Jesteś świadkiem ważnego lub ciekawego wydarzenia?

Wyślij informację SMS-em na numer 510 094 722* o treści:

  • co, gdzie, kiedy się wydarzyło,
  • swoje imię i nazwisko lub nick

lub

WYPEŁNIJ SZYBKI I PROSTY FORMULARZ

*SMS wg cennika operatora

Gospodarka: Polska bezpieczną przystanią?

Kategorie: Polityka i ludzie
Utworzone: czwartek, 9 lutego 2012
fot. ARC
W ciągu 36 miesięcy polskie obligacje przyniosły inwestorom 19,5 proc. zysku

W ostatnich trzech latach żadne obligacje nie byty zarazem tak zyskowną i bezpieczną inwestycją jak nasze - informuje Puls Biznesu na podstawie zestawienia agencji Bloomberg.

Polska gospodarka jest inwestycyjną bezpieczną przystanią - tak przynajmniej sugerują dane z rynku rządowych obligacji. Jak wynika z zestawienia opublikowanego przez agencję Bloomberg, obligacje skarbowe żadnego z 25 przebadanych krajów dla których agencja prowadzi wyliczenia, nie były tak dobrą inwestycją jak papiery polskiego rządu. Pokonaliśmy takie potęgi jak Niemcy, Szwajcaria czy USA.

W ciągu 36 miesięcy polskie obligacje przyniosły inwestorom 19,5 proc. zysku. Jeśli uwzględnić stopień ryzyka występujący przy tej inwestycji (czyli tzw. stopę zmienności), odsetki wyniosły 8,3 proc. Analogiczne dane dla Niemiec to zaledwie 4 proc., dla Szwajcarii 3,7 proc., a dla USA 3 proc. - Inwestorzy rezygnują z obligacji amerykańskich i przerzucają się na polskie - przekonuje Gyula Toth, strateg inwestycyjny w banku Unicredit.

Polski przepis na sukces to nie tyle wysokie oprocentowanie obligacji, ile ich duża stabilność. Tzw. wskaźnik zmienności z ostatnich trzech lat w przypadku naszych obligacji to tylko 2,3 pkt, co oznacza, że rynkowa cena przeciętnej obligacji niemal się nie zmienia. Przy takich zawirowaniach na rynkach finansowych to imponujące osiągnięcie.

Jak długo Polska utrzyma status bezpiecznej przystani? Według ekonomistów, jeszcze przez kilka lat nie mamy się o co martwić. - Główne argumenty za inwestowaniem w Polsce pozostaną bez zmian, w dodatku deficyt w finansach publicznych będzie spadał. Inwestorzy patrzą głównie na dane statystyczne, a te będą się w najbliższych latach poprawiać - mówi Ernest Pydarczyk, główny ekonomista BRE Banku.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Akceptuję regulamin serwisu Zapisz mnie do newslettera
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Często czytane

Rezygnacja głównego inspektora pracy

wtorek, 22 maja 2012

Jak dowiedział się portal górniczy nettg.pl, Anna Tomczyk - główny inspektor pracy - złożyła rezygnację ze czytaj całość

Solidarność blokuje wejścia do Sejmu

piątek, 11 maja 2012

W związku z pewnym już przyjęciem ustawy wydłużającej wiek emerytalny, Solidarność rozpoczyna blokadę wyjść czytaj całość

Debata emerytalna w miasteczku Solidarności

czwartek, 10 maja 2012

Przed sejmem w miasteczku namiotowym, gdzie drugi dzień protestuje NSZZ Solidarność trwa w czwartek (10 maja) debata czytaj całość

Solidarność kończy protest przed Sejmem

piątek, 11 maja 2012

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zdecydowała w piątek po godz. 18 o zakończeniu protestu przed Sejmem, czytaj całość

Senat (w większości) za ustawą o emeryturach

środa, 23 maja 2012

Większość koalicyjna zdecydowanie opowiada się za szybkim przyjęciem ustawy o emeryturach z FUS - powiedział w czytaj całość