Pracuję bezpiecznie: liczył się refleks, ale wiedza okazała się najważniejsza

fot: Jarosław Galusek

Bogdan Pasternak, zwycięzca konkursu „Pracuję bezpiecznie”, prezentuje czek na 10 tysięcy zł

fot: Jarosław Galusek

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Czy skrzywienie kręgosłupa jest zaliczane do chorób zawodowych? Zdawałoby się, że to pytanie należy raczej do łatwiejszych. Rzeczywistość jednak okazała się brutalna. Większość uczestników rundy wstępnej tegorocznego finału konkursu Kompanii Węglowej "Pracuję bezpiecznie" mocno się na nim sparzyła. A walka toczyła się o każdy punkt. Ogromnego napięcia, które towarzyszyło jego uczestnikom nie była nawet w stanie ostudzić górnicza orkiestra kopalni Brzeszcze, gospodarza finału, ani też smukłe sylwetki mażoretek demonstrujących swe wdzięki wszem i wobec.

Test składał się z dwudziestu pytań. Czas odpowiedzi na każde z nich zamykał się w dwudziestu sekundach.

 

Dozwolona prędkość jazdy ludzi przenośnikiem taśmowym? - padło kolejne pytanie. Tym razem prawidłowe odpowiedzi posypały się niemal jednocześnie.

Kolejne jednak wywołało wręcz jęk zawodu na wypełnionej po brzegi widowni Domu Kultury w Brzeszczach: Kto może wydać zgodę na wykonanie robót strzałowych w miejscach zaburzeń tektonicznych? Znów problem. Tylko nieliczni zdołali poprawnie odpowiedzieć.

Tym samym z minuty na minutę krystalizowała się ścisła czołówka finalistów. Gdy padało osiemnaste pytanie wszystko było już jasne: Bogdan Pasternak, Tomasz Kremeź i Marek Karkoszka tanio skóry nie sprzedali. To oni właśnie za kwadrans mieli stanąć do decydującej rundy.

Tymczasem w kuluarach obstawiano laureata. Pewniakiem był Marek Karkoszka z kopalni Piast. 13 października, podczas półfinałów w kopalni Bolesław Śmiały, w Łaziskach, odpowiadał rewelacyjnie. Teraz jednak zabrakło mu szczęścia i... refleksu. Zasada, kto pierwszy ten lepszy wzięła górę. Bogdan Pasternak, zawodnik gospodarzy, popisał się wielkim sprytem. Przerywał lektorom czytanie pytania tuż przed końcem, rezerwując sobie tym samym pierwszeństwo odpowiedzi. Dwadzieścia sekund przysługujących mu na podanie poprawnej odpowiedzi za każdym razem wykorzystywał bezlitośnie kładąc swych przeciwników na przysłowiowe łopatki.

- W kopalni pracuje 21 lat. Przez cały ten okres zdobywałem doświadczenie zawodowe. Nie kryję, że problematyka BHP to mój konik. Bałem się za każdym razem, kiedy przerywałem lektorowi czytanie. Potem starałem się odgadnąć brzmienie pełnego pytania i w momencie, gdy przychodziło mi ono do głowy, błyskawicznie odnajdywałem poprawna odpowiedź - tłumaczył zasady obranej taktyki zwycięzca.

Tomasz Kremeź z kopalni Bolesław Śmiały, laureat drugiego miejsca, pogratulował mistrzowi zwycięstwa.

- To prawda, że liczył się refleks, ale bez wiedzy nie byłoby sukcesu, to jasne. Kolega odpowiadał śpiewająco. Ja cieszę się z drugiego miejsca - skwitował krótko Tomasz Kremeź.

Marek Karkoszka zapłacił niestety frycowe. Stracił tempo i w efekcie musiał zadowolić się trzecim miejscem, choć stać go było na najwyższe podium. Rok temu przypadł mu w udziale tytuł wicemistrzowski.

- Jestem pod wrażeniem tak olbrzymiej wiedzy z dziedziny BHP, jaką posiadają pracownicy zakładów Kompanii Węglowej. Cieszy mnie także ogromna ilość uczestników eliminacji. To jest wspaniały konkurs - podsumowała Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes zarządu Kompanii Węglowej, która w towarzystwie Klemensa Ścierskiego - wiceprzewodniczącego rady nadzorczej KW, wręczyła laureatom nagrody. Zwycięzca zgarnął 10 tys. zł. Zdobywcy II i III miejsca odpowiednio - 7,5 oraz 5 tys. zł.

Gromkimi brawami przyjęto również prezentacje teledysku zrealizowanego do piosenki Dawida Klimanka, pt. "Ryzyko zawodowe". Pracownik kopalni Rydułtowy staje się powoli gwiazdą estrady. To już druga lekcja BHP, którą wyśpiewał.

 

W galerii: Finał konkursu "Pracuję bezpiecznie". Brzeszcze, 27 październik 2011 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego