Piękniejsza strona górnictwa

fot: Jarosław Galusek/ARC

Lampownie, markownie i zakłady przeróbcze nie są już obecnie jedynymi miejscami w polskich kopalniach, gdzie pracują kobiety

fot: Jarosław Galusek/ARC

Chociaż na razie są w mniejszości, to jednak w górniczej branży znaczą wiele. Joanna Strzelec-Łobodzińska, zanim objęła stanowisko prezesa zarządu Kompanii Węglowej, kierowała całym polskim górnictwem. Aleksandrę Magaczewską, byłą dyrektor Departamentu Górnictwa w resorcie gospodarki, do dziś ciepło wspominają menedżerowie wszystkich górniczych spółek.

Panie coraz chętniej przyodziewają górnicze mundury i zdobywają inżynierskie dyplomy.

Zjeżdżają na dół
Marek Kwiatek, dyrektor Biura Strategii Personalnej Kompanii Węglowej, wyliczył, że kobiety stanowią już ponad 10 proc. załogi. Najwięcej, bo 2,5 tys., pracuje na stanowiskach robotniczych, w administracji 1869, a w kadrze inżynieryjno-technicznej 1650.

- Są ambitne, zdobywają wykształcenie i wykazują ogromny zapał do pracy - przyznaje Kwiatek.

W kopalniach Kompanii Węglowej 42 "górniczki" regularnie zjeżdżają do pracy pod ziemię w charakterze mierniczych i geodetów. Stanowią jednak zaledwie 0,1 proc. załogi dołowej. W zakładach przeróbczych jest to niecałe 2 proc. Odsetek ten będzie jednak rósł, sądząc po liczbie dziewcząt kształcących się obecnie w szkołach o profilu górniczym, z którymi Kompania Węglowa zawarła umowy o zatrudnieniu.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej sytuacja jest niemal identyczna.

- Płci pięknej przybywa z roku na rok - przyznaje Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.

Żeńska część załogi Spółki zajmuje już 2110 etatów. 989 pań wykonuje pracę na stanowiskach robotniczych na powierzchni, reszta w administracji i kadrze technicznej. Tylko 10 regularnie zjeżdża na dół. Panie geolog to oczka w głowie dyrektorów poszczególnych kopalń.

- Dwie trafiły do kopalni, którą kieruję. Doskonale się sprawdzają, jestem o nie spokojny - potwierdza Piotr Chmiel, dyrektor Budryka.

Katowickiemu Holdingowi Węglowemu matriarchat nie grozi. Na razie co dziesiąty pracownik spółki, liczącej ponad 18 tys. zatrudnionych, przychodzi do pracy w szpilkach.

Stanowiska inżynieryjno-techniczne, głównie w miernictwie, zajmuje 13 kobiet.

- Żadna nie jest zatrudniona przy wydobyciu, wykonują za to wiele istotnych prac okołogórniczych, od przeróbki, poprzez marketing, po samą sprzedaż węgla. Pracują bardzo solidnie - przyznaje Zdzisław Aksamit, zastępca dyrektora ds. administracyjno-pracowniczych w KWK Mysłowice.

Są wszędzie
Czeluście podziemnych korytarzy nie są straszne trzem paniom zatrudnionym w zakładach górniczych Południowego Koncernu Węglowego. Wszystkie kobiety, w liczbie 694, stanowią już 11 proc. załogi PKW. Zofia Mrożek i Beata Wróbel z Działu Public Relations nie mają wątpliwości, że przyszłość spółki w coraz większym stopniu zależy od płci pięknej.

Ewa Szpejna, odpowiedzialna za komunikację medialną w ZG Silesia, należącym do czeskiego koncernu EP Holding, zdaje się podzielać opinię koleżanek z Jaworzna. Kopalnia nie ruszyła jeszcze z produkcją, a płeć piękna już zawładnęła jedną dziesiątą zatrudnienia!

- Przeróbka, administracja, kadry, płace, księgowość, planowanie, geologia, miernictwo, wentylacja, słowem: jesteśmy wszędzie - wylicza Szpejna.

Gdzie jak gdzie, ale budowaną kopalnią Dębieńsko to już kobiety rządzą na pewno.

- Stanowimy dwie trzecie załogi. Niebawem jednak firma zmuszona będzie przyjąć panów do ciężkiej pracy pod ziemią i wówczas sytuacja się odwróci. Mimo wszystko automatyzacja procesów wydobycia będzie sprzyjać zatrudnianiu większej liczby kobiet - twierdzi Anna Gołasz, rzeczniczka NWR Karbonia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Usunięto awarię w rejonie stacji kolejowej w Katowicach

Usunięto awarię infrastruktury w rejonie stacji kolejowej w Katowicach; przywracana jest rozkładowa jazda pociągów - przekazała w środę spółka PKP PLK. Uszkodzenie kabla zasilającego, do którego doszło we wtorek wieczorem, skutkowało awarią urządzeń sterowania ruchem, a w konsekwencji opóźnieniami pociągów.

O ile wzrośnie najniższa pensja? Stawka rządowa nie zachwyca, będą negocjacje

Ile wyniesie najniższa krajowa w 2027 roku? 5200 zł czy 4950 zł brutto? Rząd uchwalił oficjalną propozycję. Strona społeczna nie jest zadowolona, chce negocjować.

Awaria aplikacji dużego banku

Doszło do awarii aplikacji Banku Pekao - wynika ze środowego komunikatu banku. Chodzi o aplikacje na telefonach z systemem Android, w przypadku których są problemy m.in. z korzystaniem z Blika.

Artur Dyczko

Co po fedrowaniu? W Katowicach zapowiada się gorąca dyskusja

Prof. Artur Dyczko: Śląsk nie powinien być tylko regionem, który przechodzi transformację. Powinien być regionem, który uczy świat, jak transformację zabezpieczać.