Bezpieczeństwo: ratownicy górniczy pod wodą

Ratownik nurek CSRG

fot: CSRG

Bez pomocy kolegów nurek-ratownik miałby ogromne problemy z włożeniem specjalistycznego skafandra

fot: CSRG

O ich istnieniu nie wiedzą często sami górnicy, choć to do nich w głównej mierze adresowana jest ich służba. Gdziekolwiek się pojawiają, wzbudzają sensację, ponieważ w ekwipunku wyglądają jak postacie ze świata science fiction. Mowa o ratownikach górniczych-nurkach, którzy są wzywani na pomoc nie tylko do kopalń, ale także tam, gdzie ich umiejętności, wiedza i doświadczenie są niezbędne w walce o ludzkie życie.

Pogotowie nurkowe jest wpisane w struktury ratownictwa górniczego już od kilkudziesięciu lat. Działa ono w ramach pogotowia wodnego Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego SA, a dokładnie jako specjalistyczne zastępy do prac podwodnych. Takie właśnie nietypowe zastępy znajdują się m.in. w kopalni Borynia, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA. Konieczność utrzymywania tego typu służb potwierdzają sytuacje, w których ratownicy górniczy-nurkowie wzywani są na pomoc.

W akcji

- W latach 70. ubiegłego stulecia doszło do wypadku w bytomskiej kopalni Rozbark. Grupa górników została wówczas pod ziemią odcięta przez wodę. Jedyną możliwością ich ewakuacji z zagrożonego rejonu było przeprowadzenie ich przez w pełni zalane wyrobiska. Zadania tego podjęli się nurkowie, pracownicy kopalni Rozbark, we współpracy z nurkami z kopalni Borynia, w ramach działań specjalistycznego pogotowia do prac nurkowych, prowadzonego i nadzorowanego przez Okręgową Stację Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim. Akcja polegała na dotarciu do zagrożonych górników, dostarczeniu im aparatów nurkowych, przeszkoleniu w zakresie ich użytkowania i przeprowadzeniu przez zalane wyrobiska do kolejnego punktu ewakuacji. Akcja ta zakończyła się sukcesem, a to zdarzenie potwierdziło, że istnieje potrzeba rozwoju i utrzymywania takiego pogotowia - opowiada Mirosław Bagiński, wiceprezes CSRG SA.

Ratownicy z pogotowia wodnego brali także udział w zaplanowanej akcji, która miała miejsce w 2007 roku w kopalni Halemba. Była ona związana z likwidacją skutków katastrofy, która w rudzkiej kopalni miała miejsce w listopadzie 2006 roku.

Ratownicy górniczy z pogotowia wodnego biorą udział nie tylko w akcjach, które mają miejsce pod ziemią. Są wykorzystywani przy szukaniu ciał ofiar lub w sytuacjach kryzysowych. Tak było choćby w przypadku kopalni piasku w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie w kwietniu br. 40-letni górnik wpadł do rozlewiska wodnego. Ratownicy zostali wówczas wezwani na miejsce, kiedy z poszukiwań wycofały się jednostki straży pożarnej. Ponadto brali oni udział w akcjach ratunkowych w czasie zeszłorocznej powodzi. Wszystkie te przypadki potwierdzają uniwersalność tych zastępów w skali kraju oraz potrzebę ich utrzymywania.


Jak zostać nurkiem?

- Ta nietypowa służba wymaga moim zdaniem, oprócz dodatkowego przygotowania, pewnych predyspozycji. Są one odpowiednio weryfikowane przed wysłaniem kandydata na kurs. Zaliczyć należy do nich przede wszystkim szczegółowe badania lekarskie oraz prowadzany w komorze hiperbarycznej test ciśnieniowy - tłumaczy Jerzy Krótki, dyrektor OSRG w Wodzisławiu Śląskim. - Przy wykonywaniu podwodnych prac w podziemnych wyrobiskach kopalń ratownicy pracują w całkowitych ciemnościach, po omacku. Dlatego tak cenna jest znajomość topografii kopalni. Nurkiem w ratownictwie górniczym może być tylko i wyłącznie doświadczony górnik - ratownik górniczy - dodaje Krótki.

Normalne badania okresowe w przypadku ratowników górniczych są przeprowadzane raz do roku. Nurkowie do lekarza udają się jednak co sześć miesięcy. Trochę inaczej wygląda także ich cykl szkoleniowy. W skali roku przeprowadzane są cztery dodatkowe sesje ćwiczeniowe. Raz do roku odbywa się także specjalne 5-dniowe zgrupowanie kondycyjno-szkoleniowe.

Mirosław Bagiński podkreśla, że na potrzeby obozów szkoleniowych są poszukiwane zbiorniki z małą przejrzystością wody. Wybierane są także w miarę ustronne miejsca, gdzie zastępy mogą na spokojnie przećwiczyć ustalone warianty, często jednak nie da się uniknąć tłumu gapiów. W końcu niecodziennie ogląda się...

Kosmiczne kombinezony

Ratownicy-nurkowie są wyposażeni w odpowiedni sprzęt do prac podwodnych. Przykładem mogą być tutaj suche skafandry klasy HD, które są dopuszczone do pracy również w wodach skażonych oraz specjalistyczne hełmy G2000SS, zwane potocznie hełmami Górskiego. Nurek tak wyposażony może rozpocząć akcję, przy czym czas jej trwania jest uzależniony od takich czynników, jak warunki mikroklimatyczne, sposób dostarczania powietrza oraz głębokość, na którą schodzi. Do tego dochodzą także okoliczności, w jakich odbywa się akcja i związane z nimi zagrożenia.

W skład zastępu nurkowego wchodzi 5 ratowników górniczych-nurków. Każdego nurka operacyjnego pracującego pod wodą zabezpiecza nurek ubezpieczający, kompletnie wyposażony, który czeka na dyspozycje.

- Często spotykam się ze stwierdzeniem, że nie trzeba umieć pływać, żeby być nurkiem. To oczywiście żart, natomiast do wykonywania prac podwodnych z wodą trzeba być szczególnie obytym - mówi Bagiński. Po czym dodaje: - Istnienie tego rodzaju zastępów często jest zaskoczeniem nawet dla samych górników. Cały system ratownictwa jest optymalnie zorganizowany i staramy się być przygotowani na każdą ewentualność. Dlatego nasi "topielcy", jak nazywamy nurków, cały czas są w pogotowiu, bo nie wiadomo, kiedy i skąd nadejdzie wezwanie.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego