Kopanie węgla po amerykańsku

Bruniany kaj

fot: Kajetan Berezowski

Dla Casa Bruniany’ego górnictwo to nie tylko praca, ale niemalże hobby

fot: Kajetan Berezowski

Brak specjalistów do pracy w kopalniach wymusił na przedsiębiorcach reaktywowanie szkolnictwa zawodowego.

Targi górnicze w Katowicach odwiedzał praktycznie od początku ich istnienia. To on przywiózł z sobą zza oceanu do Polski jeden z pierwszych kombajnów chodnikowych z napędem elektrycznym. Dziś pracuje dla światowego potentata w dziedzinie produkcji maszyn górniczych, amerykańskiego Joya.

Cas Bruniany, bo o nim mowa, mógłby o górni-ctwie w Stanach Zjednoczonych opowiadać godzinami. To nie tylko jego codzienna praca, ale niemalże hobby.

- W biznesie ryzykować trzeba, w przeciwnym razie nie ma co marzyć o utrzymaniu się na rynku. Mnie też swego czasu wysłano za wielką wodę z nie lada zadaniem - miałem pokazać, jak wygląda amerykańska produkcja i oczywiście znaleźć na nią zbyt. Kiedy po raz pierwszy pojawiłem się w Katowicach, a było to ćwierć wieku temu, tłumaczono mi, że tracę czas.

"Stary, czyś tym oszalał? Toż to nie Ameryka, tylko Europa. Tu konkurencja na rynku maszyn jest ogromna. Anglicy, Francuzi, Niemcy. Nie dasz rady, wracaj do swoich kopalń w Pensylwanii i tam rób interesy" - śmiali się koledzy z dużych firm. A ja twardo parłem do przodu i po kilku latach zdołałem ulokować w Polsce kilka maszyn. W kopalni Czeczott zanotowano nawet dzięki kombajnowi chodnikowemu z napędem elektrycznym rekordowe wydobycie. To był początek lat dziewięćdziesiątych - wspomina Cas Bruniany.

Obecnie w polskich kopalniach węgla kamiennego pracuje ponad trzydzieści kombajnów wyprodukowanych przez Joy, czyli jedna trzecia krajowego rynku.

Ekologia na pierwszym miejscu
W Stanach Zjednoczonych firma jest bezkonkurencyjna. Dostarcza maszyny i urządzenia do 1600 zakładów wydobywczych, od tych najmniejszych, należących do pojedynczych rodzin i wydobywających ciężarówkę węgla dziennie, do kolosów produkujących 100 mln t surowca rocznie. Ogółem wydobycie sięga 1 mld t.

- W sumie mamy w Stanach 52 ściany. Większość kopalń stosuje system komorowo-filarowy. Dwie kopalnie mają po dwie ściany, reszta po jednej. Węgiel z odkrywek w Wyoming nie jest w zasadzie węglem brunatnym, a raczej młodym węglem kamiennym o niższej wartości kalorycznej. Jeszcze niedawno sporo się tam inwestowało w nowe zakłady, podobnie jak w Pensylwanii. Teraz amerykańskie górnictwo znajduje się w stanie zastoju. Odczuwalny jest duży nacisk na ochronę środowiska. Stany Zjednoczone należą do największych oponentów protokołu z Kioto, lecz nasze ministerstwo środowiska usiłuje wprowadzać bardzo surowe normy związane z emisją dwutlenku węgla do atmosfery. W Kongresie zaś trwają niekończące się dyskusje o przyszłości energetyki.

Zawieszono nawet budowę elektrowni i realizację wielu inwestycji w energetyce - opowiada dalej Bruniany.

Rozległy obszar Stanów Zjednoczonych jest zasobny w bogate złoża surowców mineralnych, nie tylko węgla. W wydobyciu wielu z nich USA zajmuje czołowe miejsce w świecie. Podstawą rozwoju energetyki są naturalnie węgiel kamienny oraz ropa naftowa i gaz ziemny. Rosnące w ostatnim czasie zapotrzebowanie przemysłu amerykańskiego na surowce mineralne sprawiło, że duży nacisk kładzie się dziś na politykę ich oszczędzania poprzez import, zmniejszając własne wydobycie.

Będzie gorączka węgla
- Zawieszenie broni trwa, ponieważ nie wiadomo, jak potoczą się dalej losy energetyki i czy zapotrzebowanie na węgiel wzrośnie. Z jednej strony taka sytuacja sprzyja stabilizacji branży. Wydobycie na stałym poziomie, liczba kopalń maleje, utrzymują się tylko najlepsze, sprzęt jest coraz wydajniejszy i ludzie lepiej pracują. Z drugiej jednak strony mechanizacja ogranicza zatrudnienie. Sytuacja staje się wypisz wymaluj podobna do tej, która ma miejsce w Polsce. Kopalnie nie przyjmowały przez ostatnie lata nowych pracowników. Zamknięto szkoły przygotowujące do pracy w górnictwie. Zatrudnienie w branży spadło o prawie 20 procent, do 80 tysięcy. Starsze pokolenie odchodzi na emerytury. Zaczęło brakować specjalistów - opowiada Bruniany.

W ostatnim czasie przedsiębiorstwa górnicze zdecydowały się reaktywować szkoły górnicze. Coraz popularniejsze stają się również studia dzienne i zaoczne na kierunku eksploatacja złóż.
Wiele wskazuje na to, że Stany Zjednoczone czeka niebawem kolejna gorączka, tym razem nie złota, lecz węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Oszczędny jak Fin. Ale Polak też ma co nieco w "skarpecie"

Ponad 117 mld zł, czyli 3 proc. oszczędności Polaków na koniec 2025 r. trzymanych było w akcjach spółek giełdowych. To wynik plasujący nas na 19. miejscu w Unii Europejskiej, tym samym co Włochy. Najwięcej swoich oszczędności w akcje inwestują Finowie, ponad 13 proc.

Państwowy gigant powołał do rady nadzorczej dwóch nowych członków

Obradujące we wtorek w Płocku Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu powołało do rady nadzorczej, na wniosek Skarbu Państwa, prezesa KGHM Polska Miedź Remigiusza Paszkiewicza i Marcina Siudy, dyrektora pionu finansów w Polskim Holdingu Hotelowym. Po tych głosowaniach obrady się zakończyły.

1692347548 2praca

Liczba pracujących w Polsce obcokrajowców wzrosła o ponad 77 tys.

W ostatnim dniu grudnia 2025 r. pracę w Polsce wykonywało ponad 1,141 mln cudzoziemców, a więc o 7,2 proc. więcej niż w ostatnim dniu grudnia 2024 r. - podał we wtorek GUS. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,3 proc.

Maj najlepszym piątym miesiącem Katowice Airport w jego historii

Tegoroczny maj był pod względem liczby pasażerów najlepszym piątym miesiącem katowickiego lotniska w jego historii. Choć ruch czarterowy spadł o 3,7 proc. rdr., ruch regularny wzrósł o 23,3 proc. rdr., co przełożyło się na wzrost ogółem o 9,2 proc. rdr. i ponad 716 tys. obsłużonych podróżnych.