Wydobycie źródłem premii

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Przypomnę, że od początku 2011 roku w kopalniach naszej firmy wysokość premii jest uzależniona od realizacji planu. Jeśli został zrealizowany, górnicy biorą pełną premię. Jeśli zostaje przekroczony, jest ona większa. Natomiast konsekwencją niewykonania planu jest utrata części premii przez załogę. Chcę dodać, że w kopalni, którą dotknęło takie cięcie, to dyrektor, po konsultacji ze związkami zawodowymi, przesądza, kto dostanie mniejszą premię i o ile - mówi Michał Mużelak

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rozmowa z Michałem Mużelakiem, dyrektorem Zespołu Dialogu Społecznego w Katowickim Holdingu Węglowym.

Rozmawiamy w przeddzień (13 lutego), drugiego już w tym roku, spotkania Zespołu Negocjacyjnego ds. Holdingowej Umowy Zbiorowej. Spodziewa się Pan nacisków związkowych liderów na wzrost zarobków?
Na pewno rozmowa o projekcji kształtowania wynagrodzeń w tym roku będzie jednym z istotnych wątków spotkania. Ale wspólnie ze społecznymi partnerami spojrzymy też na ubiegłoroczne wyniki firmy oraz rozliczenie funduszu płac, a także omówimy, zaaprobowany już przez radę nadzorczą, Plan Techniczno-Ekonomiczny na ten rok. Kwestia wynagrodzeń, to zawsze gorący temat. Już wcześniej związkowi partnerzy sygnalizowali, że chcą rozmawiać o podwyżkach. Na lutowym spotkaniu sprecyzują zapewne swoje oczekiwania w tym zakresie.

Filozofia strony społecznej - tak przynajmniej wynika z wypowiedzi niektórych liderów - jest mniej więcej taka: spółka zakończyła miniony rok ponad 150 milionami zysku, toteż słusznym jest, aby firma podzieliła się z załogą jego częścią.
Zyskiem - chcę zwrócić uwagę - rozporządza właściciel. Nie ma też powodu, aby epatować się jego wysokością. Nasza firma, jak kania dżdżu, potrzebuje środków na inwestycje i w tym kontekście wielkość zysku natychmiast blednie. Inwestycje łączą się zazwyczaj z utrzymaniem miejsc pracy, poprawą ich warunków i w tym sensie również załoga jest ich beneficjentem. Ale, oczywiście, na spotkaniu zespołu będziemy rozmawiali ze społecznymi partnerami o kształtowaniu tegorocznych wynagrodzeń.

Zapewne pojawi się inny, gorący również wątek: irytacji związkowców obciętą w styczniu premią motywacyjną.
Spodziewam się, że ta sprawa będzie zapewne jednym z głównych tematów. Od razu też, aby zachować właściwą miarę rzeczy,wyjaśniam, że tylko dwie kopalnie - Mysłowice-Wesoła i Wujek - miała w styczniu podciętą premię. Pozostałe dwie miały ją na wnioskowanym poziomie.

Te "nożyce" tną obiektywnie?
Przypomnę, że od początku 2011 roku w kopalniach naszej firmy wysokość premii jest uzależniona od realizacji planu. Jeśli został zrealizowany, górnicy biorą pełną premię. Jeśli zostaje przekroczony, jest ona większa. Natomiast konsekwencją niewykonania planu jest utrata części premii przez załogę. Chcę dodać, że w kopalni, którą dotknęło takie cięcie, to dyrektor, po konsultacji ze związkami zawodowymi, przesądza, kto dostanie mniejszą premię i o ile. Nie jest więc tak, że każdy traci jednakowo. Zarząd nie ingeruje w ten podział na poziomie zakładu.

Wyraziciele interesów pracowników nie mają powodów, aby się krzywić?
Mogę zrozumieć odmienne spojrzenie związkowców na niektóre kwestie z tej tak wrażliwej sfery. Ale o motywacyjnym systemie premiowania dyskutowaliśmy z nimi półtora roku, zaś praktykujemy go - przypomnę - rok. Z modyfikacjami, sugerowanymi przez stronę społeczną. Jego istota jest przejrzysta. O wielkości funduszu płac przesądza ilość wydobytego i sprzedanego węgla. Zatem to wielkość produkcji i wydajność określają płacowe możliwości spółki. Od tej prawdy niepodobna uciec. Myślę, że to uczciwe postawienie sprawy.

Pracowników biura zarządu też dotknęła ta styczniowa wpadka wspomnianych kopalń?
Też. I nasza premia, liczona w oparciu o wskaźnik średniej wszystkich kopalń, była niższa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rynek reaguje. Ceny gazu w Europie spadają

Ceny gazu w Europie spadają w środę, a w ciągu ostatnich 5 sesji zniżkowały o ok. 17 proc. Inwestorzy czekają na podpisanie porozumienia pokojowego pomiędzy USA a Iranem - informują maklerzy.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 34 - Grzegorz Wacławek | Wiceprezes ds. Restrukturyzacji w PGG

Grzegorz Wacławek, wiceprezes ds. Restrukturyzacji w Polskiej Grupie Górniczej, opowiada o tym, czym jest restrukturyzacja największej spółki górniczej w Europie — i dlaczego to nie to samo co zamykanie kopalń. W rozmowie poruszamy kwestię tego, jak PGG przygotowuje się na stopniowe odejście od węgla, co oznacza umowa społeczna i jak jest realizowana, jakie programy osłonowe są dostępne dla górników, na czym polega współpraca z Kolejami Śląskimi oraz jaka przyszłość czeka tereny pogórnicze.

Parlamentarzyści zwiedzili tereny byłej kopalni Rozbark

Tereny byłej kopalni Rozbark zobaczyli parlamentarzyści z całej Europy. W ramach wyjazdowego posiedzenia Komisji ds. Kultury Wymiaru Parlamentarnego Inicjatywy Środkowoeuropejskiej delegacja parlamentarzystów z kilkunastu europejskich krajów wizytowała wybrane obiekty województwa śląskiego, w tym zrewitalizowane tereny w Rozbarku.

Kanadyjska firma górnicza inwestuje w Polsce

Kanadyjska firma górnicza debiutuje na giełdzie i zbiera pochwały od polskiego premiera. Zbudują kopalnię?

Lumina Metals zadebiutowała 16 czerwca na GPW. Kanadyjska firma jest 402. spółką notowaną na warszawskim parkiecie.  Kilka tygodni temu spółka podpisała z KGHM list intencyjny dotyczący możliwej współpracy przy projekcie Nowa Sól. To jedno z największych niezagospodarowanych złóż miedzi i srebra w Europie.