Górnictwo: ujawniamy zarys programu naprawczego KW

fot: Maciej Dorosiński

Dla wielu tysięcy ludzi kopalnia jest – jest i długo jeszcze będzie – największym pracodawcą w okolicy. I o tym trzeba pamiętać, kiedy ogląda się plany drogi S1...

fot: Maciej Dorosiński

Program naprawy górnictwa będzie przede wszystkim programem restrukturyzacji Kompanii Węglowej - wynika z informacji, do których dotarł portal górniczy nettg.pl. Nasze dociekania potwierdziły kilka tendencji wskazanych w poniedziałkowej publikacji Dziennika Gazety Prawnej, kilka podanych przez gazetę informacji wymaga jednak sprostowania.

2 stycznia Ministerstwo Gospodarki poinformowało, że zespół ds. funkcjonowania górnictwa pod przewodnictwem pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji węgla kamiennego Wojciecha Kowalczyka przygotował plan naprawczy Kompanii Węglowej, który zostanie rozpatrzony na posiedzeniu Rady Ministrów w środę, 7 stycznia 2015 r. Informację tę potwierdził w rozmowie z dziennikarzami Janusz Lewandowski, przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze, która ma recenzować program.

W poniedziałek 5 stycznia, Iwona Dżygała, dyrektor Biura Prasowego w Ministerstwie Gospodarki, w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl potwierdziła, że plan ten nie uległ zmianie. Możliwe jednak, że ze względu na napiętą sytuację w służbie zdrowia górnictwo "spadnie" z porządku obrad rządu.

Gdyby tak się stało rozpatrzenie programu przesunie się o tydzień. Co zawiera dokument?

Z naszych informacji wynika, że pewne jego zapisy są ciągle modyfikowane, na pewno jednak cztery kopalnie Kompanii Węglowej zostaną przeznaczone do likwidacji. Chodzi o:
• Pokój,
• Brzeszcze,
• Sośnicę-Makoszowy i
• Bobrek-Centrum.

Likwidacją zajmie się Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która po nowelizacji ustawy o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-2015 będzie mogła - zgodnie z przepisami unijnymi - otrzymać środki budżetowe na ten cel.

Kolejne cztery kopalnie Kompanii Węglowej, tzw. grupa P-4:
• Jankowice,
• Chwałowice,
• Marcel i
• Rydułtowy-Anna
przekazane zostaną Węglokoksowi, który do zarządzani tymi aktywami utworzy specjalną spółkę. W przyszłości udziały w tym podmiocie objąć mogą spółki energetyczne. Kopalnia Piekary zostanie prawdopodobnie włączona do spółki Węglokoks Kraj.

Pracownicy kopalń - zarówno zatrudnieni przy produkcji jak i w administracji - będą mogli skorzystać z programu dobrowolnych odejść. Program zawierał będzie prawdopodobnie dwa instrumenty:
• urlop górniczy (przeznaczony dla osób zbliżających się emerytury) oraz
• odejścia w ramach jednorazowych odpraw bezwarunkowych.

Kwoty odpraw dla pracowników dołu i powierzchni będą zróżnicowane. Ta część załogi kopalń likwidowanych, która nie skorzysta z programu, będzie alokowana pomiędzy pozostałe zakłady Kompanii Węglowej.

Nie jest wykluczone, że po zrealizowaniu tego etapu programu naprawczego branży podobne zasady restrukturyzacji zostaną wykorzystane w przypadku Katowickiego Holdingu Węglowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.