Ta strona używa plików cookie. Jeżeli pozostajesz na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie.

Najnowsze tweety:

https://twitter.com/nettgpl


REKLAMA

Chiny - węglowa potęga łaknie węgla

Kategorie: Raporty
Typ: Świat
Utworzone: piątek, 28 grudnia 2012 Autor: Adam Maksymowicz Źródło: portal górniczy
fot. Krystian Krawczyk
Nawet w sercu biznesowym Szanghaju można zobaczyć płynące po Jangcy barki z węglem

Na tle burzliwego rozwoju nadmorskich prowincji chińskiego państwa pojawiają się spekulacje o możliwości ewentualnego rozpadu tego kraju. Bogate wschodnie prowincje nie chcą płacić podatków i redystrybuować swojego bogactwa na rzecz zachodnich zacofanych regionów.

Poglądy takie są przejawem zachodniej - czytaj europejskiej i amerykańskiej - polityki "życzeniowej", która być może ma nawet swoich zwolenników, ale ich znaczenie jest całkowicie nieistotne. Wynika to z prostej współzależności surowcowo-energetycznej obu tych części Chin. Otóż około 3,5 miliarda ton węgla, który spalany jest w chińskich elektrowniach, wydobywany jest w centralnych i zachodnich częściach kraju. Bez pochodzącej z zachodu Chin energii, jej wschodnie regiony nie mogłyby produkować tego, co kupuje od nich reszta świata. Bez zachodnich dostaw przede wszystkim węgla kamiennego wszystkie przemiany chińskiego państwa w światowe mocarstwo nie mogłyby mieć miejsca.

Kropla w morzu potrzeb

Do portów wschodniej części Chin dostarczany jest węgiel kamienny z całego świata - około 100 milionów ton rocznie. Import ten to przysłowiowa kropla w morzu potrzeb i nie przekracza on 3 procent własnej produkcji. Dlatego dla chińskiej gospodarki import węgla jest ważnym, ale mimo to tylko marginalnym uzupełnieniem własnego wydobycia. Za to winduje ceny węgla na rynkach światowych.

Po drugie skala tego importu ze względów czysto technicznych i organizacyjnych osiąga swoje graniczne możliwości przeładunkowe portów i morskich dostaw. Chiny, jeżeli nadal chcą się rozwijać w dotychczasowym tempie, muszą dbać o wydobycie własnego węgla kamiennego, który jest na zachodzie tego ogromnego kraju, a służy rozwojowi wschodu. Węgiel kamienny w Chinach stał się jednym z najważniejszych filarów mocarstwowej potęgi tego państwa. Dlatego warto przyjrzeć się jego obecnej sytuacji w Państwie Środka.

Zamykają kopalnie węgla kamiennego

Decyzja ta wydaje się paradoksalna. Chiny, aby zwiększyć swoje możliwości wydobywcze, zamykają kolejne kopalnie! Z okazji odbywającego się w Pekinie XVIII Zjazdu Komunistycznej Partii (listopad 2012), najwyższe władze tego państwa postanowiły radykalnie poprawić bezpieczeństwo pracy w kopalniach węgla kamiennego. W końcowych dniach października Państwowa Administracja Bezpieczeństwa Pracy wysłała swoich inspektorów w celu przyspieszenia zamykania najbardziej niebezpiecznych kopalń. Dotyczy to przede wszystkim kopalń znajdujących się na terenie Mongolii Wewnętrznej, Shanxi i Shaanxi, skąd pochodzi ok. 60 procent wydobycia węgla w Chinach.

Decyzje w tej sprawie zapadły, kiedy na kilka dni przed Zjazdem KPCH w jednej z kopalń Mongolii Wewnętrznej w wyniku wybuchu gazu uwięzionych pod ziemią zostało sześć osób. Poprawa bezpieczeństwa pracy w Chinach jest nadal niezadowalająca. Zeszłego roku w kopalniach węgla kamiennego zginęło 1973 osoby, rok wcześniej było to 2433 górników. Dla porównania w USA, które są drugim światowym producentem węgla kamiennego, w minionym roku zginęło 48 osób. Ilość wypadków śmiertelnych w przeliczeniu na tony wydobycia jest kilkanaście razy większa niż w Stanach Zjednoczonych. Chiny chcą również pod tym względem przynajmniej dorównać, a nawet przegonić USA.

Zamykanie chińskich kopalń węgla kamiennego dotyczy przede wszystkim prywatnych firm, które odpowiadają za wydobycie blisko 50 procent węgla kamiennego. Sprawdzianem tego systemu ma być hasło: "zerowej ilości wypadków w czasie Zjazdu KPCH". Dzieje się to w sytuacji kiedy wydobycie węgla kamiennego z roku na rok wzrasta w granicach ok. 5 procent. Egzekwowanie decyzji o zamykaniu kopalń jest dużo bardziej restrykcyjne niż kiedykolwiek przedtem.

W prowincji Shaanxi dla 31 kopalń cofnięto licencje, a następnie wyłączono im zasilanie w energię. W dalszej kolejności ma być zamkniętych ok. 100 kopalń, a 200 dalszych w ciągu najbliższych trzech lat. Do 2015 roku ma być zamkniętych ok. 20 000 nie posiadających licencji kopalń węgla kamiennego! Ich zamknięcie powoduje znaczne zwiększenie wydobycia w dużych państwowych korporacjach takich jak Shanxi Węgiel Koksowy Group Ltd, China Shenhua Energy Co, Yanzhon Coal Mining Co, China Coal Energy Co. Ich akcje w wyniku zamykania najbardziej niebezpiecznych kopalń poszyły o kilka procent w górę.

Chińskie zasoby węgla kamiennego w skali 100 miliardów ton wystarczą jeszcze na około ćwierć wieku. Przez ten czas kraj ten musi zapewnić sobie równorzędne dostawy z najbliższych sąsiednich krajów.

Tavan Tolgoi

Jedna z przyczyn tego stanu rzeczy leży też w Mongolii. Tam na Pustyni Gobi w odległości ok. 270 km od chińskiej granicy Rosjanie w 1945 roku odkryli kolosalne złoże węgla kamiennego. Jego zasoby dostępne od powierzchni ziemi ocenia się w tym regionie na 125 miliardów ton! Obecnie już udokumentowane i udostępnione zasoby to 7,5 miliarda ton. Z tego jedna czwarta to wysokiej jakości węgiel koksowy.

Obszar podzielony jest na sześć sekcji. Głównym udziałowcem w jego eksploatacji jest mongolska spółka Erdenes MGL oraz Minining Corporation. Złoże to w niewielkiej skali było eksploatowane od lat sześćdziesiątych minionego wieku. Z powodu braku infrastruktury komunikacyjnej było to wydobycie liczone w setkach tysięcy ton rocznie. Teraz już są miliony wożone wielkogabarytowymi samochodami do pobliskich Chin.

O prawo do jego eksploatacji walczą wszystkie liczące się pobliskie państwa. Mongolii zależy na dywersyfikacji inwestorów, aby nie być zdominowanym przez chińskiego sąsiada. Oferty złożyły firmy z USA, Chin, Japonii, Korei Południowej oraz z Rosji. Obecnie czynna odkrywka ma już kilkanaście poziomów eksploatacyjnych węgla kamiennego w jednym pokładzie! Niezależnie od tego, kto obejmie główne prawa do jego eksploatacji, prawie całość pochodzącego stąd wydobycia ma być kierowana do Chin. Początkowe wydobycie na skalę przemysłową ma osiągnąć ok. 15 milionów ton węgla koksującego w 2015 roku, a docelowo ma być to ok. 30 milionów ton. Trwają prace nad budową magistrali kolejowej mającej połączyć kopalnię z Chinami i rosyjską magistralą BAM. To jedna z przyczyn mniejszego zainteresowania się Chin importem węgla kamiennego od dotychczasowych jego dostawców.

Syberyjska alternatywa

Reforma górnictwa węgla kamiennego w Chinach zmierza do zaspokojenia coraz większych potrzeb tamtejszych elektrowni opartych na tym paliwie. Presję na zwiększony import węgla stwarza porównywalna do chińskiej gospodarka Indii. Kraj ten nie ma takich możliwości jak Chiny i skazany jest na coraz większy import. Nadmiar węgla na światowym rynku spowodowany eksportem z USA jest chwilowy, gdyż Amerykanie w dłuższej perspektywie wolą zamknąć kopalnie, niż fedrować na granicy opłacalności. W tej sytuacji wydaje się konieczne inwestowanie w eksploatację łatwo dostępnych złóż węgla kamiennego na świecie.

Najkorzystniejszym kierunkiem może być tu Syberia, gdzie Rosjanie równie chętnie przyjmą nasz kapitał jak chiński, czy każdy inny na oferowanych tam preferencyjnych warunkach współpracy. Najważniejsze jest tu Kuźnieckie Zagłębie Węglowe (Kuzbas), które położone jest w obwodzie kemerowskim i nowosybirskim na Syberii Zachodniej. Złoża węgla zalegające na tym terenie uważane są za jedne z największych na świecie. Szacuje się, że ich zasoby wynoszą ponad 600 mld ton. Jak podaje majowy (2012) biuletyn Ambasady RP w Moskwie zasoby jakucko-leńskiego okręgu węgla kamiennego łącznie wynoszą około 5 bilionów ton! Ich wielkość jest w stanie na setki lat zaspokoić nie tylko chińskie, ale i światowe zapotrzebowanie na węgiel kamienny.

Złoża znajdują się na powierzchni ok. 1 miliona kilometrów kwadratowych, czyli na obszarze trzy krotnie większym od Polski. Są one przygotowywane do eksploatacji w ramach podjętego przez Rosję programu aktywizacji Syberii. Jej pierwszy etap obejmujący budowę infrastruktury komunikacyjnej wchodzi aktualnie do realizacji z przewidywanymi nakładami w skali ok. 125 miliardów dolarów. Surowy syberyjski klimat i odległości liczone w tysiącach kilometrów mimo odkrywkowej eksploatacji powodować będą wzrost jego ceny na rynkach światowych.

Skromny partner

Chiny, nazywane fabryką świata, dla swojego istnienia potrzebują coraz większych ilości węgla kamiennego, którego nic nie jest w stanie zastąpić. Na razie zasadnicze potrzeby pokrywają one we własnym zakresie ze swoich zachodnich i centralnych regionów. Przygotowują jednak zaplecze na kolejne lata w Mongolii i na Syberii.

Wydaje się, że Polska poprzez własne studia w tym zakresie, dorobek naukowy i techniczny może być skromnym, ale zawsze potrzebnym partnerem do zagospodarowania azjatyckich złóż węgla kamiennego. Polska inicjatywa w tym zakresie wydaje się być niezbędna. Tym bardziej, że w czasach, kiedy nie było państwa polskiego, nasi specjaliści uczestniczyli w najważniejszych odkryciach syberyjskich złóż węgla kamiennego. Teraz mamy szansę na powtórzenie tego sukcesu.

Zobacz wszystkie z: Raporty

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Akceptuję regulamin serwisu
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

REKLAMA

reklama
220x100_cbidgp

Często czytane

Większość o nich marzy, nieliczni je kupują

W Polsce sprzedaje się coraz więcej samochodów luksusowych, których ceny rozpoczynają się od 600 tys. zł. Wraz z czytaj całość

Wakacje: połowa Polaków zostaje w domu

Połowa Polaków (49 proc.) nie ma w tym roku żadnych letnich planów wyjazdowych; na urlop wybiera się nieco ponad czytaj całość

Podwyższył się poziom upadłości...

W drugim kwartale 2014 roku upadły 224 przedsiębiorstwa. To o niemal 20 proc. więcej niż w pierwszych trzech czytaj całość

Polskie firmy chcą zwiększyć wydatki na B+R

Mimo braku zachęt podatkowych i skomplikowanych procedur uzyskiwania dotacji ponad połowa polskich firm planuje w czytaj całość

Coraz więcej milionerów

W ubiegłym roku 14,7 tys. Polaków zadeklarowało ponad milion złotych dochodów; w samej stolicy 2,5 czytaj całość