\"Borynia\": Pszczynka już nie podtapia

Pszczynka borynia ARC

fot: ARC

W drugim etapie regulacji Pszczynki koryto rzeki zostało zaadaptowane na trzeci zbiornik retencyjny, w którym może być magazynowany nadmiar wody

fot: ARC

Na regulację koryta rzeki, w ramach usuwania szkód górniczych, kopalnia wydało już ponad 10 mln zł. Eksploatacja górnicza, prowadzona przez kopalnię „Borynia” w rejonie dzielnicy Szeroka w Jastrzębiu Zdroju, spowodowała znaczne obniżenie terenu. Z tego powodu wody rzeki Pszczynki nie mogły spływać tam grawitacyjnie – utworzyło się zalewisko, podtapiające znajdujące się w pobliżu posesje.

Podczas dużych opadów deszczu zalewana była także ul. Powstańców Śląskich, ważna droga łącząca Jastrzębie Zdrój z Żorami. Aby zlikwidować te uciążliwości, spowodowane szkodami górniczymi, kopalnia zdecydowała się w 2006 r. na regulację Pszczynki w Szerokiej, w rejonie ulic Powstańców Śląskich i Wolności.

Projekt inwestycji opracowała firma Eko–Ekspert z Katowic. – Ponieważ była to kosztowna inwestycja, postanowiliśmy ją podzielić na dwa etapy – informuje Czesław Krawiec, kierownik działu usuwania szkód górniczych w kopalni „Borynia”.

W pierwszym etapie wybudowane zostały dwa zbiorniki retencyjne – na terenach, które wcześniej wykupiła od prywatnych właścicieli Jastrzębska Spółka Węglowa – i dwie pompownie. Jedna, o wydajności 100 l/s, przeznaczona na mniejsze przepływy wody, druga, o wydajności 1200 l/s, jest włączana przy dużych przepływach.

Pompy tłoczą wodę od miejsca, w którym rzeka nie ma spływu grawitacyjnego, do miejsca, gdzie znowu płynie w sposób naturalny. – Wykonaliśmy także przepust na Pszczynce w okolicy ul. Wesołej, bo była tam tylko kładka dla pieszych – mówi kierownik Krawiec. – Przebudowywaliśmy również wodociągi, gazociągi i linie energetyczne w miejscach, gdzie ich przebieg kolidował z prowadzonymi robotami.

Pierwszy etap regulacji Pszczynki trwał od października 2006 r. do lipca 2007 r. i kosztował kopalnię 3,4 mln zł. Jeszcze w grudniu tego samego roku rozpoczęto roboty związane z drugim etapem inwestycji. – Polegały one na adaptacji koryta Pszczynki na trzeci zbiornik retencyjny, żeby mogła w nim być magazynowana woda – wyjaśnia Krawiec. – Takie rozwiązanie było konieczne, bo nie było tam miejsca na wybudowanie zbiornika.

Poza adaptacją koryta rzeki na zbiornik, wykonano także wiele innych prac. Przebudowano przepusty pod ulicami Wolności, Ludową i Wesołą. Zostały one także wyremontowane, a na części ul. Wolności położono nową nawierzchnię. – Wyczyściliśmy także Pszczynkę i naprawiliśmy umocnienia jej koryta na odcinku około 700 metrów – podkreśla kierownik Krawiec.

Roboty, związane z realizacją drugiego etapu regulacji rzeki, zakończone zostały w lipcu tego roku. Dla kopalni był to wydatek w wysokości prawie 7 mln zł.
– Była to skomplikowana i kosztowna inwestycja, ale bardzo potrzebna – komentuje kierownik działu usuwania szkód górniczych w „Boryni”. – Jej efekty już są widoczne. Przy sporych opadach deszczu, jakie zdarzały się w czerwcu i lipcu, nie było żadnych problemów, nawet przy dużym wezbraniu wód Pszczynki.

„Borynia” ma już gotowy, z wszelkimi pozwoleniami, projekt dalszej regulacji rzeki, aż do miejscowości Krzyżowice. Ponieważ do wykonania są również bardzo kosztowne roboty, będzie on realizowany w miarę możliwości finansowych kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragiczny finał akcji w kopalni EKO-PLUS. Nie żyje górnik poszukiwany przez ratowników

W środowe popołudnie w Zakładzie Górniczym EKO-PLUS w Bytomiu doszło do silnego wstrząsu. Po kilkugodzinnej akcji ratunkowej, po godzinie 22. ratownicy dotarli do poszukiwanego pod ziemią górnika. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Trzech innych pracowników odniosło lekkie obrażenia.

Przy budowie elektrowni jądrowej potrzeba zakwaterowania 13 tys. pracowników

W szczytowym momencie budowy elektrowni Lubiatowo-Kopalino dla pracowników potrzebnych będzie 13 tys. miejsc noclegowych. Obecny lokalny potencjał to ok. 9 tys. miejsc; braki ma uzupełnić m.in. zabudowa modułowa - wynika z raportu Agencji Rozwoju Pomorza.

Akcja ratownicza w kopalni EKO PLUS w Bytomiu. Z jednym górnikiem nie ma kontaktu

W środowe popołudnie doszło do wypadku w bytomskiej kopalni EKO-PLUS. Trwa akcja ratownicza. Z jednym z górników nie ma kontaktu.

Motyka: W kolejnych dniach powinny być dalsze spadki cen paliw

Obniżone stawki akcyzy na wybrane paliwa silnikowe przestały obowiązywać, ale w kolejnych dniach powinniśmy notować spadki cen paliw w związku m.in. z niższą ceną ropy na rynkach - wskazał w środę minister energii Miłosz Motyka. W czwartek paliwo powinno być tańsze niż dziś - dodał.