Murcki-Staszic: fiasko eksperymentu?

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Nie sądzę, aby w imię unijnej poprawności doszło do drastycznego dławienia produkcji energii elektrycznej z węgla. Ktoś wreszcie przeliczy przecież koszty i zada sobie pytanie, czy stać nas na zmianę tańszego surowca energetycznego na droższy - uważa Roman Łój, prezes KHW

fot: Jarosław Galusek/ARC

To miało być docinanie resztek, a więc krótkich ścian z niewielkimi wybiegami. Ich eksploatację Katowicki Holding Węglowy postanowił zlecić firmom zewnętrznym. Przetargi na takie wybieranie resztówek rozpisano w ubiegłym roku w reakcji na doskonałą koniunkturę na węgiel. Zainteresowanie ogłoszonymi przetargami było umiarkowane. Ostatecznie outsourcingowy eksperyment ruszył w kopalni Murcki-Staszic, ale... skończył się fiaskiem. Zaangażowana firma nie sprostała zadaniu i spasowała.

- Rzeczywiście, doszło do rozwiązania pierwszej umowy, dotyczącej takiego sposobu wybierania węgla ze ściany. Przy tym rzecz nie tkwiła w rozwiązaniach technicznych, lecz w sposobie rozliczania wykonanej pracy - potwierdza prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Roman Łój.

Pojadą-nie pojadą?
W ocenie Romana Łoja zasadniczym powodem rezygnacji z kontrahenta był brak zakładanego postępu w eksploatacji. Były i dalsze przyczyny, w tym - jak przyznaje - także gorsze od zakładanych warunki geologiczno-górnicze w eksperymentalnym froncie.

Pytaniem o przyczyny niepowodzenia eksperymentu ze zlecaniem wydobycia prywatnej firmie wyraźnie wydaje się natomiast zdumiony dyrektor kopalni Murcki-Staszic, Zbigniew Gach.

- Firma nie zeszła z roboty. Fedrowali ścianą, ale dalej nie mogli jechać ze względu na trudne warunki geologiczno-górnicze. W tej chwili przezbrajają ścianę w inne miejsce. Miesiąc czasu i pojadą dalej. Myślę, że bez dalszych zakłóceń - powiedział dyrektor Gach.

O przezbrajaniu ściany na innej rozcince informuje również prezes Roman Łój, ale zaznacza, że nie jest przesądzone, czy miałaby być eksploatowana siłami własnymi, czy też w ramach kontynuacji outsourcingu.

- Temat jest otwarty. Zyskaliśmy doświadczenia, które pozwalają nam zastanowić się nad formami podejścia do koncepcji korzystania z pomocy podmiotów zewnętrznych przy wydobyciu. W żadnym natomiast wypadku nie było mowy o całkowitym odrzuceniu podobnego rozwiązania, czy też uznaniu, że nie będziemy więcej do niego wracać - wyjaśnia Roman Łój.

Alternatywa: większe zatrudnienie
Dla outsourcingu istnieje oczywiście prosta alternatywa: zatrudnienie w kopalniach dodatkowych osób. Nietrudno więc zrozumieć, że nieprzychylni angażowaniu do eksploatacji prywatnych firm zewnętrznych już na etapie pomysłu byli związkowcy.

- Kopalnia, to nie jest piekarnia czy perfumeria. Tu w grę wchodzą żywioły i dlatego całą robotę trzeba zgrać. Trzeba po prostu przyjąć do pracy więcej ludzi. Gdybyśmy ich mieli, to fedrowalibyśmy własną załogą bez sięgania do firm z zewnątrz. Jako związkowiec myślę przy tym nie tylko o interesie naszej załogi, ale też pracowników takich firm. Bo z czego te firmy żyją i dlaczego opłaca im się przyjmować tego rodzaju zlecenia? Wiadomo, że mniej płacą, oszczędzają na Barbórce, na czternastce, nie mówiąc o innych cięciach - tłumaczy tę dezaprobatę do outsourcingowych zleceń i umów wolący zachować anonimowość jeden z liderów związkowych w kopalni Murcki-Staszic.

Niczego nie dowiedzieliśmy się natomiast w firmie docinającej resztówki w katowickiej kopalni.

- Nie musimy odpowiadać na pytania dziennikarzy - krótko ucięła naszą ciekawość rozmówczyni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego