Jesteś świadkiem ważnego lub ciekawego wydarzenia?

Wyślij informację SMS-em na numer 510 094 722* o treści:

  • co, gdzie, kiedy się wydarzyło,
  • swoje imię i nazwisko lub nick

lub

WYPEŁNIJ SZYBKI I PROSTY FORMULARZ

*SMS wg cennika operatora

Zofiówka: wyjątkowa ściana i kompleks

Typ: Kraj
Utworzone: czwartek, 8 grudnia 2011 Autor: Krystian Krawczyk - Trybuna Górnicza
fot. Jarosław Galusek
Jednym z największych kombajnów ścianowych w polskim górnictwie, ważącym 90 ton, steruje się niczym telewizorem, bo za pomocą pilota. Tyle tylko, że do jego obsługi trzeba mieć dużo większe kompetencje

O ścianie G-4 w kopalni Zofiówka górnicy mówią niczym o jakiejś piękności - z ogromnym podziwem i nie mniejszym respektem. Ta jastrzębska "miss" ma 200 m długości i 535 m wybiegu, a miąższość pokładu dochodzi do 5,3 m.

- Ściana jest bardzo ładna, furta wysoka, a węgiel piękny, czysty, bez przerostów - mnoży jej zalety Radosław Wójtowicz, kierownik oddziału G3Z, ale od razu dodaje: - Trzeba jednak stale pamiętać o zagrożeniach, jakie na niej występują. Są wszystkie: metanowe, wodne, tąpania, wyrzuty gazów i skał.

Wójtowicz pracuje w Zofiówce od 6 lat, wcześniej fedrował w katowickim Wujku. To jest jego 8. ściana.

- Takiej ściany jeszcze nie miałem, nic tylko jechać - zachwyca się dalej Wójtowicz, kierujący eksploatacją ściany G-4, wyjątkowej nie tylko w Zofiówce, ale w całym polskim górnictwie. Ta wyjątkowość wynika z miąższości pokładu 412łg, sięgającej od 3,3 do 5,3 m, oraz z zastosowanego kompleksu ścianowego. Jest to swoisty gigant. Kombajn ścianowy KSW-1140EZ ma zakres urabiania do 5,27 m. Cały kompleks został zaprojektowany i wykonany przez należącą do Grupy Kopex Fabrykę Maszyn i Urządzeń Tagor pod - można rzec - wymiar Zofiówki. Podobno nie ma większego w polskim górnictwie.

Do tej pory posiadane przez kopalnię wyposażenie ścian umożliwia eksploatację pokładów wyłącznie o miąższości do 3,6 m.

- Dotychczas taka ściana była eksploatowana na warstwy - tłumaczy Czesław Kubaczka, dyrektor kopalni Borynia-Zofiówka. - Wpierw wybierało się górną warstwę, zroby wypełniało się specjalnym substratem, a gdy on się związał, wchodziło się ponownie w ten rejon i wybierało dolną warstwę. To jest metoda bardzo kosztowna i obarczona większym ryzykiem niż normalna eksploatacja.

Z kolei pozostawienie niewybranego węgla w zrobach grozi jego zagrzaniem i pożarem. Nie wspominając o jego bezpowrotnej utracie. Dyrektor Kubaczka kładzie nacisk z jednej strony na aspekt bezpieczeństwa, a z drugiej podkreśla walor ekonomiczny. Nowy kompleks ścianowy pozwoli na wydobycie 505 tys. t wysokiej jakości węgla koksowego, czyli o ponad 55 tys. t więcej niż w przypadku zastosowania tradycyjnego kompleksu.

- Jesteśmy w rejonie wentylacyjnym ściany G-4. Z tego miejsca odbywa się transport do oddalonej o jakieś półtora kilometra ściany - wyjaśnia Janusz Tomica, pełnomocnik dyrektora ds. zintegrowanego systemu zarządzania. Prowadzi on, wraz ze swoim zastępcą Andrzejem Jurasikiem, reporterów Trybuny Górniczej do oddanej dzień wcześniej ściany

G-4. Jest 2 grudnia 2011 r. U góry świętują Barbórkę. W Zofiówce zarzekają się, że uruchomienie ściany w przeddzień górniczego święta to czysty przypadek. Tak wyszło z przyjętego harmonogramu.

Jesteśmy 900 m pod ziemią. Pokonujemy drogę, którą wcześniej przebyło wyposażenie. A było co transportować. Oprócz kombajnu ważącego około 90 t, trzeba było zwieźć m.in. 103 sekcje liniowe - 35,7 t każda, 10 sztuk sekcji skrajnych, ważących po 38,5 t, oraz ważące po 62,7 t dwie obudowy skrzyżowań. Zbrojenie ściany G-4 rozpoczęło się 2 października, pierwsza sekcja kompleksu zjechała pod ziemię 19 października. Wszystkie urządzenia ze względu na gabaryty przechodziły przez szyb i wyrobiska na tzw. styk. Jedne elementy zjeżdżały na dół w klatce, inne podwieszone pod nią. Standardowa obudowa ma podziałkę półtora metra, zastosowana w Zofiówce 1,75 m. Kombajn został rozebrany na części pierwsze, ale i tak najcięższa z nich ważyła 9 t.

W skład tego kompleksu wchodzi też przenośnik zgrzebłowy podścianowy oraz kruszarki kęsów. Na razie kruszarki są dwie - w chodniku podścianowym i na wlocie do ściany, a docelowo będzie trzecia - przy kombajnie, od strony górnego organu urabiającego.

- Największym problemem przy tym transporcie nie jest nawet wielkość, ale głównie ciężar oraz pokonywanie zakrętów - tłumaczy Tomica. - Organ urabiający, który ma dwa i pół metra średnicy, można do transportu rozpołowić, ale już spinający go pierścień o średnicy 2,4 metrów, nie. I wtedy liczą się "knify" doświadczonych pracowników, którzy potrafią sobie radzić z tą sytuacją.

Takim doświadczonym górnikiem jest zapewne przodowy Adam Korneluk, którego spotykamy przy pracy w przodku.

- Nie potrafię zliczyć, na ilu ścianach robiłem - mówi. - Ale na takiej wysokiej to jeszcze z kolegami nie pracowaliśmy. Trochę więc będziemy się uczyć, chociaż swoje doświadczenie mamy. Damy radę - zapewnia.

Ci koledzy, czyli sekcyjny Arkadiusz Waleczek i kombajnista Mirosław Błasiak, są tego samego zdania.

Choć ściana G-4 została odebrana dzień wcześniej, nadsztygar energomaszynowy Jacek Różyk, 21 lat w górnictwie, który zajmował się jej zbrojeniem, jest ciągle na miejscu. Dogląda, czy wszystko gra. Wcześniej przez dwa miesiące z 10-15 ślusarzami i hydraulikami na zmianie zbroił ścianę.

- Jak będzie tu się pracowało, to czas pokaże, bo na razie to są początki - wyjaśnia. - Jedno wiem na pewno: po ścianie strugowej te 5,3 metra to jest coś niesamowitego. Człowiek jest normalnie wyprostowany, a nie robi na kolanach.

W czwartek, 1 grudnia, w G-4 zostało zrobione pierwsze cięcie. Ciągle sprawdzane są urządzenia, ich prawidłowa zabudowa. Górnicy mówią, że to jest potrzebny czas, który trzeba poświęcić, by potem ostro fedrować. Na zmianie pracuje 20-25 osób, z tego w samej ścianie 12-14.
Janusz Tomica chwali sobie otwartość JSW na innowacyjność, dzięki której tak dobry pokład zostanie w pełni wyeksploatowany.

- Wykorzystujemy dobrą koniunkturę na węgiel koksowy i Spółkę w tej chwili stać na taką inwestycję - mówi z dumą.

Dyrektor Czesław Kubaczka podkreśla jeszcze inne oczekiwania związane z uruchomioną inwestycją.

- Ściana G-4 jest swego rodzaju poligonem dla doświadczeń, jakie ruch Zofiówka musi zdobyć, aby móc eksploatować grube pokłady 412, 413/2, 510 - wyjaśnia. - Stanowią one znaczną część naszej bazy zasobowej. Do 2015 roku planujemy wyeksploatować tym sposobem około 1,6 miliona ton węgla, i to z wykorzystaniem uruchomionego właśnie kompleksu.

Wcześniej załoga Zofiówki zdobywała jako pierwsza w polskim górni-ctwie doświadczenia w eksploatacji strugowej, po 11 latach zaniechania stosowania tej techniki w krajowych kopalniach.


W galerii: Uruchomienie ściany w kopalni Zofiówka. Jastrzębie - Zdrój 2 grudnia 2011 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek - Trybuna Górnicza)

Komentarze

Liczba komentarzy: 4
gość: sztygarek4
Dodano: poniedziałek, 12 grudnia 2011
Szkoda , że nie ma wzmianki w tym artykule o oddz. GKTz , w końcu to ten oddział zawiózł wszysto na miejsce:)
4
gość: czop
Dodano: poniedziałek, 12 grudnia 2011
Wójtowicz ty się chwyć roboty a nie pozowania do kamer!!!!!!!!!!
3
gość: darcio
Dodano: czwartek, 8 grudnia 2011
Ciekawe kiedy będzie pierwszy obwał.
2
gość: Zofiówka
Dodano: czwartek, 8 grudnia 2011
Panie Galusek a czy Pan Kubaczka powiedział Panu, że to cudo urabia tylko w jedną stronę?
Żaden ekspert nie wie o co chodzi, tyle kasy, kamery, flesze, a tu technologia z epoki kamienia łupanego
1
Dodaj komentarz
Akceptuję regulamin serwisu Zapisz mnie do newslettera
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Często czytane

Mniej białych hełmów...

sobota, 12 maja 2012

Likwidację dwóch szczebli zarządzania zakłada projekt zmian organizacyjnych w kopalniach Katowickiego Holdingu czytaj całość

KHW: Centrum Usług Wspólnych już działa

poniedziałek, 14 maja 2012

Centrum Usług Wspólnych od poniedziałku (14 maja) oficjalnie zaczęło funkcjonować w strukturze Katowickiego czytaj całość

Brzeszcze: pożar endogeniczny na poziomie 700

poniedziałek, 21 maja 2012

Sześć zastępów ratowniczych bierze udział w akcji gaszenia podziemnego pożaru w kopalni Brzeszcze w czytaj całość

Śląsk: nie żyje górnik, potrąciła go kolejka

sobota, 12 maja 2012

Do tragicznego wypadku doszło – 12 maja - w KWK Wujek-Śląsk, w Ruchu Śląsk. 37-letni górnik, potrącony przez czytaj całość

Makoszowy: przysypany górnik nie żyje

czwartek, 10 maja 2012

Górnik, który dziś (10 maja) został – w wyniku zawału - przysypany skałami w kopalni Sośnica-Makoszowy nie czytaj całość