Zatrudnienie: wychodzenie z luki pokoleniowej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Istotą polityki kadrowej w zakładach KHW jest harmonijne uzupełnianie luk po pracownikach odchodzących na emerytury

fot: Jarosław Galusek/ARC

Praca w górnictwie wciąż pozostaje atrakcyjnym zajęciem. Na biurkach personalnych kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego liczba podań o pracę czterokrotnie przewyższa liczbę wolnych posad. Na pewność zatrudnienia mogą liczyć absolwenci patronackich szkół górniczych oraz związani ze spółką stypendyści wyższych uczelni.

Zatrudnieniowa strategia spółki - jak akcentuje Waldemar Mróz, wiceprezes zarządu KHW ds. pracy - polega na tym, by nie dopuścić do repetowania luki pokoleniowej z lat 1995-2005, kiedy drzwi do personalnych w jej kopalniach były w ogóle zatrzaśnięte przed reflektantami na pracę. Jednak w rozpoczętym roku te drzwi zostaną wyraźnie wężej rozwarte niż w minionym.

W zakończonym roku zatrudnienie w firmie ustabilizowało się na poziomie niespełna 19 tys. pracowników. Było więc niewiele niższe od stanu z 2010 r., kiedy w zakładach spółki pracowały 19 242 osoby. Przyjęcia do pracy były zatem oszczędniejsze od liczby odejść. Oto w miejsce 1788 pracowników, którzy w minionym roku odeszli z zakładów spółki - największą (1 005 osób) grupę stanowiła gromada świeżo upieczonych emerytów - zaangażowano tylko 1554 pracowników, w tym 1306 spoza górnictwa.

Odrębną grupę stanowiło prawie 90 beneficjentów Programu Dobrowolnych Odejść. W 2010 r. z tej oferty skorzystało 280 pracowników. Bez jakiejkolwiek presji zrezygnowali z dalszego zatrudnienia w zamian za - średnio biorąc - nieco ponad 80 tys. zł brutto jednorazowego zadośćuczynienia. Wiceprezes Waldemar Mróz wzbrania się przed oceną programu w kategoriach czyjegokolwiek interesu.

- Był to na pewno trafiony pomysł. "Pakiet kontrolny" programu należał do pracujących w działach powierzchniowych kobiet - ilustruje skuteczność tego rozwiązania.

W tym roku planowane jest istotne - o 1 469 osób - zmniejszenie zatrudnienia. Łączy się to m.in. z gasnącą produkcją w schyłkowej kopalni Wieczorek. Tak więc w miejsce spodziewanych zwolnień 2397 osób, w tym 1261, które nabędą uprawnienia emerytalne, zakłady spółki zamierzają przyjąć jedynie 928 pracowników, w tym zaledwie 260 spoza górnictwa. Na specjalne traktowanie mogą liczyć absolwenci patronackich szkół średnich i młodzi inżynierowie kierunków górniczych, już na etapie studiów związani z firmą umowami stypendialnymi.

Pierwszą taką umowę o kształcenie spółka zawarła w 2001 roku. Dziś w czterech szkołach, związanych z firmą tego rodzaju porozumieniami, do górniczych specjalności przysposabia się około tysiąca uczniów. Dalsza setka przyszłych techników podziemnej eksploatacji złóż kształci się w holdingowej Spółce Szkoleniowej.

- Mimo że w 2012 roku planujemy przyjąć zdecydowanie mniej pracowników, w pierwszej kolejności jesteśmy otwarci właśnie na absolwentów szkół patronackich. Sądzę - będzie to zależało od aspiracji części spośród nich do dalszego kształcenia - że pracę w naszych kopalniach podejmie 170-180 młodych ludzi z górniczym przygotowaniem. Jednocześnie możemy liczyć na 50 stypendystów z wyższych uczelni, w tym - po raz pierwszy - na inżynierów przeróbki węgla - ilustruje rozmiary spodziewanego napływu młodej kadry wiceprezes ds. pracy.

Waldemar Mróz otwarcie potwierdził też, że zakładowe organizacje związkowe już w grudniu zasygnalizowały zarządowi spółki potrzebę rozmów na temat wynagrodzeń w 2012 roku. Jego zdaniem przyjdzie na nie pora, kiedy znane już będą wyniki firmy w minionym roku.

- W zakończonym roku płace były kształtowane w oparciu o algorytm wydajności. W ocenie zarządu generalnie spełnił on oczekiwania, a jednocześnie obu stronom dał możliwość sprawdzenia jego przydatności. W rozmowach z partnerami społecznymi będzie zapewne doskonalony, chociaż z zachowaniem zasady, że zarobki muszą być zależne od wyniku - zarysował przestrzeń przyszłych rozmów wiceprezes Mróz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego