Górnictwo: Mirosław Taras kandyduje do zarządu Kompanii?

fot: Krystian Krawczyk

Mirosław Taras nie kryje zadowolenia z wyników ekonomicznych za rok 2011

fot: Krystian Krawczyk

- Na to pytanie odpowiem po 25 marca, a więc po ostatecznym terminie składania aplikacji w konkursie na prezesa zarządu Kompanii - mówi pytany o aplikowanie na stanowisko prezesa KW Mirosław Taras, b. prezes LW Bogdanka, a obecnie doradca australijskiej firmy Prairie Downs Metal. Wywiad z Mirosławem Tarasem ukazał się we wtorek, 25 marca, w dzienniku Rzeczpospolita.

Pytany o możliwości poprawy efektywności śląskich kopalń Taras wskazuje, że jest kilka obszarów wymagających poprawy. Pierwszym z nich jest niska wydajność robót górniczych, za którą odpowiadają nie tylko trudne warunki geologiczne, ale też niewłaściwy sprzęt czy organizacja pracy. Drugim obszarem jest konieczność doinwestowania najbardziej rentownych zakładów, zarówno pod kątem zakupu nieawaryjnego sprzętu, jak też możliwości wydobycia dobrej jakości urobku.

- Kolejną sprawą jest wygaszanie produkcji w tych kopalniach, które z uwagi na złe warunki geologiczne i wysokie zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników, są z góry skazane na brak efektywności. Tu rentowności nie uda się przywrócić i nie ma sensu utrzymywać takich zakładów w ruchu - uważa Mirosław Taras.

Były prezes Bogdanki tłumaczy, że nie chodzi mu o likwidację, lecz o uśpienie kopalń z opcją powrotu do eksploatacji, gdyby sytuacja rynkowa się zmieniła i wydobycie ponownie stało się opłacalne. Taras wyjaśnia, że nie chodzi też o to, żeby kopalnie wygaszać z dnia na dzień i masowo zwalniać górników.

- To proces, podczas którego część pracowników przejdzie na emerytury, część może dobrowolnie odejść za odprawą, a pozostali mogą przejść do innych zakładów. Taka racjonalna likwidacja najsłabszych kopalń dzieje się już od lat w Niemczech - z pomocą państwa i z pomocą środków unijnych. U nas z kolei priorytetem jest wydobycie, a nie efektywność ekonomiczna. Na rezygnację z fedrowania nierentownych ścian nie pozwalają polskie przepisy i dopóki się one nie zmienią jedynym wyjściem jest zamknięcie całej kopalni. Ale to wymagałoby zmiany horyzontu myślowego urzędników i polityków, którzy tworzą przepisy. Obawiam się jednak, że o taką zmianę w sposobie myślenia będzie najtrudniej - argumentuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec z węglem w ciepłownictwie? TAURON realizuje kolejny etap transformacji w Łagiszy

TAURON przyspiesza transformację swojego ciepłownictwa. 4 listopada 2026 r. spółka TAURON Ciepło zawarła z konsorcjum Siemens Energy umowę na dostawę dwóch wysp turbinowych dla nowego kogeneracyjnego źródła ciepła w Będzinie-Łagiszy, wraz z 12-letnią usługą serwisową. Łączna wartość kontraktu wynosi 144,4 mln euro netto.

Polska stal jedzie na Ukrainę. Cognor wysłał pierwsze partie

Ukraińska stal już nie zalewa Polski, zamówienia zaczęły płynąć w drugą stronę; radość polskich hutników mąci jednak tragiczna przyczyna tej zmiany - podaje czwartkowy "Puls Biznesu".

W ramach bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski wpłynęło 407,7 mld dol.

Skumulowany napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych w latach 1990-2025 wyniósł 407,7 mld dol., co odpowiada ok. 40 proc. PKB z 2025 r. - podał w raporcie Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).

Dzisiaj maksymalne ceny benzyny i diesla niższe niż w środę

W czwartek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,29 zł, benzyny 98 - 7,10 zł, a diesla - 7,97 zł - wynika ze środowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny te są niższe niż w środę.