Debata emerytalna w miasteczku Solidarności

fot: ARC

Nic na piątku 30 marca się nie kończy. Dla nas się dopiero zaczyna - zaznacza Duda

fot: ARC

Przed sejmem w miasteczku namiotowym, gdzie drugi dzień protestuje NSZZ Solidarność, odbyła się w czwartek debata na temat propozycji zmian w emeryturach. Eksperci związku najczęściej postulowali likwidację kapitałowego filara systemu ubezpieczeń społecznych.

Szef Solidarności Piotr Duda rozpoczynając debatę przypomniał, że komisja nadzwyczajna, która pracowała nad rządowym projektem zmian w emeryturach, wydłużeniem i zrównaniem wieku emerytalnego, nie zgodziła się na wysłuchanie publiczne w sejmie.

- Dlatego jesteśmy przed Sejmem, żeby posłuchać, jakie są alternatywy dla tych forsowanych przez rząd rozwiązań - mówił.

- Rząd dopycha kolanem tę ustawę. Specjalna ustawa, specjalna komisja, trochę tak, jakby to był stan wojenny, a ta ustawa była dekretem - stwierdził Duda

Solidarność zaprosiła do debaty naukowców zajmujących się polityką społeczną, ekonomią, socjologią. Uczestniczyli w niej prof. Wiesława Kozek, prof. Grażyna Ancyparowicz, posłanka PiS prof. Józefina Hrynkiewicz, prof. Ryszard Bugaj, prof. Jerzy Żyżyński i Włodzimierz Pańków. Debatę poprowadził Andrzej Urbański - polityk, dziennikarz i publicysta, b. prezes TVP, w latach 2005-2006 szef kancelarii prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego doradca.

Jak mówił Ryszard Bugaj, system emerytalny trzeba reformować, bo obecny jest głęboko niesprawiedliwy, potencjalne świadczenia z niego będą bardzo niskie, w dodatku jest on nieprzewidywalny.

- Jeśli rynki finansowe padną, nie będziemy mieli w II filarze nic - wskazał Bugaj.

Jego zdaniem pewną alternatywą, która długoterminowo poprawiłaby sytuację, jest składka na ubezpieczenie społeczne proporcjonalna od dochodu, niezależnie od źródła tego dochodu. To np. rozwiąże problem umów śmieciowych - mówił Bugaj. Bugaj wyraził też opinię, że nie należy w pełni zrównywać wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet, ponieważ społeczeństwo tego nie chce.

- To OFE okradają polskie społeczeństwo, to pomysł rodzimej kleptokracji i zagranicznych korporacji. Uwierzono, że jak ktoś będzie oszczędzał po 100 zł miesięcznie przez lata, będzie miał miliony. Bzdura, odkładając przez 40 lat po 630 zł dostanie się 1500 zł brutto emerytury - mówiła z kolei prof. Grażyna Ancyparowicz.

- Nie ma alternatywy, dopóki nie zlikwidujemy systemu kapitałowego w emeryturach i bez zmiany władzy. Obecna władza nie jest zainteresowana działaniem w imieniu pracujących, tylko tym, żeby ułatwiać nieczyste interesy - zaznaczyła.

Prof. Józefina Hrynkiewicz stwierdziła natomiast, że system zabezpieczeń społecznych musi być oparty na zasadzie solidarności, a to, że system kapitałowy jest lepszy, "ludziom wmówiono". Wszystkie wyliczenia rządu są nieprawdziwe - dodała. Jej zdaniem alternatywą jest likwidacja OFE, odejście od formuły wyliczania emerytury kapitałowej.

- Ubezpieczenia społeczne są wielką zdobyczą ludzi pracujących, a my w sposób podstępny daliśmy sobie to odebrać. Tylko Solidarność może tą walkę o przywrócenie podjąć - mówiła Hrynkiewicz. Propozycje rządu nazwała też próbą przeniesienia odpowiedzialności z państwa na zwykłego obywatela.

Prof. Wiesława Kozek zauważyła, że w Polsce mamy bardzo małą aktywność zawodową osób starszych, a rząd chce ją podnieść, podnosząc wiek emerytalny, zamiast realizować programy aktywizacji rynku pracy.

- Państwo musi być radykalnie zmienione, strategia zatrudnienia inna. Obecnie pracodawcy mają przewagę nad pracownikami i związkami zawodowymi, w pewnym sensie mają w ręku państwo, a państwo zostawia nas na łaskę losu - mówiła.

- Alternatywą jest powrót do systemu rzeczywiście ubezpieczeniowego. Przyszłość, dobrobyt zależy od wzrostu gospodarczego, a czy można opierać wzrost na starych, których wydajność spada? Trzeba stwarzać pracę młodym, a nie utrzymywać starych - mówił prof. Jerzy Żyżyński.

Z kolei prof. Włodzimierz Pańków ocenił, że należy zlikwidować "syndrom elastyczności" pracy. Co trzeci Polak jest zatrudniony w tzw. trybie elastyczności, czyli bez stałej umowy o pracę - mówił. Jego zdaniem, sytuacja w stosunkach i warunkach pracy nie zmieni się bez wzrostu liczby członków związków zawodowych, likwidacji elastyczności i zwiększenia liczby zatrudnionych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego