Emerytury: górnicze przywileje znikają coraz szybciej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Trudno dziś wyrokować, czy pracownicy zakładów przeróbczych zostaną w przyszłości zaliczeni w poczet górniczej braci

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wielu pracowników kopalń może stracić uprzywilejowane warunki przechodzenia na emeryturę. Jeśli prześledzić nowele ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, można wysnuć jeden wniosek: górnicze przywileje znikają w coraz większym tempie.

Historia górniczych przywilejów emerytalnych jest długa i zagmatwana. Do końca 2008 r. dla osób, które nie przystąpiły do OFE, ustawodawca pozostawił możliwość przejścia na emeryturę górniczą na zasadach obowiązujących do 31 grudnia 2006 r. Prawo do emerytury górniczej przysługiwało pracownikowi, jeśli do 31 grudnia

2008 r. udowodnił okres pracy górniczej, łącznie z pracą równorzędną i okresami do niej zaliczanymi, wynoszący łącznie 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet, w tym co najmniej 15 lat pracy górniczej.

Osoba, która ukończyła 55 lat, mogła uzyskać prawo do emerytury pod warunkiem, że udowodniła okres pracy górniczej, łącznie z pracą równorzędną i okresami do niej zaliczanymi, wynoszący 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet, w tym co najmniej 5 lat pracy górniczej określonej w ustawie. Do końca 2008 r. można było też uzupełnić wymagany 25-letni staż pracy okresami zaliczanymi: służbą wojskową, pracą w policji, straży pożarnej i granicznej, okresami pobierania wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy, zasiłkami z ubezpieczenia chorobowego lub opiekuńczego, świadczeniami rehabilitacyjnymi, a nawet nauką w szkole wyższej.

Bez względu na wiek
Mało tego, górniczą emeryturę można było uzyskać bez względu na wiek. Prawo do tego świadczenia przysługiwało pracownikom, którzy byli zatrudnieni pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy przez okres wynoszący co najmniej 25 lat. Zaliczano im okresy niezdolności do pracy z tytułu wypadków w drodze do i z pracy lub spowodowanych chorobą zawodową, a także zakaźną, w wymiarze do 35 dni w roku kalendarzowym.

Dobre czasy szybko się jednak skończyły. Od 1 stycznia 2007 r. obowiązuje nowe prawo, wprowadzone ustawą z dnia 27 lipca 2005 r., o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W rozdziale 3a napisano, że górnicza emerytura przysługuje pracownikowi, który ukończył 50 lat, ma okres pracy górniczej wynoszący łącznie z okresami pracy równorzędnej 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet, w tym co najmniej 15 lat pracy górniczej. Z kolei osoba, która ukończy 55 lat, uzyskuje prawo do emerytury, jeśli udowodni okres pracy górniczej, łącznie z pracą równorzędną, wynoszący łącznie 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet, w tym co najmniej 10 lat pracy górniczej określonej w ustawie.

- Obecne przepisy operują jedynie pojęciem okresów pracy górniczej i pracy równorzędnej z pracą górniczą. Nie ma już mowy o okresach zaliczanych do pracy górniczej, takich jak służba wojskowa i niezdolności do pracy z powodu choroby, z wyłączeniem wypadku przy pracy i choroby zawodowej. Ponadto ograniczono katalog okresów pracy równorzędnej z pracą górniczą. Nie zalicza się do niej pełnienia funkcji z wyboru w organach związków zawodowych lub zatrudnienia w administracji kopalń - zwraca uwagę Anna Sobańska-Waćko, rzeczniczka chorzowskiego ZUS.

Odchudzony katalog
Wciąż jednak możliwe jest przejście na emeryturę górniczą bez względu na wiek, pod warunkiem udowodnienia 25 lat pracy górniczej, wykonywanej pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Z tych uprawnień mogą skorzystać wszyscy górnicy, także ci, którzy przystąpili do OFE. Odchudzony został znacznie katalog okresów, które można zaliczyć do wymaganego okresu 25 lat pracy pod ziemią. Pozostały: niezdolność do pracy z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej, a także okresy czasowego oddelegowania do zawodowego pogotowia ratowniczego, poprzedzone pracą górniczą pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Nie ma już szans na zaliczenie okresów niezdolności spowodowanych wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy albo chorobowego do 35 dni w roku kalendarzowym.

W najbliższej przyszłości wielu górników może stracić i te przywileje emerytalne. Być może w odstawkę pójdą przeliczniki, dzięki którym emerytury górnicze są dużo wyższe od pozostałych.

Według zapowiedzi premiera Donalda Tuska przywileje na pewno zachowają górnicy pracujący bezpośrednio przy wydobyciu.

- Trudno powiedzieć, kto miałby to być. Przecież wszyscy górnicy pracujący pod ziemią mają coś wspólnego z wydobyciem - zauważa Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący ZZ Górników w Polsce.

Rachunek ekonomiczny jest jednak prosty. Liczba emerytów górniczych przekracza obecnie 200 tys. ZUS wyliczył w 2010 r., że koszt ich świadczeń wyniósł około 8 mld zł. Gdyby naliczano je tak, jak innym pracującym w szkodliwych warunkach, budżet zaoszczędziłby połowę tej sumy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego