adam M.
Dodano: wtorek, 18 sierpnia 2009
Panie Edi. Proszę wybaczyć, że wtrącam sie w Pana dyskurs, ale to nie jest miejsce na prywatne potyczki . Proszę takie rzeczy wysyłać na prywatną pocztę Pana Ontario. Tutaj bardzo proszę dyskutować o rzeczach technicznych. Jeżeli nie ma Pan nic do powiedzenia na ten temat, to proszę nie zabierać głosu. Oczywiście jest wolność i każdy może zabrac głos, ale na temat, na temat i do rzeczy, a nie od rzeczy! To chyba powinne być jasne kryteria dyskusji zawodowej, a nie przekupek, które licytują się w tym kto, kogo w sposób bardziej oryginalny zwyzwywa, ośmieszy itp. Tu nie jst miejsce na pyskówki.
627
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 18 sierpnia 2009
Prosze podac wyniki testow ksieze Edi.
626
gość: Edi
Dodano: wtorek, 18 sierpnia 2009
Panie atech-Ontario,potrafi pan tylko szydzić i
kpić ale ten się smieje kto się śmieje ostatni
zna pan to?
i niech pan założy szelki bo ze śmiechu spodnie
panu opadną!
625
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 15 sierpnia 2009
Sprawa od samego początku jest podejrzana, zarówno z wieceniem pierwszego, drugiego i wszystkich następnych otworów geotermalnych w Toruniu. O tym, że nie jest to sprawa czysta świadczy zaangażowanie się w niej polityków, zarówno tych za, jak i tych przeciw. Po prostu politycy mają interesy. Dokładniej tylko i wyłacznie własne interesy. Gdyby tak nie było, zatrudniono by do tego Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie, który dysponuję zarówno odpowiednią kadrą specjalistów, jak i prawie stuletnią praktyką i wiedzą na ten temat. Przykro to słyszeć, kiedy ludzie powołani dorzeczy wyższych, aby nie powiedzieć wręcz boskich poniżają swije posłannictwo usiłując wszystkich uczyć techniki poszukiwań wód geotermalnych w Polsce. Chwała Bogu, że nie biorą się za budowę elektrowni atomowej, bo moglibyśmy mieć własną powtórkę z Hiroszimy i Nagasaki. Jednak Pan Bóg nad nami czuwa, że nie dopuścił do tego.
624
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 15 sierpnia 2009
......podkreślił prof. Szyszko. Jak zauważył, wyniki otrzymane na pierwszym toruńskim otworze są bardzo dobrym prognostykiem - otwór umożliwia pobór nawet 500 m sześc. wody o temperaturze do 75 st. C na godzinę.
.........................................................
No coz, specjalista od obalania rzadu i rozdawania stanowisk, prof. Szyszko wyciaga z rekawa nastepne asy....
Juz mamy temperature 75 st.C ( a mowilo sie o 55, potem 60, potem 65, moze dojdziemy do 120.....) Do przeplywu 500
m szesc. na godzine potrzeba ogromnego cisnienia....Skoro woda podplywa 14 metrow pod powierzchnie, czyli na powierzchni jest podcisnienie, to znaczy, ze prof. Szyszko znowu rozdaje Niderlandy : wczoraj byly to stanowiska rzadowe, dzisiaj wyssane z palca parametry techniczne.....No i jak, drogi Panie Lewy Prosty, maja nam nie trzesc sie ze smiechu brzuchy i pasy na naszych brzuchach......?
623
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 15 sierpnia 2009
Oh, czuje to, czuje, Panie Lewy Prosty......
622
gość: Lejdis
Dodano: piątek, 14 sierpnia 2009
A więc rozpoczęto nowy odwiert wychodzi na to że następne miliony zostaną wyrzucone w błoto a jest tyle potrzeb w placówkach społeczno-oświatowych gdzie przydały by się takie środki finansowe,jak to możliwe że taka instytucja jak Kościół jest tak nie wrażliwa na danie biedniejszym tylko jeszcze dajcie więcej i więcej bo tyle jest potrzeb,RM utrzymanie drogie,geotermia potrzebne finanse,jak to w końcu jest raz o.Rydzyk twierdzi że od państwa nie ma co liczyć na wsparcie ale ma swoje środki a teraz z kolei biadoli że ledwo wiąże koniec z końcem,więc skąd są fundusze skoro rozpoczęto odwiert?
621
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 14 sierpnia 2009
Panie atech - Ontario, czy nie czuje Pan tego, ze rzuca perły mysli technicznej między biblijne zwierzęta z Ewangelii św. Mateusza: "..nie rzucajcie swych pereł przed świnie..." (Mt.7,6).
620
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 13 sierpnia 2009
My, inzynierowie, w przeciwienstwie do np. adwokatow, aktorow czy dziennikarzy nie lubimy rozglosu....Najlepszy projekt to taki, o ktorym sie nie mowi, a to znaczy, ze klient jest zadowolony i nie zglasza zadnych zastrzezen....Kazdy, powtarzam ksieze Edi, kazdy projekt techniczny sklada sie z:
1. Zalozen i standardow : w przypadku Torunia to wyglada tak: strefa klimatyczna taka i taka, wymagana minimalna temperatura taka i taka, dla ogrzania takiej i takiej sekcji Torunia minimalny wydatek taki i taki o minimalnym zasoleniu takim i takim.

2. Specyfikacji i rysunkow : na podstawie opinii fachowcow , raportow ekspertow i testow wymagania inzynierow powinny sie pokrywac z par. 1.

3. Wynikow testow: osiagnieto to i to, mozna lub nie mozna osiagnac oryginalne zalozenia i standardy.
.........................................................

To, ze rozpoczeto odwierty TG-2 nie znaczy absolutnie nic poza szumem medialnym nic z tego nie wynika....
619
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 13 sierpnia 2009
No właśnie zaczęło się wiercenie otoru TG-2. Za 90 dni się zakończy i co dalej. A no nic. Otwory będą stać i czekać na swoje samozniszczenie, bo potrzebne sa powazne dalsze inwestycje w infrastrukturę przesyłania ciepła, wykorzystania itp., a o tym ani widu, ani słychu. Jak się okaże, że otwory nie są sprawne, nie ma sprawy odwierci sie nowe, i tak w kółko. Wszak nas na to stać.
Kasa jest i nie ma się co martwić na przyszłość.
618
gość: Edi
Dodano: czwartek, 13 sierpnia 2009
Panie atech-Ontario,skończmy te dysputy
na witrynie,wie pan gdzie na tematy inne można
się wypowiedzieć,skupmy się na geotermii,właśnie
rozpoczęto prace nad drugim odwiertem TG-2.
617
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 12 sierpnia 2009
Przytaczam cytat z pamieci, bylo to w kwietniu, w hali litewskiej w Toronto, podczas wielkanocnej swieconki, co powiedzial ks. Edi...: " Lubie do was przyjezdzac, tu do Toronto, bo tu najlepiej sie czuje..." To ks. Edi juz zle czuje sie w Toruniu....? A moze ks. Edi ma dwie geby, jedna uzywa tu na witrynie, a druga wkrada sie w laski torontonskich polskich emigrantow...?
616
gość: Edi
Dodano: środa, 12 sierpnia 2009
Panie atech-Ontario,temat zdrady Ojczyzny myślę że
już wyczerpująco wyjaśniłem,zostawiliście kraj w potrzebie
a teraz gdy tam zapuściliście korzenie wtrącacie się
i chcecie pouczać naszych specjalistów
oni nie są gorsi od pana i panu podobnych,budowaliście
poprzez swoją wiedzę zdobytą tu na ziemi polskiej
kraje które są wysoko rozwinięte,czemu tu tego nie
chcieliście ach bo za mało płacono,więc budujcie dalej
i pozwólcie innym którzy kochają ten kraj żeby mogli
nadrobić to co wy zostawiliście.Zanim rozsprzedadzą
to co jeszcze zostało Polskie.
615
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 12 sierpnia 2009
Swieta prawda, tak jak ublizanie polskiej inteligencji i oskarzanie jej o zdrade i " blokowanie i betonowanie " bogactw geotermalnych nie jest ujete w koncesji Radia Torunskiego, takze nie jest ujete w statutach obu fundacji...Jezus Chrystus, jesli sie chodzilo ne religie, ksieze Edi, a nie jestem pewien, czy sie chodzilo, otoz Jezus Chrystus, uderzony w twarz przez sluge Poncjusza Pilata, zapytal ( odwarzam z pamieci, Biblie mam w sasiednim pokoju, ale dla ks. Ediego nie bede wstawal...)
, : " Jesli zle powiedzialem, to udowodnij mi to, a jesli dobrze, to dlaczego bijesz...?"....I ja sie pytam dzisiaj, a mam prawo pytac sie w imieniu polskiej inteligencji technicznej, szczegolnie tej specjalizujacej sie w ogrzewnictwie : " Jesli zle mowimy , to udowodnij to, ksieze Edi, a jesli dobrze mowimy, to czemu rozdajesz na oslep prymitywne ciosy i rzucasz chamskie oskarzenia o zdrade narodowa...."
614
gość: Edi
Dodano: wtorek, 11 sierpnia 2009
Ponownie przypominam panie atech-Ontario że ta witryna
nie jest na ten temat!!!!!
613
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 10 sierpnia 2009
A kto w styczniu 2007 wysylal bojowki do Warszawy ?
Ksiadz ? upsssssssssss, co ja mowie, chodzi o to, ze to byl ksiadz, ale nie Arcybiskup Nossol, ktory wrecz zalecal wiernym w swojej diecezji nie jechania do Warszawy....A jesli to nie byl Arcybiskup Nossol, a jednoczesnie to byl ksiadz, no to kto to byl....?
612
gość: Edi
Dodano: poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Ha,Ha pan atech-Ontario znowu swoje!
611
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 9 sierpnia 2009
Nalezy odnotowac odejscie na emeryture jednego z najwybitniejszych hierarchow Polskieko Kosciola : Arcybiskupa Opolskiego ks.Alfonsa Nossola. Bylem w grudniu i styczniu 2006/2007 w Opolu i jestem wdzieczny Arcybiskupowi za przyjecie wtedy takiej a nie innej postawy.....Oby nikt nie mial czym szantazowac czlonkow naszego Episkopatu, nie wytykajac palcem nikogo, drogi ksieze Edi......
610
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 4 sierpnia 2009
Wydaje mi się, że wygrana Torunia w sądzie jest bardzo mało prawdopodobna. Coś jednak jeszcze można dodać do geotermii. Ano to, ze moim zdaniem proces inwestycyjny będzie rozciągniety w nieskończoność. W ten sposób nigdy nie będzie porażki, bo nigdy nie zakończą się prace, a wiadomo prace w toku, to jeszcze nie koniec itp. itd. Im dłużej będzie trwał proces inwestycyjny tym lepiej dla mobilizacji, zbierania funduszy, które też będa napływać na ten cel w nieskończoność. To jest pomysł godny najwyższego uznania. Po prostu finansowe perpetum mobile.
609
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 4 sierpnia 2009
A skad Wasza Eminencja wie, ze sa to plotki ????????????
Dziennikarze "Faktow i Mitow" rowniez kreca sie kolo sprawy, nie sa to media faworyzowane przez nas ale i nie jestesmy tu w Ontario, osamotnieni....Ze wzgledu na szacunek do Pana Lewego Prostego wracamy do strony technicznej geotermii ale tu duzo nie zdzialamy....7 wrzesnia, przed Sadem Okregowym w Warszawie, rusza proces cywilny z powodztwa Jego Eminencji, Kardynala wszystkich Kardynalow, przeciwko Narodowemu Funduszowi Ochrony Srodowsiska i Gospodarki Wodnej o gigantyczna kwote 27 356 mln zl, jesli JE wygra, oznacza to podwojne papiestwo i dwuwladze w Kosciele, jesli przegra, to Biskupi a takze i mafia, zetna ten torunski leb rowno z koloratka.....Czyli do zakonczenia procesu niewiele tu mozemy popisac.....
608
gość: Edi
Dodano: wtorek, 4 sierpnia 2009
Zawsze twierdziłem,że ta witryna jest przeznaczona
do spraw geotermii ale pan atech-Ontario
chce rozgłosu!!
Wypisując niedorzeczne plotki.
607
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 4 sierpnia 2009
Jestem trochę zbulwersowany komentarzami na temat geotermalnych burdeli. Myślę, że dyskusja na ten temat powinna przenieść się gdzie indziej. Może właśnie do urbanowego "Nie". To nie ma nic wspólnego z technicznymi, ani nawet finansowymi sprawami toruńskiej geotermii. Nienawiść do pewnych zachowań, można gdzie indziej okazywać. Tu jest portal techniczny. Piękne Panie i dostojni Panowie kończcie tego rodzaju dysputy obyczajowe, bo tu nie jest na to miejsce. Potórzę za Kmicicem: Konćz Waść wstydu oszczędź.
606
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Do Ontario systematycznie splywaja skargi zrozpaczonych i zaplakanych matek, ktore wyslaly corki na studia do Swietej Uczelni na Pomorzu, a rzeczywistosc jest zupelnie inna....Posiadamy adresy, opisy pan i panow, troche zdjec z telefonow komorkowych, daty z dokladnoscia do sekund, numery rejestracyjne taksowek....Materialow wciaz przybywa, wiemy, ze tematem rowniez interesuja sie dziennikarze z urbanowego "NIE"...Jest to troche zalosne, ze zadne porzadne media nie chca sie zajac tematem.....
605
gość: Lejdis
Dodano: poniedziałek, 3 sierpnia 2009
A gdy zakończą się "wielkim sukcesem"odwierty geotermalne już snute są kolejne plany biznesmena w koloratce.Na obszarze 22ha gruntu zakupionego od gminy..planuje się budowę ośrodka pielgrzymkowo-uzdrowiskowego,Centrum Polonia in Tertio Millennio..będzie to raj dla turystów..a w nim sanktuarium,kompleks basenów leczniczych(tylko jeszcze nie wiadomo co będzie się leczyć),ogrody tropikalne pod szkłem(może to tu będzie ta hodowla krokodyli)sanatorium...a nad Wisłą -amfiteatr ze sceną na wodzie...a wszystko to ogrzewane ekologiczną energią....
Panie atech,zważywszy na to ile wynosi koszt za jeden rok studiowania w tej uczelni..a społeczeństwo coraz uboższe więc wydaje sie dalece prawdopodobne że coś w tym jednak musi być..nauka za pracę w burdelu.W Warszawie np.ubogie ale i atrakcyjne studentki za wynajem kawalerki płacą czynsz ciałem więc wcale bym się nie zdziwiła że co atrakcyjniejsze a mające problemy finansowe godzą się na takie propozycje a może i są zmuszane? do usług w burdeliku na obrzeżach Torunia..bardzo znanym przez mieszkańców Torunia i nie tylko...
604
gość: a- Kościół chce ustrzec się masowych procesów o al
Dodano: poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Skoro jego Eminencja ks. Edi wykazuje zainteresowanie dziecmi, ponizej cytuje dzisiejsza prase, jakimi dziecmi Je ks. Edi powinien sie zainteresowac:
.........................................................
- Kościół chce ustrzec się masowych procesów o alimenty, które są już zapowiadane w USA. Chce, aby na alimenty łożyli księża ze swych osobistych pieniędzy, a nie ich diecezje - twierdzi Giacomo Galeazzi.
..........................................................
603
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 2 sierpnia 2009
Skargi matek wplywajace z Polski do Ontario, po usunieciu danych personalnych, zamieszczam ponizej i zostawiam Czytelnikom witryny do surowego osadu.....
---------------------------------------------------------
.......Wczoraj rozmawiałam z facetem który mieszka vis a vis ..................... imperium...ależ go naklnął i mówił ciekawe rzeczy.Na obrzeżach Torunia jest burdel (:)chata ...........panienki to studentki z uczelni..większość za pracę w burdelu nie płacą za uczelnię...
...................................................
602
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 1 sierpnia 2009
O innych sprawach w NK....Dostaje wiele skarg od matak, ktorych corki studentki studiuja na Pomorzu, konkretna informacja w NK.....Przyszlo mi porownanie z Josipem Dzugaszwili ( tez studiowal w seminarium)....Otoz Josip Dzugaszwili, razem z Lawrentijem Beria , wylapywali co ladniejsze moskwianki i zabawiali sie na Kremlu, skonczylo sie to egzekucja Dzugaszwilego, ktorego otrul Beria a potem egzekucja Berii, ktora wykonal Zukow....
601
gość: Edi
Dodano: sobota, 1 sierpnia 2009
Panie,atech-Ontario przypominam panu ta witryna
jest na temat geotermii o innych sprawach zapraszam
do portalu NK.
600
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 31 lipca 2009
Pani Julio, to nie "nasz" Edi z tej witryny, to musi byc syn "naszego" Ediego, oto co dostalem na prywatnej poczcie Naszej Klasy:
..........................................................


EDI GEOTERMALNY (ZAPRASZAM PRZYJACIÓŁ I WROGÓW )TORUŃ5Galeria
Wyślij prezent
Dodaj do znajomych
Wspólni znajomi
Podaruj €urogąbki« powrót do odebranych nowsza starsza
Re: Re:
Szybko pan działa uprzedzając swoje gołębice,dziwnym zbiegiem okoliczności odmawiają
kontaktów ale znajdzie się taka która powie to i owo interesują mnie te pańskie znajome
będę deptał po piętach -ostrzegam.
..........................................................

Przyjemnej lektury zycze zainteresowanym : ojcom i synom....
599
gość: Edi
Dodano: czwartek, 30 lipca 2009
Szanowna pani,nie rozumie o jakich znajomych pani mówi
tym bardziej nie rozumie dlaczego pani zadaje mi takie
pytanie,nie przypominam sobie żebym do pani pisał i gdzie
tym bardziej do jakichś pani znajomych,chyba pomyliła
pani adres i osobę.Ale wybaczam pomyłki się zdarzają.
598
gość: Julia
Dodano: czwartek, 30 lipca 2009
Panie Edi,dlaczego interesuje się pan moimi znajomymi i dlaczego zadaje pan infantylne pytania?
597
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 29 lipca 2009
Brawo panie atech Ontario. Gdzieś to już słyszałem, jak byłem jeszcze bardzo mały. Była tam bajka Andersena "Nowe szaty cesarza". I proszę sobie wyobrazić, że tak jak w Toruniu, tam też było dwóch cwaniaków, którzy wszystkim potrafili wszystko wmówić. Czy aby nie mamy to powtórkę z rozrywki?
596
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 29 lipca 2009
W normalnym projekcie geotermalnym powinien nastapic kolejny etap, tj. na podstawie testow i doboru wymiennika ciepla wychodzi sie na rynek i proponuje uzytkownikom zakup ogrzewania, bo przeciez projekt torunski ma "ogrzewac znaczne obszary miasta". Juz powinno sie instalowac pompy, armature i rurociagi, nie czekajac na drugi odwiert, tego w Toruniu nie ma....Mowi sie : ludzie, mamy bogactwo, elektrycznosc bedzie za darmo, ogrzewanie bedzie za darmo, rozmowy telefoniczne za darmo....Dajcie tylko nam pieniadze, a my to sprawimy....Ludzie lubia sluchac o tym, ze cos bedzie za darmo.....
595
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 28 lipca 2009
(ciąg dalszy)w branży, która reprezentują. To tak, jakby zamiast do dentysty iśc do kowala, bo on też umie posługiwać sie obcęgami. Dlaczego toruński inwestor nie chce skorzystać z dorobku Państowoego Instytutu Geologicznego w Warszawie czy też Zakładu Hydrogeologii AGH w krakowie, gdzie zatrudnieni są najwybitniejśi znawcy geotermii w Polsce, aposługuje się zwykłymi zawodowymi szarlatanami. To pod każdym względem musi się źle skończyć. W skomplikowanych zagadnieniach geologii i hydrogeologii najwybitniejsi popełniają błędy, a co mówić o amatorach, którzy prowadzą toruńską geotermię?
594
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 28 lipca 2009
Tak, lekceważenie polskiej inteligencji technicznej i wprowadzenie w ich miejsce przyuczonych zarozumialców z tytułami zdobytymi nie w dziedzinach, które reprezentują jest nadużyciem nie tylko technicznym, ale również moralnym. Wszak winniśmy szanować specjalistów branżowych, a nie posługiwać się tak jak w Toruniu, którzy sami siebie uważają za specjalistów, nie mając jednak żadnego dorobku w bra
593
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 27 lipca 2009
Wasza Eminencjio ksieze Edi, prosze mnie nie straszyc, bo ja sie Jego Eminencji nie boje....Pedofilii nikomu na tej witrynie nie zarzucalem. prosze spojrzec nizej, jest to komentarz absolutnie ogolny, chyba ze nozyce odezwaly sie po uderzeniu w stol.....Posiadam materialy, wyroki sadowe,nakazy platnosci wynikajace z falszersw bankruptcyjnych, zdjecia z alkoholowych libacji, dowody wlasnosci lukratywnych majatkow ale dotyczy to ksiezy-przyjaciol Waszej Eminencji, ktorzy wspieraja JE w zbiorkach na geotermie i wystepowali w RM rubasznym glosem opowiadajac glupoty z dorabianiem swoich zyciorysow...Tych ksiezy znalem, goscili setki razy w moim domu, nie moglem nadazyc w dostawach butelek z "uchem", a co to jest butelka z "uchem" JE musi wiedziec, jako stary bywalec amerykanskich imprez....
Jesli ci ksieza sie zwroca do mnie z prosba o publikacje materialow, nie widze w tym problemu....Poniewaz JE ujawnil sie dopiero kilka dni temu, ja intuicyjnie, analizujac cwaniacki jezyk i specyfike wypowiedzi, ktora posiadacie wy ksieza, wiedzialem, ze EDI to jeden z ksiezy cwaniakow, ale nie przypuszczalem, ze z tak wysokiej polki, wyzszej niz Papiez....Waszej Eminencji nie moglem juz poznac, bo przepedzilem koloratkowa halastre, jak zaczela mi sie dobierac do dzieciakow, wywalilem na zbity pysk z Etobicoke, trzech ksiezy wylecialo z probostw przy Lakeshore na zbity pysk, jeden biskup pomocniczy, za korupcje, wylecial na zbity pysk do protestanckiej diecezji....To zdarzylo sie w poczatku lat 90-tych, Jego Eminencja jeszcze wtedy nie istnial, a na pewno nie przyjezdzal do Toronto.....Ale....zadawanie sie z tymi ludzmi nie wrozy JE nic dobrego, oni potrafia wpuszczac w maliny po mistrzowsku....To wszystko nie zmienia mego zdania, ze cala ta geotermia torunska to wielka lipa, chociaz pisalem w jednym z komentarzy kilka miesiecy temu, ze JE w to wierzyl.....czyli dal sie wpuscic w maliny przez doradcow......Ja nie mam w zwyczaju kopac lezacego, a w zasadzie reakcje Waszej Eminencji to dowody dogorywania, ja dobijac nie bede, swoje powiedzialem, lzenie, uwlaczanie i ponizanie polskiej inteligencji musialo sie zemscic i zemscilo sie....
592
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 26 lipca 2009
Wasza Eminencjio ksieze Edi, rozumiem, ze najlepsza obrona jest atak, ale....Waszej Eminencji, ktory ma pozycje w Kosciele ( jeszcze) wyzsza niz Papiez, nie przystoi.....Kto uciekl z Polski to sprawa wielce dyskusyjna, prosze zwrocic uwage na dzisiejsza pozycje Polakow w krajach osiedlenia, w tym ich zaangazowanie w pomoc dla Polski, a Jego Eminencja czerpie dotacje od emigrantow szeroka reka....Jesli chodzi o "lowienie"
znajomych na NK, to nie rozumiem tego, zasiegnalem rady
autorytetu i znanego wedkarza, o. Janusza Blazejaka, prowincjala Zgromadzenia Ojcow Oblatow w Kanadzie, tego samego, ktory pogonil Wasza Eminencje kijem i batogami z wplywowych kosciolow oblackich....Otoz przewielebny ojciec Janusz Blazejak wyjasnia, ze lowic to mozna, ale tylko na gadzety, robaki i zywca i jako dowod publikuje swoje zdjecie w prasie polonijnej z olbrzymia, zlowiona przez siebie ryba....Rozumiem, ze dla kogos, kto w swojej
prywatnej kolekcji posiada tylko pornusy dzieciece, lista normalnych, zdrowych i doroslych ludzi w galerii znajomych
tutejszych dyskutantow moze dziwic, irytowac i denerwowac, stad "lowieckie" teorie....W pokoleniach 50 latkow, zwlaszcza na emigracji, tak sie ukladalo, iz to maz szedl do pracy w fabryce, na budowe lub w transporcie, po to by wspierac rodzine, rodzine w kraju, takze Kosciol, i juz nie mial czasu na nauke obslugi komputera, tym zajmowala sie zona lub corka , i to przeklada sie W Naszej Klasie na wszystkich galeriach, gdzie dominuja kobiety.....Takze prosze uwazac, Droga Eminencjo, a takze kontrolowac swoje emocje, zeby nie musiala Wasza Eminencja prosic : " Koncz Wasc Atech, wstydu oszczedz!"
591
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 25 lipca 2009
Czy J.E. zna sie na geotermii i naukach geologicznych, wiertniczych i górniczych? Jeżeli tak, to moje gratulacje. Oczekuję fachowej wypowiedzi ks. Ediego w tej sprawie, a nie sporów ideowo - personalnych z atech Ontario, które muszę przyznać w jakiś sposób wypaczają fachową dyskusję na tych łamach.
590
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 25 lipca 2009
Otrzymalem na prywatnej poczcie informacje od. ks. Ediego....przepraszam, J.E. ks. Ediego.....Dobrze wyczulem, ze dyskutant jest ksiedzem, okazalo sie, ze stojacym b. wysoko w hierarchii koscielnej, tak wysoko, ze wyzej juz byc nie moze....Wasza Eminencji ksieze Edi, dziekuje za wszystkie polemiki, informacje, komentarze i grozby, usosunkuje sie do nich wkrotce ( w tej chwili pracuje, co, niestety, my, nie zyjacy z dotacji, musimy...) Dziekuje za komentarz o dzieciach, tak, jestem ojcem slicznych dzieci....miliony mezczyzn ma watpliwosci co do swego ojcoctwa, ja nie mam, i tu Wasza Eminencja polechtala moja meskosc, za co pokornie dziekuje.....Wkrotce dalsze moje komentarze, prosze pozostalych dyskutantow o dostosowanie jezyka do kalibru
postaci ks. Ediego..............
589
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 24 lipca 2009
Finansowe imperium, jak każde inne, mogłoby byc zaakceptowane, gdyby chociaż dawało pracę, rozwijało technikę, naukę itp., a tymczasem urojone, absurdalne i księżycowe projekty m.in. geotermalne, świadczą o tym, że imperium ma wszystko w wiadomym miejscu i będzie robić to, co mu się żywnie podoba, a jak jest to sprzeczne z techniką, nauką i doświadczeniem to, jak mawiali marksiści tym gorzej dla nich. Ta praktyka i tradycja powinna być dobrze znana w Toruniu. Powinno być także pamiętane, jak ideologia ta zbankrutowała. Czy Toruń zamierza robić powtórkę z ideowo- marksistowskiej "rozrywki"?
588
gość: Lejdis
Dodano: piątek, 24 lipca 2009
Właśnie,biedniejące społeczeństwo wraz z rozwojem kryzysu ma coraz mniejsze środki,ale za to instytucja kościoła w Polsce ma ich bardzo dużo,zważywszy na to jakie sumy idą z kasy państwa:
Kapelani w służbie zdrowia,wojsku etc..Katecheci(miało być bez wynagrodzeń) kosztują- 700mln. rocznie
Dotacje na samą Papieska Akademia Teologii -60 mln.
inne uczelnie obcinane dotacje...
Fundusz Kościelny 78mln.
Podczas gdy brak na dofinansowanie z kasy państwa na podręczniki dla dzieci niewidomych jedyne -1,5 mln zł.
Na apel SLD do kleru aby podzielił się swoimi pieniędzmi w kryzysie -głucho,kler nie zamierza się dzielić.Ta instytucja która mieni się być 'SOLĄ ZIEMI" i głównym moralistą ludzkości-nie zamierza wziąść na siebie części kosztów.
Może tu potrzeba tak jak we Francji na początku XXw posunąć się do złamania zachłanności,niemoralności,egoizmu.
Dzisiejsza prasa tygodnik FiM.dwa obszerne artykuły na temat imperium toruńskiego redemptorysty..polecam.
587
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 23 lipca 2009
To, żw wierni pomogą nie ulega najmniejszej wątpliwości. Problem polega jednak na tym, czy pomoc ta będzie wystarczająca? Biedniejące polskie społeczeństwo wraz z rozwojem kryzysu ma coraz mniejsze środki do dyspozycji na własne utrzymanie. Skutkiem tego będzie tylko symboliczna pomoc na takie biznesowe przedsięwzięcia, jak geotermia, komórki itp. Każdemu biznesmenowi zprowadzącemu wybujałą działalność nie liczącą się z realiami prędzej, czy później zagraża bankructwo. Wraz z getermalnymi "sukcesami" zbliża sie ono też nieuchronnie do bram Torunia.
586
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 23 lipca 2009
Być może koniec nastąpi szybciej niż rozpoczną się prace drugiego odwiertu.Kilka dni temu o.Rydzyk oświadczył że jest wypłacalny a jednak okazuje się że zaczynają się kłopoty finansowe.Po kontroli skarbowej ujawniono że o.Rydzyk jest winien fiskusowi 4,3 mln.zł.4 lata temu zakon redemptorystów udzielił pożyczki fundacji Lux Veritatis na rozbudowę kampusu Uczelni Toruńskiej w wys.20 mln.zl.Fundacja pożyczki nie oddała,nieruchomość przekazała na własność redemptorystom jako darowiznę odliczając przy tym VAT od inwestycji(4,3 mln.zł.)kontrola uznała że fundacja nie miała do tego prawa.Ze sprawozdania finansowego Lux Veritatis wynika też że fundacja jest zadłużona na 30 mln,zł.Czyli zaczynają się schodki,czy wierni wspomogą????
585
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 lipca 2009
Wszystko ma swój początek i koniec. To, że przebicie religijne przekłada sie na biznes jest marketingowo doskonałym przedsięwzięciem od strony finansowej. Jak wspomnieliśmy już poprzednio Pan Jezus biznesem sie nie zajmował, a od tego był Judasz. Wydaje się, że biznes geotermalny i każdy inny prowadzony na bazie zaufania religijnego skończy się tak samo, jak skończyła sie rola Judasza. Przykre jest to, że nie dostrzegają tego najbardziej zainteresowani. Można powtórzyć tu słowa Ewangelii; "słuchają, a nie słysżą, patrzą, a nie widzą".
Kiredyś jednak usłyszą i zobaczą, a to wtedy dla tego imperium będzie oznaczało koniec, również koniec absurdalnych inwestycji geotermalnych.
584
gość: Lejdis
Dodano: środa, 22 lipca 2009
Wracając do biznesu o.Rydzyka telefonii wRodzinie,aparaty które tak sprawnie sprzedawano w czasie Pielgrzymki to czysty wyzysk,cena prostego aparatu 295 zł/szt.tłum oszalał kupując po kilka szt.dla członków rodziny,u innego operatora aparat znanej marki jest dwa razy tańszy albo za 1 zł.przy podpisaniu nowej umowy.Jaką trzeba mieć siłę przebicia i omotania tłumu.
Newseek podaje stan posiadania imperium o/Rydzyka:
Radio Maryja-przychodów brak(koszt raz ujawniony przez zakonnika ok.24 mln.zł.)
Tv Trwam nadaje reklamy-przychody(600-2 tyś.zl.za 30 sec.)nadanej reklamy.
Nasz Dziennik nakład 150-290 tyś egz.x 1,70zł.szt
Fundacja Lux veritatis(pozyskiwanie darowizn,sprzedaż wydawnictw -aktywa-30,6 mln zł.
Fundacja Nasza Przyszłość(księgarnia intern.i zwykła)
Fundacja Servire Veritati(działalność wydawnicza,kursy,seminaria-odpłatność 800-3200zł.kurs)
Wyższa Szkoła Medialna
Telefonia wRodzinie
Geotermia-jesli coś z tego wyniknie.
Jak oświadczył o.Rydzyk na dofinansowanie państwa nie ma co liczyć mimo to radzi sobie świetnie,nie ma kłopotów z wypłacalnością.
Jasne-wystarczy tylko pożalić się na antenie RM na wszystkich którzy są przeciwko Rodzinie a portfele same się otwierają.
583
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 lipca 2009
Ciąg dalszy (przerwa techniczna). I to ma budować zaufanie? To trochę tak, jakby zamiast iść do dentysty, gdy bolą zęby, poszło się do kowala, bo on też umie posługiwac sie obcęgami, a skutki tego zobaczy sie w swoim czasie!
582
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 lipca 2009
Panie Edi, Panie atech Ontario, bardzo proszę zaniechać w tym miejscu sporów osobistych,nie mających nic wspólnego z techniką i technologią geotermalną realizowaną w Toruniu. Pan Edi pisze, ze wszystko będzie w swoim czasie, otóż nie wiadomo kiedy będzie ten czas? Jestem zgotów zgodzić się z tym poglądem, pod warunkie, że mamy na myśli czasy ostateczne, tak jak pod tym terminem mówi o tym Pismo św. Nam tu jednak chodzi o czas teraźniejszy oraz ten widziany w perspektywie kilku najbliższych lat. W tym jednak czasie wszelkie techniczne znaki na niebie i ziemi mówią, że toruńska geotermia to pomysł księzycowy, a jej opłacalnośc jest wirtualna i oparta na niczym nieuzasadnionych opiniach serwowanych nam w "naszym Dzienniku", który jednak wyniki szczegółowe utrzymuje w scisłej tajemnicy. I to ma budow
581
gość: Edi
Dodano: środa, 22 lipca 2009
W swoim czasie wszystko będzie drodzy państwo.Pan atech-Ontario
bardzo się niecierpliwi,miało być to i tamto otóż jest i będzie jeszcze więcej.Zapytam pana panie atech a dlaczego
pan uciekł w latach 80-ych.Pytam w takim razie gdzie te zdjęcia które obiecał pan,Ja nie mam nic do ukrycia ani
czego się wstydzić natomiast przyjrzał bym się panu,tam
w NK pozwoliłem sobie zerknąć i cóż widzę 382 osoby z czego 99% kobiety wiek różny,bardzo młode i dojrzałe damy chyba nie powie pan że to wszystko są znane panu damy na jaki lep pan je złowił??? można by pomysleć że jesteś pan Casanowa,ale czy te damy chociaż pana widziały prócz starych zdjęć a co powie pan o swojej rodzinie,dzieciach czy w ogóle wie pan coś o ich losie,chyba nie.I śmie pan krytykować a może miałby pan ochote na wizytę w tych rzekomych domach???
Proszę bardzo jakie jeszcze plotki chce pan przytoczyć
chętnie wysłucham.
580
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 21 lipca 2009
Tu nie ma wesolosci, tu trzeba plakac, drogi ksieze Edi, nad wasza koloratkowa abnegacja....Zapytaj sie o kogokolwiek w koloratce, kto wyjechal z kraju w latach 80-tych BEZ POZWOLENIA BISKUPA ( a wszyscy diecezjalni uciekli bez takich pozwolen), to dostaniesz zdjec, w tym zdjec luksusowych domow nabytych przez polskie koloratki podczas rujnowania kolejnych probostw....wyrokow sadowych, kopii czekow -kar za oszustwa i co tylko chcesz, tego ci u nas na emigracji pod dostatkiem.... Czemu nie zapytasz, dlaczego trzech twoich diecezjalnych kumpli w koloratkach wylecialo na zbity pysk z parafii przy Lakeshore Blv. West w Toronto w ostatnich latach...a doskonale o tym wiesz....Wiem, ze nie zapytasz, bo latwiej z pozycji plaza dogryzac.....W Toruniu mowi sie tylko o tym, co bedzie, Stocznia Gdanska miala byc wykupiona, Nowy Kurier mial przynosic zyski, telefonia komorkowa miala hulac, "znaczna czesc Torunia" ma byc ogrzewana ze zrodla TG1, kosciol nowy ma byc wybudowany....Wszystko to ma byc, a jest wielkie goowno...a wy, koloratkowi, tylko slinicie palce do liczenia kasy od naciaganych biednych emerytow....
579
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 20 lipca 2009
Niestety komentowanie technicznego bełkotu, jaki serwuje nam w tej sprawie ND jest moim zdaniem pozbawione sensu. Po co badać wodę w drugim otworze, kiedy mieliśmy jej 550 m sześciennych na godzinę w otworze pierwszym. Do badań wystarczy pótora litrowa butelka aż w nadmiarze, ale jak ktoś chce stale badać to proszę bardzo, nie mam nic przeciwko. Tylko po co?
578
gość: Trzeci profesor
Dodano: poniedziałek, 20 lipca 2009
Czy ten cytat oznacza, że bez pompowania wody pod ziemię jednym otworem z drugiego nie wypłynie nawet tyle wody ile potrzeba do zbadania jej składu chemicznego? Potwierdzałoby to podejrzenia pp. Atacha i Lewego Prostego.
577
gość: Trzeci profesor
Dodano: poniedziałek, 20 lipca 2009
Z artykułu w ND:
>>Woda z otworu geotermalnego Toruń TG-1 spełnia parametry wód leczniczych. Po wykonaniu drugiego otworu będzie można wykonać dokładniejsze badania i uzyskać orzeczenie o tym, jakie schorzenia można leczyć tymi solankami - informuje inż. Biernat.<<

Czy to rzeczywiście znaczy, że z TG-1 niczego nie udaje się już wypompować? Bo inaczej dlaczego potrzebny byłby nowy otwór do uzyskania niewielkiej ilości wody do w/w badań? Tzn. koledzy Atech i Lewy Prosty mają zapewne rację, że bez pompowania wody pod ciśnieniem do jednego otworu, z drugiego nie wypłynie nawet tyle wody ile potrzebne jest do zbadania jej składu chemicznego.
576
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 20 lipca 2009
To musi źle sie skończyc nawet od strony biznesowej. Trzeba przypomnieć, że w Ewangelii nigdzie nie jest napisane, jak Pan Jezus robił "bizeness" z Żydami, wręcz przeciwnie nauczał, że nie mozna jednocześnie słuzyć dwum panom Bogu i mamonie. Coś mi sie wydaje, ze toruński wybór mamony w postaci geotermii i telefonii komórkowej zostanie srogo ukarany. Wiernym mozna wszystko wmówić, bo niestety, mało z nich jest prawdziwymi katolikami, którzy znają Ewangelię i żyja jej treścią. Geotermalno - komórkowemu biznesowi ma pomagać wiara. Otóż, wiara nie jest po to aby ją naduzywać do biznesu.
575
gość: Lejdis
Dodano: poniedziałek, 20 lipca 2009
Pielgrzymka na Jasną Górę to istne show,wierni chyba bardziej (za namową o.Rydzyka) oblegali stragany z telefonią komórkową wRodzinie zapominając o celu pielgrzymki(modły).Rozdawano też wodę 20tyś szt.(źródlaną)w Rodzinie zachwalaną przez o.rydzyka że to pierwsza taka woda czy ta aby nie ta lecznicza z pierwszego odwiertu na leczenie nie wiadomo jeszcze czego???ale wiernym można wszystko wmówić i wlepić!!!
574
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 20 lipca 2009
O ile pamiętam, to otwór TG-1 odwiercony został na głębokość 2970 m, lecz na odcinku ostatnich 300 m był całkiem suchy i został zlikwidowany do głęb. 2650 m, skąd ujęto te "magiczne" 550 m3 wody o temp. ok.65 stopni C. Trudno jest powiedzieć dlaczego tylko 400 m rur specjalnych, bo konstrukcja otworu objęta jest tajemnicą, a to jest zawsze uzasadnieniem dla takich, a nie innych rur. Gostynin mimo że blisko nie musi wcale mieć takich samych warunków hydrogeologicznych, gdyż parametry filtracyjne nawet tych samych skał są bardzo zmienne, szczególnie w ujętych w Toruniu piaskowców szczelinowych. Po prostu w każdym miejscu jest inna ilość i rozwartość tych szczelin, w związku z tym i inna przpuszczalność wody określona tzw. współczynnikiem filtracji. Inwestor na pewno złożył sprawozdanie z tych prac chyba, że od razu zatwierdzono projekt na dwa otwory. Dokumentacja powykonawcza obejmuje wtedy sprawozdanie z wykonania całości projektu. Jak jest w rzeczywistości nie wiadomo, gdyż jak wspomniano wszystkie prace są utajnione. Jeżeli chodzi o sąd, to chyba jedynie sąd boski będzie tu sprawiedliwy.
573
gość: ab55
Dodano: niedziela, 19 lipca 2009
wszystko rozumiem ale ,zawsze mam jakieś ale ,z wniosku Lex Veritatis tego na dotacje podano że rury Fiber glass to tylko 400m na ~2970m a ciągle słyszę w ND o magicznych rurach i tego nie rozumiem dlaczego 400m , po drugie wydajność z jednego otworu czy te "550m3" jest możliwe Gostynin dość blisko i wydajność nie powala na kolana , po trzecie był to otwór badawczy czy pomimo braku dotacji Inwestor ma obowiązek złożyc sprawozdanie z wyników wierceń TG1 oraz czy Lux Veritatis na TG2 eksploatacyjny musi uzyskać pozwolenie , a po czwarte z informacji ND wynika że sprawa sądowa jednak się odbędzie
572
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 19 lipca 2009
Co to znaczy, że pierwszy lepszy nie będzie zaglądał do dokumentacji? Rozumiem, że ze względu na bezpieczeństwo państwa jest ona tajna. Jeżeli tak, to nie bez powodu. Przekonanie, że po zakończeniu prac okaże się, jak wielki był to sukces jest moim zdaniem, jak najbardziej na miejscu. Podzielam w całej rozciagłosci tę opinie. Jednakże sądzę, że prace te nie skończą się nigdy. Sukces jest więc gwarantowany. Stale będziemy czekać na zakończenie prac. Krótko mówiąc ich zakończenie dąży do nieskończoności, której jak wiadowmo nikt nie może osiągnąć. Jedocześnie pragnę zuważyć, że dyskusja w tym miejscu nie dotyczy wiary, tylko techniki. Po to Pan Bóg dał ludziom rozum aby z niego korzystali i wszelkie uwagi krytyczne odnośnie technicznych warunków eksploatacji geotermalnego ujęcia w Toruniu są jak najbardziej zgodne z wiarą, bo odpowiadają rzeczywistości i zgodne są z wiloletnią praktyką zawodową. W tej sprawie toruńskim ekspertom wolno mieć inne zdanie, ale też niech się nie dziwią, że specjaliści to krytykują wskazując na elementarne błędy, jakie popełniono w tej sprawie. Zawsze z podziwem odnosiłem się do zbudowanych obiektów Szkoły Medialnej w Toruniu, która jest dziełem zawodowych architektów i inżynierów budownictwa. To sukces osięgniety dzięki pozyskaniu zawodowych specjalistów budownictwa. Dobrze się stało, że dla projektowania i wykonania tego kompleksu obiektów nie ztrudniono historyków, filozofów, lekarzy i innych specjalistów nie związanych z budownictwem. Od reguły tej odstąpiono jednak przy otworach geotermalnych powierzając ich projektowanie ludziom, którzy nigdy w życiu nie mieli z tym nic wspólnego, o czym mówi również tekst, pod którym zamieszczamy te komentarze. Niekompetencja zawodowa projektantów tego ujęcia oraz tajemnica dokumentacji, która nie jest przecież obiektem wojskowym jest przedmiotem uzasadnionej krytyki, gdyż wiara nie może zastępować wiedzy technicznej. Odnośnie tej ostatniej to proszę zajrzeć do klasycznego dzieła prof. Zdzisława Pazdro "Hydrogeologia Ogólna", czy też "Poradnik hydrogeologa" autorstwa zespołu profesorów z Warszawy, aby dowiedzieć się o tym, że w otworze zatłaczającym (przy tych samych warunkach naturalnych) musi być takie same nadciśnienie jak w otworze pobierającym jest wielka depresja. Zatłaczanie musi uzyskac tzw. nadciśnienie, a to uzyskuje się pompą tłoczącą i wytwarzającą to nadciśnienie. O wytrącaniu się soli nie wspomnę, bo kilka razy już o tym pisałem. Wszystko to są koszta, koszta i jeszcze raz koszta w tym równiez eksploatacyjne, a nie tylko inwestycyjne. Być może, że jak ma się nieograniczone niczym źródła finansowania, to takiego inwestora stać na każde szaleństwo. Np. król Dariusz kazał chłostać morze, za to że było niespokojne w czasie jego wyprawy na Greków. Myślę, że tak udane przedsięwzięcia geotermalne w Toruniu historia zapisze w podobny sposób.
571
gość: Edi
Dodano: sobota, 18 lipca 2009
To jakie badania należało wykonać i bez pańskiej podpowiedzi wykonano,tu głupców nie ma panie atech-Ontario
tu są myślący i poważni fachowcy wbrew temu co Pan o nich sądzi,wiedzą co czynić powinni i wywiązują
się z tego,dokumentacja jest własnością wykonawcy i pierwszy lepszy nie będzie w nią zaglądał bo tak chce.
Panie atech-Ontario aż zadziwiające jest ile
w Panu jest zacietrzewienia,aż Pan mnie śmieszy swoimi
bajami.
Proszę bardzo pytam Pana o rzekome nazwisko nie wiem co Pan masz na myśli ale słucham,prosze też zdjęcia i co tam pan ma,gdzie mam tego szukać?będzie jeszcze większy ubaw,wesołek z Pana,panie-atech
570
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 17 lipca 2009
Panie ab55, wszystkie cieplownie geotermalne, ktore Pan wymienia pracuja rownolegle z tradycyjnymi cieplowniami, w czasie wiekszych mrozow cieplo pochodzi z tradycyjnych cieplowni, a wiec te cieplownie geotermalne nie sa samowystarczalne w polskich warunkach klimatycznych i tu jest ten haczyk.....Polskie zrodla wod geotermalnych w przewazajacej wiekszosci maja za niska temperature i za wysokie zasolenie, a poniewaz temat jest modny, to wielu chce sie zalapac na unijna kase....A efekt ? Prosze zapytac chocby mieszkancow Uniejowa.....
569
gość: ab55
Dodano: piątek, 17 lipca 2009
Ciepłownie geotermalne w Polsce lata 1994-2002

Bańska-Biały Dunajec 86stC;gł.2000-3000m; miner.3g/l;wydatek 120m3/h;moc cieplna 9MWt
Pyrzyce 61stC;gł.1500-1650m;miner.120g/l;wydatek 2x170m3/h;moc cieplna 50MWt
Mszczonów 40stC;gł.1600-1700m;miner.0,5g/l;wydatek 60m3/h;moc cieplna 12MWt
Uniejów 67-70stC;gł.~2000m;miner.6,8-8,8g/l;wydatek 68m3/h;moc cieplna 4,6MWt
Bańska Niż.- Biały Dunajec 76-80stC;gł.2500m; miner.3g/l;wydatek 550m3/h;moc cieplna 125MWt
Słomianki k.Krakowa 17stC;gł.300m;miner.-g/l;wydatek 260m3/h;moc cieplna 3,5MWt

Porównanie dwóch inwestycji realizowanych w latach 2007-2008
Toruń: koszt 29.349.280zł;dotacja NF 27.356.460zł nieotrzymana ;gł. odw.2970+/- 10% m; orurowanie Standard i(fiber glass ok. 400m);temperatura zarejstrowana (brak danych oficjalnych ~65stC);wydajność uzyskana (brak danych oficjalnych ~550m3/h);

Gostynin: koszt 14.401.610zł;dotacja NF 11.804.600zł otrzymana ;gł. odw.2734m; orurowanie Standard z zabezpieczeniem antykorozyjnym i(HDPE ok. 2000m);temperatura zarejstrowana 84stC;wydajność uzyskana 120m3/h);

Dzisiaj w TV Trawam występował Pan Piotr Długosz szef geotermi Podhalańskiej więc znany już jest następca Prof Kozłowskiego w szczytnym dziele w wypowiedzi usłyszałem jedną rzecz woda w otworze TG-1 dochodzi do 20m poniżej powierzchni ziemi i pompy będą na powierzchni ziemi z długą osią a pompy na gł.40m lub 400m nie wiem gdzie się przesłyszałem i oczywiście sukces , patrząc na dane które załączam jedynie Bańska Niż. ma parametry wydajności zbliżone jakie nieoficjalnie sa podawane przez inwestorów otworu TG-1 , jestem laikiem ale czegoś nie rozumiem Gostynin podobny odwiert ale wydajności o wiele mniejsze gdzie jest ten haczyk , i jeszcze jedna sprawa rury "Fiber glass" ciągle sie o nich słyszy już płyną rozumiem drogie a we wniosku czytam że przewidywano 400m tych rur w Gostyninie tańsze HDPE ale 2000m i jak ma się wydajność eksploatacyjna w przypadku jednego otworu zatłaczającego o takich samych parametrach jak odwiert eksploatacyjny
568
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 17 lipca 2009
Do ks. Ediego:

1. Bajek o drugim odwiercie nie opowiadam, czy on jest czy bedzie to opowiadanie o wykorzystaniu TG1 & TG2 (?) do ogrzewnictwa budynkow mieszkalnych jest totalna bajka, otworow w tym rejonie mozna wywiercic piecdziesiat i co z tego....?

2. Drogi ksieze Edi, zdolni i oddani sprawie fachowcy juz w listopadzie 2008, po ukazaniu sie pierwszej wody, powinni byli zamowic test modelowy w mikroskali. Taki test moze zrobic kazdy Zaklad Mechaniki Plynow w kilku polskich politechnikach: w zbiorniku bylaby woda pobrana z torunskiego piaskowca podgrzana dokladnie do temperatury
uzyskanej w Toruniu i trzy male pompy w obiegach zamnknietych cyrkuluja te wode przez trzy obiegi : mikro-modelowy wysokorezystancyjny Wymiennik Ciepla, sredniorezystancyjny W/C i niskorezystancyjny W/C. trzy inne pompy cyrkuluja odpowiednio obiegi wtorne... Dopiero po takich testach, podczas ktorych bada sie sprawnosc tych wymiennikow i ich odpornosc na zasolenie, selekcjonuje sie optymalny typ W/C. Projektanci i realizatorzy projektu torunskiego , w swoich licznych wypowiedziach, nigdy nie zajakneli sie, ani nie wspomnieli o Wymienniku Ciepla. Wspominaja tylko o mozliwosci " ogrzewania znacznego obszaru Torunia"....ale juz nie mowia, ze do tego potrzeba 120°C, a oni nie maja nawet polowy tego, bo to, co maja, trzeba pomniejszyc o ∆T
wymiennika....O cisnieniu i wydatku wody juz nie wspomne....Pytanie sie o podstawowe techniczne parametry projektu, lub, na podstawie skapych informacji, wykazywanie ich braku, ks. Edi nazywa " pokazywanie swojej wyzszosci i pogardy dla naszych zdolnych i oddanych sprawie fachowcow...."

2. Co to znaczy "rzucanie cienia na cale Duszpasterstwo w Polsce i poza krajem...oskarzajac wyssanymi z palcami klamstwami....". Na tej Witrynie nikt nie atakuje Wiary, Kosciola, Jezyka, z tego glownie powodu, ze piszacy dyskutanci zabieraja glos z pobudek patriotycznych, jest to intelektualnie wysoki kaliber ludzi nie zajmujacych sie pyskowkami, tylko merytorycznie dowodzacych niezaleznosc swoich opinii....Ja jestem wdzieczny Polskiemu Kosciolowi, ze posiadamy takie Duszpasterstwo, rodzinnie jestem zwiazany z o.o. Kapucynami we Wroclawiu na Krzykach, chodza oni w sandalach, zyja w niesamowitej skromnosci, a i wiele razy siadaja na ulicy i po prostu prosza o jalmuzne na potrzeby Kosciola....Jesli chodzi "wyssane z palca klamstwa" drogi ksieze Edi, to zapytaj sie o konkretne nazwisko, jutro bedziesz mogl obejrzec w NK pijanych w trzy d......ksiezy, w tym swoje, ksiezy bawiacych sie z dziewczynkami czy tez wyroki sadowe procesow cywilnych w sadzie bankruptcyjnym i kopie czekow na setki tysiecy dolarow, ktore musial placic, jako kary za oszustwo, twoj przyjaciel, tez w koloratce, ktora to koloratke ten twoj przyjaciel, zwija jak szmate, gdy juz jest w samolocie z Toronto do Warszawy, co wierni podpatrzyli i rozglosili.....
567
gość: Edi
Dodano: czwartek, 16 lipca 2009
To czy drugi odwiert jest bajką i zachowaniem twarzy jak to określił pan-atech Ontario okaże się po zakończeniu prac i wtedy niedowiarki którzy tu tylko potrafią krytykować otworzą oczy ze zdziwienia.Plucie złośliwościami i krytyką
na odważnych w tym kraju którzy chcą dokonać coś mimo wielu przeszkód rzucanych pod nogi można nazwać tylko zawiścią.Bajki to Pan atech-Ontario opowiada rzucając cień na całe Duszpasterstwo w Polsce jak i poza krajem,
oskarżając wyssanymi z palca kłamstwami
pokazując tym swoją wyższość i pogardę dla naszych
zdolnych i oddanych sprawie fachowców.
566
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 15 lipca 2009
Inna przyczyna opowiadania bajek o drugim odwiercie jest zachowanie twarzy podczas minionej pielgrzymki zwolennikow RM do Czestochowy a takze napiecie muskul przed wrzesniowym procesem z NFOSiGW, o czym pisze ponizej pani Lejdis. Jesli chodzi o manifestowanie swojej inteligencji, wyzszosci, samochwalenia, o czym pisze ks. Edi, to racja, ks. Edi ma racje, takie zjawiska wystepuja w Toronto....ale wsrod kolegow w koloratkach o. Dyrektora i ks. Ediego.....Zastepca o. dyrektora w Toronto, ks. Glomb juz dawal reka wiernym do calowania, bo myslal, ze zostal juz biskupem, tymczasem pracownicy kurii ustalili, ze ks. Glomp dokonal fraudu na bankructwie, przejal majatek rodziny za 1 dolara, ktora
to rodzina kilka miesiecy potem oglosila bankructwo, powiernicy kredytorow odkryli oszustwo, ks. Glomb musial placic wysokie kary i wylecial na zbity pysk z probostwa..... oczywiscie musi jeszcze zwrocic tutejszemu biskupowi to, co nakradl...O to chyba chodzilo ks. Ediemu, wiec uzupelniam.....
565
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 13 lipca 2009
Parametry wód leczniczych dobrze są znane w Polsce i na świecie. Pisze o nich szczegółowo prof. Jan Dowgiałło w książce "Geologia surowców balneologicznych", którą można dostać w każdej zawodowej bibliotece. Oczywiście można czekać na szczegółowe wyniki badań, potem na jeszcze bardziej szczegółowe itd. Warto Panowie z Torunia choć troszeczkę znać się na przedmiocie, którym sie zajmujecie za grube miliony złotych. Wtedy już dzisiaj wiedzielibyście co to za woda i jakie ma szanse na wykorzystanie do leczenia konkretnych chorób, a tak pas. Badania, badania i badania, ple, ple, ple... itd
564
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 13 lipca 2009
Jeszcze o ostatnim artykule M. Bobera w N. Dz. :
..........................................................
Woda z otworu geotermalnego Toruń TG-1 spełnia parametry wód leczniczych. Po wykonaniu drugiego otworu będzie można wykonać dokładniejsze badania i uzyskać orzeczenie o tym, jakie schorzenia można leczyć tymi solankami - informuje inż. Biernat.
..........................................................

Czyli, po wykonaniu badan za dziesiatki milionow zl. w TG-1, sami organizatorzy przyznaja sie, ze chodzi wylacznie o balneologie, ale tak naprawde to nie wiedza, jakie schorzenia mozna nia leczyc....Licza na to, ze w drugim otworze beda lepsze parametry wody....Nadzieja matka glupich.....
563
gość: Lejdis
Dodano: poniedziałek, 13 lipca 2009
W wiadomosciach PAP,podano informację o procesie cywilnym 7IX br.jaki Fundacja Lux Veritatis wytoczyła NFOŚiGW,proces ma się toczyć przed Sądem Okręgowym w Warszawie.Fundacja domaga się dofinansowania prac przy odwiercie badawczo-poszukującym w wys.27,356mln.zł.NFOŚiGW w 2008r.dotacje wstrzymał jako powód wskazano między innymi:prawo własności nieruchomości.Fundacja jednak jest dobrej myśli i uważa ze jest szansa wygrania procesu.
562
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 13 lipca 2009
Efekty techniczne pierwszego otworu znamy w zarysie, bo są przed nami skrzętnie ukrywane. Nie ma więc na co zaczekać, jak pisze Edi. Drugi otwór jako chłonny i może mieć tylko gorsze pod tym względem właściwości, co jest powszechnie znaną praktyką w tej branży. To coś takiego, jakby budować dom nie w pionie mówiąc zaczekajmy na efekty, jak się zawali będziemy pewni, że budowaliśmy źle. Co będzie jednak, jak się nie zawali? Otóż, zawali się. To jest pewne i na to wskazują wszystkie dotychczasowe doświadczemnia w tej branży. Podobnie jest z otworami geotermalnymi w Toruniu. Nie są to pierwsze tego rodzaju otwory ani w Polsce, ani na świecie i wiadomo jakie mają spełniać kryteria i wymagania, których akurat nie spełniają. Stąd te wszystkie uwagi i moim zdaniem nie ma na co czekać, chyba na propagandę, która w tej sprawie oczywistą klęskę nazwie sukcesem.
561
gość: Edi
Dodano: poniedziałek, 13 lipca 2009
Proponuję,zaczekać na efekty.
Panie - atech Ontario,obnoszenie się ze swoją inteligencją i samochwałą z zaznaczeniem swojej wyższości-trochę pokory zalecił bym.
"najwięcej problemów przysparzają światu ludzie,którzy pragną być uważani za ważne
osobistości"
Thomas Stearns Elliot
560
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 12 lipca 2009
To wszystko ma znamiona ukrytych celów. Świadczy o tym również ostatnie sobotnio - niedzielne wydanie "Naszego Dziennika (11 - 12.07.09),w którym na str.20 znajduje się obszerny artykuł pt." Ruszyły przygotowania do drugiego odwiertu". Jego autorem jest Mariusz Bober. Z interesujących wiadomości technicznych potwierdzono w nim, ze ujęte wody są solankami, oraz że drugi otwór ma być zatłaczającym w odległości ok. 1 km od otworu pierwszego, tak aby uzyskać obieg zamknięty. Wszystko reszta to opowiadania bajek na dobranoc typu "Polska ma duże zasoby gorących wód podziemnych" itp. Co to znaczy "duże zasoby", nie wiadomo. Nie komentuję podobnych poglądów, jakie tam wyrażono, bo są one na poziomie infantylnym, ogólnikowym i niczym nie uzasadnionym poza zdaniem autora i jego całkowicie w tych sprawach niekompetentnych rozmówców. Na jednym ze zdjęć jest pokazany wypływ wody ze skrzyni przelewowej podzczas pomiarów jakie przeprowadzono w pierwszym otworze. Oczywiście zdjęcie jest bez podpisu i wszystkiego trzeba się domyślać. Jedno jest jednak wyraźnie widoczne; woda jest brudna i zanieczyszczona! To, ze znane firmy ciągną forsę za wykonane roboty od mającego je inwestora jest zwyczajem wszystkich wykonawców i powoływanie się na to nie ma żadnego sensu, jak zrobiono to po raz kolejny w tym artykule. W sumie wychodzi na to, że nadal ukrywa się przed opinią publiczną wyniki pierwszego wiercenia. Nie podano dotąd konstrukcji pierwszego otworu ani składu chemicznego wody. Cała impreza z tym obiegiem zamkniętym to pobożne i niczym nie uzasadnione życzenia. Panom tym trzeba przypomnieć, że Pan Bóg nie stworzył górotworu tego, tak, jak by oni sobie tego życzyli, a jaki on jest to na razie nikt nie wie i tylko w ciemno może się tego domyślać. Wiedzieć i mieć wyniki badań, a domyślać się ich to zasadnicza różnica. Aż się wierzyć nie chce, ze tak niby mądrzy i roztropni inwestorzy popełniają w tej sprawie tak elementarne błędy i zaniedbania. Być może, że liczą na to, że kasa z datków znacznie przekroczy wydatki, bo o tym, ze całość będzie działała skutecznie to marzenie ściętej głowy. Powstaje jednak pytanie, po co wydawać na wiercenia pieniądze i mieć tylko nadwyżkę, kiedy można było wszystko zgarnąć bez wiercenia otworów z takim samym skutkiem. Jest to zagadka, która czeka jeszcze na swoje rozwiązanie.
559
gość: Lejdis
Dodano: piątek, 10 lipca 2009
To że prawo sobie a Toruńskie koloratki sobie,są ponad prawem już udowodniono na tej witrynie/wyroki sądowe T.Rydzyka i o.Króla/ Wylewana solanka do Wisły..po terminie zezwolenia z pominięciem odstojników -sprawa umorzona,kontrola nie była w stanie potwierdzić czy 30 IIIbr.była wylewana solanka do Wisły oczywiście że nie, przecież była awaria pompy i zalało okoliczne tereny..o tym się nie mówiło..sprawa ucichła.Ciekawi jedynie co na to ekolodzy.Panie atech racja że to żaden rąbek tajemnicy,udowodniono tu że z tej temperatury wody tylko baseny balneologiczne mogą być..doskonale o tym wiem..tyle że Toruńskie koloratki do tego się nie przyznawały mocno obstając o ogrzewaniu miasteczka akademickiego.Teraz ogłoszono oficjalnie projekt balneologicznych basenów/może nawet z takim wykorzystaniem dla małego kręgu biskupów tak jak zamierzano w Mississaudze ,kosztem zbiórki od wiernych/ ale nadal obstając o ogrzewaniu budynków uczelni.Po fiasku pierwszego odwiertu rozpoczynają drugi wynika z oświadczenia o.Króla że taki sam????założenia co do drugiego odwiertu były inne..więc po co drugi taki sam??? czy nie można wykorzystać pierwszego odwiertu do balneologii.A może spodziewają się wyższej temperatury jak to określił o.Król podgrzewanej Przez Pana Boga...
558
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 10 lipca 2009
O. Krol nie wyjawil zadnej tajemnicy, jak pisze Pani Lejdis, my tu juz trabimy od pol roku na tej witrynie, ze balneologia jest glownym celem projektu, a ogrzewaniem sie wyciera gebe w celu wycisniecia kasy, wystarczy przejrzec poprzednie wpisy....Podam przyklad, tu, w Mississauga, Ontario, niezyjacy juz proboszcz najwiekszej parafii polonijnej na emigracji, czyli parafi sw. Maxymiliana Kolbego, s.p. Stanislaw Kowal
( rocznik 1953 , oficjalnie zmarl na raka pluc...) wymyslil sobie zbiorke pieniedzy na salki katechetyczne....Inzynierowie projektujacy obiekt zameldowali inteligencji polonijnej, w tym mnie, ze chodzi nie o salki, tylko pokoje hotelowe z basenem-biczami wodnymi na dachu budynku, wszystko w odleglosci ok. 15 metrow od najwiekszej parafii polonijnej na swiecie....Ksieza biznesmeni w Toronto wymyslili sobie, ze to bedzie pracowac, biskupi z Polski beda przyjezdzac i biczowac sie goraca woda na oczach calej Polonii....Oczywiscie parafianie podniesli wielki krzyk, ks. Kowal wylecial na zbita morde z Toronto do Ottawy ( ale kase zwinal ze soba ) gdzie w parafii sw. Jacka zaczal organizowac zbiorke na parking dla 1500 samochodow, a parafia liczy nie wiecej jak 300 osob bez szans na przyrost....W Toruniu jest podobnie, to taka sama lapczywosc, koloratki sa tylko przykrywka....
557
gość: Lewy Prosty
Dodano: czwartek, 9 lipca 2009
Cała toruńska inwestycja przynajmniej w odbiorze publicznym oparta jest na dezinformacji. Pozostawiając już na uboczu pierwszy otwór geotermalny, który ma ogrzewać z konieczniości blisko niego położone miasteczko akademickie, to jest dopiero założenie i zrobiony pierwszy krok w tym kierunku, powiedzmy, ze dla tego celu efekt jest połowiczny. Drugi otwór jak słychać ma być wiercony w tym samym celu, a przeciez z pierwszego uzyskiwano rzekomo takie ilości wody, że nie wiadomo było co z nią zrobić. Po co więc drugi otwór? Poprzednio mówiono, ze po to aby do niego zatłaczać pobraną wodę zasoloną z otworu pierwszego. Cel szczytny, tyle tylko, że bardzo trudny do wykonania, jeżeli nie wręcz niemożliwy. Otóż schłodzona woda zatłaczana do tego otworu schładzać będzie również wodę w górotworze, co powoduje wytrącanie się soli i zaklajstrownie, nie tylko otworu, lecz także górotworu przewodzącego tą wodę, a więc naraża środowisko naturalne na jego zniszczenie, co objete jest w prawie polskim sankcjami karnymi. Powodzenia!!!
556
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 9 lipca 2009
Za kilka dni wkroczą na plac budowy maszyny,żeby zrobić drogi dojazdowe,przygotować plac pod urządzenie wiertnicze,następnie zostanie przywieziona do Torunia wiertnia i jeszcze w lipcu br.będzie rozpoczęte samo wiercenie-tak relacjonuje o.Król,wszystkie prace związane z odwiertem powinny zakończyć się pod koniec grudnia br.Drugi odwiert ma być oddalony o ok.1 km.od pierwszego i będzie wykonany tą samą technologią z użyciem rur fiberglasowych które są już w drodze z USA.Potem pozostaje zbudowanie całej infrastruktury,żeby od tej gorącej wody odebrać to ciepło,energię.Mamy już konkretne projekty które chcemy realizować ale za wcześnie o tym mówić,wiadomo że ma być ogrzewany kompleks akademicki oraz zbudowane baseny balneologiczne jednak o.Król nie wytrzymał i uchylił rąbek tajemnicy..."między innymi projektujemy że tu w Toruniu będzie się można wykąpać w ciepłej wodzie PODGRZEWANEJ PRZEZ PANA BOGA"oczywiście zmineralizowanej,leczniczej...no to rzeczywiście szykuje się cud....
555
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 9 lipca 2009
RWE chce do 2015r zainwestować w Polsce pół miliarda euro
na produkcję energii wiatrowej o mocy 300 megawatów.Jesienią firma uruchomi Park Wiatrowy Suwałki,zakończono montaż 18 wiatraków,każda turbina ma moc 2,3 megawatów.
Wiatraki mają wytwarzać energię elektryczną dla przynajmniej 40 tyś.gospodarstw domowych.Park Wiatrowy Suwałki o 10% zwiększy produkcję en.wiatrowej w porównaniu do 2008r.co ma pozwolić rocznie uniknąć emisji do atmosfery ok.80 tyś.ton dwutlenku węgla.Inwestycja ta jest pierwszą w Polsce realizowaną przez RWE,następna lokalizacja otwarcia elektrowni wiatrowej będzie w Tychowie w 2010r.w tej lokalizacji zainstalowanych będzie 15 turbin wiatrowych.
554
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 8 lipca 2009
Drogi ksieze Edi, o jakich naukowcach ksiadz mowi? Torunska zabawka nie nadaje sie nawet na Smingus-Dyngus dla dzieci, prosze podac konkretne nazwiska naukowcow z dorobkiem, ktorzy nonsens torunski popieraja....Co do zdrady kraju, to proponuje sie na ten temat szanownemu ksiedzu po prostu zamknac.....Skoro o. Tadeusz Rydzyk organizuje nie male zbiorki na geotermie torunska w Toronto, to dlaczego osoba z tegoz Toronto nie ma prawa sie pytac, jakie sa efekty tych zbiorek....Wy juz przywikliscie, ze 30% z tacy idzie do waszej prywatnej kieszeni.....Rozumiem ksiedza Ediego, najlepsza obrona jest atak.....
553
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 6 lipca 2009
Czy można prosić o zaniechanie wszelkich przytyków osobistych,politycznych i religijnych. To wszystko tylko zamazuje istotę popełnianych błędów technicznych, technologicznych i ekonomicznych w polskiej energetyce. Jak wynika z podawanych wiadomósci atom jest dwa razy droższy od gazu, a gaz jest dwa razy droższy od węgla. Co zrobić jednak jeśli Polacy lubią akurat to czego nie mają i co jest najdroższe. Węglem się powszechnie gardzi i za wszelką cene usiłuje się nasladować drogie rozwiązania zachodnie. Tę manie krytykował już około półtora wieku temu Juliusz Słowacki pisząc: "Pawiem i papugą wśród narodów byłaś, a teraz jesteś służebnicą cudzą", a mówią, ze Polak mądry po szkodzie.
552
gość: Lejdis
Dodano: poniedziałek, 6 lipca 2009
Według kalkulacji,prąd z elektrowni atomowej może drożej kosztować Polskę prawie dwa razy niż z węgla
czy gazu a wynika to z tego że zaciągnięty kredyt z oprocentowaniem 7% na 15 lat spłaty daje koszt megawatogodziny energii uzyskanej np.z węgla czy gazu 370 zł.a energii otrzymanej z atomu koszt wyniesie 690 zł.koszt budowy elektrowni może wynosić od 105-130 mld.zł.Gdyby nie finansowanie kredytem energia atomowa byłaby opłacalna nasuwa się pytanie..czy w tym wypadku...warto ją budować???i jednak wykorzystywać nasze złoża węgla.
Panie Edi co do wytykania po raz chyba wtóry o darmowej edukacji to chcę nawiązać że duchowni w Polsce też otrzymują darmową edukację i nie tylko!!także są rozproszeni po całym świecie bardzo często nie z własnej woli w celu głoszenia ewangelii lecz np.za karę bądź dla ukręcenia sprawie łeb../za pedofilię/i co Pan na to???łatwo wytykać a swojego podwórka się nie widzi prawda!!!!
551
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 5 lipca 2009
Wydawało się, że tekst ten jest czysto techniczny, jeżeli kogoś piętnuje, to za brak wiedzy, lub udawanie, że ją posiada. To jest podstawa dyskusji na ten temat. Poszanowanie wiedzy w Polsce przez władzę i opozycję jest w gruncie rzeczy takie same. Co wy mi tu wydziwiacie, kiedy ja zawsze mam rację! W ten sposób prowadzi się dyskusję głuchego ze ślepym. Niektórzy nawet uważają, że nie należy rzucać pereł...Próbować jednak zawsze trzeba. Może ktoś to zrozumie, że tu nie chodzi o żadną politykę, nie chodzi o rację, tylko o wiedzę.
550
gość: Edi
Dodano: niedziela, 5 lipca 2009
Panie Lewy Prosty z całym szacunkiem dla Pana osoby ale uważam że chyba za bardzo Pan idealizuje wiedzę techniczną Pana atech o ile wiem a może się mylę to Pan atech chyba dla nauki nic nowego nie wynalazł więc porównanie z Edisonem jest tu nie na miejscu.Pan Panie atech jak zwykle opacznie rozumuje,instrumentu nie wymyśliłem i nie zamierzam,każdy człowiek na tej ziemi jest tam gdzie chce być to jego własny wybór,natomiast wtrącając się i krytykując przedsięwzięcia polskich i będących w Polsce fachowców jakby nic nie potrafili i na niczym się znali pouczając ich to woła o pomstę do nieba,zapewniam Pana że my tu mamy wielu zdolnych fachowców którzy jednak tej wiedzy w obym kraju nie sprzedali i nie zdradzili kraju który dał Panu naukę za darmo co innego być oddelegowanym reprezentując nasz kraj a co innego porzucając.
549
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 4 lipca 2009
Oj ksieze Edi, co za slownictwo ? Polska dla Polakow, to i Niemcy dla Niemcow, Anglia dla Anglikow ...etc. Co ksiadz Edi chce zrobic, wyrzucic Polakow z Anglii i Niemiec ? A moze ks. Edi wymyslil instrument, ktory mierzy polskosc ? Ciekawe, w jakiej skali ?
548
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 4 lipca 2009
Będą rezultaty, jak zapewnia Edi. Nie ulega to najmniejszej wątpliwości, że będą rezultaty. Warto się jednak zastanowić, czy rezultaty będa takie, jak sie tego spodziewamy? Otóz wszystko wskazuje,że owszem będą tylko odwrotne od tego, co głosi toruńska propaganda geotermalna. Odnośnie Pana Ontario, to chciałem zauważyć, że wiedza techniczna i jej znaczenie w praktyce, jest niezależne od miejsca zamieszkania, pochodzenia itp. To coś takiego, jak by Pan Edi powiedział: Panie Edison swoją żarówką to pan możesz świecić w Ameryce, a nam tu dobrze z łuczywem, więc zostaw pan nas w spokoju.
547
gość: Edi
Dodano: sobota, 4 lipca 2009
Panie atech z Ontario,czy tam w Ontario nie ma Pan ciekawszych spraw tylko miesza Pan tu w Polsce.Polska jest dla Polaków w Polsce a Pan jak się zorientowałem dawno ten piękny kraj opuscił razem ze swoją wszechstronną wiedzą jak Pan tu stara się nią zabłysnąć więc to co Pan wybrał niech Pan tam wykorzystuje swoją inteligencję jak Pan wielokrotnie tu wychwala.Panu już dziękujemy,mamy tu w kraju swoich zaufanych inteligentnych fachowców,obcych nam nie potrzeba a jeśli zajdzie taka potrzeba to znajdziemy odpowiednich fachowców.Rezultaty będą niech Pana o to głowa nie boli,bo razem z bólem wyjdzie z Pana głowy inteligencja i nikt z tego nie skorzysta nawet tam w Ontario.
546
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 3 lipca 2009
Panie Franku, ksieze Edi : GDZIE SA REZULTATY ???????
545
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 3 lipca 2009
Tak to dowolność, upór, lekceważenie wiedzy i kompetencji w toruńskiej geotermii okazuje się tylko częścią całościowego postępowania tej grupy trzymającej władzę i pieniądze. Coś mi się wydaje, że za grupą tą stoją rządowe, poselskie i międzynarodowe interesy, które nakręcają spiralę zawodowego bałamucenia tubylców. Jest to bardzo przykre, bo wbrew politycznym racjom, tutaj wszystko można sprawdzić, wyliczyć, narysować i porównac do krajowych i światowych osiągnięć w tym zakresie. Upadek wiedzy technicznej, a zamiast niej serwowanie szerokiej publiczności magicznych praktyk, budzi, co najmniej zdziwienie, szczególnie kiedy magię uprawiają zakonnicy powołani do jej zwalczania. W tej sprawie proponuję przeczytać "Antychrysta" Sołowiowa". Myślę, ze ten geniusz rosyjskiej i prawosławnej mistyki, a zarazem świetny pisarz już wiek temu przewidział podobne wydarzenia. Czyli nic nowego pod słońcem.
544
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 2 lipca 2009
Czy o.Rydzyk & o.Król stoi ponad prawem????
Minął miesiąc a o.Rydzyk ani myśli z nakazu wyroku Sądu na antenie Radia Maryja przeprosić europosła Tadeusz Zwiefkę.
Przeprosin nie doczekał się Jurek Owsiak mimo że od wyroku sądu z II 2006 r.minęło trzy lata..Sąd nakazał Lux Veritatis na której czele stoi o.Król opublikowanie przez siedem kolejnych dni przeprosin w Tv Trwam oraz wpłatę 1 tyś zł.na rzecz jednego z Domów Dziecka we Wrocławiu.no cóż
jak widać trudno przyznać się do porażki...a swoją drogą jak lekko jest utopić 27 mln.zł a jak trudno z wyroku sądu w celu szlachetnym dać tylko..1 tyś zł.na Dom Dziecka.....widać dla redemptorystów prawo nie istnieje są ponad nim...skoro za nic mają wyroki sądowe...
543
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 1 lipca 2009
W kazdej inwestycji, zwlaszcza, gdy koszty sa tego rzedu, co w Toruniu, musi byc projektant, ktory firmuje projekt, odpowiada za projekt wlacznie ze swoim personalnym i swojej firmy ubezpieczeniem, nadzoruje inspekcje, rozruch i testowanie oraz przedstawia finalowy raport inwestorowi....W przypadku TG-1 byla to , w/g slow o.Dyrektora wypowiedzianych na konferencji styczniowej " praca projektowa wykonana spolecznie rownowarta trzem doktoratom" .... z czego wynika, ze nikt, w tym prof. Kozlowski, za nic nie odpowiada no i taki pan Franek moze mowic sobie, ze karawana jedzie dalej....nie ma watpliwosci, ze jedzie, tylko woznica pijany, kola trzeszcza i wysuwaja sie z osi a droga wyboista i prowadzi do przepasci....Jesli chodzi o nas, czyli psow - fachowcow , niech to bedzie panafrankowe szczekanie, ale pies jak pies, dalej jest najwierniejszym przyjacielem czlowieka i szczekaniem ostrzega przed zblizaniem sie zlodzieji.....
542
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 30 czerwca 2009
Z nadchodzących z Torunia jak zawsze bardzo skąpych wiadomości można domyślać sie, że geotermalny kryzys ma tam dużo głebsze korzenie niż wszystkimk omentatorom sie to wydawało. Wskazuje na to odejście z jego ralizacji prof. Kozłowskiego, którego wynikiem były nie tylko różnice polityczne między nim a RM, a nawet róznice te można uznać za wtórne. Podstawową przyczyną jego odejścia z RM były różnice techniczne, technologiczne i projektowe ujęcia geotermalnego w Toruniu. To moim zdaniem dośc zasadniczo zmienia optykę i ocenę tych projektów. Wiedzieliśmy, że jest źle, ale nikt nie sądził, że jest aż tak źle. Dlatego należy przypuszczać, że drugi otwór geotermalny zakończy się jeszcze większą klapą niz pierwszy.
541
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 29 czerwca 2009
Karawana, czy karawan jedzie dalej? Czy zakon powołany do głoszenia Słowa Bożego powinie robić konkurencję zawodowcom? Jest jednak wolność i kazdy moze robic ,co chce? Zamiast Słowa Bozego mozna robic biznes. Można jedno i drugie. Tyle tylko, że to jedno wyklucza drugie, ale cóż jak ktoś nie wie, co robic z pieniędzmi to garściami wyrzuca je na cele urojone. Oczywiście, krytyków mozna wyzywac od psów, ale czy to cos zmienia w istocie tego obłednego projektu, który ani ekonomicznie, ani technicznie nie moze przynieść żadnych efektów? Panie Franku, nad tym proszę się zastanowić, bo jeżeli rzeczywiscie karawana nie zwraca uwagi na nasze "szczekanie", to ona sama jednak zamienia się w karawan i to jest bardzo smutne i przykre. Odnoszę wrażenie, ze upór w tej sprawie opisał już Adam Mickiewicz w wierszu:
"Nie ustąpi, aż dowiedzie,
że król Herod,
dobroczyńcą był
dla sierot".
540
gość: Franek
Dodano: poniedziałek, 29 czerwca 2009
Psy szczekają, a karawana jedzie dalej .
539
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 29 czerwca 2009
Moja intuicja mowi, ze cos tam NFOSiGW kapnal w tajnej ugodzie sadowej, a prestiz inwestora wymaga, by wiercic, zupelnie bezsensownie, drugi otwor....Upor tych ludzi nie zna granic, niech wierca.....
538
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 29 czerwca 2009
Moja intuicja mowi, ze cos tam NFOSiGW kapnal w tajnej ugodzie sadowej, a prestiz inwestora wymaga, by wiercic, zupelnie bezsensownie, drugi otwor....Upor tych ludzi nie zna granic, niech wierca.....
537
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 26 czerwca 2009
W tej samej notatce podano, że pierwszy otwór kosztował ponad 28 mln zł. Ponieważ nie uzyskano żadnych dotacji wszytkie płatności zostały zrealizowane z włąsnych funduszy. Podobnie ma być z drugim otworem. Ma być on tańszy i trochę płytszy, lecz sugestia tej notatki jest taka, że otwór ten zostanie w całości sfinansowany przez środki własne. Można podziwiać tylko geotermalne szaleństwa zakonu, przy tak dotkliwym kryzysie gospodarczym, bezrobociu i braku środków do życia przez miliony ludzi, a tu lekką ręką miliony dla pokazania tylko, że nas na to stać. Krótko mówiąc zasada postaw się, a zastaw, jest tu w całej swojej krasie realizowana.
536
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 25 czerwca 2009
Jak podaje dzisiejszy NDZ...podpisano już umowę na wykonanie drugiego odwiertu.Lux Veritatis a spółka Jasło
ta sama która..wierciła pierwszy otwór.Rury z włókna szklanego..z USA w drodze...głębokość odwiertu 3km.
A kto sfinansuje....bo o dotacji...cisza..
535
gość: Adam M.
Dodano: wtorek, 23 czerwca 2009
Nie mam wiedzy na temat, kto miesza w tym interesie energetycznym. Moja wiedza, o której piszę jest bardziej przyrodnicza, techniczna i ekonomiczna. Jest jednak jasne, że po wejściu do UE i w związku z liberalizacją rynków energetycznych naszym bardzo chłonnym rynkiem zainteresowane są koncerny o znaczeniu międzynarodowym. Nie muszę dodawać, że ich roczny budżet często dorównuje lub jest zbliżony do dochodów państwa polskiego. Stać ich na wiele. Mozna się tylko domyślać, że w celu obezwładnienia m.in. polskiej energetyki wymyślili oni "ocieplenie klimatu", chociaż każde dziecko,. a napewno starsi ludzie od stu lat nie pamietają tak zimnej wiosny i początków lata, jak właśnie tego roku, a mimo to propaganda trąbi o ociepleniu klimatu. Skutkiem tego ma być wyeliminowanie polskich elektrowni węglowych, które dostarczają zbyt dużo CO2 do atmosfery. Na ten cel zagraniczne koncerny i wspierające ich rządy wydają nieograniczone sumy, które skutkują również tym zamieszaniem w Polsce.
534
gość: Lejdis
Dodano: poniedziałek, 22 czerwca 2009
Panie Adamie,odnośnie do Pana artykułu "Przeciw nowej elektrowni i kopalni węgla brunatnego"temat złoża węgla w gm.Brody już wcześniej był poruszany na tej witrynie,pamiętam że mieszkańcy tej gminy byli bardzo zainteresowani tą inwestycją wiązało się to z zapewnieniem zatrudnienia...co w takim razie się teraz stało że są przeciw tej inwestycji??..Tak samo sprawa budowy elektrowni jądrowej..jest kilka lokalizacji wytypowanych i trwa walka gmin..czy też w końcu tak się stanie gdy przyjdzie czas budowy to się wycofają...kto w tym wszystkim"miesza"ekolodzy????
533
gość: Adam M.
Dodano: środa, 17 czerwca 2009
Bardzo dziekuję za spostrzegawczość. Zaraszam do komentarzy pod tym tekstem. Zaraz odpowiem.
532
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 17 czerwca 2009
Panie Adamie, dzisiaj w portalu ukazal sie Panski material
: " Zwyciestwo wegla brunatnego ". Jak Pan widzi to dlugodystansowo, jaki % zapotrzebowania na energie elektryczna moglby byc uzyskiwany z wegla brunatnego za 10 lat w 2020 ?
531
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 17 czerwca 2009
Promocja i sprzedawanie telefonow w czasie pielgrzymki to juz profanacja sanktuarium czestochowskiego....
530
gość: Lejdis
Dodano: środa, 17 czerwca 2009
No tak , to dobry okres uruchomienie telefonii wRodzinie...czas Pielgrzymki..mohery podniecone..wiec trzeb a telefon sobie sprawić i kontaktować się z rodziną...aparaty mają być bardzo proste jak zapewnia o.Król w sam raz dla babci..bo wnuczka to raczej nie zainteresuje..nie "wypasiony"na co mu taki??Jest w tych wszystkich obietnicach coś dziwnego...."w przyszłości chcemy aby rozmowy w Rodzinie były bezpłatne"oświadczył o.Król...przepraszam bardzo a kto zapłaci za te bezpłatne rozmowy czy tak wspaniałomyślna fundacja Lux Veritatis będzie sponsorować..telefonię ..a gdzie zysk.....przecież z kogoś musi ściągnąć....co tak dla idei????a kto będzie tym wybranym w Rodzinie wszyscy klienci???No tak by to wyglądało...jak rozgraniczyć..kto ma być w Rodzinie...
coś tu jest nie jasne...!!
529
gość: Lejdis
Dodano: wtorek, 16 czerwca 2009
Z umowy wynika że znak wRodzinie jest własnością dwóch stron w tej sytuacji pewnie do sądu wybiorą się i operator i fundacja po jednej stronie a po drugiej...np.dłużnik..
Na początek rozkręcenia biznesu aby przyciągnąć babcie operator zaoferuje darmowe rozmowy z RM oraz do mediów skupionych wokół fundacji..
Jaki będzie koszt rozmów na razie nie zdradzono...poza tym
aby zebrać jak najwięcej klientów powstaną jeszcze do różnych grup społeczeństwa oferty operatora np...Rybobranie.pl a może i Grzybobranie.pl każdy wybieg dozwolony...etc...
Obecny koszt za min.rozmowy operatora..0,45gr. oraz SMS 0.25 gr.to żadna rewelacja to dość drogo...a już do Play 0.79gr...tak tu chodzi o wyeliminowanie PLAY..
No cóż zobaczymy jak to zadziała...i jakie stawki zaproponuje spółka wRodzinie..
528
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 16 czerwca 2009
Wyglada na to, prosze Panstwa, ze kazdy pseudo-biznesman moze przyjsc do Torunia, i jesli ma tylko gadke , to jest w stanie naciagnac ojcow Fundacji na kazda "geotermie..."
W przypadku aparatow komorkowych to tych nie sprzedaje sie jak pomidory czy ziemniaki, tam trzeba podpisac kontraktowe zobowiazania....Demokracja kapitalizmu ma wady i zalety, jest wolnosc, kazdy moze robic interesy jak i kazdy posiada wolnosc, w tym prawo do umierania na ulicy.....Niezaplacone rachunki rodza konsekwencje prawne, mozna, po wyroku sadowym, zajac dluznikowi pensje, emeryture, konto bankowe, lodke, mieszkanie, samochod, dom....i to jest spotykane w kazdych relacjach biznesowych....No dobrze, jak babcia, czy tez wnuczek z kolegami i kolezankami nabija licznik rozmow i SMS-ow do niewyplacalnych granic, kto te babcie bedzie bral do sadu : operator czy Lux Veritatis ? I jeszcze troche danych o operatorze, ktorego to produkt ma "cementowac rodzine" :
..........................................................
Jak dowiedziała się Gazeta Prawna, CenterNet stara się o takie same stawki za kończenie połączeń, jakie obecnie posiada spółka P4, operator komórkowej sieci Play . Użytkownicy komórek doskonale wiedzą co to może oznaczać dla przeciętnego klienta - wyższe ceny połączeń z numerami CenterNet. W tym przypadku wyższe stawki będą obejmowały wszystkich graczy rynku - także sieć Play.

CenterNet na polskim rynku zadebiutował w sobotę - 30 maja 2009 roku wykonując obowiązki wynikające. Na razie oferta nowego gracza nie jest atrakcyjna. Ciekawą propozycją jest cena minuty (45 groszy), ale cena za SMS (25 groszy) oraz opłata aktywacyjna (200 zł) na razie nie zachęcają do podpisywania umów z nowym operatorem.
..........................................................
527
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 16 czerwca 2009
Geotermia komórkowa chyba ma ten sam styl i tych samych "genialnych" promotorów.
526
gość: Lejdis
Dodano: wtorek, 16 czerwca 2009
A propos czy to scementuje rodzinę..czy raczej ją skłóci???
Gdy będzie trzeba za babcie płacić nie lada rachunki...
525
gość: Lejdis
Dodano: wtorek, 16 czerwca 2009
Tak..tak..zachłanność ojców nie zna granic...tyle że raczej te babcie w telefony chyba się nie dadzą wciągnąć..tak jak w naukę surfowania po internecie...nie ten wiek...aczkolwiek nie powiem są i wyjątki wśród seniorów...tak jak i jest pokolenie młodsze a nie potrafią też korzystać z telef.komórkowego..i nie chcą go mieć.... No do szpitala .to raczej rodzina telefonu nie da babci..bo po prostu ukradną....ale w kościele...to tylko się ośmieszą i babci będzie głupio..wyłączyć nie wyłączy no bo jak włączy???trzeba PIN ..więc po co babci telefon..wyłączony...
Natomiast jest w tym cel..taki że babcie mogą dzwonić i gadać..w nieskończoność... nie zdając sobie sprawy że licznik bezlitośnie nabija...a wtedy przyjdzie do zapłaty rachunku..i co wtedy wydać na leki..czy zapłacić za telefon????wiadomo rachunki trzeba regulować...więc rodzina będzie musiała zapłacić...biznesmeni Toruńscy o tym wiedzą...
524
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 16 czerwca 2009
Ja mysle, droga Pani Lejdis, ze obaj ojcowie w swej zachlannosci biznesowej po prostu zglupieli do reszty....Oni mysla, ze Radio Maryja to jeden wielki rynek, ktory mozna zapchac wszystkim....Oni sobie dobudowali ideologie, ze ta ich telefonia komorkowa scementuje rodzine.... Przyjrzyjmy sie dalej, sa pewne obiekty, gdzie nie wolno posiadac aktywnych telefonow komorkowych, np. zaklady przemyslowe gdzie jest ryzyko eksplozji, sale sadowe podczas pracy sedziego etc, no, tam babcie nie chodza ale wezmy pod uwage np. szpitale, gdzie sygnaly telefonu komorkowego zaklocaja prace wysokiej klasy sprzetu medycznego, takich babci sa setki w szpitalach, w torebkach beda mialy telefony, a jakze, czy je wylacza.....A wyobrazam sobie miny tych Biskupow, co tak ochoczo popieraja Radio Maryja, taki Biskup , dajmy na to, odprawia Msze Sw, a tu, w czasie Podniesienia Panskiego, orkiestra dzwonkow : dryn, dryn, la, la, la....bo wnuczek nastawi na caly regulator najweselszy sygnal, a babcia, ktora i tak spedza 50% czasu w kosciele, zapomni wylaczyc....
523
gość: Lejdis
Dodano: poniedziałek, 15 czerwca 2009
Przeglądałam ofertę Centernet ma ambitne plany uzyskać pół miliona klientów...nie sądzę żeby to się udało..stawki za min.połączeń żadna rewelacja..ilu zyska klientów po podpisaniu umowy z Lux Veritatis na pewno nie wielu przy tak dużej konkurencji na Polskim rynku i lepszymi operatorami..nie będę reklamowała tych operatorów..ale lepsi próbowali się przebić i po roku działalności zyskali tylko 150 tyś klientów, także też uważam że zysków tu fundacja nie będzie miała...
Pani Jagodo...gdybyśmy mieli właśnie więcej takich Polaków tak myślących jak Pan Adam..to na pewno nie wyrzucono by w błoto tylu pieniędzy tylko wykorzystano by je tam gdzie naprawdę są bardzo potrzebne...
522
gość: Adam Maksymowicz
Dodano: poniedziałek, 15 czerwca 2009
Droga Pani Jagodo. Łatwo jest ukrywac się za pseudonimem i atakowac kogoś z nazwiska, tak jak Pani to czyni w stosunku do mojej osoby. Proszę sobie wyobrazić, ze z liberałami nie mam nic wspólnego, a znawcy moich tekstów zapewne orzekliby, ze jest wręcz przeciwnie. Nikogo z nazwiska nie zaatakowałem w moim teście zdając sobie sprawę, że mogę wyrządzic komuś krzywdę. Pani w stosunku do mnie nie miała żadnych tego rodzaju skrupułów. To przykre. Piszę też nie po to, aby komuś zaszkodzić, tylko znam swój zawód od 45 lat i szkoda mi tych wydatków oraz zmarnowanych funduszy, które mozna by było lepiej wykorzystać np, na rozbudowę i wyposazenie Wyższej Szkoły Medialnej w Toruniu, gdzie nie jeden raz byłem jej gościem i mam pełne uznanie dla rozmachu tego przedsięwzięcia. Pozdrawiam.
521
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 15 czerwca 2009
Nastepna klapa....wlasnie przesluchalem wypowiedzi oo. Jana Krola i Tadeusza Rydzyka w sprawie promocji telefonii
komorkowej....Kochani ojczulkowie, wchodzac w taki biznes, trzeba najpierw zrobic badania rynkowe.... Oczywiscie ojcowie mowia, ze w przyszlosci to za darmo, ale na poczatek, to wiecie, rozumiecie, sa koszty, to trzeba bedzie zaplacic....Hmmm.....najwieksze oszczednosci sa przypadku duzego operatora, ktory jest juz na rynku, za darmo sa rozmowy, kiedy obaj rozmowcy naleza do tego samego operatora, za czas rozmowy, po pewnym limicie , trzeba placic.... Przecietna babcia " moherowka ", z pelnym szacunkiem, ma telefon w domu....Nawet jak kupi, to i tak da wnuczkowi, a ten juz nabije licznik, spokojna glowa, babcia nie bedzie miala za co placic, no to rachunki spadna na corke i ziecia....
Poza tym telefony komorkowe sa uzywane przez , glownie, biznesmenow, mlodziez, ludzi aktywnych zawodowo....Konia z rzedem temu, kto nauczy te babcie nadawania i odbierania SMS, korzystania z wielu opcji, jak aparat fotograficzny, kamera, internet , zapisy w pamieci, ustawianie glosnosci, ustawianie alarmu ( budzika),
i wiele innych funkcji....A nawet proste naladowywanie baterii, skad babcia ma wiedziec, kiedy....
Kochani ojczulkowie Rydzyk i Krol : jak Was sluchalem, to doznalem antykoloratkowych wymiotow, zajmijcie sie do jasnej.......nauczniem Ewangelii, gdzie jak byk jest napisane, ze nasz Pan, Jezus Chrystus, tylko raz uniosl sie emocjami, a mianowicie, kiedy rozgonil i rozpizyl jarmarkowe towarzystwo, takie jak Wasze, sprzed bram swiatyni.....
520
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 15 czerwca 2009
Przyznam sie Pani, droga Pani Jagodo, ze zarowno ja jak i wielu moich znajomych mamy juz dosc takich opinii jaka Pani wyrazila ponizej....Wszystkiemu zlu winni cyklisci, masoni, zydzi, znawcy za kase liberalow etc....Ja uwazam, ze nalezy Bogu dziekowac, ze mamy takich odwaznych i niezaleznych specjalistow jak pan Adam Maksymowicz.... Chce Pani dyskutowac, prosze napisac lepsza expertyze...
519
gość: jagoda
Dodano: poniedziałek, 15 czerwca 2009
Najlepiej krytykować i wiernopoddańczo, na kolanach prosić sąsiadów o pomoc...To smutne,że mamy takich Polaków jak autor tego artykułu
518
gość: jagoda
Dodano: poniedziałek, 15 czerwca 2009
Adam Maksymowicz-to dopiero znawca za kasę liberałów...
517
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 14 czerwca 2009
Coś trzeba zrobić ze zużytą solanką nawet z balneologii. Jest to problem prostszy jeżeli jej zużycie będzie liczone w litrach, można wtedy łatwiej ją np. rozcieńczac i odprowadzać. Problem balneologii to przy tego rodzaju inwestycjach prywatnych same straty. Trzeba jeszcze minimalnie przynajmniej dziesięć razy tyle zainwestować w ośrodek składający sie z budynków, wyposażenia infrastruktury itp. Koszta zwracają sie po setkach lat. Mimo tego robi sie takie rzeczy ze wzgledow prestiżowych, kiedy miastu, osiedlu, miejscowości zalezy na dodatkowych zyskach z hoteli, handlu, turystyki itp, wtedy koszta te zwracają sie o połowe szybciej. Tu nie ma tego rodzaju ani presji, ani wizji, a moim zdaniem nawet możliwości. Oczywiscie w gazecie będzie sukces i OK. Papier wszystko wytrzyma. Do sytuacji tej pasuje powiedzenie satyryka z czasów PRL: "jak wiecie stopa najszybciej podnosi się w gazecie".
516
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 14 czerwca 2009
Gdyby dyrektorzy Lux Veritatis byli smart enough, to mozna sprawe rozwiazac zupelnie inaczej, dla Polski, tak, jak obaj ojcowie deklaruja....Otoz ugoda z NFOSiGW albo juz jest zawarta albo bedzie zawarta w najblizszych dniach....Otoz pieniazki, ktore w ramach PiS-owskiej umowy przypadna Lux Veritatis na odwiert w celach badawczych, mozna zuzyc do wiercenia w zupelnie innym miejscu, tam, gdzie jest szanasa na 100 stopniowa temperature i niskie zasolenie, tutaj zaden sad nie moze narzucic wiercenia wlasnie w Toruniu, a otwor TG-1 mozna uzyc tylko do balneologii ( co i tak sie stanie w kazdej kombinacji) jako prywatnej inwestycji Fundacji i w takim wypadku nie potrzeba otworu tlocznego.... Pozostaje sprawa prestizu i przeproszenia sie z inteligencja techniczna, czy na to Lux Veritatis stac ?
515
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 14 czerwca 2009
Tak, wszystko wskazuje na to, że atech- Ontario ma rację. Będzie wiercony nowy otwór i prawdopodbnie nie już do głębokości 3 tys. metrów jak poprzednio, lecz tylko do 2600, czyli do poziomu w którym jest względnie gorąca woda, którą można wykorzystać do celów balneologicznych. Prestiż jest tu najważniejszy, bo przeliczany na pieniądze, tak gigantyczna pomyłka oficjalnie i otwarcie ukazana mogłaby załamać gorliwość wielu kół katolickich w zbieraniu funduszy na RM. Tu nie ma wyjścia, inwestycja musi być finansowana od nowa. Być może tym razem będzie realizowana bardziej profesjonalnie i po wstępnym rozpoznaniu górotworu z większym skutkiem. Nie mniej otwartym nadal zadaniem pozostaje problem, co zrobić ze zużytą już zasoloną wodą. Do Wisły nie wolno, z powrotem otwór chłonny (jeden z tych dwóch odwierconych) nie przyjmie tej ilości, gdyż zgodnie z zasadami hydrogeologii, pobór wody to nie to samo, co jej zatłaczanie. Ten ostatni problem jest bardzo trudny, z czego jak gdyby nikt nie zdaje sobie sprawy, lub tak udaje. W ostateczności można pozostać przy układzie jaki jest pod warunkiem, że pobierac się będzie ok. 10 razy mniej niż wynosi optymalna możliwość poboru, i ta ilość wody ma szansę, aby przez rok- dwa - trzy być zatłaczana do drugiego otworu. Potem otwór ten się kolmatuje (zarasta wytrącaną solą) i trzeba wiercić kolejny i tak dalej co dwa trzy lata. No cóż, ale jeżeli prestiż jest ważniejszy niż prawa techniki i przyrody to, będzie to słono wszystkich kosztować.
514
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 13 czerwca 2009
Jest trzecia, prawdopodobna opcja a mianowicie zignorowanie dotychczasowego odwiertu, traktowanie go tak, jakby go nie bylo. W takim ukladzie o. Dyrektor musi sie dogadac z gmina, co z tym fantem zrobic....A NFOSiGW wrocilby do oryginalnej umowy PiS-owej i przyznal 12 mln zl na nowy odwiert badawczy, ktory bylby na terenie o.o. redemptorystow, z poreczeniem majatkowym i przy spelnieniu wszystkich wymogow formalnych....W tym, bardzo rozsadnym rozwiazaniu, Lux Veritatis nie dostanie kasy, tylko NFOSiGW bedzie pokrywal rachunki firmy prowadzacej drugi odwiert....Jest to tez rozwiazanie salomonowe, bo umowa PiS-owska obowiazuje takze ten rzad, z kolei Lux Veritatis musi realizowac projekt profesjonalnie, a nie jak dotychczas, skandalicznie amatorsko....Taka jest zreszta rola mediadora, on podpowiada najbardziej prawdopodobny wyrok sadu, a tutaj sad moglby sie w ogole nie zajmowac TG-1, tylko nakazac finansowanie innego odwiertu badawczego, w/g oryginalnej umowy, bez anexu, sad moglby rowniez narzucic projektantow i wykonawcow...
Lux Veritatis poniesie olbrzymie strary, ale prosze pamietac, ze to prestiz, przede wszystkim o. Zdzislawa Klafki, CSsR, ktory przez lata byl prowincjalem zakonu, niezaleznym od Episkopatu, sprzeciwial sie Biskupom i teraz stanie na glowie , by pokryc straty, a takze, by pokazac "sukces" torunskiej geotermii....
513
gość: atech-Ontario
Dodano: sobota, 13 czerwca 2009
- Jesteśmy na takim etapie, że wkrótce podpiszemy umowę z wykonawcą drugiego otworu geotermalnego. Mamy też już zamówione rury - powiedział nam o. Jan Król CSsR z Fundacji "Lux Veritatis". Jak zaznaczył, kiedy umowa będzie już podpisana, to zgodnie z zapisanym w niej harmonogramem ruszą prace wiertnicze.
..........................................................
Ta relacja NDz jest sprzeczna. o. Jan Krol znowu sie rozpedzil...Za matarial odpowiada wykonawca, ktory nie mogl zamowic zadnych rur, bo nie podpisal jeszcze kontraktu....Zeby zrozumiec ten komunikat o drugim otworze, musimy zajrzec do precesu mediacji, mimo ze to sa sprawy tajne, to pewne procedury sa rutynowe, wyglada to mniej wiecej tak:
..........................................................
1. Lux Veritatis (powod) wytoczyl sprawe cywilna NFOSiGW
(pozwanemu) o zerwanie umowy i dodatku do umowy zawartej w czasie rzadow PiS-u o finansowanie wiercec. Powod domaga sie przyznania pieniedzy w/g zawartych obu umow oraz kosztow sadowych.

2. NFOSiGW ( pozwany) przedstawil swoja obrone : Powod nie dopelnil warunkow umowy, nie przedstawil poreczenia majatkowego, anex do umowy nie pokrywa sie z licencja.
Pozwany domaga sie odrzucenia wniosku powoda i zaplacenia swoich kosztow sadowych.

3. Czyli sprawa jest sporna. W takim ukladzie sad nakazuje mediacje ( u nas w Ontario jest to obowiazkowe) i strony spotykaja sie w zaciszu gabinetow : o. Rydzyk, o. Krol i adwokat Lux Veritatis oraz adwokat NFOSiGW w obecnosci mediatora wyznaczonego przez sad probuja sie dogadac....Argumenty adwokata Lux Veritatis mniej wiecej znamy, ale adwokat NFOSiGW mowi : zaraz, zaraz, kochani, musicie przedstawic poreczenie majatkowe, nie wiemy, czy nie ma jakichs szkod ubocznych, nie wiemy, czy wszyscy podwykonawcy zostali oplaceni, dochodzi prawdopodobienstwo likwidacji odwiertu i kosztow z tym zwiazanych....Prosze bardzo, przedstawcie gwarancje majatkowe, pelny raport, rozliczenie i jesli wszystko bedzie w porzadku to wtedy 12 mln zl w/g umowy i zgodnie z licencja mozemy dac....Na to o.o. Rydzyk i Krol sie nie zgadzaja, oni twierdza, ze powinni dostac cale 27 mln zl,
bo to przeciez wspanialy sukces, czesc eksploatacyjna rowniez powinna byc sfinansowana, a dowod tego sukcesu ?
Prosze bardzo, prasa krajowa powtarza za Naszym Dziennikiem, ze juz,juz, lada dzien, rusza drugi odwiert.....
..........................................................
Mysle, ze taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny....
Obaj ojcowie boja sie procesu sadowego jak ognia, bo tam wszystko musi wyjsc na powierzchnie, dlatego staraja sie blefowac podczas mediacji......
512
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 13 czerwca 2009
Mogla zostac zawarta ugoda sadowa z rzadem i Lux Vrritatis otrzymal jakas kase ale to sa sprawy tajne o ktorych nigdy sie nie dowiemy , jesli ze strony inwestora nie padaja oskarzenia pod adresem rzadu, to jest to mozliwe ....Prawdopodobnie nastapi rewersja odwiertow, nowy otwor zlokalizowany blisko WSNSiM bedzie otworem zasilajacym, obecny tlocznym, co zlikwiduje straty ciepla na dlugosci ok. 1 km.... W kazdym badz razie, jesli beda wiercic, to motywacja jest li wylacznie prestizowa a nie techniczna...Tu jest potrzebny nowy tekst wprowadzajacy, zgadzam sie z p. Adamem.... Jesli nie zostanie zatrudniony nowy projektant to wroze klape calemu przedsiewzieciu, a jesli zajmie sie ty ktos kompetentny, to sprawa najwazniejsza bedzie selekcja wymiennika ciepla
odpornego na zasolenie i inne skladniki chemiczne a jednoczesnie zapewniajacym dostateczna temperature obiegu wtornego, co jest moim zdaniem niewykonalne....ale dla wzgledow prestizowych cos tam mozna zmontowac....Glownym celem bedzie lokalna balneologia i na tym sie skonczy....
511
gość: Lejdis
Dodano: sobota, 13 czerwca 2009
A jednak ma być wiercony drugi otwór geotermalny..wg.oświadczenia o.J.Króla w najbliższych dniach będzie podpisana umowa pomiędzy Fundacją Lux Veritatis a wykonawcą/ujawniony będzie po podpisaniu umowy/jednocześnie zamówiono rury/??/które trafią na plac budowy też po podpisaniu umowy.Ponadto o.Król stwierdził że zakończone SUKCESEM prace przy pierwszym odwiercie tj.pozyskanej temperatury oraz wydajnym w wodę gorącą otworze,pozwala myśleć o geotermii do celów grzewczych....ciekawe kto pokryje koszty!!!!skoro nie rozliczono jeszcze pierwszego odwiertu??????????
510
gość: Adam M.
Dodano: sobota, 13 czerwca 2009
Dziś rano w wiadowmościach portalu nettg zamieszczono za PAP informację pt. "W Toruniu znów będą wiercić" na temat wykonania drugiego otworu niezbędnego do funkcjonowania geotermii w Toruniu. Po zebraniu materiałów na ten temat trzeba będzie pomyśleć o nowym tekście, gdyż ten już nie oddaje aktualnego stanu rzeczy. Odnośnie podniesionej przez atech - Ontario sprawy katastrofy air busa i jego technicznych usterek , trzeba sobie powiedzieć, że komplikacja współczesnej techniki wymaga profesjonalizmu w każdym detalu, gdyż w przeciwnym wypadku naraża wszystkich na niebezpieczeństwo utraty życia, a w najlepszym wypadku tylko dużych kapitałów, których w Polsce tak bardzo brakuje. Ciekawe, czy prof. Kozłowski będzie nadal pilotował wiercenie drugiego otworu?
509
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 13 czerwca 2009
Zgadzam sie Panie Lewy Prosty, witryna powinna zawierac fachowe ekspertyzy....Chce powrocic do katastrofy Air France A330, Flight 447, mnie tutaj zadne czarne skrzynki nie sa potrzebne.....Blad projektanta polega tu nie na tym, ze wyselekcjonowal zlego producenta rurek Pitot'a, bo taka rurka jest niezawodna, ona zawsze jest sprawna... Problem jest w zlej wielkosci i grubosci, taka rurka moze byc wielkosci lopaty a moze i byc wielkosci szpilki do wlosow, wyniki pomiarow beda identyczne....Zbyt duza i gruba rurka Pitot'a zaistalowana oryginalnie w modelach A-330/340 w warunkach extremalnych ulega oblodzeniu, zapychajac otworki pomiarowe, poniewaz elektryczny system
dogrzewania takiej rurki w samolocie ma swoj limit, piloci skarzyli sie na te usterke juz od dwoch lat....Po wypadku dokonano wymiany rurek w ciagu kilkunastu godzin we wszystkich modelach....Oczywiscie francuskie agencje odpowiedzialne za bezpieczenstwo lotow zaciemniaja obraz jak tylko moga, zapewniam Panstwa, ze przedstawiona powyzej expertyza jest wylaczna przyczyna wypadku....Na tym polega nasza przewaga niezaleznych fachowcow nad niedouczonymi profesorami badz "fachowcami" na zamowienie...
508
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 10 czerwca 2009
Szanowni Państwo! Zostawcie w spokoju Kościół i jego doktrynę katolicką, jak i temat aborcji itp., bo nie jest to miejsce na dyskusję na ten temat. Zapraszam natomiast do meritum sprawy i polecam stronę internetową Głównego Geologa Kraju, który również w swoich pracach geotermię uznał za priorytet. Czy równiez podobnie jak prof. Kozłowski? Ten ostatni najlepiej by zrobił, gdyby przyznał się do będu w swoich prognozach getermalnych zamiast wystwiać swoją kandydaturę do PE, która prawdopodobnie (brak oficjalnych wyników) zajęła ostatnie miejsce w regionie kujawsko - pomorskim, czyli toruńskim, gdzie rzekomo był taką sławą zawodową.
507
gość: WILGA
Dodano: środa, 10 czerwca 2009
Może by tak sprawę aborcji panowie i kościół zostawili kobietom do wyboru.Nikt za nikogo nie powinien podejmować decyzji.Może prof.Kozłowski to zrozumiał i zmienił partię która daje kobietom wolny wybór a nie ciemnotę.
Popieram Pana prof.Kozłowski.
506
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 8 czerwca 2009
Dwie uwagi do JE Biskupa Pieronka, JE doskonale o tym wie, ale prosze przekonac czlonkow Episkopatu o tym ze:

1. Zawsze w czasie krysysu gospodarczego partia rzadzaca przegrywa, opozycja wygrywa, taka jest natura ludzi, ktorzy sie po prostu odgrywaja.....Jesli Donald Tusk trumfuje po wczorajszych wyborach, to jest to nie tyle jego zasluga w opanowywaniu kryzysu, bo zeby nie wiem jak byl genialny, to sa sprawy niezalezne od jakiegokolwiek rzadu....Donald Tusk powinien w pierwszej kolejnosci podziekowac....tak, tak....
o. Dyrektorowi, ze zrobil za darmo , a wlasciwie za pieniadze wszystkich diecezji, wspaniala kampanie wyborcza, w zamysle negatywna, ktora wyborcy ocenili jako pozytywna dla ....Platformy Obywatelskiej.....

2. Prof. Ryszard H. Kozlowski, przez dlugi okres czasu byl promowany przez Radio Maryja ( &amp;amp;amp;amp;quot;...A teraz z Torunia laczymy sie z Krakowem, gdzie przed mikrofonem jest pan profesor doktor habilitowany Ryszard Henryk Kozlowski....&amp;amp;amp;amp;quot;&amp;amp;amp;amp;#41; Prof. Kozlowski wielokrotnie wystepowal na spotkaniach Rodzin RM tak w kraju, jak i na emigracji.... I co zrobil pan profesor, tak uwielbiany przez , koscielne Radio Maryja....Poszedl dobrowolnie do partii, ktora otwarcie i mocno popiera ...aborcje.......Temu czlowiekowi Kosciol bezgranicznie zaufal, Kosciol go promowal i Kosciol go wychwalal.....Nas wiernych nie obchodza troski Episkopatu o Radio Maryja, nas , wiernych obchodzi to, komu Kosciol pozwala lub zabrania mowic w swoim imieniu....
505
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 8 czerwca 2009
"To jest paskudne. To wyraźne odstępstwo od linii Kościoła, szkodzące obrazowi chrześcijaństwa. Takich zachowań nie można aprobować" - tak bp Tadeusz Pieronek mówi o tym, że przed wyborami w polityczną grę włączyło się Radio Maryja, które agitowało za PiS.
..........................................................

Swiete slowa, Wasza Eminencjo.....My o tym mowimy na tej witrynie przez pol roku....Niestety, Radio Maryja, mowi glosem Kosciola i wszelkie wpadki polityczne, biznesowe w tym geotermalne ida na karb Kosciola....Co to znaczy : "takich zachowan nie mozna aprobowac".....A pod jakim logo nadaje RM ? Kosciola Katolickiego....Kto to moze zmienic...? Przewielebni Biskupi.....Czy to zmieniaja...? Nie! No wiec aprobuja to , jak sie Jego Eminencja wyrazil, paskudztwo....

504
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 8 czerwca 2009
Pragne zboczyc z tematu, wypadek jest tragiczny, ale chodzi o odpowiedzialnosc projektanta....Temat jak najbardziej aktualny a mianowicie ostatnia katastrofa lotnicza Airbus A330, Air France Flight 447. Oczywiscie chyba nikt z Panstwa nie uwierzyl, ze przyczyna wypadku bylo uderzenie pioruna ( w jaki sposob w nieuziemiony samolot ?) , poza tym, gdyby tak bylo, to setki samolotow dziennie musialoby ulegac podobnym wypadkom.... Turbulencja powietrza tez nie moze byc bezposrednia przyczyna wypadku, kazdym samolotem przelatujacym z jednej strefy temperatury i cisnienia do drugiej, rzuca jak pilka, pilot kaze odpowiednio wczesniej zapiac pasy....Z pierwzsych fachowych komunikatow wynika, ze zainstalowany w tym typie Airbus-a predkosciomierz - Pitot Tube-moze latwo ulec oblodzeniu, zmylic komputer, a predkosc samolotu w czasie turbulencji nie moze byc ani za duza, ani za mala, bo to prowadzi do smiertelnego bledu....( Toronto SUN, June/7/2009). Air France takze wydal komunikat, ze wymiane monitorow w modelach A330 rozpoczeto 27 kwietnia, tj. od czasu, kiedy zmodyfikowany sprzet byl dostepny... Takze komunikat Air France zawiera "furtke unikniecia odpowiedzialnosci" a mianowicie, ze " " Rekomendacja zmiany monitorow pozwala operatorom na pelna wolnosc ( allows operator full freedom) do zastosowania sie calkowicie, czesiowo lub do nie zastosowania sie w ogole do rekomendacji... Relacja, mimo fachowej precyzji, jest niescisla. Rurki Pitot'a to szalenie proste urzadzenia, najbardziej precyzyjne i niezawodne do okreslania predkosci powietrza, lub w przypadku samolotu, okreslania predkosci obiektu... tam sie nic nie moze popsuc z wyjatkiem zapchania otworkow pomiarowych...Rurki te sa uzywane w kazdym samolocie do rejestracji predkosci, ale sama rurka mierzy tylko roznice cisnienia totalnego i statycznego, to jest cisnienie dynamiczne lub, znane pod nazwa cisnienie predkosciowe, ktore to cisnienie komputer przelicza na predkosc samolotu.... Tutaj raczej chodzi o oblodzenie otworkow rurki Pitot'a , monitor niewiele ma z tym wspolnego.... Najwazniejsze w tym wszystkim jest to, ze inzynierowie Airbus-a wiedzieli o defekcie i tu zaczynaja sie schody....Dlaczego nie wstrzymano lotow tego modelu do czasu wymiany urzadzen pomiaru predkosci...? Czy glos inzynierow byl za slaby w stosunku do komercyjnych decydentow, czy tez inzynierowie protestowali za slabo ?
Wynika, ze to drugie, bo zdanie o "full freedom" jest bardzo pokretne... Lamanie etyki inzynierskiej powinno byc surowo oceniane, tak w wypadku inzynierow geotermii torunskiej, ktorzy nieudolnie pchali do realizacji " projektu rownowaznemu trzem doktoratom " jak i inzynierow Airbus-a, ktorzy nie protestowali skutecznie, a wiedzieli, ze zycie pasazerow jest zagrozone....
503
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 8 czerwca 2009
Pragne zboczyc z tematu, wypadek jest tragiczny, ale chodzi o odpowiedzialnosc projektanta....Temat jak najbardziej aktualny a mianowicie ostatnia katastrofa lotnicza Airbus A330, Air France Flight 447. Oczywiscie chyba nikt z Panstwa nie uwierzyl, ze przyczyna wypadku bylo uderzenie pioruna ( w jaki sposob w nieuziemiony samolot ?) , poza tym, gdyby tak bylo, to setki samolotow dziennie musialoby ulegac podobnym wypadkom.... Turbulencja powietrza tez nie moze byc bezposrednia przyczyna wypadku, kazdym samolotem przelatujacym z jednej strefy temperatury i cisnienia do drugiej, rzuca jak pilka, pilot kaze odpowiednio wczesniej zapiac pasy....Z pierwzsych fachowych komunikatow wynika, ze zainstalowany w tym typie Airbus-a predkosciomierz - Pitot Tube-moze latwo ulec oblodzeniu, zmylic komputer, a predkosc samolotu w czasie turbulencji nie moze byc ani za duza, ani za mala, bo to prowadzi do smiertelnego bledu....( Toronto SUN, June/7/2009). Air France takze wydal komunikat, ze wymiane monitorow w modelach A330 rozpoczeto 27 kwietnia, tj. od czasu, kiedy zmodyfikowany sprzet byl dostepny... Takze komunikat Air France zawiera "furtke unikniecia odpowiedzialnosci" a mianowicie, ze " " Rekomendacja zmiany monitorow pozwala operatorom na pelna wolnosc ( allows operator full freedom) do zastosowania sie calkowicie, czesiowo lub do nie zastosowania sie w ogole do rekomendacji... Relacja, mimo fachowej precyzji, jest niescisla. Rurki Pitot'a to szalenie proste urzadzenia, najbardziej precyzyjne i niezawodne do okreslania predkosci powietrza, lub w przypadku samolotu, okreslania predkosci obiektu... tam sie nic nie moze popsuc z wyjatkiem zapchania otworkow pomiarowych...Rurki te sa uzywane w kazdym samolocie do rejestracji predkosci, ale sama rurka mierzy tylko roznice cisnienia totalnego i statycznego, to jest cisnienie dynamiczne lub, znane pod nazwa cisnienie predkosciowe, ktore to cisnienie komputer przelicza na predkosc samolotu.... Tutaj raczej chodzi o oblodzenie otworkow rurki Pitot'a , monitor niewiele ma z tym wspolnego.... Najwazniejsze w tym wszystkim jest to, ze inzynierowie Airbus-a wiedzieli o defekcie i tu zaczynaja sie schody....Dlaczego nie wstrzymano lotow tego modelu do czasu wymiany urzadzen pomiaru predkosci...? Czy glos inzynierow byl za slaby w stosunku do komercyjnych decydentow, czy tez inzynierowie protestowali za slabo ?
Wynika, ze to drugie, bo zdanie o "full freedom" jest bardzo pokretne... Lamanie etyki inzynierskiej powinno byc surowo oceniane, tak w wypadku inzynierow geotermii torunskiej, ktorzy nieudolnie pchali do realizacji " projektu rownowaznemu trzem doktoratom " jak i inzynierow Airbus-a, ktorzy nie protestowali skutecznie, a wiedzieli, ze zycie pasazerow jest zagrozone....

502
gość: Adam M.
Dodano: niedziela, 7 czerwca 2009
Niestety nie jestem specjalistą od geotermii ,jako takiej lecz od bardzo pokrewnej hydrogeologii. Wtej chwili przedładam definicje strumienia cieplnego podana na stronach PIG przez dr Jana Szewczyka z jego artykułu o wodach termalnych na Nizu Polskim. Jutro do niego zadzwonie i napiszę coś więcej. Oto jego definicja:
"Miarą ilości energii płynącej z wnętrza Ziemi ku jej powierzchni jest gęstość ziemskiego strumienia cieplnego (ang. terrestiall heat flow density). Szybkość głębokościowego przyrostu temperatury ośrodka skalnego zależna jest przede wszystkim od wielkości tego strumienia."
501
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 7 czerwca 2009
Panie Adamie, prosze w kilku slowach opisac znaczenie strumienia cieplnego dla geotermii....Czesc Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej posiada strumien cieplny ponad 100ºC , ale to nie wszystko, dochodzi jeszcze zasolenie, cisnienie i wydatek wody, co bez szczegolowych analiz nie mozna okreslic....I jeszcze jedno, w Polsce istnieje tkzw. oplata geologiczna za ekspertyzy, nawet pracownicy PIG sie z tym nie zgadzaja, prosze to skomentowac.... Uwazam, ze jak krytykujemy, a jest to krytyka fachowa, to powinna taka krytyka dotyczyc wszystkich i wszystkiego zwiazanego z tematem.....
500
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 6 czerwca 2009
Niestety Panie Adamie, prawdziwa wiedza ma to do siebie, ze jest niezalezna, a fachowcy i naukowcy z prawdziwego zdarzenia nie beda zginac karku przed nikim....Prof. Kozlowski uciekl tam, gdzie daja wiecej, to nic, ze Libertas popiera aborcje, jak zginal kark przed o Dyrektorem liczyla sie kasa, teraz w Libertas tez sie liczy kasa....Kto bedzie "guru" torunskiej geotermii? Nikt
powazny nie bedzie tego kontynuowal, bo tu nie ma czego kontynuowac....Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby jakas odpowiedzialna firma juz prowadzila odwiert geotermalny
w pasie Wielkopolska/Ziemia Lubuska, tu nie trzeba rozglosu, tu trzeba wynikow.....
499
gość: Adam M.
Dodano: sobota, 6 czerwca 2009
Widać, że zdania w RM na temat geotermii są podzielone. Na początek dobre i to. Rzetelnsa wiedza na ten temat powoli i tam zaczyna dobijać się do głosu. Być może, że obietnice następnego otworu geotermalnego w Toruniu to czysta propaganda, usiłująca zatrzec niemiłe wrażenia p 0o tym pierwszym wierceniu. Z drugiej jednak strony każdy może wydawać swoje pieniądze na co zechce. Tak i RM może je nadal wydawać na geotermię i to ich prawo. Nasza sprawa polega na tym, aby nie dać sobie wmówić, że białe jest czarne i na odwrót, jak się to komuś nawet za jego włąsne pieniądze podoba. Myślałem, że już nabrali w Toruniu trochę rozumu na ten temat. Jeżeli jest jednak inaczej, to szczerze współczuję tym, którzy mówiąc o darch Bożych wzgardzili jednym z największych darów jakim jest rozum i wiedza, które jak wiedzą to dobrze w Toruniu pochodzi tylko i wyłącznie od Pana Boga. Nie mniej posługiwanie się tym instrumentem zależy już od wolnej woli człowieka. Tu można przypomnieć naszym drogim toruńskim inwestorom, aby nikim nie gardzili, jeżeli nie chcą by nimi nie gardzono. Ciekawe jest jednak, kto będzie po prof. Kozłowskim nowym "guru" toruńskiej geotermii. O tym, ze z prof. zrezygnowano świadczy całkowiete wycofanie jego wszelkich tekstów na łamach "Naszego Dziennika" i wypowiedź w RM na która się wcześniej powołałem. W gazecie tej nawet nie zamieszczono ani jednej reklamy wyborczej prof., który staruje w jutrzejszych wyborach z Torunia do Parlamentu UE z listy Libertas.
498
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 5 czerwca 2009
Zaslugi Pana Adama sa duzo wieksze, nie tylko pierwszy
opublikowal prawde, a w Polsce trzeba posiadac do tego duzo odwagi - patrz pierwsza rozprawa sadowa w Toruniu europosla Zwiefki.....Pan Adam takze przewidzial i udowodnil z super-precyzyjna dokladnoscia wyniki odwiertu...Przyznam sie szczerze, ze ja w listopadzie nie mialem pojecia o czyms takim jak skrasowienie skal czy tez nieprzepuszczalnosc tych skal w Nizu Polskim na gleb. 3000 metrow....W listopadzie pisalem na wyczucie i intuicje kiedy zobaczylem jacy to ksieza z Toronto ( oszusci) kreca sie wokol tego projektu....co oczywiscie wtedy nie bylo i nie moze byc techniczna ekspertyza....Mysle droki kolego Piotrze, ze my, internauci tej witryny, powinnismy podziekowac jeszcze kilku innym skromnym osobom ,nieobecnym z racji pelnionych funkcji a mianowicie pracownikom Panstwowego Instytutu Geologicznego, przede wszystkim dr Janowi Szewczykowi, ktory juz dawno mowil i opisal mozliwosci lub ich brak korzystania z wod geotermalnych w Nizu Polskim....
Jesli chodzi o plany o. Dyrektora, a szerzej o "wielkie dziela" pwstajace przy RM, to sa one nastepujace:

1. WSNSiM - uczelnia jest wlasnoscia zakonu o.o. redemptorystow, zajmuje koncowe miejsce w rankingu uczelni polskich, nie jest to personalna zasluga o. Dyrektora ani jego fundacji.....O. Dyrektor jest tutaj
majstrem, ekonomem czy kims w tym rodzaju....

2. Cegielki na ratowanie Stoczni Gdanskiej - klapa...

3. Zakup Nowego Kuriera za gotowke - klapa....

4. Radio Maryja - zwolnione z oplat za nadawanie, sukces zaden, bo jednych katolikow pozyskalo, wiecej natomiast odeszlo od Kosciola przez wlasnie to radio .....No i musi przepraszac za pomowienia.....

5. TV TRWAM - to samo, widzow niewiele, trzeba do tego doplacac....

6. Nasz Dziennik : jednostronne czasopismo, na pewno deficytowe, sukces biznesowy zaden....

7. Telefonia komorkowa - nic nie slychac o sukcesach ....

8. Budowa nowego Kosciola w Toruniu.....To , co powinno byc na pierwszym miejscu, a czego nie ma...Plany...?
Planowac moze kazdy......

9. Geotermia torunska,produkcja elektrycznosci ,ogrzewanie, balneologia,baseny, suszenie drewna, hodowla ryb cieplolubnych, hodowla krokodyli....za pomoca.... 3-calowej pompy glebinowej tloczaca ciepla i zasolona wode ????? : Klapa.....

10. Planowanie drugiego odwiertu ? Mowic mozna wszystko, i zrzucic wine na tych, co nie daja pieniedzy....
497
gość: Piotr M.
Dodano: piątek, 5 czerwca 2009
Drogi Panie Adamie!
To Pan jako pierwszy odważył się napisać prawdę przewidując klapę.
Moje najwyższe wręcz braterskie uznanie.
My komentatorzy mamy tylko skromny póżniejszy udział.
Dzisiejszego Pana wpisu o.Dyrektor nie podziela.
Dziś około pierwszej w nocy o.Dyretor wspomniał,że planuje drugi odwiert,ale chyba nie dadzą pieniędzy.
496
gość: atech - Ontario
Dodano: piątek, 5 czerwca 2009
Zmiany w Radio Maryja od kilku miesiecy nastepuja, sa one powolne, ale sa....Zmienia sie jezyk, ton wypowiedzi, ostatnia wpadka prof. Nowaka w sprawie europosla Zwiefki tez mowi za siebie, nie tedy droga....Za czterdziesci lat
RM przeprosi geologow za rzucane oskarzenia o betonowanie wiedzy n/t bogactw geotermalnych i zdrade narodowa co i tak ,jak na instytucje bylo nie bylo koscielna , bedzie tempem expresowym.....Juz 14 listopada 2008 opublikowalem
w polonijnym pismie "GONIEC" material na temat klapy torunskiego odwiertu, w tym i takie zdania:
..........................................................
" Nawiedzeni naukowcy z Krakowa udowodnili cos, co jest wiadome od dawna, czyli ze czarne jest czarne....Ktos bedzie musial za probe wydobycia energetycznego perpetuum mobile z podtorunskiej ziemi zaplacic... Oczywiscie ksieza sa biedni, maja tylko sutanne i wypra sie, jak zawsze, wszystkiego, znajdujac swieckie kozly ofiarne....
A moze o. Dyrektor zajmie sie tym, czym powinien, czyli nieagresywnym nauczaniem ewangelii...?"

GONIEC 14-20 listopada/ 2008 : "DO CZEGO DOKOPAL SIE O. DYREKTOR?"
..........................................................
495
gość: Adam M.
Dodano: piątek, 5 czerwca 2009
Myślę, że jako pierwsi w kraju powiedzieliśmy prawdę o toruńskiej geotermii. Wczoraj w "Rozmowach niedokończonych" w RM, jeden ze słuchaczy zapytał "jak to się dzieje, że bliski współpracownik tego radia prof. Kozłowski kandyduje z listy Libertas, której radio nie popiera". Prowadzący adycję odpowiedział, ze RM nie ma nic wspólnego z prof. Kozłowskim. Jest to również stwierdzenie, że wreszcie w RM zrozumiano, ze jest to hochsztapler, któremu najwyższa pora podziękować, za obłędne rady. Stwierdzenie to pośrednio świadczy o wycofaniu się RM z dalszych inwestycji geotermalnych.
494
gość: Piotr M.
Dodano: piątek, 5 czerwca 2009
Szanowna Pani Lejdis!
Sredni koszt c. w. ok. Warszawy 25 zł/m3 to bardzo dużo
W ubiegłym roku w Warszawie było około 10 zł/m3
(podgrzew z EC bez kosztu wody).
Wprzypadku geotermii np. w Uniejowie gdy dostajemy
z odwiertu ok.70 st.C to obojetnie czy lato czy zima
do c.w. nie trzeba jej dogrzewać. Do c.o. trzeba
i to dość dużo, zależy to od temperatury zewnętrznej.
493
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 4 czerwca 2009
Budynek prywatny..C.O. /eko-groszek/śr.1,87złm2 zima 2008/2009
C.W.śr.ok.15zł/m3
492
gość: Lejdis
Dodano: czwartek, 4 czerwca 2009
Dobrze powiedziane że efektem końcowym liczy się głos obywatela płacącego..nie wiem jaki wychodzi koszt 1m3 ciepłej wody np.w Uniejowie ze źródła geotermalnego ale chyba wysoki skoro przy większych mrozach niż -2 trzeba podgrzewać tam wodę więc wtedy koszty będą wyższe..natomiast mogę podać jaki jest koszt średni z ok.Warszawy..CW=25,02zł/m3 średnia budynki komunalne/kotłownie po modernizacji olejowe/natomiast osiedla spółdzielcze CW=25-30 ZŁ/M3 /nowocześniejsze więc nie bardzo rozumie dlaczego ten koszt jest wyższy/
C.O.budynki komunalne śr.koszt 2-4 zł/m2 za rok 2008
Zakopane i okolice tam prawdopodobnie koszt m3 będzie niski przy wysokich temp.pow.100stC ze źródeł geotermalnych...
Wniosek czy geotermia jest opłacalna poniżej 100stC..chyba nie bo nadal trzeba podgrzewać.
491
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 4 czerwca 2009
Prosze Panstwa, w tej calej dyskusji pominelismy glos tkzw. ludu, czyli zwyklych obywateli, ktorzy w finalowym
cyklu zawsze placa za rozne eksperymenty.....Wczoraj przejrzalem kilka witryn na temat cieplowni w Uniejowie, tamtejsi mieszkancy bardzo krytycznie odnosza sie do projektu, jedna z internautek w prosty, matematyczny, a jakze krytyczny sposob porownuje cene 1m³ cieplej wody w Uniejowie oraz Warszawy i okolic....To sa dwa rozne grzyby w barszczu, producent i dystrybutor wysokiej temperatury liczy sobie swoje koszty amortyzacji, producent ciepla geotermalnego: swoje....To jest to samo, gdybysmy ostrzygli pol glowy u jednego fryzjera a drugie pol u drugiego , jaka bedzie cena totalna ? Dlatego uwazalem i uwazam, ze temperatura 60-cio-kilku stopniowa, a taka jest na calym Nizu Polskim , w dodatku zasolona,nie ma co sobie glowy zawracac dla celow ogrzewnictwa... O. Tadeusz Rydzyk wielokrotnie nawolywal na falach RM i na spotkaniach z Rodzinami RM " Dlaczego Niemcom sie udaje, przypatrzmy sie , jak robia to inni..."
No i nasz o. D. nie dopatrzyl...Odwierty niemieckie, jak pokazalismy poprzednio, byly poprzedzone rzetelna analiza naukowa, posiadaja przecietna 130-150ºC temperature, tam nie ma wodza sukcesu,sa to i musza byc rezultaty prac zbiorowych... Mysle, ze o. Dyrektora zgubila nie tyle chec wzbogacenia sie ( nie mozna jesc zupy piecioma lyzkami ) co zadza molojeckiej slawy, z ktora nie chcial sie dzielic z nikim, on, jako pierwszy w Europie wpadl na genialny pomysl by-pass'u zasolenia za pomoca fibreglass....Ponizanie i oskarzanie inteligencji technicznej o zdrade narodowa mialo temu celowi sluzyc....
..........................................................
Ten komentarz zamieszczam na obu witrynach : "torunskiej" i "lodzkiej"....ku przestrodze.....
490
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 3 czerwca 2009
Główny Geolog Kraju nie był autorem toruńskiego projektu, więc nie moze odpowiadac za jego skutki. Jemu ze względu na pełnione obowiązki nie wolno wykonywać projektów i prac, które później sam zatwierdza. Z tego, co wiem to nie ma on nawet formalnych uprawnien projektowych do tego rodzaju prac. Jego obowiazkiem jest zatwierdzic projekt nie ze względu na to, czy jest on racjonalnie uzasadniony, lecz ze wzgledów formalnych, które okreslone sa prawem. Te same zarzuty Głównemu Geologowi Kraju postawił "Dziennik" wydawany przez Axel Springer z którym wygrał sprawę udowadniajac, ze dopełnił pod tym względem wszystkich formalnosci, o czym pisałem kilka dni temu równiez na tym portalu (Były Główny Geolog Kraju wygrał z "Dziennikiem") Nie należy do jego obowiązków ocena merytoryczna projektu, bo to są nie jego pieniadze, lecz inwestora, który bierze na siebie całe ryzyko. Odnośnie prof. Jędryska, to nie jest on hydrogeologiem. Przy zatwierdzaniu formalnym projektu jego wypowiedzi nie miały zadnego prawnego znaczenia (od tego jest decyzja wydana na piśmie) więc kurtuazyjnie może powiedziec i zwykle tak robi kilka miłych słów dla inwestora. To jest jak podanie ręki na przywitanie i pozegnanie, czy powiedzenie dziekuję i do widzenia. Czysta kurtuazja.
489
gość: lejdis
Dodano: środa, 3 czerwca 2009
Czegoś tu nie rozumie,jak to się stało że główny geolog kraju Mariusz Jędrasik podkreślił na konferencji prasowej że Toruń to najlepsze miejsce na geotermię...czy nie na tej
opinii się opierano...zanim rozpoczęto prace odwiertu w Toruniu...natrafiłam na taki artykuł Dla Polski...a tyle się tu mówi że nie brano pod uwagę opinii fachowców...przepraszam bardzo a główny Geolog Kraju...to chyba po części wystarczający autorytet...i chyba posiada odpowiednią wiedzę na temat map hydrogeologicznych.
488
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 3 czerwca 2009
Ludzie zajmujący się polityką nie mają zwyczaju kogokolwiek przepraszać choćby niewiem jak byli winni. I tak też będzie w tym przypadku. Co najwyżej toruńscy decydenci nauczeni smutnym doświadczeniem geotermalnym może mniej zaczną wierzyć naukowym hochsztaplerom , a bardziej będą korzystać z boskiego daru jakim jest własny rozum i konieczność szacunku dla nauki, a nie okazywania jej pogardy i lekceważenia. Tu można polecić im znane powiedzenie wielkiej patriotki polskiej Marii Konopnickiej: "Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę".
487
gość: atech -Ontario
Dodano: środa, 3 czerwca 2009
Tadeusz Zwiefka, który ponownie startuje w wyborach do europarlemntu z listy PO, wygrał przed Sądem Okręgowym w Poznaniu proces w trybie wyborczym z Warszawską Prowincją Redemptorystów - właścicielem Radia Maryja. W stacji ojca Rydzyka muszą pojawić się przeprosiny.
..........................................................

Pytanie : Kiedy zostana przeproszeni naukowcy z Panstwowego Instytutu Geologicznego, wielokrotnie, posrednio oskarzani na falach RM o zdrade narodowa w tym betonowanie wiedzy o nieslychanych bogactwach wod geotermalnych, wlaczajac " bogactwo energetyczne " pod Toruniem....?
486
gość: Adam M.
Dodano: poniedziałek, 1 czerwca 2009
Owszem, mój cel jest taki, aby przy okazji czytania tego rodzaju tekstów, Czytelnik nie tylko otrzymał konieczną informację o stanie opisywanego obiektu, ale też pewne minimum wiedzy zawodowej zrozumiałej dla kazdego kto posiada maturę lub zainteresowania na ten temat. Odnośnie prof. Kozłowskiego jakiś czas byłem jego doradcą przy projekcie, który nigdy nie wszedł w fazę realizacji w Pszczynie. Poróżnił nas właśnie toruński projekt. Moje propozycje wszechstronnego uzasadnienia dla projektu nie znalazły u niego uznania i poparcia, co stało sie przyczyną zerwania naszej wspólpracy. Dla Pani lejdis podam wiadomość, ze podobne odczucia, jakie ma Pani ze Słowacji, mam z Węgier, gdzie stolica tego kraju Budapeszt jest chyba największym w Europie uzdrowiskiem wód geotermalnych, z których korzystali tu już starożytni Rzymianie. Proszę jednak zwrócic uwagę, że każdy kraj ma inna budowę geologiczną i to, co jest na Słowacji, czy tez na Węgrzech nie może byc powtórzone w całej pełni w Polsce. Bo np. tam nie ma takich złóz węgla kamiennego i brunatnego itp. itd, za to sa wody geotermalne, których u nas jest znacznie mniej, ale szukajcie, a znajdziecie.
485
gość: lejdis
Dodano: poniedziałek, 1 czerwca 2009
Panie Adamie,pochwały jak nikomu innemu należą się Panu,dzięki Pana artykułom zrozumiałam co to jest takiego'GEOTERMIA"BALNEOLOGIA" temat ten zainteresował mnie od czasu gdy byłam na Słowacji i tam zobaczyłam termalne parki wodne,od tamtej pory szukałam wszelkich informacji o tych zjawiskach..wcześniej też zbierałam informacje od Pana na temat geotermii Toruńskiej dla osoby zainteresowanej tym odwiertem,bo był Pan zaangażowany w śledzeniu tego projektu.Myślę że gdyby osoby pokroju prof.Kozłowski najpierw zasięgnęły a nawet posłuchały opinii geologów gdzie można wiercić tego typu odwierty wg.wskazanych map gdzie pieniądze nie będą wyrzucone w błoto lekką ręką..to mieli byśmy więcej takich obiektów a tak nawet malutka Słowacja nas prześciga...
Zapewne wie Pan jak w Słowacji dużo takich obiektów powstaje ale tam potrafią się się porozumieć...a u nas,a u nas ktoś chce rozgłosu,sławy a ze szasta nie swoimi finansami to co...lekko przyszło,lekko poszło i szuka się dalej....może gdzieś się uda...i tak jest w naszym kraju we wszystkich dziedzinach....
484
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 31 maja 2009
Panie atech -Ontario! Proszę nie rozpatrywać technicznych informacji organizatorów, bo to najczęśćiej czysty bełkot. Jaka stacja na głębokości 400 m? Po to aby serio taką stację ustawić na tej głębokości potrzebny jest nie 7 cali otwór lecz 7 metrów średnicy szyb w obudowie tubingowej. Jeden metr takiego szybu to minimum sto tysięcy złotych, albo i dużo więcej w zaleznosci od warunków. Osobiście wybaczam wszystkim organizatorom z RM te wypowiedzi, bo nie wiedzą, co mówią. Być może, że wtedy w styczniu, nie było tych rur o końcowej średnicy 7 cali i można było opuscić pompę np. do srednicy 14 cali, a nawet przy dużym ryzyku zablokowania pompy 11 cali pompując z niezafiltrowanego otworu ( tzw. otwór bosy), co było mozliwe, gdyż piaskowiec jest skałą litą i masywną, która nie powoduje zasadniczo zasypania niezafiltrowanego otworu. Dopiero przy tych średnicach rur można opuszczać do nich pompy, których słup podnoszenia wody waha się w granicach 200 m. Być może, że w połwie odległości zamontowano szeregowo drugą pompę, co odnotowano, jako "stacja pom". Tyle tylko, ze wszytko to wobec tajemnic tych, którzy nic nie mają rzekomo do ukrycia, stale trzeba komentować z zastrzeżeniem "być może".
483
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 31 maja 2009
Nie jest jasne co mowili w styczniu organizatorzy o "stacji pomp" na glebokosci 400 metrow......Wynikalo, ze byly to pompy tymczasowe, dlatego w swojej analizie tej stacji nie uwzglednilem.....Gdyby jednak projektanci zdecydowali sie zostawic te pompy glebinowe na stale, to nie zmienia to obrazu....
482
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 30 maja 2009
Tak, to jest zupelnie oczywiste.....Pompa glebinowa musi "wejsc" do rury 7-calowej, musi byc jakas przyzwoita tolerancja....Do tego dochodzi szerokosc kolnierza, maksymalna srednica wylotu takiej pompy glebinowej to 3"Ø
czyli 75mm Ø. Wydatek jest ograniczony przez srednice, to dokladnie tak, jak dmuchanie balonu, nie ma znaczenia, kto ma jakie pluca, przez "ogonek" balonu przejdzie tylko pewna, limitowana ilosc powietrza w czasie....Czyli 3"Ø wylotu pompy glebinowej daje max. ok. 6.7 l/s, to jest 24m³/h, a taka iloscia, nawet przy korzystnych parametrach temperaturowych i zasolenia, do czego w Toruniu daleko, mozna ogrzac sale gimnastyczna, o ogrzaniu calego kompleksu uczelni w Toruniu , biorac pod uwage tylko ilosc wody, nalezy po prostu ZAPOMNIEC !
481
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 30 maja 2009
Tak, to jest zupelnie oczywiste.....Pompa glebinowa musi "wejsc" do rury 7-calowej, musi byc jakas przyzwoita tolerancja....Do tego dochodzi szerokosc kolnierza, maksymalna srednica wylotu takiej pompy glebinowej to 3"Ø
czyli 75mm Ø. Wydatek jest ograniczony przez srednice, to dokladnie tak, jak dmuchanie balonu, nie ma znaczenia, kto ma jakie pluca, przez "ogonek" balonu przejdzie tylko pewna, limitowana ilosc powietrza w czasie....Czyli 3"Ø wylotu pompy glebinowej daje max. ok. 6.7 l/s, to jest 24m³/h, a taka iloscia, nawet przy korzystnych parametrach temperaturowych i zasolenia, do czego w Toruniu daleko, mozna ogrzac sale gimnastyczna, o ogrzaniu calego kompleksu uczelni w Toruniu , biorac pod uwage tylko ilosc wody, nalezy po prostu ZAPOMNIEC !
480
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 30 maja 2009
Wydaje się, że wszystko, to co pisze Atech - Ontario już przerabialiśmy, że zadna pompa głębinowa nie jest w stanie z takiej rury uzyskać pożądaną wydajność ( za mała jej średnica). Wszystko to jest klapą ze względów już nie tylko wodonośnych i termalnych, ale też czysto technicznych. Własnie ta średnica 7" uniemożliwia jakąkolwiek sensowną eksploatację nawierconej tu wody.
479
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 30 maja 2009
Uzasadnienie rachunku Pana Murarza.

PROJEKT TORUNSKI
1. Oplacalna temperatura : 120° C.

Wynik: 60° C w listopadzie 2008 i 65° C w marcu 2009 z tej samej glebokosci z piaskowca.

2. Zanieczyszczenie i maksymalne dopuszczalne zasolenie : 30 g/l

Wynik : "Jest tu niemal cala Tablica MENDELEJEWA " - N.DZ. o. T. Rydzyk, 25 marzec, 2009.

3. Wydatek i cisnienie : wydatek limitowany 7 calowym wymiarem fibreglass co daje 250 m³/h. Niezbedne minimalne cisnienie do naplywu pompy powierzchniowej ze wzgledu na wahania zrodla, zmienne opory filtra : 15 psi co jest 10.56 metrow slupa wody.

Wynik: Cisnienie : gorzej niz zero, bo minus 14 (czternascie) metrow slupa wody - N.Dz. Marzec 25/2009, o. T. Rydzyk: " Co prawda, wode trzeba bedzie pompowac, ale podplywa ona 14 metrow pod powierzchnie.")
Wydatek : 0 ( slownie zero ) m³/h na powierzchni, tej wody po prostu NIE MA !!!!!!!!!!!!!!!! I to potwierzil sam o. Dyrektor w swoim Naszym Dzienniku. Ta woda zatrzymala sie na glebokosci 14 m pod powierzchnia. Wszelkie dyskusje na temat mozliwosci pomp glebinowych sa czysto akademickie, 16 calowa rura oslonowa jest juz skorodowana na tej glebokosci ( Tablica Mendelejewa ), a zastosowanie fibreglass to tylko to, ze trzeba za te rury zaplacic.....

A wiec do dziela, panie Murarzu, do dziela!
478
gość: Piotr M.
Dodano: sobota, 30 maja 2009
Szanowny Panie Komunistyczny Murarzu!
Doskonale pamiętam Pana pierwszą wypowiedż na temat geotermii w Toruniu. Jestem pełen zachwytu z Pana poczucia humoru z domieszką ironii. Pana oferta na począ tku dyskusji, zamurować (zabetonować) chyba będzie zrealizowana. Znając Pana poczucie humoru, mam nadzieję, że po przyjęciu Pana oferty wystawi Pan rachunek O.Dyrektorowi, oczywiście z doliczeniem VAT.
477
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 30 maja 2009
Ja tez mialem trudnosci ze znalezieniem materialu, ale jak wystukalem : GEOTERMALNE SZALENSTWA ADAM MAKSYMOWICZ od razu wyskoczylo....Mysle drogi Panie Lewy Prosty, ze o. Dyrektor sobie kalkuluje nastepujaco : wroci PiS do wladzy i wplywow to i bedzie duza kasa....Prosze pamietac, ze Libertas za granica popiera aborcje, homoseksualistow, etc. Czego jak czego, ale zdolnosci liczenia o.Dyrektorowi nie mozna odmowic, przyjecie oferty Libertas z kilkoma milionami $ wiazaloby sie z utrata poparcia ( i kasy )setek tysiecy ultra-katolickich zwolennikow w kraju i na emigracji...O. Dyrektor to twardy orzech,to nie Lech Walesa,ktory jest za( Libertas) a nawet przeciw....Ale my ten orzech stluczemy, to tylko kwestia czasu.....
476
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 29 maja 2009
Uwaga, Uwaga !!! Wszystko wskazuje na to, że O. Dyrektor definitywnie zrezygnował z geotermii! Wczoraj, jak podał jeden z portali, chyba prawy.pl, Libertas i jego irlandzki wódz, zapewne z namowy prof. Kozłowskiego, który startuje w Toruniu z pierwszego miejsca w wyborach do Parlamenu Europejskiego, zaproponowali wielomilionowe inwestycje w geotermię w zamian za poparcie tej partii na falach Radia M. I co Państwo na to powiecie, O. Dyrektor ofertę odrzucił! Wszystko wskazuje na to, że odrzucił ją wraz z prof. Kozłowskim i jego urojonymi pomysłami zarówno getermalnymi, jak i politycznymi.
475
gość: Komunistyczny murarz
Dodano: piątek, 29 maja 2009
Pan Atech napisał: "Polecam w tej sprawie ostatni tekst, który ukazał się na tych łamach pt. Geotermalne szaleństwa."

Poprawka: tytuł brzmi "Geotermalne szaleństwo" (piszę to bo łatwiej go w tej wersji znaleźć np. Googlem (a guzik "Szukaj" na górze tej strony to chyba atrapa).
474
gość: Komunistyczny murarz
Dodano: piątek, 29 maja 2009
Czyli żadnych wieści z odwiertu? A drugiego nie zaczęli. Ponawiam swoją ofertę zamurowania (czy też zabetonowania) tego pierwszego. Żeby było jak za starych dobrych czasów dzieciństwa Ojca Dyrektora.
473
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 25 maja 2009
Geotermalnych szaleńców nie brakuje. W ślady prof. Kozłowskiego zamierza za państwowe pieniądze pójść Politechnika Łódzka. Polecam w tej sprawie ostatni tekst, który ukazał się na tych łamach pt. Geotermalne szaleństwa.
472
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 13 maja 2009
Teraz wszystko toczy sie za zamknietymi drzwiami, trwaja negocjacje, a to sa sprawy tajne....Wczorajszy dlugi wywiad z Jaroslawem Kaczynskim w RM jest takze naciskiem na strone rzadowa....W tych negocjacjach na pewno uczestniczy strona koscielna, zakon redemptorystow i byc moze niektore diecezje, prawdopodobnie gwarancje finansowe
rzad od strony koscielnej otrzymal, bo bylo nie bylo, to jest prestiz Kosciola....Nikt tego nie potwierdzi, bo Kosciol nie lubi oglaszac, ze posiada majatek....To zmienia obraz, ale korzysc dla Lux Veritatis jest watpliwa.... Prawdopodobny wyrok, jesli jest zabezpieczenie finansowe, bylby taki, ze sad przyznalby tylko 10 mln zl kosztow czesci badawczej, ale nakazalby NFOSiGW zwrot tych pieniazkow bezposrednio donatorom Fundacji. Dlatego Lux Veritatis zalezy nie na wyroku tylko na ugodzie.....Ugoda bedzie, to jest raczej pewne, tylko jaka ? Rzad bedzie zabiegal o odpolitycznienie Radia Maryja, Kosciol chce przywolac do porzadku swojego kontrowersyjnego kaplana a o. Tadeusz chce wyrwac jak najwieksza kase....Kazda ze stron gra o duza stawke. Negocjacje kazdej ugody sadowej jak i sama ugoda sa tajne w kazdym postepowaniu cywilnym, stad cisza medialna, o. Rydzyk "puscil" tylko troche farby w celu podbicia swojej stawki....Takze nic sie nie dowiemy, ale wielu spraw sie bedzie mozna domyslac.....
471
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 12 maja 2009
Moim zdaniem to sa strachy na Lachy....Zadna instytucja koscielna nie pojdzie do sadu, gdzie wyciaga sie niewygodne dla niej fakty i informacje....Lux Veritatis liczy na korzystna ugode, jesli rzeczywiscie pozew zostal zlozony....Pilka jest w reku prawnikow rzadowych.....
470
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 12 maja 2009
Fakt, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej odebrał wcześniej przyznane środki na prowadzenie badań geotermalnych Fundacji "Lux Veritatis", przeanalizuje sąd. Pozew w tej sprawie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Fundacja skierowała tuż po zakończeniu prac objętych zerwaną przez Fundusz umową. - Zwróciliśmy się do sądu o naprawienie szkody. Byliśmy już w trakcie prac i podpisaliśmy umowy z wykonawcą, kiedy odebrano nam dotację - zaznacza o. Tadeusz Rydzyk CSsR.
..........................................................

To cytat z Naszego Dziennika. A moze to i dobrze, ze sprawa zajmie sie sad.....Ja wiem jedno, sadu beda ineresowaly co najmniej trzy sprawy:

1. Wywiazanie sie z kontraktowych zobowiazan. Brak poreczenia majatkowego jest powazna luka i nigdzie na swiecie, przy tak powaznym niedociagnieciu, zaden inwestor nie bylby dopuszczony na plac budowy.

2. Sad bedzie przesluchiwal ekspertow, a tu prof. Kozlowski nie uniknie wielce niewygodnych dla niego pytan, z ktorych pierwsze bedzie brzmialo : Czy jest pan ekspertem w temacie ?

3. Jak zaznaczyl sam o. Tadeusz Rydzyk, przyznane oryginalne srodki byly na badania geotermalne. Projekt torunski takim nie jest, to jest projekt badawczo-eksploatacyjny. Czyli wszelkie ponad-badawcze koszty, w tym koszty rur fibreglass, koszt perforacji kwasowych , sad prawdopodobnie odrzuci z wokandy na samym poczatku, jako ze z badaniami, a wiec z istota oryginalnego kontraktu, te koszta nie maja nic wspolnego. O tym, czy odwiert zakonczyl sie sukcesem, beda decydowaly opinie ekspertow a nie opinia o.Jana Krola. Fundacja Lux Veritatis jedzie na ogrzewnictwie jak na lysej kobyle, pytanie sadu bedzie o wyniki, temperature, zasolenie, skladniki tablicy Mendelejewa wody torunskiej. Sad zapyta sie ekspertow ogrzewnictwa, co z tym mozna zrobic ? NIC - taka bedzie odpowiedz.
469
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 11 maja 2009
Ciśnienie jest mniejszym problemem, bo na ogół jest wystarczające podnoszące słup wody na setki metrów w górę od nawiercenia. Bardziej tu chodzi o wydajność i jej trwałość, czyli zasoby dynamiczne ( zrównoważona eksploatacja wody w stosunku do dopływu). Problemem jest słusznie zauważona sprawa większych stref skrasowienia, bo na ogół na tych głębokościach w Niecce Łódzkiej, podobnie jak w Toruniu są skały wapienne i piaskowce. Wszystko zależy od tego, czy warstwy te są zasilane z powierzchni przez słodkie wody opadowe. Tak dzieje się również w Toruniu w stosunku do nawierconych wysoko wydajnych poziomów wodonosnych wyżej zalegających piaskowców , w których woda osiąga temp. ok. 60 stopni C. Zasilanie z opadów powoduje stały i nieewyczerpywalny dopływ tej wody. Tymczasem na głębokosci 4 km jest wielce wątpliwe, a w polskich warunkach dotąd nigdy nie stwierdzone, aby docierały tam wody opadowe. Wszelkie inne wody o ile tam sie znajdują to po pierwsze są silnie zasolone, a po drugie nawet gdyby były ich znaczne ilości to po krótkim czasie knajwyżej kilku mies8ięcy eksploatacji zostaną wyczerpane( brak naturalnych dopływów wód opadowych z powierzchni). To są wszystko sprawy elementarne. Moim zdaniem Politechnice Łódzkiej brakuje pieniędzy i szuka łątwych sposobów na ich zdobycie z państwowej kasy. W sprawie poszukiwań prowadzonych przez Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie i AGH w Krakowie, to są opracowańia ogólne i powszechnie dostępne na ich stronach internetowych, natomiast konkretne zamówienie, dla np. konkretnego regionu musi mieć opracowanie specjalistyczne np. włąsnie w formie sudium naukowo - badawczego itp. Nikt ujednak takich prac nie zamawia, bo i po co? Mogłoby sie okazać, że negatywana ocena przekreśla inwestycje w Łodzi i byłoby po sprawie, a tak może uda się naciągnąć kogoś na pieniądze, bo oficjalnie nie ma przeciwskazań. Po prostu zwykłe żerowanie na popularności tematu i braku eolementarnej na ten temat wiedzy niedouczonych polityków, którzy decydują o przydziale środków.
468
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 10 maja 2009
Zgadzam sie z Panem Lewym Prostym, zasolenie jest powazna przeszkoda....Poza tym jest potrzebne cisnienie, to juz przerabialismy w Toruniu....Kazdy podobny projekt powinien wygladac nastepujaco:

1. Fachowcy z PIG lub (i) z AGH wydaja ekspertyze na temat selekcji miejsca odwiertu, z duzym prawdopodobienstwem okreslenia temperatury, cisnienia na wylocie i zasolenia.

2. Taki plyn przechodzi potem przez segregator, para zajmuja sie energetycy, woda specjalisci od ogrzewnictwa
i oni razem ustalaja czy mozna cos z tym zrobic. Chemicy wydaja raport na temat skladu chemicznego plynu.

Z pelnym szacunkiem dla pracownikow Politechniki Lodzkiej
nie sa oni wybitnymi ekspertami w geologii. Ja nie rozumiem tego uporu i niecheci do angazowania dla tych projektow pracownikow Panstwowego Instytutu Geologicznego,
przeciez fachowa ekspertyza to naprawde grosze w porownaniu do kosztow nieudanego odwiertu....Autor wyraznie zaznacza sprawy skrasowienia skal, przeciez takie dane sa bardzo wazne.....Poza tym zasolenie, maksymalna zawartosc ze wzgledu na oplacalnosc wynosi chyba 30 g/l, jakie zasolenie maja wody lodzkie? Zastosowanie rur fibreglass w Toruniu absolutnie nic nie dalo, ta woda na wylocie jest przeciez dalej zasolona....
Mysle, ze Radio Maryja mogloby zrobic dobra robote gloszac kneblowanie, betonowanie i cenzurowanie glosu fachowcow, tych prawdziwych, a nie z torunskiego nadania...
467
gość: Lewy Prosty
Dodano: niedziela, 10 maja 2009
Być może, ze tym razem będzie to bardziej sensowna inwestycja niż w Toruniu, jednakże bardzo w to wątpię. Choć prof. Kozłowski nic z tym nie ma wspólnego, to z moich obserwacji nadal wynika, że nie jest zaangażowany w ten projekt nikt ze znanych specjalistów w tej materii z Warszawy (Państwowy Instytut Geologiczny) i z Krakowa (Akademia Górniczo - Hutnicza),co wskazuje na dobre chęci autorów pomysłu, lecz nie wiele ma wspólnego z ich wiedzą na ten temat. Proszę zauważyć, że generalnie wiercenie to jest prowadzone w Niecce Łódzkiej, która jest przedłużeniem w kierunku południowym struktury toruńskiej. Na planowanych głębokościach nawet jeżeli znajdą się wody termalne, to będą one silnie zasolone, a więc nie nadające się do kakiegokolwiek użycia, może poza balneologią. Po drugie jest bardzo mało prawdopodobne, aby jakieś wody tam w ogóle były. Takie pisanie ("Nasz Dziennik"), że na terenie Politechniki są najlepsze warunki to można określić dla płytkich struktur do głebokości ok. 100 m i to z dużym ryzykiem, a co mówić o głęb. 4 km. Zresztą, jak sami autorzy tego projektu mówią, to trzeba sprawdzić za państwowe pieniądze, czy pomysł ten jest dobry. Jak nie wypali nie ma sprawy, 25 milionów to przecież nie majątek i stać nas na takie eksperymenty! Moim zdaniem, jest to zwykłe rozkradanie pieniędzy z kasy państwowej pod nośnymi hasłami. Jest to projekt podobny do tego, jaki miano tanim kosztem umieścić pierwszego Polaka na Księzycu. Otóż w czasach PRL miano budować drabinę, która byłaby podpierana tylko do miejsca gdzie kończy sie oddziaływanie siły cięzkości, dalej miałaby już być tylko przybijane kolejne szczeble aż do Księzyca. I w ten prosty sposób nasz kosmonauta bez żadnych rakiet miałby czekac na drabinie aż Księzyc sam sie do niej zbliży i tylko zeskoczyć na Złoty Glob. Jakie to pozornie proste, ale też i bezsensowne. Szukajmy miejsc dla geotermii, nie tam gdzie się nam podoba, tym razem na Politechnice Łódzkiej, lecz tam gdzie ma ona prawdziwe szanse. Tych miejsc w Polsce jest mało, dlatego trudno je znależć, lecz trzeba szukać, a nie wiercić, na chybił trafił, bo to nie za moje pieniadze, a państwo polskie jest bogate i koszta wszystkich fanaberii pseudonaukowców pokryje z radością.
466
gość: lejdis
Dodano: sobota, 9 maja 2009
Następny eksperymentalny otwór tak jak w Toruniu będzie na terenie Politechniki Łódzkiej,ma zapewnić ciepło dla powstającego Centrum Sportu oraz uczelni..Odwiert jest już planowany od lat 90-ych lecz ze względu na brak funduszy planowana inwestycja przeciągała się,teraz uczelnia liczy na dofinansowanie z NFOŚiGW prace rozpoczną się wkrótce.Planowany odwiert na głęb.4km.ma dać jak oceniają fachowcy temp.120st.C jeśli będzie niższa to też nie zniechęci to Uczelni do rezygnacji gdyż w tym wypadku zainstaluje instalację gazową do podgrzania wody nawet do temp.300st.C.Przewidywane koszty są porównywalne tak jak w Toruniu ok.25mln.zł.Z przeprowadzanych badań wynika że teren Politechniki stwarza najbardziej dogodne warunki do wierceń,jeśli eksperyment się uda to skorzystać też z geotermii mogli by mieszkańcy rozprowadzając ciepło do domów,koszty pokryło by miasto tak zapewniają władze Łodzi.
465
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 8 maja 2009
Wydaje się, ze geotermii toruńskiej pozostała juz tylko retoryka. Jest wielce prawdopodobne, że urządzenie wykonawcy robót wiertniczych firmy PGNiG w Jasle zjechało juz z placu robót. Nowych zamówień na otwory chłonne nie ma. Urzadzenie nie moze stać bezczynnie, bo to fabryka na kołach i kazdy dzień postoju kosztuje ok. 30 tys. złotych. Czekanie nie wiadomo na co,pogłebia tylko i tak istniejący deficyt tego przedsięwzięcia. Prof. Kozłowski jeździ po Polsce i opowiada bajki o swoim sukcesie. Jednakże juz nawet "Nasz Dziennik" przestał reklamowac jego osiagniecia. Po dziesieciu miesiacach robót nic sie nie dzieje, a samo wiercenie przeciez trwało tylko trzy miesiace. Tak to amatorszczyzna, smozadowolenie, zadufanie i pogarda dla nauki polskiej zostały ukarane. Jest to tym bardziej symboliczne, że jak mówi przysłowie, ze kogo Pan Bóg chce ukarac, temu odbiera rozum, a on sam juz sie ukara. W całej rozciagłosci, moim zdaniem, przysłowie to dotyczy toruńskiej geotermii i jej całkowitej klapy.
464
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 7 maja 2009
Czyżby Radio Maryja w imię sojuszu z PiS dało "szlaban" na antenę swoim dawnym pupilom: Sobeckiej, Benderowi i Kozłowskiemu? Wygląda na to, że tak. Coś ostatnio o nich nie słychać na toruńskich częstotliwościach.
..........................................................
Czyli promotorzy geotermii torunskiej, co mozna bylo latwo przewidziec, wzieli sie za lby....Nie wiem , jakie szanse ma partia Libertas w eurowyborach wsrod polskich wyborcow, ale na pewno odbierze glosy PiS-owcom.....A Episkopat umyl rece popierajac wartosci a nie kandydatow, takze o. Dyrektor ponownie jest z reka w nocniku....
463
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 7 maja 2009
Podczas odwiertu, mimo calej fuszerki, nie bylo groznego wypadku, ja bym nie przejmowal sie ta zabawa w piaskownicy torunskiej tak dlugo, jak dlugo jest to robione na wlasny koszt torunskich wariatow.....Mnie interesuje rozliczenie retoryki towarzyszacej odwiertowi, rzucanymi oskarzeniami o zdrade.....To Panstwo mozecie rozliczyc tylko za pomoca kartki wyborczej.....
462
gość: lejdis
Dodano: poniedziałek, 4 maja 2009
Wg.sondażu politycy boją się skutków gniewu o.Rydzyka,brak kontroli nad finansami i zaangażowanie duchownego w politykę
sprawia że "toruńskie imperium" rzeczywiście może być postrzegane jako uprzywilejowane,choć obecna władza przestała faworyzować o.Rydzyka to i tak długo będzie mógł liczyć na ulgi.I już jest tego przykład,chociażby to że nie będzie śledztwa w sprawie wylania solanki do Wisły../to że wydano pozwolenie na wyznaczone dni a że było z poślizgiem bo przecież pompa się zepsuła/nie ma znaczenia..a gdzie w tym wszystkim ekolodzy,dlaczego nie poparli wniosku Koła Wędkarskiego widać można już do Wisły wszystko wylewać rzece nic nie będzie...pewnie ekolodzy też są tego zdania a może nie chcą się narazić na gniew o.Rydzyka....
461
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 4 maja 2009
Być może, że sprawozdanie jest tylko, ze nikt się nim nie chwali. Ministerstwo Środowiska nie chce przed euro - wyborami zrażać sobie do końca wpływowego radiowo - telewizyjnego medium, z którym i tak ma kłopoty. Fundacja nic nie mówi, bo i nie ma o czym. Sukcesu nie ma, a poziom sprawozdania może budzić kontrowersje wśród specjalistów. Z drugiej strony nawet jeżeli nie ma tego nieszczęsnego sprawozdania, to obie strony zarówno rządowa, jak i toruńska z wyżej wymienionycyh powodów nie są zainteresowane publicznym ujawnieniem jego treści.Dlatego w sprawie tej trwa grobowe milczenie.
460
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 4 maja 2009
- Jest jeszcze jedna ważna sprawa - wskazuje socjolog. - Słuchacze RM traktują te inwestycje jako własność wspólnoty, ci ludzie, często wyrzuceni na margines życia społecznego ze względu na wiek i przekonania społeczne, uzyskują podmiotowość, czują się - metaforycznie - współwłaścicielami "dzieła Bożego".
..........................................................
Mysle, ze powyzszy cytat wyjasnia calosc cwaniactwa i oszustwa torunskiego.....
459
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 4 maja 2009
Drogi Panie ab55, sprawozdania nie bedzie....Dlaczego? Bo cyfry i fakty swiadcza o klesce projektu....Chociazby tylko drobny fakt, ze w takim sprawozdaniu musza sie wypowiedziec fachowcy od ogrzewnictwa, a tu fakty sa druzgocace, temperatura czystej wody zasilajacej dla strefy klimatacznej torunsko-warszawskiej, jak slusznie zauwazyl p. Piotr w tej dyskusji, w czasie silnych mrozow wynosi 120 st.C...Bez takiego sprawozdania ( ktore obnazyloby prawde,ze krol jest nagi) mozna dalej kreowac wrogow, atakowac rozne srodowiska, ze szkodza Polsce, a tylko my, w Toruniu, myslimy pozytywnie o Polsce, jedynie trzeba dac nam kase....
458
gość: ab55
Dodano: sobota, 2 maja 2009
a co ze sprawozdaniem
457
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 29 kwietnia 2009
Jak łatwo zauważyć najlepsze warunki termiczne na wspomnianej mapie są na zachód od linii Warty w kierunku na Szczecin. Tu po pierwsze należy oczekiwać najlepszych wyników temalnych. Niezależnie od nich musimy określić dopływ wody, czyli posiadanie na projektowanej głębokości odpowiedniej warstwy wodonośnej, a to jest podstawowa sprawa. Cóż nam z tego, że mamy jak w Toruniu temperaturę, a nie ma wody. Otóż z tą wodą nie da się odpowiedzieć tu i tu jest woda gorąca i tu trzeba wiercić. Każdy szczegółowy projekt wymaga oddzielnych studiów własnie ze względu na wodę. Studia te są niezbędne z tego powodu, że budowa geologiczna ziemi, przynajmniej na terenie Polski jest w każdym miejscu inna. Z reguły na głębokościach które nas interesują w środkowo - zachodniej Polsce występuje jeden zmienny, lecz czasem obficie dostarczający wodę poziom wodonośny piaskowców górnego i środkowego triasu (ten sam co dał wodę w Toruniu lecz położony w innej jednostce tektonicznej). W zachodniej Polsce jest on na różnych głębokościach, bo od wychodni (podtrzeciorzędowych) w rejonie Lubin- Polkowice -Głogów, gdzie występuje jego strop znajduje się już na głębokości ok 400 m przy jego grubości ok. 150 m, dalej zapada pod kilkustopniowym kątem w kierunku NE i tam może wystąpić nawet na głebokości do 2 tys. m. przy zwiększonym dopływie ciepła może dać temperaturę w granicach ok. 60 - 80 stopni C. W tej formacji znajduje się ujęcie geotermalne w Pyrzycach k/Szczecina. Niestety nie cała ta formacja jest wodonośna. Np. W jednym z szybów w KGHM z warstwy tej był tam tak siny dopływ wody, że dozszło do zatopienia szybu, a juz kilka kilometrów dalej cały ten profil był suchy. O tym jak zmienne są te warunki świadczy inny z tych szybów, gdzie dokładnie w jego połowie było (w osi szybu o srednicy ok. 6 m) intensywne zawodnienie , a w promieniu dwa metry dalej był on całkowicie suchy. Krótko mówiąć każdy projekt w tej sprawie to indywidualne studium z dokładnym i szczegółowym rozpoznaniem, najpierw ogólnym, a później bardzo dokładnym dla wskazania miejsca. I to jest zawsze ryzyko, gdyż człowiek wiele wie na ten temat, ale niestety nie wszystko. Reguła tu jest taka, że ten kto pokornie i wytrwale szuka z reguły znajduje. Ten natomiast, kto zjadł wszystkie rozumy (vide Kozłowski) i wszystko wie doznaje porażek i upokorzeń narażając innych na straty. Kozłowskiego, który ze mną konsultował toruński projekt namawiałem do wykonania wspomnianych studiów, ale na to się nie zgodził i stało się, jak sie stało.
456
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 29 kwietnia 2009
Oczywiscie, ma Pan racie, Panie Lewy Prosty ale mnie chodzi o jakies konstruktywne wnioski z tej calej dyskusji...Powiedzmy, jestem inwestorem i zglaszam sie do Pana o expertyze selekcji miejsca odwiertow, jakie miejsce by Pan polecil ? Wiemy, ze Cieplice mozna wykorzystac, jakie inne miejsca ? Milicz ? Oczywiscie, w skali dywersyfikacyjnej to tylko znikomy ulamek procentu
potencjalnego zapotrzebowania na energie cieplna i ewentualnie elektryczna, ale chcialbym tu operowac jakimis konkretami....Fiasko projektu torunskiego polega na:

1. Zlej selekcji miejsca odwiertu.

2. Absurdalnej tezy, ze "bogactwo wod geotermalnych" zalega prawie cala Polske .

3. Promowanie teorii spiskowej, ze to "bogactwo" bylo i jest celowo blokowane przez rozne grupy interesow.
455
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 29 kwietnia 2009
Oczywiscie, ma Pan racie, Panie Lewy Prosty ale mnie chodzi o jakies konstruktywne wnioski z tej calej dyskusji...Powiedzmy, jestem inwestorem i zglaszam sie do Pana o expertyze selekcji miejsca odwiertow, jakie miejsce by Pan polecil ? Wiemy, ze Cieplice mozna wykorzystac, jakie inne miejsca ? Milicz ? Oczywiscie, w skali dywersyfikacyjnej to tylko znikomy ulamek procentu
potencjalnego zapotrzebowania na energie cieplna i ewentualnie elektryczna, ale chcialbym tu operowac jakimis konkretami....Fiasko projektu torunskiego polega na:

1. Zlej selekcji miejsca odwiertu.

2. Absurdalnej tezy, ze "bogactwo wod geotermalnych" zalega prawie cala Polske .

3. Promowanie teorii spiskowej, ze to "bogactwo" bylo i jest celowo blokowane przez rozne grupy interesow.
454
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 28 kwietnia 2009
Proszę w wyszukiwarce "google" wpisać Państwowy Instytut Geologiczny. Po otwarciu strony proszę zwrócić uwagę na ostatnią pozycję w kolumnie po lewej stronie, która nazywa się "energia geotermalna". Po jej otwarciu polecam niezwykle komunikatywny , ciekawie i prosto napisany artykuł dr Jana Szwczyka pt. "Wody termalne Niżu Polskiego". Proszę zwrócić uwagę na mapę Polski (którą można powiększyć) dopływającego ciepła geotermalnego z głębi Ziemi. Otóż, największy dopływ jest na zachodzie Polski ok. 100KW/m2. Toruń jest na skraju tej strefy z wielkością o połowę mniejszą od tej wielkości. Oto jak prof. Kozłowski korzysta z dorobku nauki polskiej! Bez żadnych podstaw kwestionuje on osiągnięcia polskiej nauki, która w tej sprawie miała już dużo większe rozeznania zanim prof. Kozłowski się urodził. No ale coż, jest demokracja, większość jak narazie wierzy Kozłowskiemu. Tu można zauważyć, że kiedyś Kopernik ze swoją teorią heliocentryczną też był w mniejszości.
453
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 28 kwietnia 2009
No wlasnie, powolowynie sie na autorytet prof. Sokolowskiego, ktory nie zyje od pieciu lat ? Jakie to niesmaczne, nieetyczne ! Panie Lewy Prosty, o ile wiem, Panstwowy Instytut Geologiczny dysponuje mapa z konkretnymi miejscami, gdzie sa gorace wody geotermalne, ile jest takich miejsc w Polsce i czy jest tam Torun ?
Mam na mysli wody nadajace sie do ogrzwania, bo w przypadku balneologii to inna sprawa. Gdyby w Wyzszej Szkole Medialnej byla lokalna kotlownia, to przynajmniej wlasciel mialby jakies pojecie o ogrzewaniu...
452
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Kiedy byłem w zeszłym roku byłem gościem w Wyższej Szkole Medialnej w Toruniu to funkcjonowały jeszcze zwykłe kaloryfery (teraz już nie żeliwne tylko blaszaki). Prawdopodobnie ze względu na wielkość obiektu ciepło jest dostarczane z miejskiej sieci, bo nie zauważyłem własnej kotłowni.Czy jest sens to zmieniać? To wszystko zależy od kosztów. Obawiam się, że nakłady inwestycyjne na nowe ogrzewanie pochłoną koszta przynajmniej na kilkanaście lat tradycyjnego ogrzewania (nie licząc kosztów wiercenia tak głębokich i specjalistycznych otworów wierniczych). Jak zatem wynika z bardzo jednak przybliżonych rachunków nowe ogrzewanie nie może być tańsze od starego.
451
gość: gość
Dodano: poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Jakie w tej chwili jest ogrzewanie w Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Medialnych i czy jest sens to zmieniać?
450
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Niestety, prof. Kozłowski to człowiek młody, który tylko znał prof. Sokołowskiego i z nim rozmawaiał, na co wielokrotnie się powołuje. Znać kogoś, a u niego studiować, to całkiem dwie różne sprawy. Dziś w dobie szumu medialnego dla wielu ludzi słuchających prof. Kozłowskiego to jednak to samo. Szkoda, że dla celów politycznych usiłuje się manipulować wiedzą i wmawiać ludziom niestworzone rzeczy. Drugie niestety, to wiedza ogólna w naszym kraju jest na coraz niższym poziomie, stąd to medialne poparcie dla prof. Kozłowskiego i jego urojonych koncepcji.
449
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 26 kwietnia 2009
Prof. Dyba to szeroko znana postac w swiecie, jego syn jest, a przynajmniej byl w Toronto 20 lat temu....Tak, geometria wykreslna to podstawa znajomosci rysunku.....
Wielu ludzi nie moze zrozumiec, ze studia w tamtych latach
na renomowanych politechnikach nie byly i nie mogly byc upolitycznione....Nasi wykladowcy w latach 70-tych swobodnie nam przekazywali wiedze z owczesnej zachodniej literatury technicznej, tam nie bylo co cenzurowac, poza tym cenzorzy byli za glupi by to przeczytac....Szkoda tylko, ze tak malo jest inzynierow wsrod naszych decydentow....
448
gość: Piotr M.
Dodano: niedziela, 26 kwietnia 2009
Oj ta architektura
447
gość: Piotr M.
Dodano: niedziela, 26 kwietnia 2009
Droggi kolego atech!
Na pierwszym roku mieszkałem na stancji,ze starszym bratem
który studiował architektórę.Nasz gospodarz inż.architekt,
studiował we Lwowie,opowiadał jak nasz prof.Dyba został
asystentem prof. Bartla.Otóż jak prof.Bartel oblał go
dwudziesty raz z geometrii wykreśnej to student Dyba
oznajmił profesorowi że ma w doopie geometrię bo
właśnie rezygnuje ze studiów.Na to profesor odpowiedział:
dlaczego pan się tak denerwuje przecierz od jutra zostaje
pan moim asystentem.
Dzieki Bogu mieliśmy naprawdę wspaniałych nauczycieli
akademickich.Nie mamy się czego wstydzić w kraju i na
świecie.


P.S.
Brat Jerzy jest teraz architektem dzielnicowym w N.Y.
i wydając amerykanom pozwolenia na budowę,czerwonym
flamastrem nanosi poprawki,twierdząc,że oni za mało
uczyli się geometrii wykreślnej.
446
gość: atech - Ontario
Dodano: niedziela, 26 kwietnia 2009
Panie Piotrze, ja do dzisiaj przechowuje podrecznik prof. Ferencowicza, obok Bibli, jest to dla mnie najswietszy podrecznik, nie ma chyba lepszej szkoly went-klimat. od szkoly Ferencowicza-Malickiego....Prof. Malicki wydal rowniez podrecznik albo skrypt w tej dziedzinie...Mialem okazje porownac wiele projektow amerykanskich z lat 70-tych, to jest przedszkole w porownaniu do tego, co w tamtych latach uczyli nas nasi profesorowie z P.Wr....
445
gość: Piotr M.
Dodano: sobota, 25 kwietnia 2009
Kolego atech!
Też jestem absolwentem P.Wr. Pamiętam jak na zjeżdzie
absolwentów naszego wydziału, był to chyba rok 1970,
wykład gościnny miał prof.Malicki-wentylacja i klimatyzacja {P.W.}
Gospodarzem był prof.Ferencowicz. Na końcu wykładu słuchacze zadawali profesorowi wiele trudnych pytań
na które rzeczowo odpowiadał wykładowca.
Podzielam pogląd kolegi ,że uczestnicy tego wykładu
dadzą zdrowo popalić prof. Kozłowskiemu.
444
gość: lejdis
Dodano: sobota, 25 kwietnia 2009
Jak grzyby po deszczu,zaczną powstawać nowe energooszczędne budynki.Najnowocześniejszy i najbardziej energooszczędny budynek w Europie powstaje w Siestrzeni,będzie oddany jesienią br.Pow.biurowa ok.1 tyśm2+hala wysokiego składowania o pow.5tyśm2.Tu zainstalowano ogniwa fotowoltaiczne które będą zamieniać en.słoneczną na elektryczną,wodę użytkową będą podgrzewać kolektory słoneczne.Czyżby przebijał nowoczesnością i będzie bardziej energooszczędny od Katowickiego biurowca wg projektanta tak właśnie ma być jak wyżej podano.
443
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 25 kwietnia 2009
Prof. Szyszko, na styczniowej konferencji z udzialem projektantow i wykonawcow odwiertu torunskiego, wydalil ze swojego gardla, z poparciem stojacego obok o. Tadeusza Rydzyka " TEN RZAD NIE UTRZYMA SIE WIECEJ, JAK POL ROKU, PAMIETAJCE, STANOWISKA CZEKAJA!!!!! Panie profesorze Szyszko, ojcze Dyrektorze, odpieprzcie sie od tego rzadu, WASZE RACHUNKI CZEKAJA DO ZAPLACENIA!!!!!
442
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 25 kwietnia 2009
Politechika Wroclawska ( ktorej jestem absolwentem) posiada Katedre Ogrzewnictwa z najwyzszym, swiatowym poziomem, prof. Kozlowski nie wie jeszcze, co go czeka....
O. Dyrektor przebywa w Toronto, jutro jest spotkanie z Rodzina Maryja, oczywiscie nie w polonijnej sali, bo do zadnej z nich o. Dyrektor nie ma wstepu....Temat sie wyczerpal, wynikow nie ma, rzadu nie udalo sie obalic, pozostalo tylko wolanie o szmal....
441
gość: Lewy Prosty
Dodano: sobota, 25 kwietnia 2009
Tymczasem o toruńskiej geotermii śmiertelna cisza. Podejrzewam, że nie nikt nie będzie zainteresowany już na ten temat debatować. Po prostu informacja o tym przedsięwzięciu umarła wraz z jego realizacują. No, może nie do końca, bo dziś do Wrocławia przyjeżdzą prof. Kozłowski, który na Politechnice Wrocławskiej o godz. 13.00 będzie miał wykład na temat geotermii.Jego banialuków nie mam zamiaru wysłuchiwac, stąd daruję sobie obecność na tym wykładzie. Myślę, że poszukuje on nadal zwolenników w niezorientowanej części społeczeństwa, które być moż zbierze jeszcze nie jeden milion złotych na jego fanaberie.
440
gość: atech - Ontario
Dodano: sobota, 25 kwietnia 2009
Czlowiek w kazdym wydechu wydziela 3000 ppm CO2....To jest nonsens z tym globalnym ociepleniem, Baltyk kiedys zamarzal, ocieplenie przyszlo w I polowie XVIII wieku, kiedy nie bylo jeszcze maszyny parowej....To sa grupy interesow ktore opanowaly biurokracje brukselska....Kazdy ciagnie za swoj kawalek sukna.....Niestety w Polsce, zamiast powaznej debaty w/s przyszlosci energetyki nie dopuszcza sie fachowcow, natomiast takie wiadomosci jak buteleczki alkoholu w kancelarii prezydenckej czy klotnie o krzeslo w Brukseli znajduja miejsce w mwdiach na pierwszym miejscu....
439
gość: Lewy Prosty
Dodano: piątek, 24 kwietnia 2009
Z tym wychwytywaniem dwutlenku wegla i CCS to po prostu załąpanie się za pieniądze. Co z tego będzie, to jeszcze czas pokaże. Jak na dzisiaj to taki teorie o składowaniu 2 km pod ziemią tego dwutlenku to troche bajka dla przedszkolaków. Po pierwsze Ziemia jest pełna i nie ma tam żadnych pustek. Po drugie solanki owszem są , ale tez nie wszędzie i raczej na terenie Polski w strukturach bardzo rozproszonych , izolowanych i niejednolitych. Po trzecie wszystkie te struktury ( za wyjatkiem po gazie ziemnym i ropie naftowej) są z przyczyn naturalnych niebezpieczne, bo dwutlenek będzie uchodził. Skąd to wiem, ano z tad, ze w przyrodzie do wyjątków nalezy szczelność (gaz i ropa), a reszta, to dokładnie na odwrót. Jakimidrogami dwutlenek bedzie się przedostawał na powierzchnię? Tego nikt nie wie, Pierwsze trupy znajdą się w piwnicach, kiedy gospodarz zejdzie do nich nabrać węgla, czy ziemniaków. Brak tlenu, utrata przytomnosci i koniec. Dwutlenk na pewno nie zechce powiedzieć tak sam z siebie skąd tam się znalazł. Ci od składowania podziemnego dwutlenku, mają mniej więcej takie o tym pojęcie jak prof. kozłowski o geotermii.
438
gość: lejdis
Dodano: piątek, 24 kwietnia 2009
Elektrownia Bełchatów wybuduje pionierską instalację CCS która wychwyci ze spalin dwutlenek węgla który będzie wtłaczany głęboko pod ziemię.UE dofinansuje 180mln.euro z warunkiem do 2010 r.Instalacja zamontowana będzie na nowym bloku energetycznym elektrowni o mocy 858MW wychwycony dwutlenek będzie sprężany potem transportowany rurociągiem i składowany 2km pod ziemią,trafi do solankowych wód a w nich się rozpuści.Taka pionierska instalacja to duża szansa dla Polski ale czy bezpieczna?dziś nikt nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć,czy istnieje zagrożenie że dwutlenek węgla wydobędzie się na pow.ziemi?Instalacja powinna zmniejszyć emisję o 100tyś ton dwutlenku węgla rocznie.Wciągu kilkunastu lat ma powstać kilka podobnych instalacji w Europie.
437
gość: atech - Ontario
Dodano: czwartek, 23 kwietnia 2009
Panie Hanys, test jest bardzo latwy i prosty.....Za kilkanascie dni, w czasie upalow 30 stopniowych, trzeba zmierzyc temperature w trzech reprezentacyjnych punktach budynku, w czasie najwiekszej aktywnosci, miedzy 1-2 godz. po poludniu, w srodku tygodnia....Powtorzyc test w pierwszej polowie wrzesnia i w zimie przy 20 stopniowym mrozie, analogicznie zmierzyc w tych trzech okresach pobor energii, mozna to zrobic za pomoca zwyklego amperomierza, lub porownac rachunki za elektrycznosc z tego okresu...Zakladam, ze w budynku, poniewaz nie ma gazu, moze byc dogrzewanie badz swiezego powietrza poprzez negrzewnice elektryczna, badz (i) dogrzewanie wody studziennej ( pierwotnej) poprzez bojler elektryczny.....Zakladajac, ze budynak jest okupowany w rownym stopniu w ciagu trzech okresow, roznica poboru energii miedzy wrzesniem, a okresem upalow ( powinno wyjsc niezbyt wiele ponad zero, bo woda studzienna zapewnia chlodzenie w 100%, beda pewne koszty pracy pompy ciepla i pomp rozprowadzajacych)to koszt chlodzenia, natomiast roznica poboru energii miedzy okresem mrozow a wrzesniem to koszt ogrzewania....Jesli taki test nie zostanie przeprowadzony przez niezalezna firme, a wyniki nie zostana opublikowane, znaczy, ze cos jest nie tak.....
436
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
(ciąg dalszy)Wiadomo, że tych etatów sprzątaczek nie może być więcej od ekspertów atomowych. To tytułem przypomnienia, ze musimy rozmawiać o realiach, a nie o pobożnych życzeniach. Awaria elektrowni atomowej , to nie to samo, co nawet tapnięcie w kopalni. Czarnobyl wisi nad wszystkimi, jak przysłowiowy miecz Demoklesa. Co zrobić z odpadami, szczególnie tymi, które neutralizują się setki, tysiące, miliony i miliardy lat? O to jest pytanie? Czy składowanie na dnie oceanu (obecnie już zabronione)francuskich odpadów, może być u nas powtórzone np. na dnie Bałtyku? Czy skłądowanie odpadów nie jest droższe od budowy elektrowni? Czy nie jest równie niebezpieczne? Na koniec, co z tym cholernym węglem, którego mamy nadmiar? Dlaczego sprowadzamy atomy, kiedy mamy dużo latwiejszy do produkcji energi surowiec węglowy? Czy to ma coś wspólnego z logiką?
435
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
W dzisiejszym "Naszym Dzienniku" jest tekst o francuskich elektrowniach atomowych. I wydaje się, że jest to dobry tekst. Elektrownie atomowe są tanie, łatwe w obsłudze i zatrudniają minimalną ilość specjalistów. dlatego, ci, którzy nie sa specjalistami w tej branży owszem mogą byc też zatrudnieni, ale raczej na etatach sprzątaczek. To też praca, która trzeba szanować. Wia
434
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
W dzisiejszym "Naszym Dzienniku" jest tekst o francuskich elektrowniach atomowych. I wydaje się, że jest to dobry tekst. Elektrownie atomowe są tanie, łatwe w obsłudze i zatrudniają minimalną ilość specjalistów. dlatego, ci, którzy nie sa specjalistami w tej branży owszem mogą byc też zatrudnieni, ale raczej na etatach sprzątaczek. To też praca, która trzeba szanować. Wia
433
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
W dzisiejszym "Naszym Dzienniku" jest tekst o francuskich elektrowniach atomowych. I wydaje się, że jest to dobry tekst. Elektrownie atomowe są tanie, łatwe w obsłudze i zatrudniają minimalną ilość specjalistów. dlatego, ci, którzy nie sa specjalistami w tej branży owszem mogą byc też zatrudnieni, ale raczej na etatach sprzątaczek. To też praca, która trzeba szanować. Wia
432
gość: Lewy Prosty
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
W dzisiejszym "Naszym Dzienniku" jest tekst o francuskich elektrowniach atomowych. I wydaje się, że jest to dobry tekst. Elektrownie atomowe są tanie, łatwe w obsłudze i zatrudniają minimalną ilość specjalistów. dlatego, ci, którzy nie sa specjalistami w tej branży owszem mogą byc też zatrudnieni, ale raczej na etatach sprzątaczek. To też praca, która trzeba szanować. Wia
431
gość: Hanys
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
Jak można udowodnić efektywność i oszczędność energii budynku w Katowicach?
430
gość: lejdis
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
Na początku była obawa i protesty teraz wyścig gmin o ściągnięcie do siebie inwestycji budowy elektrowni atomowej.Dla gmin oznacza to nie małe wpływy z samych tylko podatków ok.20 mln.zł.rocznie poza tym miejsca pracy być może też tak jak we Francji gdzie jest elektrownia tam zapewniona jest bezpłatna opieka lekarska a w USA z zysków finansuje się szkoły i przedszkola.Na takie profity liczą też samorządy w Polsce dlatego jest o co zawalczyć.Gdzie padnie wybór terenu jeszcze do końca nie wiadomo bo oprócz Żarnowca i Klempicza doszło kilka nowych poważnych propozycji.Spośród nich najlepiej spełniająca wszystkie warunki jest lokalizacja nad Zalewem Sulejowskim gdzie lustro wody liczy prawie 20km2pow.przy okazji akwen by przyciągał więcej turystów
bo woda by była oczyszczona.Także gdzie powstanie pierwsza elektrownia,lokalizacja będzie znana pod koniec roku.
429
gość: atech - Ontario
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
Panowie : D Y W E R S Y F I K A C J A !!!!!!!!!!!!!
428
gość: lejdis
Dodano: środa, 22 kwietnia 2009
A może teraz w Toruniu położą panele słoneczne zamiast dokończyć sprawę z geotermią.W Naszym Dzienniku jest art.Energia ekologiczna dla Watykanu..Fundacja Lux Veritatis
też pochwaliła się ekologiczną geotermią.
427
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 21 kwietnia 2009
Elektrownia wiatrowa to dobra rzecz, bo bardzo droga. I to nie tylko sama elektrownia (wiatrak plus turbina), ale przede wszystkim produkowana tu energia elektryczna jest trzy razy droższa od tej wytwarzanej w klasycznej elektrowni węglowej. Tak, tak, co tam koszta, tu mamy za to czystą energię, a że będziemy troche biedniejsi, to wszystkim dobrze zrobi, wszak ubóstwo jest cnotą. Tyle tylko, że nie jest cnotą ubóstwo umysłowe, a chyba przy wiatrakowych propozycjach o takie tylko chodzi. Po prostu w ten sposób niszczy się polską konkurencję na europejskim rynku. Nie bardzo rozumiem dlaczego dajemy sobie narzucać drogie środki produkcji energii przy jednoczesnej pogardzie dla własnych dużo tańszych surowców energetycznych. Jedyne wyjaśnienie to, ze ktoś bierze za to niemałą kasę, plotąc banialuki o czystej ale za to jakże drogiej energii. W ten sposób trzeba będzie wracac do jaskini, bo zycie na powietrzu jest przeciez najzdrowsze, a ze w jaskini zyje sie krótko, ale za to jakże szczęśliwie!
426
gość: lejdis
Dodano: wtorek, 21 kwietnia 2009
Czarne chmury nad elektrownią wiatrową,aż pięciokrotnie Ministerstwo Infrastruktury chce podnieść podatek od nieruchomości jaki płacą elektrownie wiatrowe.Farma w Zagórzu kosztowała ok.150 mln.zł. przy obecnych przepisach podatek od takiej farmy to blisko 600 tyś.zł. rocznie,po zmianach wzrośnie 5x czyli 2% podatek od wartości wiatraków to 3mln. zł. rocznie.Z punktu widzenia ekonomicznego taka inwestycja nie ma sensu gdyż cena podwyższona o koszty wyjdzie kolosalna i nikt nie kupi tej energii.A wszystko to za sprawą samorządów aby wyciągnąć dla swoich budźetów jak najwięcej.Zmiany te mogą być zagrożeniem dla realizacji zobowiązań Polski wobec UE bo przecież wiadomo że do 2010 r mamy wytwarzać zieloną energię 2,3 % energii wiatrowej ma pochodzić do 2010 r. na koniec 2008r było 0,47%,przy tak wysokich kosztach kto będzie chciał inwestować w wiatraki mimo że tanim kosztem są sprowadzane/uszkodzone turbiny/.Absurd goni absurd.
425
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 21 kwietnia 2009
Panie Lewy Prosty, za malo mamy informacji o budynku katowickim, jest w zasadzie tylko komumikat PAP-owski, pare informacji technicznych jest bardzo ogolnych. Pompy cieplne nie sa urzadzeniami drogimi, zalezy zreszta od producenta....Zamierzam, podczas wizyty w Polsce , odwiedzic bydynek i projektanta....Z tego, co sie zorientowalem, wlasciciel ma wliczone w cene wynajmu pomieszczen ogrzewanie, natomiast energie elektryczna nie...Uwazam, ze na tej witrynie powinnismy sie skupic na efektywnosci korzystania z geotermii...Pompa ciepla moze korzystac z wody o temp. 6-8 st.C, ale w czasie mrozow trzeba dogrzewac....Budynek katowicki wykorzystuje kumulacje ciepla, wysokie wlasciwosci izolacyjne materialow....
424
gość: Lewy Prosty
Dodano: wtorek, 21 kwietnia 2009
Ile taka pompa ciepła kosztuje w całości? Chodzi o jej cenę i koszta produkcji ciepłą z wody o temp. 10,6 stopnia C. Jest to powiedzmy,ze temperatura zbliżona do wody w kranie, która w zimie jest zimniejsza np. 6-8 stopni (w zależności od mrozów), a w lecie 12 -14 stopni C w zależności od upałów. Powiedzcie mi po co wiercić studnie, aby uzyskiwać ciepło, kiedy lepsze parametry ma zwykła woda z kranu. Owszem ona kosztuje, ale przecież z tego powodu się nie zanieczyszcza i też może pracować w obiegu zamkniętym! Chodzi mi w tym wszystkim o to, czy zastosowanie pompy ciepła jest w końcowym etapie tańsze od klasycznego ogrzewania węglowego, czy też droższe. Domyślam się, ze odpowiedź będzie wym9ijająca. raz jest tańsze, a raz droższe w zależności od warunków, itp. Jeżeli koszta są tak zmienne to zastosowanie pomp jest wielce problematyczne z punktu widzenia ekonomii ogrzewania. Jest natomiast bardzo atrakcyjne jako nowoczesna prawie maszyna perpetum mobile. I kto by pomyślał, ze jest to możliwe?
423
gość: atech - Ontario
Dodano: wtorek, 21 kwietnia 2009
Panie Piotrze, ja od wielu lar rekomenduje projektantom rozwiazania, w starych budynkach w zasadzie nie projektuja sie pomp ciepla....W nowych , tam gdzie da sie je zastosowac, jest zawsze uklad bojlerow gazowych, ktory dogrzewa wode pierwotna w czasie mrozow....Pompa cieplna nie jest zadnym panaceum....Wyglada na to, ze w tym konkretnym budynku w Katowicach to bedzie pracowac.....
422
gość: Piotr M.
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Panie Lejdis. Dięki za ten wpis .Smutne to ale prawdziwe
421
gość: lejdis
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
W 2010r 10% wytwarzanego w Polsce prądu musi być ekologiczne
czyli pochodzić ze źródeł odnawialnych.Obecnie jest 3% i wiadomo że nie zdążymy więc dystrybutorzy będą płacić kary za brak zielonej energii.Aby produkować jak najwięcej ekologicznego prądu masowo sprowadzane są zużyte wiatraki z zachodu.Ile tego jest już,tego nawet nie wie Urząd Regulacji Energetyki mimo że wydaje koncesje/jedna koncesja może oznaczać nawet kilkanaście urządzeń/wg.szacunku może jest ich ok 1500 szt.z tego zaledwie 10% to nowe urządzenia.Nowa turbina el.wiatrowej to koszt 5-15 mln.zł.używana 600zł.Wiatraki pochodzą z Niemiec,Holandii,choć stare turbiny powinny trafić na złom jadą do Polski,przechodzone wiatraki nie utrzymują dopuszczalnych odchyleń napięcia,norma w Niemczech 2,5% w efekcie do naszych domów może docierać prąd którego napięcie stale się zmienia czego skutkiem mogą być awarie sprzętu AGD oraz migotanie żarówek.Aby było jeszcze oszczędniej sprowadzane są fragmenty spalonych lub uszkodzonych turbin i powstają tzw.składaki,jest to na tyle niebezpieczne w przypadku awarii,uszkodzone fragmenty śmigła podczas pracy z prędkością 150 km/h mogą zostać rozrzucone w promieniu kilku km.Kiedyś z zachodu trafiały telewizory,pralki wystawiane tam przed domy ,potem stare rozbite samochody teraz przyszła kolej na elektrownie/używane/wiatrowe.Ale czego się nie robi dla szybkiego zysku przez szybkich dorobkiewiczów z głową do biznesu,da się w łapę to szybko załatwi się dokumentację i pozwolenia/nawet są firmy które tylko tym się zajmują/Wiatraki miały być u nas alternatywą dla tradycyjnych elektrowni węglowych,póki co mogą stać się horrorem.
420
gość: Piotr M.
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Proszę Państwa.Pompa cieplna to nie jest piec,pompa
cieplna tylko zabiera je np. z wody ,czy z ziemi i oddaje
do drugiego obiegu.Kiedyś to się nie opłacało, bo aby
"pompować" to też trzeba włożyć nie mało energii.
Przy wyśrubowanych cenach surowców energetycznych
i protestach ekoterrorystów to śię zaczęło opłacać.
Po za tym nowe budynki buduje się bardzo ciepłe.
Panie Lewy Prosty jak zabieramy te 7 st.C z wody ze
studni to musimy jej dużopompować do pompy ciepła.
To jest prosta proporcja.Jak więcej 14 st. C to trzeba
o połowę mniej wody.
W Toruniu rozpatrywaliśmy ogrzewanie bez pompy ciepła
tylko przez wymiennik. To jest inna bajka.

W Warszawie przy jednym ze starych budynków ze starą
instalacją c.o. o parametrach 90/70 wywiercono dwie studnie gł. ok. 30m wodległości ok.50m i myślano,że
cudowna pompa cieplna będze grzać cała zimę.Wyszła klapa.
419
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Panie Lewy Prosty, w Toruniu woda ma za niska temperature
do ogrzewania bezposredniego, za wysoka do pomp ciepla, mowy nie ma o chlodzeniu i klimatyzacji, bo w lecie trzeba obieg pierwotny pompy ciepla ochlodzic.... Wprawdzie prof. Kozlowski chcial budowac chlodnie w Toruniu, ale w przypadku chlodzenia, nawet w czasie upalow, lepiej jest chlodzic 30 stopniowym obiegiem wymuszonym powietrza zewnetrznego....Na tym polega trick pomp ciepla, ze delta t nie moze byc za mala, ale tez nie moze byc za duza....Poczekajmy jeszcze miesiac na test z Katowic, rezultatow z Torunia nie wiem, czy dozyjemy.....
418
gość: Lewy Prosty
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Oczywiście, ze temperatura wody podziemnej pobieranej z płytkiej studni (18 m) waha się w zalezności od temperatury powietrza zewnetrznego. Jednakże wahania te choć rzeczywiste wynoszą co najwyżej ułamki stopnia C. Być może, ze ma to wielkie znaczenie dla obliczeń pomp cieplnych, ale sądziłem, ze taka dokładnośc ma raczej znaczenie teoretyczne. jeszcze jedno, wobec tych pomp ciepła, które tak dużą jego ilość są w stanie oddzyskać przy temp. wody 10,6 stopnia C, to wody w Toruniu mają tego jednak sześć razy więcej, a na dodatek kilka razy więcej ilosciowo. Przyjmując teorie i praktykę geotermii katowickiej skłaniał bym sie jednak do zdania, że w Totuniu uzyskano jednak niesamowity sukces wbrew temu wszystkiemu, co napisano w poprzednich komentarzach. Jeżeli w Katowcach odtrabiono sukces przy temperaturze wody geotermalnej 10,6 stopnia C, to wcale nie dziwę się sukcesowi toruńskiemu przy temp. wody 60 stopni C i wielokrotnie większej jej ilości. Choć na mój wydaje się jeszcze zdrowy rozum oba te sukcesy sa raczej wirtualne, propagandowe itp.
417
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Drogi kolego Piotrze, w Katowicach delta t jest bardzo wazne.....Poza tym moje obliczenia dotyczyly warunkow, kiedy wszystkie segmenty budynku " wolaja" o cieplo, nie uwzglednilem dywersyfikacji strat ciepla....Jesli w kazdym segmencie na wodzie pierwotnej jest dwudrogowy zawor automatyczny, sprawa wyglada inaczej, mozna "ubic" wydatek wody nawet do 20% i wtedy rozmowa jest o 14 m3/h w zimie, w lecie dywersyfikacja nie jest wieksza jak 70%, ale wtedy jest wieksze delta t.... Nie wiemy , czy projektant takie zawory uwzglednil....Tak jak mowilem, za miesiac mozna to przetestowac.....
416
gość: Piotr M.
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Kolego atech!
Już dochodzimy do zgody.Małe delta t to ze studni dużo
wody i niższa temperatura obiegu wtórnego c.o.
Nie znam studni o gł.18m i wydajności 69 m3/h.
W WODROL takie wydajności mieliśmy poniżej 100m gł.
Mnie chodziło oten przypadek w Katowicach.

Może dziennikarz zgubił jedno 0 jak pisze Pan Lewy Prosty.
415
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Panie Ramol, reportaz pisal dziennikarz, nie inzynier, stad wiele uogolnien,ale to nie zmienia obrazu. Woda w ziemi ma temperature stala, niezaleznie od pory roku, jak koledzy Lewy Prosty i Piotr wykazali, jest to 10 st C, chociaz w lecie, poprzez radiacyjne zyski ciepla, moze byc niewiele wyzsza.... Temperatury : 12-15 st. C latem i 30 st C zima to temperatury projektowane ok. 1 cm ponad powierzchnia podlogi, jak Pan pojdzie w gore do wysokosci twarzy czlowieka, to radiacyjnie bedzie 22 st C i w lecie i w zimie... dziennikarz nie musi znac takich szczegolow...W Austrii ( w prowincji Styria) projekt sie udal, ale trzeba bylo wiercic duzo glebiej, zreszta projekt katowicki to kopia projektu austriackiego.... Dziennikarz rowniez pisze blednie o cyrkulacji swiezego powietrza, to jest nawiew powietrza mieszanego: powrotnego i swiezego.. Czy to dziala, bedzie mozna przetestowac juz za miesiac, pod koniec maja sa juz wysokie temperatury zewnetrzne i wtedy mozna ocenic efektywnosc chlodzenia, jesli chlodzenie bedzie satysfakcjonujace, to ogrzewanie tez musi dzialac, bo to ten sam system, tylko odwrocony cykl...Mam wprawdzie skape informacje, ale juz widze, ze to bedzie pracowalo, a mlodemu projektantowi naleza sie nie tylko brawa ale co najmniej przyzwoity medal za odwage....
414
gość: RAMOL
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
W reportażu piszą że woda z ziemi latem w przepływie ma mieć12-15 st.C a zimą 30st.C.
Roczne zużycie do ogrzania na m2 wynosi 32KWh,wkrótce ma powstać nowy obiekt obok tego w którym ma zejść poniżej 15KWh na m2,w tradycyjnym budynku zużywa się 120KWh.
Moim zdaniem w Katowicach biurowiec energooszczędny to rewelacja,brawo dla młodego projektanta.Jeśli sprawdzą się przewidywania to nie ma co czekać tylko budować więcej tego typu obiektów.Nadmieniam że w Austrii też próbowano tej metody ale nie osiągnięto oczekiwanego wyniku,może u nas się to uda.
413
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Pump type and source Typical use case CoP variation with Output Temperature
35°C
(e.g. heated screed floor) 45°C
(e.g. heated screed floor) 55°C
(e.g. heated timber floor) 65°C
(e.g. radiator or DHW) 75°C
(e.g. radiator & DHW) 85°C
(e.g. radiator & DHW)
..........................................................
To jest Panie Piotrze za Wikipedia, jak Pan widzi z pompy ciepla mozna , jak Pan okresla, "wydusic" nawet 85°C....
Dla ogrzewania podlogowego , beton, pompa ciepla moze uzyskac wyjsciowa temperature od 45 do 65°C, zgoda, zalezy to takze od temperatury w studni, ale dla tych przedzialow delta t jest wystarczajace, zgodzi sie Pan ?
412
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Krotka uwaga i kilka obliczen dla Panow: Lewego Prostego i Piotra w sprawie ilosci wody....Do ogrzewania podlogowego uzyda sie gietkich rurek o przekroju 12 mm, tam chodzi o powierzchnie, a nie o ilosc wody....Przez ten przekroj mozna maksymalnie przetloczyc 0.06 l/s, choc dla pomieszczen 2.5 x 3 m projektuje sie duzo mniej wody...Jesli podzielimy powierzchne 2.4 tys. m2 katowickiego biurowca przez umowne biuro o pow. 7.5 m2, otrzymamy 320 umownych biur, co daje 19.2 l/s a to jest 69.2 m3/h wody wtornej i mniej wiecej tyle samo wody pierwotnej ze studni, ktorej otwor swobodnie moze wynosic
125 mm srednicy lub wiecej, mniej nie powinien, to sa moje obliczenia bez zadnej znajomosci szczegolow projektu biurowca katowickiego, nie sadze, bym sie duzo mylil....
69 m3/h to nie jest mikroskopijny przeplyw, ale nie jest takze astronomiczny, 14% tego, co ( rzekomo) jest w Toruniu....Jesli Pan Lewy Prosty ma jakies uwagi z punktu widzenia geologicznego, chetnie, z wdziecznoscia, wyslucham.....
411
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Panie Murarzu ! Nic sie Pan nie dowie o pracach w Toruniu, poniewaz bez wiedzy i nadzoru o. Dyrektora nic nie pojdzie w swiat, a szanowny o. Dyrektor bawi w Ameryce, za tydzien przyjezdza do mnie, do Toronto, jeszcze sie zastanowie, czy i jak go powitam....Wiem, ze karnety na spotkanie z o. Dyrektorem sprzedaja sie bardzo slabo, wczoraj na antenie RM mowil o tym sam o. Dyrektor...Prosze sprawdzic w Toruniu, co sie stalo z wieza wiertnicza, przeciez to nie szpilka, ktora mozna wpiac za klape marynarki....Moim zdaniem, drugiego odwiertu po prostu nie bedzie....
410
gość: atech - Ontario
Dodano: poniedziałek, 20 kwietnia 2009
To nie jest Eureka! To sie stosuje na calym swiecie... Pobor wody ze studni jest uzalezniony li wylacznie od przekroju otworow, ta sama woda zawracana jest do zrodla, ale, powtarzam, duzo jej nie potrzeba....To nie jest problem w takich projektach , to jest tylko delta t, ktora, jak dowodzil Pan Piotr, mozna uzyskac w gruncie, stawach, sciekach....czyli ten akurat aspekt jest drugorzedny....Problemem jest dobranie specyficznego uzytkownika, solidne wykonanie c a l e j inwestycji, doskonala izolacyjnosc scian, potrojne, szczelne okna, a te warunki budynek katowicki spelnia....Oczywiscie temperatura 60 st C jest za niska do tradycyjnych kaloryferow, ale ogrzewanie podlogowo/sufitowe zwieksza kilka tysiecy razy powierzchnie grzewcza, bo cala podloga i sufit w pomieszczeniu sa grzejnikami...Np. w szpitalach, domach spokojnej starosci, sklepach, bazach wojskowych, nie mozna stosowac pomp ciepla, badz z powodu duzej infiltracj powietrza z zewnatrz, badz z potrzeby stosowania posredniego wymiennika ciepla z glycolem ( np. nawiew swiezego powietrza, ogrzewanie stromych zjazdow parkingowych jako zabezpieczenie przed oblodzeniem). W nowych budynkach mieszkalnych mozna i stosuje sie pompy ciepla ale tylko w mieszkaniach, w korytarzach, gdzie potrzebne jest swieze ( a w zasadzie powinno sie uzywac formy zewnetrzne) powietrze, trzeba ogrzewac system, przewaznie gazem. Hale przemyslowe , produkcyjne, wiezienia,tam nie mozna stosowac rowniez pomp ciepla, za duza kubatura pomieszczen, silna infiltracja z zewnatrz , swieze powietrze np. w wiezieniach musi kompensowac wentylacje wyciagowa, w kazdej celi jest przeciez kibel... W szkolach : stosuje sie, ale trzeba w czasie mrozow dogrzewac gazem. W domkach jednorodzinnych : stosuje sie, ale jest drogo w czasie mrozow, bo trzeba dogrzewac elektrycznie.... Hotele, mozna stosowac, ale nie w kuchniach i salach bankietowych....Koscioly , kina, teatry, muzea - mozna stosowac pompy ciepla, ale w teatrach, kinach nie mozna stosowac wymiennikow podlogowych a takze trzeba stosowac nawiew swiezego powietrza ( podgrzewanego elektrycznie , gazowe lub glycolowym wymiennikiem ciepla ) do zapewnienia pozytywnej ifiltracji, poza tym w tych obiektach sa surowe wymagania odnosnie poziomu halasu, stad potrzeba dobrej izolacji akustycznej pomp ciepla...Wszelkie pomieszczenia , gdzie wykonuje sie dynamiczna prace odpadaja , tam musi byc nawiew powietrza do klimatyzacji i odbioru wilgoci, same tylko wymienniki podlogowe odpadaja....Laboratoria : odpada, tam musi byc wentylacja wyciagowa i kompensacja swiezego powietrza...W przypadku biurowca, taki jak katowicki, oczywiscie sa koszty pracy samej pompy ciepla, dodatkowych pomp, wentylacji ale one sa naprawde ograniczone do minimum. Jesli Panowie mozecie zdobyc nazwe producenta i numer modelu tej pompy ciepla a takze wielkosc silnikow dodatkowych pomp i wentylatora, to jestem w stanie obliczyc roczne koszty ogrzewania i chlodzenia z dokladnoscia circa about 100 zl....Prosze od tego odliczyc wieksza wydajnosc pracy urzednikow, bo w komfortowych warunkach pracuje sie lepiej....Sumujac: nie mozna tego systemu grzewczego stosowac do dowolnie wielkiego gmachu, a juz na pewno nie do istniejacych budynkow....To jest to samo, co Pan, Panie Lewy Prosty dowodzil ponizej, ze geotermia gleboka musi byc stosowana w konkretnych warunkach geologicznych, musza byc pewne minimalne parametry temperatury, zasolenia a takze musza byc na nia odbiorcy w jak najmniejszym promieniu , a w obu przypadkach najwazniejszy jest rachunek ekonomiczny....
409
gość: Piotr M.
Dodano: niedziela, 19 kwietnia 2009
DOdaję. Zwody 10 st.C można "zabrać" około 8 st.C a nie 0,6 st.C przy 0 st.C będzie lód.
A wydusić pompą ciepła 70 st C to chyba trochę za dużo
408