Jesteś świadkiem ważnego lub ciekawego wydarzenia?

Wyślij informację SMS-em na numer 510 094 722* o treści:

  • co, gdzie, kiedy się wydarzyło,
  • swoje imię i nazwisko lub nick

lub

WYPEŁNIJ SZYBKI I PROSTY FORMULARZ

*SMS wg cennika operatora

Bytom: chcą odwołania prezydenta Koja

Kategorie: Polityka i ludzie
Typ: Kraj
Utworzone: wtorek, 7 lutego 2012 Autor: AZ Źródło: portal górniczy
fot. Maciej Dorosiński
Piotr Koj jest prezydentem Bytomia od 2006 roku

14 tysięcy podpisów zebrać muszą pomysłodawcy referendum w sprawie odwołania prezydenta Bytomia, aby ich inicjatywa doszła do skutku. Na pomysł organizacji referendum wpadło pięcioro mieszkańców miasta, wzburzonych m.in. projektem reorganizacji oświaty.

Inicjatorzy akcji tłumaczą, że ich pomysł to reakcja na postawę władz miasta, które unikają wszelkiego dialogu w głośnej sprawie likwidacji bytomskiego Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych. Przypomnijmy, że uczniowie szkoły, rodzice i nauczyciele, na początku bieżącego roku w proteście wobec tej decyzji, przeprowadzili strajk okupacyjny. Strajk przez ogólnopolskie media komentowany był jako przykład "deficytu dialogu społecznego". Plan prezydenta Bytomia zakłada, że w tym roku z mapy miasta znikną, oprócz Elektronika, także trzy licea ogólnokształcące, dwa gimnazja i jeden zespół szkół specjalnych.

Jednak reorganizacja oświaty to nie jedyny zarzut pod adresem prezydenta Koja i jego zastępców. Mieszkańcy zarzucają włodarzom Bytomia niegospodarność i zatrudnianie w magistracie osób spoza Bytomia, mimo ogromnego bezrobocia wśród mieszkańców miasta. Dodatkowo trzy funkcjonujące w mieście spółdzielnie mieszkaniowe zaprotestowały przeciw podjętej przez radnych uchwale dotyczącej wprowadzenia nowego podatku, tzw. opłaty deszczowej.

Prezydent Piotr Koj w związku z akcją wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że "Demokracja, jako ustrój, daje mieszkańcom wiele możliwości udziału i wpływu na władzę". Tłumaczy także, że jego działania mają na celu jedynie rozsądne zarządzanie majątkiem miasta i dlatego bywają niepopularne.

Na zebranie głosów poparcia w sprawie organizacji referendum pomysłodawcy akcji mają 60 dni. Listy, na których wpisać można swój głos poparcia znajdować się będą we wszystkich większych zakładach pracy, w tym oddziałach Kompanii Węglowej. Zbieraniem podpisów zajmą się także związki zawodowe i organizacje społeczne.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Akceptuję regulamin serwisu Zapisz mnie do newslettera
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Często czytane

Rezygnacja głównego inspektora pracy

wtorek, 22 maja 2012

Jak dowiedział się portal górniczy nettg.pl, Anna Tomczyk - główny inspektor pracy - złożyła rezygnację ze czytaj całość

Solidarność blokuje wejścia do Sejmu

piątek, 11 maja 2012

W związku z pewnym już przyjęciem ustawy wydłużającej wiek emerytalny, Solidarność rozpoczyna blokadę wyjść czytaj całość

Debata emerytalna w miasteczku Solidarności

czwartek, 10 maja 2012

Przed sejmem w miasteczku namiotowym, gdzie drugi dzień protestuje NSZZ Solidarność trwa w czwartek (10 maja) debata czytaj całość

Solidarność kończy protest przed Sejmem

piątek, 11 maja 2012

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zdecydowała w piątek po godz. 18 o zakończeniu protestu przed Sejmem, czytaj całość

Senat (w większości) za ustawą o emeryturach

środa, 23 maja 2012

Większość koalicyjna zdecydowanie opowiada się za szybkim przyjęciem ustawy o emeryturach z FUS - powiedział w czytaj całość