Ta strona używa plików cookie. Jeżeli pozostajesz na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie.

Najnowsze tweety:

https://twitter.com/nettgpl


reklama
Flottweg_700x100_FLO-15199_WEB-Banner-Bergbau-Polen
reklama
Elamed_2016

Komu zależy (jeszcze) na polskim gazie z łupków?

Kategorie: Gaz
Typ: Kraj
Utworzone: wtorek, 5 marca 2013 Autor: Andrzej Bęben Źródło: portal górniczy
fot. Andrzej Bęben
Prof. Mariusz-Orion Jędrysek zainicjował w Polsce poszukiwania gazu z łupków...
Opór stawiają kraje, które albo nie mają istotnych zasobów – choćby Czechy, południowa Europa – albo mają własne interesy energetyczne, którym to gaz z łupków zaszkodzi
reklama

Mieliśmy mieć biliony metrów sześciennych gazu z łupków. Mamy go (zapewne) kilka razy mniej. Ale i tak dużo, by na wiele lat zaspokoić krajowe potrzeby. Było głośno o gazie łupkowym, ostatnio, jakby dyskusja o nim przycichła. A na dodatek wciąż słyszymy, że nie wszystkim w Unii Europejskiej podoba się, że chcielibyśmy eksploatować, to co mamy...

O tym - i nie tylko - rozmawiamy z prof. MARIUSZEM-ORIONEM JĘDRYSKIEM, posłem PiS, byłym Głównym Geologiem Kraju.

Czy polski entuzjazm dla wydobycia gazu łupkowego mogą osłabić, zniweczyć Komisja Europejska wprowadzając rygory ograniczające wydobycie takiego gazu?
Jak dotąd rząd zawalał wszystko, co dotyczyło gazu i ropy w łupkach. Jakby pracował pod dyktando lobby antyłupkowego i dawał różnym dziwnym firmom obcym zarobić ogrom, ograbiając Polaków z tego, co jest ich własnością. Sądzę, że pomoże nam wiele innych krajów UE (na przykład Litwa, Wilka. Brytania, Irlandia, Rumunia), podejmując decyzje o uruchomieniu poszukiwań u siebie. Pakt energetyczno-klimatyczny to największe zwycięstwo "starych" (i bogatych) państw UE nad nowo przyjętymi - to powiedział prezydent Francji Sarkozy. Zdaje się jednak, że przestrzelili i Europa będzie dramatycznie potrzebowała gazu.

Opór stawiają kraje, które albo nie mają istotnych zasobów - choćby Czechy, południowa Europa - albo mają własne interesy energetyczne, którym to gaz z łupków zaszkodzi. Dotyczy to Holendrów i Niemców - handel gazem, Nordstream to narzędzia geopolityczne. Dotyczy to Francji, która zainwestowała ogrom w energetykę jądrową, z ogromnymi dotacjami z UE. Uważam, że bezpieczeństwo środowiska jest ważne. Jednak do załatwienia "na teraz", to tylko pretekst w walce interesów.

Będziemy mieli NOKE, czyli Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. I co Pan na to?
Dziś w sposób karykaturalny wraca się do proponowanych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości rozwiązań, jak powołanie NOKE. On nie będzie organem państwa, lecz spółką, akcyjną zarządzającą i obejmującą udziały w przedsięwzięciach eksploatacyjnych. Musi mieć zarząd i radę nadzorczą, będzie mógł tworzyć filie lub spółki zależne z dobrze płatnymi funkcjami dla zarządów. To jeszcze jest do przejęcia, chociaż budzi wiele wątpliwości.

Podstawowym zagrożeniem jest to, że może pojawić się jakiś rząd, który sprzeda udziały (akcje NOKE), co będzie oznaczało hurtową sprzedaż polskich złóż. Nie tak, jak w ostatnich latach rozdawnictwo pojedynczych koncesji, ale hurt - skok na największy majątek narodowy. Jeśli wielka firma będzie miała na przykład 70 procent udziału w eksploatacji złoża, a wykupi jeszcze NOKE, to w praktyce będzie działała poza kontrolą. W krańcowym przypadku złoża nie będą należały do Skarbu Państwa...

O gazie łupkowym mówi się mniej niż przed rokiem...
Nieporadność rządu była jedyną przyczyną totalnej kompromitacji Polski, a utracone korzyści na udzielonych koncesjach, to minimum 100 miliardów złotych. Winien jest wyłącznie rząd PO-PSL. On nie ma się czym chwalić i zrozumieli to pijarowcy Tuska, stąd pijarowska cisza.

Wartość złóż oceniam na kilkadziesiąt razy więcej. Ile z tego będziemy mieli, zależy od rządu. Gdyby sprawy szły tak, jak w 2006 i 2007, to dziś mielibyśmy już pierwszy gaz i ropę z łupków! Dzisiejszy projekt ustawy jest spóźniony o sześć lat i dotyczy głównie koncesji, które mają być wydawane w przyszłości. Przecież wszystko już zostało wydane. Przypomina to wydawanie regulacji na żeglugę śródlądową na wyschniętym jeziorze. Wydanie koncesji na poszukiwania w praktyce oznacza zobowiązanie państwa do wydania koncesji na eksploatację na starych zasadach a nie nowych, które ma ewentualnie być uchwalone.

Reasumując, rząd wprowadza kluczową część rozwiązań przegotowanych przez PiS w 2007 r, ponowionych w 2011 i odrzuconych przez większość sejmową PO-PSL.

Czy dzięki projektowi "Blue Gas - Polski Gaz Łupkowy" można będzie wypracować jakieś technologie związane z wydobyciem gazu?
Znam projekt bliżej - jego kształt to w dużym stopniu efekt walki o kasę, a nie potrzeby państwa. Żenada. Ci, którzy śmiali się ze mnie w 2007 roku, gdy mówiłem o gazie i ropie z łupków, dziś są ekspertami - bez dorobku, ale za to z tak zwanymi wejściami. Połowę planowanych badań wykonano. Nie ma jednak elementów nowości technologicznej. Brakuje kilku ważnych elementów, bez których będziemy mieli poważne problemy z wydobyciem na duża skalę. Nikomu w Europie i USA już nie zależy na gazie z Polski.

Rok temu Państwowy Instytut Geologiczny raportem o zasobach gazu z łupków ostudził hurraoptymizm Polaków...
To właśnie w Trybunie Górniczej i portalu górniczym nettg.pl podałem na kilka dni przed ściśle skrywanym raportem PIG, szacowane przeze mnie zasoby wydobywalne gazu na około 1,9 biliona metrów sześciennych. Później 1,92 biliona metrów sześciennych podał PIG, jako maksymalną. Zrobiłem to sam, za darmo. PIG wydał na to grube miliony...

Europa ma ogrom gazu i ropy. Może 30 procent powierzchni terytorium UE to skały zawierające węglowodory. Zapraszam do lektury moich artykułów, teraz powiem w skrócie: świat nie ma najmniejszych problemów z zasobami surowców energetycznych. Problemy świata to przemoc gospodarcza, interesy polityczne, technologiczne, środowiskowe, socjalne... Tymczasem energetyczna UE jest tuż przed zapaścią. Widzą to nawet Niemcy.

Zatem i oni zmienią zdanie i uruchomią poszukiwania węglowodorów z łupków. Będziemy mieli już "pozamiatane". Gazprom pada, Rosnieft idzie w górę, bo bazuje na ropie i powiązaniach z wielkimi międzynarodowymi koncernami - przez co ma niemal na pewno udziały w polskich złożach. Wspólne z Norwegami udostępnienie złoża Sztokman będzie rentowne tylko przy wysokich cenach ropy. A cena gazu, jako alternatywy dla ropy, spada wprost niewiarygodnie i spadać będzie, bo jest to produkt uboczny przy produkcji w konsekwencji taniejącej ropy!

Tańsza ropa i gaz, to mniejsze zyski dla Rosji. Nie jest zagrożeniem pojawienie się na przykład 20 miliardów metrów sześciennychh europejskiego gazu z łupków na rynku Europy, ale spadek ceny gazu, który spowoduje, że może 50 procent złóż w Rosji nie będzie opłacalna do eksploatacji. Skumulowany import taniego gazu z USA oraz gaz i ropa z europejskich łupków postawi Rosję w krytycznej sytuacji gospodarczej. Pytanie, czy z różnych względów jest to w interesie Polski?

 

Więcej o gazie z łupków na stronie naszego rozmówcy.

© Materiał chroniony prawem autorskim Regulamin
Zobacz wszystkie z: Gaz
reklama

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Akceptuję regulamin serwisu
Przepisz tekst z obrazka:
WJGSK
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.
reklama
220x100_cbidgp

reklama

Najnowsze komentarze

reklama